Inspiracja

Najlepsze połączenia kolorystyczne

Dzisiaj prezentuję Wam moje ulubione połączenia kolorystyczne. Lubię mieszać ze sobą kolory tak, żeby było jak najprościej. Staram się ograniczać tylko do dwóch barw, bo takie połączenie jest najbardziej efektowne. Każda z barw jest wtedy momentalnie zauważona i wyeksponowana w odpowiedni sposób. Nie wszystkie zestawy widziałabym na sobie w postaci ubrań, niektóre z nich po prostu bardzo cieszą moje oczy nie tylko w kontekście mody, samo patrzenie na nie jest dla mnie przyjemnością. Z różnych względów podobają mi się poniższe pary kolorów.

Biel z brązem – kocham ten zestaw kolorów głównie we wnętrzach. Uwielbiam białe ściany i drewniane podłogi, do tego meble z drewna i papierowe dekoracje. Kojarzy mi się to z harmonią i naturalnością. O tym zestawieniu nigdy nie zapominam, uważam, że jest najlepszą podstawą do urządzenia przytulnego wnętrza. Można z takiej pozycji startowej iść dalej w naturę dokładając na przykład zielone kwiaty i materiały czy dywany w etniczne wzory. Można dodawać metalowe zdobienia, korzystać z pięknych: miedzi, złota i srebra i tworzyć ciut industrialne wnętrza. Można po prostu zostawić biel i brąz samym sobie, możliwości wydaje się być nieskończenie wiele. połączenia kolorystyczne - biel z brązemBiel z zielenią – ostatnio mam bzika na punkcie wzoru liści palmowych na białym tle. Niewątpliwie wykorzystam to połączenie latem. Biel i zieleń to dla mnie tajemnica. Mam wrażenie, że o dziwo, takie zestawienie kolorystyczne – bez użycia czerni – emanuje mrokiem. Biel jest najlepszym tłem do wyeksponowania piękna natury. Przez swoją surowość biel pozbawia kwiaty, tego z czym są stereotypowo kojarzone –> słodkości.połączenia kolorystyczne - biel z zieleniąKobalt ze złotem – najbogatsze zestawienie dwóch kolorów. Osoby, które łączą te dwie barwy wiedzą co robią. Nigdy nie odwrócę wzroku od kobiety w chabrowej sukience i złotej biżuterii. Sama nie używam tych dwóch kolorów jeżeli chodzi o mój sposób ubierania, bo wyglądam w nich blado. Ale gdybym była ciemnowłosą dziewczyną o ciepłej karnacji traktowałabym kobalt i złoto jako moje asy w rękawie. Zdecydowanie wiodącą barwą w tym zestawie jest niebieski, złoto ma być tylko akcentem. połączenia kolorystyczne - kobalt ze złotemCzerń z fuksją – bardzo trudne i potencjalnie niebezpieczne zestawienie, którego często używam. Nie mogę sobie pofolgować kobaltem, więc biorę czerń i zestawiam z odrobiną fuksji. Czerń jest podstawą, a fuksja jedynie nieśmiałym dodatkiem, który robi efekt. Te dwa kolory są jakby stworzone dla siebie. Uwielbiam mieć usta muśnięte fuksjową szminką lub szyję owiniętą apaszką w tym kolorze. Widzę też możliwość ubrania się na czarno i dodania do tego różowych szpilek, ale nie podoba mi się przestawienie tych proporcji. Powiedziałabym „nie” różowej sukni i czarnym akcesoriom.połączenia kolorystyczne - czarny z fuksjąSzarość z seledynem – szarość ogólnie w połączeniu z neonowymi kolorami wygląda wspaniale, ale dla mnie najbardziej urzekające i świeże jest połączenie z soczystą limonką. Żeby umiejętnie wyeksponować neonowy kolor potrzebny jest spokojne i surowe tło. Dlatego seledynowy będzie się pięknie prezentował z czernią, bielą lub właśnie szarym. To zestawienie jest w moich oczach energią, sportem i nowoczesnością. Już patrząc tylko na te kolory przybywa mi sił i ochoty na jakieś działanie. połączenia kolorystyczne - szary z neonemLawenda ze srebrem – sama nigdy nie stosowałam tego połączenia, ale gdy zamykam oczy i wyobrażam sobie idealnie nakryty stół to widzę cekinowy srebrny obrus, lawendowe serwetki, białe talerze, kryształowe kieliszki, srebrną zastawę i piękne róże w lawendowym kolorze stojące na środku w srebrnym wazonie. Kiedy myślę o srebrze i lawendzie mam skojarzenie ze spokojem, elegancją, wytwornym przyjęciem, ślubem i romantyczną muzyką.połączenia kolorystyczne - lawenda ze srebremChciałabym żebyście w komentarzach napisały dwie rzeczy. Po pierwsze które z tych zestawów kolorów Wam się najbardziej podobają. Po drugie jakie jest Wasze JEDNO ulubione zestawienie kolorów. Zrobię oddzielnego posta z kolażami Waszych zestawień, który będzie wyglądał w ten sposób, że obok kolażu będzie imię osoby, która zaproponowała dany zestaw kolorów. Zobaczymy czy dobrze zilustruje Wasze preferencje :)

KOMENTARZE

  1. Marta

    Wszystkie Twoje zestawienia są urzekające, kobalt i fuksja, wreszcie wiem, jak się nazywają te kolory :-) Mojej córeczce jest uroczo w fuksjowym odcieniu „różu” :-) a przy okazji wspomnę, że dzięki Tobie znalazłam swój zapach „For her” Rodrigueza :-)

  2. Agata Ch

    Z Twoich zestawień najbardziej odpowiada mi biel z brązem. Zwłaszcza ciepłe odcienie bieli są piękne zestawione z brązem. :)
    Chociaż kobalt ze złotem i czerń z fuksją też są super.

    Jedno ulubione zestawienie? Hmmm… Ciężko wybrać. Chyba brąz z przytłumionym różem. :)

  3. Monika

    Z powyższych połączeń najbardziej zaintrygowało mnie srebro z lawendą, nie wpadłam na to, że tego typu połączenie może wyglądać tak elegancko, subtelnie, i elegancko. Bardzo na plus!

    Jeśli chodzi o mój typ to od dawna niezmiennie kobalt i limonka (limonka z przewagą zieleni, nie żółci). UWIELBIAM! Z tym, że wolę przewagę kobaltu, a limonka w detalach ;)

    Pozdrawiam, i z niecierpliwością czekam na wpis ze wszystkimi zestawieniami z komentarzy :)

  4. olimpia

    Biel + zieleń jest boska, ale najbardziej spodobała mi się szarość + limonka. Okazuje się, że nawet neony mogą być szykowne. Natomiast moje ulubione połączenia, to czerń + szmaragd. Pozdrawiam Cię ciepło i wysyłam buziaki w Brzuszek! :)

  5. em

    Marysiu, z Twoich propozycji brąz z bielą.. a z moich brąz w odcieniu ciepłego dębu i głęboki ciemny szary :)

  6. Meg

    najbardziej mi sie podoba biel+zieleń

    moje ulubione? zimna biel + ecru

    (oczywiście nie ubieram się tak bo a) wyglądałabym jak pasztet b) oblałabym się kawą w ciągu pierwszych 10 minut od wyjścia z domu ale uwielbiam takie zestawienia gdzie głowną rolę grają dleikatne niuanse miedyz odcienie, fakturą, połyskiem)

  7. Cicha Woda

    Zatrzęsienie komentarzy:)
    Mario, jak ujawnią się wszystkie Twoje fanki to będziesz miała co robić aż do rozwiązania;)

  8. Kinia

    Osobiście bardzo lubię połączenie BRĄZU (kawy z mlekiem) z TURKUSEM lub ZIELENIĄ.
    Taki mix kojarzy mi się ze stylem safari,a ten bezpośrednio z latem, ciepłem, słońcem, przygodą.

  9. Nataliee

    Kobalt- złoto, najbardziej mi sie spodobała ta para.
    Jesli chodzi o mnie to uwielbiam połączenie turkusu ze złotem, kojarzy mi się z orientalnym wschodem, jest w tym coś dzikiego i porywającego.

  10. Nina Wum

    Kobalt ze złotem rządzi, choć ja wolę kobalt z oksydowaną miedzią.
    Moim ulubionym połączeniem kolorystycznym jest nasycony morski i blade złoto. Rzadko tak się noszę na co dzień (co, że tylko dwa kolory? Eeee?!…) ale gdybym została zmuszona do zbudowania szafy wyłącznie na dwóch barwach, to byłyby te.

  11. fanka zielonej herbaty

    Piekne polaczenia. Oczy sie ciesza :-)

    Mario, jak sie czujesz? Wszystko u Ciebie w porzadku? Jak malenstwo? Przesylam usciski!

  12. szpiegula

    hm, z tych połączeń: to najbardziej biel + brąz.

    ale sama, nie umiałabym się ograniczyć do dwóch kolorów, i do bieli i brązu dodałabym czerwień.
    a w wersji ubraniowej- np. też taka trójca: niebieskie dżinsky, biała koszulka, i czerwony cweter.

  13. Marja

    A ja trochę z innej beczki.
    Opisałaś szczegółowo kolorystyczne typy urody i w związku z tym mam pytanie. Czy typ kolorystyczny zostaje z nami przez całe życie, czy raczej ewoluuje wraz ze zmianami zachodzącymi wraz z upływem czasu (czyt. starzeniem)? I, po drugie, czy u dzieci można mówić o typie kolorystycznym jak u dorosłych? Pytanie swoje motywuję następująco: mam trzy córki, każda inna (złocista blondynka z brązowymi oczętami, szatynka z ciemną karnacją i brązowymi oczami, platynowa blondynka o jasnej cerze i niebieskich oczach). Oczywiście noszą ubrania jedna po drugiej (w pewnym wieku różowy i tak jest najładniejszy) ale zauważyłam, że w czym jedna wygląda przepięknie, drugiej nie za bardzo pasuje.
    Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

    • Marta

      A ja, ja też mogę odpowiedzieć? ;)

      Ewoluuje!
      Przecież noworodki mają niebieskie oczy, czasem czarne włosy, które gubią zupełnie, by na ich miejsce wyrosły nowe, w zupełnie innym odcieniu, czasem mają oliwkową cerę, która po tygodniu czy dwóch znika. Noworodek to skrajny przykład. Ale pokazuje, że kolor i odcień włosów, cery i oczu się z wiekiem zmienia. We Włoszech czarnowłosi rodzice mają blond dzieci, choć z ciemną oprawą oczu.

      Dzieci najczęściej ubiera się w pastelowe i nasycone kolory. Nie bez powodu. Ciemne i zgaszone kolory je zwykle przytłaczają, nie pasują.
      Malujemy się, by wyglądać ładniej. Co to znaczy ładniej? Najczęściej młodziej i zdrowiej. Co robimy w makijażu? Podnosimy kontrast, przyciemniamy oprawę oczu i dodajemy koloru ustom. Więc stawiam na to, że z wiekiem tracimy głównie kontrast.

      Wiosna na pewno może się zamienić w jesień, tak się chyba nawet często dzieje. Typy intensywne i prawdziwe mogą przejśc w zgaszone lub ciemne, a ciemne w zgaszone. Ale to, w jaki typ urody się konkretnie przejdzie to chyba jednak sprawa indywidualna. Zastanawiam się, czy może się zmienić ciepłota typu urody, tu chyba będą najmniejsze zmiany, choć też pewnie się zdarzają. Tak się nawet zastanawiam teraz, czy zamiast walczyć podkładami z „pożółkniętą” albo „zszarzałą” z powodu wieku cerą nie lepiej zrewidować swoją wiedzę na temat typu kolorystycznego, do którego się należy?

  14. Anka

    Twój blog jest moim estetycznym Everestem ;-) (znaczy tak cieszy me oko…). I proszę nie przestawaj, nawet jak już Cię macierzyństwo pochłonie za czas jakiś ;-)
    Z zestawów kolorystycznych proponowanych przez Ciebie ja stosuję fuksję. Lecz nie z czernią (w czerni wyglądam bardzo blado) ale z bardzo ciemną szarością czyli antracytem. A moje ulubione zestawienie kolorystyczne wszech czasów to jednak jest granat i biel. Nie skojarzony z szkołą a raczej wakacjami nad morzem. Nie wiem jakim jestem typem kolorystycznym, mimo przestudiowania postów na ten temat. Kiedyś myślałam, że lato ze mnie, ale gdy zarzuciłaś niuansami typu „mocne” i „stonowane” zaczełam mieć wątpliwości – bo może jednak jestem „stonowaną zimą”???

  15. Weronika

    kobalt ze złotem to prawdziwe cudo, całkiem nieźle też się prezentuje czerń i fuksja. ja uwielbiam morskie połączenie granatu i bieli :)

  16. długa droga do Domu

    Nie przemawia do mnie żadna z propozycji z posta, może oprócz jedynie brązu i bieli we wnętrzach.
    Ja lubuję się ostatnio w monochromatyzmie, jednak jeżeli chodzi o połączenia to chyba granat i fiolet oraz szarość i róż. Lubię też czasem do czegoś w tonacji chłodnej dodać jeden akcent w tonacji ciepłej (np. w odcieniu złota cóś).

  17. deszczowa

    dla mnie turkus ze srebrem, takim starym, poczerniałym… :)

  18. Olga Cecylia

    Często sięgam po kobalt, chabrowy, lubię też szafirowy i wszelkie kombinacje kolorów z pawich piór.
    A we wnętrzach bardzo lubię zestaw jak z francuskiej flagi (ciemnoniebieski, biel, ciepła, ostra czerwień) oraz wszelkie kombinacje mocnych kolorów z jasnoszarym.

    Biel z zielenią też, ale trochę za zimno. Muszę ocieplać drewnem. Swoją drogą, te liście, które pokazałaś, to nie palma, tylko rododendron ;-)

  19. Lucyna

    Z powyższych połączeń najbardziej podoba mi się kobalt ze złotem, chociaż w ostrym kobalcie moja twarz na zdjęciach wygląda niewyraźnie. Może trzeba się do niego mocniej pomalować?
    Zastanawia mnie z czym łączyć limonkę, żeby efekt nie był sportowy i nowoczesny… ;)
    Lubię wiele kolorystycznych kombinacji, ale może zaproponuję soczysty turkus z dodatkiem pomarańczowego, ale nie takiego neonowego. :)

  20. eve

    szmaragd i fuksja :) spróbujcie koniecznie, oszałamiający efekt. śliczne kolaże, Mario

  21. cukiereczek512

    Mnie się podobają wszystkie oprócz lawendy i srebra :))

    a najlepszym zestawieniem jest błękit z czekoladowym brązem

  22. Dominika

    Jeśli chodzi o srebro i lawendę, ja bym postawiła na stole w wazonie różę zwaną dynksem ;)

  23. sila

    żółty z turkusem
    a z wymienionych w poście jak dla mnie wygrywa kobalt ze złotem

  24. Aga

    Lawenda ze srebrem taka elegancka.
    Lubię połączenie granatu z czerwienią i fioletu z czerwienią.

  25. pinkie

    Wszystkie połączenia zawierają kombinację koloru charakterystycznego z czernią, szarym lub bielą. W swojej garderobie też to zauważyłam. Baza czarny i biały + różne odcienie niebiesko-zielonego.
    Wybrać swój jeden ulubiony kolor, ten w którym czujemy się najlepiej, dodać do niego coś czarnego, szarego i białego i masz już jeden krok zrobiony krok w określaniu swojego stylu.
    Ja jestem kolorem miętowym. :)

  26. errata

    Trochę to pewnie już musztarda po obiedzie, ale przeczytałam, więc odpowiem.
    Z Twoich zestawień najbardziej urzekły mnie dwa: lawenda ze srebrem i biel z brązem.
    Sama preferuję czerń z szarością. „Oryginalne”, prawda?:)

  27. Kika

    A ja najbardziej ostatnio lubię szary z brudnym różem… Metaliczny ciemnoniebieski i mocca…

  28. NAS

    Zaskakuje mnie nazywanie odblaskowej zieleni seledynem. Zawsze postrzegałam go jako dekolkatny kolor (https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Barwa_seledynowa).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x