Uroda

Najlepsze kosmetyki kolorowe

Pewnie każda z nas ma takie swoje kosmetyczne pozycje, które od lat pozostają niezmienne albo są takimi pewniakami, że w różnych sytuacjach do nich często wracamy. Chciałam Was dzisiaj zachęcić do tego, żebyście podzieliły się nazwami takich produktów, a ja z chęcią pokażę Wam swoje kosmetyczne hity. Bardzo proszę, by w komentarzach nakreślić również, dlaczego dany kosmetyk tak na Was dobrze działa. Np. w przypadku podkładu, zaznaczyć jaką macie skórę, bo może dany produkt nie nadawać się dla kogoś o skórze innego rodzaju niż Wasza.

Mam sporo kosmetyków, które lubię, ale te trzy po prostu kocham.

Dwa z moich trzech hitów odkryłam stosunkowo niedawno, natomiast jeden z nich znam już od lat i jak do tej pory nie trafiłam na nic, co mogłoby z nim konkurować. Zacznijmy.tusz do rzęs lancome

Podkład Revlon, Nearly Naked, odcień Vanilla 120

Raczej nie czułam nigdy potrzeby, by używać podkładu. Byłam przyzwyczajona do kolorytu swojej skóry na twarzy, ale pamiętam, że pod którymś ze starszych postów, ktoś mi napisał, że twarz za bardzo się odcina od reszty ciała i że źle dobrałam podkład. A byłam na zdjęciu bez jakiejkolwiek tapety :) Po prostu moja twarz jest różowa, szyja żółta, a reszta ciała ma odcień, który określiłabym jako oliwkowy.

Gdy zaczęłam na instagramie dobierać szminki do typów urody, uznałam, że trzeba ujednolicić kolor ciała, zakryć niedoskonałości tak, żeby szminki były na pierwszym planie. Więc znalazłam dla siebie podkład, co nie było wcale takie proste.

Miałam dwa warunki, które musiał spełniać ten kosmetyk i wiedziałam, że tutaj kompromisów nie będzie.

1) Podkład musi być lekki, wręcz niewyczuwalny. Jakakolwiek tapeta odpada.

2) Podkład musi mieć kolor dokładnie taki, jak ma moja szyja (nigdy, przenigdy nie będę pokrywać szyi podkładem)

I znalazłam, po wielu próbach, właśnie ten Revlon, który te dwa warunki spełnia. Chciałam na początku iść w kierunku kremów BB, ale większość z nich wyglądała na mojej twarzy pomarańczowo. Nearly Naked natomiast jest leciutki, nie ma żadnego problemu z nakładaniem (używam gąbki) i zlewa się idealnie z szyją, więc mogę nakładać go tylko na twarz.

Tusz do rzęs, Lancome, Hypnose Custom-Wear Volume

Niektóre tusze są ordynarne – nie cierpię tego. Nie cierpię sklejania rzęs i grudek na szczoteczce, lubię za to rozczesane, długie rzęsy, wyglądające jak u człowieka, a nie u lalki. I zazwyczaj nie ma aż takiej tragedii, gdy się używa drogeryjnych tuszów, ale jak się przerzuci na ten najlepszy, to później trudno zrezygnować z takiego standardu. Pamiętam, że pierwszy raz doceniłam Hypnose, oglądając zdjęcia z jakiejś imprezy. Ktoś zrobił mi zdjęcie „od dołu”, gdy patrzyłam w górę i to było WOW. Rzęsy wyglądały bardzo subtelnie – jak piórka, ale były długie i ładnie podkręcone. Byłam oczarowana, żaden tusz potem nie dał mi takiego rezultatu.

Szminka w kredce, Golden Rose Matte Crayon nr 08

Moja ulubiona szminka. Po pierwsze kolor jest idealny – ciemny róż, trochę podchodzący pod fiolet, ale w zależności od intensywności aplikowania można uzyskać naturalny albo dramatyczny efekt. Po drugie forma kredki pozwala się bardzo łatwo i precyzyjnie pomalować. Po trzecie matowe wykończenie, które dla mnie jest najkorzystniejszym – w błyszczykach wyglądam trochę „płasko”. I do tego świetna cena. Na co dzień używam tej szminki zamiennie z odcieniem nr 10. W dziesiątce jestem taka spokojna i naturalna. W ósemce żyleta :)

Wasza kolej. Proszę o Wasze hity, piszmy o kosmetykach kolorowych. Pamiętajcie, żeby dodać kontekst. Jeżeli polecacie szminkę, opiszcie w skrócie, że jesteście delikatną blondynką, macie piegi, lubicie siebie w błyszczyku itp.

KOMENTARZE

  1. rawita

    Jestem latem o bardzo bladej cerze i jasnych wlosach. W makijażu unikam jak ognia tapety, wolę naturalny efekt. Moja kosmetyczka zawiera cztery podstawowe produkty plus kilka szminek. Najlepszy podkład to koreański bb tonymoly honeybee, leciutki i porcelanowy. Używam go w od jesieni do wiosny i jest moim absolutnym ideałem kosmetycznym. W lecie, gdy skórę odrobinę musnie słońce, przerzucam się na najjasniejszy odcień cc bourjois. Ładnie rozpromienia. Z pudrow od dwóch lat jestem wierna sypkiemu, rozświetlajacemu marki Nars (to jedyny mój kosmetyk z górnej półki, ale wart swojej ceny, pięknie odbija światło, upieksza, ale nie koloryzuje). Szminek mam dużo, w rozmaitych odcieniach czerwieni, ale ulubiona jest bourjois velvet Edition odcień Ole flamingo. Szminka, której żaden posiłek nie straszny (trzyma się jak przyklejona) w pięknym odcieniu chłodnej czerwieni wpadajacej w fuksje. Tusze zmieniam. Był czas, gdy używałam Dior show i lancome hypnose, potem przerzucilam się na loreale i maxfactory z silikonową szczoteczką, bo nie bardzo widzę różnicę między takimi a wyższa półka. Najczęściej wybieram False Lash maxfactor.

  2. Ana @champagnegirlsabouttown

    Od kilku lat nieprzerwanie uzywam bronzerow Chanel Les Beiges. Jestem blondynka o bardzo jasnej cerze i zielonych oczach. Mialam juz wszystkie wersje Les Beiges (kamien, plan, krem) i jest to kosmetyk, ktory zabieram ze soba zawsze i wszedzie
    W zaleznosci od tego jak go naloze podkresla kolor skory, delikatnie (lub mocniej) ja opala lub konturuje. Przy tym trzyma sie wiele godzin i ma cudowny (nigdy pomaranczowy) kolor.
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

  3. Kasia

    Mario a czy moglabys polecic matowe pomadki Golden Rose w odcieniach dla roznych typow urody? Chcialabym wyprobowac ten kosmetyk ale nie wiem w jakim odcieniu mam kupic w internecie (jestem zgaszone lato). Dziekuje.

    • Zuzanna

      O, ja też bardzo chętnie bym się dowiedziała, więc dołączam się do prośby

    • Ruda

      Polecam na youtubie filmiki maxineczki i red lipstick monster – dziewczyny mają zarówno osobne filmiki o tych kredakach, jak rownież pojawiają się one przy innych okazjach.

  4. Anna

    Gdybym miała wybrać moje ulubione kosmetyki do makijażu to byłyby te:
    1) podklad Facefinity MaxFactor – kryje ale daje naturalne wykończenie lub Annabelle Minerals podkład matujący na lato;
    2) Tusz do rzęs Bourjois Twist up the Volume w kolorze czarnym (nie Ultra Black) – daje naturalne wykończenie, nie grudkuje się, starcza na długo;
    3) Cien do powiek Maybelline Color Tatoo – odcien „On and on bronze”, nakładam paluchem i oko, lekko podkreślę kredką Bourjois i juz jestem zrobiona :)
    4) Od lat niezmiennie błyszczyki z Sephory – super pielęgnują usta.
    Lubię też dodać trochę różu na policzki, ale nie mam tu jakiegoś faworyta.
    Fajnie byłoby abyś Mario napisała post o kosmetykach do włosów. Czy masz jakieś ulubione kosmetyki do włosów?

  5. Lily

    Dokładnie te pomadki w odcieniach 8 i 10 są moimi ulubionymi – 10 używam na co dzień i mam już 3 egzemplarz, 8 raczej na wieczór – od razu podkręca każdą stylizację. Jeżeli chcę „zgasić” usta i podkreślić tylko oczy, używam GR Velvet Matte Lipstick odcień 31 (podobno bardzo zbliżony do Velvet Teddy z MAC) – nude idealny. Kolor petarda to z kolei Bourjois Rouge Edition Velvet Szminka Ole Flamingo 05.

    Jestem prawdziwym (chłodnym latem), kocham matowe pomadki.

  6. Kasia

    Puder mineralny KIKO 02.
    Mój nr 1 od lat. Mam cerę mieszaną, czasem widoczne skórki. Ten puder cudnie rozświetla i matuje. Twarz wygląda bardzo naturalnie.

  7. Małgorzata

    Przede wszystkim – świetny pomysł z dzieleniem się typami kosmetycznymi, Mario :-) Podoba mi się na tyle, że postanowiłam zamieścić pierwszy komentarz :-)
    Ja jestem przwdziwym latem, cera jest jasna, porcelanowa, lekko zaróżowiona, sucha z tendencją do zanieczyszczania w strefie T. Na razie mam mocną bazę kosmetyków kryjących: na lato podkład Annabelle Minerals (beige fair); kiedy potrzebuję lepszego krycia, sięgam po krem CC Lumene (light) i wykańczam pudrem z tej samej serii. Dzięki różowi Art Deco – Arctic Beauty – przekonałam się (a właściwie stałam się fanką) do tego kosmetyku.
    Cały czas szukam ideału jeśli chodzi o korektor i kosmetyki do oczu (choć przy moich mizernych rzęsach ciężko o spektakularny efekt). Bardzo jestem za to zadowolona z pomadek – Astor Color Stay 601 i Max Factor Colour Elixir – Rosewood i Firefly (przyjemne, codzienne różowości o lekko satynowym wykończeniu). Dla mnie właściwie podkład, róż, pomadka i tusz do rzęs do już rozbudowany makijaż :-) Zaciekawiło mnie jednak kilka rzeczy, o których przeczytałam, więc może będę eksperymentować.

  8. Magda

    Mario, również jestem wielką fanką kredek Golden Rose i stąd moje pytanie – czy mogłabyś zrobić taki przewodnik po kolorach, a konkretnie który odcień pasowałby do którego typu urody? Mam z tym ogromny problem… Jestem intensywną lub prawdziwą jesienią i na razie wybrałam dla siebie numerki 11 oraz 19.

  9. emm

    Ja mogę polecić eye liner Loreal, Super Liner – Perfect Slim. Jest to eye liner ze stożkowatą cieniutką i idealnie wyprofilowaną gąbką zamiast pędzelka, dzięki czemu nic się nie rozmazuje i łatwo zrobić kreskę. Dodam, że nigdy nie używałam eye linerów dłużej niż do testów, ponieważ nie potrafię posługiwać się tymi z pędzelkami. Nigdy nie było takiego efektu, jaki bym chciała, bo było za grubo, albo nie w tą stronę, albo za wolno wysychał. Z tym nie mam problemu. Używam go codziennie od dwóch miesięcy. Jest wydajny, zastępuje mi kredkę do powiek, wygląda delikatnie, ale można też zrobić bardziej wyrazistą kreskę. Są trzy kolory.

    Korektor pod oczy – też Loreal, True Match – Vanilla 2. Mam bardzo jasną i piegowatą skórę, w ciepłym odcieniu.

    Pomadka – dobrana ostatnio przez Marię dla prawdziwej jesieni: Astor. Świetnie komponuje się z jasną skórą i z piegami, średnio ciemnymi, złotawymi włosami i piwnymi oczami.

  10. Karola

    To u mnie tak – z podkładem zawsze miałam problem, jako posiadaczka wyjątkowo jasnej karnacji. Niedawno skusiłam się na dobór podkładu przez konsultantkę Mary Kay, no i jest fajnie :) dobrala mi rozświetlający, bo cera była mocno przesuszona (trochę jej urok trochę moje zaniedbania pielęgnacyjne). A mam podobnie jak Ty Mario, buźka różowa trochę z powodu naczynek, szyja już zdecydowanie bardziej kość słoniowa. I jeszcze moje osobiste niedawne odkycie – krem BB Avon anev. Poprzednie BB które miałam, w tym oryginalny azjatycki, też mi się odznaczały na twarzy, także bylam miło zaskoczona tym Avonem.

    A pomadki… ciężko trafić. Nie miałam profesjonalnej analizy ale na 99,9% uważam się za lato, raczej zgaszone niż prawdziwe. No i mam delikatne rysy, uroda typu romantycznego zdecydowanie. Próbowałam pomadki którą Mario polecalaś dla zgaszonego lata właśnie tej matowej golden rose, i jakoś nie bardzo, za mocno trochę, i ten mat mi nie odpowiada. Zdecydowanie wolę lekki połysk na ustach i subtelne kolorki, więc królują błyszczyki, a mój pomadkowy hit to Lumene – coś o nazwie Miracle Lip Sorbet Raspberry (nr 10). Taka w sumie pomadka subtelnie kryjąca, z pięknym połyskiem.

  11. Biurowa

    Niedawno sprzedawczyni w tzw. drogerii poleciła mi podkład Bielenda CC Color Control Blur Efect, który jest – uwaga – biały, ale po nałożeniu dopasowuje się do koloru skóry i daje efekt PhotoShopa. Niestety produkt się nie sprzedawał i zostanie niedługo wycofany z produkcji. Marketing w Bielendzie niestety leży, bo taki dobry produkt, a nie został należcie wypromowany. Pała dla marketingowca!

  12. Avarati

    Na razie kombinuję, jakim mogę być typem kolorystycznym, kiedyś myślałam, że jestem stonowanym latem, ale zbyt wiele kolorów mi z tej palety nie pasuje. Stawiam na jasne lato lub na prawdziwą zimę. Za pierwszym przemawia ogólna jasność (ale to może zasługa moich bardzo jasnych włosów), a za prawdziwą zimą fakt, że dobrze wyglądam w zimnych i mocnych kolorach oraz w czerni.
    W każdym bądź razie mam normalną skórą z naczynkami, z tendencjami do przesuszania się. Mam bardzo jasną cerę, muszę się decydować na bardzo jasne podkłady :)
    Też bardzo lubię podkłady z Revlona, obecnie jednak mam na wyczerpaniu Colorstay dla suchej i normalnej skóry odcień 150 (najjaśniejszy), teraz lekko się opaliłam na słońcu i jednak jest za jasny. Będzie ciężko, bo następny odcień prezentuje się bardzo pomarańczowo. Może się zainspiruję Twoim wpisem i znajdę coś dla siebie na te lato? :)
    Dla mnie hitem nr jeden są sypkie cienie z Inglota, najlepiej te iskrzące i te mieniące się na inne kolory. Mam srebrne i niby niebiesko-szafirowe, lecz mienią się na fiolet i srebro.
    Także bardzo świetne są szminki. Jest bardzo dużo ładnych kolorów, nie tylko klasyczna czerwień i róż, ale również fiolety i nawet gotycka czerń. ;)
    Tusz do rzęs – Loreal Volume Million Lashes zielony, bardzo lubię wyczesane przez nią rzęsy :) Oraz drugi, kupiony specjalnie na jakieś imprezy, koncerty wodoodporny Maybelline Push Up. Rzęsy nią są przesadzone, trzeba uważać, żeby ich nie skleić, ale są ultraczarne i bardzo efektowne. Kto lubi efekt sztucznych rzęs, ten powinien być zachwycony. ;)

  13. Nina

    Szukam idealnego tuszu do rzęs, ale mi zależy na tym, żeby dawały efekt sztucznych rzęs. Samo wydłużenie to za mało, ale nie lubię, kiedy tusz daje efekt muszych łapek. Na razie używam MaxFaktor False Lash Effect. I jestem z niego zadowolona. Daje efekt szcztucznych rzęs, ale używam bazy pod maskarę. Lubię mieć rzęsy jak u lalki, noszę okulary i zależy mi na wyrazistym spojrzeniu. Podkładu nie używam, przynajmniej narazie, ale przeszukuję drogeryjne półki w poszukiwaniu idealnego.

    • Avarati

      Jeśli szukasz tuszu dający efekt sztucznych rzęs, to polecam jak najbardziej Maybelline Push Up. Jest niezwykle czarny, bardzo wyciąga rzęsy i ładnie rozczesuje. Na początku miałam problemy z opanowaniem go, jak można rozczesać rzęsy, ale teraz jestem mega zadowolona ;)

  14. Uszyta

    Uwielbiam kredki z Golden Rose, są zdecydowanie przyjemniejsze niż wersja Velvet Matte w szmince. Mam numer 11, który jest cudownym brudnym różem, który dla mojej jasnej zimnej karnacji pasuje świetnie. Moim hitem, który odkryłam niedawno, jest rozświetlacz z Wibo. Wcześniej wcale nie korzystałam z takiego kosmetyku, a teraz obejść się bez niego nie mogę

  15. Amatorka Cooltury

    Podkładu revlon również używam od wielu lat i na pewno z niego nie zrezygnuję. Zaciekawiłaś mnie kredką z GR. Z tej firmy używam cieni do brwi i jestem z nich bardzo zadowolona. Do moich „pewniaków” mogłabym jeszcze dołożyć puder prasowany z Max Factor i cienie do powiek z Inglota :-)

  16. S

    Cera: wrażliwa, trądzikowa, tłusta (ale potrafiąca się nieźle przesuszyć), z wrażliwymi naczynkami. Dermatolodzy łapią się za głowę i nie wiedzą od czego zacząć, jak zbierają wywiad…
    Ja mam za to inny, kosmiczny problem – moja szyja jest praktycznie biała, nie potrafię jej opalić (no dobra, za bardzo się nie opalam, ale reszta ciała jakoś tak sama łapie słońce…). W efekcie wyglądam komicznie: delikatnie opalone ciało, delikatnie opalona buzia i kompletnie biała szyja. Cóż… Nie kładę podkładu na szyję, bo nie lubię jak mi się wszytko brudzi (dodatkowo mam takie dziwne uczucie ściągnięcia skóry). Dlatego też mam problem z dobraniem koloru podkładu, bo żaden nie wygląda naturalnie – ani ten w kolorze dekoltu, ani twarzy, ani szyi. Już się z tym pogodziłam i mam to gdzieś. Stosuję Max Factor lasting performance. Bardzo go lubię, dobry kryjący podkład. Hamuje też wydzielanie sebum, widzę zdecydowaną różnicę bez i z podkładem. Ja bez podkładu nie wychodzę z domu – mam bardzo wrażliwą skórę i podkład dodatkowo ją chroni. Plus zakrywa blizny potrądzikowe, zaczerwienienia albo pryszcze, zależy co akurat się na tej twarzy wydarzy ;)
    Puder – to moje odkrycie, kocham Manhattan soft mat loose powder, puder sypki. Nokautuje wszystkie w kompakcie, już nigdy do nich nie wrócę. Matuje bez efektu maski.
    Cień do powiek – miss sporty pojedynczy, kolor tender (111) – idealny cień do codziennego makijażu
    Baza pod cienie – inglot <3 super się wszystko trzyma na swoim miejscu
    Tusz do rzęs – od lat maybelline 'żółty' 100%black. Dla mnie dobry pod każdym względem, od kształtu i rozmiaru szczoteczki po efekt jaki nim uzyskuję.
    Lakiery golden rose color expert – do tej pory same hity, niezależnie od tego jaki kolor wybrałam.
    Korektor rozświetlający pod oczy z golden rose – ale tu muszę zaznaczyć, że nigdy nie miałam problemów ze skórą pod oczami, żadnych sińców i opuchlizny; po prostu ładnie rozświetla, nie wiem czy coś kryje.

    Mam też dobrą radę dla wszystkich mających problem z przetłuszczaniem się skory: odkąd odstawiłam* wodę, moja skóra jest w zdecydowanie lepszej kondycji.
    * tzn. woda z kranu nie dotyka mojej twarzy ;) zmywam twarz płynem micelarnym, nie pływam, ograniczylam kontakt z wodą do minimum :)

    Pozdrawiam!

    • Aga

      Tak rzadko słyszę, że ktoś stosuje podkład Max Factor Lasting Performance, a jest rewelacyjny. Sama go co najmniej od 10 lat używam (moja mama również jest jego fanką). Parę razy go zdradzałam, ale zawsze do niego wracam. Super kryje i nie robi efektu maski. Dodam, że mam cerę mieszaną. Pozdrawiam

  17. Pati

    Moje makijażowe hity:
    – podkład La Prairie Caviar – jedyny, który stapia się ze skórą
    – puder sypki Chanel
    – puder prasowany Select Sheer Powder MAC do poprawek w ciągu dnia
    – tusz Eyes To Kill Armani wersja najprostsza nie wodoodporna
    – tusz do brwi koloryzujacy Bobbi Brown
    – szminka Armani w czerwonym opakowaniu nr 104 super naturalny odcień różu bez perły
    – balsam do spierzchniętych ust Cicaplast La Roche Posay
    – rozświetlacz prasowany Laura Mercier nr 1 – niby z połyskiem, a jednak półmat bez tandety
    – mineralne róże do policzków MAC z perłowym subtelnym połyskiem
    – biały matowy cień MAC Gesso lub White Frost do odświeżenia zmęczonego spojrzenia
    – błyszczyk MAC w kol. Ample Pink – naturalny nasycony zgaszony róż
    – bronzer Smashbox mozaika
    Mam cerę alergiczną. Źle wyglądam w oczywistych zestawieniach kolorystycznych, graficznym, wyrazistym makijażu. Długo szukałam swojego zestawu kosmetyków, które bedą mi służyć niezależnie od pory roku i kondycji. Te przedstawione do tanich nie należą, ale wiadomo, kto tanio kupuje, ten dwa razy kupuje….

  18. agata***

    Moim hitem kosmetycznym od 13 lat są minerały. Moja naczyniowa i zapychająca się skóra nie znosi chemicznych silikonowych podkładów, pod którymi się dusi a po zmyciu odwdzięcza się podrażnionymi naczynkami i kilkoma niespodziankami.
    dlaczego minerały? Ponieważ są lekkie, oddychające, wodoodporne. Na plażę mieszam je z kremem do opalania i nakładam na twarz
    sama sobie tworzę odpowiednią formułę i odcień w zależności od pory roku , ponieważ mam mnóstwo próbek a wszystko to można ze sobą mieszać:)
    korektor mineralny annabelle minerals kryje jak kamuflaż, a wiem, że nie spłynie, nie rozmarze się i nie wejdzie w załamania pod oczami
    najlepszy bronzer? – uwaga- to podkład annabelle w odcieniu golden dark w formule matującej- najlepszy ze wszystkich wypróbowanych do tej pory- piękny naturalnie opalony odcień, nie wpadający ani w żółty, ani w pomarańczowy ani w cegłę;) świetny do konturowania
    najlepszy cień do powiek? – to podkład annabelle w odcieniu golden dark w formule rozświetlającej
    jeśli jesteście intensywną jesienią jak ja lub ogólnie ciepłym typem i macie brązową tęczówkę to z całą odpowiedzialnością polecam ten duet „cienia” i „bronzera”.

  19. zu

    Tusze obojętne jakie,bo mam długie rzęsy.Z Diorshow było mi nie po drodze,Hypnose chwalę i zostawiłam sobie szczoteczkę.Teraz mam Bourjois Volume Glamour,a w pracy awaryjnie Deborah.Podkładu latem nie używam,tylko puder w kamieniu Max Factor Creme Puff nr 13.Jak mi się chce,to konturuję paletką Stila,albo różem Lumene,który wstyd przyznać mam już 10 lat.Cieni nie używam.Czyli raczej ubogo.Ale błyszczyki kupuję na kilogramy,jeśli tylko jest promocja.Nie lubię matowych i satynowych pomadek.

  20. Żanka

    Mam dwa takie pewniaki, które sprawdzają się u mnie w każdej sytuacji :) Transparentny puder Stay Matte z Rimmela – nakładam go na „nagą” twarz (bez podkładu) i dostaję dokładnie to, czego oczekuję, czyli ujednoliconą, subtelnie zmatowioną skórę, bez efektu maski, czy cista :p Drugi niezbędnik to tusz Volume Million Lashes od L’Oreal. Pierwszy, którym udało mi się osiągnąć spektakularny efekt bez totalnego sklejenia. Oczywiście jak z każdym tuszem trzeba nauczyć się z nim obchodzić, ale mam wrażenie że aplikacja jest o niebo przyjemniejsza niż w przypadku innych, które wcześniej stosowałam. Do tego zostaje na rzęsach i nie osypuje się ani troszkę (zdarzyło mi się w nim spać, a rano rzęsy wyglądały jak dopiero co pomalowane).

  21. Aurelia

    Cześć Mario :) cześć dziewczyny :)
    moje idealne kosmetyki do makijażu to:

    1. Podkład Guerlain Parure Gold
    – lekki, pięknie rozświetlający i całkiem nieźle kryjący podkład, bardzo pasuje do cery o żółtawym tonie, 31 amber pale idealny do jasnej złotawej cery, bardzo wyjątkowy odcień, ale też trudny do zdobycia w Polsce.
    Polecam wszystkim złotawym, bladolicym :)

    2.Korektor rozświetlający Parure Gold Precious Light 01 – niesamowicie rozświetla, nadaje świeży i wypoczęty wygląd, mam wrażenie, że lepiej ukrywa niedoskonałości niż korektory o cięższych konsystencjach,
    odcień 01 jest najjaśniejszy i ma żółty ton,
    świetnie współpracuje z podkładem Parure Gold.

    3. Eyeliner Tom Ford Eye Defining Pen
    bardzo łatwo rysuje się nim kreski, ma idealnie czarny kolor i 2 rodzaje końcówek,
    jest niesamowicie wydajny (przy codziennym używaniu wystarcza na prawie rok), polecam wszystkim osobom, które nie są w stanie rysować kresek pędzelkiem.

    4.Błyszczyki do ust Clarins Instant Light Natural Lip Perfector
    upiększają i świetnie nawilżają usta, mogą zastąpić balsam do ust a jednocześnie nadają delikatny kolor, dobre rozwiązanie dla osób, które nie lubią szminek. Poza tym pięknie pachną.

    5. Lakiery do paznokci YSL
    http://www.google.no/search?q=ysl+la+laque+couture+10&prmd=ivmn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiMyJWe9YTOAhUzb5oKHTYSBUMQ_AUIBygB&biw=360&bih=512#tbm=isch&q=ysl+la+laque+couture&imgrc=w6eQcLi7PjHUXM%3A piękne nasycone kolory, w połączeniu z bazą/ top coat YSL (produktem 2w1) super trwałe,
    jedynie nie polecam jasnych, bladych odcieni- są zupełnie inne niż te nasycone.
    Śmierdzą mniej niż przeciętne lakiery.
    Uwielbiam je ze względu na kolory i łatwość malowania/zmywania. Nr 11 i 14 to moi faworyci.

    Wszystkie powyższe kosmetyki są zdecydowanie warte swoich cen i cechuje je świetna jakość.

    Ps. Mario jakim jesteś typem kolorystycznym?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x