Muszę się pochwalić. Otóż mam najładniejszą sukienkę świata. W tej sukience jest wszystko, co mi się tak bardzo podoba. Na mojej liście klasyków (zobacz tutaj) widnieje coś takiego jak odświętny orient. No i właśnie taką rzecz miałam na myśli wpisując tę pozycję. Sukienka jest idealna. Ma luźny krój, rękawy 3/4, jest czarna i ma orientalny wzór. Ale uzasadnienie dla którego jest najładniejszą sukienką świata jest inne – dostałam ją w prezencie od mojego męża.

najładniejsza sukienka świata

Jeszcze dobrze nie przemyślałam jak ją będę nosić, dlatego postanowiłam pokazać to, co najlepsze – samą sukienkę. Pomyślałam, że wymaga ona szczególnej oprawy, więc gdy będę gotowa z pewnością ją tu jeszcze pokaże.