Większość czasu jaki poświęcam na przeszukiwanie internetu niewątpliwie wiąże się z tematyką okołomodową. Ale źródła inspiracji do pisania można znaleźć nie tylko na blogach i portalach poświęconych modzie. Moje ostatnie odkrycie jest związane ze sztuką. Lubię zwiedzać w domowym zaciszu wirtualne galerie sztuki i właśnie w jednej z nich odkryłam artystę, którego prace przyprawiają mnie o gęsią skórkę. Takie perełki nie zdarzają się często.

Yang Yongliang tworzy wyjątkowe pejzaże, głównie swojego miasta – Szanghaju. W jego pracach dostrzegłam głębię, mrok i miejskość w takim wydaniu, jakie lubię najbardziej. Wszystko co on tworzy jest mocno osadzone w rzeczywistości, ponieważ dzieła powstają na podstawie kilkudziesięciu fotografii danego miejsca, wykonanych przez autora po wcześniejszej selekcji. Potem następuje przerabianie w programie graficznym, jak można się domyślić po efektach – żmudna praca. To, co widzi odbiorca to natomiast czysta magia, nierealna impresja. Uwielbiam przeciwieństwa. Czerń i biel, natura i cywilizacja, dzień i noc. Z tego, co o nim się dowiedziałam, artysta ceni sobie tradycyjną chińską sztukę, ale znalazł nowoczesną formę ekspresji. Dla mnie jego dzieła są intrygujące.
yang yongliang yang yongliang2 yang yongliang1 yang yongliang6 yang yongliang3 yang yongliang4 yang yongliang5źródło zdjęć: galerieparisbeijing.com

Czy masz swoich ukochanych artystów? Czy ostatnio zachwyciła Cię jakaś forma wizualna? Gdzie poza modą szukasz inspiracji? Czy możesz mi polecić jakieś ciekawe strony internetowe związane ze sztuką?