Inspiracja

Moodboardy dla srebrnowłosych

Przedstawiam Wam moje pomysły dla kobiet o siwych włosach. Jestem przekonana, że kobiety, których kolor włosów można określić jako chłodny blond, biel, platyna, jasny mysi czy brudny blond również odnajdą się w przedstawionych kolorystykach. Natura, dając nam siwe włosy, łagodzi nas i delikatnie ochładza. Tak więc agresywne kolory ubrań przy takich włosach nie zawsze mogą być korzystne. Ale oczywiście najważniejsze jest, by zawsze nosić to, co gra nam w duszy.

Srebrnowłose w beżach, szarościach, taupe (neutralność)

W tym kolażu umieściłam Judi Dench, która jest według mnie niesamowitą pięknością. Duży wpływ na moje jej postrzeganie ma zapewne jej sposób noszenia się: jest zawsze uśmiechnięta, lubi duże szale, ma zadziorną fryzurę, trochę przypomina mi moją nauczycielkę z liceum. No piękna dla mnie jest niebywale. A właśnie w filmach o Bondzie jej wizerunek jest totalnie odwrócony, a ona dalej jest dla mnie super, również w takim surowym wydaniu. Neutralne kolory, wpadające w szarości w pewnym sensie są przedłużeniem siwego koloru włosów – dla mnie są naturalnymi barwami w garderobie kobiet o takich włosach.siwe włosy - neutraleŹródła zdjęć: Lindsay Duncan w serialu The Honourable Woman, Judi Dench w filmie Casino Royale, Vanessa Redgrave w filmie Listy do Julii, zegarek, kolczyki, klapki, sukienka, sweter, jeansy, płaszcz, spódnica

Srebrnowłose w pudrowych fioletach, ametyście, liliowym (ochłodzenie)

Wczoraj moja babcia miała jasnofioletowy sweterek na sobie i wyglądała super. Na mój ślub kupiła sobie jagodowy kostium i założyła pod spód białą bluzkę i też efekt był zniewalający. A podkreślę tylko, że babcia się nie maluje. Ten kolor, będąc rozbielonym i łagodnym jest bardzo korzystny dla większości srebrnowłosych. Zawsze warto łączyć go z chłodniejszą biżuterią – ze srebrem lub perełkami. Dzisiaj wąchałam perfumy z tego kolażu, są cudowne, ale trzeba dać im chwilkę, bo na początku wydają się troszkę oczywiste.siwe włosy - fioletyŹródła zdjęć: Lee Meriwether w filmie Bezcenny dar, Betty White w filmie To znowu ty, Ellen Burstyn w serialu Coma, ponczo, spodnie, cieliste szpilki, pierścionek, fioletowe szpilki, bransoletka, perfumy, cienie do powiek, kurtka, koszulka, buty Reebok, buty Asics

Srebrnowłose w bieli i czerni (kontrast)

W kolażu umieściłam męski zegarek, ale uważam, że jest idealny. Obejrzałam sobie przy okazji inne modele tego producenta i jestem zachwycona estetyką. To znowu dla mnie jeden z ulubionych moodboardów, jakie zrobiłam. Każdy element prosty, no może poza szalonym portfelem, ale zarazem luksusowy. Tak sobie właśnie wyobrażam czerń i biel przy siwych włosach – na elegancko, silnie, prosto, trochę po męsku.siwe włosy - kontrastŹródła zdjęć: Helen Mirren w filmie Stan gry (czarna), Helen Mirren w filmie Stan gry (biała), Meryl Streep w filmie Diabeł ubiera się u Prady, płaszcz, czarna torba, biała torba, okulary, zegarek, lakierki, portfel, koszula, spodnie

Srebrnowłose w ciemnych błękitach, ciemnoniebieskim, granacie (głębia)

Niebieski w głębokich, raczej mocniejszych odcieniach będzie pasował zwłaszcza osobom, które mają niebieskie oczy. Zazwyczaj nic złego się nie dzieje, kiedy powtarzamy na ubraniu kolor oczu. Dobrze dać niebieskiemu samodzielność i łączyć go z podobnymi sobie kolorami lub bielą i czernią. Pięknie wyglądają na przykład granatowa sukienka i jasny naszyjnik na Olympii Dukakis, te młodsze panie za nią wydają się, delikatnie mówiąc, przyćmione.siwe włosy - głębiaŹródła zdjęć: Linda Evans jako Krystle Carrington, Kathy Bates w serialu Harry’s Law, Olympia Dukakis w serialu Najgorszy tydzień, żakiet, chustka, pierścionek, perfumy, jeansy, torba, naszyjnik, półbuty, szpilki

W jakich kolorach podobają Wam się najbardziej kobiety o srebrnych włosach? Ja się pierwszy raz nie mogę zdecydować – wszystkie kolory mi się podobają, chociaż biało-czarny kolaż ma elementy, które widzę na sobie bez żadnych zmian :)

Podobne wpisy:
Moodboardy dla blondynek
Moodboardy dla rudowłosych
Moodboardy dla mysiowłosych
Moodboardy dla brunetek
Moodboardy dla szatynek

KOMENTARZE

  1. Anita

    Bardzo ciekawe propozycje, dostosowane nie tylko do koloru włosów, ale także do wieku (przynajmniej tak mi się wydaje:)

  2. Ania

    Za każdym razem, kiedy oglądam „Diabeł ubiera się u Prady” jestem zachwycona wyglądem Meryl Streep. Nie dość, że jest piękną kobietą, to stylista odwalił tam kawał wspaniałej roboty

    • Agatha

      Dokładnie! Meryl Streep w filmie Diabeł ubiera się u Prady jest nieziemska! Oglądałam film chyba trzy razy i to tylko i wyłącznie ze względu na jej postać.

  3. Karolina

    Szarości i granaty podobają mi się najbardziej :) Chciałabym być taką elegancką babcią :) I z powtarzaniem koloru oczu na ubraniach coś jest. Ja mam co prawda zielone oczy a nie niebieskie, ale uwielbiam oliwkowe ubrania.

  4. tantienko

    A, musiałam sobie przypomnieć, że u Ciebie jagodowy jest jogurtowy. Inaczej nie pasowało.
    Najbardziej to niebieskie zestawienie mi przypadło do gustu.
    Na razie jednak farbuję, więc siwa jeszcze nie jestem. Może kiedyś.

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie tak, jogurtowy :)

  5. Anna

    Dzięki za ten moodboard, chwilowo jestem brunetką ale za kilka lat pewnie trzeba będzie się przerzucić na srebrne włosy. Przepiękny jest ten płaszcz z kolażu czerni i bieli – tylko dlaczego poliestrowy? Czy nigdzie już nie da się kupić naturalnych płaszczy?

  6. natalia

    Najbardziej siwowłose podobają mi się w niebieskościach i czerni z bielą. Bardzo eleganckie zestawy, pasujące do wieku, nie postarzają.

  7. ika

    Kiedyś w pociągu stałam obok starszej kobiety, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Na oko po sześćdziesiątce, zadbane siwe włosy ścięte na krótkiego boba. Czarny t-shirt, czarne chinosy, trochę męskie buty, czarna torebka i srebrny naszyjnik-choker na szyi. Wyglądała zjawiskowo, srebrna biżuteria idealnie grała z włosami. Taki minimalizm w wersji 50+. Myślę, że Tobie, Mario też by się ten outfit bardzo podobał.

    Szkoda, że w Polsce tak bardzo ucieka się od siwych włosów, zwykle spotykam starsze panie zafarbowane na rudo, czerwono, bakłażanowo – a to przecież nie są kolory życzliwe dla cery pełnej zmarszczek. Rzadko też spotykam naprawdę stylowo ubrane kobiety po 50tce, mam wrażenie, że większość zamiast epatować dojrzałą kobiecością przemienia się w stare baby w podomkach i kolorowych skarpetkach do znoszonych czółenek.

    • Maria Autor wpisu

      Ta pani na pewno by miała mój wzrok cały czas na sobie :) Rzeczywiście te wszystkie czerwienie i borda na starszych główkach nie wyglądają zbyt korzystnie, zwłaszcza jak włosów jest mało i przez odrosty widać skalp. Ale niektórym kobietom, takim trochę w typie Włoszek jest ładnie jak mają czarne lub ciemnobrązowe farbowane włosy. Tylko właśnie nie można dopuszczać do odrostów :)

  8. emm

    Podobają mi się wszystkie kolory ubrań, gdy siwe włosy są zadbane i nie potraktowane trwałą ondulacją.

  9. Ewa

    Srebrne włosy strasznie mi się podobają, od jakiegoś czasu zastanawiam się czy sobie takich nie sprawić. Najbardziej podobają mi się w połączeniu z czernią, bielą, szarością i beżami.

  10. makate

    Szarości, fiolety, granat… ciężko się zdecydować!

  11. Majka

    Ja mam 38 lat, typ urody ciemna zima i całkiem sporo siwych włosów – genetycznie jak mama itd. Farbowałam je dopiero dwa razy, ale juz widze ze fanem farby nie bede. Nosze teraz krótką fryzurke, mi te siwe nie przeszkadzaja, nawet rozswietlaja twarz, co w tym wieku jest juz przydatne.
    Ale pewnie za jakis czas zafarbuje, bo spotykam sie wlasnie z radami: no wiesz ale zrób sobie farbe, mloda jeszcze jestes itd.
    Troche to niesprawiedliwe, ze mezczyznie siwizna dodaje uroku a jak kobieta zostawi troche siwych, to juz szczyt zaniedbania. A to taki w sumie naturalny balejaz. Pozdrowienia!

    • Gosia

      Ja mam 27 lat i sporo siwych, ale póki co zdecydowałam się zapuszczać naturalne.. Farbowane ciągle się wypłukują, odcień wiecznie nie ten, mam ich już dosyć :/ Też się zastanawiam nad reakcją społeczeństwa, zapewne co chwilę będę słyszała rady, że to źle wygląda i mam farbować :/ Mam nadzieję, że wytrwam i będę się dobrze czuła, zobaczymy :)

      • diana

        Ja mam 31 lat i od 26 roku życia sukcesywnie siwieję. Również postanowiłam więcej włosów nie farbować. Mam dość tych wszystkich kolorów, które w ogóle nie pasują do mojej cery. Cieszę się, że nie tylko ja chcę zapuszczać siwe włosy. Moją inspiracją jest Sara Harris, jest młoda, piękna i cała siwiuteńka.

        • kajud70

          Mam 44 lat i w 70% jestem siwa. Wypróbowałam masę różnych kolorów i nigdy nie były odpowiednie i te odrosty a włosy szybko rosną. Myślę o naturalnym ale czy nie będę „staruszką” :-). Podoba mi się biel-czerń i niebieski. super Mario.

          • iwona

            już się wielokrotnie spowiadałam, że zapuszczam naturalne włosy, pomimo siwienia. Zapuszczam już 15 miesięcy, i wiecie co? nikt tych siwych nie postrzega źle, a jak wyraźnie zapytam, to słyszę, że wyglądają jak pasemka. Postanowiłam zapuścić naturalki póki siwych nie jest przeważająca ilość, bo teraz jest łatwiej. Nie wyobrażam sobie takiego dochodzenia do naturalnych włosów gdy będę już w większości siwa, a farbowania jasno popielatych włosów na mój naturalny brąz sobie nie wyobrażam ze względu na widoczne już po tygodniu odrosty. Wyobrażacie sobie taki przeźroczysty przedziałek przy brązowej reszcie?

            • Dziadova

              Uważam, że ta odwaga się opłaca, popieram i zawsze podziwiam srebrne nitki, cudowne są. Też myślę, że mało kto je obecnie źle postrzega – i wcale się nie dziwię, bo raz, ze są bardzo twarzowe, dwa – takie, powiedziałabym, buntownicze.

            • fanka zielonej herbaty

              My tak razem, co? ;-)
              Ja postanowilam przestac farbowac z dwoch powodow:
              1) wlosy nigdy nie mialy koloru jak na obrazku, a po kilku myciach uzyskiwaly rudawy odcien. Zawsze.
              2) zobaczylam sasiadke-staruszke z odrostem. Nie chce tak wygladac. Nigdy!
              W tej chwili mam na glowie cos bardzo ciekawego, bo rodzaj ombre. Moje naturalne wlosy maja juz kilkanascie cm, a na koncowkach wciaz ryzawe pozostalosci po farbie. Calkiem fajnie to wyglada :-)
              Jedyny moj problem z siwymi wlosami polega na tym, ze one sa bardzo niesforne i odstaja pod roznymi katami, co mnie irytuje. Pewnie sa na nie jakies sposoby, ale jeszcze ich nie znam.

              • iwona

                siostro :-)

              • MK

                Trochę wprawy w doborze farby (lub dobry fryzjer) i problemu rudego odcienia można uniknąć. A odrost zależy tylko od jego posiadaczki ;)

                • diana

                  Może i rudego odcienia przy jakimś tam wysiłku da się uniknąć jednak nie sposób uzyskać jasnego popielatego brązu. Wyraźnie widać to na włosach księżnej Kate, która także siwieje i farbuje włosy na jasne brązy. Jej odrost jest w bardzo zimnym odcieniu, a włosy farbowane są w odcieniu ciepłym. Bez porównania z odrostami ten ciepły odcień nie rzuca się w oczy. Przy tym Kate ma np.w odniesieniu do mnie bardzo ciemną karnację i jej ten farbowany kolor pasuje. Ja natomiast w każdym ciepłym odcieniu włosów wyglądam fatalnie. Moja cera tego nie może znieść ;)

                  • Gosia

                    Ja od kilku lat farbuję włosy u fryzjera, byłam już u różnych i do dziś nie udało mi się uzyskać chłodnego odcienia :/ Zawsze wychodzą mi ciepłe, rudziejące brązy, których tak jak wyżej wspomniała Diana – moja cera nie może unieść :/ Stąd powrót do naturalek, bo mimo, że mam sporo siwych, to jednak naturalne są chłodne i cera wygląda przy nich zdrowiej. Także zapuszczam i zobaczymy, co z tego wyjdzie :)

                    • MK

                      Farbuję się na zimny brąz, ale jest dosyć ciemny. Kiedy uparcie próbowałam uzyskać jaśniejszy zimny brąz, to wychodziły mi włosy z zielonkawą poświatą – obrzydlistwo. W ciemnych czuję się lepiej tak czy siak, więc teraz jestem w 100% zadowolona. Używam farby Loreal Prodigy, kolor 5.0 kasztan.

                      Co do księżnej Kate, to widzę, że na niektórych zdjęciach ma ładny zimny odcień brązu. Dużo też zależy od światła, moje włosy czasem w słońcu też błyszczą ciepło, ale tak to już jest ze słońcem.

                    • Gosia

                      MK – ja właśnie źle wyglądam w ciemnych brązach i usilnie zawsze próbuję uzyskać jasny, ale zawsze wypłukuje mi się do miedzianego :/ A najbardziej to bym chciała taki mysi, szary, taki popielaty, bo takie mam naturalne, ale takich to już w ogóle nigdy nie udało mi się osiągnąć farbą :(

                    • Małgosia

                      Miałam podobnie. Najpierw wszystko fajnie, ładnie, a potem męcz się, kobieto, z tym okropnym rudym połyskiem. Dzisiaj już 2/3 włosów to mój naturalny kolor – mocny mysi brąz, przy skórze głowy niemalże popielaty. Unikatowy kolor, którego żadną farbą nie uzyskam, a który pasuje mi jak żaden inny :-) Powodzenia w zapuszczaniu, dla mnie to drugi rok powracania do prawdziwej mnie.

                    • Gosia

                      Małgosia, a Ty też już siwiejesz? Jeśli nie, to zapewne jest Ci dużo łatwiej wrócić do naturalek :)

                    • Małgosia

                      U mnie na siwienie jeszcze za wcześnie, ale mój naturalny kolor włosów sam w sobie jest dość popielaty. Widać to głównie na zdjęciach. Moja siostra zaczęła siwieć już w wieku 29 lat, więc pewnie i mnie to spotka za te kilka lat ;-)

    • MK

      Niestety młode kobiety z siwymi włosami wyglądają na zaniedbane – co tu dużo mówić, siwizna uroku nie dodaje, jeśli widać, że jest przedwczesna. Budzi ona współczucie lub wręcz politowanie otoczenia. Jeśli można wyglądać lepiej, to czemu sobie tego odmawiać? W imię „wygody”? Ja sama siwieję od 20. roku życia i cały czas się farbuję – moje odczucia estetyczne są ważne, a jako 27-latka ze sporą liczbą siwych pasem wśród naturalnie ciemnych włosów wyglądałabym właśnie tak flejowato i przede wszystkim starzej. Może wszystkie siwe włosy, ładnie się układające, nie szczeciniaste (jak to często bywa z siwymi) są ok u starszych Pań (ale też nie u wszystkich, niektórych twarzy sobie nie wyobrażam bez ciemnej oprawy). Taka Penelopa Cruz na tym zdjęciu http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2011/09/13/article-0-0DDEB80A00000578-154_306x423.jpg – uważam, że o wieeeeele lepiej by wyglądała, jakby ufarbowała się cała na ciemny brąz. Naturę czasem trzeba poprawić – chyba, że ktoś zamiast wyciągnąć 100% możliwości ze swojego wyglądu zadowoli się powiedzmy 50% – bo przecież można się nie farbować, nie malować, ubierać „wygodnie”, a nie ładnie. Itd.

      • diana

        Co kto lubi. Można oceniać ludzi posiadających siwe włosy, że są zaniedbani. Można. Niektórzy np.za zaniedbane uważają kobiety, które mają centymetrowy odrost włosów. Też można.

      • fanka zielonej herbaty

        Mnie sie bardzo podoba ta sol z pieprzem na wlosach :-) Poza tym Penolope Cruz do mlodych juz nie nalezy, ja tez nie. Z natura probowalam walczyc, zazwyczaj przegrywalam. Teraz po prostu akceptuje uplywajacy czas i jego objawy.
        Gdyby moje otoczenie reagowalo politowaniem na moj wyglad, zmienilabym otoczenie. Przykro mi, ze musisz zyc wsrod tak ograniczonych i skoncentrowanych na wygladzie ludzi. Jesli chodzi o wyciaganie 100 % – wole sie realizowac w innych dziedzinach.

        • MK

          Nie mówię o moim otoczeniu, a o większości społeczeństwa. Na ludzi ważących 200 kg też otoczenie patrzy źle – zmienić otoczenie to zaprzeczać powszechnemu poglądowi. I to już nawet nie kwestia oceniania, pewne rzeczy są wręcz podświadome. Inny przykład – ktoś ma bardzo żółte zęby mimo higieny i wizyt u dentysty – to coś, co rzuca się w oczy i też bym polecała coś z tym zrobić, zamiast się obrażać na wszystkich, że to zauważają i mimowolnie ich to zniechęca do danej osoby.

          Ja nie jestem miłośniczką natury – naturę można poprawić. Twarz umalować, ciało ładnie ubrać. Traktuję siebie trochę jak płótno malarskie, moja kreatywność przejawia się m.in. w stylu ubierania, makijażu. Dużą stratą byłoby dla mnie chodzenie tak sauté.

          A swoją drogą skoro tak dobrze się czujecie zapuszczając siwe, to czemu musiały się pojawić uwagi ad personam, postawa defensywna…

  12. Malgorzata Maria

    Wiec tak; jest wiele odcieni siwych wlosow. Ja mialam kiedys ciemne i moja siwizna jest jak blyszczace srebro przetykane grafitem. Znam blondynki, ktore siwieja na platynowo – cos pomiedzy srebrem a zlotem. Ode mnie wieje chlodem, od dawnych blondynek – cieplem. Bede sie wiec trzymac kolorystyki dla prawdziwej zimy. Wybieram oczywiscie z Twojeo mood bordu czern. Farbowac juz nigdy nie bede, moje wlosy w ostatniej fazie przypominaly…wycieraczke. Teraz blyszcza sie, sa zdrowe i nawet moje loki wrocily. Niech tylko urosna jak najszybciej! Czekalam na ten wpis, bardzo dziekuje!!

  13. Schneewittchen

    Droga Mario, wiem, że to nie jest miejsce na to pytanie, ale nie mogę się powstrzymać.
    Od kilku miesięcy non stop czytam Twojego bloga – dzięki niemu przeorganizowałam swoją garderobę, wyklarował się mój styl. Jednak do dziś męczy mnie jedna kwestia, czy jest możliwe, że natura zrobiła mi psikusa i obdarzyła włosami z rudymi refleksami, a jednak mimo to, ciągnie mnie w estetykę zimy?
    Mam zielone oczy z niebieskimi plamkami, usta czerwonawe, opalam się na brąz. Uwielbiam się w czystej bieli, czarnej skórze, kobalcie i czerwieni – to kolory, które przewijają się od lat w moim ubiorze. Na moich ustach dobrze wyglądają tylko różowe intensywne szminki. Bardzo źle mi w jasnym szarym, miętowym, łososiowym etc. ogólnie w pastelach, zawsze znajomi zwracali mi wtedy uwagę, że wyglądam na chorą, bladą aż zieloną (cokolwiek mieli na myśli). Dodam najważniejsze, że od przeszło 10 lat farbuję włosy na czarno, bo te naturalne rudości nijak pasują do kolorów zim. Wracając do meritum, czy jestem już skazana na stałe przyciemnianie włosów, czy mogę jednak wrócić do naturalnego ciepłego koloru włosów, czyli jasnego brązu z rudymi refleksami, zachowując dalej swoją”zimową” garderobę?

    • Maria Autor wpisu

      Koniecznie zajrzyj do moodboardów dla rudowłosych. Rude dziewczyny to najczęściej zimy i wiosny. Rudy jako naturalny kolor zimy to normalka :)

      • Schneewittchen

        Dziękuję serdecznie za nakierowanie – w takim razie podjęłam decyzję, że od dziś definitywnie kończę z czernią na włosach – systematycznie będę ścinać czerń, a póki co odrosty farbować na brąz.
        Jednak mimo to mam mętlik – dlaczego we wszystkich typach zim zaznacza się, że ten typ ma zawsze chłodny odcień włosów, a dziś dowiedziałam się, że rudy u zim to nic wyjątkowego. Może warto to zaznaczyć przy analizach, żeby było nam rudym łatwiej :)
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za pomoc.

        • blackalcea

          Ja jestem czystą zimą, tak mnie Maria dawno temu zdiagnozowała i to mi bardzo ułatwiło życie. Jestem naturalną mysiowatą szatynką z złocisto-rudymi refleksami – totalnie niezidentyfikowany kolor. ale przefarbowałam się na hebanowy, prawie czarny brąz. Oczy tak intensywne, ciemno brązowe, z daleka czarne, ponoć potrafię zabijać wzrokiem. Do tego blada skóra która opala się na brąz. A przyjęte jest że czysta zima to brunetka z anielsko niebieskimi oczami, a tu taki wyjątek, to chyba słowiańska edycja czystej zimy :D
          Schneewittchen – kolory które wymieniłaś jako pasujące to jakbyś mówiła o mnie, od siebie dodam że w klasycznych beżykach i złocie wyglądam tragicznie, i wszelkie bure zgaszone kolory też źle. Za to platyna, srebro, krwista czerwień, lakierowana skóra. I też te swoje rudawe włosy farbuję, próbowałam wrócić do naturalnych ale czułam się po roku zapuszczania źle z naturalnym kolorem przy twarzy.

          • Schneewittchen

            Dziękuję za bardzo cenne słowa. Lakierowana skóra – bałam się tego napisać, ale tak bardzo ją uwielbiam – w ogóle lubię błyszczącą czerń na co dzień i wygląda to na mnie naturalnie. Jeśli mogę zapytać, jak wyglądasz w intensywnej żółci, śliwkowym, butelkowej zieleni? Instynktownie stwierdziłam, że jestem ciemną zimą, ale ta czysta zima też mnie zastanawia.
            A z tym kolorem włosów narazie spróbuję powoli schodzić z czerni i zobaczę, jak się czuję w innym kolorze:)
            Pozdrawiam

            • blackalcea

              Śliwka w kierunku koloru mulberry i jeśli ma domieszkę głębokiego zgaszonego różu, raczej ciepła, umiarkowana i intensywna, byle nie była taka ciemna zgaszona bo wtedy jest źle. Ujdzie kolor lawendowy i łosoś – ale tylko różowy. Intensywnie żółty to raczej cytryna,, żadne gaszone i z pomarańczowymi tonami. Kolor pomarańczowy odpada. A zieleń butelkowa taaaak :) Ogólnie raczej zimne kolory, orzeźwiające mi służą, wszelkie rozmydlone, bure, pastelowe nie.
              Wykończenie na wysoki połysk bardzo, bardzo lubię. Kamienie szlachetne mocno oszlifowane oprawione w srebro jako wisiory genialnie rozświetlają i idealnie mi pasują, teraz mam zamiar kupić na giełdzie minerałów jak największy wisior z oszlifowanym kryształem górskim <3
              Powiem Ci że początkowo też myślałam że jestem intensywną zimą, tylko nie pasował mi kolor żółty, pomarańczowy i że kolory jakieś mało ostre, jakby zgaszone.

              • Schneewittchen

                Dziękuję, bardzo dużo się dowiedziałam. W takim razie zostaję przy intensywnej zimie – bo bardzo lubię cytrynowy kolor i intensywną fuksję, a pozostałe kolory lubię jednak ciemne. Skoro lubisz intensywne kolory, to zapewne dobrze Ci w neonach, a tego zazdroszczę:) A odnośnie biżuterii, w ogóle nie noszę naszyjników, ale akurat będę weekend w górach, to poprzymierzam górskie kryształy i ocenię czy przy ich obecności cera się rozświetla.
                Do usłyszenia.

  14. Nataliee

    CUdowne te moodboardy, takie harmonijne.
    Ja siebie w przyszłości wyobrażam sobie właśnie w tych neutralach, tylko zdecydowanie bardziej jak na zdjęciu pierwszym z góry od lewej, takie przytulne i delikatne wrażenie chciałabym sprawia.

  15. Ola

    E, ja mam 30 lat, siwieje od 20 roku zycia, nie farbuje, bo jestem leniuch ;) i jestem niesamowicie rozbawiona, gdy ludzie sa wrecz zszokowani, ze mam siwe wlosy ;) ! albo, co wrazliwsi, nie chcac mnie urazic (!!!), delikatnie zwracaja mi na to uwage. Co do kolorow- wiekszosc powyzej jest ok, jak dla mnie najlepszym jest jasno szary, taki odcien hmm bluzy dresowej.

  16. O

    Och, Mario, czy Ty mi przypadkiem w myślach nie czytasz?
    Cudowne kolaże, inspirujące. Od dwóch lat zastanawiam się, czy nie zmienić koloru włosów na srebrny. Moze to w moim wieku 23 lat zbędna ekstrawagancja, ale tera tylko mnie w tym postanowieniu utwierdziłaś. Moze jkao ciemna zima będę jakoś wyglądać. Kto nie ryzykuje, ten nie ma!
    Jeszcze raz dziękuję za kolaże i za to, że jesteś w blogosferze!

  17. Meg B

    Byłam ostatnio w Szwecji i miałam okazję obejrzeć wiele siwowłosych Szwedek w szarościach – oglądałam się na ulicy za paniami po 50 i 60! :) Wygląda to niezwykle stylowo.

  18. jo-an

    W dzieciństwie warkocze blond, potem na studiach włosy niestety ciemniały i byłam myszatą szatynką. Całe zawodowe życie rozjasniałam włosy, lepiej czułam się w jasnych włosach. Po sześćdziesiątce doczekałam sie siwiżny. Nareszcie! Długo zazdrosciłam siostrze, która z brunetki osiwiała mając lat czterdzieści. Teraz przekroczyłam 75 latek i jestem srebrna. Nigdy nie miałam tak pięknych włosów (no i takiego powodzenia u panów). Mario, kolorami trafiłaś w punkt. Z moich doswiadczeń doradzałabym siwym paniom, aby dbały o rozjaśnienie cery a zamiast bronzera moze lepiej stosować jasno-morelowy róż. Wciemnej cerze przy siwych w łosach dobrze wygląda tylko Christine Lagarde, super-kobeta z super klasą.

    • tantienko

      To mnie zastanowiło, bo czytałam, że siwe włosy są trudne w pielęgnacji, suche itp. Moje siwki żyją swoim życiem, sztywniejsze są. Chyba trudniej się włosy układa?

      • jo-an

        Dbam o włosy: przed myciem olej, po myciu odzywka, odpowiedni szampon do siwizny np Silver L’Oreala daje srebrny błysk. Nie uciekniemy od dbania o włosy!

  19. Karierownia

    Neutrale i czerń i biel! Tak chcę wyglądać za kilkadziesiąt lat! Widać po wielu z przedstawionych kobiet, że piękno nie ma wieku i warto o siebie dbać zawsze, niezależnie od tego ile lat minęło od 18stki :)

    • Maria Autor wpisu

      To oczywiście racja. Media rzucają nam obrazy wyłącznie młodych osób, ale wiek nie ma absolutnie żadnego znaczenia, gdy mówimy o pięknie. Dla mnie punktem odniesienia jestem zawsze ja i moja teraźniejszość. Mój wiek w danej chwili jest normą, zawsze mam zamiar być pogodzona z tym ile mam lat.

    • fanka zielonej herbaty

      To jest nas dwie :-) Neutrale i kontrast podobaja mi sie najbardziej i w tym kierunku bede szla. Znaczy juz ide ;-) Pozwalam sobie czasem na mocniejszy akcent, ale cos czuje, ze i z niego moglabym w koncu zrezygnowac.

      Bardzo fajne moodboardy! Nie dosc, ze pasujace kolory, to jeszcze odpowiedni styl. Dobra robota, Mario :-)

  20. tantienko

    Moja mama jest blondynką, ale ma już sporo siwych włosów i niedawno siostra namawiała ją na farbę. Znowu ja przekonywałam mamę, żeby zostawiła te jaśniejsze, bo wygląda to na pasemka, a szkoda niszczyć i tak cienkie i słabe włosy. Gdybym też miała taki blond, to bym nie farbowała.

  21. Katarzyna Sobańska-Jóźwiak

    Moodboard (czerń i biel) jest mi najbliższy. I ten męski styl… idealny!

  22. Konstancja

    z fioletowo-pięknych, a nieoczywistych od samego początku perfum polecam Amethyst Lalique. Codzienna elegancja, coś cudownego. :)

  23. joanna

    Mnie urzekł spokój w pierwszym moodboardzie oraz wyrazistość w kontrastach. Być kobietą, ach!

    Mario, drogie Czytelniczki,
    czuję się rozdarta pomiędzy stonowaną jesienią i latem. Nie potrafię określić, czy moje włosy są bardziej złote czy szare. W świetle pięknie się mienią na złoty kolor, za to normalnie są zwykłym brązem. Jak to odróżnić? Pytanie może wydać Wam się banalne, ale ja naprawdę nie potrafię tego określić. Palety kolorystyczne obydwu pór są moim skromnym zdaniem tak różne, tak bardzo chciałabym odnaleźć swoją!

    • Maria Autor wpisu

      Asiu, sprawdź przed lustrem w jakich kolorach Ci dobrze – czy lepiej kiedy szminka wpada w śliwki, lekkie fiolety czy może zgaszone czerwienie, brązy? Czy lepiej w beżach czy szarościach przy twarzy? Nie oceniaj urody, tylko to jak się buzia zachowuje przy kolorach z danej palety.

      • joanna

        Dziękuję Marysiu. Muszę skombinować jakiś beż, bo same szarości w mojej szafie. A od czystego beżu wolę kolor wpadający w żółć, delikatną cytrynkę. Nie lubię za to ciepłej bieli (a może to już beż?), ale w końcu jestem raczej chłodna. Szminek też jeszcze nie mam, ale jak ja lubię znać kierunek działań! Jeszcze raz dziękuję. Twój blog to wspaniałe, ciepłe miejsce.

        PS Rozumiem, że beż i zgaszone czerwienie i brązy to jesień? :)

  24. Anka

    A jaki kolor może nosić osoba o siwych włosach (kolor lekko złotawy naturalnie ) i o złotej cerze (kiedyś była rudowłosą typową jesienią). Nie pasują jej chłodne kolory, ani też jej dawne jesienne. Co byś zaproponowała Mario?

  25. Anja

    Hej Mario – i czytelniczki! – czy masz jakis pomysl, jak przedefiniowac styl french chic na wersje bardziej kobieca? Na pinterescie (i nawet u ciebie we wpisie) przedstawiane sa stylizacje z luzna gora, obszernym tshirtem, lekko za duzym swetrem. Uwielbiam ten styl i estetyke, ale taka sylwetka kompletnie mi nie pasuje. Jestem drobna, ale mam typowo romantyczna budowe ciala – waziutka talie (60cm) i szerokie biodra z „latynoskimi” posladkami. Blizej mi do Jennifer Lopez niz wysokich i smuklych paryzanek, i w takich luznych gorach wygladam po prostu zle :(

    • fanka zielonej herbaty

      Poogladaj zdjecia Brigitte Bardot. Francuzka z niej bez dwoch zdan ;-) i figure miala podobna do opisanej przez Ciebie.

      • Anja

        Dziekuje, kompletnie o niej zapomnialam!

  26. Czytelniczka

    Przepiękne! *_*

    Najbardziej podobają mi się te beże i fiolety

  27. Ewa Wiktoria

    Moodboardy przepiękne! Nie jestem siwa, tylko stonowana blondynka, ale myślę, że wszystko do mnie pasuje. Odnalazłam się tu bardziej, niż w moodboardach dla blondynek.

  28. Żanka

    Uwielbiam takie zadbane starsze panie :) Chciała bym kiedyś taką być…Dla mnie najpiękniejszy jest zestaw pierwszy i ostatni :)
    Ale pamiętam taką scenę z dzieciństwa: moja 90-cio letnia sąsiadka o zupełnie białych włosach ubrana w czerwony sweterek. Wyglądała niezwykle młodzieńczo i energicznie, a przy tym uroczo :) Nie każda starsza pani odważyłaby się na coś takiego i pewnie nie każdej by to pasowało, ale ona wyglądała wystrzałowo!

  29. galeria61

    Bardzo spodobał mi się beżowy sweterek z pierwszego moodboardu, zerknęłam na Zalando i dodałam go do ulubionych :)
    Może kiedyś się na niego skuszę. To 100% wełny :)
    pozdrawiam

  30. Małgosia

    Moodboard z czarnym i bielą oraz ten z szarościami – cudo! Uwielbiam Meryl Streep w filmie „Diabeł ubiera się u Prady”, wyglądała tam przefantastycznie. W jednej scenie miała na sobie bluzkę z długim rękawem w odcieniu fioletu/oberżyny, a na uszach kolczyki koła z czerwonymi kamieniami (rubiny?) – piękne połączenie, chciałabym tak wyglądać i tak łączyć ubrania z dodatkami.

  31. Nina Wum

    Te niebieskości są przepiękne. Widzę po Szanownej Przodkini, że długo jeszcze nie osiwieję porządnie – ale po 60-tce na pewno odpuszczę farbowanie raz a dobrze. Wszystkie moje ukochane stłumione, brudnawe zimne kolory będą z siwą głową wyglądać znakomicie.

  32. Magda

    Proponuje w grafice Google obejrzec zdjecia Lisy Rodin. Jestem nia absolutnie zachwycona, odczarowala poważny wiek, żeby nie powiedzieć starość. Z siwych włosów zrobiła ogromny atut, nosi się na kolorowo, jest przepiękna. Troszkę mi jej zabrakło w moodboardzie, jest przeciwieństwem Pan tutaj prezentowanych, ale taki kolorowy ptak mógłby kogoś zainspirowac. Niemniej Meryl Streep w fioletowej bluzce/sweterku wyglada jak milion baksow! nigdy nie trafiłam jeszcze na taki piękny ciepły fiolet/ bakłażan.

  33. Magda

    Polecam wpisać w wyszukiwarkę lisa Rodin age, wyświetla się dużo więcej zdjeć.

    • Ewa Wiktoria

      A czy Lisa to nie jest jej córka a ona ma Linda na imię?

      • Magda

        Tak przepraszam, wkradł się błąd spowodowany autokorektą :/

  34. makate

    Och, spotkałam dziś w tramwaju pięknie wyglądającą kobietę w siwych włosach! Starsza pani, włosy takie blond-siwe, do tego kobaltowy kostium, delikatne czarne sandałki, mocne akcenty w postaci srebrnej klamry pasa i naszyjnika srebrnego z perełkami, a zamiast klasycznej torby – taki mini kuferek podróżny w czerwonym kolorze. Wyglądała tak zjawiskowo, że odważyłam się jej to nawet powiedzieć ;)

    • Ida

      Twoja odwaga przypomniała mi spotkaną kiedyś starszą panią w błękitnym żakiecie. Szczegółów nie pamiętam, było to dobrych kilka lat temu, ale była siwiuteńka i miała niespotykanie jasne jak na jej wiek, błękitne, wypoczęte oczy. Już z daleka mnie zachwyciła, więc miałam kilka sekund, by zebrać się na odwagę. Tak jak Ty, Makate, nie przeszłam obojętnie. Ucieszyła się z komplementu i z lekką dozą nieśmiałości zapytała, czy nie przesadziła z tym błękitem.
      Nie bez znaczenia pewnie było to, że żakiet miał formę „na czasie”, nie był jednym z tych wyciągniętych z szafy po czterdziestu latach.

  35. Konstancja

    Dzisiaj widziałam w autobusie pięknie ubraną starszą panią – włosy siwe, ale z ciepłymi przebłyskami ciemniejszego blondu, a ubrana była w dopasowaną bluzeczkę w kwiatki w kolorze na pograniczu brązu i przybrudzonego fioletu, cygaretkowe spodnie taupe i baleriny w tym samym kolorze, z delikatnym złotym akcentem na nosku. Świetnie wyglądała, kolory naprawdę komplementujące urodę!

  36. simplife.pl

    Moim zdaniem najlepiej wypadają szarości. Taka klasyczna, nienachalna elegancja. Super! :)

  37. Nan

    Całkiem nie w temacie, ale chciałabym podsunąć Ci pomysł na post a nawet cykl postów o projektach Edith Head (np. Poszczególne filmy i kostiumy). Uważam, że taka postać zasługuje na uwagę. Większość ludzi kojarzy jej suknie , nie wiedząc czyjego są autorstwa. Warto to zmienić. Pozdrawiam,
    Nan

  38. Malwina

    Droga Mario,
    Zwracam się z prośbą o poradę. Spódnice w kształcie litery A, minimalnie przed kolano lub za, są wręcz stworzone dla mojej sylwetki. Nie lubię natomiast butów na obcasach. Czy nie zaburzę proporcji sylwetki zakładając płaskie buty?
    Pozdrawiam serdecznie.

    • emilia

      pozwolę sobie odpisać :P. Hej, chodzę tak cały czas praktycznie ubrana . Nie uważam, żebym miała zaburzone proporcje przez to… Tylko, że ja wysoka (180cm) i szczupła, ale nie chuda. Nie wiem jakby to wygladało na innych sylwetkach.

    • fanka zielonej herbaty

      To i ja odpowiem: nie zaburzysz! W przeciwienstwie do Malwiny jestem niska (ok. 160 cm), a tez nosze spodnice A i baletki, albo wrecz sznurowane pantofle. Jesli znalazlas idealny dla siebie fason spodnicy, nie daj sie pognebic butom! ;-)

      • fanka zielonej herbaty

        Przepraszam, Malwino, pomieszalam nicki. Miala byc emilia :-)

  39. Aleksandra

    Najmniej przemawiają siwe włosy w towarzystwie neutralnych odcieni. Choć wydaje się to najbardziej spójne, brakuje drobnego przełamania. Poza tym większość starszych kobiet wybiera szarości i beże i ta odsłona w najprostszej drodze prowadzi do stylu ubierania się, który wyrósł w naszej świadomości jako „babciny” – zbyt długie spódnice krojone z prostokątów i obszerne koszulki z niegniecących się materiałów.
    Najbardziej podoba mi się odsłona elegancka, czarno-biała, choć wybór taki z całą pewnością wymaga dużej dbałości o dobór modeli. Jako kompromis wybrałabym srebrne włosy na tle ciemnych błękitów, na przykład uzupełnione chłodnymi szarościami.
    Moodboardy bardzo piękne, szczególnie Olympia Dukakis promienieje.

    • Ida

      Też mam takie wrażenia odnośnie do kolorów neutralnych. O ile szarość komponuje się genialnie, to beż moim skromnym zdaniem postarza. Wystarczy porównać jak wygląda starszy, siwowłosy mężczyzna w beżowym garniturze, a jak prezentuje się w jakimkolwiek ciemniejszym: granatowym czy marengo. Miałam okazję zaobserwować na przykładzie tej samej osoby. Jasnego zestawu nie ratuje nawet dobrej jakości ubranie. Często można spotkać na ulicy starsze osoby odziane od czapki po obuwie (i skarpetki!) w beż. Dla mnie to skojarzenie jest nie do przeskoczenia. Natomiast peany wygłaszać mogę na temat wszystkich pozostałych kolorów (ach ten granat!). Komplementują dojrzałą urodę w taki dystyngowany sposób.

  40. Marina

    Wrzosowe odcienie fioletu kojarzą mi się bezsprzecznie z babciami- ale jest to dla mnie bardzo pozytywne skojarzenie :) To trochę taka alternatywa dla infantylnego różu, kolor jest zbliżony, ale „dojrzalszy” i na tyle lekki zarazem, by odmłodzić i dodać uroku siwowłosym.
    Meryl Streep w bieli i czerni- bezbłędna!
    Niebieskości dają podobny efekt jak na blondynkach- bezpieczny, nieco oczywisty, ale bardzo korzystny!
    A kolaż „neutralność” jest jak dla mnie zbyt mdły, panie wyglądają niewyraźnie… Przydałby im się jakiś modowy rutinoscorbin w formie mocniejszego, kolorowego akcentu ;)

  41. errata

    Według mnie najpiękniejszą „srebrnowłosą” jest Vanessa Redgrave. Tak na dobrą sprawę uważam, że siwowłosym paniom pasują wszystkie kolory. Bardzo podobają mi się w czerwieniach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x