Inspiracja

Moodboard nr 8 – po grecku

po grecku moodboardŹródła zdjęć: obraz Theodorosa Vryzakisa, marmurowa rzeźba Tyche, dekolt woda, bluzka z krótkimi rękawami, bluzka na ramiączkach, spódnica trapezowa, ołówkowa spódnica, sukienka, czarne sandały, sandały z wężowym wzorem, naszyjnik (po lewej), naszyjnik (po prawej)

Pamiętać:

  • wyciągnąć swoją starą sukienkę z dekoltem woda i nosić na co dzień
  • dobrać do lejącego dekoltu duży naszyjnik

KOMENTARZE

  1. Dziadova

    Czekam!

  2. Magda

    Zacnie! Ja tez mam w planach kupno takiej podrzucanej greckiej sukienki, tylke ze o dlugosci do kolan.

    • Magda

      Mario, czy planujesz zrobic wpis o stylu rockowym lub glamrockowym?

      • Maria Autor wpisu

        Wiesz co Magda, właśnie chciałam zrobić jakiś wpis o stylu, bo już dawno nie było i się zastanawiałam jaki styl opisać :) To zrobię rockowy w takim razie :)

        • Agata

          Oj, a mi się wydaje, że styl rockowy jest tak oczywisty i prosty w interpretacji, że wpis o nim może być siłą rzeczy banalny i mało interesujący. Z drugiej strony, Ty Mario masz umiejętność opisywania rzeczy w fascynujący sposób i dostrzegasz nieoczywiste detale – może więc nawet styl rockowy odkryjesz dla nas na nowo :).

          • kaay

            Jestem absolutnie za tym, aby Maria opisała styl rockowy ponieważ lubię go stosować w minimalny sposób, np w celu, jak to ładnie się mówi „dressing down” bardziej eleganckich strojów, miksowania z boho itd. A wszędzie gdzie czytam o stylu rockowym piszą banały w stylu ramoneska, ciężkie buty, koszula w kratę. A taki np Jim Morrison był dla mnie mistrzem minimalnego rockowego stylu i coś takiego chętnie poczytam, pozdrawiam!

            • Magda

              cieszę się niezmiernie. Ja też uwazam, że styl rockowy jest wszędzie przedstawiony zbyt dosłownie.

        • Biurowa

          Ja poproszę biurowy jako następny :)

          • Ewa Wiktoria

            Chociaż nie pracuję w biurze, to też proszę o taki. Może to się niektórym wyda dziwne, ale lubię biurowy styl.

            • ika

              Ja też poproszę biurowy. Zwłaszcza jak nosić beżowy garnitur, jak się jest jasną wiosną. I minimalistyczny z nutą glamour, jeśli można :-)

              • Anka

                A ja pracuję w biurze i jestem przeszczęśliwa, że nie ma u nas dress codu. Mogę się ubierać jak chcę. Styl biurowy to dla mnie nuda i mundur zabijający indywidualność. Może Maria odczaruje styl biurowy i wymyśli coś niebanalnego?

                • ika

                  Z tym „jak chcę”nie jest wcale taka prosta sprawa. Mimo, iż mnie też nie obowiązuje dreśs code, to nie wyobrażam sobie, żeby do jakiegokolwiek biura nosić jeansy, t-shirt czy klapki. Uważam, że mimo braku obostrzeń dotyczących ubioru należy zachować pewne standardy. Dla mnie takim minimum to cygaretki lub spódnica, ładna bluzka albo koszula, zakryte buty. Kiedy w jakimś urzędzie zobaczyłam pracowników w hawajskich spodenkach i sandałach, czy kobiety ubrane zbyt swobodnie, ostatnie co mogłam o nich pomyśleć, to że są profesjonalistami zdolnymi mi pomóc. Biurowy ubiór nie musi być nudny, bo to nie tylko garsonki i białe koszule. Ale zawsze należy wyglądać poważnie i schludnie :-)

                  • Anna

                    Są różne biura i różne branże. W moim miejscu pracy zaciekawienie wzbudziła biała koszula i czarne spodnie (obie rzeczy mało formalne moim zdaniem), od razu byłam posądzana o jakieś rozmowy kwalifikacyjne u konkurencji;). Gdybym przyszła w klapkach, dresach i polarze, nikt by nie zauważył. Oprócz mnie oczywiście, bo w życiu bym się tak do pracy nie ubrała. Ale moim kolegom i koleżankom taki styl nie przeszkadza.

                  • Anka

                    No właśnie, są różne branże. czasem jak zakładam ołówkową spódnicę muszę ją przełamać czymś nieformalnym, żeby nie wyglądać na „zbyt wygalantowaną”, bo źle bym się czuła. Budowlańcy, jakby nie patrzeć nie lubią za bardzo odstawionych osób. W dżinsach jestem przystępna, w spodniach w kant byłabym zbyt zadzierająca nosa i śmieszna w mojej pracy (chyba, że bym je przełamała). Do Iki- nie oceniaj, bo nie znasz wszystkich możliwych branż biurowych. Inaczej ubierze się osoba do obsługi klienta w T mobile, inaczej sekretarka dużej firmy, a inaczej osoba pracująca w biurze w firmie zajmującej się konserwacją zabytków. Podejrzewam, ze nie znasz zbyt wielu osób z tej ostatniej branży :)

                    • Anka

                      Aha Iko, kiedy idziesz do pracowników na plac budowy to ubierzesz się „pięknie i elegancko”? Czy może raczej pełne buty, spodnie (najlepiej dżinsy) i koszulę, żeby w razie potrzeby wejść na rusztowanie. No i są przepisy bhp jeszcze.

                • tantienko

                  To, że nie ma dress kodu w biurze to iluzja. Zawsze jest, tyle że może pracodawca nie napisał, nie ogłosił, nie reaguje. Ale zasady etykiety ogólne istnieją, nawet jeśli szef o nich nie wie.

          • Maria Autor wpisu

            Dobrze, skoro jest tyle komentarzy to zrobię ten styl również :)

            • Biurowa

              Dzięki!

  3. Karierownia

    Zaciekawiło mnie zastosowanie czerni w tym moodboardzie – dzięki temu jest o wiele mniej standardowo :) Ogólnie przepadam za takimi grecko-antycznymi inspiracjami, bo tworzą bardzo wakacyjne skojarzenia w mojej głowie :)

  4. makate

    Moja pierwsza bardziej elegancka sukienka (kupiona chyba na bal gimnazjalny) miała właśnie dekolt woda – i zakochałam się w nim od razu, a miłość trwa do dziś :D nosiłam tę sukienkę wiele, wiele lat, aż się materiał zaciągnął i już naprawdę trzeba było zakończyć nasze wspólne bycie razem ;)

    • Maria Autor wpisu

      To jest moim zdaniem dosyć oryginalny rodzaj dekoltu. Na niektórych niestety wygląda tak trochę niechlujnie, ale gdy jest użyty w dopasowanej lub taliowanej bluzce albo sukience to na ogół mi się podoba.

  5. rawita

    Moodbord bliski mojemu sercu :) Czerń midi plus wielkie naszyjniki to cała ja. Bardzo jestem ciekawa, jak go zrealizujesz, ale czuje, ze będzie świetnie.

  6. lola

    a mogłabyś zrobić moodboard w stylu baśnie tysiąca i jednej nocy?

    • tantienko

      Moodboardy są – o ile rozumiem – osobiste Marii, tzn. w jej stylu, a nie jakieś wszelkie możliwe.

      • tantienko

        Chyba źle przed chwilą napisałam – ta seria z numerami jest Marii. Pomyslałam w pierwszym momencie, że inne zestawy nie mają tytułu moodboard, a mają.

    • Maria Autor wpisu

      Takie klimaty bardzo mnie ostatnio pociągają, pomyślę nad tym :)

  7. emm

    Taka sukienka, i długa, i do kolan, to moje marzenie od lat. Tylko szukam takiej w kolorze ciemnej, ciepłej zieleni, indygo/kobaltowej, albo ecru.

    • Maria Autor wpisu

      O tak, taka sukienka jak moja w tych kolorach byłaby ekstra. Bo czerń to taki standard :)

  8. Jorun

    Myślę że będziesz się w tym prezentować niczym czarna Afrodyta!

  9. Anka

    Super pomysł. Bardzo mi się podoba. Czekam na realizację

  10. tyska

    zakochałam się w wężowych espadrylach!

  11. Deva

    Piękny. To chyba mój ulubiony styl. Dziękuje

  12. Schneewittchen

    Witaj Mario, mam pytanie odnośnie analizy kolorystycznej, czy żeby jej dokonać twarz powinna być nieopalona?
    Czytałam, że opalenizna zakłamuje wynik. W takim razie najlepiej poddać się analizie zimą?

    • Maria Autor wpisu

      Myślę, że opalenizna to nie jest bardzo drastyczna zmiana, na tyle by zmieniać typ, ale najlepiej się analizować wyglądając standardowo, tak jak się wygląda przez większą część roku :)

  13. J.

    Czarny wydaje mi się zawsze najłatwiejszym kolorem do ubrania :)
    Jest szansa na tablice dla rudych? ;)

  14. Ewa Wiktoria

    Świetne ciuchy, biorę wszystkie, tylko suknię skracam do kolan (ze względu na figurę). No i zmieniam buty (z tego samego względu). Jak zwykle czekam Mario na Ciebie w takim wydaniu. Pozdrawiam

  15. simplife.pl

    moja ślubna suknia miała taki dekolt :) nadal jestem w niej szaleńczo zakochana :)

  16. Es

    Czy „wężowe” sandały mają jakąś nazwę specjalną? Podoba mi się ten model. Dzięki za przypomnienie wodnego dekoltu. :)

    • blekitnykoralik

      Wydaje mi się, że ten model można nazwać stylizowanym na Avarca Pons ;) Oryginalne pochodzą z Minorki i są robione ręcznie.
      Posiadam takowe i serdecznie polecam – nie wiem jak się nosi te buty innych marek ale czytałam pochlebne opinie.

      Styl grecki – super! Tak jak ktoś wcześniej wspomniał kojarzący się z latem, ale i z dramatycznością (jak dla mnie).
      Dawno nie komentowałam – zachwycasz Mario!
      Pozdrowienia!

    • Maria Autor wpisu

      Faktycznie taki rodzaj bucików to avarcas, ale nie wiem czy ta nazwa się przyjęła tak w pełni, by każdy podobny model był tak nazywany. Spotkałam się z określeniem ponsy również, ale to na zasadzie martensy – od marki. W sklepach internetowych filtrowałabym po sandałach z zapięciem po prostu.

      • Es

        Dziękuję za odpowiedzi :)

  17. monika

    Coraz bardziej mnie zachwycasz, Mario! Sukienka jest wspaniała :)
    Muszę ci się zwierzyć z mojego problemu, otóż przez długi czas szukałam swojego stylu a twoje wskazówki okazały się nieocenione ale teraz jest inny kłopot. Ja po prostu wstydzę się ubierać tak, jak bym chciała, jestem osobą nieśmiałą i wrażliwą nie lubię na siebie zwracać uwagi i nie lubię kontaktu z ludźmi bo boję się tego. W takim razie powinnam ubierać się zwyczajnie ale ja mam inne marzenia. Uwielbiam spódnice, koronki, ciężkie buty a ostatnio strasznie podoba mi się oberżyna lub bordo na ustach.Nie wiem co robić czy dać sobie spokój na zawsze z marzeniami czy spróbować je spełnić ale nie wiem jak. Wiem że się nad sobą użalam ale chciałabym żeby ktoś mi doradził, jak mogę się przemóc? Uwielbiam Twojego bloga, nie czytałam w internecie nic wartościowszego niż Twoje posty, wiem że dziewczyny pytają się tutaj ciebie o różne sprawy to pomyślałam że też bym mogła :)
    PS: wiem że raz piszę zwroty grzecznościowe z wielkiej litery a raz z małej ale nie wiem jaka zasada obowiązuje w komentarzach.

    • Magda

      a co jesli ktos powie Ci, zebys dala sobie spokoj? Posluchasz? Moze probuj wprowadzac ulubione malymi kroczkami.

    • Cicha Woda

      Zacznij od pomadek :)

    • Maria Autor wpisu

      Monika, a co byś powiedziała gdyby Twoja hipotetyczna lub realna córka przyszła do Ciebie z takimi rozterkami? Powiedziałabyś: córeczko, bądź silna, nie pozwól, żeby nieśmiałość burzyła Twoje marzenia. Pracuj nad sobą, nie tylko nad ubraniem, ale nad każdym aspektem codzienności. Wyznaczaj sobie malutkie zadania i próbuj się sama ze sobą każdego dnia, aż w końcu to, co dla innych normalne, będzie dla Ciebie normalne. Aż pojmiesz, że wyrażanie siebie przez ubranie jest czymś naturalnym, a nie prowokowaniem czy wystawianiem siebie na śmieszność. Aż nie będziesz się czerwienić, gdy słyszysz komplementy. Aż będziesz sama zaczynała rozmowę z ludźmi, którzy wydają się Tobie pociągający. Małe kroczki – koronkowa bluzka pod żakietem, ciężkie buty do jeansów i koszulki – przyzwyczajenie otoczenia do akcentów, potem powolne przenikanie garderoby z elementami nowego stylu i wreszcie zdominowanie garderoby przez ten styl. Nie przebieranie się z dnia na dzień, ale delikatne wchodzenie w styl. Koniecznie trzeba to zrobić, koniecznie.

      • monika

        Dziękuję za odpowiedzi! Macie wszystkie racje, małe kroczki to najlepsza metoda i w sumie to wprowadzam ją ale jestem nie cierpliwa.

  18. Paulina

    Na studniówkę miałam na sobie zieloną greczynkę, która wkrótce potem zaczęła beze mnie, a na moich przyjaciółkach wędrować na studniówki i wesela. ;)
    Natomiast jeśli chodzi o moodboard – suknia jest genialna. Nie mogę się doczekać, aż pokażesz nam się w „greckiej” wersji :D

  19. Katarzyna

    Jestem rozczarowana czernią w tym zestawieniu. Nie wydaje mi się ten moodboard grecki. Czarny kolor nijak się ma do greckiej stylistyki, ani w starożytności ani dziś. Chociażby ze względu na klimat . Bardziej odpowiednie byłyby biel i kolory podstawowe, uzyskiwane za pomocą naturalnych barwników.

    • zagubiony omułek

      a mi na myśl o greckim moodboardzie w pierwszej kolejności przychodzą do głowy greckie staruszki ubrane od stóp do głów na czarno, siedzące na tle pomalowanych na biało domów.
      te sukienki są dla mnie połączeniem czerni stroju greckiej staruszki i formy kojarzącej się z togą.

  20. Clarissa

    Mario, a planujesz jakiś wpis o tworzeniu „capsule wardrobe”?

    Moim ideałem stylu jest kobiecy, prosty, z lekką nutką „glam” – uwielbiam koszule z kobiecymi detalami, proste spodnie, wygodne ale eleganckie buty, spódnice (mam ich zdecydowanie więcej niż spodni!), biżuterię, zaś moim „guilty pleasure” jest oglądanie zdjęć J.Lo i Kim Kardashian ;) W takich klimatach czuję się i wyglądam (z racji kobiecej sylwetki) najlepiej.

    A z drugiej strony, podpatruję te idealne garderoby, w których wszystko do wszystkiego pasuje, niewymuszony szyk Francuzek, propozycje french chic jakie nam przedstawiasz, i marzy mi się taka minimalistyczna, świetnie dobrana i zgrana garderoba…

    Bardzo chciałabym więc wcisnąć „mój” wymarzony styl w capsule wardrobe i nie mieć problemów z ubraniem się rano w 5 minut i chętnie przeczytałabym Twoje rady jak to zrobić :)

    Pozdrawiam

  21. Agata

    Natknęłam się na czarną sukienkę w liście i zaraz Mario pomyślałam o Tobie. Nie żebym zaraz polecała Ci ją kupować (cena i tak odstrasza) ale jej twórcy mieli chyba na myśli to samo co Ty myśląc o roślinach w mrocznym wydaniu, sama zobacz: https://www.showroom.pl/p/38289,warsztat-pracy-sukienka-palma.

    • Maria Autor wpisu

      Agatko, bardzo mi się podoba ta sukienka. Muszę powiedzieć, że wszystko oprócz ceny jest idealne w tej kiecce :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x