Inspiracja

Moodboard nr 6 – Skromność

moodboard skromnośćŹródła zdjęć: kobieta z aparatem fotograficznym, Andrea Vargas Dieppa and Elisa Restrepo, Ulyana Sergeenko, niebieska koszula, naszyjnik, czarny top, biała koszulka, spódnica w paski, czarna spódnica, spódnica w groszki, cieliste mokasyny, sandały na koturnie, baletki, torebka.

Pamiętać:

  • traktować spódnicę o rozkloszowanym fasonie jako swój klasyk
  • szukać różnych odmian takiej spódnicy, zwłaszcza w second handach
  • łączyć spódnicę z różnymi górami i butami, nosić ją tak często jak jeansy

KOMENTARZE

  1. Nawiedzona Ula la

    Bardzo fajny fason, ale mam problem ze znalezieniem odpowiedniej długości. Tzn. mam jedną czarną, idealną, ale to raczej na chłodniejsze dni. Nie znalazłam nic fajnego na lato, a bardzo dobrze się czuję w takiej spódnicy. Ta w paski wygląda interesująco. I szukam baletek bez pięty od dzisiaj :)

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie ja też mam elegancką, ale ona jest trochę za gruba na lato. Ale mam już coś na oku ;) Takie baletki są super – bądź mną, idź na pchli targ, wypatrz idealne buty ze skóry za bezcen i nie zabierz ze sobą portfela. Typowe…

  2. Paulina

    To mój ulubiony krój spódnicy! Kiedyś kojarzył mi się z „babcinym” stylem, teraz go uwielbiam. Mam dosyć pokaźną pupę i we wszystkich wąskich spódnicach oraz o kroju ołówkowym przez lata czułam się źle. Wszystko mi się przekręcało i wracałam do domu umęczona :P Wiele osób mi powtarzała, że super wyglądam, bo mam do tego figurę (a la Jennifer Lopez). Teraz już nikogo nie słucham i szukam tylko takiego kroju (jestem w trakcie walki z moją szafą ;)) Pozdrawiam i czekam na więcej inspiracji z tą spódnicą :)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajnie, że wspomniałaś o tym „babcinym” stylu, bo ja również mam takie skojarzenie. I właśnie te dwie panie w kolażu są trochę tego odzwierciedleniem i nazwa kolażu też :) Bardzo lubię pójść na całość i założyć do takiej spódnicy płaskie buty albo klapki na koturnie i tak strasznie wczuć się w ten babciny, jak dla mnie bardzo uroczy klimat.

  3. Magda

    Sama nie nosze, bo taki kroj nie pasuje do mnie, ale uwazam, ze jest jest bardzo kobiecy. Dodaje nosicielce duzo klasy i takiego „nieoczywistego seksapilu”, nutki tajemnicy. Cudne sandalki!

    • Maria Autor wpisu

      No zobacz, Ty mówisz o seksapilu, ja o skromności, ale trudno się nie zgodzić, że w tym ubraniu można świetnie połączyć te dwa skojarzenia :) Czasem właśnie zakrywanie jest bardziej seksowne od odsłaniania.

      • Cicha Woda

        ..zwłaszcza w dzisiejszych czasach

        • Magda

          Pewnie dlatego tak dobrze sprzedają się kostiumy zakonnicy :)

  4. b.

    Moje 3 letnie klayki : spódnica w kształcie litery A -czarna w staromodne róże :P, czarna spódnica maxi, szare lniane portki oversize..i tylko góry zmieniam. jestem w tym zakochana! A zawsze myślalam że jestem za niska do takich ‚dołów’, komplementy mowią mi jednak co innego!

    • Maria Autor wpisu

      A takim kryterium: niska/wysoka to się nie ma co sugerować. Dla mnie ten fason jest jednym z uniwersalniejszych, ale dojrzałam do niego dopiero teraz :)

  5. BogusiaM

    Nie przepadam za tym kształtem, bo właśnie mi się wtedy wydaje, że taka wystrojona jestem. W takiej długości ze zdjęcia czułabym się kiepsko, pewnie dlatego, że nie noszę praktycznie obcasów.

    • Maria Autor wpisu

      Bogusiu wybacz szczerość, ale Ty chyba we wszystkim wyglądałabyś pięknie, więc możesz sobie powybredzać :)

  6. Gosia

    Ale ładny zestaw i ta kolorystyka: błękit, biel, granat, czerń :D Mam bardzo podobną błękitną koszulę, moja jest z Top Secret i jest z wiskozy, przez co potwornie się gniecie, pod płaszcz w zasadzie nie da się jej założyć :/ Ale bardzo mi się podoba te efekt lejącej koszuli, dlatego ją kupiłam :) Z podanych przez Ciebie przykładów bardzo mi się podobają też buty tej kobiety z czerwoną torebką, spódnica w paski i ta czarna bluzka w łódkę na górze :)

    Mario, Twój blog jest moim ulubionym blogiem modowym, odkąd go odkryłam porzuciłam inne, bo tu znalazłam wszystko czego szukałam i Twój blog najbardziej sięga do zakamarków mojej duszy i pomaga uzewnętrznić to, co siedzi w środku :) :*

    • Maria Autor wpisu

      Gosiu, nie wiem co napisać…. Bardzo to mnie mobilizuje i sprawia, że czuję się doceniona :) Dzięki za miłe słowa.

  7. Avarati

    Rozkloszowane spódnice w kształcie A za kolano to nie moja bajka, ale mam dwie takie przed kolano i noszę je dość często, kiedy jadę na rowerze lub idę do kościoła. Parę lat temu miałam tak z ołówkową spódnicą, kiedyś ktoś mi powiedział, że to fason dla starych pań i ja to łyknęłam, a ten fason najbardziej mi służy. Wtedy bardziej się bałam opinii innych, ale teraz mam już serdecznie dość „miłych” porad.
    I pochwalę się, bo przeczytałam książkę „Slow Fashion”, dzięki niej nareszcie zrozumialam, co to minimalizm :)

    • Maria Autor wpisu

      Ale fajnie, że już sobie nie dajesz wejść na głowę :) Mnie z kolei takie spódniczki przed kolano jakoś mniej się podobają, w sensie rozkloszowane. Tylko że jest tak jak napisałam na fejsie: gdyby mi ktoś powiedział, że jakakolwiek spódnica będzie moim klasykiem… Więc już po prostu nie ma ubrań, którym mówię NIE :)

      • Avarati

        Dzięki :) Dobrze mieć otwarty umysł na nowinki, ale do tego trzeba dojrzałości. A Ty nas tego uczysz, dziękuję :)
        Zawsze się zastanawiałam, co to jest skromność. Na pielgrzymko-wycieczce do Podlasia (byłam na 3-dniowej wyprawie sfinansowanej przez babcię, polecam, bo to wspaniałe miejsce :)) dostałam odpowiedź z najmniej oczekiwanej strony. Zwiedzając meczet w tatarskiej wiosce, usłyszałam od imama, że skromność wymaga świadomości własnego ciała. Coś w tym jest, bo większość ludzi myli skromność z purytanizmem.

        • Maria Autor wpisu

          Ja mam do skromności raczej negatywne podejście jeśli chodzi o cechę charakteru, natomiast od czasu do czasu fajnie jest się ubrać w skromny sposób, bo człowiek się wtedy bardzo wyróżnia :)

          • Avarati

            Dokładnie tak samo myślę ;) Też nie cierpię fałszywej skromności, ale w ubiorze taka skromność nie jest taka zła ;) Tym bardziej, że ładna kobieta nawet w długiej spódnicy potrafi być jak najbardziej atrakcyjna.

  8. rawita

    Bardzo fajny Moodbord. Mam kilka spódnic w tym fasonie i bardzo lubię się w nich. Kiedyś piękne spódnice tego typu produkował Solar, ale ostatnio ma jakieś słabszy sezon.

    • Maria Autor wpisu

      Jako, że to nie bluzka i nie musi być jakiś przegenialny skład to chyba można sobie pozwolić nawet na tańsze, ale ładne modele. Chociaż zobaczę już mając kilka takich spódnic czy jakość jest tutaj rzeczywiście mniej ważna.

      • rawita

        Dla mnie dość istotne jest, żeby spódnice w takim fasonie się nie gniotły i trzymały rozłożystą formę. Co do Solara, to moim ukochanym modelem tej marki jest czarna, trapezowa spódnica midi malowana w kalie. Noszę ją od wielu lat i ciągle jest jak nowa. Druga, którą uwielbiam, to jedwabna biało-czarna z sylwetkami muzyków jazzowych. Ale ona już jest bardziej fikuśna, mniej pasująca do etykiety „skromność”.

        • iwona

          dopóki Solar produkował w Polsce, ich rzeczy były niezniszczalne, w zeszłym roku sprzedawałam kilka rzeczy z mojej szafy, które miałam ponad 10 lat, i mogłabym je sprzedawać jako raz wyprane.
          Teraz szyją w Chinach, i to widać.

  9. Karierownia

    Ślicznie! Ale wydaje mi się, że takie zestawy najlepiej będą wyglądać na dziewczynach o „modelkowej” urodzie. Takie, które niewiele potrzebują, żeby lśnić, a nadmiar im wręcz szkodzi :)

    • Maria Autor wpisu

      No wiesz, na takich dziewczynach to wszystko będzie najlepiej wyglądać :) A co szaraczki mają robić? Nie będziemy się przecież ograniczać :)

  10. aestheslick

    Świetny post Mario! Uwielbiam Ulyanę i chciałabym żeby można było gdzieś dostać ubrania podobne do tych które tworzy i nosi. Ech. A ja ostatnio znalazłam w second handzie prwdziwy kilt (!!!). Jestem absolutnie zachwycona, idzie od talii i kończy się tuż przed kolanem, a co najważniejsze wygląda na mnie dobrze, co jestdziwne, bo praktycznie nie mam talii, mimo, że jestem relatywnie szczupła. Cudo! Zakładam i czuję się jak Audrey Horne w swoim słynnym tańcu z pierwszego odcinka :) Problem polega na tym, że jestem stonowaną jesienią, a czerwono zielona krata nijak nie pasuje mi do seledynów, bordo, taupe… Więc chyba przefarbuję to cudo na grafit.

    • Maria Autor wpisu

      Nieeeee. Daj spokój, plis, coś wymyślisz! Nie psuj!

      • aestheslick

        ech to strasznie trudne :D no bo ta zieleń jest TAKA trawiasta a ta czerwień, no, żywa
        poza czarnym trykotem (mój osobisty klasyk) wyobrażam sobie to w następujących konfiguracjach:
        a) musztardowa vintage koszulka z nadrukiem z lat 70tych, męskie półbuty – mam dokładnie takie jak Ty, Mario, z Vagabonda, i granatowe skarpetki z falbanką, takie w stylu Lolity
        b) crop top w kolorze spranego granatu, czarne rajstopy i buty motocyklowe
        c) klasyk – połączenie z białą koszulą, tak z resztą noszą to szkoci i chyba byłoby zbyt na serio
        i sama nie wiem co by tu zrobić żeby to ograć nie masakrując tak zwanych atutów zgaszonej jesieni i nie zamieniać się w brązowo – beżową smugę :D

        • Maria Autor wpisu

          Wow, opcja pierwsza jest the best :)

          • aestheslick

            dzięki, ale musztarda wciąż jest trudna choć nie tragiczna dla żółtoskórej zgaszonej szatynki :C

            • Magda

              Mi podoba się drugą opcja. Poza tym nosilabym jako akcent do czarnej reszty.

        • Ewa Wiktoria

          Takie kolorowe elementy ubioru uzupełniam czernią tzn.wszystko pozostał jest czarne.

  11. Sali

    Takie spódnice są śliczne ,bardzo kobiece a jednocześnie dają możliwość noszenia ich na wiele sposobów.

    • Maria Autor wpisu

      Potwierdzam, wszystko się zgadza. Można nawet zaryzykować i gruby sweter założyć do nich, takie trochę klimaty ala sierotka M. :)

  12. Marvja

    Kiedyś bardzo lubiłam ten krój, z reguły nosiłam takie do kolan, gdy byłam chudsza w talii.

    • Maria Autor wpisu

      Zdecydowanie mogę o sobie powiedzieć, że taka spódnica trochę mnie zmobilizowała do poszukania swojej talii właśnie :)

  13. Anita

    Od jakiegos czasu szukam wlasnie takiego kroju, najlepiej z cienkiego jeansu. Ktos cos kojarzy gdzie mozna dostac?

    • Ika

      Poszukaj w simple, ja znalazłam tam właśnie, teraz na wyprzedaży w atrakcyjnej cenie.

  14. anek80

    Mario dziękuję za ten post! Taka spódnica tylko trochę krótsza to był mój klasyk przez wiele lat, ostatnio trochę się na nią obraziłam, ale kiedy oglądam te zdjęcia to czuję, że stara miłość nie rdzewieje. To był mój znak rozpoznawczy, nawet w zimie chodziłam na okrągło w spódnicach. Tylko że to wcale nie jest prosty fason, bez obcasów skraca sylwetkę , a ja mam 1,63 cm, wymaga szczupłej talii i czasem rzeczywiście czułam się w takim zestawie „wystrojona”.

    • Maria Autor wpisu

      A próbowałaś ją nosić ze sweterkiem po prostu albo wkładać w środek taki luźny podkoszulek? Żeby właśnie czuć się trochę bardziej zwyczajnie w niej. Ja też się nie bardzo lubię stroić. Lubię wyglądać jakby mi nie zależało, hehe.

  15. ika

    Niestety do midi jestem za niska, a żałuję bardzo bo piękne są takie spódnice. Kojarzą mi się nie tyle ze skromnością, co z niewymuszoną elegancją. Widać z daleka, że ktoś, kto takie nosi ma klasę i styl :-)

    • Maria Autor wpisu

      Jeśli źle się czujesz w tej długości to faktycznie nie ma się co zmuszać do niczego. Ale jakbyś dobrała do spódnicy bluzkę w tym samym kolorze i cieliste czółenka to troszkę centymetrów zyskasz :)

      • ika

        Pewnie, gdybym nosiła obcasy… ;-)

  16. Hania

    Spódnice w literę A to moje wybawienie :) Bozia obdarzyła mnie ładną szczupłą górą i potężnymi nogami :) W A się one ślicznie kryją i podkreślają „chudość” góry :)

    • Maria Autor wpisu

      Spryciula z Ciebie. Widzę, że masz wszystko obcykane. Jeszcze mi napisz tylko co na górę najczęściej zakładasz do spódnicy.

  17. Ela

    Mam w szafie prawie same spódnice midi w kształcie litery A. Nosiłam je jeszcze jak w sklepach były nie dokupienia (fajnie, że od kilku sezonów jest w czym wybierać). Dla mnie to taki klasyk jak spódnica ołówkowa za kolano, którą raczej rzadko widuję na kimś na ulicy. Oba rodzaje spódnic są dla mnie bardzo kobiece i z klasą (może dlatego,że więcej zakrywają niż odkrywają).

    • pilar

      ołówkowa za kolano to bardzo piękny krój :)

    • Maria Autor wpisu

      Dla mnie spódnica to w ogóle jest odkrycie, bo jednak chodziłam zawsze albo tylko w spodniach, albo w sukienkach :) No ale właśnie po ciąży, kiedy chciało się fajnie wyglądać, ale z racji karmienia nie można było zakładać wszystkich fasonów sukienek, odkryłam spódnice :) Także ciekawa jestem czy Ty Elu też coś teraz nowego dla siebie wypróbujesz i czy będzie to ogólnie dla Ciebie czas odkrywania siebie na nowo. Bo dla mnie niewątpliwie był.

  18. katieest

    Dziękuję Mario za ten wpis, aż pierwszy raz coś u Ciebie skomentuję (choć chyba przeczytałam Twojego bloga od deski do deski i to nie raz) Czuję się po raz pierwszy totalnie zilustrowana. :)

    Mam figurę delikatnie w rożek, czyli większe ramiona i brak bioder. Noszę przy tym rozmiar 34/36 i w większości fasonów wyglądam chłopięco (mając 30 lat). Spódnice rozkloszowane to ratunek bo idealnie wyrównują mi proporcje, podkreślając przy tym talię.
    Myślę, że warto szukać swojego konkretnego fasonu w takich spódnicach.
    Są różne zakładki, półkoła, koła, długość do kolana, za kolano, pół łydki. Może się okazać że drobna zmiana długości czy rodzaju zaszewek/zakładek ma znaczenie dla naszej sylwetki.
    Przez parę lat kupowałam różnego rodzaju rozkloszowane spódnice w second handach i nie w każdej czułam się idealnie, aż w końcu trafiłam na „swój” fason, tj. z pełnego koła, z kieszeniami po bokach (uwielbiam chować ręce w kieszeniach!!!), a więc odszyty z 3 kawałków materiału.
    Po kilku miesiącach chodzenia w tej spódnicy niemal non stop, odszyłam sobie u krawcowej idealnie taką samą spódnicę z innego materiału i teraz mam w planach kolejny egzemplarz (materiał pierwotnej spódnicy, kupionej w Monnari początkiem zeszłego roku, już się nieco sfatygował niestety).

    Mi nie do końca pasuje połączenie tej spódnicy z butami które mają nieco zabudowaną „górną część stopy” i do tego płaskich, jak mokasyny chociażby. But z zakrytymi tylko palcami jakoś mi optycznie wydłuża sylwetkę, co przy takiej spódnicy bardzo mi pasuje (jest bardzo kobieco).
    Wypróbowałam, że idealne są klasyczne baleriny – właśnie takie z wycięciem na piętę uwielbiam, czy czółenka (jak na cienkiej szpilce, to wszyscy mężczyźni po drodze padają jak muchy ;)

    Co do góry to ciągle nad tym pracuję. Koszule są fajne, nadają nonszalanckiego luzu, szczególnie właśnie takie z lejącej wiskozy.
    Bluzki z dużym okrągłym dekoltem to klasyczny ukłon w stronę Audrey Hepburn i też się super sprawdza.
    Ale i luźna, w miarę krótka (do wysokości talii) bluza dresowa pasuje i nadaje sportowego charakteru. Do tego trampki na koturnie i jest zadziorny, acz kobiecy look.

    Można eksperymentować do woli. Mogę powiedzieć, że naprawdę zastąpiłam takimi spódnicami u siebie jeansy :) Może właśnie przydałby się egzemplarz denimowy jak na foto dziewczyny z aparatem? :) dziękuję za inspirację.

    • Maria Autor wpisu

      Wow, dziękuję za komentarz :) Wczoraj właśnie byłam w lumpku i byłam bardzo nastawiona na znalezienie jakiejś lejącej koszuli tak, żeby pasowała do spódnicy. I niestety, nawet te, które mi się podobały, były wszystkie z poliestru i już na pierwszy dotyk były nieprzyjemne i mówiły: spocisz się. Także to nie jest tak łatwo, znaleźć coś co będzie miało dobry skład i jednocześnie będzie fajnie wyglądać. Jedna koszula była tak niesamowicie oryginalna: zielona, a na niej były regularnie rozmieszczone… tukany :) Wyglądało to nieziemsko, no ale byłaby sauna po dwóch minutach. Teraz sobie myślę o tej koszuli cały czas, tak mi zapadła w pamięć, no ale i tak nie żałuję, że jej nie wzięłam. Taką denimową spódnicę, tylko nie tak rozkloszowaną miałam kiedyś i pamiętam, że robiłam w niej wrażenie. Ale teraz bym się na pewno w nią nie wcisnęła.

      • katieest

        Oj fakt, że trudno znaleźć. Ja mam póki co dwie, ale teraz choruję na Riska – https://www.riskmadeinwarsaw.com/products/jolka
        mam od nich dwa ciuchy z bawełny które trzymają się rewelacyjnie, ale nie ufam tej wiskozie jeszcze, a cena jest nieco zaporowa jak za taką koszulę.
        Niedawno piękną koszulę z nieco grubszego jedwabiu odkryłam w sh i odłożyłam tylko dlatego że nie moje kolory. Ale cudo było i teraz liczę że jakoś wychodzę to samo ale w wersji kolorystycznej dla mnie :D

        Btw jedną z tych koszul kupiłam niedawno na wyprzedażach w Esprit – jedyne zastrzeżenia to tandetne guziki, które muszę wymienić (mam mini-obsesję na punkcie pięknych guzików), ale materiał jest jak trzeba – 100% wiskoza.
        Trzymam kciuki za udane poszukiwania! :)

  19. MI

    Witam,
    Oj dawno nie pisałam, ale każdy wpis czytam i śledzę wszystkie dyskusje :) Teraz w swojej szafie mam tylko tego typu spódniczki. Sama szyję/ przerabiam więc z odpowiednią długością nie ma problemu. Marszczenia tworzą mi biodra, które mam trochę węższe od ramion a pasek tworzy talię :) Zresztą jakiś czas temu odeszłam od spodni (mam jedną parę jeansów i lniane spodnie na lato, które uszyłam), bo miałam problem ze znalezieniem odpowiednio leżących na pupie spodni.
    Uwielbiam czytać Mario Twoje wpisy i tak jak niektóre osoby czekam na książkę. Wiem, że taka wiedza, przemyślenia będą nie tylko dobre dla mnie ale także dla mojej córki gdy dorośnie. Taki przewodnik to skarb; chciałabym mieć to wszystko w wersji papierowej.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, to strasznie miłe co napisałaś :) Zawsze jak czytam, że ktoś sobie uszył spodnie to chylę czoła. Ale w zasadzie to nie wiem: uszyłaś samodzielnie czy zleciłaś uszycie?

      • m

        Uszyłam sama i choć nie jestem krawcową twierdzę, że to wcale nie jest takie trudne. Trochę z dopasowaniem w pupie nagimnastykowałam się, ale myślę, że wiele osób bez większej praktyki poradzi sobie z luźnym fasonem. Ja tak dopasowałam, że jakbym przytyła to nie dam rady ich założyć :)

  20. Jovanka

    Ja odkryłam ten model dopiero w tym roku – wcześniej uważałam, że to zdecydowanie zbyt dostojna długość :) ,ale wygrzebałam na ciuchach idealny model i teraz taka spódnica jest moim uniformem na lato. Łączę ciemnoniebieską spódnicę z koszulami, które wkładam do środka, albo związuję w pasie, no i obowiązkowo podwijam w koszulach rękawy. Wersje codzienne to koszula jeansowa i kratka do sandałów z pasków, a na niedzielę biała bluzka i koturny.

    • Maria Autor wpisu

      To jesteśmy obie: zawsze podwijam w koszulach rękawy. Nie znoszę mieć zapiętych mankietów :)

  21. Deva

    W prawym rogu Ulyana Sergeenko? Moja idolka modowa, piękne kreacje, piękne projekty! Nikt jak ona nie nosi tak cudnych rozkloszowanych spódnic, jeszcze często inspirowanych folklorem rosyjskim… Piękny styl

    • Maria Autor wpisu

      Tak! Dzięki temu, że ma ściśle określony i bardzo zawężony styl jest taka wyrazista. I to też pokazuje super, że można się ukierunkować i wcale się nie traci na kreatywności wtedy. Styl tylko zyskuje i rozkwita dzięki konsekwencji :)

  22. Izabella

    Moja droga, co sądzisz o: http://allegro.pl/w03955-asos-curve-spodnica-midi-w-kropki-48-i5518960202.html ?

    • Magda

      ale super kiecka!

    • Maria Autor wpisu

      Spoko, groszki zawsze spoko :)

  23. simplife.pl

    Mi się jakoś zawsze wydaje, że taka sukienka/spódniczka bardzo skraca optycznie. Mylę się?

    • Maria Autor wpisu

      Skracać może skraca, ale czy bardzo? Nieee, jak się założy buty na obcasie lub koturnie to nie będzie tak źle :)

  24. Joanna

    Przemawia do mnie. Działa na wyobraźnię. Odbieram całość jako klimat bardziej i skojarzenia jakies mam. ;-), wiadomo :) Tutył moodboardu jest genialny. Po prostu. Nie myślałabym tutaj jako o ubraniu kt ma cos podkreslac czy ukrywac. Jakoś zupełnie inaczej; Nie retro i nie sztuczność. Jane fonda w klilku starych filmach. Może Meryl Streep…
    Tak co do spódnicy bardziej chyba dla mnie tu liczy się jej tkanina, krój trochę lejąco-opływający, luźny i długość. Wygoda. Tak myslę na bieżąco ;-)
    No fajny ten moodboard Mario! :)
    pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Ja też bym chciała lekką tę spódnicę, nie jakieś nagromadzenie warstw i grubości. Wpisz sobie Joasiu na pintereście „modest fashion” – myślę, że Ci się może spodobać :)

  25. Jovanka

    a, i zabrakło mi tego zdjęcia https://www.pinterest.com/pin/413064597044968584/

  26. pilar

    od dłuższego czasu próbuję jakoś podejść do takich spódnic i wychodzi na to, że dla mnie jedynym sposobem na rozkloszowaną spódnicę midi jest luźna koszula z kołnierzykiem, taka jest z zestawu najbardziej po lewej. inaczej czuję się zbyt kobieco i zbyt wystrojona. wiosną i jesienią mogę nosić taką spódnicę ze skórzaną kurtką, ale zimą już w ogóle nie wiem co zrobić, bo nie mam i nie chcę mieć tak długiego płaszcza, a nie podoba mi się jak spódnica jest dłuższa od płaszcza. generalnie bardzo mi się takie spódnice podobają, ale potem w praktyce okazuje się, że wolałabym je skrócić albo zwęzić albo nosić raz do roku. także chyba nie dla mnie :)

    • Maria Autor wpisu

      No jak tak trzeba kombinować to może rzeczywiście warto pójść w coś przyjemniejszego i tak strasznie nie obwarowanego warunkami :) Ja tez nie przepadam kiedy spódnica jest dłuższa od płaszcza, no chyba, że płaszcz ma szlafrokowy krój. Ale ja mam teraz tylko prosty płaszcz, więc to będzie nie fajnie wyglądać. Ze skórzaną kurtką super :)

  27. fanka zielonej herbaty

    Kochana, taka spodnica to MOJ klasyk! Gleboko przemyslany na potrzeby listy klasykow ;-) Bo tworzy talie, gdy jej nie ma, bo wyrownuje proporcje miedzy biodrami i ramionami, bo pokazuje tylko te czesc nog, ktora zazwyczaj jest smukla i zgrabna. Ideal! Mam jedna na lato (YSL) i jedna na zime (Dior), a dumna z nabytkow jestem, ze ho ho! Ebay to jednak kopalnia diamentow (czy tam perelek…) A ze uwielbiam New Look, to tym moodboardem trafilas w moje potrzeby. Ulyana, odkad ja tu u Ciebie ujrzalam pierwszy raz, jest dla mnie inspiracja. Na powyzszym zdjeciu wyglada dokladnie tak, jak ja bym zawsze chciala: rozkloszowana spodnica midi, gora kopertowa z szerszymi rekawami do lokcia, sliczne czolenka… oj, rozmarzylam sie :-) No i torebka bardzo mi sie podoba. Nic to, ze babcina. Dokladnie moja.

    Mario, Twoj styl sie zmienia. Dzieki, ze mozemy te zmiany obserwowac. Powodzenia w dazeniu do celu.

    • aestheslick

      o rany, mogłabyś dać jakieś wskazówki ci do kupowania na ebay? bo strasznie zazdroszczę skarbów a osobiście bałabym się podróbek :c no i pytanie klucz :D – ile zapłaciłaś za te cuda? :o mogłabyś może podesłać zdjęcia spódnic?

      • fanka zielonej herbaty

        Ebay to dla mnie miejsce polowan. Albo upoluje cos tanio, albo odpuszczam. A ze jestem taka raczej skapa ;-) to przeszlo mi kolo nosa kilka okazji (ostatnio np. cygaretki Chanel…) Kupuje na niemieckim Ebayu, wybieram tylko licytacje, ustalam z gory cene, ktora jestem gotowa zaplacic i czekam. Albo sie uda, albo nie.
        Za kazda spodnice zaplacilam w przeliczeniu ponizej 50 zl.
        Zdjec nie podesle, bo nie wiem jak :-(

        • Maria Autor wpisu

          Jejku fanko, teraz się dziewczyny łącznie ze mną rzucą na ebay coś mi się wydaje:) Dzisiaj absolutnie mnie zatkało, bo dostałam przesyłkę. Trochę mi łezka poszła. Dziękuję….

          • fanka zielonej herbaty

            Oj tam :-)
            A ja sobie w brode pluje, ze nie pomyslalam o zabawce. W koncu to urodziny! Ale ze mnie glupia fanka :-P

            • Maria Autor wpisu

              Właśnie super i te paseczki <3

  28. Biurowa

    Torebka – wiadomo <3

    Cały moodboard jakby dla mnie robiony :)

    • Maria Autor wpisu

      A więc nie samymi ołówkowymi kobieta żyje :)

  29. Inga

    Uwielbiam rozkloszowane spódnice, oprócz jednej eleganckiej ołówkowej mam wyłącznie takie. Chociaż wolę długość do kolan, mam wrażenie, że w długości za kolana wyglądam niekorzystnie, chociaż w sumie nie wiem czemu. Ostatnio chodzą za mną takie troch grubsze i cięższe – z dżinsu (ale nie tego cienkiego) lub aksamitu.

    • Maria Autor wpisu

      Ja z kolei właśnie lżejszą bym chciała :) I właśnie dłuższą. I na pewno taką znajdę, już to widzę.

  30. caterine

    Witam! Cudny fason spódnicy. Właśnie taką szyje mi krawcowa, tylko z szerokim pasem. Ale strzeliłam sobie samobuja z kolorem. Jest fuksjowy. Mega żarówiasty. Taki materiał dostałam, włoski, drogi itp. Mam nieśmiała prośbę. Jaki kolor góry do tego dobrać? Dodam że wszelkie znaki na mym ciele wskazują żem intensywna jesień. Bardzo dziękuję za Pani ważną pracę na rzecz piękna.

  31. gosza

    oh Mario jestem za niska na takie rarytasy =)

  32. Marysia

    Nosić ją tak często jak jeansy! ❤

  33. Ewa Wiktoria

    Taka spódnica to mój klasyk, a na lato nawet uniform. Letnie mam lniane (świetnie się układają). Jesienią i zimą grubsze, ale nie odstające, aby nie poszerzały bioder. Długość, ze względu na wzrost (163), wyłącznie tuż za kolano. Widać wtedy całe łydki i nie ma efektu skracanie sylwetki. Góra do tego krótka i raczej dopasowana w talii, no i buty na jakimś „podwyższeniu”, obcasy albo koturny minimum 6 cm. Mimo trochę pełniejszej sylwetki, czuję się wtedy świetnie. Podsumowując: kocham takie spódnice i popieram Twój wybór!

  34. bodziek

    Uwielbiam rozkloszowane spódnice!

  35. makate

    Mario, myślę, że to jest spódnica stworzona dla ciebie. To znaczy ja sama bym na to nie wpadła, ale jak już wyobraziłam sobie ciebie w takim kroju to stwierdziłam że będzie idealnie. Ja kiedyś byłam wielką fanką takich spódnic, potem przestałam je nosić, bo uznałam, że za bardzo skracają mi nogi (a miałam na tym tle trochę chupsia i chyba byłam zbyt mało pewna siebie, by dzielnie coś takiego nosić). Ale taki krój spódnicy, czy może raczej sukienki, lekko rozkloszowany to jest coś co chciałabym mieć na „wielkie wyjścia”. Czy ty przypadkiem nie miałaś takiej sukni ślubnej? Ja na ślub chciałam mieć do ziemi, ale zawsze z zachwytem patrzyłam na panny młode w takich sukniach :)

  36. Olimpia Jamnik

    Te dwie dziewczyny w lewym dolnym rogu są boskie! Nie mogłam się napatrzeć jak wrzuciłaś je już kiedyś na fb. :) No a teraz, z niecirpliwością, czekam na realizację tego moodboard’u w Twoim wykonaniu. Can’t wait! :D Buziaki! O.

  37. PaulinaG

    Kiedy kilka lat temu oglądałam „Rzymskie Wakacje” postanowiłam, że koniecznie chciałabym znaleźć dla siebie spódnicę tego typu i zakładać ją do białej koszuli. Byłam jak w transie szukając „tej idealnej”. Mam 22 lata, więc ludzie patrzą na mnie dziwnie kiedy jestem tak ubrana, ale staram się tym nie przejmować. Moodboardy są śliczne i przemyślane (wszystkie), odwiedzam tego bloga od dłuższego czasu i nie mogę się zawsze doczekać kolejnych wpisów. Dziękuję za nie :) Czytanie i oglądanie ich sprawia mi radość.

  38. Megg

    Świetny blog znalazłam go przez przypadek i juz tu zostane:-) Pozdrawiam Cie autorko;-)

  39. B.

    Mój pierwszy komentarz ever mino że bywam tu od dawna… Po pierwsze to Dziękuję Ci Mario bardzo, piszesz o modzie jak o sztuce, filozofi, sposobie na bycie sam na sam ze sobą i swoimi wyobrażeniami o własnym wyglądzie. Jak Cie czytam to nie czuje ze tracę czas na myślenie o ciuchach tylko rozwijam samoświadomość, akceptację własnego ciała, itd. Dzisiejszy temat jest w 100% o mnie, dlatego potrzeba napisania komentarza, polecam blogi o ‚skromnym’ stylu np.http://modern1modesty.blogspot.com, http://www.clothedmuch.com/http://www.millennialmormons.com/,
    oraz butik http://www.mikarose.com

    • Maria Autor wpisu

      O, dzięki za te linki, bo żadnego z nich nie znałam :)

  40. Anka

    Do takiego fasonu, to trzeba bardzo wąską talię mieć, albo być bardzo szczupłym. Mi nie pasuje. Z rozkloszowanych TYLKO takie, co nie są marszczone w pasie, nie mają zakładek w pasie, najlepiej w kształcie litery A, może być z klinów. Żadnych spódnic z koła nie noszę- też wąska talia się kłania

    • B.

      Ja ‚przeniosłam’ sobie talię mocno do góry :)

  41. Agata J.

    Idąc tropem moodboardu dla blondynek z naturalnymi kolorami i zaprezentowanymi mokasynami w tym wpisie, a chcąc wprowadzić więcej neutrali do mojej garderoby postanowiłam nabyć te cieliste mokasyny. Dziękuję za propozycję Mario :) Czekam na przesyłkę! Niestety moje kształty nie pozwalają na noszenie zaproponowanych fasonów spódnic, ale bardzo mi się taki styl podoba. Jestem fanką skromności czy to w takiej postaci czy w innej, zawsze wychodziłam z założenia, że im mniej tym lepiej. Skromność i prostota. Pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      O, to koniecznie napisz jak wrażenia, bo właśnie się zastanawiam nad nimi.

      • Agata J.

        Właśnie dostałam buty. Miłość od pierwszego wejrzenia i założenia :) Buty leżą idealnie i mają piękny neutralny kolor. Moja stopa według pomiarów to 24 cm a według wymiarów sklepu mogłam zakupić 38 – 24,3 cm lub 37 – 23,8, zdecydowałam się na rozmiar 37 i to jest strzał w dziesiątkę. Buty są lekkie i mimo tego, że są zabudowane wyglądają delikatnie. Jak dla mnie bomba! Dziękuję Mario za ich prezentację na blogu.

        • Agata J.

          Jeszcze tylko dodam, że właśnie wróciłam z zakupów i buty przeszły pierwsze testy, są bardzo wygodne :) Muszę się przyznać, że dawno się tak nie cieszyłam z zakupu obuwia. Przemknęła mi nawet przez głowę nawet myśl, żeby zakupić drugie :)

  42. sila

    Cudne inspiracje. Ten fason już za mną ,,chodzi” od jakiegoś czasu, jak się wybiorę na zakupy to muszę w końcu przymierzyć taką spódnicę. A jeśli chodzi o koszulę z Mango to polowałam na żółtą, ale zbyt długo się zastanawiałam i mi wykupili :(.

  43. Pingback: Jak się ubrać na ślub jako gość - Żona modna

  44. Asia

    Pani Mario, czy mogłabym zadać pytanie zupełnie nie związane z postem? :) Poszukuję obecnie czarnych, skórzanych szpilek na studniówkę, które potem posłużą mi na maturę i inne ważne uroczystości. Teraz jest tyle pięknych czółenek z szpiczastymi noskami, ale chciałabym chodzić w nich chociaż 3 lata, ponieważ szpilki noszę okazjonalnie. I tu rodzi się mój dylemat, ponieważ „szpiczaste” buty bardzo mi się podobają (okrągłe czubki też są ładne), ale obawiam się, że moda ta może szybko przeminąć. Jak Pani sądzi, jest to chwilowy trend, czy zagości trochę na dłużej? :)

    • Maria Autor wpisu

      Proszę Cię, pisz mi po imieniu :) Nie zauważyłam, by szpiczaste noski poddawały się modom. Jak szpilka ma taki pierwotny wygląd, jest prosta, jest definicją uniwersalnej szpilki to nie ma znaczenia czy nosek jest szpiczasty czy zaokrąglony. Inaczej z kwadratowymi noskami, bo te rzeczywiście raz są modne, a raz nie.

  45. Asia

    Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

  46. Gosia

    Dzisiaj taką przymierzałam, ale chyba mnie poszerza taki krój. Czy nie jest tak, że to jest raczej dla szczuplejszych osób? Na wzrost nie narzekam, ale miałam wrażenie że wyglądałam bardzo ciężko :/ a spódnica rewelacyjna w biało-czarne pionowe pasy…

  47. Jovanka

    Jeszcze jedno pytanie – kupiłam dziś w grzebalni dwie spódnice midi, obie rozkloszowane – jedna z szarej wełny, a druga czarna i plisowana, a teraz szukam do nich gór. O ile w wersji letniej nie mam problemu z zestawieniami, o tyle jeśli chodzi o pomysły na zimę, to przychodzi mi do głowy tylko mały kaszmirowy sweterek i nic ponadto. Możecie mnie jakoś poratować Waszymi wizjami albo zdjęciami? Z góry dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x