Inspiracja

Moodboard nr 14 – Szkocja

szkocka kratka moodboard

Źródła zdjęć: Christopher Lambert jako Connor MacLeod, modelka na koniu, Sherilyn Fenn jako Audrey Horne, musztardowy golf, musztardowa spódnica, płaszcz, półbuty wsuwane, półbuty sznurowane, szal u góry, szal na dole, czerwony golf, czerwona spódnica, torebka

Pamiętać:

  • strój inspirowany motywem szkockiej kraty

KOMENTARZE

  1. Ewotok

    Słowo daję, wczoraj przyszło mi na myśl, że fajnie byłoby poczytać u Ciebie o stylu Audrey Horne ;)
    P.s. Twój blog to perełka :)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Ewciu, ale telepatia :)

  2. magdalene

    A ja właśnie sobie stworzyłam taki strój – golf plus mini w kratę ;) Tyle, że u mnie wszystko czarno- białe.

    • Maria Autor wpisu

      Super! Golf i krata, zdecydowanie jestem na tak i sama też mam tak zamiar zrobić :)

  3. fanka zielonej herbaty

    Jestes pelna niespodzianek i wciaz zaskakujesz! Myslalam, ze znam Twoja stylistyke, ale tego sie nie spodziewalam.

    • Maria Autor wpisu

      A ja jestem zaskoczona, że Ty jesteś zaskoczona. Bo mi się wydaje naturalne dla mnie, to co jest w tym moodboardzie :)

      • fanka zielonej herbaty

        W mojej glowie funkcjonujesz jako dziewczyna w czerni i bieli, otaczajaca sie chlodem i surowoscia :-D Szkocka krata kojarzy mi sie raczej z ciepelkiem. Hm, moze powinnam Ci sie dokladniej przyjrzec i „przemyslec” ponownie… W koncu Tobie tez wolno sie rozwijac stylistycznie ;-)

  4. Dorota

    Бохо леди (bocho lejdi) na koniu ma absolutnie fantastyczną spódnicę, konia też :) Lubię taki styl.

    • tyska

      ja już jakiś czas temu zachwycałam się tą spódnicą i nawet przypięłam sobie to zdjęcie na swoim pintereście ;) w przyszłości zamierzam sobie taką uszyć :)

    • Maria Autor wpisu

      Klimat jest niesamowity. W ogóle te trzy zdjęcia bardzo mi się ze sobą zgrały, choć są przecież w gruncie rzeczy diametralnie różne.

  5. Friq

    Widzę cię Mario w bordowym golfie i butach ale jakoś pozostałe elementy nie wyglądają zbyt ‚mariowo’, w każdym razie nie dla mnie ;)
    Mam pytanie w kwestii technicznej jeżeli chodzi o analizę kolorystyczną – można byćwyjątkowo żółtym przy skrajnej bladości (coś ala odcień deseru waniliowego…) i jednocześnie zimnym? Waham się między latem a wiosną w określeniu siebie i właśnie ta ekstremalnie zółta i jasna cera mnie myli… Oczy mam stalowoniebieskie, włosy ciemne ale gdzieś ten rudawy pobłysk się kryje,mimo to złoto i ciepłe odcienie wyglądają na mnie smutno, a srebro i wszelkie granaty i szarości ślicznie się wybijają…Możiwa jest ‚stalowożołta’ cera w zimnym typie? Jestem zagubiona :(

    • Sliwka

      Chetnie podepne sie do pytania, bo mam podobna sytuacje i problem z diagnoza przez moja zółta blada cere, ktora jednak lepiej prezentuje sie w antracytach, granatach i rożach, koralach i fuksjach niz w pomarańczach i brązach… z ta roznica, ze oczy mam brazowo-zielonkawe i wlosy mysie, ktore od zawsze farbuje na czekolade. Pozdrawiam cieplo!

    • Maria Autor wpisu

      Można – trzeba zawsze patrzeć jak my reagujemy na kolory, a nie jakie my mamy kolory na sobie :)

      • Friq

        Dziękuję Mario! Kamień z serca można powiedzieć :D bałam się ze omija mnie jakiś magiczny świat kolorów bo się źle zdiagnozowałam a trzeba było słuchać intuicji która mówiła ze pomarańczowy to zdecydowanie nie mój kolor :D

      • Sliwka

        I ja skorzystam z Twej wskazówki o kolorach Mario, dzięki! Czasem intuicyjnie wyczuwamy, że coś nam pasuje lub nie. Ciężko siebie zdiagnozowac, zwlaszcza gdy ma sie nieoczywisty typ urody… Natomiast odnośnie tematu posta- marze o porzadnym szalu w szkocka krate :D, Święta się zbliżają, więc kto wie ;)… Bardzo lubie podczytywac Twojego bloga, Mario jak i komentarze czytelniczek. Owijam moje pozdrowienia szalem ciepłych myśli (w szkocka krate, rzecz jasna) i przesylam czym predzej.

        • Maria Autor wpisu

          Ale fajnie, bardzo dziękuję za pozdrowienia. Zawsze należy się kierować swoją intuicją. Analiza jest tylko dodatkiem, pomocnikiem, a w żadnym wypadku nie może być ogranicznikiem.

  6. Sali

    Krata jest cudowna ,szczególnie lubie te w czerwonych i zielonych odcieniach.

    • Maria Autor wpisu

      Ja lubię we wszystkich, zdecydować się nie mogę :)

  7. Monika

    Piękne zdjęcie na koniu. Widzę, że tutaj dosyć klasycznie. Ja najbardziej lubię kratę w odcieniach szalonych i nietuzinkowych i szukam takich spodni z wełny. Oczywiście graniczy to z cudem. Ale kocham klasyczne wzory – panterki, kraty, moro – w nietuzinkowych zestawieniach kolorystycznych :), mam wrażenie, że taka nadinterpretacja im dodaje trochę szaleństwa i wyrywa je z zachodniego kontekstu. Nawet ubieram się tak, tylko w sweterki z dekoltem w serek :).

    • Maria Autor wpisu

      Ha, a ja z kolei lubię standardowe wersje takich wzorów, bo uważam, że wzór sam w sobie jest już dość strojny i nie potrzebuje więcej zabiegów :)

  8. simplife.pl

    ja już od dawna choruję na płaszczyk musztardowy, inny krój niż ten na zdjęciu ale kolor zbliżony. niestety nie znalazłam jeszcze ideału :/

    • Maria Autor wpisu

      Ten kolor daje fajne możliwości. Uwielbiam łączenie go na przykład z morskim kolorem albo z ciemną szarością :)

  9. Dziadova

    Ooooooo, bardzom ciekawa, czym tym razem zaskoczysz :)

    • Maria Autor wpisu

      Zaskoczenia to raczej nie będzie :)

      • Dziadova

        Oj, chyba będzie. Jak dotąd z tych wszystkich rzeczy z moodboarda widziałam Cię w podobnych butach, no i wiem, że lubisz deszczowe, pochmurne dni ;)
        Ale o kracie nic a nic mi nie wiadomo! ;) Nie mówiąc już o swetrach ze splotami, ciepłymi kolorami i torebkami a’ la tornisterek mojej mamy – serio, dla mnie ten moodboard ( i widzę, że nie tylko dla mnie) to szok ;)

      • fanka zielonej herbaty

        O prosze, kolejna totalnie zaskoczona!
        :-D

  10. Magda

    Bardzo podoba mi sie taki mundurek. Bardzo klimatyczny. Swietne jest to, ze wciaz wplatasz do swojego stylu nowe elementy, ale charakter stroju wciaz pozostaje Twoj :) ostatnio zaczelam ogladac serial „dawno, dawno temu”. Styl wspolczesnej sniezki jest troche zblizony do Twojego, tyle ze jest w barwach jasnej zimy. Cos pieknego.

    • zu

      A mni się w tym serialu najbardziej podoba Zła Królowa-piękna dojrzała kobieta.A mniej serio szkocki styl pamiętam z „Clueless”z Alicią Silverstone(słodkie czasy nastolęctwa,ech…)

    • Maria Autor wpisu

      Nie znam tego serialu, ale wpisałam sobie w google i ze strony estetycznej jest bardzo zachęcające to co widzę :)

      • Magda

        Zła królowa też bardzo mi się podoba. Jest piękna, a jej stylizacje są kapitalne. Tylko włosy bym jej zmieniła z cieniowanych na klasycznego boba.

  11. Biurowa

    Ooooooooo, chyba wygrzebię ponownie swoją chustę w szkocką kratę. Nie dalej, niż wczoraj się do niej dokopałam porządkując kosz z szalikami i czapkami, a tu patrz – post u Marii.

    • Maria Autor wpisu

      Taaak! A jaki masz kolor? P

      • Biurowa

        klasyczna czerwona szkocka krata, materiał: jakaś flanela, ale nie ma metki ze składem.
        jest duża i obłędnie ciepła. stara, jak świat, pamięta jeszcze czasy mojego – pożalsieboże – blogaska ;)

        • Maria Autor wpisu

          Taka krata bardzo mi się kojarzy ze świętami i pluszowym miśkiem :)

          • Biurowa

            I laskami św. Mikołaja na choince :)

  12. Kamila

    Mario, mam pytanie o Twoje włosy, są obcięte na prosto czy „wycieniowane” na boba, przymierzam się do takiej fryzurki, a efekt u Ciebie bardzo mi się podoba:)
    Pozdrwiam

    • Maria Autor wpisu

      Są delikatnie wycieniowane na końcach. Do fryzjera poszłam z tymi zdjęciami: 1, 2. Tylko wiadomo, że ja mam włosy bardzo cienkie i to nigdy nie będzie tak pięknie wyglądać jak na zdjęciach.

      • Kamila

        Dziękuję za zdjęcia, właśnie o to mi chodziło. Też mam cienkie włosy i nie liczę na taki efekt, ale Twoje włosy bardzo mnie urzekły, szczególnie zdjęcie z instagrama, chyba zaraz po obcięciu- super.

        • Maria Autor wpisu

          Tak, to było tego samego dnia. Włosy na pewno będą sprawiały wrażenie trochę bardziej witalnych po tym cięciu :)

  13. Basia

    Przeczytałam „Szkocja”, zobaczyłam Lamberta i pierwsze, co pomyślałam – „Braveheart !!!” i Mel Gibson. Jak widzę, takie waleczne klimaty, to mam ochotę na odzwierciedlenie ich strojem 1:1 :-)

    • Maria Autor wpisu

      OMG ja tak samo. Już tu nie chciałam wciskać Rob Roya i Braveheart no ale tak ogólnie to u mnie wielka miłość do tego klimatu, filmów i nawet aktorów.

  14. Anita

    Cudowne zestawienie <3
    Chciałabym wszystkie te rzeczy.

    • Maria Autor wpisu

      Cieszę się, że się podoba. I szczerze pisząc, to ja też bym chciała. Nawet te musztardy :)

  15. Avarati

    Mam dosłownie dwie rzeczy w kratkę: koszulę i żakiet chanelkę z granatowo-zieloną kratką, ale bardziej rozmytą i damską. Po prostu nie widzę siebie w tym wzorze. Ale z tego, co pamiętam to masz jedną stylizację w kratce :)

    • Maria Autor wpisu

      Taka krata grunge’owa się nie liczy :))) Ja kocham szkocką kratę naprawdę dużą miłością i nie wiem dlaczego dopiero teraz podjęłam kroki, żeby coś w ten deseń się u mnie znalazło. Kocham szkocką kratę nawet bardziej niż paski, więc to tym bardziej przedziwne :)

      • fanka zielonej herbaty

        I Ty sie dziwisz, ze ja sie dziwie?! Swoja milosc do szkockiej kraty ukrywalas przed swiatem, jakby byla grzeszna ;-) I nagle wyskakujesz z takim klimatem. To tak, jakbys przy niedzielnym obiedzie oznajmila rodzicom, ze od dzis bedziesz spiewac country! :-D

        • Dziadova

          Hahaha, widzę, że my to podobny poziom zaskoczenia przeżywamy ;)

          • fanka zielonej herbaty

            Wlasnie skrobnelam cos w tym stylu pod Twoim komentarzem… Cos ja dzisiaj nieogarnieta jestem :-P

            Mario, Ty tego nie widzisz, bo w Twojej glowie proces tworczy toczy sie non stop, ale nam pokazujesz tylko konkretne wycinki, a one czasami odbiegaja od wycinkow, ktore pokazywalas wczesniej. Mam nadzieje, ze rozumiesz, co mam na mysli.

  16. rawita

    Pięknie Ci będzie w tak intensywnych kolorach! Niecierpliwie czekam na realizację.
    W mojej szafie teraz nie ma kraty, ale w dzieciństwie mama stroiła mnie w szkockie spódniczki i angorowe sweterki, które dostawałyśmy od cioci z Francji. Teraz kojarzą mi się właśnie bardzo dziewczęco i niewinnie, mam duży sentyment :) Audrey Horn jest przykładem na to, że pozorna niewinność potrafi świetnie współgrać ze sporą dawkę zmysłowości.

    • mjz

      Ha! Mialam tak samo. I tez od cioci z Francji :)

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie ten rodzaj zmysłowości jest jednym z tych, który mi się dość mocno podoba. Na pewno podoba mi się bardziej niż ta zmysłowość, że tak to ujmę, mainstreamowa :)

      • Olimpia Jamnik

        Zgadzam sie z wami co do zmyslowosci! :) Niewinne, proste ubrania sa w moim „sexy” rankingu bardzo wysoko, w przeciwienstwie do obcislych, wydekoltowanych i krotkich kiecek, na przyklad.

  17. Roksana

    cała ja <3

  18. sila

    A ja mam musztardowy płaszczyk, tyle że krótki. Bardzo podobają mi się również spódniczki w kratkę i ten golf musztardowy.

    • Maria Autor wpisu

      Szczęściara :) Polecam łączyć z morskim kolorem. I szarością.

      • sila

        Łącze z granatem i wszelkimi odcieniami niebieskiego.

  19. Eternalvoyageur

    Ogladam ostatnio Outlander i zakochalam sie w dzierganych dodatkach bohaterki Claire — kaptury, kominy, szale, pelerynki, rekawice…

    • Maria Autor wpisu

      A ja się bardzo do tego przymierzam, bo serce rwie do tego po obejrzeniu obrazków w necie :)

  20. Olimpia Jamnik

    Audrey Horne forever <3 Nie moge sie doczekac realizacji tego moodboardu przez Ciebie. A te sznurowane buty sa cudne! Buziaki, O. :)

    • Maria Autor wpisu

      O, ktoś zwrócił uwagę na buciki :) Lakierki to ja mogę łyżkami jeść.

  21. Pokrzywa

    Z tego zestawienia najbliżej mi do Pana na pierwszym zdjęciu :D

  22. emm

    Ale cacuszka! :) Chętnie ubrałabym musztardową spódniczkę, gdyby tylko była do kolan, albo chociaż niewiele nad kolano. Tak bardzo mi się spodobała, że przez ostatnią godzinę szukałam podobnej.

    • Maria Autor wpisu

      I co, znalazłaś coś fajnego? Tego koloru szczególnie szukałaś, tak?

      • natlik

        Koleżanko emm, jak znajdziesz coś takiego to proszę, wstaw;>

        • emm

          Maria, tak, wyjątkowo spodobał mi się ten kolor.

          natlik, niestety, nie znalazłam ani takiej spódnicy, ani nawet tkaniny. :(

  23. Dominika - Head Divided

    Czerwona torebka – cudo! <3
    Nie wiem jak wyglądałabym w musztardowym plaszczyku, ale na innych mi się podoba :)

    • Maria Autor wpisu

      To jest bardzo oryginalny kolor jak na płaszcz, ale myślę, że się spokojnie broni, zwłaszcza przy takiej konserwatywnej formie. Jest piękny, muszę to szczerze przyznać.

  24. ika

    Mimo, że nigdy nie byłam fanką kraty na ubraniach, to bardzo podoba mi się ten wzór w roli dodatku. Mam czerwony szalik w klasyczną kratę i świetnie się sprawdza, gdy trzeba czymś „ożywić” np. czerń przy twarzy. Lubię też ciemną, zielono-granatową kratę, chciałabym mieć takie cygaretki.

    • Maria Autor wpisu

      I właśnie w takiej formie ja też go widzę, jako ożywiciela czerni na sobie.

  25. natlik

    Ja nie znoszę golfów, a mimo to ostatnio chodził mi po głowie pomysł by się w jakiś zaopatrzyć;) i dziś akurat skusiłam się na sweter z golfem w pięknym, takim ciepłym i radosnym odcieniu czerwieni…:) Chyba jednak nie jestem stonowaną jesienią bo kolor jest zdecydowanie czysty i dość intensywny, a wyglądam w nim (w moim mniemaniu oczywiście;) świetnie. Jakże chętnie zgłosiłabym się do Ciebie, Mario, na analizę kolorystyczną, ale na zdjęciach wcale nie potrafię uchwycić swojego kolorytu i wychodzę bardzo „chłodno” mimo, że jestem ciepła… Plus jestem bardzo niefotogeniczna i nie cierpię zdjęć.
    Miało być o golfie, a wyszło jak zwykle… o kolorach;)
    A co do kraty to mam szalik w taką typową, czerwoną kratę, ale podoba mi się bardzo krata na kolorze musztardowym

    • Maria Autor wpisu

      Ale wiesz co, może to nawet fajnie u Ciebie, że nie przypisałaś sobie żadnego typu, bo dzięki temu możesz eksperymentować z kolorami. A przecież jest jasne, że znakomicie potrafisz rozróżnić w jakich Ci jest dobrze, a w jakich źle. I jeszcze Ci powiem, że ja też jestem niefotogeniczna i wiem jaki to ból!

      • natlik

        Nie zawsze potrafiłam to odróżnić;) Podstawowa znajomość mojego typu (tzn to, że już chociaż wiem, że jestem ciepła) jednak bardzo mi się przydaje i żałuje tylko, że nie zwracałam na to uwagi wcześniej – miałam szafę pełną białych bluzek (teraz widzę, że czysta biel służy mi tylko latem gdy jestem choć trochę opalona) i okrycia wierzchnie w kolorach tak skandalicznych jak grafit i ciemna,chłodna zieleń:D no i szarość która mnie wyjątkowo „posmuca”… Ale koniec z tym, dzięki Tobie Mario:) teraz powoli pozbywam się (sprzedaje, oddaje) rzeczy w kolorach, które mi wybitnie nie służą. Moją miłość do jasnych kolorów realizuję dzięki cieplejszym, złamanym odcieniom bieli, i ciepłym niesmutnym beżom (tak, dziele beż na smutny i niesmutny:D). Poza tym trochę czekoladowego brązu, granatu (jeśli chodzi o spodnie), czerwieni, odcieni brzoskwiniowych… a w sezonie wiosenno-letnim – koral, pomarańcz i taki dość jasny odcień koloru morskiego/turkusowego. Mniam, uwielbiam kolory:) niestety nie bardzo pasują do stylu biurowego…
        Jeszcze tylko wspomnę (ponarzekam?), że znowu tej jesieni strzeliłam sobie w kolano kupując parkę w kolorze bordowym, odcień w którym można dopatrzeć się odrobiny fioletu… ale z szalikiem w kolorze ecru jakoś daje radę;)
        A co do Twojej niefotogeniczności – cóż, na zdjęciach które wstawiasz na bloga zawsze wyglądasz świetnie (a ostatnio to już przeszłaś samą siebie), ale to już Ty wiesz najlepiej jak wyglądasz na żywo, a jak na zdjęciach i co Ci się nie podoba. Ja na zdjęciach nie poznaje samej siebie – może i patrząc w lustro nie widzę jakiejś piękności, ale na pewno nie widzę też skrzyżowania muminka z łasicą, a tak właśnie wychodzę na zdjęciach:D

        • natlik

          właśnie zobaczyłam jak długi jest mój komentarz i zrobiło mi się głupio – jestem jakąś kolorystyczną pierdołą… przepraszam za tę ścianę tekstu;)

        • Maria Autor wpisu

          Kolory, które opisujesz są wiosenne. Jeżeli zostało Ci jeszcze tych białych bluzek, to popróbuj nosić je z ustami pomalowanymi na czerwono i mocno niebieskimi jeansami – efekt może być fajny :) A w stroju biurowym przemycać te kolory w dodatkach – apaszkach, torebkach, delikatniej na paznokciach i w biżuterii. Ja z kolei jak patrzę na siebie w lustrze to mam wrażenie, że jestem bardziej „symetryczna i regularna”, a na zdjęciach „krzywa”. Ale tak ogólnie to chyba żadne zdjęcie nie odda dobrze złożoności całej osoby i w tym mam problem ze zdjęciami.

  26. Kotołak

    Tartan taaaak :) Znam pewną bardzo elegancką panią, która tworzy dla siebie przepiękne stylizacje z wykorzystaniem męskiego kiltu :)
    Mario, często piszesz o zakupach. Czy interesuje Cię idea Fair Trade? Może napisałabyś kiedyś o tym?

    • Maria Autor wpisu

      I ja też tak chcę, nie wiem czy wyjdzie przepięknie, ale dobrze powinno być. Zapisuję sobie pomysł i będę się zastanawiać jak to napisać tak, żeby było ciekawie ujęte.

  27. Ana @Champagnegirlsabouttown

    Bardzo lubie szkocka krate a najbardziej w stylu Viviane Westwood. Ostatnio widzialam w metrze goscia w czerwonym kilcie w z irokezem. Wygladal tak dobrze, ze szlam za nim przez dluzsza chwile zeby sie napatrzec :)
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

  28. Nina Wum

    Z całego moodboardu przemawia do mnie jeno stylówa Mela Gibsona. Uwielbiam długowłosych barbarzyńców. :D Natomiast spódniczek w kratę (i golfów, tych dusicieli) nanosiłam się w wieku szkolnym do syta, wiec będę je na Tobie, Mario, podziwiać z ostrożnej odległości. :)

    • iwona

      to nie Mel Gibson, ale podzielam miłość do „długowłosych barbarzyńców” :-)

      • Nina Wum

        Na Cernunnosa, rzeczywiście. Pomyliłam ze sobą dwóch barbarzyńców. :D

  29. Anka

    Tartan- mój ulubiony wzór. Ale nie spodziewałam się go po Tobie Mario. :). Kupiłam właśnie pół metra 100% wełny w kratę (ciemny fiolet i zieleń) do tego podszewkę wiskozową i szyję prostą spódnicę wg własnej konstrukcji. Spódnica wyniesie mnie około 60 zł za całość, razem z dodatkami (zamek, flizelina). Podpatrzyłam ceny spódnic podlinkowanych przez Ciebie. Jestem jednocześnie przerażona (ceny są z kosmosu za spódnice z syntetycznych tkanin) i zadowolona, że sama mogę sobie wyczarować coś fajnego, jednocześnie oszczędzając sporo kaski.
    Nina fajnie wyraziła się o golfach – dusiciele. Kiedyś uwielbiałam mieć coś koło szyi. Teraz nienawidzę golfów i nie jest to trauma z dzieciństwa. Szyja mi się tkliwa zrobiła jak rozchorowałam na tarczycę.

  30. Ewa Wiktoria

    Uwielbiam szkocką kratę! Mam spódnicę granatowo-zieloną, czerwoną sukienkę, marynarkę z kremowym tłem oraz kilka szalików w różnych wersjach kolorystycznych. Planuję jeszcze jakąś suknię i spódnicę. Tartan to jest mistrzostwo świata. Czekam na Ciebie w takim wydaniu.

  31. kreska soft summer

    Zainspirowałaś mnie ostatnim golfem i kupiłam ciemnoszary, dziś przyszedł. Z tego zestawienia podoba mi się bordowy golf.
    Podobnie jak poprzedniczki, jestem zaskoczona kratą. Sama przestałam lubić ten wzór jakiś czas temu, uznałam, że mi nie pasuje. Na innych osobach oczywiście może być super, jak np. na pani na koniu.

  32. Cathy

    A mogę trochę poofftopować? :D Chciałam zapytać inne dziewczyny komentujące tutaj, jak radzą sobie z „przemycaniem” do garderoby kolorów odpowiednich dla swojego typu, jeśli wybrały styl neutralny – french chic, gamine, business?

    Ja staram się ubierać w stylu french chic, a jestem soft summer. Na razie finanse (i brak odpowiednich ubrań w sklepach…) nie pozwalają mi na stworzenie garderoby, o jakiej pisze Maria – neutrale + 1-2 kolory dodatkowe. Ale samych neutrali nosić nie mogę ;) Mam kilka sukienek w kolorze ciemnego granatu, burgundu; na lato błękit i pastelowy róż. Nie chcę jednak kupować bluzki w odpowiednim kolorze, do tego żaketu, do tego marynarki itp. Wtedy nie wszystkie ubrania będą do siebie pasować, i garderoba nie będzie taka spójna, przemyślana i kapsułkowa. Może jakieś apaszki, biżuteria? Co wy o tym sądzicie? :)

    I skoro już offtopuję ;) to chciałam zapytać – Mario, czy planujesz pociągnąć temat o kształtach twarzy? Mam twarz diamentową, w piątek idę do fryzjera, i jestem przerażona, bo nie wiem jak obciąć włosy, a Internet nie daje mi kompletnie żadnej inspiracji ;)

    • Katarzyna

      Ja też jestem soft summer. Ponieważ jestem Dramatic Classic to moim zalecanym stylem ubierania jest klasyka, więc np. french chic jest OK. Ja jako kolory neutralne wybieram po prostu moje kolory z mojej palety. Jeśli biel to niebiała, tylko lekko kremowa, granat (jak dla mnie nie za bardzo ciemny), odpowiedni kolor szarości, np. zamiast czarnego – bardzo ciemny szary, antracyt tzw. Mam kilka rzeczy ciemnoszarych – wszyskie zamiast czarnego, który mnie postarza. W ogóle nie wchodzę w barwy nie moje, bo ciężko uzyskać dobry efekt na twarzy, no chyba, że tapeta z pudru, ale nie o to przecież chodzi. W zasadzie przy dobrym kolorze można się pokazać ludziom bez makijażu. Ja jestem przeciwna tezie o kolorach neutranych dobrych dla każdego, trzeba je dobierać indywidualnie, naprawdę nie jest to niewykonalne. „Zdiagnozowałam” się kolorystycznie pół roku temu i od tamtej pory wymieniłam garderobę. Nie mam już nieodpowienich rzeczy. Mam mało ubrań, ale wszystkie „pod kolor”.

    • makate

      Polecam neutrale w swoich kolorach (granat bardzo pasuje do tego stylu, a dobry dla wszystkich, poza tym jako soft summer bardzo lubię szarość). A co do tego? Myślę że apaszki to fajny pomysł – ja odkryłam je dla siebie niedawno, a jaki dają efekt! No i też mi się bardzo kojarzą z tym stylem. Może być też szal w „twoim” kolorze, może bluzka w paski zamiast biało-granatowej np. kremowo-granatowa?

    • Agata

      Cathy – mam podobne przemyślenia.
      Też jestem soft summer i również wybrałam dość klasyczny styl z ograniczoną paletą barw. Teraz moja garderoba jest spójna bo mam w niej głównie rzeczy szare i granatowe ale właśnie chciałabym włączyć jeszcze inne, pasujące mi kolory, marzy mi się różowy. Ponieważ prawie nie używam dodatków jestem chyba skazana na kupienie różowej rzeczy, np. bluzki i zaburzenie tymsamym kapsułowości mojej szafy. Powoli się z tym godzę ale jednak ciągle nie kupiłam różowej bluzki, waham się. A szarą kupiłabym bez wahania :D.

      • kreska soft summer

        Widzę, że to popularne, bo też wybrałam granat i szary jako podstawowe, do tego jeszcze w bazie fiolet i parę innych konkretnych odcieni zieleni i bieli (czarne tylko buty i torebki). Tzn. ściśle biorąc w bazie mam sporo odcieni niebieskiego i szarości (wiele z nich dzięki Tobie, Mario).
        Koszulę różową niedawno kupiłam i jestem zadowolona – pasuje i do granatowych spodni/spódnic/swetrów/żakietów i szarych też.

      • Maria Autor wpisu

        Agata, ja to już musiałam gdzieś pisać, ale granat i róż są dla mnie teraz number one. Cudowne połączenie, a jak się tam jeszcze wśliźnie biel lub krem to już poezja :)

    • Maria Autor wpisu

      Cathy, przy diamentowej buzi trzeba zwracać uwagę na to, żeby grzywka była na bok i raczej długa albo, żeby fryzura była bez grzywki. Włosy raczej łagodnie opadające, a nie jakieś zbytnie „nadymanie” :) Na przykładzie prześlicznej Katherine McPhee: 1, 2, 3.

      • Cathy

        Wow, dziękuję dziewczyny za tyle odpowiedzi! A Tobie Mario za rady odnośnie fryzury – wizyta u fryzjera nagle przestała być straszna :D

        Mam mnóstwo ubrać w granacie i przeróżnych odcieniach niebieskiego bo po prostu dobrze wyglądam w tym kolorze i jest on moim ulubionym – nawet pierścionek zaręczynowy mam z szafirem :D Więc może po prostu granat potraktuję jako bazę a czarnego się pozbędę,. Skupię się na kupowaniu rzeczy szarych i różowych. Połączenie szarego z różowym też mi się baaardzo podoba <3

        • Maria Autor wpisu

          Super, ja ostatnio szczególnie kocham granatowy. Zamówiłam sobie nawet granatową parkę (nie czarną wow) :)))

  33. makate

    Torebka świetna! Taką chcę i szukam, nie wiem jeszcze czy zdecyduję się wydać pieniądze na ten egzemplarz (bo to jednak nie mało) ale coś w tym typie w końcu znajdzie się w mojej szafie! Niesamowite jest to, że szukam torby już od jakiegoś czasu, przechodziłam przez różne fascynacje, ale żadna nie była stuprocentowa… aż kilka tygodni temu wpadłam na to że to ma być właśnie taki styl, zapinana na szlufkę, przekładana przez ramię. Cudownie wiedzieć czego się chce! ;)

    • Maria Autor wpisu

      Widzę, że w tym sklepie zdarzają się zniżki dość często, także musisz się uśmiechnąć do jakiegoś Mikołaja :)

      • makate

        Rety, dzięki za info – właśnie weszłam na ich fejsa i faktycznie :)

  34. Zdesperowana

    Mario! Jestem już naprawdę zdesperowana, nie umiem określić jakim jestem typem. Na większości stron o analizie kolorystycznej moje cechy wzajemnie się wykluczają a i na co dzień nie wiele kobiet widzę o podobnych kolorkach jak ja. Bardzo ciężko mi znaleźć moje kolory, na profesjonalną analizę obecnie nie mam środków. Czy mogłabyś mi chociaż wskazać w jakim typie powinnam szukać?

    Teoretycznie wydaje mi się, że lepiej mi w złocie. Cerę mam ewidentnie żółtawą, jasną bo się nie opalam ale taką oliwkową, czasem łapie zielonkawe, ziemiste tony. Mam dużo pieprzyków i piegów. Jak już się opalę to na brąz, nie robię się czerwona.

    Włosy – naturalny mój kolor to mysi, szary, taki jak lato. W słońcu złote niby złotawe pasemka, ale mam też zdjęcia na których moje włosy są bure, szare.

    Oczy – ciemny brąz, coś jak skorupka kasztana. Rzęsy i brwi mysie, troszkę ciemniejsze ale na pewno nie jak u brunetki.

    Bardzo Cię proszę o radę bo totalnie nie mogę znaleźć kolorów w których mi dobrze, obecnie staram się nosić stonowane kolory, szarości, beże (lubię jesienne kolory takie jak ceglasty albo wrzosowy) ale czasem mam takie dni, że wydaje mi się, że wyglądam strasznie żółto we wszystkim albo nie zdrowo. Strasznie się czuję w żywych, ostrych kolorach takich jak turkus, fiolet… Nie lubię czystej bieli.

    • Maria Autor wpisu

      Miejscami to jakbym czytała o sobie. Tylko dramatyczność Twojej ksywki i pierwszego zdania posuwają mnie w kierunku dywagacji, bo naprawdę nie można tego dobrze stwierdzić nie widząc człowieka na zdjęciu. Ale najpewniej jesteś jakimś neutralnym typem i po opisie Twoim, brałabym pod uwagę cztery typy: intensywną zimę, intensywną jesień, stonowaną jesień lub stonowane lato.

      • Azarre

        Ja też mam taką cerę i ciągle słyszę od babci i mamy, że mam się przebadać na żółtaczkę… Tyle badań już robiłam a one i tak mnie męczą.
        Bez względu na to jak dobrze się czuję jak tylko zrobię znudzoną minę czy zamyślę się to od razu wszyscy pytają czy wszystko ze mną ok…

  35. Azarre

    Fanką szkockiej kraty nigdy nie byłam, ale muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz jechałam na Woodstock to widziałam w pociągu naprawdę zgrabną dziewczynę w typowych punkowych obcisłych spodniach właśnie w czerwoną szkocką kratę, pamiętam je do dziś i długo o takich samych marzyłam. :P
    Dziś mogłabym się na nie skusić w wersji niebiesko-fioletowej. :D

  36. Zdesperowana

    no oczy mam troszkę jaśniejsze od Ciebie, mój naturalny kolor włosów to też podobny do Twojego, ale moja cera jest trochę bardziej żółta.
    Tak na oko to bym się określiła jako coś podobnego do Pauliny Chylewskiej z TV: http://www.fakt.pl/m/crop/-850/-484/faktonline/634426202670980795.jpg (włosy, cera coś takiego ale trochę bardziej żółta – jak np. na tym zdjęciu: http://eurowizja.org/wp-content/uploads/2014/05/chylewska1-420×350.jpg).

    Moja cera jest taka niby ciemna, żółtawa, oliwkowa ale z drugiej strony dość jasna, na pewno nie taka latynoska jak u południowych zim. No i mam rzęsy, brwi i włosy takie popielate, choć obecnie włosy farbuję na rudo-brązowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x