Inspiracja

Moodboard nr 11/2016 – Głębia

zielenie trzy odcienieLinki: tkaniny, kadr z filmu Przeminęło z wiatrem, fotel, torebka w kształcie kuli, płaszcz, sukienka, buty, portfel, pomadka

Militarne zielenie swoją drogą, ale trzy ukochane przeze mnie oblicza tego koloru możecie zobaczyć właśnie na tym kolażu. Są to butelkowa, szmaragdowa i morska zieleń. Chciałabym wydobyć tę zieloność za pomocą czerni oraz dodać do tego mocne usta i jakiś wyraźny błysk.

W Simple jest teraz promocja na rzeczy z outletu – druga rzecz ze zniżką 30%. Sporo tam fajnych płaszczy, warto obejrzeć.

Jaka zieleń to Wasza ukochana zieleń? Bo oczywiście nie przyjmuję do wiadomości, że można nie lubić zielonego :)

KOMENTARZE

  1. sila

    Dziś kupiłam materiał w kolorze militarnej zieleni na długą prostą spódnicę. Moja krawcowa wymyśliła , że można z boku dodać takie wojskowe guziki. Myślę, że będzie to super wyglądać.
    Lubię zielenie, wszystkie

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo kreatywnie, na pewno będzie inaczej niż u wszystkich!

      • sila

        To właśnie lubię!- inaczej niż u wszystkich

  2. Nina Wum

    Odcienie butelkowy (ja go nazywam „nocne nieco”) i morski, w sklepach sieciowych czasem występujący jako „petrol” – to od lat filary mojej garderoby. Z tym, że ja je miałam za warianty niebieskiego, nie zielonego. Kapitalnie komponują się z intensywnie czerwonymi włosami. Do zieleni szmaragdu przekonałam się niedawno, a w tym roku po raz pierwszy od lat kupiłam sobie coś w zgniłej zieleni. Płócienną parkę mianowicie. Blade lata powinny ponoć trzymać się od niej z daleka, ale działa – i świetnie pasuje do tych wszystkich chłodnych morskości. Cuda, czary normalnie.
    Nurzanie się w kolorach to jedna z największych darmowych przyjemności życia. Wołałabym stracić dowolny inny zmysł niż wzrok.

    • Maria Autor wpisu

      Tak, zgadzam się co do tej przyjemności. Dla mnie też to jest rozkosz, choć oczywiście się człowiek nad tym nie zastanawia w takich kategoriach. Nie wszystko na szczęście filtruję przez: czy mogę taki kolor założyć? Ale zdarza mi się często: jakby to wyglądało na ścianie? Z czym to można połączyć? i najfajniejsze: kto by w tym ładnie wyglądał? :)

  3. Gosia

    Dokładnie! Kocham zieleń w wymienionych przez Ciebie odcieniach. To mój ulubiony kolor! Zieleń i wiśnia/wino. Pięknie podkreślaja moją jasną cerę i ciemnobrązowe włosy.
    Ja lubię je jeszcze łączyć z grafitem / ciemną szarością. Jest to mniej oczywiste zestawienie. Albo przeciwnie. Intensywnie morski szalik z równie intensywnym ale jeszcze nie neonowym fioletem płaszczyka. Mój sposób aby wejść w jesień z energią :)
    Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      O to to, mamy takie same ulubione kolory najwyraźniej :) Dzisiaj z moją mamą rozmawiałyśmy o skórzanych rzeczach, które wyglądają jak czarne, ale pod kątem są wiśniowe właśnie – fajny kolor, taki jak krew :)

      • Gosia

        Jakieś dwa tygodnie temu widziałam widziałam dziewczynę w bardzo podobnym odcieniu na butach, choć wyraźnie było widać, że to wiśnia/bordo. Były to oksfordki, tylko, że na grubszej podeszwie. Ona ubrana na czarno i te buty…nie mogłam oderwać od niej wzroku. Zawsze w takich chwilach podchodzę i dopytuję gdzie kupione :D Niestety. Zeszłoroczna kolekcja z Zary :<
        Ale powiem Ci, że mam takie buty tylko, że niebieskie.
        Raczej nie wychodzę poza mój klasyk jakim jest czarne skórzane obuwie, ale te mi się na tyle spodobały (niebanalny kolor. Niby czarne, ale w "przetarciach" ujawnia się ciemny niebieski, który dodatkowo podkreślam dedykowaną do butów pastą) że kupiłam :) I nie żałuję.

  4. artlantyda

    Przyciągnęła mnie właśnie szmaragdowa i morska zieleń. Kocham!
    Najczęściej łączę z koralowymi/łososiowymi dodatkami.
    Ale po tym moodboardzie widzę, że chyba z bordem też byłby dobry mariaż?

    • Maria Autor wpisu

      Tak mi się właśnie wydaje – z ciemnym fioletem albo bordem, ale na tle czerni. Lubię bardzo mocno iść w ciemność, raczej nie zestawiam ciemnego z jasnym za często :)

  5. rawita

    Mam chyba podobnie jak Ty – zieleń butelkowa i szmaragd. Ale taką największą kolorystystyczną słabość, taką naj naj naj, to mam do kolorów pawich piór. Bardzo lubię uzupełniać moje czarne ciuchy pawimi dodatkami.

    • Maria Autor wpisu

      Ja też je bardzo lubię, może nie na sobie, ale lubię patrzeć na taką kolorystykę. Niektóre kryształy w tych kolorach wyglądają pięknie, jakaś biżuteria tego typu bardzo mnie rozczula :)

      • rawita

        Mario, ja z reguły ograniczam się do kolczyków i szali, ale zobacz co znalazłam na ostatnich targach mody niezależnej w Krakowie http://mussfashion.com/pl/p/BEJSBOLOWKA-GRAFIT-REKAWY-PAWIE-PIORA/245
        Niestety zdjęcia są bardzo kiepskie, natomiast na żywo bluza wygląda cudownie. Połączenie dresowej szarej dzianiny z żakardowymi rękawami z motywami pawich piór, z bardzo mocną szmaragdową zielenią, odcieniami błękitu i niezwykle misternym wzorem. Nie potrafiłam się oprzeć, do czarnych kiecek wygląda bombowo, choć „maksymalistycznie”. Minimalizmu nie ma w tym za grosz :D

        • Maria Autor wpisu

          Super, ja bym to jeszcze nosiła do granatowych rurek i czarnych długich kozaków – coś takiego jak Madonna w teledysku Hung Up.

  6. Sławomira

    U mnie oliwkowe khaki i blada mięta to mistrzostwo.

    • Maria Autor wpisu

      Super, właśnie też teraz myślę o takich ciepłych odcieniach, wpadających trochę w brązy. Też mają swój urok. A bladą miętę lubię z bielą, patrzeć na to połączenie.

  7. Sali

    Zieleń Veronese’a jest prześliczna,a butelkowa też nieze cudo.

    • Maria Autor wpisu

      A taką zieleń lubię najbardziej w połączeniu z innymi odcieniami zieleni i błękitami – takie pełne orzeźwienie.

  8. Czytelniczka

    Ja nie mam ani jednej zielonej rzeczy, nie czuję się dobrze w zieleni, szczegolnie nasyconej, ale lubię ją na innych. Jestem którymś z lat, raczej delikatnym i jeszcze nie znalazłam odcienia dla siebie. Miałam kilka ubrań w kolorze khaki, ale nie byłam przekonana. Mogłabyś Mario pokazać jakiś odcień dla jasnych lat?

    • Maria Autor wpisu

      Proponuję takie klimaty i takie klimaty :)

      • Czytelniczka

        Dzięki :)

      • adven

        Mario, jesteś czarodziejką, bo właśnie miałam zacząć jęczeć, że dla jasnych lat nie ma żadnych ładnych odcieni zieleni, a po spojrzeniu na Twoje propozycje owszem jęknęłam, ale z zachwytu :)

        • Maria Autor wpisu

          Z zieleniami dla delikatnego lata kojarzyłabym te wszystkie orzeźwiające letnie drinki z pokruszonym lodem, ogórkami, miętą…

  9. Izabella

    Zdecydowanie szmaragd, butelkowa zieleń i khaki.

  10. Blackalcea

    Morski i butelkowy. Do tego odcień leśny, sosnowy, dokładnie odcień mundurów myśliwskich – to zieleń z kroplą niebieskiego, jest chłodna (nie mylić z leśnikami, bo to całkiem inne kolory).
    Chciałabym kupić kaszmirowe swetry w takich kolorach, płaszcz też byłby fajny, ale to raczej musiałby być fuks w second handzie. Morski szal z pomponikami z królika zamierzam nosić do czarnego płaszcza, i powiek pomalowanych błyszczącymi cieniami – turkusem, morskim i butelkowym, do tego różowe usta. I paznokcie ‚syrenkowe’. Niestety trendy makijażowe na jesień tego roku kompletnie do mnie nie pasują (ciepłe odcienie, rudości, brązy, nude), więc znalazłam alternatywę : ) Mario, z czym nosić wściekle różową budrysówkę ? Odcień amarantowy, fuksjowy), oprócz formuły czerń + akcent.

    • Maria Autor wpisu

      Twój opis wywołał u mnie dreszcz emocji, przepiękny! Jak dla mnie taka budrysówka to będzie super wyglądać z granatem i szarością w praktycznie każdym odcieniu. A dodatkowo w wersjach odważniejszych to widzę ją w połączeniu z ciemnym fioletem lub jakimiś bardzo ciemnymi burgundami. Ale ciemnogranatowe jeansy to będzie strzał w dychę.

    • adven

      Ten odcień mundurów myśliwskich – zawsze myślałam, że jest tożsamy z feldgrau, ale feldgrau chyba nie ma aż tak widocznej nuty niebieskiego. W takim kolorze mam ukochaną tiulową spódnicę, to perełka w mojej szafie, która poza tym jednym wyjątkiem pozbawiona jest bardzo kobiecych rzeczy. Zakładam do niej połyskującą szarą bluzkę i trochę wbrew tym chłodnym kolorom – złotą biżuterię. Ale teraz myślę sobie, że najlepsza góra do tej spódnicy to byłaby kurtka od munduru :)

  11. Ax

    Lubię większość zieleni. Mam fazy na różne odcienie, ale towarzyszy tym fazom jedna stała- zawsze mam w szafie coś w przygaszonym oliwkowym albo khaki (ten bardziej zielony). Przynajmniej raz w tygodniu zakładam coś zielonego. Latem faworyzuję zwykle morski zielony (dobrze się w nim czuję z lekką opalenizną). Jeśli chodzi o usta, to fuksja na moim typie nie przejdzie, za to pomarańczowe odcienie lub brzoskwinia jak najbardziej. Butelkowy lubię najbardziej w połączeniu z innymi zieleniami. No i połączenie zieleń-fiolet. Właśnie sobie uprzytomniłam, że nie eksperymentowałam jeszcze z jasno-fioletowymi ustami:). Kiedyś kupiłam szminkę w kolorze oberżynowym i na długo odstraszyła mnie od fioletów. Z jasnym fioletem może tak źle nie będzie, a jeśli tak, to na Halloween jak znalazł.

    • Maria Autor wpisu

      Fiolety na ustach są na pewno trudnym tematem. Ja na przykład muszę jak ognia unikać siności lub pasteli, ale już fiolet, który ma coś w sobie z ciemnego różu jest super. Trzeba siebie gdzieś odnaleźć. Poza tym dużo też robi wiedza czy jest Ci lepiej w błyszczykach czy macie.

  12. karolina

    dokładnie te same trzy! nie znoszę zgniłej zieleni, zielonego jabłka i trawiastej zieleni.

    • Maria Autor wpisu

      No tak właśnie myślałam, że Ty lubujesz się w konkretach :)

  13. kaay

    Piękny moodboard i moje kolory! Ja w morskim/turkusie/teal z czernią mogłabym chodzić non stop. Dla odmiany łączyć z białym albo granatem. I w sumie to robię :D Czasem przebieram się w czarny z fuksją/mulberry. I tyle:)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję :) Super, fajnie że ktoś rozumie, że można łączyć ciemne kolory ze sobą. Bo na ogół ludzie nie łączą morskiego i granatowego na przykład ze sobą.

  14. Ana @champagnegirlsabouttown

    Moja ukochana Scarlett! :) A pamietasz zielona suknie z atlasu uszyta z zaslon? :) To wlasnie moj ulubiony odcien zieleni- butelkowa zielen i tylko w aksamicie. Najlepiej w formie smokingu na zime.
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

    • Maria Autor wpisu

      No ba, nawet sobie taki smoking jestem w stanie wyobrazić :)

    • wczerni

      Też właśnie na suknia przyszła mi na myśl. W ogóle aktorka pięknie wyglądała w zieleniach. A sam kolor (i te konkretne odcienie) zdecydowanie niebanalne.

  15. Jorun

    Każda zieleń jest przyjemna dla mego oka, byle w chłodnym odcieniu. Najulubieńsze to khaki jako neutral i morski, z tym ze podobnie jak Nina dla mnie morski to zawsze była wariacja niebieskiego:)
    Z tym moodboardem zaraz miałam dwa skojarzenia:
    1. http://4.bp.blogspot.com/-VzPWnVF7-Oo/UlaSNe_Sl5I/AAAAAAAAGLo/KIIuYHY8J8U/s1600/WiboPiasek01+2.jpg lakier wibo, mam go akurat na paznokciach, bardzo piękny odcień
    2. Cieniowana włóczka http://www.i-cord.pl/827-thickbox/big-delight-09-.jpg zdjęcia nie oddają jej uroku (kurcze, to zdanie brzmi jak z opisu na Allegro:P) zrobiłam sobie z niej już czapkę, a planuję i szalik

    • Maria Autor wpisu

      Ta włóczka super nawet na zdjęciu, co dopiero w realu. Bardzo fajny pomysł na czapę :) A ja mam dzisiaj właśnie zielone paznokcie :)

  16. Daag

    Uwielbiam takie zielenie, tej jesieni kupiłam sobie szmaragdowy swterek z wełny merino i noszę go z granatowymi albo szarymi dżinsami rurkami. W ogóle często łączę niebieski z zielonym, dobrze się tak czuję.

    • Maria Autor wpisu

      Ja też lubię to połączenie, najbardziej podoba mi się we wnętrzach.

      • Daag

        Ja też :) W takim połączniu kolorów mam zrobioną sypialnię. Kojarzy mi się spokój i głębia płynącej wody, odpoczynek dla mózgu …

  17. Gosia Brzóska

    Scarlett i jej suknia z atłasowych zasłon Ellen, ach…
    Sama noszę tylko butelkową i szmaragdową zieleń, a lubię patrzeć na pistacje.
    Mam wielki sentyment do kolorów morskich, bo w barku mojej mamy zawsze stały i stoją liczne buteleczki perfum w morskopodobnych odcieniach. Często mówię, że „moja mama lubi te niebiesko-zielone zapachy” :)

    • Maria Autor wpisu

      Zamykam oczy i po prostu wiem jak one wszystkie mogą pachnieć!

  18. kass

    U mnie oliwki i khaki w ubiorze. We wnętrzach podoba mi się przede wszystkim naturalna zieleń kwiatów.
    Ktoś pisał o pawich piórach? Dziewczyny, jak mi długo chodzi taka biżu po głowie….:
    http://yes.pl/46476-pavoni-srebrne-kolczyki-ab-s-000-zlo-accl172
    Są w wersji pozłacanej i srebrnej. Tylko, że one są takie „bogate” i niewiele mam okazji, aby takie założyć. Ale podobają mi się barrrrdzo.

    • natlik

      Ojoj, te kolczyki muszą być moje:o wcale nie są zbyt bogate na co dzień, przecież są niewielkie;) Prosty, nieprzekombinowany zestaw i będzie ok.

      • kass

        Tak sądzisz? Bo w sumie ja zawsze tak prosto, czasami nudno…a urodziny mam w przyszłym m-cu…;)

        • natlik

          Myślę, że tak, przecież one są takie delikatne:)

        • sila

          Moim zdaniem też są delikatne, nosiłabym spokojnie na co dzień. I piękne

          • Maria Autor wpisu

            Ja tak samo, są malutkie, nie ma tu żadnej ordynarności. Naprawdę śliczne na co dzień!

  19. maryśka

    Uwielbiam butelkowy i morski! W zasadzie to jedyne odcienie zieleni, jakie noszę, ale… Przez Twój ostatni wpis, na zakupach z przyjaciółką chwyciłam w ramach eksperymentu za kurtkę w kolorze khaki i w przymierzalni okazało się, że wygląda na mnie zaskakująco dobrze (jestem latem, chyba prawdziwym i jak dotąd khaki unikałam jak ognia). Już wydawało mi się, że niczego nie chcę/ nie potrzebuję, a tu pojawia się nowa pokusa…

    • Maria Autor wpisu

      A to akurat uważam za bardzo uniwersalny kolor i taka kurtka dla mnie ma o wiele większy sens niż osławiony trencz, który nie jest przecież dla każdego :)

      • maryśka

        Nie kuś, Mario! Kupno trencza akurat zupełnie mi nie grozi, bo ich jakoś nie czuję, ale taka kurtka khaki jest o tyle kusząca, że pojawiła się w momencie, kiedy czuję potrzebę wyjścia poza ramy, które wcześniej sobie wyznaczyłam. Miałam ochotę na jakiś kolor inny niż te, które zwykle noszę, ale nigdy nie wpadłabym na to, że zamarzy mi się coś w khaki ;)

      • wczerni

        Nie zgodzę się. Ani z khaki ani z kurtką ;) W khaki wyglądam szaro i nijako :( Tylko spodnie wchodzą w grę bo są daleko od twarzy.

  20. edka

    Uwielbiam głęboką morską zieleń i odcienie oliwkowe, safari green. To są chyba jedyne, oprócz granatu, ciemne kolory, które lubię… mroczne, ponure i depresyjne klimaty kompletnie do mnie nie przemawiają – jestem po jasnej stronie mocy :-D Oprócz morskiej głębi lubię też jej jaśniejszą i bardziej optymistyczną wersję – morską zieleń tropikalnej laguny… najbardziej w połączeniu z bielą.

  21. czekolada72

    Khaki, oliwkowa, zgniła zieleń – to moje :)
    Zdecydowanie nie lubie wszelkich zimnych odcieni.

    • Maria Autor wpisu

      Oliwkę teraz też kocham, ale jednak bardziej ciągnie mnie do tych zimniejszych kolorów. Mam wrażenie, że one są głębsze i idą w parze z czernią idealnie.

  22. Katarzyna

    Jeju! Jak ja kocham zieleń, a zwłaszcza ta butelkowa! W sklepach jej bardzo mało :( jedynie ta militarna ale znowu wtedy te ubrania jakieś nie takie dla mnie. Jednak ostatnio dorwalam piękny kardigan w secondhandzie.. 50% wełny no marzenie! Teraz poluje na sukienkę z dekoltem w V :)

    • Maria Autor wpisu

      Super, rozumiem, że ten kardigan jest zielony. Aż mi się zachciało do lumpa iść :)

  23. Ewa Wiktoria

    Uwielbiam butelkową zieleń, szmaragd, morski i zieleń militarną, ale taką zimną i bardziej w zieleń niż w brąz. Wszelkie ciepłe odcienie precz, wszak jestem zimnym typem.

    • Maria Autor wpisu

      Ja podobnie, choć oliwka mnie ostatnio bardzo kusi. Fajnie wygląda ciepła zieleń w połączeniu ze srebrem. A chłodna to wiadomo, że i czerń, i biel jest boska do niej.

  24. kreska soft summer

    Piękne obrazki. Faktycznie głębia.
    U mnie zieleń ciemna musi być, świerkowa, oliwka, morska – coś jak pawie pióra, już kiedyś pisałam. Szmaragd zbyt ostry, mam parę rzeczy (bo stylistka doradziła) i źle się w nich czuję. Butelkowa mi się podoba, ale to już chyba zbyt ciemna.

  25. Marrus

    Ja bardzo lubię morski, średnio ciemny, matowy i stonowany, kilka kropli zielonego więcej niż w moich ukochanych błękitach pruskich. A z jasnych to mięta i coś jakby pastelowa oliwka, nie wiem jak nazwać taki kolor, właściwie to zielonkawy zimny beż.
    Mario, pod poprzednim wpisem wymyśliłaś mi połączenie dżinsów militarnych z czarnym golfem, tak mi to rozpaliło wyobraźnię, że dzisiaj zakupiłam w lumpku piaskowe rurki i khaki bojówki też rurki. Była wyprzedaż za złotówkę więc mogłam sobie pozwalać i teraz będę testować co z tego wyniknie, bo kaszmirowy golf już czeka.

  26. natlik

    Moje ulubione odcienie zieleni znajdują się raczej po jasnej stronie mocy, na sobie lubię kolor groszkowy, miętowy, morski, a także nieprzesadnie wyskokową limonkę;) morski plus złoto, miętowy plus granat lub biel, groszkowy i limonka najlepiej w postaci letnich sukienek jako zielony total look. We wnętrzach (lub na innych osobach;) podobają mi się bardziej odważne połączenia jak np szmaragdowy plus fuksja, butelkowa zieleń plus lawenda – ach, coś wspaniałego:)

    • wczerni

      Te dziewczęco, zwiewnie i hmm.. owocowo smacznie :)

  27. Kotołak

    Ostatnio szaleję za tymi kolorami! Już ponad 30 wiosen po tym świecie chodzę i do tego roku byłam przekonana, że mi w nich nie do twarzy – aż po Twoim pierwszym poście zestawiającym typy urody z obrazami, postanowiłam kupić sobie granatową bluzkę – jako że kupowałam na Allegro, odcień tego, co widziałam na zdjęciu i tego, co przyszło, był różny – dostałam bluzkę w kolorze „ciemny morski”. Pomyślałam, że założę choć raz i zobaczymy, co się stanie. No i się stało – jeszcze nigdy nie dostałam tylu komplementów w tak krótkim czasie ;) Od tamtej pory poluję na wszelkie głębokie (nieco zgaszone) turkusy, okazało się też, że dobrze mi w butelkowej zieleni, choć patrzeć wolę na głęboki, ciepły odcień, znany chyba najlepiej z tej sukienki: http://assets.elleuk.com/embeded/5186/1338310288-keira-knightley-atonement-allstar.jpg :)

  28. Riverina

    Jestem absolutnie zachwycona i wszystko mnie tu zachwyca- i kolory, i fasony i przeminęło z wiatrem… Miałam w życiu mnóstwo rzeczy w tej szmaragdowej zieleni, teraz nie noszę, bo taki bizneslook, ale tak bym chciała….
    Nie umiem się zdecydować, czy jestem stonowanym latem czy stonowaną jesienią,,, Mario do kogo te kolory bardziej pasują?

    • Maria Autor wpisu

      Mnie najbardziej te kolory kojarzą się jednak z czystą wiosną, z zimami, z silnymi typami, jeśli już tak mamy od korzeni analizować. Takie morskości z kolei, bardziej idące klimatem w dno morza, głębinę pasują mi do obu stonowanych pór!

  29. Asia | Stacja Styl

    Mam niebieskie oczy i zawsze miałam wrażenie, że zieleń mi nie pasuje, ale czasem kupię coś w odcieniu zgniłej zieleni lub właśnie szmaragdu, bo te odcienie lubię najbardziej. Powiem szczerze, że największe wrażenie zrobił na mnie fotel – jak w końcu zabiorę się do remontu mieszkania, to muszę sobie taki kupić! Piękny dodatek do prostego, minimalistycznego wnętrza.
    Od kilku sezonów mam też ochotę na metaliczny lakier do paznokci w odcieniu głębokiej, szmaragdowej zieleni, ale te, na które się natknęłam są bardziej brokatowe. Może tej jesieni w końcu znajdę mój ideał.

  30. Urszula

    Kilka lat temu kupiłam sukienkę w pięknym odcieniu zieleni, podobnym do tej z moodbardu. To była najlepsza decyzja chyba w życiu. Wyglądam w niej super, bo okazało się, że dobrze mi w tym kolorze, fasonie. W zależności od dodatków mam ją na różne okazje.
    Szkoda, że tak mało rzeczy w tych odcieniach. Chociaż w listopadzie mają się pojawić w TOP SECRET … Czekam :)

  31. Avarati

    Uwielbiam patrzeć na zieleń, bardzo ją lubię, a ona mnie ;) Przez parę lat miałam pokój w tym kolorze, aż ściany się pobrudziły i przemalowałam na niebiesko-biały. Dobrze mi w miętowym, oliwkowym, militarnym oraz butelkowym zielonym. Szmaragdowy również nie jest zły :) Mama sama przyznała, że nie lubiła zielonej oliwki aż do momentu, kiedy ubrałam szalik w tym kolorze. Kolorystyczny kameleon ze mnie czy co? ;)

    PS. nie odpowiedziałam w poprzednich postach (brak czasu), jak bardzo uwielbiam patrzeć na militarny styl. Patrzeć, bo z ubieraniem jest różnie. Wiem, że mogłabym świetnie wyglądać w tym stylu, ale nie miałam czasu go zinterpretować należycie, zaślepiona romantyzmem. Mam parę rzeczy, które mogą podejść pod ten styl. ;) Mi pasuje ten mniej wyjściowy, a bardziej polowy, moro, dopasowane rurki-bojówki, parka (ciągle jej szukam). Kiedyś nawet w klimatach wypisałam seriale wojenne HBO, które dalej są u mnie na wysokiej liście. Stylówka Victorii bardzo mocno skojarzyła się z moim moonboardem zrobionym jakiś czas temu:
    https://pl.pinterest.com/pin/291115563398036724/

  32. Kasia

    Też lubię butelkową zieleń :) i jasną groszkową

    Mam taki groszkowy plaszczyk i uwielbiam go z szalem w zieleni emerald https://pl.pinterest.com/search/pins/?q=emerald&rs=typed&term_meta=emerald%7Ctyped
    Do tego spódnica ołówkowa w biało granatowe pasy i kozaki taupe.

    • Maria Autor wpisu

      Cóż mogę powiedzieć o rzeczach z tego linka, poza tym, że są cudowne? Ten kolor mnie po prostu rozmarza.

  33. Maja

    Mam kanape w takim kolorze, jest piekna:-)

  34. Żanka

    Za czasów liceum zieleń była moim znakiem rozpoznawczym ;) Żanka bez zielonego akcentu nie była Żanką :p Nadal bardzo lubię ten kolor – zieleń militarna, butelkowa, wszelkie „zgnite” odcienie, oliwka. Lubię wszelkie zgaszone i ciemne (ale również nasycone) odcienie. Marzy mi się gruby zimowy szal w takim kolorze. Z Twojego kolażu najbardziej przyciąga mnie ten cudowny fotel! Chciałoby się w nim usiąść z książką i dobrą kawą.

    • emm

      Żanka, Stradivarius ma takie cudne zimowe, grube szale.

      • Żanka

        Dziękuję! W takim razie muszę się wybrać ;)

  35. Michalina

    Cudna sukienka, ale… Nie lubię zielonego;)

  36. Izabella

    Mario, znalazłam kolejną torebkę marzeń! ♥

    https://www.zalando.pl/aldo-bergantino-torba-na-ramie-black-a0151h04v-q11.html

    • Maria Autor wpisu

      Ładna, choć chwost poszedłby u mnie w pieruny od razu :)

      • Izabella

        Zawsze można odsprzedać! :P

  37. anemonek

    Lubię świerkową zieleń, przekonałam się do butelkowej, bo okazało się, że dobrze w niej wyglądam. Chętnie noszę oliwkę, ale taką szarawą, świeżą, prosto z drzewa, nie ze słoika. Moje oczy wtedy robią się zielone. Lubię również khaki, ale w szarawym, chłodnym odcieniu, z kolei unikam zgnilizn, choć całkiem nie mogę ich wyeliminować.

  38. Laxnax

    Cześć Mario :) Długie dumanie nad własnym typem w analizie kolorystycznej zaprowadziło mnie w bardzo nieoczekiwane miejsce… Po lekturze postów na Twoim blogu, przymierzaniu, wdzięczeniu się w kolorach tęczy, doszłam do wniosku, że jestem zgaszoną jesienią. Oczywiście nadal jest to roboczy typ, dopuszczam pomyłkę, ale na pewno posiadam wiele cech zgaszonej jesieni.

    Ale do czego zmierzam to to, że przypadkowo szukając idealnego odcienia pomadki w kolorze dokładnie moich ust, znalazłam ciekawe narzędzie pomocowe w określaniu swojego typu w analizie kolorstycznej. Wrzuciłam do Painta dwa swoje zdjęcia twarzy (takie do dokumentów, z dobrym oświetleniem) i pobrałam pipetą nie tylko kolor moich ust, ale także cery, oczu i włosów. Stworzyłam kolaż z próbników moich barw i bardzo fajnie pokryły się z kolorami zgaszonej jesieni! Pomyślałam, że Paint może być pomocny na początku poszukiwań, więc dzielę się pomysłem :)

    Oczywiście mam co do tej metody pewne zastrzeżenia, bo Paint wcale tak dobrze nie niuansuje odcieni kolorów (ale całkiem dobrze zachowuje tony). Jestem ciekawa, czy inne dziewczyny się skuszą i jakie kolory pojawią się na ich próbniku w kontekście ich typu kolorystycznego :) Na pewno warto też sprawdzić bardziej zaawansowane programy, ja spróbuję potwierdzić własny próbnik w Corelu. A na dole link do mojego próbnika.
    https://zapodaj.net/d4dccc9493b95.png.html
    Dajcie znać, co myślicie :)
    Lax

    • Maja

      Przekpnala mnie ta metoda na tyle ze sprobuje i dam znac:-)

    • Ax

      Ja też bawiłam się Paintem podczas diagnozowania:)

    • Maja

      https://zapodaj.net/baf18bec6c67d.png.html

      Zrobiłam swoj „kolaz”, na szybko i troche byle jak, ale widac co miało być widac:)
      Chyba jest to dosc miarodajna metoda, bo zauważyłam ze na zdjeciach, ktore z pozoru niedoskonale odzwierciedlaja prawdziwe kolory (sa ciemniejsze albo jasniejsze niz powinny byc) i tak nie wyjdzie raczej nic „z kosmosu”, widac ze kolory to nadal ta sama grupa.
      Uważam że to fajny sposob. Dziekuje Ci za kolory Megan (i podzielenie sie pomyslem), teraz widze że mam podobny (jesli nie taki sam) typ kolorystyczny:)

    • Maria Autor wpisu

      Spoko pomysł, na pewno nie zaszkodzi! Sama robiłam coś w tym stylu, zwłaszcza z oczami, bo lubiłam sobie rozłożyć kolory tęczówki u kobiet na czynniki pierwsze :) Pamiętaj, że w różnym świetle będą wyglądać inaczej na przykład włosy. Trzeba to traktować pomocniczo i jednak przyjrzeć się temu jak się wygląda w kolorach danego typu. Bardzo ładne kolory wyszły w Twoim próbniku, wszystko harmonijne i przyjemne!

  39. Laxnax

    Dla porównania pobrałam próbnik dla Megan Fox, czyli czystej zimy (wybrałam zdjęcie bez makijażu). I powiem Wam, że coś w tym jest :)

    Prawdopodobnie zgaszona jesień:
    https://zapodaj.net/d4dccc9493b95.png.html

    Megan Fox (czysta zima)
    https://zapodaj.net/77fb05fda059b.png.html

  40. Olka

    Moim ukochanym zielonym jest ciemny morski ( w sklepach określany często jako petrol). W zasadzie trudno powiedzieć czy to jeszcze zielony czy juz niebieski.
    Mam taki szal-chustę z odcieniami tego koloru, i tak go kocham ze nie wyobrażam sobie żeby kiedykolwiek go wyrzucić. Na razie wytrwał ze mną 8 lat:-)
    Lubię tez łączyć na sobie butelkową zieleń i granat.
    To jest właśnie ta pora roku kiedy dosłownie zanurzam sie w tych kolorach.

  41. Makosza

    Ulubiona zieleń to zielona butelka i szmaragd. A do tego taki jasny zielony, jak pierwsze, mięciutkie listki na krzaczkach w marcu.

  42. ika

    Uwielbiam szmaragdowy kolor, zwłaszcza w bogatej wersji – kamienie szlachetne, kryształy, aksamit, kaszmir. Ten odcień kojarzy mi się z dostojnością i elegancją ale też z wewnętrzną siłą, którą muszą mieć osoby noszące tak mocne kolory.
    Raczej stronię od ciemnych zieleni, mam w szafie tylko futerko w świerkowym kolorze, i kiedy nadarzy się okazja, wymienię je na granatowe. Nie lubię zieleni na sobie, chociaż na kimś mnie zachwycają.
    Wczoraj robiłam porządki w swoich hobbystycznych pierdołach, znalazłam 10 opakowań szklanych koralików w różnych ciemnych zieleniach, kryształy Swarovskiego i sutasz. To świadczy tylko o tym, jak bardzo podobają mi się te kolory, zwłaszcza w błyszczącej wersji.

  43. Annette ;-)

    Gdy byłam bardzo małą dziewczynką na każdy kolor mówiłam „zielony”. Tłumaczyłam to sobie faktem posiadania oczu w tym właśnie kolorze. Jaki odcień zieleni lubię najbardziej? Moich oczu i raczej militarne khaki niż to, co tutaj pokazałaś.

  44. Amatorka Cooltury

    Nie przepadam za zielenią, ale do butelkowej mimo to mam lekką słabość ;-)

  45. Martka

    Piękne kolory! Bardzo klimatyczny moodboard – a dokładniej, bardzo w moim klimacie :-)

    Bardzo lubię zieleń, a szczególnie tą butelkową i szmaragdową.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x