Inspiracja

Moodboard nr 10 – Lata sześćdziesiąte

lata 60-te moodboard

Źródła zdjęć: Givenchy (1968), katalog Sears (1969), Jane Birkin (1966), magazyn Seventeen (1967), sukienka z beżowymi blokami, sukienka z białym wykończeniem rękawów i kołnierza, sukienka z ustami, biała sukienka, czarne czółenka, szare czółenka

Pamiętać:

  • powtórzyć swoją ulubioną sylwetkę, taką jak tutaj – sukienka z rękawami 3/4, krótka
  • kolory bez zmian – biel i czerń

KOMENTARZE

  1. fanka zielonej herbaty

    Lubie :-)
    Jak zwykle ciekawi mnie efekt koncowy na Tobie. To w ktorej sukience tym razem sie zakochalas?

    • Maria Autor wpisu

      Pokażę dopiero na zdjęciach, ale sukieneczka jest już u mnie i jest cudowna :) Żadna z tych.

  2. Kinia

    Poprosze namiary na sukienkę nad popielatymi butami :)

    • Maria Autor wpisu

      Jest link, naciśnij tam gdzie napisane jest „sukienka z białym wykończeniem rękawów i kołnierza” :) Śliczna jest.

      • Kinia

        O nie zauważłam linków w ferworze „muszę ją mieć”, zaraz zamawiam :)

    • ika

      Przecież wszystkie są podlinkowane ;-)

  3. Anja

    sukienki są the best !

  4. kreska soft summer

    Kształt butów mi się podoba i kolor, tylko nie ten błysk. Kontrastowe sukienki nie dla mnie.

    • zu

      O to,to.Miałam szczęście i dopadłam kiedyś takie czarne matowe w lumpeksie,a pan szewc przykleił mi gumowe podeszwy(bo miały skórzane).Poleżały 10 lat i może odważę się…

  5. Marina

    Uwielbiam lata 60!
    Próbuję znaleźć sukienkę w tym stylu- czarna, prosta (acz nie workowata), rękaw 3/4, przed kolano, biały kołnierzyk bebe/ Piotrusia pana. I z wiskozy/ bawełny, nie poliestru…
    Te geometryczne wzorki dziwnie na mnie wyglądają, a szkoda.
    Wybrałaś piękne zdjęcia jako inspiracje! Mam podobne buty- takie mary janes, czarne czółenka na niskim i grubym słupku z paskiem wokół kostki i wielbię je! Szkoda, że już za zimno na chodzenie w nich….
    Nie mogę się doczekać twojej adaptacji tego moodboardu, chciałabym zobaczyć Cię w tej fryzurze:
    i.huffpost.com/gadgets/slideshows/371012/slide_371012_4285516_free.jpg
    :D

  6. koilp

    szkoda, ze te sukienki (3/4) maja tak nieciekawy sklad:( Moodboard ładny, mi sie natomiast lata 60 kojarza bardziej z innymi kolorami niz zestawienie czarno-biale :)

    • Maria Autor wpisu

      Wiesz co, ta moja sukienka podlinkowana z instagrama też jest 100% poliester i wcale mi to nie przeszkadza, jest to moja ulubiona sukienka, której wzór, krój są moimi klasykami, a materiał jest bardzo przyjemny, mimo składu. Trochę złagodziłam swoje standardy (ale to nie znaczy, że obniżyłam) i okazało się, że dużo traciłam zakładając zero-jedynkowo, że poliestry są złe. Ale jakby materiał był nieprzyjemny to bym nie kupiła – wiadomix :)

      • Marina

        Z miłą chęcią olałabym skład ubrań, wiele małych „dzieł sztuki” odpuściłam sobie z powodu poliestru/ akrylu w składzie. Ogranicza mnie alergia i wrażliwa skóra. Mogę pozwolić sobie na bawełnę, jedwab, wiskozę- nic co drażniłoby fakturą materiału czy nieprzepuszczalnością potu i powietrza. Oczywiście jakieś tam niewielkie domieszki dam radę nosić, ew poliester gładki, śliski i chłodny (satyna?), ale w większości przypadków noszenie czegoś takiego= wielka wysypka.

  7. aestheslick

    śliczne, ale dla mnie lata 60. na jesień – zimę są kompletnie nietrafione :C Uwielbiam wtedy warstwowe ubrania bardziej w stylu boho, a kiedy trzeba ubrać się ciepło, lata 60. nie dają szczególnie dużego pola do popisu. Umiem sobie wyobrazić tylko taki charakterystyczny płaszczyk obszyty futerkiem. Ale moodboard przepiękny, widziałam już wczoraj na poly <3

  8. Olka

    świetne i bardzo je lubię ale ze względu na duży biust nieskazane na takie kształty :(

  9. ruby

    Uwielbiam Jane Birkin! Zdjęcie z magazynu Seventeen też świetne! Klasyka :))

    • makate

      Mi też się niesamowicie spodobało to zdjęcie Jane! Tak świeżo i zwyczajnie a zarazem ciekawie wygląda. Taki styl naprawdę do wdrożenia przez zwykłego śmiertelnika podczas wyjścia na zakupy ;)

  10. Anka

    Często piszecie, że nie możecie czegoś dostać, że nie ma takich rzeczy jakbyście chciały w sklepach. Dziewczyny -szyjcie u krawcowych! Wtedy macie wpływ na wszystko. Oczywiście nie będziecie mieć fajnej sukienki za 50 złotych, ale taką bez podszewki, prostą można już uszyć za 150 zł + materiał jakiś dobry z przeceny i jest kiecka na lata.

    • fanka zielonej herbaty

      Latwo powiedziec! Krawcowa, do ktorej nosze np. spodnie do skrocenia, albo zaslony do uszycia, odmowila „bawienia sie w sukienki”. W promieniu 30 km nie ma innej, a dalej szukac nie bede. Kupilam wiec maszyne i zapisalam sie na kurs szycia. Z corka. Zaczyna sie w te sobote. Zobaczymy, co mi on da i czego sie naucze :-)

      • Anka

        Gratuluję decyzji. Niestety krawcowych brakuje, szczególnie w mniejszych miejscowościach. W czasach taniej „chińszczyzny” niełatwo zdobyć klientów. Też się uczę szyć. Tak bardzo mnie wciągnęło, że kiedyś chciałabym szyć nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych.

  11. Karolina

    Uwielbiam takie proste ubrania :) Nie wiedziałam nawet że to lata 60 :D Człowiek uczy się całe życie :)

  12. Karierownia

    „Sylwetka” z lat sześćdziesiątych niekoniecznie do mnie przemawia, uwielbiam za to makijaże i fryzury z tamtego okresu :)

  13. simplife.pl

    Lata sześćdziesiąte, moje ulubione!

  14. sokzżuka

    Uwielbiam tę sylwetkę, idealnie pasuje do mojej figury, noszę się tak na co dzień :)

  15. Ewa Wiktoria

    Moda z lat 60-tych podoba mi się. Jest kobieca i wdzięczna. Niektóre elementy czerpię dla siebie np.rozkloszowane spódnice i sukienki. Ciekawa jestem Twojej interpretacji.

  16. Katarzyna

    Lata sześćdziesiąte to eksplozja kolorów i wzorów. Szkoda, że nie ma tego w moodboardzie. Można odnieść wrażenie, że to były smutne czasy dla mody, a to przecież nieprawda.

    • Klara

      Mam dokładnie takie wrażenie po obejrzeniu tego moodboarda. Ale myślę, że Maria po prostu celowo wybrała takie czarno-białe kreacje, one wtedy też przecież były w modzie. Ale może jakieś małe wyjaśnienie by się przydało – myślę, że tego bloga czyta wiele osób, które niekoniecznie muszą mieć pojęcie o modzie przeszłych dekad, i taki moodboard może wywołać w nich mylne wrażenie, że lata 60-te to czerń, biel i smutki.

      • Anka

        Ja tego tak nie widzę. Uważam, ze Maria „wyciąga” z różnych stylów i okresów w modzie to co jej odpowiada, tak jakby filtruje np. lata sześćdziesiąte poprzez swój własny gust. Nie jest to przecież post o charakterze historycznym, opisujący wszystkie tendencje lat 60-tych. Nie taki był cel tego postu moim zdaniem. Raczej pokazanie inspiracji dla siebie. A jeżeli niektóre osoby nie mają pojęcia o historii mody, a są zainteresowane, to mogą przecież sięgnąć do literatury, blogów poświęconych tej tematyce. Uczymy się całe życie :)

        • Katarzyna

          Tak się składa, że może nie mam pojęcia o historii mody, ale lata sześćdziesiąte to dla mnie nie historia. Pamiętam, jak kolorowo ubierała się wtedy moja mama.

          • Anka

            To podobnie do mojej mamy ;) ja jej nie pamiętam z tamtych czasów, bo nie było mnie jeszcze na świecie, ale to lata jej młodości. z mody lat 60 tych wybierała dzwony i sukienki o linii A, nie wszystkie kolorowe

  17. Magda

    Super moodboard! Osobiscie zle wygladam w rozkloszowanych kieckach, preferuje kroje olowkowe, ale geometryczne wzory i lamowki wielbie. Czekam na realizacje moodboarda.

  18. Mokate

    Świetny pomysł, piękne sukienki…jak zwykle u Ciebie Mario :) Czy można je nosić w rozmiarze 44, niestety, przy wzroście 1,70m?
    Serdecznie pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Jeśli biust jest bardzo duży to trzeba się zastanowić, poprzymierzać. Na pewno ładnie będzie wyglądała taka sukienka na osobie ze zgrabnymi, proporcjonalnymi nogami.

  19. Mokate

    Ach, i buty są super, wygodne, kobiece, miodzio :)

  20. rawita

    Podoba mi się sylwetka z lat 60, ale z tego moodboarda uwiodły mnie psychodeliczne kiecki w czarno-białe pasy. Marzy mi się coś takiego, ale w żadnym sklepie nie widziałam.
    A ta sukienka z podlinkowanego posta jest piękna i piękniej w niej wyglądasz Mario.

  21. Avarati

    Lata 60-te zazwyczaj kojarzą się z Woodstockiem, dziećmi kwiatów, rewolucją seksualną, Twiggy, a Maria… wyciąga z tego to, co najbardziej lubi. Czy czerń i biel muszą być smutne? Dla mnie niekoniecznie :) Chociażby te geometryczne formy są fikuśne ;) Zauważyłam, że bardzo ciągnie mnie do asymetrycznych cięć, geometrycznych form, choć Kibbe surowo mi ich zabrania.

    Ostatnio zdominowała mnie czerń i noszę się tak na okrągło, chociaż jestem stonowanym latem ;) Łagodzę ją burgundową szminką oraz srebrnymi kolczykami.

    A jeśli chodzi o nowinki, to najbardziej przypadły mi do gustu z obecnych pokazów kolekcje na wiosnę 2016 Diora http://www.vogue.com/fashion-shows/spring-2016-ready-to-wear/christian-dior, Diesel Black Gold oraz – moja najbardziej ulubiona- Valentino, inspirowana afrykańskimi nomadami, coś niesamowitego. http://www.vogue.com/fashion-shows/spring-2016-ready-to-wear/valentino#collection
    I muszę się wyżalić, bo teraz wszędzie wisi w sklepach marsala, burgund i bordo, a jak potrzebowałam jej, to nigdzie nie było ;/

    • Maria Autor wpisu

      Dzisiaj oglądałam LV i bardziej od ubrań byłam zapatrzona w scenerię :) Ale ubrania fajne. Diora widziałam – nie wiem za bardzo co myśleć, jakoś chyba nie jestem przekonana. Jak do tej pory to Lemaire look 17 jest the best dla mnie :)

      • Avarati

        Jakoś nie porwała mnie kolekcja LV, ale jak pokazałam ją mojej przyjaciółce, która jest fanką anime, to była zachwycona :) Kolekcje z Diora z jednej strony są rzeczami, których bym nie ubrała, ale zaś z drugiej strony bardzo dobrze się to ogląda. Ostatnio zrobiłam eksperyment, otworzyłam sobie kolekcję Valentino z zimy 2015 i zapisałam sobie looki, które mi przypadły do gustu do nowego albumu, żeby je porównać ze starym folderem. Prawie wszystkie looki, które teraz zapisałam, pokryły się ze wcześniejszym zapisem ;)

        Lemaire, jak zawsze, jest wierny własnej drodze ;)

  22. Dorota

    Mario, ja trochę nie na temat, ale bardzo chciałabym jeszcze raz, publicznie, podziękować Ci za analizę kolorystyczną i tyle miłych słów! Odkąd wiem czego się trzymać a czego unikać, czuję wręcz ulgę. Taki wydawałoby się drobiazg jak właściwy dobór kolorów garderoby, a tak wiele potrafi zmienić. Robisz kawał dobrej roboty!

  23. Karolina

    zdjecie u góry pośrodku – mega <3

  24. Zuza

    Trochę nie ma temat wpisu, ale jeśli tu nie znajdę pomocy to już chyba nigdzie :) Mario i czytelniczki, może pomożecie mi rozwiązać problem kupna czarnych/ciemnoszarych obcisłych jeansów z wyższym stanem. Chodzę i przymierzam, ale zwracam uwagę na to, że wszystkie czarne jeansy po prostu ŚMIERDZĄ. Jestem ciekawa, czy jestem przewrażliwiona czy ktoś ma podobne doświadczenia.
    Internetowe dochodzenie pozwala przypuszczać, że związane jest to z chemią używaną do farbowania tkanin (ale na tym kompletnie się nie znam). W każdym razie nie udaje się pozbyć tego paskudnego zapachu – nie pomaga pranie, ocet i wszelkie inne sposoby znalezione w internecie. Nie jest to taki zapach nowości, który znika po pierwszym praniu tylko taki, który czuję przy noszeniu. Miałam w życiu już kilka czarnych par, z którymi nie było takiego problemu, więc może to pogorszenie jakości? Właściwie ta sytuacja skłoniła mnie to głębszych rozważań nt. jakości ubrań i ich wpływu na użytkownika, ale przede wszystkim na środowisko i tych, którzy pracują przy szyciu i farbowaniu.
    Nie ma to także związku z ceną spodni, śmierdzą i te za 50, i te za 400 złotych. Może ktoś zna jakiś sklep, w którym można kupić takie naprawdę dobrej jakości i do tego ładne? Próbowałam też u polskich producentów, ale tam przeważa skład bawełna (90%+) i elastan, a taki materiał bardziej zbiera kurz i sierść domowego zwierzaka niż materiał z domieszką poliestru. A wszystko dlatego, że… nie lubię niebieskich.
    Pozdrawiam!

    • Katarzyna

      A ja to w ogóle nie mogę znaleźć dżinsów z normalnym czyli rzekomo wyższym stanem. Ani niebieskich ani innego koloru. Te które nazywają się z wyższym też kończą się poniżej pasa i mi zjeżdżają. Jedyne dobre spodnie – nie dżinsy, kupiłam latem w Zarze. Ale niestety były kolorowe, więc tylko na lato. I miały zapięcie z boku. Jak dla mnie genialna sprawa! Trzymały się po prostu w pasie.

    • emm

      Też miałam taki problem z dżinsami kupionymi w jednej z bardzo popularnych sieciówek. Miałam dwie pary: jedne były ciemnoniebieskie a drugie granatowe. Śmierdziały zawsze, choć najitensywniej, kiedy temperatura była wyższa, albo po prostu po większym wysiłku. Nie było mowy, żeby założyć je dwa dni pod rząd. Po jednym założeniu nadawały się tylko do prania. Woń kojarzyła mi się raczej z czymś gumowym, ale mogła to być właśnie farba. Ostatnio kupiłam dżinsy w Big Starze. Jestem bardzo zadowolona, chociaż kosztowały niemało. Ale za to niczego nie muszę skracać, ani zwężać. Są z przyjemnego i dobrej jakości materiału i mają wreszcie wysoki stan, więc czuję się w nich bardzo swobodnie, są korzystne dla mojej figury. Zawsze omijałam sklepy tego typu kierując się oszczędnością, ale teraz widzę, że to były tylko pozory oszczędności.

  25. Anuko

    Prośba: czy mogłabyś zrobić wpis pory roku w malarstwie? I od razu poproszę jakieś landszafty i portrety w tonacji ciemnej zimy. z pozdrowieniami

  26. ameta

    Mario, a jak Twoim zdaniem powinna ubierać się nauczycielka w szkole ponadgimnazjalnej? Żeby było elegancko ale nie tworzyło dystansu – tak trochę na luzie;)

    • Maria Autor wpisu

      Hmmm, uważam smart casual za odpowiedni. Nauczyciel nie może być zbytnio „wyluzowany”, jego strój powinien ocierać się o elegancję, ale bez przesady. Mundurek typu żakiet i spódnica to oczywiście zbyt elegancko, ale np. kolorowa marynarka, biała koszula i jeansy byłyby super. Ja bym chciała jako uczeń, widzieć nauczyciela, który ma swój styl, ale nie czuła bym się bezpiecznie i nie czuła bym szacunku (oczywiście nie chodzi o jakieś poddaństwo czy wyższość, tylko o zdrową relację nauczyciel-uczeń) do osoby, która przesadza i nosi się tak luźno jak uczniowie. Normalnie się powinien ubierać, ale dokładając staranności – czyli smart casual :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x