Inspiracja

Męska konsekwencja

Kwintesencją stylu jest konsekwencja. Osoba, której styl nam się podoba jest w naszych oczach tak ważna właśnie przez konsekwencję. Taka osoba buduje swój styl powtarzając pewne schematy, które są przez nas tylko z nią utożsamiane. Mieć swój styl oznacza mieć swoje klasyki, swoje ukochane sylwetki i kolory, łączyć ze sobą te elementy i bezwstydnie je powtarzać.

Kobiety mają ogromny wybór i często dlatego nie mogą się zdecydować w czym będzie im dobrze. Ciężko powiedzieć sobie, że będzie się nosiło tylko spódnicę w kształcie litery A i baletki, nawet jeżeli jest to najkorzystniejsza opcja dla naszej figury. Bo przecież są spodnie rurki, miniówki, spódniczki maxi itd. Chcemy wszystkiego i często wychodzi na to, że nie mamy nic. Z tego, co zdążyłam zauważyć z mężczyznami jest dokładnie odwrotnie. Mężczyźni wiedząc, że jakiś typ ubioru jest dla nich odpowiedni najchętniej nie zmienialiby go do końca życia. I właśnie za to ich podziwiam…

Sylwetka jaką stworzył dla siebie Rick Owens jest tak bliska mojej estetyce, że z chęcią założyłabym ubranie z każdego z tych zdjęć. Dodatkowym bodźcem do stworzenia sobie takiego uniformu jest na pewno komfort projektowania ubrań dla samego siebie. Wygląd Owensa jest oczywiście pochodną jego projektów. Właśnie to uważam za wspaniałe – człowiek reprezentuje sobą również dzieło swojego życia. Wszystko jest spójne.

projektant mody Rick Owens w charakterystycznym dla siebie minimalnym użyciu czerniźródło zdjęć: style.com

Wyraźne przewodnie motywy widać również w stylu Haidera Ackermanna – ulubionego projektanta Tildy Swinton. Styl jak widać nie jest już tak bardzo restrykcyjny jak u Ricka Owensa. Aczkolwiek oko jest w stanie od razu wychwycić klasyki: ciężkie buty, luźne spodnie, etniczny szal czy charakterystyczne uczesanie. Można nie lubić tego, co się widzi, ale nie da się nie zauważyć konsekwencji.

Haider Ackermannźródło zdjęć: style.com

Na koniec zostawiłam perełkę – bardzo konsekwentnego mężczyznę. Nazywa się Justin O’Shea. Jest dyrektorem do spraw zakupów w sklepie mytheresa.com. Konsekwencja z jaką tworzy swój styl jest imponująca. Mimo, że łatwo wychwycić wąskie spodnie, kamizelkę, brodę i okulary, to jednak za każdym razem wygląda inaczej.

Justin O'Sheaźródło zdjęć: tumblr.com

To nie jest łatwe zadanie – znaleźć swój styl. Na drodze staje nam mnóstwo alternatywnych wersji naszego ubioru. Jednak zawsze o naszej indywidualności będzie świadczyła nasza konsekwencja. Choć wydaje się to paradoksem: im bardziej będziemy powtarzalni, tym częściej będziemy przez innych uznawani za indywidualistów.

Macie jakichś mężczyzn których styl podziwiacie? Ktoś imponuje Wam swoją powtarzalnością?

KOMENTARZE

  1. Biurowa

    ten pierwszy facet rzeczywiście ma cudne ciuchy. też bym się z nimi chętnie zakolegowała :-)

  2. Pani La Mome

    Coś w tym jest – z tą konsekwencją. Człowiek po prostu wydaję się wtedy autentyczny, nawet jak zmienia pewne elementy i latka mu lecą.
    Mi na myśl przyszedł Eddie Vedder z Pearl Jam i Matisyahu, a z Polaków Robert Kupisz i Maciej Zień.

    • Maria Autor wpisu

      Matisyahu nie znałam, aleś mi poszerzyła horyzonty:) Fajny facet, fajny styl.

  3. Tofalaria

    Nie kojarzę specjalnie celebrytów, ale z zamieszczonych panów zmiksowałabym trochę z drugiego i trochę z trzeciego. ;) Wąskie spodnie, wielkie szaliki! PS. Gdybym była facetem, dodałabym jeszcze brodę :)

  4. aga

    Rick Owens jest mniam :)

  5. szpiegula

    myślę sobie, że to jest (po namyśle) genialne w swojej prostocie.
    no bo ta lista klasyków + konsekwencja w wyborach.

    jeśli ktoś dojdzie do etapu, że wie, w czym mu dobrze, i co lubi- i określi te swoje klasyki,
    to jeśli nawet będzie je odmieniał przez wszystkie możliwe przypadki
    – to właśnie będzie świetnie wyglądać, w tym, co nosi.
    nawet jeśli to nie będzie styl taki jak z aktualnych lookbooków, czy wybiegów.
    ta naturalność i konsekwencja- są genialnym stylem.

    nawet, jeśli to są spodnie z krokiem w kolanach jak u ricka.

    • Maria Autor wpisu

      Szpiegulo, dobrze prawisz.

  6. LadyInBlack

    Chcę płaszcz Justina! :-)

    • Maria Autor wpisu

      Popieram, tomboyka pełną piersią. Też uwielbiam ten styl i tę piękną przemianę. Dla mnie wszystko u niej się trzyma kupy:)

  7. iwona

    tak sobie spaceruję po Twoim archiwum i aż musiałam się odezwać: razem z niemężem ubóstwiamy Justina O’Shea. Facet jest prze ge nial ny!

  8. wczerni

    Mnie pod tym względem imponuje mój kolega, który będąc na wysokim stanowisku z uporem maniaka nosi za duży prochowiec, poczochrane włosy i wygląda jak menel, a jednak wygląda tak samo co najmniej od ośmiu lat. Z drugiej strony z mojego punktu widzenia taka konsekwencja to ułatwienie życia nie jego utrudnienie, więc może nie aż na taką skalę (ten sam model i kolor od ośmiu lat) ale też stosuję. I tu pojawia się problem bo przez zmieniające się trendy kobieta choćby chciała, nie kupi po 10 latach tej samej bluzki gdyż nie znajdzie jej w sklepie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x