Figura

Luźny styl dla kobiet z większym brzuchem

Dzisiejszy wpis jest odpowiedzią na komentarz Katarzyny:

Czy będzie kiedyś wpis na temat doboru ubrań do sylwetki? Jestem niewysoka i zaokrąglona, więc nie mogę nosić większości ubrań, które pokazujesz. Mam chyba sylwetkę niedoskonałej klepsydry, więc nie noszę luźnych ciuchów, bo mnie pogrubiają. Może napiszesz kiedyś, jak ubrać się na luzie przy tej sylwetce. Dodam, że jestem po czterdziestce.

Kasia tak opisuje swoją sylwetkę: Mam 164 cm wzrostu, waga 63,5 kg, ramiona i biodra tej samej szerokości „na płasko”. Obwody 100-80-100. Uda grube, łydki szczupłe, płaski i szeroki tyłek. Za duży brzuch. Tak zapasiona klepsydra podążająca w kierunku jabłka. Jak spojrzeć z przodu to jest talia, z boku brzuszysko. Usiłuję schudnąć, ale ciężka sprawa po czterdziestce. Jo-Jo działa.

Mamy do czynienia z proporcjonalną sylwetką, w której najbardziej „problematycznym” obszarem jest brzuch. Rzecz jasna nie ma żadnych przeszkód, by ubierać się na luzie w takiej sytuacji, niezależnie od wieku.

Dwa najważniejsze elementy jakie powinny być bazą dla osób z większym brzuchem to luźny kardigan i zwężane lub proste spodnie. Zerknijcie na pięć zestawów, które przygotowałam dla osób o figurze zmierzającej do jabłka. Zestawy zrobiłam tak, by pasowały osobom o niskim wzroście (wysokim jak najbardziej też będzie w nich dobrze).

1. Najlepsza opcja to zestaw ubrań w jednym kolorze, ale w różnych odcieniach. Po pierwsze takie granie kolorem dodaje wzrostu, po drugie maskuje brzuch. W zestawie znajduje się duży rozpinany sweter. Pod niego nakładamy długą koszulkę (ma zakrywać pośladki), a do tego dobieramy legginsy, jegginsy lub spodnie rurki. Najlepszą opcją są zawsze buty na podwyższeniu, może być niewielkie, ale obcas zawsze działa na naszą korzyść.luźne jeden kolorzdjęcia: 1, 2.

2. Bardzo proste i wygodne połączenie – grubo robiony golf i dopasowane spodnie w tym samym kolorze. Znów kluczowa jest tutaj monochromatyczność. Do zestawu dobieramy sportowe buty i dodatki w tym samym co ubranie kolorze. Każda barwa będzie tutaj odpowiednia, ale warunkiem są bardzo zbliżone odcienie (o wiele bardziej niż w pierwszym zestawie).luźne golf i rurkizdjęcia: 1, 2.

3. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy lubi się ubierać wyłącznie jednolicie. Dlatego można jak najbardziej wprowadzić trochę koloru albo wzór. Żeby na przykład założyć wzorzysty kardigan trzeba jednak zadbać o to, co będzie się znajdowało pod nim. Góra i dół takiego zestawu muszą być w tym samym, ciemnym kolorze. Tak więc u mnie luźna koszulka i proste spodnie są w czarnym kolorze. Dodatkowo należy jeszcze dodać pionową linię, żeby sprawić wrażenie wyższego wzrostu – tutaj taką linią jest naszyjnik, ale można również przewiesić luźno szal.luźne wzórzdjęcia: 1, 2.

4. Zestaw typowo zimowy musi zawierać jak najprostszy płaszcz, który ma rozsądną długość. Przez rozsądną rozumiem nie przekraczającą kolana. Płaszcz nie może przytłaczać! Pod niego proponuję luźną sukienkę, która nie jest taliowana. Do tego botki na lekkim obcasie. Kluczem jest duży szal lub komin, który skupia uwagę na górnej partii sylwetki.

luźny płaszczzdjęcia: 1, 2.

5. Ostatni zestaw jest troszkę ryzykowny, bo długość musi być dobrze wyegzekwowana. Do długiego kardigana (może być na przykład w formie szlafroka) dodajemy długą sukienkę o prostym kroju. Najważniejsze są tu dwie rzeczy: sukienka musi być ciemniejsza od swetra, obie te rzeczy nie mogą przysłaniać butów, a tym bardziej sięgać do ziemi. luźny styl szlafrokzdjęcia: 1, 2.

Jeżeli są z Waszej strony jakieś sugestie, problematyczne kwestie związane z figurą to piszcie w komentarzach. Mam dużo tematów do zrealizowania zgodnie z tym, o czym wspominacie w komentarzach, więc stworzyłam sobie specjalną listę w której zapisuje Wasze życzenia :)

KOMENTARZE

  1. monalisap

    Czytam Twojego bloga z wielkim zainteresowaniem, trochę już zreorganizowałam swoją szafę.
    Bym z chęcią widziała zestaw dla „chudzielca” ,mam ok. 168 cm wzrostów, waga ok 40 kg. W sumie lubię tuniki, kolory fiolet i niebieski najbardziej, styl trochę sportowy, trochę klasyczny.
    Pozdrawiam. :)

  2. Rubia

    A ja zastanawiam się nad dominacją dzianin (swetrów, dzianinowych sukienek) w garderobie. Owszem, to na pewno jest „luźny” styl. I na zdjęciach wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie. Ale przecież dzianiny są, w gruncie rzeczy, bardzo kłopotliwe. Łatwo się rozciągają, tracą formę. Mechacą się. Nawet bardzo dobrej jakości wełny, np. kaszmiry, szybko pokrywają się kłaczkami. Zmechacony, rozciągnięty akrylowy sweterek wygląda po prostu biednie i żałośnie. Dzianiny wymagają też specjalnego prania i suszenia, gdyż inaczej szybko stracą kształt. To jest, w gruncie rzeczy, bardzo kosztowny sposób ubierania się, gdyż albo szukamy swetrów i sukienek z wełny naprawdę wysokiej jakości, a te mają ceny również wysokie, albo bardzo często wymieniamy rzeczy, które szybko się zużywają. Dochodzi jeszcze niebagatelny kłopot z praniem: albo pralnia chemiczna, albo specjalne zabiegi, żeby sweterek ze 100% szetlandzkiej wełny nie sfilcował się i nie zamienił w szmatkę. Owszem, dzianiny są bardzo efektowne, sweter może być świetnym uzupełnieniem garderoby, ale czy jej podstawą? Budowanie bazy własnego zestawu ubrań w oparciu o dzianiny – na to bym się nie zdecydowała.

    • ika

      A mnie bardzo kusi oparcie nowej szafy na dzianinach właśnie – lubię ubrania schludne i szykowne, ale jednocześnie wygodne i ciepłe – idealnym kompromisem pomiędzy tymi dwoma wydają mi się właśnie lekkie wełniane czy kaszmirowe swetry. Zgadzam się, że ich pielęgnacja nie należy do najprostszych ale sama się przekonałam, że moje marudzenie nad ręcznym praniem trwa trzy razy dłużej niż samo pranie :-P

  3. Agnieszka

    Potwierdzam, zestaw pierwszy i drugi jest idealny dla figury idącej w kierunku jabłka i to po 40. Sama jestem takim typem i najlepiej czuję się w tunice z legginsami lub jeginsami plus luźny kardigan. Nie do końca zgadzam się z całkowitą monochromatycznością ale rzeczywiście ciemna baza i jaśniejszy kardigan świetnie wyglądają do tego botki na lekkim koturnie i fajna duża torba i już jest minus 5 lat :) Świetny post, pozdrawiam !

  4. Marti

    3 ostatnie zdjęcia <3

    Od siebie dodałabym wąskie spodnie / krótka spódnica + luźna kopertowa góra (dekolt V plus naszyjnik). Ładnie podkreśla biust i wyszczupla górę.

    Mario, kocham Twoje porady i bardzo bym się ucieszyła na post nt. tycia i chudnięcia a planowania garderoby. Jasne, planowanie, dobieranie pod sylwetkę jest ważne, ale jak tu zainwestować większą sumę w ubranie, wiedząc, że planuje się schudnąć i ciuch może zacząć wisieć? Jak kupować wtedy płaszcze? Ja radzę sobie mając w szafie kącik "na kiedyś" – jak jestem szczuplejsza to na wypadek gdybym nagle przytyła (już raz stanęłam w obliczu tragedią jaką był absolutny brak ubrań do pracy, wszystko było za małe, podciągało się, zwijało i wyciskało buły z każdej strony mimo że jeszcze niedawno pasowało :D), wtedy wyciągam mój ciuch (nie mam problemu z tym, że jest niemodny, bo kupuję rzeczy klasyczne i takie, które kocham, a mój gust od paru lat niewiele się zmienia) oraz kupuję w lumpeksie z założeniem, że warto mieć kilka swetrów, płaszczy itd.
    Są fasony, które będą dobrze wyglądać mimo wahania 1-2 rozmiarów?

  5. Marti

    Mario, zapomniałam Cię zapytać. Co powiesz na post nt. sylwetki CEGŁY? Chyba najtrudniejsza do ubrania zwłaszcza przy niskim wzroście, a sporo kobiet ma właśnie taką figurę:
    – szerokie masywne ramiona
    – wystający brzuch
    – brak talii
    – wąskie biodra
    – krótkie i masywne nogi
    M. in. ja :D

    • qlka

      Mam w pracy taki model i wg mnie wygląda świetnie w wąskich spodniach, buty na obcasie (botki lub kozaki koniecznie węższe w kostkach) , szerokie tuniki kimono, do tego kolorowe niebyt objętościowe apaszki lub masywne wisiory, fryzura wysmuklająca szyję (więcej włosów na górze niż z tyłu). Taki ubiór przyciąga uwagę do głowy, biżuterii na szyi oraz butów i kostek.
      Wyjściowe ubranie to klasyczna, dopasowana (nie obcisła), prosta sukienka do kolan z rękawkami przynajmniej do połowy ramienia lub 3/4. Cała w jednym kolorze. Wydawałoby się że będzie widać wszystkie krągłości a jednak uwydatnił się biust choć nie jest większy od brzucha, a cała sylwetka się wysmukliła.

  6. nania

    Nie sądziłam nigdy że 164 cm wzrostu będzie określane mianem niskiego…

  7. Maja

    ok a co dla wyższych osób?
    174cm, 69kg
    105/84/96
    za długie, za chude ręce i nogi?
    jak chowac ten upiorny brzuch i oponkę?
    please help!!!

  8. Joann

    Mam 35 lat 168 cm wzrostu i 75 kg wagi. Od zawsze chciałam nosić luźne ubrania. Nawet takowe przymierzam czasem kupie ale nie noszę bo z tyłu wyglądam jak szafa 3 drzwiowa. Mam oponkę więc staram się ją jakoś ukryć. Moja ulubiona bluzka jest oversize z szerokim ściągaczem na lini bioder. Ładnie zakrywa oponke ale chciałabym się ubierać tak aby czuć się atrakcyjnie. Może jakieś sugestie?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x