Przegląd

Linki do stron o french chic

Jakiś czas temu zostałam poproszona w komentarzu o rozbudowanie tematu french chic. Uznałam to za wspaniały pomysł, zaprezentuję Wam więc ciekawe miejsca w sieci, w których można dowiedzieć się więcej o tym stylu, podpatrywać go i mieć informacje z pierwszej ręki. Oto najciekawsze strony o paryskim szyku.french chic styl

www.theepitomeofquiet.tumblr.com
Niesamowity zbiór zdjęć, które łączy ta sama estetyka: spokojna, ale zarazem nonszalancka elegancja.

www.garancedore.fr
Najsłynniejsza blogerka, która jest uosobieniem stylu french chic.

www.french-voguettes.tumblr.com
Dużo ciekawych zdjęć – mieszanka french chic, tomboy i boho.

www.coffeestainedcashmere.blogspot.com
Blog o prostocie i fascynacji paryskim stylem.

www.iwanttobeanalt.com
Strona o fascynacji redaktor naczelną paryskiego Vogue Emmanuelle Alt.

www.keepitchic.com
Ta stronka wymiata, króciutkie i rzeczowe wpisy, praktycznie codzienna dawka inspiracji.

www.parisinfourmonths.com
Paryż oczami mieszkającej w nim Szwedki.
parisian chic style

I jeszcze profile na polyvore, które zawierają przepiękne zestawy we francuskim stylu:

www.etoile.polyvore.com
www.bittealt.polyvore.com
www.tomorrowsparties.polyvore.com
www.divinidylle.polyvore.com

Polecane przez czytelników:
www.la-mariniere.tumblr.com
www.theviviennefiles.blogspot.com
www.fashionmugging.com
www.dailyconnoisseur.blogspot.com
www.pardonmyobsession.com
www.jeannedamas.blogspot.com
www.gensdumonde.tumblr.com

Najciekawsze rzeczy można znaleźć wpisując w google następujące zwroty: „parisian chic”, „french chic”, „french style” i „understated style”. Jestem przekonana, że jest też wiele nieodkrytych przeze mnie źródeł, które są pisane w języku francuskim. Bardzo proszę o podawanie linków, jeżeli ktoś zauważył fajnego bloga pisanego po francusku i we francuskim stylu.

Jeżeli macie jakieś ciekawe linki albo znacie jakieś blogi, których estetyka jest zbliżona do french chic to bardzo proszę o podzielenie się nimi w komentarzach, najciekawsze strony będą dopisane do tego posta. Napiszcie też koniecznie jakie blogi o modzie lubicie.

KOMENTARZE

  1. Berries

    Super post, Mario! Może dodałabyś coś podobnego o tzw. „italian chic”?

    • natalia

      17 czerwca 2013 był post o italian chic, ale jakby w jakiś sposób dałoby go się rozbudować to podbijam:)

      • natalia

        aha i jeszcze znalazłam na tym fantastycznym blogu posty na ten temat z dnia 28 czerwca i 3 lipca

    • Maria Autor wpisu

      Tak, z przyjemnością będę rozszerzać te tematy z kategorii przegląd i na pewno dodam jeszcze więcej stylów do niej.

  2. synafia

    Dzięki wielkie! Właśnie french chic chodzi mi po głowie od wczoraj – chyba czytasz w mych myślach :)

    • Maria Autor wpisu

      Super, mi tak szczerze mówiąc to chodzi prawie codziennie. Zawsze sobie mówię, że może coś innego bym poprzeglądała, a potem widzę jakieś zabójcze zdjęcie i nie mogę się napatrzeć.

  3. Pola

    Bloga o modzie czytam tylko Twojego;)

  4. Old Fashioned Girl

    Koniecznie http://www.thecherryblossomgirl.com :) To już nie jest 100% french chic tylko 200%!

    • iwona

      przepraszam, jeśli Cię urażę swoją opinią, ale natknęłam się kiedyś na tego bloga i ta dziewczyna wydaje mi się zbyt sztuczna i przestylizowana.

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście znam tego bloga, ale bardziej umieściłabym go w kategorii romantycznego stylu, o którym będę na pewno pisać jeszcze. Ta kobieta jest bardzo konsekwentna ♥

  5. iwona

    nie może zabraknąć la-mariniere.tumblr.com
    kocham tą stronę. Odkąd przeczytałam u Ciebie Mario o french chic, żadna siła mnie od niego nie odciągnie. Konkurencja dla tego stylu są dla mnie tylko i wyłącznie włoscy mężczyźni.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję bardzo, zupełnie nie rozumiem jak mogłam zapomnieć… Dodane do listy :)

  6. fanka zielonej herbaty

    O, jak milo! Pewnie sie naszukalas… Dziekuje! :-*
    Przelecialam pobieznie po wszystkich i na pierwszy rzut oka najbardziej podoba mi sie ta Szwedka w Paryzu. Potem poogladam dokladniej. Niestety, znow dochodze do wniosku, ze ja „french” w 100%-tach nie jestem i nigdy nie bede – brakuje mi tej nonszalancji, tego mrugniecia oczkiem. Ale nic to! Jest dobrze, jak jest. W kazdym razie daje rade :-D
    Sciskam Cie serdecznie.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, buziaki. I bez ciśnień. French chic jest super, ale to wcale nie znaczy, że inne style też nie są :)

  7. Biurowa

    Moje odkrycie:

    http://theviviennefiles.blogspot.com

    Coś w stylu bloga Marii :)

    • Maria Autor wpisu

      Ach, kiedyś trafiłam na tego bloga, ale nie zapisałam i dopiero teraz mi przypomniałaś. Super, dziękuję bardzo, dołączony do listy :)

  8. agnieszka zając

    Mario, kocham Cię za ten post, szczególnie za linki do polyvore- wszystko totalnie w moim stylu! tylko jak połączyć french chic z różem i fioletem, w których mi dobrze? ciągle się waham, czy iść w stronę granat, beż, czerwień czy fiolet, róż- bo jako baza u mnie ejst szary, popielaty, czarny, biały…pomocy ! :)
    blog, który lubię oglądać to :
    http://fashionmugging.com/
    dla mnie dziewczyna ma pojęcie, choć młoda jest :)

    • Maria Autor wpisu

      Świetny link, już dołączony do listy. Strasznie się cieszę, bo nie znałam tego bloga :) A ja bym na Twoim miejscu zrobiła tak: baza – szary, biały i granatowy zamiast czerni. Do tego iść w róże i fiolety i problem z głowy. Czerwienią i beżem bym sobie w ogóle nie zawracała głowy. A wzorek to rzecz jasna granatowo-białe paseczki.

      • agnieszka zając

        hmm myslisz, że granat? nie mam nic w tym kolorze, za to czarnych szmat aż nadto A co z bizuterią? chodzi mi ostatnio po głowie złoto, choć wszystko mam srebrne…

        • agnieszka zając

          edit:
          a ta pani? blog kiedyś polecony mi przez Ciebie:
          http://the-northernlight.com/

          • Maria Autor wpisu

            Jeszcze się znajdzie dla niej jakaś oddzielna kategoria :)

        • Maria Autor wpisu

          A ja bym została przy srebrze, chociaż w starym złocie na przykład byłoby ekstra. Albo w tak zwanym „rose gold”.

      • Ola

        Mario, pozwolę sobie wtrącić się do Waszej rozmowy ;-) Dosłownie w dwóch zdaniach ujęłaś to, co ja rozkminiałam przez dobrych kilka miesięcy. French chic to zdecydowanie moja estetyka, w którą pomału idę. No dobra, i trochę tomboya na weekendy z dzieciakami :-) Bazę na jesień i zimę wymyśliłam sobie granatową i ciemno-szarą, a na wiosnę i lato trochę jaśniejszą – jasno szarą i białą i nadal trochę granatu. Do tego kolory z mojej paletki stonowanego lata, czyli stonowane róże i fiolety, trochę morskiego niebieskiego. Wzory to paseczki oraz panterka do której mam słabość ( ale tylko w dodatkach). Biżuteria: srebro, ciut starego złota i ciut różowego złota. I voila! Przesyłam buziaki za inspiracje do french chic i w ogóle za całokształt Twojej pracy na blogu!

        • agnieszka zając

          ja tez jestem stonowane lato, widzę, że chyba muszę się zainteresować tym granatem…w związku z czym jutro chyba nawiedzę jakąs galerię, wyprzedaże trwają… i może coś białego? i takie upatrzyłam sobie ostatnio mokasyny, jakby męskie, dziadkowe wręcz w Aldo…już się cieszę na jutro :D

        • Maria Autor wpisu

          Ola, genialnie masz to obmyślone. Naprawdę spójnie i do rzeczy. Wierzę, że Twoje zakupy będą teraz trafione i cholernie satysfakcjonujące.

          • Ola

            :-* Ty mi pokazałaś główny kierunek, potem trochę poczytałam, trochę się porozglądałam, zadałam sobie kilka konkretnych pytań, odrobiłam zadanie domowe (lista klasyków, analiza szafy itd) i uff. Teraz już pomału, konsekwentnie kompletuję wymarzoną garderobę. :-)

  9. julianne

    Mario, Ty jesteś jak słońce, odpoczywam u Ciebie:-)

    • Maria Autor wpisu

      Lejesz miód na me serce… :)

  10. Polly

    Trochę nie na poważnie podrzucam takie luźne skojarzenie z tematem – bardziej lifestyle, niż fashion, ale akurat skończyłam czytać tę uroczą książeczkę „Lessons from Madame Chic”: http://dailyconnoisseur.blogspot.com/ ;) Tutaj french chic to nie styl to idea ;)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo dziękuję, dołączone do listy. Wygląda bardzo konkretnie. Jak w końcu będę miała dzień relaksu to siądę do niego :)

  11. Dziadova

    Zawsze mi się wydaje, że Garance Dore jest dobrym przykładem takiej francuskiej nonszalancji, ale mam koleżankę, która ostro polemizuje ;) Mniejsza z tym ;)
    Łaaaaał, mam nadzieję, że podrzucisz jakieś inspirujące strony kobiet ubierających się po męsku. Nigdy dość inspiracji, zwłaszcza przez Ciebie polecanych!

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście. Tylko z tymi wpisami to nie jest tak łatwo, bo muszę troszkę ich pozbierać, poczytać, żeby polecić. Ale wszystko co ciekawe zapisuję sobie, także będzie na bank.

      • Dziadova

        Domyślam się, że to kawał roboty – widać, że wkładasz dużo wysiłku w przygotowanie wpisu. Tym bardziej każda z nas wyczekuje :) To nie przypadek, że Twoje czytelniczki czekają niecierpliwie na każdego nowego posta.

        • iwona

          a co bardziej fanatyczne we wtorki czwartki i weekendy szperają sobie po archiwum :-)

          • Dziadova

            +1

    • julianne

      A dla mnie właśnie w niej (Garance) jest coś męskiego, patrzę i widzę w niej siłę i sporo testosteronu, oczywiście uwielbiam jej stronę…

  12. Evette

    Podoba mi się ten styl, tylko tam wszędzie tyle czerni… Da się oprzeć french chic na jasnych kolorach czy to już nie będzie to? :>

    Jeżeli chodzi o blogi modowe, to jedynym, który odwiedzam regularnie jest http://www.misspandora.fr/ Wszystkie inne blogerki bledną przy Louise, która potrafi odnaleźć się zarówno w szalonym stylu lat 70 jak i w stylizacji na Marię Antoninę. No i do tego to kopalnia wiedzy o historii sztuki i mody :)

    • Maria Autor wpisu

      Pewnie, że tak –> Lea Seydoux, Clemence Poesy

      • Evette

        O rany, Clemence <3

  13. hbp

    Czy jestem jedyną, która nie widzi nic oprócz krótkiego wstępu na stronie http://www.french-voguettes.tumblr.com?

    • Maria Autor wpisu

      Hm, a tu co się stało? Ja też widzę tylko wstęp…

  14. Carpewszystko

    Ja chętnie przeczytałabym o stylu skandynawskim, minimalistycznym :)
    A jedne z blogów, na które zaglądam: http://www.mydubio.com/
    http://www.afterdrk.com/
    http://love-aesthetics.nl/

    • Biurowa

      o, popieram!

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze. Z wymienionych blogów wszystkie znam i kocham :)

  15. Magda T.

    Mario, niedawno odkryłam Twój blog i polubiłam od pierwszego wejrzenia :) Bardzo jest mi bliskie Twoje podejście do kobiet i do kwestii stylu, pomimo tego, że moje upodobania estetyczne różnią się od Twoich – to tylko dowodzi, że można prowadzić świetny blog modowy, na którym każdy się odnajdzie i znajdzie coś dla siebie. Cieszę się, że znalazłam Twoją stronę! I oczywiście trzymam kciuki za nadchodzące wielkie wydarzenie :)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, bardzo się cieszę. Liczę, że będziesz się dzielić z nami tym co lubisz. Jaka estetyka jest Ci najbliższa? O czym chciałabyś przeczytać tutaj?

      • Magda T.

        French chic jest mi bardzo bliski, uwielbiam prostotę i w tym punkcie na pewno się spotykamy :) Nie mam preferencji co do tematów, bo mój styl jest dość mocno zdefiniowany, a do Ciebie zaglądam dla przyjemności raczej niż żeby się inspirować. Lubię Cię czytać, a że mam jeszcze całe archiwum do nadrobienia, nie wiem nawet, co już było, więc po prostu pisz, bo dobrze Ci to wychodzi, a lektura komentarzy utwierdza w tym, że wielu kobietom pomagasz uwierzyć w siebie i odnaleźć wygodne miejsce na rozległej modowej mapie :)

        • Maria Autor wpisu

          Dzięki, w wolnym czasie przejrzę sobie Twojego bloga i pinteresta, bo na pierwszy rzut oka wszystko jest takie przejrzyste i zachęcające u Ciebie :)

  16. Asienka

    Ja chyba tak jak ktos przede mna napisal, jesli chodzi o blogi modowe to tylko Ty :D tylko Ty regularnie (choc malo regularnie komentuje).

    Mam przesyt typowej „mody”. Ostatnio najbardziej inspirujaca byla dla mnie meska elegancka, Strasznie spodobalo mi sie, ze istnieje tam tyle zasad… oj chcialabym znac ich odpowiedniki dla kobiet. Kiedys podjelam sie wyszukania jakiegos kobiecego odpowiednika, i przez chwile w poszulkiwaniu fasonow czytalam: http://www.theclassycubicle.com/ ale juz mi wystarczy. Kiedys w bardziej wolnej chwili przejrze linki z Twojego dzisiejszego posta, bo poza Garance Dore ich nie znam.

    Dzisiaj komentuje, zeby sie pochwalic, ze spotkalam sie z Nikki Bogardus na analize kolorystyczna z prawdziwego zdarzenia. Jestem dark winter i czuje sie jakby ktos zdjal ze mnie wielki ciezar (ciezar watpliwosci, ktorym typem jestem). Cudowne uczucie. Swiadomosc siebie. A niewirtualny wachlarz kolorow na pewno bedzie bardzo praktyczny :-)

    • Maria Autor wpisu

      Ale czad. To teraz się zacznie u Ciebie szaleństwo odkrywania kolorów. Szczerze gratuluję :)

      • Asienka

        szalenstwo to bylo jak rozwazalam te inwestycje. teraz juz tylko spokoj i kolorowa harmonia! wlasnie sprawdzam ubrania w szafie i z pierwszego rzutu 90% sie zgadza :-)

    • julianne

      Jedną z moich ulubionych chwil w roku jest „hurtowy” zakup koszul dla męża, uwielbiam to. … Znam numer kołnierzyka i rozmiar i wybieram to co się podoba, niezwykle przyjemne…..i łatwe , wiadomo co na jaką okazję pasuje….,poukładane kolorystycznie, no wprost uwielbiam męskie sklepy za możliwość uporządkowanych zakupów.

      • Magda T.

        Ja czasem w męskich sklepach kupuję koszule dla siebie :) I już się cieszę na to, że za jakiś czas będę kupować nie dla jednego, a dla cztereh mężczyzn – niech tylko moi synowie trochę podrosną ;)Teraz jest taki wybór rozmiarów, że nawet na moje niewielkie ciało da się wybrać dobrze leżące sztuki. Polecam, bo nieraz trudno w damskich sklepach dostać fajną koszulę :)

        • Asienka

          Jakos mi zamarzylo, ze ktos moglby odkryc, ktora meska marka koszul produkuje rozmiary pasujace na damskie S i moj rozmiar stanika :-) ale dopasowane koszule! moze jakas wloska? ;-)

          Bardzo zazdroszcze mezczyznom sklepow z koszulami :-)

          • iwona

            ja im jeszcze zazdroszczę garniturów (zwłaszcza vistula, ta wełna, te jedwabne podszewki) oraz butów (zwłaszcza brytyjskie marki z klasycznym obuwiem, mówię Wam, w życiu takich pięknych oksfordów nie widziałam)

          • Magda T.

            Na moje damskie S pasuje wiele męskich koszul, ale mój rozmiar stanika bardziej męski niż damski ;) No i ja nie lubię super dopasowanych koszul.

            • agnieszka zając

              a to jest myśl :) muszę pomierzyć wszelkie dostępne w ciucholandach koszule z kołnierzykiem 35-37, które zwykle nie sprzedają się

              • Maria Autor wpisu

                Popieram, w lumpy to po prostu jest kopalnia męskich koszul.

          • Ola

            Asienka, sprawdź ten sklep, może Cię zainteresuje? Kupiłam u nich białą koszulę, a teraz zbieram na błękitną :-) Jakość i staranność uszycia – rewelacja. Pozdrawiam.
            http://myelphi.com/

            • julianne

              Wybór koszul w męskim stylu ale dla kobiet jest dość duży w internetowym sklepie Wółczanki, w stacjonarnych sklepach ich nie ma, niestety… Ja kupiłam dwie ze 100% lnu białą i czarną :-)

              • Dziadova

                Koszule Wółczanki jak dla mnie biją wszystko inne na głowę.

            • Asienka

              Dziekuje za polecenie, bardzo ciekawie! Tanio nie jest, ale przemysle niebieskie/rozowe. Mieszkam w Londynie i zaopatrzylam sie w kilka u TM Lewina, cenowo znacznie lepiej przy multibuy a jakosc nie jest zla :-) Ale wciaz jak patrze na wybor dla Panow to zazdroszcze!

              • iwona

                Asienka, rozwiń proszę tą nie-złą jakość u Lewina, bo właśnie przymierzam się tam do pierwszego zakupu.Do jakiego poziomu byś ich przyrównała?

                • Asienka

                  Przyrownac… na pewno TM Lewin >> sieciowki. 100% bawelna zawsze, nieprzezroczysta, mila w dotyku i nie zbierajaca zewszad kurzu. dobrze sie prasuja i po mniej wiecej 5 praniach i traktowaniu za kazdym razem suszarka bebnowa nic sie nie zmienily. Ladne kolnierzyki i mankiety.

                  Problemem moze byc rozmiar. Zazwyczaj nosze 36 (8), ale u Lewina pasuja na mnie 6, czasem jest lekko za male (brak elastanu). Po raz pierwszy kupowalam w jesiennej kolekcji, i dobrze lezaly na mnie tylko fitted z mankietami na guziik i bez dekoldu V, inne mialy np. duzo za dlugie rekawy. Ale poprawilo sie to w wiosennej kolekcji, mam nadzieje ze na stale :-)

                  Ale radze brac pod uwage mozliwosc odsylania / zamowienia wiekszej ilosci koszul do przymierzenia i pozniej odsylania niechcianych. 90 dni na zwrot o ile dobrze pamietam. Mysle, ze warto sie w to bawic, za cene £25 jakosc naprawde zaskakujaca.

                  • iwona

                    mam dwie koszule od Charlesa Tyrwhitta, i tam 6 jest mnie o wiele za duża jak na moje wymagania. Jakość, tak jak mówisz w Polsce niedostępna.

  17. leila

    http://www.pardonmyobsession.com/ to z tych francuskich , bardzo lubię jeszcze skandynawską blogosferę linki z chęcią podeślę przy takiej właśnie tematyce, pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Super link. Dołączam do listy. Dziękuję :)

      • leila

        Polecam zajrzeć na instagram dziewczyny, jest więcej stylizacji :)

  18. Ania

    Mario, z Paryżanek polecam uroczą studentkę historii sztuki, Louise Ebel, koniecznie :) nawet niedawno publikowała coś w temacie French Chic :
    http://www.misspandora.fr/french-chic/

    • Ania

      i jeszcze tu: http://lookbook.nu/user/2710-Louise-E/looks

      • fanka zielonej herbaty

        Sorry, ale dla mnie ta pani wyglada, jakby ciuchow szukala w garderobie teatralnej. To przyklad na to, jak sie przebrac, nie ubrac.
        Zeby byc french chic nie wystarczy beret. Ba, nie wystarczy nawet byc Paryzanka!

    • Maria Autor wpisu

      Pani jest zacna, ale wykorzystam ją w innej kategorii. Musi być trochę surowiej, żeby można było gadać o french chic :) Taka trochę Anne Hathaway, nie?

  19. agnieszka zając

    a ja bym może jeszcze zaproponowała tego bloga:
    http://sannas-land-of-illusion.blogspot.com/

    • Maria Autor wpisu

      Spoko blog, przejrzę go sobie, ale wykorzystam w innej kategorii na bank :)

  20. Kamila

    Mój numer jeden jeżeli chodzi o francuski styl:
    http://jeannedamas.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, dodane :)

  21. Asienka

    A mi jako przyklad french chic przychodzi do glowy blog salonsense ( google). Polski a ponoc popularny we francji :D

    • Maria Autor wpisu

      Ale super blog, wykorzystam do innych kategorii, choć też widzę wiele wspólnych elementów z french chic. Dzięki ♥

  22. Anka

    french chic jest piękny, nie czuję go jednak do końca. Może pewne elementy jak prostota i mało środków wyrazu odpowiadają mi ale brak tu tego czego całe życie szukam- odrobiny dramatyzmu- jakiś wielki naszyjnik, przerysowana swoją wielkością torebka, mocny kolor, wielki pierścionek na palcu. – brak po prostu szaleństwa. French chic to moim zdaniem styl dobry dla zgaszonych typów urody -jest dużo beży, szarości, ja chyba jestem jakąś głęboką jesienią czy zimą i przymus pomykania w czerni z małym dodatkiem bieli mi nie pasuje. W czerni już się nachodziłam całe zycie -teraz czas na kolor!

    • Maria Autor wpisu

      Nie przesadzałabym tak z dobieraniem stylów do typu urody. To raczej styl powinno się obrać jako pierwszy i do niego ewentualnie dostosowywać kolory. Ale faktycznie, jak szukasz takich większych ekstrawagancji to nie ma co się zatrzymywać na french chic :)

      • Asienka

        Mysle, ze moze cos jest na rzeczy ze stylami odpowiadajacymi typom urody. Choc na pierwszy rzut oka wydaje sie to byc ograniczajace. Bardzo ciekawe jest, ze typy urody maja okreslone typowe osobowosci i byc moze nie jest to zupelny bullshit, moge sobie wyobrazic wytlumaczenie na poziomie genetyki/epigenetyki.

        Na przyklad, teraz wydaje mi sie, ze w stylu polecanym intensywnym zimom nosilam sie jako nastolatka albo chociaz podziwialam, zanim odkrylam blogi modowe … ktore wpedzily mnie w rozne fascynacje ktore juz teraz porzucilam w imie konsekwencji (np. kwiatki, kokardki ala cherry blossom girl czy super wysokie szpilki).

  23. Małgosia

    Ten post i komentarze to kopalnia! Na razie zachłysnęłam się bogactwem informacji, powrócę, jak mi tętno trochę spadnie :) Mario i komentatorki – dziękuję za ucztę dla ducha i oka!

    • Maria Autor wpisu

      No dokładnie. Do tych komentarzy będę wracać chyba najczęściej, a już zakładki firefoxa pękają w szwach…

  24. makate

    O rety, ile linków i komentów! Chyba potrzebowałabym wielu wolnych chwil żeby przejrzeć. Urzeka mnie prostota i pewna nonszalancja french chicu :)

    Choć ja teraz jestem na etapie raczej kontrastowym do przeglądania inspiracji – wydaje mi się, że muszę jeszcze trochę bardziej utwierdzić się w tym co mi się podoba. Za dużo inspiracji powoduje że trudno mi zdecydować się na to co z tego jest „moje”. Poza tym, czasem trudno mi tę inspirację rozłożyć na czynniki pierwsze – patrzę na zdjęcie i widzę piękną kobietę, ale nie wiem co z tego co mam na sobie ja mam „wziąć” do siebie, jak to przerobić, żeby nie kopiować…. Z tego względu dużo łatwiej mi się np. zainspirować kimś widzianym na ulicy – bo to żywa postać, w normalnym ruchu (a te z blogów typowo modowych wydają mi się jakieś takie „wystudiowane”).

    • Maria Autor wpisu

      Bo to trzeba tak troszkę patrzeć ponad to pierwsze wrażenie. Ono jest bardzo ważne, bo dzięki niemu zostajemy przy danym zdjęciu, ale warto sobie pomyśleć: co mi się tutaj tak naprawdę podoba najbardziej? Może to tylko dana osoba i gdyby była ubrana inaczej to też z podziwem patrzyłabym na fotkę… A może dane kolory? A może krój? A co ja bym mogła z tego pożyczyć? A może klimat tego zdjęcia udałoby mi się przywołać swoim strojem, chociaż byłby ten strój zupełnie inny od tego ze zdjęcia?

  25. Jovanka

    Opętał mnie zupełnie ten styl i staram się go wprowadzać do swojej garderoby, mam tylko jedno pytanie – czy prawdziwy french chic nie korzysta z ostrych kolorów i wzorów innych niż paski? Ja bardzo lubię dodać do stonowanego stroju szal czy torebkę w intensywnym kolorze, zaszaleć czasem z jaskrawą koszulką albo wzorzystymi spodniami i tak mi się to trochę kłóci z przykładami czystego french chic.

    • Maria Autor wpisu

      Ależ to przecież w niczym nie przeszkadza. Tak naprawdę czy nazwiesz to co będziesz chciała zrobić u siebie stylem french chic z mocnym kolorem lub stylem opartym na prostocie z mocnym akcentem to i tak tylko Ty będziesz wiedziała co się za tym kryje. Żadna z nas nie wyjdzie na ulicę i nie będzie ludziom mówiła: ja jestem ubrana french chic :) Rób to co uważasz za najlepsze, kombinuj. I już mogę powiedzieć: brawa za kreatywność. A to, że trzymamy się nazewnictwa to tylko kwestie porządkowe i sprowadzanie wszystkiego do pewnych wspólnych mianowników, żeby się nie pogubić :)

  26. viosna

    Ile inspiracji! Super:).
    I podane na tacy. Jesteś wielka.

    PS. Wróciłam po birkenstocki:), zostały już tylko te z jednym paskiem, ale za to brązowe (a takie lubię) i za 44zł. Więc wzięłam:). I choć nie będę to raczej moje buty ‚na wyjścia’, to już na spacer po mojej okolicy czy na wakacje na pewno się przydadzą.

    • Maria Autor wpisu

      Hura!!! Birkenstocki za 44zł – rozpiera mnie duma i zazdrość, hahaha.

  27. Karolina W

    Bardzo lubię ten styl :) Świetne linki, fajnie by było jakby pojawiało się więcej tego typu postów :)

    • Maria Autor wpisu

      No tak to można pisać. Dziewczyny rzucają linkami :) To ma sens!

  28. iwona

    znalazłam jeszcze taki link w czeluściach moich zakładek http://gensdumonde.tumblr.com/

  29. Kasia

    Mogę tu jeszcze o stylach słanych kobiet, które byśmy chciały obejrzeć? Nie wiem czy czytasz komentarze pod starymi postami :P
    Zainspirowana wpisem jednej Czytelniczki poszukałam Keiry K. i jestem pod ogromnym wrażeniem! Rzeczywiście ubiera się jak „przeciętna” kobieta, np. zakłada te same buty do różnych ciuchów. Ogromnie mi się spodobała, nie mogę się doczekać postu z nią.
    Myślałam także – może udałoby Ci się coś znaleźć o stylu Carolyn Bassette-Kennedy? To będą lata 90-te, ale myślę, że i tak mogłoby to być bardzo cenne :)

    • Maria Autor wpisu

      Tak, zdecydowanie Carolyn Bassette-Kennedy musi się pojawić. Ostatnio trafiam na jej zdjęcia jakby to był jakiś znak. Jest super. No i Keira też musi być.

  30. Justyna

    Ja zerkam na blameitfashion.freshnet.com, whatstrend.com, sincerelyjules.com i the-northernlight.com. Mario, a masz może ciekawe linki o stylu androgynicznym? Bo ciekawi mnie ostatnio.

  31. Monika

    Super! Prosto i z klasą. Mam tylko taki problem, że jako intensywna jesień, nie najlepiej wyglądam w kolorach, które są charakterystyczne dla french chic. Czy może znasz jakieś miejsca w sieci, gdzie mogłabym szukać inspiracji dla tworzenia prostych, klasycznych zestawów w kolorach jesiennych? Bardzo mi brakuje umiejętności tworzenia fajnych kolorystycznych połączeń w jesiennych kolorach przy zachowaniu prostoty. A może Tobie udałoby się stworzyć takiego fajnego posta? Byłaby bardzo wdzięczna :). Pozdrawiam ciepło!

  32. Claire

    a jak dopasować french chic do ciepłych, żywych typów urody? jestem czystą wiosną i próbuję stworzyć sobie bazę kolorystyczną :)

    • Maria Autor wpisu

      Wystarczy bazować na prostej formie ubrań i ubraniach w kolorze bieli i granatu i dodawać do tego żywe akcesoria. Można też kupić płaszcz w jakimś mocnym kolorze, mieć jakąś mocną torebkę, używać intensywnej szminki… Niech ten kolor będzie się wyróżniał na jak najprostszej podstawie garderoby.

  33. encepence

    Wspaniale – dziękuję :-)

  34. Vaenndis

    Jako propozycja nasuwa mi się mój ulubiony blog:

    http://www.lesantimodernes.com/

    Inspiruje do prostych i dobrych jakościowo wyborów :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x