Analiza kolorystyczna

Koncepcje stylu dla zim i jesieni

Ten post mógłby mieć też tytuł: CZEGO ZAZDROSZCZĘ INNYM TYPOM URODY.

Obmyśliłam dla każdego typu urody koncepcję stylu, która opiera się na kolorach. To taki pomysł na to, jak można ubierać się będąc danym typem urody. Oczywiście styl można budować mając inne punkty zaczepienia, ale na potrzeby tego posta, przyjęłam, że startuję z budowaniem stylu od wiedzy, jakie kolory nam najbardziej pasują. Postarałam się wczuć w bycie każdym z typów i dlatego każdy podpunkt można zacząć od słów:

Zazdroszczę, że…

Stonowana (zgaszona) jesień

Może iść w zrelaksowaną elegancję. Wybierać stroje tylko w neutralnych kolorach, o bardzo prostej formie. Skupiać się na łączeniu luksusowych materiałów i emanować prostotą. Zrezygnować ze wzorów, stawiać na wysublimowaną i minimalistyczną biżuterię. Nosić czerń, ale dokładać do niej takie neutrale jak krem, beż, złoto i jasny niebieski. W takim eleganckim i ciepłym minimalizmie rozmywać granice między tym, co kobiece, a męskie. Ubierać się bardzo współcześnie, ale jednocześnie ponadczasowo.

Prace Christiane Spangsberg
Kolczyki Yes
Perfumy Narciso Rodriguez
Czółenka Simple
Bluzka Moye
Spodnie Mango
Zegarek Alfex
Notatnik Moleskine

Prawdziwa (ciepła) jesień

Może łączyć ze sobą dowolnie wszystkie ciepłe i bogate kolory, uzupełniając je nieoczywistą biżuterią – w kolorze miedzi, starego złota, różowego złota. Szukać siebie w miksie miękkich, włochatych, ciepłych materiałów z połyskującą, starą, ciężką biżuterią. Nie bać się iść przez wszystkie kolory, jakie widzimy w czasie złotej polskiej jesieni – od spokojnych i zgniłych  zieleni, przez pochodne żółci i złota, odcienie czerwieni, aż do brązów – i nawet skupiać te wszystkie kolory w jednym tylko stroju.

Kwiaty Ruby and the Wolf
Kardigan oliwkowy Gestuz
Kardigan bordowy American Vintage
Okulary Brylove
Zegarek Bering
Kozaki czekoladowe Lamica
Kozaki czarne Vagabond
Kozaki kamelowe Pier One

Intensywna (ciemna) jesień

Może wybrać sobie jako towarzystwo do czerni zgnilusy i cielistości oraz dodawać do nich złoto lub srebro. Ubierać się tylko w neutrale takie jak oliwki, militarne zielenie, pochodne beżu i brązu, czerń. Styl seksowny, ale nie dziewczęcy. Uzupełniać to błyszczącą, ale prostą biżuterią. Malować się  bez krzykliwości, ale za to dramatycznie – ciemne oczy, mocny kontur, naturalne usta.

Kimye na okładce Harper’s Bazaar
Cienie do powiek Urban Decay
Sukienka Bodyflirt
Płaszcz Ivy & Oak
Kozaki Kiomi
Filiżanka Jumbo
Łyżeczka Nicolas Vahe

Intensywna (ciemna) zima

Może ubierać się inspirując się nocnym niebem, miastem nocą. Jako bazę wybierać bardzo ciemne kolory, barwy nocy – granat, czerń. Jako przełamanie wybierać duże ilości błyszczącej biżuterii, wyróżniające się jak gwiazdy – złoto, srebro, stare złoto, różowe złoto. Starać się nie łączyć różnych odcieni ciemnych kolorów w stylizacji. Jeżeli czerń to czerń na całości, to samo z granatem.

Miasto nocą
Bluzka Wallis
Jeansy River Island
Zegarek Cluse
Kolczyki Lewanowicz
Pierścionek Karolina Bik
Baleriny Venezia
Torebka Tory Burch

Prawdziwa (chłodna) zima

Może łączyć w elegancki sposób czerń i granat z bielą i kremem. Iść w bezkompromisową elegancję, wybierać dramatyczne góry ubrań z ciekawymi dekoltami, kołnierzami, żabotami, ale w jasnych, neutralnych kolorach, a najlepiej śnieżnobiałe. Łączyć je z ciemnymi ołówkowymi spódnicami i eleganckimi spodniami. Wprowadzić wzór w okryciu wierzchnim, którego forma powinna być jak najprostsza.

Gianfranco Ferre, AW1990
Perfumy Clinique
Płaszcz w kropki Simple
Płaszcz w paski Simple
Bluzka M by Maya Palma
Spodnie Zalando Essentials
Kolczyki Yes
Szpilki Gino Rossi
Torebka Eva Minge

Czysta (wyraźna) zima

Może budować za pomocą bieli i błysku cały image. Do zwyczajnych koszulek i jeansów o zrelaksowanym kroju dodawać błyszczącą biżuterię z kryształami, perłami, mieniącymi się kamieniami. Wybierać bardzo jasne, lodowate kolory pomadek lub iść w drugą skrajność i stawiać na to, co soczyste, neonowe, ostre w makijażu ust. Nie bać się białej galanterii, lakierowanej czy błyszczącej skóry.

Neon w kształcie ust
Rihanna podczas karnawału
T-shirt Sans

Jeansy Topshop
Kolczyki Marisella
Pomadka Dior
Torebka Abro
Buty Gino Rossi

Dajcie znać, który pomysł podoba Wam się najbardziej. Jak Wy widzicie „wzorcowe” style ubierania się dla zim i jesieni? Podkreślam jeszcze raz, że na potrzeby tego posta, określamy styl startując od kolorów. Normalnie można jako start wybrać co dusza zapragnie!

W przygotowaniu również koncepcje stylu dla wiosen i lat. Koniecznie dajcie mi znać jak Wam się podoba ten post.

KOMENTARZE

  1. Daag

    Super pomysł, czekam na propozycję dla delikatnego lata. Chociaż zimie podkradłabym biały T shirt i te śliczne buty Gino Rossi 🙂

    • Malgosia GG

      Genialne… Też czekam na lato… Z niecierpliwością… 🙂

      • Kasia

        Dokładnie 🙂 stonowane lato! ..chyba..

    • Maria Autor wpisu

      Delikatne lato i czysta zima się bardzo lubią. Także spokojnie można skorzystać i z zimowych rozwiązań 🙂

  2. bru

    Czekam na lato! A w międzyczasie zauważyłam, że pożyczam sobie od intensywnej jesieni militarną zieleń z czernią – chociaż raczej noszę zielone spodnie niż góry. Mam dwie koszule w tym odcieniu, ale coś ostatnio mi się zdaje, że trafiłam z nimi jak kulą w płot.

    • Maria Autor wpisu

      Przyznam, że militarną zieleń uważam za jeden z neutrali obok czerni czy granatu. Nie robi ten kolor krzywdy żadnemu typowi jakoś szczególnie 🙂

  3. Ewa Wiktoria

    Jestem stonowanym latem, ale bardzo podoba mi się to, co przedstawiłaś dla prawdziwej zimy. Wybierałabym tylko same proste i klasyczne formy w tej kolorystyce. Moja psychika to czuje. Niestety, musiałam pogodzić się z rzeczywistością, i obecnie nawet jestem w stanie, podobać się sobie w wersji SL. Nie rezygnuję jednak ani z czerni, ani z ciemnych kolorów. Jeśli mam ochotę, to się w nie odziewam.
    Post ciekawy, czekam na Twoją wersję mojego stylu.

    • Aga

      Czuję to samo. Wydaje mi się że jestem stonowanym latem (przynajmniej wszystko na to wskazuje), a moje serce wyrywa się do stylizacji prawdziwej zimy. Uwielbiam połączenie bieli i czerni, chodź na szczęście pastele też.

  4. makate

    Fantastyczny pomysł, czekam na wiosny i lata! W ogóle ostatnio brakowało mi twoich postów z kolorystycznymi inspiracjami – to jest muzyka dla oczu, czy jakoś tak 😉
    Z tych propozycji bardzo urzekająca i pociągająca dla mnie jest spokojna elegancja zgaszonej jesieni ale też połączenie zdecydowania z neutralnością u ciemnej jesieni. I miasto nocą, to jest coś co mnie szalenie fascynuje!

    • makate

      Ach, i bardzo mi się spodobał krój tej sukienki ciemnej jesieni, ale obawiam się, że to taki materiał, który może być dość cienki i podkreślać bieliznę. Ale wizualnie super, takie połączenie zmysłowości z relaksem <3

      • Maria Autor wpisu

        O właśnie o to mi chodziło, o takie połączenie <3

  5. Neila

    Żałuję, że nie ma nic militarnego (bo lubię) i niekoniecznie bardzo klasycznego/eleganckiego dla stonowanej jesieni. To jest tak „nienachalny” typ, już sam z siebie. Mając do tego nieszczególnie wyrazistą figurę jest mi trudno cokolwiek zrobić, żeby nie zlewac się z tłem i nie wyglądać bardzo zwyczajnie.

    • Maria Autor wpisu

      Postaram się o więcej pomysłów dla każdego z typów. Te pierwsze pomysły muszą być takie troszkę oczywiste, ale będą również oryginalne, a nawet nie pasujące na pierwszy rzut oka pomysły 🙂

      • fanka zielonej herbaty

        Brzmi intrygujaco. Czekamy 🙂

  6. Natalka

    Ja jestem raczej stonowanym latem (no może idącym w kierunku intensywnej zimy, ale nie jestem pewna) i to takim, które właśnie próbuje znaleźć swój styl (to co wcześniej mi się podobało przestało być interesujące), dlatego z niecierpliwością oczekuję na wpis o latach 😀

    Z przedstawionych tutaj inspiracji zdecydowanie moje serce skradła ciepła jesień. Takie kolory od zawsze wydawały mi się przyjemne, otulające, niesamowicie eleganckie i takie trochę retro. No pięknie po prostu.
    Mam ochotę na okulary z tego zestawienia (właśnie będę kupować nowe), ale nie wiem czy szylkretowe oprawki sprawdzą się dla soft summer.

  7. pilar

    Najbardziej podoba mi się propozycja dla BW, najbliżej jej duchem do mojego stylu. Na potrzeby swojej letniej kolorystyki zastąpiłabym tylko czystą biel złamaną bielą.
    Niemniej jednak, nie kupuję przypisywania stylu tylko na podstawie kolorystyki. Latom zazwyczaj sugeruje się klasyczne i romantyczne style, w których wyglądałabym koszmarnie, brr.

    • Jorun

      Kolorystyka to jedno a styl drugie, to nie musi się do końca przecież pokrywać. Można być romantycznym w barwach nie uznawanych stereotypowo za romantyczne. Też jestem ciekawa co będzie dla lata, stawiam na wyrafinowane i ponadczasowe neutrale typu typu taupe.

      • pilar

        „Kolorystyka to jedno a styl drugie, to nie musi się do końca przecież pokrywać. Można być romantycznym w barwach nie uznawanych stereotypowo za romantyczne. ”
        Wydawało mi się, że to właśnie napisałam 😀

        • Jorun

          Najwyraźniej źle zinterpretowałam drugą połowę Twojej wypowiedzi.

          • pilar

            Takie właśnie odniosłam wrażenie 😉 Chodziło mi o to, że dla mnie kolorystyka nie jest punktem wyjścia. W internecie często można trafić na propozycje stylu na podstawie kolorów i wtedy dla Lat proponuje się na ogół kwiaty, subtelność, minimalizm, monochromatyzm i dużo zwiewności. Ja w tym wyglądam źle. Wychodzę więc od stylu i w razie problemów naginam kolory. Jeżeli lubię safari, to wybieram khaki szarawe, nie żółtawe. Lubię wyraziste wzory, ale staram się wybrać je w choć trochę złagodzonej formie, nie czarno-czerwono-niebieskie. Itd. itp. 🙂

  8. wczerni

    Zdecydowanie zazdroszczę zimom:)

  9. Aldona

    Świetny pomysł! Widzę siebie ubraną w stylu prawdziwej jesieni. Do tego powieść Agathy Christie i kawa/gorąca czekolada.
    Nie wiem jak to robisz, ale zawsze gdy opisujesz dany typ czy to za pomocą obrazów, czy opisujesz ich energię Twoje spostrzeżenia są tak trafne. Po prostu strzelasz w 10! Jestem jak najbardziej za takimi postami.

    • crazy daisy

      A wiesz że ja też w pierwszej kolejności pomyślałam o Agacie Christie a zaraz potem o Ani z Zielonego Wzgórza :-). Prawdziwa jesień w ogóle bardzo mi się kojarzy z czytaniem książek a także z melancholią, talentem artystycznym, intelektem i samotnymi spacerami. Te swetry są jak dla mnie trochę zbytnio powyciągane, widziałabym tutaj tweedowe marynarki w angielskim stylu i szerokie plisowane spódnice noszone właśnie do oficerek lub trzewików. Do tego beret, torba teczka , podkolanówki i takie geekowskie okulary jak w kolażu. Trochę takie niesportowe, retro preepy albo przedwojenna gimnazjalistka idąca do cukierni w piosence „Mimozami jesień się zaczyna”. Ach…chyba w ciele stonowanego lata jest dusza prawdziwej jesieni:-)

      • Aldona

        O, jak miło. Widzę, że mamy praktycznie identyczne wyobrażenie o prawdziwej jesieni 🙂
        Ania jest dla mnie odzwierciedleniem jesieni, w tym rudym warkoczu 😉

      • Maria Autor wpisu

        Wspaniałe określenia. Te pierwsze moje pomysły są dosyć oczywiste, ale będą tutaj również troszkę bardziej „fantazyjne” koncepcje. Chciałam żeby wszyscy dobrze zrozumieli istotę wpisu. Będzie takich koncepcji o wiele więcej, bo bardzo ciepło zostały przyjęte te pierwsze 🙂

  10. Marta

    Uwielbiam te wpisy 🙂
    Podobno jestem intensywna jesienią. Niestety na zimę kupiłam kurtkę ecri, z teorii to chyba nie mój kolor czy mogę dodać do niej bordowe dodatki?
    I czy mogę chodzić w czerwieni i pomarańczy?

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Maria Autor wpisu

      Na wszystkie pytania odpowiedź to tak. Ja bym właśnie chodziła w ecru i takich ciemniejszych dodatkach, choć przyznaję, że ecru z mocną czerwienią, taką wręcz rażącą jest wyjątkowo ładne dla mnie.

  11. rawita

    Bardzo fajny wpis! Brakowało mi takich.

    Najbardziej urzekła mnie prawdziwa zima. Bardzo lubię taki styl, pomimo tego, że mam raczej letnią urodę. Chociaż im więcej czytam o analizie kolorystycznej, tym mniej jestem pewna własnego typu. Wydawało mi się, że jestem stonowanym latem (mam jasne włosy, oczy i cerę, w tonacji na pewno chłodnej), ale moja uroda rozkwita właśnie w towarzystwie czerni i bieli, najlepiej z kropką nad „i” w postaci czerwonych ust. Dobrze mi jest też w kolorach nocnego nieba. Styl stworzony przez Ciebie dla intensywnej zimy również bardzo mi się podoba.

    • Maria Autor wpisu

      Jest to bardzo logiczne zastanawiać się właśnie między stonowanym latem i intensywną zimą. Ja sama nie lubię się tonować, ale przyznaję, że jak mam na sobie niebieską bluzkę, której odcień wchodzi w szarość, to wtedy moje oczy wyglądają najciemniej, jakby były całe czarne wręcz. Ale jednak bliżej mojemu sercu do głębokości koloru niż do jego zgaszenia i jak patrzę na kolor cery to jednak ciemny, mocny ubiór bardziej mu sprzyja.

  12. Jorun

    Bardzo mi się podoba nowa seria! Lubię patrzeć na takie kolaże nawet gdy sama bym dla siebie takich kolorów nie wybrała. Najbardziej mi się podoba że moodboardy są takie różnorodne, i zamieściłaś w nich nie tylko same ubrania ale i wnętrza, obrazy, czy celebrytów. To tworzy fajny nastrój. Oczywiście nie mogę się doczekać co będzie dalej:)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Kochana, będzie więcej, trudniej w odbiorze (co dla wymagających będzie dobre) i różnorodniej.

  13. Zimowa Małgosia

    Oj, rozczarowałam się. Dla jesieni swetry, kozaki, płaszcze, a czysta zima niech szuka sama :/ To jest właśnie mój problem, że o ile w lecie z ubraniami w kolorach mojej paletki nie ma problemu, to w okresie zimowym (o ironio) muszę tę paletkę zdradzać i pożyczać od pozostałych zim – burgund, czerń, czerwień. Znalezienie białego swetra o w miarę dobrym składzie graniczy z cudem. O jasnych różach nie wspominając… I mój styl cierpi. Asortyment sklepów – zarówno stacjonarnych, jak i internetowych – nie jest dla czystych zim odpowiedni.

    • Maja

      O wlasnie, wlasnie, marze o swetrze w takim czystym kolorze, idealnie byloby gdyby byl snieznobialy i mial puchata strukture, ale wszedzie widze khaki, bordo i pudrowy roz. W lato istotnie brak problemu, jedyne zmartwienie to czy biel jest wystarczajaco biala:-) dlatego przerzucam sie powoli na lumpeksy – tam czasem znajde perelki typu koszula w kolorze lodowatego rozbielonego fioletu z polyskiem srebrnym albo (naprawde) bialy polgolf. Troche tez kombinuje na wlasna reke – np rozjasniam dzinsy albo dodaje wstawki w „swoich” barwach – czasem to troche podratowuje ciuch. Rozczarowuja mnie kolorystycznie sieciowki, a odcieniom na monitorze nie zawsze ufam.
      Chcialam zaznaczyc ze nie wiem jaka pora roku jestem, waham sie miedzy Dw a Bw, a sercem i gustem jestem zdecydowanie Bw:-) i kolaz mimo ze zdecydowanie letni to podoba mi sie najbardziej (kolor butow – piekny).

      • Zimowa Małgosia

        Tak, lumpeksy to opcja, z której również korzystam, ale one nie rozwiązują moich problemów, mimo wszystko… U mnie odpowiedni kolor naprawdę „robi robotę”, zwłaszcza przy twarzy – kiedy w tym rejonie jest zbyt ciemno, to wyglądam źle, staro, czasami bardzo blado i niezdrowo.
        Cóż, nie pozostaje Nam nic innego jak szukać odpowiednich ubrań w odpowiednich kolorach oraz czekać aż sieciówki wprowadzą do swoich kolekcji ciuchy, które nam pasują.
        🙂

    • Anka z Alp

      no nie, mozna znalezc! fakt, ze o czysta, taka sniezna biel najtrudniej, ale jest na zalando, swetry, bluzy.
      A jakis czas temu kupilam dla sweterki z welny merynos w benettonie, w pieknym ostrym, czystym rozu i drugi we fiolecie wpadajacym w niebieski.

      • Kaja

        Pewnie, że można znaleźć! Swetry w rożnych kolorach i odcieniach o bardzo dobrym składzie można znaleźć tu: http://wwwwooloverslondon.com Jeżeli dysponujecie trochę większym budżetem tu: http://www.finkewear.com . Biały, mięciutki i puszysty jest np ten model: http://www.finkewear.com/pl/p/Sweter-Eastern-White/127 . Swetrów z Benettona nie polecam chociaż skład mają dobry. Niestety jakoś i wytrzymałość sieciówkowej szmaty. Miałam 4 sztuki, różne modele a po 2 sezonach wszystkie mają już po kilka dziur i przetarte rękawy i są potwornie zmechacone. H&M w linii premium ma swetry z merynosa i kaszmiru warto poczekać na przeceny. Jakościowo trzymają się dużo lepiej niż koszmarki z Benettona chociaż swetry z merynosa są strasznie cienkie.

        • makate

          Ten sklep woolloverslondon.com jest niesamowity! Taki wybór kolorów, skład i takie ceny? Aż nie chce się wierzyć 😉 Zamawiałaś już kiedyś coś z tej strony? Czy faktycznie mają dobrą jakość?

        • Anka z Alp

          moze jakos zle trafilas z benettona, moje sweterki super sie trzymaja i wcale nie sa cienkie.

        • Blondi

          Mam zupełnie inne doświadczenia ze swetrami Benettona. Tez mam 4 i po dwóch sezonach są nadal idealne, bez dziur, przetarć i zmechacenia, a chodzę w nich niemal bez przerwy między październikiem a marcem. Faktycznie są cienkie, ale mięciutkie i ciepłe. Jedyny ich mankament dot. lekkiego kurczenia po upraniu, teraz wiem żeby kupować o rozmiar większy.
          A co do wpisu, jest rewelacyjny i nie mogę się doczekać opisu wiosen…

    • Maria Autor wpisu

      Musiałam Kochana pierwszy wpis z koncepcjami zrobić takim, żeby był reprezentacyjny i jak najłatwiejszy w odbiorze, a przyznaję, że to cudowne zdjęcie Rihanny musiałam tu zamieścić i już nie chciałam dokładać sweterka do roznegliżowanej kobiety 🙂

    • Jola

      mam tak samo 🙁
      latem bezproblemowo, ale zimą gorzej 🙁

  14. Sylwia

    Post jest genialny! Wszystkie pomysły są świeże, niespotykane ☺
    Zgadzam się z Pilar, że propozycje dla kat bywają nieco oklepane.
    Czekam z niecierpliwością na Twoje propozycje – na pewno będą nieszablonowe ☺

    • Sylwia

      Mialo być: „propozycje dla lat”

    • Marrus

      Ooo, u Marii na pewno lata będą nieszablonowe, pamiętam interpretację delikatnego lata w pierwszym wpisie Pory roku jak obrazy

  15. Karolina

    Bardzo mi sie podoba taki post:) Intensywna i prawdziwa jesień wygląda najfajniej dla mnie, mogę im zazdrościć chociaż mam wrażenie że oliwka i do mnie pasuje, albo sobie wmawiam bo mi się podoba po prostu 😀 Czekam na następny post, ciekawe czy wybierzesz dla zgaszonego lata to co ja wybieram dla siebie:)

    • Natalka

      Też soft summer i też lubię oliwkowy kolor 🙂

  16. Mart

    Z innej beczki. Czy tytuł bloga – napis: „Ubieraj się klasycznie.pl….Maria Młyńska o stylu” był taki czy jest zmiana?

    • wczerni

      Zmiana 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Brawo za spostrzegawczość! Odświeżyłam logo 🙂

  17. sila

    Czekam na wiosnę. Tymczasem zakochałam się w intensywnej i prawdziwej jesieni.

  18. Eika

    Jak zawsze, bardzo plastyczne opisałaś swoją wizję, mnie ujął zwłaszcza zestaw dla ciepłej jesieni – lubię takie kolory, zwłaszcza tak jak w opisie – złotą polską jesień, parki i lasy w takich barwach. Ubraniowo to niestety nie moja bajka, w jakichkolwiek złocistościach wyglądam na chorą.
    Najbardziej podobają mi się zimy, uwielbiam paletę intensywnej – wszystkie ciemne, głębokie kolory i czerń. Tego zazdroszczę, bo moja uroda jest raczej letnia. Chyba, bo dalej nie umiem się określić. Też czekam najbardziej na stonowane lato.

    • Eika

      Gapa ze mnie – zmieniłaś logo?

      • Maria Autor wpisu

        Odświeżyłam logo, właśnie nie gapa, tylko spostrzegawcza jesteś 🙂

        • Eika

          A myślałam, że nowe wisi od miesiąca tylko nie zauważyłam 😀 bardzo ładne, niby sporo krojów pisma, a dalej spójnie wygląda.

        • makate

          Nowe logo fajne, ale jak dobrze że został rysuneczek, uwielbiam go 🙂

  19. stayhappytoday.blogspot

    WOW. Jestem pod wrażeniem Twojego poczucia estetyki, tego z jaką dbałością o szczegóły tworzysz swoje kolaze… jak na nie patrzę to myślę sobie ze chciałabym być każdym typem urody po kolei, tak żeby wszystkie te propozycje wykorzystac. Moi faworyci to intensywna i zgaszona jesień. Ogólnie jesień widzę w takich bardziej powloczystych rzeczach, może być klasycznie, ale z jakąś nutką bogactwa, obfitości – np czarne cygaretki, sweter w kolorze khaki czy camelu a do tego ciężkie zlote kolczyki trochę w Starym stylu; ten sweter też trochę ładniejszy, bardziej otulajacy, może właśnie taki zgaszony ale widoczny makijaż oczu. Za to zima to dla mnie czyste, proste firmy, takie ogólne wrażenie schludnosci, minimalizmu, nawet pewnej surowosci

    • Maria Autor wpisu

      Ja postrzegam te typy podobnie, ale szukam też w przeciwnościach, żeby każdy mógł poczuć się dobrze. Będzie jeszcze więcej pomysłów na style i będą one naprawdę różne 🙂

  20. Sławomira

    Pomysł na serię moim zdaniem świetny.

    Bardzo mi się podobają style jesienne. Zimowe jakby mniej. Najwięcej pomysłów przychodzi mi do głowy, gdy myślę o jasnym lecie:
    – coś w rodzaju zwiewnej nimfy, ubrania w jasnych, zimnych pastelach np. baby blue lub złamana mięta, lejące się miękkie materiały, rzeczy długie, oversize, bez wzorów i nadruków, sukienki, długie kardigany, ponczo, tylko spodnie mogłyby być obcisłe, delikatna srebrna biżuteria, widzę też wnętrze w stylu skandynawskim;
    – tu mi przychodzi do głowy określenie ,,świetlista księżniczka”, więcej bieli niż w poprzednim, do tego takie kolory jak odcień arbuza, pudrowy róż, gołębia szarość, falbanki, koronki, mocniejsza biżuteria, skomplikowana fryzura z kręconych włosów, klasycyzm by pasował, w ogóle to coś w rodzaju długiego wieku XIX, zwłaszcza czasy Napoleona;
    – biel, szarość, zimne odcienie jasnej żółci, minimalistyczne ubrania o męskich krojach, mocne srebrne dodatki, krótkie włosy, widzę w tle biuro.

    Zmieniłaś chyba treść zakładki ,,misja” odkąd tam ostatnio zajrzałam. Podoba mi się, co przeczytałam teraz 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo ładne opisy. Tę zakładkę zmieniłam wieki temu Kochana!

  21. Sali

    Bardzo fajny post daje wizualizację tego, co zawsze opisywałaś, kolarze świetnie zrobione. Podoba mi się to rozpoczęcie od zazdroszczę, że…wiele dziewczyny często nie jest zadowolonych ze swoich typów, a tu dajesz każdemu powód, by być z czegoś dumnym i pokazujesz, w którą stronę można uderzać, by podkręcić image. Zrób jak najbardziej post dla wiosny i lata, bo mogę być w błędzie, ale takich typów urody jest chyba w Polsce więcej, więc może i wśród twoich czytelniczek znajdzie się duże zapotrzebowanie.

  22. fanka zielonej herbaty

    No dokladnie! Ja sie najlepiej czuje wlasnie w stylu, ktory Ty dla mnie opisalas 🙂 I po co tu kombinowac i szukac „niewiadomoczego”..? A i tak sie szuka 😀

  23. Cicha Woda

    Takie wpisy podobają się barrdzo 🙂
    Inspirujące, w dodatku można podpatrzeć zestawy kolorystyczne poza swoim typem.

  24. Lena

    O rety rety jaki piękny post, jaki wspaniały pomysł! Mario, ja Cię podziwiam za łączenie i widzenie tych wszystkich rozwiązań! Czekam bardzo na wiosny, a jesieni zazdrościłabym prawdziwej ciepłej- myślę, że można niezwykle wyglądać w takich barwach/materiałach.
    Mario a czy pojawi się dalsza część cyklu na instagramie o pomadkach?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, tylko chcę to zrobić jakoś profesjonalniej, nie taką partyzantkę znowu, że testery, perfumerie i drogerie, hehe.

  25. Czytelniczka

    fajny post; chyba jestem latem, więc niecierpliwie czekam na propozycje dla lata

  26. Izabella

    Nie potrafię się rozszyfrować. Jeśli jestem blada, mam błękitne oczy i ciemnoczekoladowe włosy to jakim typem urody jestem?

    • Avarati

      Najważniejsze są kolory, które nam pasują, jak skóra reaguje z konkretnym odcieniem. Tak naprawdę kolor oczu czy włosów są drugorzędne, mogą być tylko wskazówką, ale nie decydują o naszej porze roku 🙂

  27. Ewa

    Jako prawdziwa zima jestem zachwycona Twoimi propozycjami, trafiłaś idealnie. Płaszcz Simple w kropki wspaniały.

  28. szaraczek

    Super post! Z niecierpliwością czekam na Twoje propozycje dla prawdziwego lata. Nie będę oryginalna zazdroszczę zimom czerni. Gdybym mogła nosiłabym tylko czerń od stóp do głowy i od rana do nocy przez cały rok :-). Niestety wyglądam w niej jak suchotnik :-).

  29. Ewa

    Jak zwykle świetny i bardzo inspirujący wpis, dziękuję. Analizy kolorystycznej nigdy dosyć, może wreszcie dowiem się, kim jestem…

  30. Gabrysia

    Marysiu, fantastyczny pomysl na post. Urzekla mnie klasyka stosnowanej jesieni, bardzo w stylu francuskim, bliska mojej obecnej koncepcji ubierania sie. Ewentualnie fajna jest ciemna jesien, wyobrazam sobie ze majac taka kolezanke w biurze wszystkie skrycie bysmy ja nienawidzily z zazdrosci, ze taka seksi;) Jak wiekszosc z dziewczyn jestem soft summer, wiec nie moge doczekac sie propozycji dla mnie:D Przyloz sie szczegolnie prosze moja droga do tego akapitu, wiele z nas liczy na Ciebie:)

  31. Ax

    Uwielbiam tego typu wpisy. Aż przekopuję od czasu do czasu archiwum i przeglądam starsze kolaże i inspirujące treści…nawet po kilka razy. Najbardziej spodobały mi się tym razem koncepty dla zim. Co do ciepłej jesieni to swetry są owszem piękne i zaraz bym je przygarnęła do stylizacji codziennych w wersji casual, na spotkanie z przyjaciółką w naszej kawiarence za rogiem. Natomiast nie pamiętam kiedy ostatnio wzdychałam do jakiejś stylizacji w barwach ciepłej jesieni dlatego, że jest klasycznie elegancka. Te kolory są na prawdę w tej kwestii wyzwaniem. Szkoda, że jesienie nie dostały w kolażach propozycji torebek;).

  32. stella

    Najbardziej właśnie podobają mi się wpisy związane z analizą kolorystyczną i budowaniem stylu. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga- nigdy nie interesowałam się modą i to się nie zmieniło, ale nauczyłam się, co do mnie pasuje, jak kupować ubrania. Wcześniej w sklepie podobało mi się niemal wszystko, a szafa była zbiorem przypadkowych ubrań. Po pamiętnej bezsennej nocy, którą spędziłam na przeglądaniu archiwum bloga, otworzyłam moją szafę i spojrzałam na ubrania pod zupełnie innym kątem. Zastanawiałam się jakim cudem łączyłam tą różnorodność, jak mogłam nie zauważyć, że ten kolor do mnie nie pasuje? Pozbyłam się 2/3 szafy, znalazłam swój styl i przede wszystkim SPÓJNOŚĆ. Idąc na zakupy wiem, czego szukam. Twoje spostrzeżenia i uwagi są zawsze trafne, język zrozumiały. „Typy urody jak potrawy” czy inne posty z tej serii zawsze się u mnie sprawdzają. Kocham Cię :*

  33. kaay

    Wspaniały pomysł na post! Nie mogę się doczekać wiosen 🙂 A tutaj zazdroszczę trochę stonowanej jesieni – tej subtelności i miękkości, ale tylko trochę!

  34. Marrus

    Post bardzo udany. Lubię czytać o klimatach typów urody, nawet jeśli któryś to nie moja bajka.
    Tutaj najbardziej podoba mi się stonowana i intensywna jesień. Na codzień potrzebuję intensywnej jesieni we wnętrzach, czuję się w nich pozytywnie zakorzeniona, uziemiona, mam poczucie bezpieczeństwa. Ciemne drewno, kolory ziemi, cegła, metal, stabilne, ciężkie meble i zasłony.
    Jako delikatne lato nie poszaleję ubraniowo w tej kolorystyce ale konkret i ciężar osiągam krojami i tkaninami (dżinsy, płaszcze).
    Tego zazdroszczę innym typom, głębokich kolorów i bogactwa dodatków do noszenia na codzień.
    Tak Mario apetycznie piszesz, że przy każdym poście zazdroszczę jakiemuś typowi.

  35. ana

    Styl dla mojego typu – intensywnej jesieni – ogromnie mi się podoba i jeśli wystarczy mi determinacji, to kto wie, czy nie podążę w tym kierunku. Tak kobieco, ale nie przesadnie „fancy”. Paleta kolorów też bardziej mi odpowiada niż jesienne brązy i rudości.

  36. Weronika

    Jestem chyba stonowaną jesienią i wiesz co – właśnie w tym kierunku zmierzam. Neutralne kolory i przełamanie męskiego i kobiecego stylu. Zauważyłam też, że korzystnie wyglądać w ciemnym ale też stosowanym zielonym – oczy wysuwają się na pierwszy plan a usta mają żywy kolor.
    Najbardziej podoba mi się kolaż ciemnej jesieni, bardzo podobają mi się te kolory. A czysta zima – bajka, zazdroszczę tej świeżości!

  37. Theri

    Zazdroszczę intensywnej zimie całkowicie czarnych ubrań. Najprostsze do skomponowania, eleganckie nawet kiedy krój jest zrelaksowany. I mocny wygląd wojowniczki w pakiecie.
    To jedyny kolor którego żałuję że raczej nie powinnam nosić ( stonowane lato ).
    Pomysł na post jest świetny i z niecierpliwością czekam na drugą część 🙂

  38. Kasia P-J

    Czekam na prawdziwe chłodne lato i to w obu znaczeniach, swojego typu urody i tego co za oknem 🙂 Kocham zimę, ale przez ten smog to powoli moja miłość staje się platoniczna.
    Twoje kolaże, Mario, to prawdziwe arcydzieła. Lubię wracać na bloga i po prostu na nie patrzeć. Zresztą juz od dawna fascynuje mnie Twoje poczucie estetyki, coś czego nigdy nie osiagnę, a coś co jest klasą samą w sobie.
    Miłego dnia,
    K.

  39. Nina

    Najbardziej przekonuje mnie koncepcja dla wyraźnej zimy, ale czekam z niecierpliwością na część dla wiosen i lat.

  40. Zuza

    Czekamy na drugą część 🙂

  41. anek

    Z niecierpliwością czekam na koncepcję dla stnowanego lata!
    Mario czytam wszystkie Twoje wpisy, do większości wracam wielokrotnie ale te dotyczące analizy kolorystycznej to majstersztyk. Kiedyś nawet pokazałam małżowi wpis w którym porównywałaś typy urody do obrazów i on też był pod wrażeniem. Nie muszę chyba dodawać że tematyka stylu itp jest mu obca a nazwy kolorów wprawiają w stan irytacji…

  42. natlik

    Uwielbiam wpisy dotyczące analizy kolorystycznej, widzę zresztą, że nie tylko ja:) Czytanie o kolorach, o energii typów urody, o tym jak się między sobą różnią jest niesamowite.
    Tutaj najbardziej podobają mi się stonowana i ciemna jesień, zresztą zestaw dla stonowanej jesieni mogłabym na sobie spokojnie odtworzyć, może tylko z granatem zamiast czerni;)
    Nie muszę chyba pisać, że z niecierpliwością czekam na drugą część, a zwłaszcza na wiosny – ciekawe jestem czy Twoje Mario wizje będą zgodne z tym jak ja to widzę (osobiście interesuje mnie każda wiosna ponieważ tak na prawdę nadal nie wiem którą jestem;).

    • anek

      Ja zazdroszczę wszystkim typom, które pięknie wyglądają w czerni i mogą ją nosić jako total look.

  43. Zuza

    Zdecydowanie podkradłabym styl stonowanej jesieni. Nie mam zielonego pojęcia, jakim jestem typem kolorystycznym – ale połączenie neutrale + prostota i klasyczność krojów zdecydowanie mnie urzekło 🙂

  44. Kasia

    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem stonowaną jesienią. Proste formy, neutralne i pudrowe kolory przełamane złotem to zdecydowanie mój klimat. Niestety często bardzo ciężko o klasykę i prostotę zarówno w stacjonarnych sklepach jak i on-line. A często miewam też tak, że akurat prosta rzecz, która mi się spodoba jest droga. 🙂

  45. Annette ;-)

    Oj, żebym wiedziała, którym typem jestem…

  46. Agata

    Bardzo lubię posty o kolorach i typach urody, bo podziwiam Twój zmysł obserwacji, gust, stwarzanie klimatu i kreatywność. 🙂 Chociaż zawsze potem cierpię, kiedy nie mogę znaleźć takich szlachetnych, nieoczywistych kolorów w sklepach 🙂
    Jestem,a przynajmniej tak mi się wydaje, stonowaną jesienią. Podoba mi się idea łączenia luksusowych materiałów i wszystkim polecam second handy – to niekończące się źródło kaszmirowych i wełnianych swetrów. Samo zestawienia dla mojej pory roku wydało mi się trochę letnie – chyba przez ten róż 😉 I nie do końca do mnie przemówiło.
    Najbardziej podoba mi się kolaż dla intensywnej zimy – ach, wyglądać jak niebo nocą… Rozmarzyłam się. Zresztą, uważam, że granat i złoto to połączenie doskonałe i sama uwielbiam tak się nosić. 🙂

  47. Sylii

    Świetny wpis. Najbardziej podoba ni się propozycja dla czystej zimy. Z niecierpliwością czekam na lato
    :-).

  48. Anka z Alp

    bardzo lubie wpisy okolokolorystyczne. I coraz bardziej zakochuje sie w swoim wlasnym typie czyli czystej zimie 😉

  49. Zanka

    Propozycja dla ciepłej jesieni zachwyciła mnie zanim zdążyłam przeczytać jakiemu typowi jest dedykowana. To chyba dobry znak – zaczynam oswajać się ze „swoją” porą roku i jej kolorami 😉 Widzę siebie w tych czekoladowych kozakach i bordowym swetrze. Jeśli mam wybierać któryś z zimowych typów, najbardziej podoba mi się propozycja dla intensywnej zimy – wizja czarnej prostej sukienki ozdobionej złotym naszyjnikiem lub kolczykami mocno mnie nęci 🙂
    Już nie mogę się doczekać zestawów dla wiosny i lata…

  50. Mallu

    A ja chyba wreszcie zaczęłam akceptować siebie jako czystą zimę. To wcale nie takie proste, gdy całe życie nosiło się bardzo zimne odcienie lata lub chłodnej zimy a tu nagle okazuje się że glitter i żarówa to jest to 🙂 Mimo że najbardziej lubię siebie w ciemnych kolorach to twój kolaż bardzo mnie zainspirował. Wyobraziłam sobie buty i kolczyki (albo lepiej wielki naszyjnik z podobnych kryształów) w połączeniu z czarną oversizową letnią sukienką/t-shirtem. Dziękuję Mario!

  51. Olka

    Świetny wpis. Cały czas próbuje się zdiagnozować, ale coś mi to nie wychodzi

    • Krystyna

      Dokładnie mam ten sam problem… Po prostu jak patrzę na kolory ubrań, kosmetyków i biżuterii to mieszam wiele typów urody i nie jestem w stanie zdecydować, który do mnie pasuje najbardziej.

  52. Kasia

    Mam prośbę o pomoc, czy to będzie torebka dla stonowanego lata? Bardzo mi się podoba, a chciałabym zacząć ubierać się w moich kolorach. Dziękuję za pomoc!!

    http://allegro.pl/torebka-rylko-skora-braz-bez-taupe-i6674362602.html

    • Ania

      Nie jestem Marią, ale torebka to tak daleki od twarzy element, że spokojnie możesz wybrać taką, jaka Ci się podoba, jeśli tylko gra z resztą Twojej garderoby (tak naprawdę możesz wybrać taką, jaka Ci się podoba bez względu na jakiekolwiek zasady, ale o nie spytałaś) 🙂

      • Kasia

        Dzięki za podpowiedź 🙂 Właśnie z tym mam problem/ chcę to zmienić. Złapałam się, że w szafie mam sporo kolorów stonowanej jesieni, a jestem stonowanym latem. Chcę, żeby całość zaczęła grać ze sobą, a nie na siłę to łączyć nie moje kolory… 100 razy się zastanawiam zanim się na coś zdecyduję..
        Wychodzę z brązów, a pociąga mnie taupe i błękity.

        • Moniśka

          Kasia, ja tez mialam problem z kupowaniem swoich kolorow. Zrobilam sobie takie cwiczenie. Przenioslam ubrania w niewlasciwych do mojego typu do pudel. Zostawilam tylko w granacie i szarosci. Dokupilam kilka rzeczy, zeby szafa nie byla zbyt pusta. Bylo dziwnie i nieswojo. Ale widzialam, ze ladnie wygladam i zbieralam duzo komplementow. Ciuchy z pudel poszly w swiat, a ja kupuje nowe rzeczy juz w swoich kolorach i tak, zebym miala gotowe zestawy.

    • Gosia Brzóska

      Wygląda na to, że jeszcze nie wypracowałaś sobie szafy w swoich kolorach i nie jesteś pewna, jakie dokładnie kolory będziesz nosić. Ja w takim przypadku podjęłabym „bezpieczny” wybór i kupiła jednokolorową torebkę bo jest większa szansa, że będzie do wszystkiego pasować.
      Choruję na czarną skórę, ale gdybym miała kupić torebkę w innym kolorze, który współgrałby z moją garderobą, to wybrałabym szarą, fioletową albo burgundową (ten ostatni kolor nie należy do mojej palety.
      Jestem chłodnym latem.

  53. Demonik

    Ach, do takiego stylu, jaki opisałaś przy stonowanej jesieni, dążę! Chociaż ze mnie prawdziwe lato 😉 Rewelacyjny wpis, czekam na kolejne z serii!

  54. Kotołak

    O proszę, ostatnio – jako stonowana jesień – postanowiłam zacząć wymieniać garderobę i ze stylu hippie przejść do stylu bliższego klasycznej elegancji (z powiewem etno, żeby zostać sobą). Lata płyną i dotarło do mnie, że coraz bardziej odpowiedzialne stanowiska zobowiązują 🙂 Bardzo podoba mi się Twoje spojrzenie na mój typ kolorystyczny! Będzie dla mnie kolejną inspiracją!

    Mario, Twoje wpisy krążące wokół tematu analizy kolorystycznej są dla mnie najbardziej wartościowymi na tym blogu. I mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojawi się jakiś artykuł o malarstwie 🙂

  55. magdalena

    Mario, czy wykonujesz analizy kolorystyczne on-line? Napisałam email w tej sprawie jakiś czas temu i nie dostałam odpowiedzi. pozdrawiam

    • magdalena

      piszę jeszcze raz, bo zgubiłam literkę w poprzednim adresie email

  56. Matylda

    Uwielbiam ten typ dramatyzmu, na który w kolorystyce i ogólnym looku może pozwolić sobie intensywna jesień. Gdybym mogła sobie wybrać, to najchętniej stałabym się właśnie tym typem i nosiła czerń ze złotem i oliwką… Natomiast najbliżej tego, co noszę na co dzień, są Twoje propozycje dla zgaszonej jesieni. Cykl bardzo mi się podoba i z niecierpliwością czekam na propozycje dla zgaszonego lata 🙂

    • Ax

      Intensywne kolory jakie masz w tle na zdjęciu ładnie komponują się z Twoją urodą, tak jakbyś była kolorystycznie mocniejszym typen niż zgaszona jesień.

  57. Ania

    Świetne opisy, urzekła mnie zwłaszcza stonowana jesień 🙂 Jeśli czegoś mi w niej brakuje, to zwrócenia większej uwagi na kontrast. Stonowana jesień i stonowane lato są typami o bardzo niskim kontraście, jest to istotny wyróżnik tych typów, natomiast połączenia kolorystyczne typu czerń+krem są bardzo kontrastowe. Kolory stonowanego lata i jesieni właśnie dlatego są wszystkie takie przybrudzone, zgaszone – stonowane 🙂 – bo są to palety o niskim kontraście, średniej jasności i odpowiednio chłodnej lub ciepłej tonacji (ale temperaturowo wypadają chyba najbliżej środka tej skali ze wszystkich typów). Wydaje mi się, że osoby, które nie są pewne, którym są typem często mają ten problem dlatego, że nie pamiętają o istnieniu tego z trzech „suwaków” (jasność – temperatura – kontrast) 🙂

  58. Marta

    Cudowny wpis! Już się nie mogę doczekać opisu wiosen! Ja sama jestem czystą wiosną, ale na pewno zwróciłabym uwagę na panią stonowaną jesień ubraną w strój z kolażu <3 Chociaż każdy typ uważam za trafnie opisany w 100%
    Świetna robota! 🙂

  59. Marta

    Ja jeszcze muszę dodać, że troszkę brakowało mi ostatnio (a zaglądam regularnie;) wpisów o analizie kolorystycznej, a tu proszę :)))

  60. Izolda

    Podoba mi się koncepcja stylu stonowanej jesieni, a szczególnie określenie wyluzowana elegancja. Sama dążę do momentu, w którym będzie można nazwać tak mój styl. Zmieniłabym tylko bazę kolorystyczną po siebie tj. szarości, granaty, bo jestem stonowanym latem.
    Nie mogę się doczekać kolejnego postu z tej serii. Jestem ciekawa jak postrzegasz mój typ urody 🙂

  61. Martka

    Zachwycił mnie kolaż dla Ciemnej Zimy (ta prostota, tajemniczość i intensywność!) oraz kolory dla Ciemnej Jesieni (uwielbiam połączenie czerni z militarną zielenią, beżem i zlotem).

  62. Tynka

    1,2 i 4 są idealne. Ostatni to dla mnie trochę pomyłka, jak dla mnie nie jest to za grosz klasyczne 🙂

  63. Justyna

    Świetny pomysł! Czekam na lato:)

  64. Katarzyna

    Bardzo mi się podoba ten wpis i czekam na kolejne. Z propozycji powyżej najbardziej podoba mi się opcja dla czystej zimy i najbardziej widzę siebie w takim zestawieniu ale w głowie mam wciąż obraz siebie z ciemnymi włosami… Od kiedy mam swój naturalny (ciemny raczej ciepły) blond jest mi trudniej dobrać dla siebie kolory: w wyobrażeniu siebie widzę kontrasty, a mam wrażenie, że w rzeczywistości moja uroda w wersji trochę się zlewa.

  65. Aga

    Rewelacyjny wpis. Mario, na podstawie Twoich propozycji po raz kolejny nie wiem, czy jestem jesienią czy zimą. Głosuję na ubrania dla prawdziwej i intensywnej jesieni i intensywnej i prawdziwej zimy. Zainspirowałaś mnie też do kupna czółenek na słupku (czarne szpilki z Instagrama też rewelacyjne). Jesteś wyrocznią 😉

  66. Ola

    Lubię jak na blogu pojawia się temat analizy kolorystycznej, jesteś dla mnie specjalistką w tej dziedzinie, Mario 🙂

    Uwielbiam połączenie granatu ze złotem, które przypisałaś intensywnej zimie.

  67. Kiarah

    Świetny wpis! Czekam na koncepcje dla lat 🙂

  68. Mokate

    Świetny wpis! Teraz czekam na lato 🙂 Jako, prawdopodobnie, jasne lato jestem zachwycona stylem stonowanej jesieni, ale czysta zima też ma cos w sobie <3
    Miłego dnia 🙂

  69. Agata J.

    Wpis bardzo mi się podoba, super pomysł! Czekam na lato 🙂

  70. Procumbens

    O tak, Mario czekam z necierpliwością na wiosny!!!! brzmi cudownie, bardzo podoba mi się Twój pomysł, gratuluję, jak zwykle inspirujesz 🙂 dziękuję

  71. aga

    Super wpis! Mam pytanie- czy intensywna jesien moze „pozyczac” kolory od cieplej jesieni? Wiem, ze byl juz o tym kiedys wpis, ale nie moge go znalezc…

  72. Gosia Brzóska

    Mario, moim zdaniem bardzo trafione koncepcje. Czytając i oglądając kolaż stonowanej jesieni czytałam o moim stylu, z tą różnicą, że mam inne neutrale,mój zegarek ma okrągły cyferblat i mam notes w jesienne kwiaty.
    Wcześniej nosiłam się w typie prawdziwej zimy w Twoim kolażu, ale w tej konkretnej surowości gubiło się moje ciało. Kiedy to zauważyłam, również psychicznie zaczęłam się czuć zagubiona w takich stylizacjach. Nadal mam ciągoty do surowości, ale „trochę innej”, bardziej męskiej. Nawet zaszalałam i kupiłam sobie na wiosnę te buty: https://www.vagabond.com/gb/AMINA-4203-601-20 Są tak męskie, że nie zawsze będę miała ochotę je zakładać, na szczęście nadal mam moje oksfordki 🙂
    Z niecierpliwością czekam na Twoją interpretację letnich pór roku.

    • Gosia Brzóska

      Ło Bożenko, „letnich pór roku”! Miało być letnich typów urody 🙂

  73. Katarzyna

    Ja jako prawdziwa, chłodna zima po prostu doszłam do wniosku, że przy jakimkolwiek typie urody najlepiej kierować się pasującą doń temperatura kolorów, czyli np. w moim przypadku wybierać chłodne i wyraziste połączenia. Wiadomo, że np. kolory ziemi, większość delikatnych pasteli czy złoto to coś, w czym będę wyglądać blado i bez wyrazu. Bazę dla mojej stylizacji zawsze stanowi czerń. Uwielbiam ten kolor dlatego, że jest elegancki, mroczny, z charakterem, wyrazisty, ale nie jaskrawy. Połączenie go z bielą daje elegancki efekt. Dodaje do niego inne lubiane przeze mnie kolory czyli np. chłodne fiolety. Mój wygląd dopełniam makijażem, w którym zazwyczaj stawiam na mocne usta, najczęściej czerwone. Całosc świetnie komponuje się z moją chłodną, bladą cerą, długimi, mocno ciemnymi włosami również w zimnym odcieniu i jasnoniebieskimi oczami w mocnej oprawie.

  74. Agata

    Zdałam sobie sprawę, że moja wiedza o jesieniach jest znikoma i nadrobiłam właśnie wszystkie wpisy o tych typach urody. Sama jestem prawdziwym latem więc jesienie nigdy nie chodziły mi po głowie. Wydaje mi się, że jest to w Polsce bardzo rzadki ptak – pani jesień. Chciałabym kiedyś zobaczyć panią Ciepłą Jesień w odpowiednich barwach – to musi być kolorystyczna uczta dla oczu. Z Twoich propozycji najbardziej ujęła mnie Zgaszona Jesień – trudny do uzyskania styl ale piękny.

    Aż pozazdrościłam jesieniom tego ciepła i Twoich stylistycznych propozycji. Mam jednak przeczucie, że pocieszysz mnie we wpisie o Prawdzwym Lecie 🙂

  75. bzium

    Jak to dobrze być intensywną zimą i to lubić 😀
    Moja szafa jest coraz czarniejsza, do tego delikatnie wprowadzam biżuterię w odcieniu starego złota i czuję się coraz piękniej. A że dodatkowo pasuje mi styl gotycko-edwardiańsko-wiktoriański to jest ekstra!

  76. iwona

    a ja nie kupuję pomysłu uzależniania stylu od kolorów. Oczywiście tak jest najprościej – jak biały i czarny to geometria i minimalizm, jak oliwka i brąz to przytulność i powłóczystość. Ale myślę, że taki schemat będzie pasował bardzo niewielkiemu odsetkowi kobiet.

    • wczerni

      Wydaje mi się, że Maria traktuje to raczej jako opcję, zabawę ze stylem i kolorem, a nie warunek konieczny 🙂

      • iwona

        ja też nie twierdzę, że Maria mówi o warunkach koniecznych. Po prostu tak, jak Pilar – wychodzę od kroju, od stylu, a dopiero potem dokładam kolor. No i nie przypisuję kolorom jakiś odgórnych krojów. Konkretny styl można nosić w każdym kolorze. Ale nie każdej zimie będzie dobrze w geometrii czy surowej elegancji.

        • wczerni

          Jasne, że lepiej dodać kolor do stylu niż styl do koloru:) Jak Maria sama napisała, wyszła od kolorów na potrzeby tego wpisu. Nie jest to może dobra metoda, ale sam pomysł na post jest naprawdę dobry. Pewne znaczenie kolorów mamy wpojone przez kulturę w której żyjemy, więc też pewne kolory automatycznie budzą skojarzenia z konkretną formą (jak zwiewne pastele), stąd sama idea jest bardzo ciekawa.

  77. Derekcja

    Niecierpliwie czekam na wpis o tym, czego zazdrościsz latom:)

  78. mary

    Wspanialy tekst! Właśnie na cos takiego czekałam. Wydaje mi sie ze okreslilam juz swoje kolory, a zupelnie nie umiem przerobic tej wiedzy na satysfakcjonujacy styl, zatem z niecierpliwoscia wyczekuje kolejnej części o wiosnach! Pozostaje pod wrazeniem Twojej wiedzy, kreatywnosci w tworzeniu ciekaeych tekstow oraz umiejetnosci przekazania spostrzezen. Pozdrawiam.

  79. Monikaaaaa

    Mętlik w głowie….. pomocy 🙂
    Mario wykonujesz jeszcze analizy kolorystyczne on-line?

  80. Ania

    Bardzo lubię Twoje wpisy o kolorach, są bardzo rzeczowe i inspirujące. Nadal wydaje mi się, że jestem stonowaną jesienią i podoba mi się zaproponowana przez Ciebie koncepcja. Wyleczyłam się już z rozważań na temat tego czy „elegancja” nie jest zbyt czesto overdressed w codziennych sytuacjach. Podobają mi się kolory ciemnej jesieni i ciemnej zimy, ktora na pewno wyglada bardzo smukło w ubraniach prezentowanych na kolażu!

  81. Kasia GK

    Jestem zgaszonym latem, ale chętnie „podkradłabym” zestawy stonowanej jesieni i intensywnej zimy. Czekam na oczarowanie mnie zestawami wiosny i lata 🙂

  82. Hadorlina

    Jestem intensywną zimą, ale uwielbiam zestawienia prawdziwej zimy. Płaszcz w geometryczny wzór jest boski, miałam kiedyś sukienkę w niemal identyczny deseń, nosiłam, aż się rozpadła. Chyba każdy lubi co innego, niż powinien – obiektywnie najlepiej mi w czerni lub graficie z akcentami mocnego koloru typu wiśnia lub ciemny turkus, a ja najchętniej noszę duże plamy kolorów czystej zimy. W sumie i tak lepiej, niż gdybym kochała barwy np. wiosny 😉

  83. elza12

    Jako niedawno odkryta przez Marię ciemna jesień jestem pasjonatką wszelkich wpisów „kolorystycznych”. W moim przypadku to kolor był głównym punktem do zmiany (a wcześniej powodem przez który ciągle coś mi nie grało). I od niego zaczynam zakupy. zaznaczam, ze odkad czytam ten blog, to kupuje znacznie mniej. Trudno znaleźć coś w ciemnym, nasyconym kolorze i interesującym fasonie jednocześnie. Moi faworyci to ciemna zieleń i wino. Oliwka musi być taka gęsta, nasycona – w khaki wyglądam jakoś tak bez wyrazu. Zestaw dla prawdziwej jesieni jest ok, ale ja jednak jestem taka mniej opaloną jesien i preferuje ciemne brązy – na czerń muszę mieć naprawdę dobry dzień i być wyspana :). czekam na więcej inspiracji kolorystycznych.

  84. Olka

    Jestem zachwycona tym, jak idealnie dobrałaś odcień płaszcza dla ciemnej jesieni. To bardzo trudny do znalezienia kolor. Sama go szukam..i nie znalazłam jeszcze. Płaszcz, który podlinkowałaś byłby idealny, gdyby był trenczem, bo ja już myślami jestem przy wiośnie

  85. Ola

    Do tej pory myślałam, że jestem stonowanym latem, ale kolaż intensywnej zimy zasiał we mnie wątpliwości. Wyglądam właśnie najlepiej w granacie od stóp do głów + złota biżuteria, ale z drugiej strony z czarnym się nie lubimy, więc ta zima mi jakoś nie pasuje… Czy takie połączenie pasuje do stonowanego lata?

    • majka24

      Możesz być jeszcze intensywną jesienią, jej dobrze i w granacie i w złocie. Natomaist jak odr,ożnić lato od zimy? Najprosciej czanrym. Tylko zima udzwignie kolor czarny.

  86. Pingback: Kameralne Śniadanie – kokosowo-bananowy pudding jaglany | Kameralna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x