Analiza kolorystyczna

Koncepcje stylu dla zim i jesieni (cz.II)

Partnerem tego wpisu jest sklep internetowy Zalando.


Przed Wami koncepcje stylu dla kobiet o zimowym lub jesiennym typie urody. Styl można budować mając dowolne punkty zaczepienia. Na potrzeby tego wpisu, moim startem do budowania stylu są oczywiście kolory. Dodatkowo, przy każdym z typów urody, małe przypomnienie tego, jakie kolory są dla niego optymalne. Pamiętajcie, że typ urody określamy patrząc na to, w jakich kolorach jest nam najlepiej.

Stonowana (zgaszona) jesień

Może wybierać proste ubrania w kolorach ziemi. Szukać siebie w klimacie starego strychu, biblioteki, wieczoru z książką w miękkim fotelu, kompletowania rodzinnego albumu. Strojem wyrażać tęsknotę do wszystkiego, co jest vintage i z duszą.

Jeżeli wyglądasz świetnie w spokojnych, raczej ciepłych kolorach, dobrze się czujesz w biżuterii ze starego złota, lubisz mieć na sobie złamane, a nie czyste barwy, możesz być stonowaną jesienią.

Starocie
Pióra
Bluzka Zalando Essentials
Kolczyki Pilgrim
Szal Armani Jeans
Kardigan Uno Piu Uno
Brązowa sukienka Dorothy Perkins
Zielona sukienka River Island
Buty Pier One

Prawdziwa (ciepła) jesień

Może ubierać się z przymrużeniem oka, mieszając styl sportowy z latami 80-tymi i naciskiem na eksponowanie logo. Zestawiać ze sobą mocne kolory (musztarda, czerwień, fiolet jak w street art) i te bardziej neutralne (brąz, zgniłe zielenie jak w naturze).

Jeżeli wyglądasz świetnie w ciepłych, bogatych kolorach, dobrze się czujesz w biżuterii ze złota, lubisz mieć na sobie głębokie, a nie wibrujące barwy, możesz być prawdziwą jesienią.

Intensywna (ciemna) jesień

Może inspirować się Bollywood. Robić to dwojako – przenosić na swoje stylizacje wszystkie kolory kojarzące się z tą kulturą i podbijać je jakimś ciemnym elementem albo kłaść nacisk na obecność wzorów kojarzonych z Indiami.

Jeżeli wyglądasz świetnie w ciemnych, raczej ciepłych kolorach, dobrze się czujesz w czerni, wolisz używać bronzera niż różu, możesz być intensywną jesienią.

Twarz kobiety
Kobieta w zielonej sukni
Kobieta w czerwonej sukni
Bluzka Esprit
Jeansy Desigual
Sukienka Anna Field (góra)
Sukienka Ivko (dół)
Buty Zign
Kardigan Ivko
Bransoletki Desigual
Bransoletki Aldo

Intensywna (ciemna) zima

Może traktować codzienne stylizacje bardziej strojnie niż inne typy urody. Ubierać się tak, jakby wybierała się co najmniej do teatru. Ogrywać wieczorowe sukienki każdego dnia. Obudzić w sobie gwiazdę filmową.

Jeżeli wyglądasz świetnie w ciemnych, raczej chłodnych kolorach, dobrze się czujesz w mocnej szmince, lubisz mieć na sobie czerń od stóp do głów, możesz być intensywną zimą.

Maska wenecka
Teatr Verdiego
w Busseto
Bordowa sukienka Sister Jane
Czarna sukienka Esprit
Buty Tamaris
Bransoletka Aldo
Torba Kate Spade New York
Bransoletka Dyrberg/Kern

Prawdziwa (chłodna) zima

Może inspirować się stylem lat 50-tych. Wybrać jeden, bardzo silny kolor np. czerwień lub fuksję i sprawić by dominował on w całej stylizacji. Szukać dla siebie konkretnego wzoru, składającego się najwyżej z trzech, ale najlepiej z dwóch kolorów.

Jeżeli wyglądasz świetnie w chłodnych kolorach, dobrze się czujesz w srebrnej biżuterii, lubisz mieć na sobie kontrast np. czerń i biel w jednej stylizacji, możesz być prawdziwą zimą.

Plakat Pin-up
Ford Mustang
Kopertówka usta Lulu Guinness
Kopertówka serce Mascara
Koszulka Majestic
Spódnica Banana Republic
Sukienka Closet
Czerwone buty Tamaris
Czarne buty Kiomi

Czysta (wyraźna) zima

Może ubierać się w typowo miejskim stylu – takim, który będzie odpowiedni do biura, ale również sprawdzi się przy spacerze po mieście lub podczas wieczoru ze znajomymi. Wybierać bezpieczne kolory i tylko przełamywać je srebrem.

Jeżeli wyglądasz świetnie w czystych, raczej chłodnych kolorach, dobrze się czujesz w perłach i białym złocie, lubisz mieć na sobie neony, ale też dajesz radę w pastelach, możesz być czystą zimą.

Nowy Jork
Lornetka
Płaszcz Kiomi
Torebka Pieces
Buty Topshop
Zegarek Even&Odd
Bluzka MAX&Co.
Jeansy Lee

Więcej pomysłów na styl dla zim i jesieni znajdziecie tutaj. Koniecznie dajcie znać, który pomysł podoba Wam się najbardziej.

KOMENTARZE

  1. Moniśka

    Najbardziej mi się podoba czysta, wyraźna zima, tak jak poprzednim razem 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Fajnie, że się podoba, zwłaszcza, że teraz jest trochę poważniejsza 🙂

    • zu

      Ta czysta zima to odzwierciedlenie mojego stylu w tej chwili,a jestem delikatnym latem.Jak będzie cieplej,przygarnę pastele.

  2. crazy daisy

    Mi poprzednim razem najbardziej podobała się prawdziwa jesień a tym razem niestety najmniej. Natomiast stonowana i ciemna jesień są super, ciemna zima dużo bardziej trafia do mnie niż ta z poprzedniego wpisu, a prawdziwa zima – arcydzieło, typ zimy w ogóle kojarzy mi się z latami 50, może przez te kabriolety w intensywnych barwach ;-).

    • Maria Autor wpisu

      Tak, dla mnie też retro jest właśnie takie trochę zimowe, choć czasem też wiosenne. Kabriolety, mocne szminki, wystrój wnętrz nie bojący się koloru zdecydowanego 🙂

      • crazy daisy

        A propos mocnych szminek: kiedyś kupiłam REVLON Colorburist matte balm nr 210. Używam rzadko bo wysusza usta i kolor raczej nie kwalifikuje się do pracy, ale gdy już użyję to słyszę że mi pasuje. I tu mam pytanie: czy zgaszonemu latu może być dobrze w takiej pomadce czy zacząć rozważać inny typ kolorystyczny? 😉

  3. wczerni

    Jak zwykle zima podoba mi się najbardziej 🙂 (i mówi to lato)

  4. Aldona

    Tym razem prawdziwa jesień ( sądzę, że nią jestem) podoba mi się najmniej. Za to bardzo podoba mi się intensywna jesień i zima – te style są takie mocne, na pewno obejrzałabym się za kimś tak ubranym.

    • Maria Autor wpisu

      Takiego stylu jak na intensywnej jesieni to ja chyba nigdy na nikim znajomym nie widziałam, a jestem przekonana, że robiłby niesamowite wrażenie 🙂

  5. Yen

    Ciemna zima wygrywa, to są zdecydowanie moje klimaty <3!
    Ta koronkowa sukienka jest mroczna i romantyczna- wspaniała.

    Ujmuje mnie także klimat czystej zimy. Niewymuszona elegancja. Po prostu

    • wczerni

      Yen jak Yennefer? 😉 To by tłumaczyło zamiłowanie do mroku.

      • Yen

        Dokładnie tak 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Ta koronkowa sukienka nawet mi się podoba, a ja koronek nie lubię 🙂

      • Yen

        Może dlatego, że nie jest to typowa księżniczkowo- koroneczkowo- sweetaśna sukieneczka- ma moc! 🙂

  6. Ewa Wiktoria

    Dzisiaj wybieram wszystkie zimy. Są super.

  7. Balbinka

    Och, czysta zima jest przepiękna. Na drugim miejscu stonowana jesień.

    • Maria Autor wpisu

      Czyli takie niewymuszone style, którym za dużo koloru nie potrzeba do szczęścia 🙂

      • Balbinka

        Może to kwestia wieku 🙂 Kilka lat temu z upodobaniem nosiłam kolor czarny i koronki, ale teraz dochodzę do wniosku, że strój ma być tłem, a nie grać pierwsze skrzypce.

  8. Zimowa Małgosia

    Najbardziej podobają mi się pomysły dla stonowanej zgaszonej jesieni. Zwłaszcza ta sztruksowa brązowa sukienka. Bardzo polubiłam brązy i choć jestem czystą zimą, to czasem przemycam coś w tym kolorze do własnej garderoby, np. spódnicę – na górę coś białego, czarne buty i torebka, srebrna biżuteria i delikatna różowa szminka. Myślę, że w takich dawkach brązy nie szkodą mojemu typowi urody. Pozdrawiam 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie takie połączenia brązów z innymi kolorami jak opisałaś, najbardziej lubię. Zwłaszcza biel z brązem wygląda super. A już srebro i brąz to jest doskonały duet.

  9. ana

    Prawdziwa jesień jest wspaniała! Uwielbiam takie nieoczywiste ujęcia tematu typów urody, właśnie takich propozycji chciałabym jak najwięcej w podobnych tekstach. I sama chętnie bym się tak nosiła. Myślę, że ten moodboard wzbudzi najbardziej skrajne reakcje:) ale naprawdę zrobił na mnie wrażenie.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, nawet przez sekundę w trakcie jego robienia nie pomyślałam inaczej. Chciałam tu wrzucić właśnie coś bardziej luźnego, na co zresztą sama też miałabym ochotę. Musiałabym na żywo zobaczyć kolor tej bluzy, ale chce się jej, oj chce, jest super 🙂

      • Ana

        Kolor ma boski, gdyby była krótsza,to już bym zamawiala <3

  10. Kobiecym krokiem przez życie

    Wybieram zestaw dla prawdziwej, chłodnej zimy:-), Twój opis jak najbardziej odpowiada temu w czym czuję się bardzo dobrze (jeden mocny kolor, duet biel i czerń, w pojedynkę również:-)). Zrobiłam sobie ostatnio mały, szyciowy eksperyment. Uszyłam spódniczkę w kwiaty, lekko rozkloszowaną, w pastelowych, delikatnych barwach (przygaszona biel, pudrowy róż, odrobina jasnej zieleni), czyli coś co rzadko noszę. Połączyłam ją najpierw ze sweterkiem (pudrowy róż). Potem sweter zamieniłam na czarną bluzeczkę z Gatty. Porównałam zdjęcia i starałam się zapamiętać jak czułam się w każdym zestawie. Ewidentnie wygrał drugi zestaw. Mocna czerń blisko twarzy i kontrast (góra-dół) wygrały :-).

    • wczerni

      Pasuje Ci to. Patrząc na zdjęcia Twoich sukienek też najczęściej zwracam uwagę na te kontrastowe.

    • Maria Autor wpisu

      Jesteś petarda, musisz mieć odjazdowe kolory, silne. Ten kolaż dla prawdziwej zimy z poprzednio wpisu to moim zdaniem 100% Ty 🙂

      • Kobiecym krokiem przez życie

        Dzięki Mario. Zerknęłam do tego wpisu i aaa, ciary mnie przeszły, tak bardzo widzę się w tym co przedstawiłaś:-). Dziękuję za nieustanną inspirację :-).

  11. Marrus

    Fantastycznie opisane klimaty, tym razem słowa przemawiają do mnie bardziej niż obrazy. Wypoczęłabym u stonowanej jesieni a wszystkie style podziwiałabym, ale nie na sobie. Pięknie muszą wyglądać kobiety, które czują w sobie te energie.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Kochana za miłe słowa. Ostatnio właśnie jakiś film mi przeleciał przed oczami, ale tak na śpiocha, jak kobitka młoda robiła porządek w domu swojej babci zmarłej, w ogrodzie, na strychu itp. i mi się dlatego nasunęły takie klimaty co do stonowanej jesieni 🙂

  12. Kama

    Super fajne są wpisy z tego cyklu. Ja bym jeszcze chętnie przeczytała o koncepcjach na sezon letni i zimowy dla każdego typu. Osobiście mam tak, że latem mam ochotę nosić kolory i jasna bazę a zimą jednak mam bardziej stonowaną kolorystykę a jestem prawdziwą wiosną, więc niby kolor mi służy. A może Twoim zdaniem jedna paleta może nam służyć przez cały rok? Fajne byłyby też wpisy o stylu sportowym (nawet na fittnes) dla poszczególnych typów. Dawno nie szukałym nowych rzeczy na fittnes, ale zawsze mam wrażenie, że większość tego typu ubrań ma dla mnie zbyt wyraziste lub chłodne kolory a kurtkę narciarską kupiłam w holederskim sklepie internetowym, bo nie mogłam u nas odpowiedniej znaleźć.

    • Maria Autor wpisu

      Dużo pomysłów fajnych. Mogę spróbować to ugryźć, nie mówię nie, zwłaszcza, że o takim bardzo sportowym stylu tu jeszcze nie było nic. Ja bym raczej używała jednej palety, tego się trzymała, ale sama wiem, że człowiek często skacze w bok. Mi się teraz na wiosnę też chce czegoś jaśniejszego, choć na lato kupiłam sobie już czarną sukienkę w kwiaty, czekam tylko na nią 🙂

    • elam

      Chyba większość osób latem nosi jaśniejsze kolory. To nie tylko efekt wizualny, trudno w upalny dzień założyć czerń, w jasnych barwach jest zwyczajnie chłodniej. Poza tym, skóra opalona wygląda korzystniej w innych barwach niż blada. Ja, z tego powodu, zimą często sięgam po bordo, a latem biel i niebieski. Ale mimo tych sezonowych różnic, staram się wybierać barwy z mojej palety kolorystycznej.

      • Maria Autor wpisu

        Hmmm, no na pewno taka jest tendencja, zwłaszcza w sklepach widać rozjaśnienie kolorów na lato, ale ja na przykład lubię łazić latem na czarno i to w długim rękawie i spodniach, ale przewiewnie 🙂

  13. Ula

    Tym razem stonowana jesień bardziej do mnie przemawia niż ostatnio 🙂 a ten kardigan- cudo.

    • Maria Autor wpisu

      Cieszę się, staram się różnicować, choć teraz widzę, że właśnie stonowana jesień jest minimalnie inna niż ostatnio.

      • Ula

        Dla mnie tamta była zbyt surowa, formalna. Ta jest „przyjaźniejsza” ;). Być może głównie dzięki zdjeciu towarzyszącemu temu zestawieniu, ale tu jest wyraźne retro. Może szal sama wzięłabym z trochę bardziej romantycznym/orientalnym wzorem i jestem w domu. Długo nie mogłam odnaleźć czegoś czym zdefiniowałabym to, co lubię i chyba teraz skłaniam się ku temu jednemu słowu-retro. W teście Kibbe wyszło mi coś w pobliżu theatrical romantic, ale nie widzę się dosłownie w tym. Teraz będzie mi łatwiej. Dziękuję 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Wiesz co, jest drobna różnica między retro, a vintage. Wpisz sobie każde z nich w google i kliknij na grafikę. Zauważ, że te obrazy, które ukażą się pod retro są takie dosyć agresywne, kolorowe, tymczasem vintage jest wyraźnie spokojniejszy, jakby zakurzony. Bo być może lepiej właśnie będzie Ci pasowało tutaj słówko „vintage”.

          • Ula

            Nigdy tego nie zauważyłam. Traktowałam rzeczywiście wymiennie.

  14. kaay

    Świetne i bardzo oryginalne ujęcie prawdziwej jesieni! Bo zawsze tylko rude koty, wielkie swetry, biblioteki, stare złoto… 😉 A bardziej osobiście fajna czysta zima od której kradnę często. Ładna koncepcja żeby czasem wyglądać spokojniej ale się nie „rozmyć”.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, bardzo mi zależy na różnorodności, jeszcze muszę chyba przynajmniej jeden pomysł dać każdemu typowi, żeby było naprawdę rozmaicie.

      • Moniśka

        O tak:)

  15. Ax

    Najbardziej poruszył moją wyobraźnię opis konceptu dla ciepłej jesieni, optycznie natomiast pociąga mnie estetyka moodboardu czystej zimy.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, cieszę się, że to doceniasz, bo miałam troszkę wątpliwości czy można tak mocno odejść od jednak eleganckiej stylistyki na ogół.

  16. aw

    Tym razem czysta zima mi się nie podoba. Za to wygrywają dla mnie ciepła i ciemna jesień. <3 Sama nie przepadam za wzorami, ale na kimś odpowiednim wyglądałoby to zdecydowanie cudownie.
    No i tradycyjnie już czekam na wiosny. ^^

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie wyżej narzekałam w komciach, żeby ktoś sobie wziął ten styl intensywnej jesieni, bo to naprawdę byłby szach mat. Mnie by taka osoba na pewno zachwyciła.

  17. ika

    Dzisiaj wyjątkowo żadnemu typowi niczego nie zazdroszczę, tylko cierpliwie czekam na wiosny 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wiosna już idzie, także cierpliwości 🙂

  18. Sylwia

    Najpiękniejsza jest propozycja dla intensywnej zimy <3 oraz dla intensywnej jesieni 🙂
    Nie szkodzi, że jestem prawdopodobnie prawdziwym latem 😉

    • wczerni

      Też pociąga Cię zimowy mrok i silny kontrast?

    • Maria Autor wpisu

      Postaram się o coś równie ładnego i dla Ciebie 🙂

  19. Eika

    Najbardziej mi się podoba intensywna zima. Opis brzmi jak ja, ale takie kolory wybieram przede wszystkim dlatego że je lubię, kieruję się gustem a nie wyglądem zewnętrznym. Na szczęście nie robią mi krzywdy.
    Ciepła jesień na sportowo to najbardziej niesamowity dla mnie pomysł jak do tej pory. O ile inne zestawy pokrywają się z moimi wyobrażeniami i skojarzeniami, to tu zaskoczenie totalne 😀 W dobrym sensie. I jaka ładna granatowa bluzka dla czystej zimy.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Kochana,ta bluzka jest jeszcze w różowej wersji i też wygląda super. Ale się cieszę, że ciepła jesień się podoba, bo to też dla mnie oryginalny moodboard.

  20. pilar

    A mi się najbardziej podoba Bollywood 🙂 Zwłaszcza jeansy i baleriny, bo w odpowiedniej oprawie mogłyby podchodzić pod french chic z orientalnym akcentem, czyli coś bardzo mojego.

    • Maria Autor wpisu

      Jestem za, chcę to zobaczyć, chcę się tym zachwycać. Naprawdę tym Bollywoodem to można nadać stylowi tego czegoś!

  21. Avarati

    Bardzo fajne są Twoje koncepcje, najbardziej przemawia do mnie klimat intensywnej jesieni, też kojarzy mi się egzotycznie. Też widzę te kolory w stylu inspirowanym Afryką, ostatnio noszę dużo etnicznej biżuterii, duże, turkusowe koła i naszyjniki w egzotycznych, jesiennych kolorach. Intensywna zima – też bezbłędne!

    Chociaż nie jestem zwolenniczką budowania swojej garderoby, opierając się na kolorach. Znam lata, które wyglądają obłędnie w ostrych rockowych ciuchach, a także zimy, które potrzebują spokojnych, stonowanych stylówek. Ale kto jak lubi 😉

    • Maria Autor wpisu

      No pewnie, najważniejsze by być sobą, a nie niewolnikiem kolorów. Te wpisy warto traktować jako inspirację, bo może na przykład jakiejś wiośnie spodoba się klimat Bollywood, więc dlaczego miałaby nie iść w tę stronę 🙂

  22. ola

    Dopiero niedawno poznałam Twój blog Mario, ale już uwielbiam ten cykl! Mogę teraz z pewnością stwierdzić, że stonowana jesień to ja, chociaż ciągle zapożyczam żywsze kolory prawdziwej jesieni albo szarości lata… Nosząc takie kolory przestaję wyglądać na wiecznie bladą, ze skóry wychodzi takie lekkie ciepło, wręcz oliwka. Tylko nadal mam problem ze swoim stylem, uwielbiam vintage i kwieciste spódnice z sh, ale but musi być ciężki i bardziej męskie okrycie przez co czasami nie wiem, jak to pogodzić ze sobą. Muszę doczytać resztę bloga! Dzięki za to morze inspiracji 🙂

    • Maria Autor wpisu

      A powiem Ci, że ja bardzo lubię takie połączenie na kobietach – gdy ubranie jest mocno romantyczne np. cekinowa suknia lub kwiatowa spódnica, a na wierzchu jest marynara wręcz męska lub ciężki płaszcz. Gdzieś o tym już pisałam, ale oczywiście teraz nie odgrzebię 🙂 Zerknij na wpis o stylu Miry Dumy.

  23. rawita

    O rany, teraz strasznie ciężko jest mi wybrać. Niezmiennie podobają mi się zimy, zwłaszcza czysta, ale serce skradły jesienie: bollywoodzka i sportowa. Ta druga wydaje mi się świetnym, bardzo oryginalnym ujęciem tematu. Elementy intensywnej natomiast czasem lubię przemycać we własnej garderobie: głównie w postaci kolorowych sutaszowych kolczyków lub szali (do czarnej reszty). Ciągnie mnie do takiej estetyki zwłaszcza latem.

    • Maria Autor wpisu

      A wiesz co, ja właśnie kojarzę to bardziej z zimną porą roku. Dla mnie ten styl stoi takimi dużymi szalami z bogatymi zdobieniami i jakimiś ciężkimi kolczykami. Sama bym się na pewno odnalazła w czymś takim.

  24. elam

    Najbardziej podoba mi się propozycja dla ciemnej, intensywnej zimy. Ten typ kolorystyczny rzeczywiście może świetnie wyglądać w ekstrawaganckich ubraniach (np. długi skórzany płaszcz, szpilki i kabaretki), które to zestawienie u wielu innych osób dawałoby efekt mocno przerysowany. Zupełnie natomiast nie trafia do mnie dobór kolorów dla prawdziwej i czystej zimy. Ja dobrałabym kolory na odwrót 😉 mocne, jaskrawe odcienie dla czystej, wyrazistej zimy i zimne, lodowe odcienie dla prawdziwej, mroźnej zimy.

    • Maria Autor wpisu

      To ciekawe postrzeganie. Za każdym razem, gdy słyszę słowo: lodowy, przed oczami staje mi czysta zima. Nie widzę żadnego problemu, żeby się te typy pozamieniały kolażami. Też byłoby super 🙂

      • Lili

        Jestem prawdziwa zima. Niestety, kolaz czystej jest dla mnie zbyt „lekki”… ja prawdziwa zime postrzegam, ze konkretnie „swidruje” zimnem, jak rzeka skuta lodem – a czysta jest jak zimowa rzeka po ktorej plynie kra – bardziej w kierunku wiosny 😉

  25. Marta

    Przydatne te opisy „Jeżeli… to” utwierdzilam się w przekonaniu, że na pewno nie jestem zimą ani jesienią 😉 czekam z utęsknieniem na wersję dla wiosen i lat

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Kochana, już niedługo będzie 🙂

  26. kreska SSu

    U mnie wygrywa ciemna i czysta zima. Trochę mogę sobie pożyczyć. Nie lubię koronek, ale ta sukienka bordowa ładna.

    • Maria Autor wpisu

      Mnie też przekonała. Btw. zakładamy klub nielubiących koronek, bo jesteś jedyną znaną mi osobą, która też to deklaruje 🙂

      • kreska SSu

        Jedyną? Wydawało mi się, że ktoś wyżej też pisał. Ale może coś mieszam. Kluby są dobre.

  27. Natalka

    Tym razem intensywna zima.

  28. Gosia Brzóska

    W cz. 1 najbardziej podobała mi się stonowana jesień, teraz zdecydowanie stawiam na intensywną jesień! Co ciekawe, ostatnio też myślałam o stylu a la Bollywood, bo mnie zachwyca, ale dla mnie ze względu na kolory jest niestety niedostępny. Zastanawiałam się, komu by pasował i postawiłam właśnie na intensywną jesień.
    Mam podobną torebkę do tej z kolażu dla intensywnej zimy, ale czarną. Też od Kate Spade, dorwałam w TK Maxx za 90 funtów i uważam ją za najbardziej udany zakup odzieżowy w 2016 roku.
    Fragment opisu czystej zimy, ten o stylu miejskim, jest o mnie. Intuicyjnie też nazywałam to „stylem miejskim” 🙂
    Zazdroszczę intensywnej zimie: ja nawet w operze wyglądałabym w takich stylizacjach jak przebrana, więc pozostaje mi tylko podziwianie z daleka 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Biorę pod uwagę tę markę torebek, bo też mi się podoba kilka modeli, więc fajnie, że napisałaś. Tak jak zauważyłaś tu wszystko jest intuicyjne, bo ktoś może zupełnie odmiennie pojmować miejski styl. Ale skoro się zgadzamy to się bardzo cieszę i umacniam w swoim postrzeganiu 🙂

  29. Jorun

    Najbardziej zaskakujące tym razem jesienie – w każdej oryginalny, nietuzinkowy klimat. Szkolny, dziewczęcy styl stonowanej jesieni jest mi bliski, z kolei lata 80 dla prawdziwej jesieni to naprawdę ciekawy pomysł, jakoś ta epoka jest mało popularna na modowych blogach. Bollywood- równie interesująca koncepcja, zwłaszcza dżinsy mnie urzekły, niby zwyczajne ale z twistem. Czekam co będzie z moją porą tym razem:)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, ja zwłaszcza Bollywodem się zachwycam. Mogę sobie wyłączyć dźwięk i tylko oglądać obrazki jak taki film leci haha.

      • Marrus

        Dla mnie Bollywood to przepych i nasycenie, które nie męczą wzroku. Można nieźle podładować baterie, jak się na to patrzy.

  30. Makosza

    Intensywna zima najładniejsza.

  31. Kinga

    Jako stonowana jesień z rockową duszą odnalazłam się w estetyce grunge 😀 sprane kolory ubrań i ostra biżuteria jako akcent są dużo lepsze dla mnie niż czerń od stóp do głów która mocno kojarzy się z rockowym stylem 😉

    • Maria Autor wpisu

      Z pewnością jest to jedna z wielu możliwych interpretacji. Czy tak idziesz z tym stylem na całość, czy po prostu masz jakieś swoje ulubione elementy, które powtarzasz na co dzień?

      • Kinga

        Raczej inspiruję się tym stylem, stawiam na proste formy ubrań, nie noszę zbyt wielu wzorów (głównie krata ale szukam idealnej letniej sukienki w drobne kwiaty), T-shirty gładkie lub z fajnym nadrukiem, skóra pojawia się na „dole” (spódnice, buty, torby) i w biżuterii, w biżuterii także pojawiają się ćwieki. Muszę zaopatrzyć się w większą ilość takiej „grungowej” biżuterii, wisiorki, bransoletki itp. 😀 Kolory noszę przytłumione i dość neutralne, granat, ciemnoszary, militarna zieleń, beż, bordo, przewija się też trochę bieli i czerni. Zakochałam się też w brudnym różu, chyba jedyny różowy który dobrze na mnie wygląda 😀 Kolorów dużo ale łatwo wszystko razem skomponować. Niestety w grunge’u jest sporo oversizowych fasonów (kurtki dżinsowe, koszulki, bluzy, spodnie boyfriendy) więc muszę go dostosować do swojej figury, ale to jedyny minus 😀

  32. Sali

    Ciekawi mnie czy mogę być intensywną jesienią,jeżeli jestem jasnej,ale żółtej karnacji?Wszystko z opisu się zgadza,kocham czerń,ciemne ciepłe kolory działają na mnie,tylko ta moja jasnośc mnie zastanawia hah.

    • Maria Autor wpisu

      Nie widzę przeszkód 🙂

  33. elza12

    Kolaż dla czystej zimy w 100% trafiony – moja siostra to ten typ właśnie i w takim stylu wygląda super. Chociaż dzięki Twoim podpowiedziom polubiła też mocne kolory – i robi wrażenie :). Bollywood i Indie to inspiracja dla mnie – mam pojedyncze elementy (szal, spódnica), ale to jest dosyć mocne i zawsze mam obawy, żeby jednak wyglądać na ubraną, a nie przebraną. Ale ciągnie mnie w te klimaty – właśnie zamówiłam orientalne perfumy, a teraz ten moodboard, coś w tym musi być… W Krakowie są jeszcze sklepy z tzw. indyjską odzieżą, nie byłam tam wieki, ale teraz się wybiorę. I do sh, bo poczułam zew. Dzięki Mario i czekam na więcej.

  34. Wiola

    stonowana jesień bardzo fajna, kroje, koncepcja (dla siebie podrasowałabym tylko kolory lekko), ale byłam ciekawa co przygotujesz dla ciepłej jesieni, którą jestem, a tu taki zawód… myślę, że może byłoby lepiej po prostu zrobić osobny post – koncepcje stylu dla młodzieżowych/sportowych zim/jesieni bo jednak sportowy styl jest najmniej stylowy i nie pasuje do reszty… Czuję się jakbyśmy my jesienie nie dostały „cukierka” 😉 ;P

    • Wiola

      Tak sobie myślę, że świetny byłby post o cieniach dla każdego typu kolorystycznego, no gdybyś wybrała po 4 najlepsze dla każdego typu? Fajne są takie wkładane jak np u Inglota. Pozdrawiam

  35. Magda T.

    W zestaw dla czystej zimy mogłabym wskoczyć. W ogóle klimat bardzo mój. Choć lato jestem. Chyba. Byłam tego pewna, ale ostatnio z koleżanką oceniałyśmy swoje karnacje i co? Mam żyły i niebieskie, i zielone. Skórę trochę zimną, trochę oliwkową (ja tego nie widzę, ale panie w Mac ostatnio mi to wmawiały). Lepiej się czuję w białym złocie, ale pani w sklepie wmawiała mi, że powinnam nosić żółte (czasem noszę, bo lubię, ale nie czuję się w nim najlepiej). Wiem, w jakich kolorach mi dobrze. I nie zawsze są to kolory „mojego” lata – albo raczej, są to nie tylko kolory lata. I zaczęłam się zastanawiać, ile we mnie z wiosny 😀 Ot, takie dylematy przy kawie, kiedy dwójka dzieci czyta, trzecie w przedszkolu, a czwarte na minutę zasnęło 😀 P.S. Fajne zestawienia – jak zawsze 🙂

  36. Daisy

    Droga Mario, potrzebuję rady od Ciebie oraz czytelniczek bloga. Jestem intensywną zimą, ale moim problemem jest to, że nie lubię mroku na sobie, uciekam od niego, nie lubię ciężkich materiałów, duszności, klimatu teatru itp. Uwielbiam za to las, morze, przestrzeń, miasto późnym wieczorem, ogólnie tzw. miejski styl, to mnie inspiruje. Zauważyłam, że najlepiej czuję się w ciemnych kolorach na górze, a jasnych na dole. Ten moodboard dla DW jest nie dla mnie, na innych kobietach spodoba mi się, ale ja czułabym się przebrana. Moim głównym uniformem jest czarna prosta bluzka i jasne jeansy plus brązowe albo szarobure botki, trapery, a w cieplejszych porach roku białe tenisówki, do tego wiśniowa pomadka i jedynie srebrne wkręty, żadnej innej biżuterii. Kocham czarne sportowe kurtki, skórzane kurtki oraz takie w stylu militarnym. Moim ostatnim odkryciem jest mocny kolor świerkowy oraz bordo/burgund, kupiłam dwie bluzki w takich kolorach, ale mam problem co na dół, fatalnie czuję się w czarnych butach i spodniach, wprawiają mnie w kiepski nastrój, potrzebuję lekkości na dole, a na górze czerni. Czy intensywna zima musi być mroczna, czy można jakoś wydobyć urodę tego typu takim uniformem jak mój? Najbliżej mi do stylu girl-next-door, jak połączyć ten styl z typem DW? Będę wdzięczna za wszystkie opinie. Pozdrawiam serdecznie!

    • Jorun

      Moim zdaniem DW nie musi być koniecznie teatralnym mrocznym typem. W końcu i zimą miewamy piękne słoneczne dni gdy oczy aż bolą od kontrastów, biel śniegu, mocny błękit nieba, ostre mroźne powietrze. To co piszesz o swoich ubraniach brzmi jak całkiem porządnie określony styl. A czy na dół muszą być koniecznie spodnie? Ja spróbowałabym ze spódnicą, dżinsowa mini dobre się wpisuje w styl girl-next-door, albo burgundowa trapezowa, czy inny fason w którym będziesz się dobrze czuła.

      • Daisy

        Wow, dziękuję bardzo za świetną odpowiedź, ten opis zimy działa na wyobraźnie, ten błękit nieba i to rozjaśnienie, super! Sama bym na to nie wpadła. Mój styl to raczej taki ukłon w stronę girl-next-door, proste formy, podkreślanie strojem zamiłowania do sportu ( nie oznacza to jednak sportowych ubrań) W spódnicach czuję się kiepsko, uwielbiam spodnie i to najlepiej właśnie jeansy, sama nie wiem skąd u mnie ta niechęć do ciemnych dołów, strasznie mnie przygnębiają, jeżeli już to od stóp do głów czerń z jakimś błyskiem, ale nigdy jaśniejsza góra od dołu. w kolażach Marii zawsze DW jest taka dostojna, strojna, zresztą ogólnie tak jest kojarzona, a ja potrzebuję więcej lekkości, ale po Twoim komentarzu przyjrzę się tej jasnej stronie zimy. Dziękuję raz jeszcze!

        • Daisy

          Jeszcze dodam, że nie lubię na sobie kontrastu, źle się czuję w biało-czarnych zestawach, jeżeli już to biel na dole, czerń na górze, i właśnie z tym też mam problem, jak przemycić ten burgund, ten świerkowy, żeby nie było efektu właśnie tej teatralności tylko, żeby moje kolory były wydobyte a jednocześnie było to wrażenie lekkości, świeżości.

    • Ax

      Wydaje mi się, że teatralności można uniknąć stosując jak najmniej kolorów przy stylizacjach komponowanych z ciężkich, nasyconych kolorów. Wszystkie trzy propozycje Jorun dają wrażenie świeżości i lekkości, ale właśnie największe wrażenie pod kątem Twoich priorytetów zrobiła na mnie propozycja nr. 1. (Ok, przyznaję się bez bicia, że i pod kątem moich wyobrażeń o stylu urzekła mnie ta kombinacja, tyle, że jestem jesienią.) I tutaj widać w sumie tylko dwa kolory , buty są co prawda szare, ale wtapiają się w jeans będąc przyjemnym dla oka minimanym akcentem bez kontrastu. Poza tym unikałabym ciężkich dodatków (chyba, że jesteś grubszej kości) i warstwowania ciężkich, grubych materiałów. Sama lubię ubierać się tylko w dwa kolory, co wymaga dużej dyscypliny zakupowej, dlatego, że trudno jest tak skomponować szafę, żeby wypełniła się np. tym samym odcieniem burgundu. A właśnie na efekt tej stylizacji pracuje w dużym stopniu jednobarwność topu i bluzy. Dlatego zwykle stawiam na więcej części z tej samej kolekcji.

      • Daisy

        Bardzo bardzo trafny komentarz, dziękuję. Ubrałaś w słowa moje odczucia, nie lubię mieć na sobie więcej niż trzech kolorów, zakładając na przykład czarną bluzkę, granatowe jeansy i bordowy szalik czuję się fatalnie, a gdybym do tego założyła jeszcze czarne buty to już w ogóle tragedia. Mi również podoba się pierwsza stylizacja od Jorun. Twoje stwierdzenie, że buty wtapiają się w jeans odzwierciedla w 100 % moje podejście do kolorów, dzięki temu oświeciło mnie, że ja właśnie lubię kiedy to buty są takim „minimalnym akcentem bez kontrastu”, kiedy się wtapiają i nie wybijają na pierwszy plan. Tylko tak się zawsze zastanawiałam czy DW może wyrażać siebie i podkreślać swój typ takimi właśnie lżejszymi stylizacjami, bo zawsze jest kojarzona z ciężkością. Dzięki Waszym komentarzom widzę, że chyba może 🙂

  37. Marta

    Kiedyś określiła pewna Pani mój typ urody, ale nie jestem pewna. Czy można do Pani podesłać zdjęcie i spróbuje Pani określić mój typ? 🙂

    Pozdrawiam

  38. Ania

    Tym razem zupełnie nie pasuje do mnie propozycja dla stonowanej jesieni, jest moim zdaniem ugrzeczniona a nie tak elegancka jak ta, którą proponowałaś ostatnio. Bardzo podoba mi się natomiast prawdziwa jesień i czysta zima.

  39. Konstancja

    Te koncepcje przemawiają do mnie o wiele bardziej niż poprzednie (chociaż ze mnie lato, ale z ciągotami w stronę intensywnej zimy), może dlatego, że u mnie styl cały czas ewoluuje (tym razem w stronę kobiecej prostoty z męskimi akcentami), ale w sprawach kolorów nie idę już na kompromis. Ostatnio w mojej szafie głównie ciemny fiolet, butelkowa jesień, bordo, granat no i nieśmiertelna czerń (to przez tę zimę z tyłu głowy). To wszystko dzięki Tobie Mario!

  40. Mokate

    Świetny pomysł, jak zwykle Mario :). Wszystkie propozycje są niezwykłe, chociaż najmniej podoba mi się tym razem stonowana jesień, a poprzednio była moją faworytką. dla mnie ciekawa jest propozycja dla czystej zimy, bezpieczna, ale połączona ze stonowaną jesienią z poprzedniego wpisu.
    Ale czasem zaszalałoby się z kolorami i propozycjami dla pozostałych zim 🙂

  41. D.

    Jestem intensywną zimą i jutro wybieram się na bal .Mam sukienke w klimacie moonborda zaproponowanego przez Marię, to mój ulubiony wieczorowy look.Trochę w stylu Elia Saab,…Mam pytanie do Marii i czytelniczek, czy wypada do takij sukienki (czrna koronka midi z odkrytymi plecami)zsłożyć sandały bez rajstop?Ja tak kocham sandałki z paskiem wokół kostki.

    • Ewa Wiktoria

      Przepraszam, komentarz poniżej jest do Ciebie, tylko źle wpisałam.

  42. Ewa Wiktoria

    Jestem prawdopodobnie dużo starsza od Ciebie, więc odpowiem jak dojrzała i trochę tradycyjna kobieta. Generalnie, na bal do eleganckiej sukni, zakłada się rajstopy (lub pończochy) i pełne buty. Jednakże, w zależności od danej sytuacji (towarzystwo, wiek, rodzaj sandałków), można rozpatrzyć inną alternatywę. Dobrze by było, gdyby ktoś z wyczuciem stylu, mógł ten zestaw zobaczyć i Ci doradzić. Życzę miłej zabawy!

  43. Martka

    Podziwiam propozycje dla Prawdziwej i Intensywnej Jesieni – piękne są. Na podziwianiu chyba jednak się zakończy ponieważ jestem zimnym typem 😉 Za to zestaw dla Czystej Zimy założyłabym bez żadnego ‚ale’. Podoba mi się też opis tego stylu, wzbogaciłabym go tylko o rockowe elementy.

  44. Kotołak

    Szalenie podobają mi się tak prostota czystej, jak przepych prawdziwej zimy! O tak, takiej elegancji można pozazdrościć. Propozycję dla stonowanej jesieni (którą jestem) akceptuję bez zastrzeżeń, gdy idzie o kolory i materiały (stare złoto!), choć wskazane fasony może zacznę nosić za kilka-kilkanaście lat 😉
    Natomiast bardzo, ale to bardzo nie przekonuje mnie propozycja dla prawdziwej jesieni – zdecydowanie nie widzę tego typu w sportowym stylu. Uważam, że marnuje w ten sposób swój potencjał! Moja opinia wynika zapewne z tego, że zawsze chciałam być ciepłą jesienią i widziałam siebie w tych kolorach, tylko w bardzo miękkim i romantycznym wydaniu.

  45. Monika

    Czysta jesień i czysta zima <3 Styl czystej jesieni to nie idealnie dla mnie ale chciałabym to oglądać, oglądać, oglądać… I jeszcze z tym złotem mniam!

  46. Carmine

    Jestem intensywną jesienią i zdecydowanie preferuję pokazany tu styl intensywnej zimy 😀 Natomiast spełnieniem marzeń byłoby dla mnie połączenie intensywnej zimy z jesienią (styl gwiazdy filmowej w palecie barw intensywnej jesieni) c:

  47. Róża

    Ja nie wiem do tej pory jakim typem jestem (zielone/miodowe oczy, mysie włosy teraz rozjaśnione na ciepły słomiany blond, cera jednolita, jasna różowo fioletowa, bardzo wyraźne czarne gęste brwi, czarne długie rzęsy). Skłaniam się ku którejś z zim…(?) Wyraźna zima albo chłodna zima. Zauważyłam że w chłodnych tonach barw jest mi najlepiej. Wybieram granaty, niebieskości, jeśli czerwień to z niebieskawym odcieniem. Super mi w czerni i bieli (zimnej i śmietankowej). Źle mi w beżach, mdłych majtkowych różach, pomarańczach, kolorach ceglastych, seledynowo limonkowych, oliwkowych, ciepłych brązach nad czym ubolewam. Biżuteria to białe złoto, żółte mi nie służy (skóra odbija się na fioletowo).

  48. magdiczka

    Ale nietuzinkowe podejście do prawdziwej jesieni! W życiu bym na nie nie wpadła. Naprawdę otworzyłaś mi oczy na całe oceany nowych możliwości. Trzeba przetestować. Dzięki!

  49. stonowanajesień

    świetny wpis! bardzo podoba mi się koncepcja dla stonowanej jesieni. Tylko widzę tam szarość – pasuje taki chłodny kolor jesieni? z czym zestawiać taką szarość? z jakimi innymi kolorami pasującymi stonowanej jesieni? pasuje z oliwką?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x