Poradnik

Jakie kapcie są najlepsze

Mam wrażenie, że w filmach częściej pokazuje się bieliznę niż kapcie. Tak jakby kapcie były czymś bardzo wstydliwym i odbierającym męskość lub kobiecość. Na szczęście nie jesteśmy w filmie, tylko na blogu ubierajsieklasycznie i popiszemy sobie dzisiaj trochę o kapciach. Bez cienia zażenowania.

Podzieliłam obuwie domowe na sześć kategorii, ale z pewnością dałoby się tu jeszcze dodać jakieś inne rodzaje kapci, jak chociażby skarpetki z antypoślizgiem, czy seksowne klapki z puszkiem. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jakie kapcie najbardziej lubicie.

Klapki medyczne

Zaczynam od mojego ulubionego obuwia – klapek, które nazwałam medycznymi, bo w domyśle w takim obuwiu chodzi personel medyczny w szpitalach. Pamiętam, że jak rodziłam Zosię, to wszystkie pielęgniarki na porodówce chodziły w tych samych klapkach, potem się zorientowałam, że w Jysku była promocja :) Ja najczęściej dla siebie wybieram takie klapki, bo zależy mi, żeby się buta szybko zdejmowało jak się siada na kanapę i zakłada nogi na oparciu. Nie wyobrażam sobie siedzieć na łóżku w butach, tak jak w amerykańskich filmach. Walory grzewcze zapewniają mi natomiast skarpetki.klapki medyczneŹródła zdjęć: bluzka, spodnie, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4, 5, prawa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4.

Klapki basenowe

Nie da się pominąć milczeniem tej kategorii, o nie. W sumie to kiedyś, takie klapki były na porządku dziennym w domach (przypomnijmy sobie popularne jeszcze gdzieniegdzie Kuboty). Guma to może nie jest najprzyjemniejszy materiał do kontaktu ze skórą, ale przy normalnej higienie nie sądzę, by były problemy ze stopami w takich klapkach. Wzornictwo też wcale nie jest takie złe. Te białe klapki Adidasa szczerze mi się podobają. Żeby być sprawiedliwym: z tych wszystkich rodzajów kapci, akurat w klapkach basenowych będziemy się czuć najlepiej po wyjściu z wanny.klapki basenoweŹródła zdjęć: bluza, rurki, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, prawa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4.

Baletki

Jakoś nie dopuszczałam do siebie myśli, żeby chodzić po domu w baletkach, ale im dłużej na nie patrzę, tym mi się bardziej wydają atrakcyjne. Przede wszystkim ze względu na to, że nie wyglądają na nodze topornie, a gdy dobierze się je w stonowanym kolorze, nawet nie rzucają się jakoś szczególnie w oczy. To chyba najlepsza opcja, gdy nie chce się chodzić po domu w szpilkach, ale chce się zostać w eleganckiej sukience, bo przychodzą goście. Te pierwsze, szare baletki z niewielkimi kokardkami są urocze.

kapcie baletkiŹródła zdjęć: sweterek, spódnica, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4, prawa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4.

Kapcie za kostkę

Buty dla zmarźlaków, którym skarpetki nie wystarczają. Fajne uzupełnienie stroju z legginsami, ale z wciągnięciem do nich szerszych spodni może być problem. Osobiście, ten fason uważam za zbyt przytłaczający – jakiegokolwiek ubrania się do niego nie założy, będzie najwyraźniejszym elementem ubioru. No i widzę problem w szybkim zdejmowaniu butów, żeby położyć nogi na kanapie -> eh, problemy :)kapcie za kostkęŹródła zdjęć: bluzka, legginsy, kardigan, kapcie pod kardiganem, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, prawa kolumna od góry: 1, 2, 3.

Klapki

Kto nie miał klapek, ręka w górę! Najpopularniejszy fason obuwia domowego, występujący we wszystkich kolorach, tylko jak akurat szukasz go dla siebie, to we wszystkich oprócz tych stonowanych, eleganckich i niefikuśnych…klapkiŹródła zdjęć: sukienka, kapcie pod sukienką, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4, 5, prawa kolumna od góry: 1, 2, 3.

Kapcie z wełną owczą

Jak byłam mała, babcia co roku przywoziła takie kapciuchy z wycieczki w góry. Są super, fajnie grzeją, są mięciutkie, ale mają jedną wadę, która jak dla mnie jest nie do przełknięcia – po kilku dniach wełna się ubija i o milutkim futerku można zapomnieć. To, co przez pierwsze dni było otulającym ściśle nogę puszkiem, stawało się po tygodniu, rozklekotanym kapciuchem o dwa numery za dużym.kapcie wełnianeŹródła zdjęć: bluzka, jeansy, lewa kolumna od góry: 1, 2, 3, 4, prawa kolumna od góry: 1, 2.

Czy nosicie kapcie? Jeśli tak, to jakie? Jakie kapcie nosiło się w u Was w domu, kiedy byliście dziećmi? A może macie jakieś niemiłe wspomnienia dotyczące kapci?

Podobne wpisy:
Jak wyglądać w domu?

KOMENTARZE

  1. Magda

    Mario, kapcie kapciami, ale ja chciałam Ci jeszcze raz podziękować. Po analizie kolorystycznej i lekturze bloga poprawiła się jakość mojego życia. Teraz noszę już tylko „moje” kolory i nie mam praktycznie problemów ze skompletowaniem stroju, bo wszystko do siebie pasuje. Pogodziłam się, że nie mogę nosić wszystkiego, choć kiedyś miałam jakieś poczucie, że coś tracę… W sklepach nie przerzucam nerwowo wszystkich wieszaków, kieruję się jedynie do barw mnie interesujących, do prostych bazowych i ponadczasowych krojów. Mam więcej czasu, mniej nienoszonych ciuchów w szafie, więcej spokoju… DZIĘKUJĘ :)

    • Maria Autor wpisu

      Magda, dzięki, że to napisałaś. Ale oczywiście możesz nosić wszystko, tylko dokonujesz świadomego wyboru i nosisz to, co jest dla Ciebie dobre. Bardzo lubię przedstawiać to właśnie w taki sposób. Nie jako ograniczenie, lecz jako wybór, świadomość i wyzwolenie. Po prostu Madziu wzięłaś swój wygląd w swoje własne ręce <3

  2. mallib

    U mnie rodzaj kapcie podyktowany jest rodzajem podłogi. Przy parkiecie wszystko wchodzi w grę nawet chodzenie na boso. Przy podłodze z kamienia odpadają cienki podeszwy bo ciągnie od spodu. Na chwilę obecną chodzę w basenówkach, szybko, łatwo ale wygląd paskudny :P

  3. zagubiony omułek

    latem japonki a zimą baletki (podobne do tych soxo ze zdjęcia ) – ale jak dojadę baletki to kupię klapki, bo i tak zadeptuję tyły :P
    nie lubię niczego z twardą, grubą podeszwą. no i wkładane tez odpadają, z lenistwa.

  4. ladny poranek

    Nigdy nie lubilam papci. Mama mnie zmuszala, ile klotni o to bylo a ja i tak postwilam na swoim i nie chodzilam w papciach. W ogole nie rozumiem jak mozna chodzic w klapkach, ja nie potrafie. jakby jakies buty mialy zniknac to glosowalabym na klapki.
    Jak jest cieplo to mykam po chacie boso, jak chlodniej to w skarpetkach. Po kapieli albo jak mi zimno to mam od mamy takie grube, welniane skarpety. Beda na zimne wieczory dobre, chociazby dla samej przytulnosci.
    Mam klapki plastikowe, ktore zabieram jak bede spac w hotelu albo pod prysznic po silce. Teraz silownia 15 min piechota od domu, to myje sie w chacie.
    Goscie u mnie papci nie dostaja, ja zawsze grzecznie dziekuje i odmawiam. Dlaczego? 1. nie lubie, 2. a ja wiem, kto to wczesniej nosil? U ludzi sciagam buty, u mnie czesto pada i nie chce komus blota do domu nosic.
    Papcie to zlo.

  5. ae

    Najchętniej boso. Wszystko zależy od temperatury i powierzchni. Jestem zmarzluchem :) więc w lato boso lub w japońskich heavy duty, a przez pozostałą część roku w baletkach z oysho, a jeśli jest mega zimno na rajstopy lub skarpetki zakładami mega grube folklorystyczne skarpety za kostkę :D

  6. ae

    *japonkach

  7. vesper

    Ja od paru lat kupuję co sezon balerinki, własnie z tych powodów, które wymieniłaś. Mam tez balerinko-klapki (takie balerinki bez pięty, do dostania np. w Oysho, ale tam ceny są z kosmosu). Latem birki lub japonki :)

  8. AnnCarpe

    Birki zdecydowanie :) Zimą w towarzystwie grubych skarpet (poluźniam wtedy paski), latem na gołą stopę. Dla mnie najlepsze domowe obuwie.

  9. Marta

    Nie widze kategorii „klapki goralskie”

  10. Mira

    Ogólnie nigdy nie przepadałam za kapciami. Lubiłam bardzo kapcie za kostkę, miałam kilka fajnych par. Baletki też były spoko, ale najszybciej się przecierały zarówno przy palcach jak i podeszwy. Ostatnio prym wiodą zakopiańskie kapcie z wełną i od 2 miesięcy jeszcze się nie „wyklapciały ” (niemal identyczne jak te UGG). A latem i tak chodzę bez kapci.

  11. Benedykta

    Najchętniej boso. A gdy zimno w baletkach – ale takich prawdziwych jak na zajęcia taneczne, z płótna na zamszowej podeszwie- a nie w wariacji na temat.

  12. errata

    Po domu noszę wyłącznie laczki medyczne. Bez skarpetek, ponieważ lubię trzymać nogi w chłodzie.

  13. Gosia Brzóska

    Zwykłe skórzane, brązowe i koniecznie szyte! Ja jestem chłodnolubna i we wszystkich innych pocą mi się stopy. Takie kapcie mogę założyć na skarpetkę i na gołą stopę, oddychają i wyglądają estetycznie. Szczerze mówiąc te wszystkie materiałowe, puszyste i baletkowe mnie obrzydzają. Kojarzą mi się tylko i wyłącznie z piżamą. Może ładnie wyglądają w sklepie, ale w wersji domowej zawsze widziałam je przybrudzone i nie mogłam przestać sobie wyobrażać tego przepoconego materiału…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x