Inspiracja

Jaki klimat jest Twoim klimatem?

Pod postem „Moodboard nr 3 – nastrojowa szarość” (który już niebawem zrealizuję) rozprawiałyśmy z Gosią o tym jak postrzegamy obie mrok. Była to rozmowa w kontekście stylu i tego, że nie zawsze trzeba się kierować czymś, co jest ściśle powiązane z modą, by wykreować siebie. Czasami myśl przewodnia wiąże się z odczuciami. Akurat klimat tajemnicy jest jednym z odczuć jakie najbardziej mnie pociągają. Widzę tez, że zdecydowanie dominuje w wybieraniu przeze mnie elementów do garderoby. W poście „Lista klasyków – następny poziom” pisałam o dobieraniu ubrań opierając się bardziej na emocjach niż modzie. A Ciebie co pociąga?

Może masz jakieś wspomnienia z dzieciństwa, szukasz jakiejś sielskości, albo interesuje Cię jakiś szczególny rodzaj napięcia między ludźmi, jest dla Ciebie ważnym któryś z aspektów sztuki, może w naturze odnajdujesz najwięcej inspiracji. Warto zastanowić się jak postrzegasz to kluczowe dla Ciebie pojęcie – w jaki sposób możesz je zilustrować i jak możesz to przełożyć na swój styl.

Mrok (tak umownie nazywam mój klimat, ja sama wiem, że jest to, coś ciut głębszego) ma wiele odmian i nie jest dla mnie oczywisty, choć przyznaję, że zbyt mocno zdominowało moją szafę to ujęcie ciemne, spowite w czerni. Mimo, że tak zawsze podkreślam jak ważna jest zasada nabywania ubrań głównie w trzech kolorach: bieli, czerni i szarym to realia są takie,  że ograniczyłam się praktycznie całkowicie do czerni. O zgrozo, narzucenie zasady spowodowało coś o wiele bardziej drastycznego niż dyscyplinę -> radykalizm. Może więc uratuje mnie jeszcze kierowanie się bardziej uczuciem niż kolorem :)

Oto jak ja mrok postrzegam, proszę byście starały się wczuć, nie skreślały niczego tylko dlatego, że wydaje się kolorowe. Wszystko ma według mnie drugie dno i to właśnie wpływa na niepowtarzalny, nostalgiczny, wytęskniony wręcz klimat. Jestem ciekawa jak Wy byście namalowały słowami taki klimat. Dużo tu filmów, bo one są dla mnie najwspanialszym narzędziem do oddania specyfiki jakiejkolwiek estetyki.

-> wrzosowiska, pozbawiona soczystych barw sceneria, Szkocja, padający nieustannie deszcz, drink w małym pubie, intensywny zapach bzu po deszczu

-> Japońskie miasto nocą, teledysk zespołu Black Eyed Peas do Just Can’t Get Enough (najlepiej bez dźwięku), film Między Słowami

-> klimat filmów sci-fi z lat 80-tych, filmy takie jak Terminator 2 czy Drive, muzyka synthwave, teledysk do piosenki It’s No Good Depeche Mode

-> napięcie seksualne między bohaterami, które jest osadzone w surowej, szarawej scenerii, filmy 9 i pół tygodnia, Niewierna

-> życie po apokalipsie, film Mad Max w pierwszej wersji, serial Walking Dead, sztuka przetrwania

-> mieszkania w starych kamienicach z ogromnymi drzwiami i wysoko osadzonymi sufitami, filmy Haneke, stare francuskie kino

-> ciemność opery, filmy z nasyconymi barwami spowitymi mrokiem jak Mulholland Drive i Oczy Szeroko Zamknięte – klimat tych filmów, aura tajemniczości, niesamowita muzyka, atmosfera snu

tajemniczy klimatźródło zdjęć: kadr z filmu Oczy Szeroko Zamknięte, kadr z filmu Mulholland Drive, opera Garnier w Paryżu

-> filmy Almodovara, życie bohemy: prozaiczne za dnia, natomiast ekstrawaganckie nocą

-> specyfika kasyna, sposób w jaki bawi się mafia w filmach Scorsese, Sharon Stone w filmie Kasyno

-> nostalgia związana z latami 90-tymi, filmy z Winoną Ryder, teledyski Lany Del Rey

-> południowo amerykańska prowincja w XIX wieku, powieść Sto Lat Samotności, filmy takie jak Dom dusz i Grzeszna Miłość

-> film noir i neonoir, twórczość Polańskiego, kino w rodzaju: Memento, Czarna Dalia, Chinatown

-> powieść gotycka, sztuka średniowiecza, film i powieść Imię Róży

-> społeczność włoskiej prowincji, filmy Malena, Ojciec Chrzestny dwie pierwsze części

-> twórczość Sofii Coppoli, mroczna dusza młodej kobiety, inne filmy takie jak Blue Betty, Lolita

-> surowy krajobraz Skandynawii, serial The Killing, klimat filmów Dom Zły, fargo

-> tajemniczość orientu i trudność w zrozumieniu tamtejszej kultury, dychotomia Indii: filmy Bollywood z jednej strony i pokazujące realia dokumentalne filmy z drugiej

-> nomadowie, pustynia, safari, filmy związane z podróżami w celu rozwikłania zagadki,

-> morze, samotność na morzu, cisza przed burzą, filmy takie jak Martwa Cisza, Trójkąt

-> rozpasanie, grzech, życie w blichtrze i ciągła hulanka, ale równoległa samotność, filmy takie jak Showgirls, Requiem Dla Snu,Gia

-> przyjęcie Vanity Fair po rozdaniu Oscarów, film Great Gatsby, sztuka art deco,

-> cygara, biblioteczka i gabinet ze skórzanymi kanapami, filmy w typie Meet Joe Black

Mrok to dla mnie nie tylko czarny kolor, ale też wszystkie te wymienione podpunkty, nie wiedzieć czemu one jakoś definiują obszar moich zainteresowań. Nie tylko estetycznie, ale merytorycznie lubię się zagłębiać w kwestie, które tu opisałam.

Warto czasami wyjść poza schemat i nie łączyć pojęć stereotypowo np.  sielskości wyłącznie z naiwnymi obrazkami słoneczników i wiejskiej zagrody, albo seksowności wyłącznie z koronkową bielizną i nagością. Bo klimat jest czymś więcej niż tylko obrazem. To w dużej mierze okoliczności w jakich doświadczamy i wspomnienia, które mimo zniekształcenia pielęgnujemy w sobie.

Umieram z ciekawości – jaki jest Twój klimat? Czy możesz opisać go tak obrazowo, żeby można było się w niego wczuć?  Czy możesz podać jakieś kierunki w sztuce, filmy, artystów, a może zdarzenia z Twojego życia, jakieś konkretne przedmioty martwe lub będące częścią natury, które naprowadzą mnie na Twój klimat?

KOMENTARZE

  1. anna

    wiatr we włosach, bycie w drodze, jazda na pace pick-upa, krajobraz spalony słońcem, wolność, przestrzeń, wczesne poranki, leniwe południe i intensywne zachody, wygoda, prostota, delikatna nonszalancja, indywidualizm, piaszczysta droga, wodospady, beztroska, rower, fale, kąpiel nago w deszczu, filmy Gatlifa – Exils i Transylvania, jedzenie owoców prosto z drzewa, leżenie plackiem na trawie, taniec bez skrępowania, śmiech, biesiada pod gołym niebem, przyroda, chodzenie boso, lenistwo, spontaniczność, śpiewanie w samochodzie, pies wystawiający łeb za okno samochodu, podążanie za intuicją, przytulanie, zbieganie z górki na pazurki, miłość pod gołym niebem, soczyste jedzenie, sukienki, siedzenie na podłodze, cyganie, żeglowanie, piasek i wydmy, skakanie na falach, ognisko, brzozy, kamienie, polne kwiaty, mocno pachnące kwiaty np jaśmin, słońce rażące w oczy, skakanie do wody, zabawa z delfinami, Kusturica i bałkańskie świętowanie, pikniki, czytanie książki pod drzewem, płynięcie tratwą w dół rzeki, ganianie się i opryskiwanie wodą z węża, aquaparki, trzymanie nóg na desce rozdzielczej samochodu, pociągi, nieucywilizowane bazary, bardzo świeże jedzenie, posiłek w formie meze czy tapasów, odważne wzory na tkaninach, cała gama spalonych słońcem kolorów, wysokie dekoracyjne trawy, mozaiki i mauretańskie kafle, łąki i dmuchawce, place prowincjonalnych miasteczek w środku lata, zimne napoje w upale, lody!, kolorowe muszle, stare afrykańskie budowle z gliny, motyle, bardzo rozgwieżdżona ciepła noc, jazda nocą po mieście, balony, wielkie liście, fototapeta z chmurami, pokój z dalekim widokiem, wielkie obrazy, tajemniczy ogród i dużo innych…

  2. Agata R.

    Czy dobrze zrozumiałam, że Klimat to określenie pozytywnych uczuć pojawiających się w reakcji na bodźce zewnętrzne?

    Jeśli tak, to myślę, że swój klimat mogłabym nazwać Esencja. Jak to postrzegam?

    -> promienie słoneczne spoczywające na różnych przedmiotach, drzewach, budynkach, twarzach, włosach. Widok ciepła dodającego blasku i mocy. Szczególnie na liściach i konarach drzew. Promienie słoneczne wówczas wydobywają z drzew całą energię, siłę, piękno – esencję.
    -> letni poranek około godziny 4-5, w mieszkaniu w bloku, w kuchni, przy pracy(ale nie robienie posiłku, tylko praca – kto jaką tam, ma czy pisemna, czy jakieś rysunki, czy tworzenie czegoś). Moment, w którym świat przyrody – ptaki już dawno się obudziły i zwiastują nadejście dnia, a większość ludzi jeszcze śpi. Chwila spokoju przed eksplozją dnia codziennego w pełnym wymiarze.
    -> szum drzew w gęstym, zielonym lesie, przytłumiający wszelkie problemy związane z życiem codziennym, dający wyraźny sygnał, podkreślający, że w tym momencie czas się nie liczy, tylko droga przed siebie.
    -> gra na gitarze akustycznej w stylu fingerstyle po południu.
    -> jazda wierzchem przy pełnej prędkości!

    • caterine

      Piękny klimat

  3. Agnieszka

    Zapach świeżo skoszonej trawy
    Walce, Jezioro łabędzie, książka oraz film Oniegin.
    Odcienie szarości oraz wyblakłe, stłumione kolory
    Czyjś oddech na plecach
    Zapach lawendy i jaśminu
    Muzyka z filmu Wyznania Gejszy
    Utwór https://www.youtube.com/watch?v=_CI7Fo4p0v8
    Muzyka z gry https://www.youtube.com/watch?v=txQYTlZFz-M
    Apokalipsa
    Srebrna i zimna biżuteria
    Kostki lodu
    Ogrom wszechświata
    Ciemne, ale wyraziste kolory
    Zachód słońca
    Odgłos deszczu uderzającego o szybę
    Filmy Kieślowskiego
    Samotność
    Delikatne, naturalne tkaniny
    Upalny dzień spędzony w ogrodzie
    Billie Holiday – Gloomy Sunday
    Burza
    Delikatny powiew wiatru
    Przeciwieństwa
    Czarna kawa w białej filiżance
    Białe kwiaty
    Niewinność
    Tęskota
    Odgłos który wydają świerszcze
    Spanie na wsi przy otwartym oknie.
    Ciemna, granatowa, przejrzysta i ciepła noc
    Letnie spacery nocą
    Picie dobrego wytrawnego piwa na łonie natury, patrząc na zachodzące słońce
    Blada cera
    Białe i szare ściany
    Muzyka francuska, japońska
    Japońskie ogrody
    https://www.youtube.com/watch?v=0c4v7fp5GC8
    Beton
    Szachy
    Brzydota niektórych miejsc
    Wichrowe wzgórza
    Zazdrość
    „Gęsia” skórka
    itd… :)

  4. Marta

    Ja nad swoim klimatem muszę się zastanowić, ale chciałam na razie napisać, że uwielbiam, po prostu uwielbiam Was, moje współczytelniczki :) i Wasze komentarze! Te pod postem o „sexy rzeczach” i pod tym mogłabym czytać na okrągło, czerpać mnóstwo inspiracji, a także dziwić się i dziwić, jak bardzo różni są ludzie :)

  5. Maggie

    Poruszyłaś mój ulubiony temat rozmyślań ostatnimi czasy. Ja osobiście wszędzie wychwytuję przeróżne aury, klimaty. Jestem na to chyba odrobinę przewrażliwiona. Czasem nawet tak aura jakiegoś miejsca mnie ogarnie, że aż przytłacza i nie umiem się otrząsnąć. Albo jakiś klimat mnie zauroczy i staram się podtrzymać go w sobie, ale jakoś szybko mija i znowu jest „normalność”, co powoduje lekki żal i frustrację. Czasem nawet sama w sobie wytwarzam jakąś atmosferę, przez pryzmat której widzę otoczenie. Swojej takie jednej jedynej aury jeszcze sobie nie uświadomiłam. Jestem zbyt zmienna może..

    • Ada

      „Czasem nawet tak aura jakiegoś miejsca mnie ogarnie, że aż przytłacza i nie umiem się otrząsnąć.” – o rany, też tak mam :( Mało tego, co wielu osobom wydaje się niezrozumiałe, nie znoszę wczesnej wiosny i Świąt Wielkiej Nocy. Po prostu się wtedy męczę. Druga połowa roku, tak od maja-czerwca jest dla mnie dużo bardziej korzystna, a już cudownie czuję się jesienią, cieszą mnie drobiazgi, jak spacer i ogólnie mam dobry nastrój, czuję, że żyję.

      • Maggie

        Ha! Też nie lubię wczesnej wiosny. Dodatkowo jak śpiewa pewien ptak, (szkoda, że nie pamiętam jego nazwy) co wszystkim się podoba, a mnie jakos odpycha, źle mi się kojarzy. Wiem, ze ładnie śpiewa, ale złe skojarzenie z wczesną wiosną dominuje.

  6. Beata

    Cudnie piszecie, a ode mnie:
    – tango z „Ostatniego tanga w Paryżu”
    – wiersze Zagajewskiego; zwykłe chwile uchwycone w nich jak owad w bursztynie
    -muzyka Erica Satie
    – kurz wirujący w słońcu
    – nostalgiczny klimat w „Śmierci w Wenecji”
    – obraz R. Magritte Szeherezada
    – daleki dźwięk dzwonów w letni poranek
    – uczucie spokoju, które pojawia się znikąd
    – szadź, która najbrzydsze miejsce zamienia w baśń
    – wyblakłe, stare drewno wyrzucone przez morze
    – jazda samochodem w deszcz
    – kocia elegancja

  7. Lin

    Mój mrok jest raczej surowy i związany z naturą:
    – chłód, przestrzeń, cisza, samotność z wyboru
    – światło latarki wessane przez mglistą noc
    – ołowiane morze i burzowe chmury, czarne wulkaniczne plaże, skaliste wyspy
    – poczucie zapadania się podczas spoglądania w czarną toń jeziora
    – nieruchome, przyczajone koty obserwujące cię nocą
    – samotność i zagubienie pod potężnymi szczytami gór pokrytych śniegiem
    – listopadowe dymy płożące się nad polami, kruki i wrony grzebiące w ściernisku
    – gasnące ognisko, zadeptywanie popiołu glanami
    – obserwowanie nadciągającego burzowego frontu, zrywający się wiatr, pierwsze krople deszczu
    – czarne luźne ubrania ze zwiewnych tkanin powiewające na wietrze
    – ciężkie buty ze sprzączkami stukające o zmarzniętą ziemię
    – światła samotnych domów przemykające przed oknami nocnego pociągu, czarne wzgórza w oddali
    – klimat książek McCarthy’ego, filmów Zwiagincewa, muzyka – surowy folk
    – i tak dalej

  8. ela_87

    „Bo klimat jest czymś więcej niż tylko obrazem” Mario wspaniale ujęte! Jesteś człowiekiem-inspiracją :) Wspaniale piszesz, twoje myśli tak cudownie przelane „na papier”. Potrafisz kilkoma sformułowaniami przenieść mnie do tych miejsc, o których piszesz. Mogę poczuć zapach bzu tak wyraźnie, mogę być na wrzosowisku czy usłyszeć ciszę przed burzą. Ja nad swoim klimatem musiałabym się troszkę zastanowić. Skłoniłaś do głębokiej refleksji. Pozdrawiam ciepło! :)

  9. Sylwia

    malowanie obrazów całą noc przy elektronicznej muzyce i wyłączenie jej i wyciszenie się ok 4/5 kiedy jest jeszcze cicho i zaczynają śpiewać ptaki
    akwarele na mokrym podłożu
    miękkie swetry
    szpilki z paseczkami z przodu
    drobne torebki
    burza falowanych włosów w wietrzny dzień
    pastelowy różowy płaszcz w deszczowy dzień
    akwarelowe kwiaty na rozkloszowanej pastelowej sukience
    delikatne muśnięcie futerka burego kota
    chichot przy żartach ukochanego
    wschód słońca- cichość miasta w wysokim bloku
    audioriver- jakis swietny koncert w deszczu
    grzmoty burzy w oddali
    opatulenie się mięciutkim kocem po zimnym, surowym dniu
    kokarda- pod szyją albo w upiętych włosach
    spódnica za kolano
    jamnik biegający po młodym jęczmieniu
    białe tenisówki
    drobna krata vichy
    siedzenie nad wisłą nocą w samochodzie
    spacery nocą
    stukanie szpilką w chodnik ciepłym porankiem w drodze do pracy
    wtulenie się w ramiona męża po ciężkim dniu

  10. Żanka

    Trudne zadanie, ale postaram się :)
    * mruczenie kota, ocieranie się grzbietem o nagie kostki, wszelkie kocie zachowania
    * zapachowe świece, olejki, perfumy z orientalną nutą, męskie zapachy
    * wsłuchiwanie się w szum morza nocą, samotne spacery po plaży
    * leniuchowanie, wylegiwanie się w świeżej pachnącej pościeli
    * czytanie książki z filiżanką zielonej herbaty w dłoni, zapach nowej książki
    * burza nocą, obserwowanie błyskawic
    * obserwowanie krajobrazu osnutego mgłą o świcie
    * wędrowanie po górach, spacery z narzeczonym po odludnych szlakach
    * wiosna na wsi
    * rzeźkie poranki
    *ciepła, letni noc, czekanie na spadającą gwiazdę
    * kontakt z naturą, wsłuchiwanie się w jej odgłosy
    * stan zakochania, motyle w brzuchu, rozpierająca energia
    * widok pięknie ubranej kobiety, stukot obcasów, czerwona szminka, zmysłowość
    * dyskretny flirt

  11. Eufrozyna

    Mario, Twoje wpisy są inspirujące. Dawno tutaj nie wstawiałam komentarzy.
    Moje klimaty pokrywają się częściowo z tym co pisały inne czytelniczki.
    Filmy Emira Kusturicy, szczególnie „Podziemie”, muzyka z jego filmów, filmy: „Pociąg życia”, „Wino truskawkowe”, muzyka Bregovica, bałkańska orkiestra, bałkańska muzyka, ogólnie bałkański klimat, potupajka na świeżym powietrzu, tańce na trawie, wino, ognisko, jazda na motocyklu jako pasażerka, tajemnicze, nieznane miejsca, ruiny, gołe mury, starożytne grody, cmentarzyska, kamienne kręgi, skansen, drewniane domki, cerkwie, etniczne wzory, hinduska biżuteria, muzyka folk we współczesnej odsłonie, Kaszuby, wieś latem, las, jeziora, pusta dzika plaża, oberwane klify, fiordy, góry, szum morza, stopa zapadająca się w piasku na plaży, Cyganie, mistyczna średniowieczna lub orientalna muzyka z zawodzącym śpiewem, tradycyjna arabska architektura, arabska ornamentyka, indyjskie przyprawy, hinduskie tatuaże na dłoniach i stopach, muzyka klezmerska, „Skrzypek na dachu”, filmy Tima Burtona, mroczne powieści, czytanie książek po nocach, horrory w dziewiętnastowiecznej scenerii, zapach piwnicy, kadzidlany zapach w India Shopie, zapach nowej książki z szorstkiego papieru z recyklingu, stare książki z pożółkłymi kartkami, ballady Mickiewicza, czarny romantyzm, wzorzyste chusty, mitologia, pogańskie rytuały, przerażające legendy z końca neolitu, orientalne perfumy, damy z dawnych epok, filmy kostiumowe, kapelusze, stare kościoły, powłóczyste szaty, zapachy po deszczu, świeżo zerwane kwiaty bez foli, wstążeczek i innych zbędnych ozdób, wiklinowe kosze, prowansalskie i wiktoriańskie wnętrza, obrazy Vladimira Volegova, bardzo stare, zniszczone fotografie, Alfons Mucha, perfumy Channel, domowe mikstury, pitraszenie, meksykańska i włoska kuchnia, historie z dawnych lat opowiadane przez starszych ludzi…
    Pewnie to wszystko łączy się w jakiś jeden klimat, chociaż nie wiem jak go nazwać. Na pewno nie jest to nic oryginalnego ;)

    • Marie Blue

      dokładnie tak! taki klimat najlepszy:)

    • Inga

      Mogłabym się pod tym podpisać :)

    • just

      aż dostałam gęsiej skórki jak to czytałam. :)

  12. Moni

    Bardzo inspirujący post :D
    Mój klimat bliżej nie określony nazwą ;)
    – koniec lata początek jesieni – już nie jest gorąco ale jeszcze nie jest zimno
    – babie lato
    – delikatne promienie słońca
    – otulanie się miękkim swetrem, wielkim szalem
    – gorąca herbata pita chłodnym jesiennym wieczorem na tarasie (kiedy widać jak unosi się para)
    – zapach powietrza o 5 rano
    – zapach lasu (szczególnie ściółki leśnej)
    – klimat filmów „Grzeszna miłość”, „Jedwab”, „Anna Karenina”
    – pieprzyki
    – czerwony lakier na paznokciach
    – buty ze skóry
    – szum morza
    – pieczenie ziemniaków w popiele
    – naturalne materiały: bawełna, jedwab, skóra (bez wełny)
    – deszcz delikatnie stuka o szyby lub wielka ulewa
    – Sting – Mariposa libre <3
    – Sade wszystkie utwory
    – ATB
    – Karolina Baszak – szczególnie jej filmy Fashion Cinema
    – Safri Duo
    – wilgotna skóra po prysznicu z nasmarowana olejkiem np. lawendowym
    – perfumy Chloe
    – szczerbaty uśmiech dziecka
    – głaskanie kota
    – chodzenie boso po trawie pokrytej rosą

  13. iza

    :) Ale inspiracja. Dzięki.
    – zwiewna sukienka w kwiaty
    – dopasowany sweterek zapinany na małe guziczki
    – bluzeczka w kropki do niebieskich dżinsów
    – sandałki z paseczków na niewielkim obcasie
    – brązowa torba z naturalnej skóry
    – zapach drożdżowego ciasta
    – kwietna łąka
    – śpiew ptaków w lesie
    – brązowe falujące włosy spięte w luźny supeł
    – wieszanie prania na sznurach w ogrodzie w słoneczny dzień
    – lepienie pierogów w fartuszku w kratkę
    – śmiech dzieci za oknem
    – widok mojego mężczyzny ubrudzonego smarem podczas naprawiania motoru
    – brzozowy zagajnik
    – wyprawa na targ z wiklinowym koszykiem w ręce
    – obrazy Szyszkina

  14. Caramel

    -niemieckie ekspresjonistyczne kino
    – pochmurne niebo nad wzburzonym morzem
    – las podczas lata
    – jesień w listopadzie, deszczowa, pochmurna
    – zapach cynamonu i imbiru
    – zapach po burzy (ogólnie burza w górach)
    -podróż pociągiem gdy zaczyna świtać
    -jazda samochodem nocą
    – duże miasto nocą (ale rejony zabytkowe, luksusowych sklepów, kultury i rozrywki)
    -obrazy Turnera
    – bezludne miejsca zimą
    – ognisko w gronie przyjaciół
    – miasta jak Edynburg
    -Pieśni Maldorora
    -Sklepy Cynamonowe Schulza
    – klimat Barcelony u Zafona
    -luźno związane włosy na wietrze
    -poczucie spokoju po cieżkim dniu, kiedy można usiąść, napić się herbaty, posłuchać muzyki
    – Miasteczko Twin Peaks
    – Nick Cave

    • Magda

      Wow! Jaki onirystyczny zaduch! Pięknie!

  15. anna sa

    Ogrody w stylu angielskim wiosną, z alejami w cieniu liściastych drzew, pnącym się po ziemi bluszczem i dywanami z konwalii
    Stado jeleni w wieczornej mgle na polanie
    Białe róże
    Nowoczesne rzeźby w starych ogrodach
    Miasto wzgórz – San Francisco
    Paryż skąpany w deszczu
    Stare kamienice z kłutymi balkonami
    Smak porzeczek, agrestu i rabarbaru
    Dialogi, miejsca, postacie, klimat: film „Wilk”
    Ruda i w lokach –Nicole Kidman, blondynki: Diane Kruger, Gwyneth Paltrow, Cate Blanchett, Kim Basinger, brunetka: Charlotte Gainsbourg
    Miłość na ekranie (teledysk), w muzyce, w życiu – Jane Birkin i Serge Gainsbourg „Je t’aime… moi non plus”
    Siedzenie na brzegu rzeki lub pomoście nad jeziorem o zachodzie Słońca, w ciszy i samotności
    Klimat filmów „Zaginiona dziewczyna” i „Dziewczyna z tatuażem” (głównie piękne zdjęcia i muzyka Trenta Reznora)
    Najpiękniejsza miłosna scena w „Morderstwo doskonałe” (Gwyneth Paltrow i Viggo Mortensen)
    Dzieła Jacksona Pollocka i Alfonsa Muchy
    Spacery po miejskich parkach
    Zapach lasu sosnowego, deszczu, kawy i mojego małego dziecka ;-)
    Wszystko w reklamach Louis Vuitton: https://www.youtube.com/watch?v=Yu0EyU-Fq5A, Davida Yurmana: https://www.youtube.com/watch?v=-R-1crminTg https://www.youtube.com/watch?v=0o2FHSVygYo
    Szum fal, piasek pod stopami, bezludna plaża
    Domy nad jeziorami
    Architektura minimalistyczna (proste formy, dużo dużych okien) w otoczeniu bujnej przyrody
    Uczucie pomiędzy Sofią, a Davidem w „Vanilla Sky” i Lisą, a Matthew w „Wicker Park”
    Filmy o muzykach: „I’m not there” i “Walk the Line”
    Przytulne wnętrza w męskim wydaniu (skóra, drewno, brąz, czerń): G.House’a i D. Kepesh’a („Elegia”)
    Kobiety kochające bezgranicznie „Teoria wszystkiego” i „Piękny umysł”, bo tylko kobiety są zdolne do takiej miłości…

  16. Anka

    Mój klimat:
    – bordowe kotary w teatrze, pomieszczenia za sceną ukryte w półmroku
    – piwniczna knajpa pachnąca piżmem, różą zmieszanymi z dyskretnym aromatem cygar
    – ceglany mur
    – samotność w parku jesienią
    – drewniane schody i ściany obite butelkowym aksamitem
    – puste, opuszczone domy
    – ubrania jak stroje teatralne, aksamity, żakardy, pióra, kostiumy teatralne
    – karnawał wenecki w XVIII wieku: melancholijny i bogaty
    – maska na twarzy
    – milczenie
    – poezja Białoszewskiego
    – proza Hrabala
    – uśmiech przez łzy
    – Noc na dachu i gwiaździste niebo nade mną
    – nagie ciało okryte aksamitem i piórami
    nazwałabym ten klimat bogatym mrokiem.

  17. ania79

    jesienne wzburzone morze, kolor skał i ziemi

    oj, fajny post, podumam nad tym wszystkim czego mi w życiu potrzeba a co na siłę , wbrew sobie zmuszam się, by lubić, bo przecież „musi się podobać” ;)

    dzięki Mario, że jesteś! a Twój klimat poczułam, intrygujący bardzo!

  18. bodziek

    Dla mnie „klimat” tworzy coś, co mnie inspiruje, zachwyca, każe się zatrzymać. Chciałabym go uchwycić i w niego wejść.
    – Poranki przede wszystkim, uwielbiam poranki, jakiekolwiek. I wschody słońca, dużo bardziej, niż zachody.
    Jasne, letnie poranki. Kiedy jeszcze jest rześko, trochę chłodniej. W jasnej kuchni z drewnianym stołem, pachnie pieczywem i kawą.
    Jasne, bezchmurne jesienne poranki. Kiedy jest już na tyle chłodno, że trzeba założyć ciepły sweter i pełne buty, żeby wypić na dworze gorącą kawę.
    Ciemne, zimne, zimowe poranki. Wszyscy jeszcze śpią, trzeba wstać i wejść w te wychłodzone ubrania. Zapach węgla, drewna, ognia rozpalanego w piecu. Ciężkość powiek i krzątanina w kuchni.
    Wiosenne poranki – szczególnie w marcu i kwietniu. Kawa i spoglądanie w okno. Wschody słońca, zapach wiosny.
    Poranek Nowego Roku – jest nieco dłuższy niż w inne dni. Śnieg na ulicach, cisza. Zmęczenie i satysfakcja.
    Miasta o poranku. Cisza, śmieci, gołębie. Otwierające się powoli kawiarnie i kioski. Autobusy z jednym pasażerem.
    – Druga rzecz, to kawa. Uwielbiam kawę: rytuał robienia kawy dla ukochanej osoby. Czarna, parzona kawa jako oręż walki w pracy. Imbirek, czajnik postawiony nad ogniem, różne sposoby parzenia kawy.
    – Po trzecie – książki. Stosy książek poukładane na podłodze i półkach, nie posegregowane.
    Stara biblioteczka, kurz, pożółkłe kartki. Wysłużone książki, czytane kilka razy, cudze podkreślenia ołówkiem. Książka „Cień wiatru”. Zmęczenie towarzyszące całonocnej lekturze.
    – Niebo. Zawsze. Wszystkie kolory – słoneczny błękit, w całości zachmurzone, z każdym rodzajem chmur, w nocy, w dzień. Ale najbardziej – przed burzą – ciche i granatowe.
    – Surowy klimat(geograficzny), zimno, nagie skały. Coraz rzadsza roślinność (góry).

    • elam

      Wspaniały jest ten klimat.

  19. Marie Blue

    wrzosowiska,
    białe koronki,
    szare morze,
    gwiazdy na niebie,
    zorza polarna,
    wiklinowe koszyki,
    róże,
    biały kot,
    czerwone usta,
    luźny warkocz,
    muzyka Chopina,
    galerie sztuki współczesnej,
    kwiaty jabłoni,
    powieści sióstr Bronte,
    jezioro we mgle,
    droga przez ciemny, ośnieżony las,
    baśnie,
    gotyckie Madonny,
    opowieści o miastach,
    erotyzm u Gustawa Klimta,
    biale złoto,
    przetwory,
    poezja kobieca,
    antykwariaty,
    święta Bozego Narodzenia,
    „Dziadek do orzechów”,
    blada skóra i ciemne włosy jak Krolewna śnieżka,
    biblioteka z fotelem i komnkiem.
    łódka na jeziorzez w późnoletni dzień,
    sklepy z kawą i herbata,
    szelest wiatru w trawach i koronach drzew,
    obserwacje astronomiczne,
    zapach teatru,
    parasole,
    białe wino,
    ubrania w kwieciste wzory,
    lata 20. i 30.,
    „Love Actually” i „About Time” i inne ciepłe, brytyjskie filmy,

    i poranki z herbatą. Jak ktoś napisał „gdy miasto jeszcze śpi”

    • Ania.79

      Ja lubię wieczory z herbata. Gdy miasto i domownicy już śpią ☺

  20. Ania.79

    Fajne klimaty w komentarzach. Miła lektura.

  21. Ewa

    „Głuchoniema” Leśmiana, słowiańskie legendy o kobietach – duchach, dźwięk lasu smaganego wiatrem (od środka), malarstwo Daumiera, szmaragd, iskierki w ciemnych oczach, „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa, piosenki Stinga i Petera Gabriela, zapach róży herbacianej, świeca palona o północy, kasztany (zwłaszcza, gdy rozpadają się z łupiny spadając z drzewa) – nie wiem jak nazwać moje klimaty :-) Kontrasty? Mrok, ale taki subtelny, bliżej granicy ze światłem, rozpływający się przed nim, albo wyszarpujący jego skrawki. Bardziej są to moje sympatię i skłonności niż styl ubierania. Podobno wszystko zaczyna się w głowie, więc kto wie, może kiedyś? :-) Chciałam jeszcze pochwalić Twojego bloga, bardzo go lubię i szanuję Twoje podejście do mody.

  22. ika

    Bardzo przemawia do mnie Twoja wersja mroku, Mario. Nie ukrywam, że jeszcze kilka lat temu sama byłam takim klimatem mocno zafascynowana, uwielbiałam czerń, fiolet i bordo, gotycką stylistykę i nosiłam się na czarno. Jednak po pewnym mocnym załamaniu psychicznym czułam, że mrok zaczyna mnie coraz bardziej wciągać i szukałam ratunku. Teraz ciemny las zamieniłabym najchętniej na pole kwitnącego rzepaku, ciągnie mnie do światła. Zielona łąka, biała sukienka i kosz żółtych tulipanów albo mleczy, to takie wizje które wydają mi się najbardziej „moje”. Wychowałam się na wsi, więc pewne ciągoty do spokoju i sielskości mi pozostały, chętne wyrywam się z miasta do rodzinnego domu.

    • ika

      Piosenka i teledysk „Na wróble” to 100% mnie – uwielbiam tę muzykę, klimat, słowa, wszystko <3 :D

  23. Magdalena

    - czyjś szept słyszany za plecami, np. w kościele gdy jakaś babcia mamrocze modlitwę
    – odgłos pisania długiopisem na kartce, pod którą nic nie leży
    – zapach czystego prania
    – uczucie, gdy ktoś mierzwi mi włosy, bądź je czesze (ale musi to robić druga osoba)
    – promienie słońca przebijające się między drzewami w lesie
    – stukanie obcasów na bruku, stukot końskich kopyt
    – piosenka ,,Winter” Tori Amos
    – filmy: Ostatni Mohikanin, Rob Roy
    – film Wielkie nadzieje
    – Oscar Wilde
    – smak słonych paluszków zagryzany czekoladą
    – zapach rosołu
    – burza, powietrze po niej
    – zapach książek
    – twórczość Bolesława Leśmiana
    – Kult ,,Do Ani”
    – listopad
    – zapach niemowlęcia
    – czerwony lakier na paznokciach stóp
    – skadnynawskie kryminały, między innymi za przepiękne opisy tamtejszej przyrody, tak obrazowe i sugestywne, że w środku lata tęsknię do zimy (ha! takie rzeczy w kryminałach, ale muszę przyznać, że skandynawscy autorzy mają niezwykły dar opisywania, zarówno kobiety, jak i mężczyźni)
    – twórczość Margit Sandemo
    – pisanie pamiętnika, posiadanie pięknego notesu na prywatne zapiski

    Nie wiem co jeszcze, w tym momencie nic już nie przychodzi mi do głowy, ale gdy odejdę od komputera na pewno dostanę natłoku myśli :)
    Uwielbiam Twój blog, jest szalenie inspirujący
    pozdrawiam

    • caterine

      Polecisz jakieś powieści skandynawskich autorów? Proszę… :)

      • Magdalena

        Asa Larsson, Jo Nesbo, Camilla Lackberg, Hakan Nesser, Camila Cerber…polecam te nazwiska, wszystkie pod znakiem ,,czarnej serii”

        • caterine

          Dziękuję :)

  24. elam

    Dziękuję Ci za ten wpis.
    Nie wiem, czy czytałaś książki Johna Eldredge (część pisze wraz z żoną – Stasi). Gorąco polecam. Pisze o ludzkim sercu, o tym co nas porusza. Wydaje mi się, że „klimat” to właśnie to wszystko, co dotyka naszych serc, zostaje w pamięci na lata. Nie wiem, czy da się to przełożyć na sposób ubierania, ani też, czy chcę tak bardzo odkrywać swoje wnętrze w codzienności.
    Zastanawiałam się, co jest moim klimatem. Na pewno pojawia się tam: dobro, miłość, przyroda i ŚWIATŁO.
    Mój klimat oddają:
    – Miłość Boga ( trudno to łączyć z innymi punktami, jest dla mnie najważniejsza i całkiem innego formatu)

    -Widok górskich szczytów i ich odbicie w wodach Czarnego Stawu
    – Iskierki słońca na wodzie
    – Smugi światła w ciemnym lesie
    – Gra barw (czerwień i czerń) podczas zachodu słońca
    – Obrazy impresjonistów
    – Film „Pod wiszącą skałą”, a właściwie panujący w nim klimat pozornej łagodności, napięcia i kontrastu
    – Książki Agathy Christie
    – Film „Ben Hur”
    – Film „Powrót Jedi”
    – Dźwięk skrzypiec i fletni Pana
    – Prawda i uczciwość
    – Wpatrywanie się w światło świecy i płomienie ogniska.
    – Zapach morza.

  25. Konstancja

    Jaki piękny, inspirujący post! Nie wiem jak bym określiła ogólnie swój klimat, choć od pewnego czasu narzuca mi się na myśl „teatralna nonszalancja-elegancja”.
    Co mnie inspiruje:
    – klimat włoskiego małego miasteczka, gdzie można chodzić boso
    – burza loków Moniki Bellucci w filmie Malena
    – klimat Paryża w powieściach Zoli
    – bagietka popijana lekkim winem pod wieżą Eiffla
    – plakaty Rafała Olbińskiego
    – siedzenie na balkonie w nocy, z nogami na balustradzie, paląc papierosa i słuchając „The Great Gigin the sky” Floydów
    – ekspresja Florence Welch, która wiruje na scenie
    – chłód kościołów, najchętniej gotyckich
    – ale drewniane zakopiańskie kościółki tez mają swój urok
    – siedzenie na zimnej plaży o wschodzie słońca, w kurtce przeciwdeszczowej
    – targi śniadaniowe w letnie poranki
    – babskie wieczory z prosecco i przegryzkami
    – różane, esencjonalne zapachy, oswojone kadzidła, gęsty cynamon
    – dziwny niepokój u Kundery
    – Warszawa lat. 60
    – „Brooklyńska Rada Żydów” Kultu
    – piosenka tytułowa z Upiora w Operze
    – skrzypienie śniegu nocą pod nogami
    – rozkloszowane spódnice do kolan
    – kocie okulary
    – mocne obcasy
    – wysmukłe dłonie

    Mam wrażenie, że jest to tak sprzeczne ze sobą, że nie układa się w jedną całość… chociaż mam nadzieję, że się mylę. :)

    • Konstancja

      no i zapomniałam o najważniejszym!
      – wyblakła sceneria „Śniadania u Tiffany’ego”, jedzenie croissanta o piątej rano przed Tiffany’m, ogólnie cała Holly, zabawna, nonszalancka, elegancka, zagubiona
      – luksfery w wiekowych kamienicach, w ogóle stare mieszkania z zakamarkami, wysokie na 3 metry
      – dworki i pałace Dolnego Śląska

      • Konstancja

        i obiecuję że już ostatni – jestem w pracy i ciężko mi się skupić :D – pejzaże miast, szczególnie impresjonistyczne, szczególnie kawiarni
        – Budapeszt, cały, ukochany

        dziękuję za ten post!

  26. Inga

    Fajne komentarze, a każdym mogę odnaleźć trochę siebie. Nie wiem, czy moje klimaty łączą się w jakąś spójną całość, ale postaram się trochę określić:

    – duże wolne przestrzenie, pola, łąki, niebo na wsi, duże pomieszczenia
    – kosmos, obserwacje astronomiczne, planetarium, gwiazdy i planety
    – powietrze, chmury, lot balonem, skok ze spadochronem, skok na bungee, motolotnia, paralotnia, samoloty
    – burza z piorunami w nocy, ulewa, tornado, wulkan, potęga żywiołu
    – pociągi i drezyny
    – gotyckie katedry i średniowieczne zamki na skale w lesie
    – falowane włosy
    – drzewa genealogiczne, poszukiwanie swoich korzeni, stare fotografie ludzi i miejsc, przedwojenne niemieckie nazwy ulic i sklepów, stare dokumenty, długie poniemieckie domy z ceglanymi dekoracjami wokół okien i drewnianymi laubami, piwnice
    – chodzenie po bunkrach i opuszczonych budynkach
    – biblioteczki, ściana książek, wygodny fotel, w którym można się zapaść
    – jesienny poranek, żółciejące liście, zimne powietrze z czymś przeszywającym, mgła unosząca się nad łąkami, delikatne promienie słońca
    – kwitnący bez, kwitnący jaśmin, kwitnąca magnolia, kwitnące róże, kwitnące dalie
    – zapach spawania
    – dźwięk piły tarczowej
    – klimat lat 90. i kino przygodowe lat 80., flanelowe koszule w kratę, dżinsy, welur i aksamit, tamagoczi, Pegasus, „Powrót do przyszłości”, „Gwiezdne wojny”, „Indiana Jones”, „Gremliny”, „Sabrina nastoletnia czarownica”, filmy z Lindą i młodym Stuhrem
    – filmy Tima Burtona
    – horrory w wiktoriańskim klimacie, z duchami, wampirami
    – spacery o północy
    – tańczenie boso na trawie w deszczu
    – grube wełniane swetry
    – herbata w filiżance, ale taka prawdziwa, nie z torebki
    – ciastka cynamonowe
    – gorzka czekolada
    – zapach kawy
    – srebro
    – kryształ górski, markazyty, malachit
    – drewno i wiklina, wiklinowe kosze, wiklinowe fotele i okrągły wiklinowy stół, wiklinowy fotel bujany, drewniane szkatułki i niciarka, ścięte drzewa na skraju leśnej drogi, ułożone na podwórku drewno do palenia
    – mieszkanie w domu na szczycie górki
    – pranie na powieszone na sznurku na dworze
    – modernizm w meblarstwie
    – Salvador Dali, Hieronim Bosch
    – beton u japońskich architektów
    – góry, fiordy, jezioro w ustronnym miejscu, Skandynawia, Islandia, lodowiec
    – zieleń drzew i traw po deszczu
    – jarmark bożonarodzeniowy
    – atmosfera w czasie odpustu w pewnym osiemnastowiecznym drewnianym kościółku
    – koncert rockowy
    – symfoniczność, filharmonia, opera, Beethoven, Verdi, Apocalyptica, skrzypce, kontrabas
    – rekonstrukcja historyczna, wykopaliska archeologiczne, kości i przedmioty ludzi żyjących setki lat temu, bieganie cały dzień bez makijażu i w średniowiecznej sukience
    – tango, „Zapach kobiety”, „Moulin rouge”
    – polska wódka, czeskie piwo, francuskie wino
    – ognisko
    – bal w starym stylu
    – ekskluzywna restauracja z lat międzywojennych
    – bohema artystyczna z przełomu wieków
    – kolory Indii, curry, sari, indyjska biżuteria
    – kobieta-premier, kobieta-prezydent, kobieta-dyrektor
    – „Mistrz i Małgorzata”
    – promienie słońca odbijające się w wodzie, światło odbijające się od lusterka, lampiony, lampki choinkowe, iskierki ogniska
    – industrialność, ściany z cegły, meble z podkładów kolejowych, meble z metalowymi elementami, lampa zrobiona z bębna pralki, lampy Nadworovskiego „industrial”, „loft”, „high-bay”, w ogóle dużo lamp
    – czarny garbus
    – czarne żyrandole i lampy

    • Eufrozyna

      Wiele punktów do mnie pasuje :D

      • Inga

        Ciekawe, czy to podobieństwo przekłada się np. na podobny sposób ubierania się :D

        • Eufrozyna

          Kto wie… Możliwe, że tak ;)

  27. ania79

    mroczny klimat, świetny outfit: wokalistka Within Temptations w Shot in the Dark :)
    fajna stylizacja kobiety rokowej, ale już nie podlotka, zachwyciłam się na maksa!

  28. kat

    Jeszcze nie potrafię okreslić go jednym słowem, ale mój klimat budują:
    burza w oddali i ciemne chmury nade mną,
    duża przestrzeń z wrzosami lub lawendą,
    przytulenie psa,
    kryminały,
    wiosna i święta wielkanocne
    lepienie figurek z modeliny i rzeźbienie w glinie,
    obserwowanie wschodu słońca z pociągu,
    przyglądanie się pięknym kobietom,
    mgła nad łąkami o świcie,
    charaktery wg znaków zodiaku,
    etymologia imion,
    zaglądanie ludziom do książek podczas jazdy autobusem,
    wnętrze gotyckiego koscioła,
    Tajemniczy ogród, Anglia pod koniec XIX wieku,
    czytanie w czasie deszczu,
    siedzenie na parapecie z kubkiem herbaty,
    za duży sweter,
    wianek na glowie,
    filmy o obsesyjnej miłości,
    delikatna woń perfum, kojarzenie kogoś z zapachem,
    huśtawka,
    włosy lekko rozwiane wiatrem,
    uczucie wirowania świata przed zaśnięciem,
    krótka sukienka i ciężkie buty,
    wolny wieczór, zapalone świece
    koncert rockowy przy zachodzie słońca,
    spacer i śpiew ptaków o świcie,
    Kabaret Starszych Panów oglądany w środku nocy,
    filmy o artystach- Pianista, Amadeusz, Dziewczyna z perłą,
    minimum słów, maksimum gestów – scena tracheotomii w filmie Księżniczka i wojownik,
    atmosfera i postacie Gry o Tron,
    Beksiński, Wojaczek, Poświatowska, Baczyński- niepokój, miłość, śmierć
    pusta czytelnia,
    patrzenie na kogoś w autobusie,
    czytanie wpisów i komentarzy na tym blogu:)

    • Inga

      Fajne klimaty, mogłabym się podpisać pod prawie wszystkimi.

      • kat

        a pod którymi nie?:D

        • kat

          Ale powiem Ci, że pomyślałam dokładnie to samo o Twoich, kiedy czytałam je wcześniej. Dopiero teraz zauważyłąm, że to ta sama osoba:D

  29. Asia

    Sala balowa, wieczór, Włochy, Hiszpania, Ameryka Łacińska, ciepłe powietrze, ciężkie obrazy w złotych ramach, lustra na ścianach, krwista czerwień, burgund, czerń, czerwone wino, szampan, pełno ludzi, zwiewne opływające tkaniny, ciężkie sensualne perfumy, czerwone usta, oliwki, taniec – bardziej tango niż walc, diamenty, ciężka biżuteria, schody, świece, nastrojowe oświetlenie – półmrok, czarne loki, zastawione stoły – owoce, głównie winogrona, napięcie, ciężkie powietrze, dużo zapachów – kobiece wymieszane z męskimi, piżmo, delikatne sandały – szpilki, koronkowa bielizna, stukanie kieliszkami, rozmowy, szepty i flirty, kotara za którą drzwi prowadzą do prywatnych pokoi, perskie dywany.

    • Natalka

      Twój klimat jest super, spodobał mi się chyba najbardziej ze wszystkich

  30. MONIKA M.

    Mój mrok to Miasteczko Twin Peaks. Wszystko. Klimat, tajemnica, muzyka, zdjęcia, postaci, zwłaszcza kobiece. Ogladałam ten serial mając 14 lat. Do dziś nie podjęłam decyzji czy chcę być Donną czy Audrey :)

    • ania79

      agent Cooper mega przystojny był :)

      • Czytelniczka

        o tak! <3

  31. Paulina

    Cisza, taka od której szumi w głowie. Modlitwa.
    Spokojne morze w pochmurny dzień- szare niebo i piasek, szara woda z lekkim tylko przebłyskiem błękitu i bieli grzbietów fal. Szorstkie dźwięki (piasek na betonie, rozłamywana wyschnięta gałąź) szept. Zapach kawy. Film – Melancholia, zdecydowanie.

    Momentami abstrakcja, psychodelia, scenografie i klimat filmów Kubricka, dekonstruktywizm, szaleństwo.

  32. Agata

    Czytanie książki siedząc w fotelu otulona kocem gdy za oknem szaruga i deszcz; odgłosy nadchodzącej burzy i oglądanie burzy zza okna; kawa w małej knajpce na starym rynku; klimat angielskiej wsi; niemieckie miasteczko nad Morzem Północnym; klimat książek Agathy Christie; filmy w których akcja rozgrywa się w latach 30/40; nieoczywista uroda kobiety; jazda na koniu przez las w letni dzień; szum morza; picie kawy/herbaty w stylowej filiżance (nawet gdy jestem sama); wysprzątane mieszkanie; spacer z dzieckiem o poranku; samotny spacer z psami po polu po żniwach; przełom lata i jesieni; złota biżuteria po babci…

  33. Azzahar

    Ja opieram się przede wszystkim na wrażeniach dotykowych: sucha trawa, płaszcz z liści w jesiennym lesie, deszcz bębniacy w blaszany parapet kiedy jesteś w środku ale mimo to czujesz na sobie krople, lepkie słodycze, gładkie swetry, szorstkie wełniane skarpety, słony wiatr nad morzem, kadzidło, bawełniane rajstopy, flanelowe piżamy, ciepłe buty, waniliowy zapach starych książek i to jak szeleszczą, chłodny piasek pod stopami. Zdecydowanie jestem jesienią, chociaż urodziłam się latem:)

  34. Ania

    Bardzo ciekawy temat, tak zresztą, jak i cały blog.:) Trafiłam tu całkiem niedawno i tak spodobało mi się, co piszą dziewczyny, że sama postanowiłam wcisnąć kilka literek.:)
    Od zawsze uważałam, że nic szczególnego mnie nie wyróżnia jeśli chodzi o budowę ciała bądź też twarz, wiedziałam, że mam bardzo klasyczny typ urody. Wydaje mi się, że osobom, które mają jakiś charakterystyczny element w obrębie swego ciała łatwiej jest zbudować swój styl, bo można to zrobić właśnie wokół tego elementu. Kiedyś miałam bardzo konkretny styl, samo jakoś to wychodziło, dobierałam tylko to, co mi się podobało, a że nie miałam wtedy za wiele pieniędzy, byłam bardzo ostrożna w swoich wyborach ( pomimo, że ubierałam się w szmateksach). Było to w czasach sprzed galerii handlowych i ubrania z sieciówek nie zalewały jeszcze ulic. Mój ówczesny styl określiłabym jako skrzyżowanie bezdomnego z informatykiem. :) Lubiłam luźne spodnie, płócienne koszule w kratkę w których mój tato chodził w latach 80′, płaskie buty, półdługie włosy. Żadnych obcasów, bo nie czułam w nich kontaktu z ziemią i nie znosiłam hałasu, który wydają:.) Teraz mam 32 lata i ten styl uległ nieco modyfikacjom, ale nadal lubię proste ubrania, miękkie i wygodne, i nadal nie lubię sztywnych, wyrazistych form. Zajrzałam ostatnio na stronę , gdzie ktoś przdstawiał typy urody wg Kibbego i kiedy zobaczyłam soft classic, od razu wiedziałam, że to ja.:)

    Moje klimaty:

    – „Girl with a flaxen hair” Claude Debussy,
    – dźwięk deszczu padającego w błoto, o zmierzchu, w zimnie,
    – zastawanie samej w domu, gdy wszyscy gdzieś wychodzą,
    – zaczerwienione od zimna koniuszki palców wystające z tanich poucinanych rękawiczek palczatek,
    – rynki z lat 90′, 00′ pełne Rosjan sprzedających rupiecie powykładane na ceratach,
    – kolor chłodnego złota na tle zgaszonego błękitu nieba
    – wymieszane ze sobą zapachy: dymu z papierosów i mocnej herbaty z cytryna,
    – pojedyncze światełko chatki mojego dziadka pod nocnym lasem,
    – bezbarwny błyszczyk jako makijaż,
    – bardzo krótkie bądź bardzo długie włosy w naturalnym kolorze,
    – filmy przyrodnicze i dokumentalne,
    – orientalne ozdoby do włosów, szmaragdowozielone i turkusowe, w oprawie koloru starego złota lub srebra,
    – elektryzujące się pod palcami kocie futro,
    – książki sf,
    – znoszone pojedyncze elementy garderoby

  35. Ania/pracowniastroju.com

    Teraz zrozumiałam dlaczego Twoje stylizacje zupełnie do mnie nie przemawiają. To ten mrok. Co za dobre określenie! Myślę, że osiągnęłaś to co sobie założyłaś. Słowo „mrok” super oddaje to co zobaczyłam w innych postach z Twoimi ubraniami. Podziwiam konsekwencje

  36. Ania

    Jestem zimnym latem i tak wygląda mój klimat:
    – równo skoszone trawniki i żywopłoty w perfekcyjnym kształcie, wśród nich wielka fontanna z krystalicznie czystą wodą, a gdzieś w tle wielki biały dom,
    – drewniana podłoga w chłodnym, bladym odcieniu brązu,
    – szare koszulki z dekoltem w V wiszące na białych wieszakach, idealnie wyprasowane,
    – bukiet świeżych różowych piwonii w wazonie w kształcie kuli,
    – błękitne morze oglądane spośród dzikich tropikalnych roślin w chłodny dzień,
    – uciekanie przed deszczem, trzymając karmelowy trencz nad głową,
    – słodka kawa z mlekiem na tarasie, czekoladowe ciastka i rysowanie na laptopie o siódmej rano w pogodny letni dzień,
    – wielkie okna na całą ścianę i widok na ruchliwe ulice miasta i wieżowce,
    – podróż samochodem w letni dzień, bez klimatyzacji, z oknami uchylonymi prawie na całość, słuchanie wakacyjnej muzyki i śmiech,
    – bukiet świeżych kwiatów w szarym papierze,
    – wielka okrągła wanna wypełniona po brzegi pachnącą pianą, a obok okno i widok na plażę,
    – impreza z przyjaciółkami w altance ozdobionej lampkami choinkowymi,
    – pocałunek podczas sylwestra w świetle fajerwerków,
    – szara pościel, na niej biały laptop i stos kolorowych zeszytów z okładkami we wzory preppy,
    – smażenie naleśników na śniadanie w luźnej koszulce na ramiączkach i bokserkach w mopsy,
    – jasne mieszkanie z wysokim sufitem i wielkimi oknami,
    – talerz świeżych owoców jedzonych na hamaku schowanym w cieniu drzew w upalny letni dzień,
    – kartonowe pudełko w kolorowo zdobionymi donutami,
    – duży jasnoróżowy kaszmirowy sweter i jasnozłoty zegarek na chudym nadgarstku,
    – fioletowoniebieskie i zielone hortensje w wazonie na stoliku przy schodach,
    – poranny spacer w Central Parku z buldogiem francuskim i mopsem,
    – wielki obraz – abstrakcja w złotej ramie oparty o ścianę w salonie lub przedpokoju,
    – kawa na wynos w czarnym matowym opakowaniu z białym napisem z nazwą firmy,
    – kawałek sztucznego futra narzuconego na białą pościel na łóżku w sypialni,
    – oblizywanie pianki z drewnianego patyczka, użytego wcześniej do wymieszania kawy posypanej czekoladą,
    – zatrzymanie się zimą podczas spaceru w wielką śnieżycę, żeby pocałować narzeczonego,
    – pierścionek zaręczynowy w kolorze różowego złota z dużym jasnoróżowym brylantem po środku, otoczonym małymi białymi kryształkami,
    – autobusowa wycieczka po Nowym Yorku po to, żeby pooglądać murale na Brooklynie,
    – miedziany durszlak i wysypujące się z niego jeżyny,
    – liść mięty na granatowym blacie,
    – oglądanie seriali pod kocem podczas burzy z lodami i gorącą herbatą,
    – stosik czarnych toreb rzuconych gdzieś pod szafą,
    I mogłabym tak godzinami… c:

  37. Zielona Herbata

    -Jesień w parkach i ogrodach. Wczesny zachód słońca, ostatnie złote promienie, rudawe liście na drzewach, zapach ognisk w powietrzu, dyniowa zupa, grzany cydr, zapach cynamonu, ciepłe szaliki i płaszcze.
    -Liście w kałużach, zgniłe zielenie i brązy.
    -Amerykańskie Halloween. Ludzie przebrani za wszelakie potwory na ulicach, oglądanie horrorów z przyjaciółmi przy blasku świec, chodzenie po cmentarzach, wywoływanie duchów, dynie. Filmy „Hokus Pokus”, „Koralina”, „ParaNorman”. Połączenie czerni z pomarańczowym lub fioletem.
    -Ogólnie klimat czarów, magii i czarownic :) filmy takie jak „Totalna Magia”, „Szkoła Czarownic” i seriale, „American Horror Story: Coven”, „Czarodziejki”. Święta takie jak noc Kupały czy noc Walpurgii.
    -Muzyka i okładki płyt zespołu The Birthday Massacre. Kiedy słucham, czytam tekst do piosenek i patrzę na te obrazy od razu układa mi się w głowie jakaś mroczna, oniryczna i lekko infantylna historia.
    -Karnawały i cyrki (bez zwierząt!). Szczególnie w bardziej mrocznym wydaniu  muzyka z gatunku Dark Cabaret .
    -Paryż i Londyn w deszczu. Szarość, chłód, siedzenie w kawiarni przy kubku gorącego napoju, introspekcja.
    -Wiosenny lub letni deszcz. Kiedy wszystko kwitnie i jest już ciepło a nad nami pochmurne niebo i drobne krople spadające na twarz, zapach po deszczu.
    -Rockowy styl u dziewczyn. Skóry, czachy, mocny makijaż oka i ciemna szminka, spodnie z dziurami, koszule w kratę zawiązane na pasie.
    -Stary rynek nocą. Katedry i kościoły podświetlone pomarańczowym światłem.
    -Zarośnięte bluszczem i chwastami ogrody.
    -Ciemne, metaliczne lakiery do paznokci.
    -Grube swetry i kardigany.
    -Muzyka Emilie Simon z pierwszych 3 płyt.
    -Świat snów. Świadome śnienie, nostalgiczne wspomnienia, płacz po przebudzeniu.

  38. Monia

    Mój klimat to zdecydowanie Baśnie Tysiąca i Jednej Nocy, ale ubieram się bardzo minimalistycznie. W środku tęsknie jednak za tymi barwami i przepychem, nie wiem jednak jak pogodzić jedno z drugim. Może mi coś podpowiecie, bo męczę się już z tym od dłuższego czasu?

  39. Tigris

    Inspirujący wpis ;)
    Mój klimat to:
    – wszystkie odcienie pomiędzy czerwienią i czernią
    – zmysłowe tango
    – gitara akustyczna w piosence o tekście, który trafia prosto do serca, raz w połączeniu z mocnymi brzmieniami rockowej melodii, a innym razem w towarzystwie jedynie skrzypiec
    – połączenie kobiecej niewinności z jej ostrością i siłą jej erotyzmu
    – połączenie zwiewnej sukienki w kwiatki ze skórzaną czarną kurtką
    – zmysłowy i obcisły czarny strój z dziewczęcymi lokami
    – ostra jazda samochodem przy rockowej muzyce, ale bez nadmiernej prędkości
    – męska siła w kobiecym ciele
    – zwinność, kocie ruchy, mięśnie pracujące pod delikatną skórą
    – rywalizacja z mężczyznami, zwyciężanie z jednymi i uleganie wyłącznie „samcom alfa”
    – zajmowanie się męskimi czynnościami z kobiecym podejściem i wdziękiem
    – ciepły uśmiech ze zmysłowym spojrzeniem
    – księżniczka ubrana w strojną, lecz zmysłową i wygodną zieloną suknię, zakładająca na nią zbroję i pędząca na kasztanowym koniu by dołączyć do walki
    – powieści Anny Bishop – kobiety rządzące, lecz będące pod opieką mężczyzn
    – klimat opowieści o elfach czy po prostu ludziach lasu – praca zgodnie z naturą, docenianie jej siły, ochrona natury, współpraca z nią
    – siła wiatru, gwałtowność burzy
    – rzęsisty ciepły deszcz moczący włosy
    – wczesnowieczorne słońce wydobywające intensywność zieleni i wiele odcieni nieba
    – jezioro otoczone lasem, skąpane w ciepłym słońcu i poruszane intensywnym zmiennym wiatrem
    – windsurfing, który jest sportem wodnym gdzie trzeba umieć współpracować z silnym wiatrem – nie dać mu się, ale też wykorzystać jego siłę, by rozwinąć prędkość
    – siła wykorzystywana z wyczuciem
    – siła morskich fal rozpływająca się na piaszczystej plaży
    – spacer po mokrym piasku, który co chwila moczony jest kolejnymi falami, w intensywnych kolorach zachodzącego słońca, przy delikatnej, lecz już chłodnej bryzie
    – ogrom wysokich gór, od dołu pokrytych lasem, stopniowo przechodzącym w rozległe zielone i kwieciste łąki, aż do skalistych szczytów z gdzieniegdzie leżącym śniegiem w środku lata
    – drapieżne ptaki z dostojnym, ale i puszystym, miłym w dotyku upierzeniem
    – piękno dzikiej natury
    – wiosna z chłodnym powietrzem, ciepłym słońcem i energią świeżej zieleni
    – intensywne kolory podkreślone czernią.

    Po przeczytaniu tego co stworzyłam stwierdzam, że mój klimat można nazwać: „zmysłowość, siła i intensywność” ;)

  40. M.

    Puste ulice, puste parki – spacery po pustym mieście; przestrzenie bez ludzi, bez śladów ludzkiej działalności; klimat małych miast; zapach starych, zabytkowych kościołów, dworów, pałaców itd.; filmy – „Śmierć w Wenecji, „Piknik pod Wiszącą Skałą”, „Wstręt”; duże gmachy PRL-owskie i z lat międzywojennych (również ich wnętrza); skrzypiące drewniane podłogi; słoneczna i mroźna pogoda; krajobrazy Północnej Europy; krajobraz zimą – śnieg, oszronione drzewa; zapach zimowego, mroźnego powietrza; skaliste wybrzeża i fale uderzające o nie; dźwięk violi da gamba i klawesynu; Warszawa lat 60-tych i 70-tych – bez reklam i mnóstwa samochodów; dzikie ogrody; kwitnące drzewa owocowe; spacer po pustych ogrodach Wersalu; ciężkie, ciemne, wzorzyste tapety; wnętrza w stylu orientalnym – bogactwo kolorów, wzorów; amerykańskie musicale lat 50-tych; światło wpadające przez witraże; abażury z kolorowych szkiełek; zapach lipy, jaśminu i piwonii; zapach morza, sosnowego lasu; horrory Dario Argento (klimat i kicz); zapomniane polskie filmy lat 60-tych; łączenie ze sobą ubrań w pozornie gryzących się deseniach; kobiety ubrane elegancko i po męsku; elegancja i kobiecość lat 30-tych; szal/chusta na głowie zamiast czapki; pióro zamiast długopisu; biżuteria z bursztynami; suknie, fryzury i ogólnie kobiecy wizerunek z przełomu XIX i XX wieku; Paryż pierwszej poł. XX wieku jako centrum sztuki; anioły na średniowiecznych obrazach; kurorty po sezonie; piosenki Natachy Atlas; Scena z filmu „Amelia”, w której bohaterka „rozpływa się” po podłodze kawiarni; kino rosyjskie; czytanie przy jedzeniu; samotność w tłumie; przyjaciele bardzo różniący się od siebie; kobiece dłonie o długich palcach; prawdziwa cisza;
    Trudno powiedzieć jak nazwać te klimaty- może pasuje tu słowo nostalgia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x