Analiza kolorystyczna

Jaki jest Twój odcień żółtego?

Nie będę oszukiwać – żółty to trudny kolor do noszenia. Jak żaden inny, dobrany niewłaściwie, może sprawić, że będziemy blade i zmęczone. Ale już odpowiedni odcień przy twarzy gwarantuje nam energię i witalność. Pamiętam jak dwa lata temu szukałam na lato żółtej sukienki i niestety nie udało mi się znaleźć tego korzystnego odcienia. Już w przymierzalni wyglądałam jak trup. Może się kiedyś uda 🙂

Waniliowy – odpowiedni dla: delikatnego lata, delikatnej wiosny, stonowanej jesieni. Być może dla prawdziwej wiosny. waniliowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Pastelowy żółty – odpowiedni dla: delikatnego lata, delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny. Być może dla prawdziwego lata. pastelowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Cytrynowy – odpowiedni dla: delikatnego lata, delikatnej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy. Być może dla prawdziwej zimy. cytrynowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Neonowy żółty – odpowiedni dla: prawdziwej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy, prawdziwej zimy. Być może dla intensywnej zimy.neonowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Słoneczny – odpowiedni dla: prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni, prawdziwej wiosny, czystej wiosny. Być może dla czystej zimy. slonecznyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Kanarkowy – odpowiedni dla: prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni, prawdziwej wiosny, czystej wiosny. Być może dla delikatnej wiosny.kanarkowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Miodowy – odpowiedni dla: stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla prawdziwego lata.miodowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Musztardowy – odpowiedni dla: stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla intensywnej zimy.musztardowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Złoty – odpowiedni dla: delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla pozostałych typów kolorystycznych. złotyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Stare złoto – odpowiedni dla: stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni, intensywnej zimy. Być może dla prawdziwej zimy.stare złotoźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Spośród tych wszystkich odcieni najbardziej podoba mi się złoto, ale to niestety nie jest korzystny wybór, jeżeli chodzi o kolor znajdujący się blisko mojej twarzy. Całkiem nieźle wyglądam za to w neonie, ale rzadko korzystam z dobrodziejstwa tej barwy. Jakie odcienie Wam podobają się najbardziej, a w jakich jest Wam najlepiej?

KOMENTARZE

  1. VamppiV

    Najchętniej bym nosiła neonowy i kanarkowy – musiałabym jednak najpierw określić jakim jestem typem, a z tym zawsze mi słabo szło (stąd też obserwuję ten blog ;)). Inspiracje cudowne!

  2. Kasia

    Ah ten żółty jest piękny, ale nigdy nie byłam w stanie znaleźć odpowiedni odcień dla siebie. Mam pytanie odnośnie analizy typu urody kiedy będzie można wysłać do Ciebie zapytanie ? (oczywiście rozumiem, że jest to płatne)
    Pozdrawiam !

  3. paulina

    Pierwsze trzy kogle-mogle skradły moje serce. Prześliczne kolory. Mario jak uważasz, czy możliwe jest żeby delikatne lato wyglądało dobrze w intensywnym pomarańczu? Jak tu: http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/Galeria/3675635/1

    • Maria Autor wpisu

      Eh, jakoś tego nie widzę, ale może jestem ograniczona 🙂

  4. Karolina

    Jestem prawdopodobnie intensywną zimą i jak spojrzałam szybkim okiem na szafę, to w okresie „oczyszczania” pozbyłam się wszystkich ciuchów w żółtym kolorze. Masz rację Mario, to nie jest wymarzony kolor dla takiej zimy. Lubię za to intensywny żółty w dodatkach (torebka, wzory na sukience) i w takiej wersji nie robi mi krzywdy 😉
    Może warto też dodać, że nasze odczuwanie idealnych kolorów zmienia się w ciągu roku. Nie bez powodu propagowano pastele na wiosnę, kiedy jesteśmy blade po zimie, i cieplejsze odcienie kiedy nadchodzi jesień a na nas utrzymuje się letnia opalenizna. W zimie noszę chętniej czerń, szarości, srebro. W lecie zaprzyjaźniam się ze złotem (najlepiej ciemne/ stare!) i też jest pozytywnie. Pozdrawiam!

  5. ika

    Cytrynowy i intensywny słoneczny są piękne, te odcienie wydają mi się „najczystsze” i najbardziej żółte. Niestety ciężko jest trafić w sieciówkach na swój odcień, sama szukam żółtej sukienki od ponad 3 lat – chyba zacznę rozglądać się za odpowiednim materiałem i dobrą krawcową 😉 W swojej szafie mam tylko neonowo żółte buty i pasek, bo ciekawie uzupełniają „zwyklaki” takie jak np. jeansy i biały T-shirt.
    Złoto złotu nierówne – jest białe, chłodne, ciepłe, żółte w różnych odcieniach, od niemal srebrnego aż po różowe, czerwone i stare złoto. Myślę, że złoto to mógłby być temat na osobny post, bo nie każdy jego odcień jest dla nas dobry 😉

  6. Iwanka

    Lubię odcień pośredni pomiędzy pastelowym i cytrynowym. Taka chłodna, jasna cytrynka. Kupiłam sobie w Decathlonie koszulkę w tym kolorze, miała być „awaryjna”, żeby na wycieczce uniknąć prania. Okazało się, że koszulkę mogłabym nosić non stop. Chociaż rzeczywiście trudno trafić na „swój” odcień żółtego.

  7. Kinga

    Mam straszną skłonność do złotego (pisząc te słowa mam na nogach złote trampki, a w koszyku na allegro złotą marynarkę :)) A złoty+granat= <3 Dziękuję za post! Dzięki tej serii już intuicyjnie wiem, o co chodzi i jestem to w stanie przenieść na inne kolory.

  8. Ela

    Mi najbardziej podoba się pastelowy. Mam taki rozpinany sweter w tym odcieniu i korzystnie w nim wyglądam.
    Przecudowny jest ten kolaż z musztardą! Chętnie przygarnęłabym taką prostą sukienkę z paskiem jak na zdjęciu!
    Bardzo mało rzeczy widuję w żółtym kolorze w sklepach, dlatego znalezienie idealnego odcienia dla siebie – wydaje mi się – graniczy z cudem.

  9. Olimpia

    Neonowy & kanarkowy nosiłabym jako akcenty, zaś miodowy & musztardowy – może nawet założyłabym jakąś bluzkę, czy krótką sukienkę. Piękne jest stare złoto. <3

  10. Cicha Woda

    Mario, wielbię Cię za całą barwną serię:)

    Jako prawdziwa jesień potwierdzam, że cztery ostatnie odcienie bardzo dobrze ze mną grają, choć przyznam, że mam szczątkowe ubrania w tym kolorze. I tu raczej stawiam na dodatki.

  11. Alchemia Kobiecości

    Chyba nigdy w życiu świadomie nie kupiłam nic żółtego. Nawet nie potrafię powiedzieć w którym z tych odcieni jest mi do twarzy. Ale gdybym miała strzelać, postawiłabym na wanilię, albo bardzo delikatną, bladą cytrynę. Jeśli już żółty to jak najbliżej pasteli 🙂

  12. Uosia

    Ja się z żółtym chyba nigdy nie polubię. Podejść do tego koloru miałam wiele. Próbowałam pasteli na paznokciach (tragedia), musztardy w dodatkach (tragedia nr 2), wanilii na ubraniach i chociaż ona z tych wszystkich odcieni podoba mi się najbardziej, to do mojej karnacji nie pasuje. Podoba mi się złoty i stare złoto, ale nosząc biżuterię w tym kolorze mam wrażenie, że wyglądam na starszą, niż jestem w rzeczywistości. Może po prostu żółty nie jest dla mnie…

  13. blackismyreligion

    tak rozłożonego żółtego na „czynniki pierwsze” jeszcze nie widziałam 😀

  14. natalia

    Pastelowy odcień żółtego:) mam śliczną letnią sukienkę w tym kolorze i bardzo ją lubię, choć na ogół nie noszę zbyt wielu kolorów, u mnie jeśli chodzi o „górę” stroju króluje biel…
    Kilka dni temu odkryłam ten blog i bardzo bardzo mi się tu podoba:) uwielbiam czytac o kolorach, może to dziwnie brzmi ale tak jest:D niestety nadal nie udało mi się okreslić jaką porą roku jestem… delikatnym czy stonowanym latem, a może jednak delikatną wiosną lub stonowaną jesienią o niebieskich oczach… Trudna sprawa

  15. basiasat

    Żółty jest chyba najtrudniejszym znanym mi kolorek, oczywiście dla mnie. Jestem stonowanym latem. O ile złota biżuteria nawet nieźle na mnie wygląda to jeszcze nigdy w życiu nie udało mi się ubrać czegoś żółtego i nie wyglądać źle. Dlatego omijam ten kolor szerokim łukiem.

  16. Agnieszka

    Jestem prawdziwą zimą a nawet jak wnika z analizy kolorystycznej: kryształową zimą.
    Podoba mi się zestawienie żółtego+biały+czarny. Tak była ubrana Sandra Bullock w którejś z części Miss Agent?
    Osobiście żółte klapeczki zakładam latem jako akcent.

  17. sila

    Cytrynowy, słoneczny, kanarkowy, miodowy- to moi faworyci:). Właśnie wczoraj zauważyłam, że moja ulubiona słoneczna spódnica zdeformowała się niestety, no ale swoje lata też już ma. Więc pozostaje poszukać godnej następczyni.

  18. Nieco Starsza Dziewczyna

    U mnie lato tego roku uplywa właśnie pod hasłem” kolor żółty” Nie jestem do końca pewna czy do mnie pasuje ale bardzo go lubię.. Świadczą o tym trzy ostatnie posty na moim blogu 🙂

  19. Dziadova

    Ten nasycony, neonowy jest cudowny! Gdybym znalazla cos interesujacego, kto wie… 🙂

  20. Piecu

    Twój post może wyjaśniać, dlaczego nigdy nie wyglądałam dobrze w musztardowym i miodowym chociaż obydwa zawsze bardzo mi się na kimś podobały 🙂

  21. Justyna

    Waniliowy jest przepyszny, pastelowy też fajny i słoneczny, i stare złoto. Tu widzę, że miodowy jest dla mnie wskazany, a ja go zawsze omijałam…

  22. ważki

    Chyba najbardziej mi się podobają cytrynowy i słoneczny – z tych, które powinny mi pasować, b w Twoim Mario wydaniu podoba mi się zwykle niemal wszystko 😀 Te, które wybrałam, są niesamowicie wesołe, takie właśnie letnie. Podobają mi się też dwa pierwsze odcienie: waniliowy i pastelowy, takie z kolei spokojne…lobię takie relaksujące, ale wesołe barwy, no i te ważki na pierwszym kolażu 🙂 uwielbiam!

    • Maria Autor wpisu

      Jak tylko je zobaczyłam to już wiedziałam, że jest sens je umieszczać dla tej jednej osoby ♥

    • Cicha Woda

      ważki, a ja sobie o Tobie przypomniałam ostatnio jak oglądałam kosmetyczki z MOONAXA;
      zresztą jak widzę gdzieś ten motyw to zaraz mi się kojarzysz:)

      • ważki

        Ach, kiedyś nawet zastanawiałam się nad jej zakupem, nie wiem czemu jakoś się nie zdecydowałam. Dziękuję za przypomnienie 🙂
        Cieszę się, że o mnie myślicie, to bardzo miłe 🙂 Ważki zawsze mają sens, Mario. Cieszę się przeogromnie gdy je u Ciebie widzę, a pojawiło się już kilka 😉

  23. Karola

    Mario!Dziekuję Ci za Twoje inspirujące posty.Twoj blog ma klasę.Podoba mi się to,że jesteś delikatna w eksponowaniu swojej osoby,a zarazem znamy Cię bardzo dobrze.
    Dzięki czytaniu bloga domyślam sie ze mogę być intensywną bądź prawdziwą zimą….ale do końca nie jestem pewna;)dlatego rownież dołączam sie do pytania kiedy bedzie można sie zgłaszać do ciebie w sprawie analizy (odpłatnej)?pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, to strasznie miłe. Na razie nie robię analiz, ale jak tylko zacznę to pojawi się tutaj taka zakładka. A na pewno zacznę niedługo 🙂

  24. alicia

    Mario, bardzo pomocne sa Twoje opisy kolorow. Dziekuje. Zloto i stare zloto pasuje mi. Pozdrawiam.

  25. Magda

    Bardzo lubię tę kolorową serię! pomogła mi dookreślić typ kolorystyczny. Wszystko się zgadza, zawsze dobrze się czułam w miodowym i starym złocie. Piękne kolaże, Mario.

  26. AgaM

    Nie miałam pojęcia, że miodowy dla mnie. Dzięki.
    A jakie piękne te rękopisy!
    Będzie brązowy (tu mina kota ze Shrecka)?

    • Maria Autor wpisu

      Tak. Zrobię brązy z przyjemnością 🙂

      • AgaM

        O, super:)

        • AgaM

          A w sumie to mój ulubiony kolor to szary, więc jeszcze większe oczy robię OO

  27. Nina Wum

    Nosiłam blady rozmydlony żółty (poniechałam tego procederu odkąd mam czerwone włosy). mam ze dwa – dosłownie – ciuchy w kolorze przybrudzonej cytryny. Nie jest to może najkorzystniejszy dla mnie odcień , ale i tak go lubię. Wyżywam się, nosząc neonowo żółte bransoletki.

  28. Olka Fasolka

    Droga Mario! Od dłuższego czasu przeglądam Twojego bloga i bardzo mnie to wciągnęło. Jednak przyznam, że mam niemały problem. Od bardzo dawna próbuję rozszyfrować swój typ urody i wciąż się waham między prawdziwym latem, a prawdziwą zimą. Zawsze stawiałam na to drugie. Blada cera, szare oczy i ciemna oprawa oczu. Mam wrażenie jednak, że lepiej mi w kolorach prawdziwego lata. I stąd pojawia się moja prośba, czy nie miałabyś nic przeciwko, gdybym podesłała Ci parę fotek?

  29. Gosia

    Jako prawdziwe lato wykluczam noszenie żółtych rzeczy blisko twarzy. Niby przy ładnym makijażu taka jasna żółć waniliowa jest ok, ale nie czuję się dobrze w tym kolorze i nikt mi nie wmówi, że korzystnie działa on na mój wygląd. Prawie wszystkie żółcie i prawie wszystkie zielenie postrzegam jako kolory nie dla mnie.

    Nie znaczy to jednak, że nie lubię ich np. w dodatkach. Mam świetne cytrynowe sandałki, które chyba ze 2 lata leżały w szafce zanim do nich „dojrzałam”. Teraz uważam je za bardzo praktyczne, pasują niemal do wszystkiego i ożywiają każdy strój.

  30. natalia

    waniliowy i pastelowy chyba najładniejsze według mnie, niestety nie dla mnie…

  31. Maggie

    Ja to w sumie nie wiem, w którym żółtym wyglądam najlepiej (pewnie w jakimś ciepłym, bo jestem ciepłą wiosną) i nawet nie wiem, który wybrałabym za najładniejszy.. wszystkie odcienie żółci mi się podobają. To zależy od dnia, humoru i tym podobnym rzeczom. Mój odcień żółtego na dzisiaj: musztardowy 😉
    Jak fajnie, że wprowadziłaś źródło zdjęć, Mario 🙂

  32. Aga Sierhej

    Mi najbardziej podoba się stare złoto – cudowny kolor. Wanilia też niczego sobie, ale źle w niej wyglądam, jest za jasna dla mnie (jestem intensywną zimą). Ogólnie staram się unikać źółcieni i pomarańczy, ale złotem nie pogardzę.

    Zapraszam również na mojego nowego bloga: http://originitis.blogspot.com/

  33. Teska

    Jako stonowane lato czuję się pokrzywdzona.
    Tylko jeden kolor mi przypada – miodowy? 🙁

    Mario, jak to jest z tymi różnicami pomiędzy np delikatnym latem a stonowanym latem? Czy mam traktować Twoje przyporządkowanie konkretnych odcieni do konkretnych typów jako Twoje „wskazanie na najlepszy wybór” (ale dający pole manewru), czy raczej jako „tylko w takiej konfiguracji, bo inne zrobią Ci krzywdę” (a więc eliminujący pozostałe odcienie)?

  34. Olga

    Fajnie że zacząłeś podawać źródła z których czerpałaś „inspiracje”!

  35. Teska

    Odnośnie odcienia dla Ciebie – https://www.jcrew.com/pl/womens_category/sweaters/Pullover/PRDOVR~A0772/A0772.jsp a ten sweterek w odcieniu NEON YELLOW byłby zły? 😉

    • Teska

      I jeszcze jeden link, do krótkiego filmiku o kolorach: https://www.youtube.com/watch?v=AEABSGDZBI4

      Przepraszam, że tak spamuję linkami, ale chyba na Twoim blogu czytałam, że uwielbiasz patrzeć, jak powstają ubrania. Mylę się?
      Filmik traktuje o tym, jak powstają kolory 😉

      Płaszcze, które wiszą jeden obok drugiego w przeróżnych kolorach, są przeeeepiękne!

  36. Agnieszka

    nie lubię żółtego 😉 nie przemawia do mnie ta barwa, kocham inne z koła barw, niektóre nawet obsesyjnie, ale żółty moim zdaniem wygląda świetnie na słonecznikach, mleczach, daliach (oh, żółte dalie się wprost prześliczne!), na motylkach – lubię podziwiać żółty występujący w przyrodzie 🙂 uwielbiam kolor miodu (zwłaszcza gryczany, który brudzi żółty) i bursztynu, w dodatkach – kolczykach, czasami na oczach 🙂

  37. A.B.

    Dla stonowanego lata tylko jeden odcień 🙁

  38. Monika

    Nigdy jakoś nie przepadałam za żółtym na sobie i za kolorem samym w sobie. Myślałam, że jestem ciemną zimą albo ciemną jesienią, ale jeśli im dobrze w musztardowym to chyba jednak nie jestem, bo uważam, że w tym kolorze mi wyjątkowo paskudnie 😛 Chociaż może to uprzedzenie do samego koloru 🙂
    Kolorowa seria jest wspaniała!

  39. Agnieszka

    Ja tak już jesiennie ;)Miód i musztarda to moje odcienie żółtego.

  40. emm

    Najlepiej wyglądam w odcieniach złota (i noszę, choć tylko w dodatkach). Lubię żółty, choć to dla mnie kolor budzący skrajne odczucia. Dobrze wyglądam w miodowym i musztardowym i chyba w słonecznym, ale tak źle się czuję nosząc ubrania w tym kolorze, że nie jestem w stanie wytrzymać w nich dłużej, niż kilkanaście minut. Poza złotą biżuterią nie mam w szafie niczego w żółtym kolorze. Mam za to miodowo/słoneczne ściany w części mieszkania i czuję się z tym rewelacyjnie. Mario, podsunęłaś mi pomysł, żeby poszukać wyjaśnienia, dlaczego można jakiś kolor jednocześnie lubić i nie lubić. 😉
    Chciałam jeszcze zapytać, czy będzie biały. Bardzo lubię, ale dla odmiany tylko w ubraniach i dodatkach, a ścian już bym tak nie pomalowała.
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie! 🙂

  41. Binka

    Mario, śledzę tego bloga od jakiegoś miesiąca i muszę przyznać, ze bardzo mnie wciągnął 😉 Zupełnie inaczej się patrzy na ubrania i zupełnie inaczej robi się zakupy, kiedy zna się swój typ kolorystyczny (może „zna” to za duże słowo, bo ja co najwyżej domniemam z silnym przekonaniem 😀 jeśli któregoś dnia najdą mnie duże wątpliwości a Ty już wrócisz do robienia analiz, to będę wiedziała gdzie pytać). Czekam niecierpliwie na kolejne posty z serii „Jaki jest Twój odcień…” i mam nadzieję, że gdzieś tam w kolejce jest biel 😉
    Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście nie zabraknie bieli 🙂

      • Tess

        Mario, to prawda, że nie robisz już analiz mailowo? Wysłałam Ci parę dni temu zdjęcia i czekałam z niecierpliwością na maila, a tu taki zonk. Szkoda, że się nie załapałam, a już od długiego czasu próbuję ustalić swój typ kolorystyczny, ale nawet ciężko ocenić w jakich kolorach mi dobrze, chyba nie jestem żadnym typem. Nawet samo ustalenie czy ciepły czy chłodny typ jest trudne. Moje oczy od wewnętrznej strony mają białko o żółtym zabarwieniu, a na zewnątrz o błękitnym, podobnie z tęczówką – jest chłodniejsza po zewnętrznej stronie, cieplejsza od wewnątrz. Jak już zaczynam podejrzewać u siebie jakiś typ, to się okazuje, ze kolor który powinien współgrać, tak naprawdę tego nie robi.

  42. MissSeptaria

    Ja wyglądam w żółtym okropnie! Ale ok kamizelka mojej Victorii jest jedynym argumentem który może przekonać mnie do żółtego;D

  43. Żanka

    Stare złoto i kanarkowy są moim zdaniem przepiękne 🙂
    Nie lubię ciuchów w żółtym kolorze…może dlatego, że tak trudno mi trafić na odcień w którym wyglądałabym korzystnie.
    Szkoda, bo ten kolor kojarzy mi się z radością, zabawą i …dzieciństwem 🙂

  44. Kate

    Jedyny kolor który akceptuje w mojej garderobie, pozostałe to czerń, granat, grafit i biel. A najlepszy odcień cytrynowy. Od dziecka miałam słabość do żółtego:)

  45. Anka

    Miałam jedną pastelowo żółtą bluzkę, ale wyglądałam w niej na chorą, więc oddałam. najlepiej mi w złocie i w starym złocie- są wręcz stworzone dla mnie (mam bardzo ciepły kolor skóry). Myślę, że miodowy też by się sprawdził. Musztardowy jest nieco za gorący. Tragicznie wyglądam w neonowym, ale też nie przepadam za nim. Ubolewam, że źle mi w pastelowym, cytrynowym, kocham takie rozbielone kolorki:) Ale nie można mieć wszystkiego. Żółty nie jest trudnym kolorem dla mnie. Niestety najtrudniejszy dla mnie jest niebieski (który uwielbiam)

  46. iwona

    tylko cytrynowy i tylko na kimś 🙂

  47. Łucja

    Mario te, które wybrałaś dla stonowanego lata są fantastyczne; waniliowy, miodowy to dla mnie strzał w dzieiątkę 🙂
    Bardzo lubię też stare złoto, myślę, że do mnie pasuje 🙂
    Czy pisałam już, jak bardzo lubię Twoje posty z kolorami :):) wszystkie sobie zapisałam i wracam do nich często 🙂 Pozdrawiam

    • AgaM

      Waniliowy dla stonowanego lata? Chyba, że pożyczka od jesieni.

  48. elam

    Nie lubię żółtego, ale… przejrzałam moją garderobę i okazało się, że mam: 3 ciuszki w kolorze waniliowym, złotą bluzkę (złoty + beż) i wydzierganą przeze mnie szydełkową spódnicę w kolorze starego złota. Myślę więc, że nawet stonowanemu latu może pasowac żółty 🙂

  49. elam

    I dodam, że polecany przez Ciebie miodowy noszę w postaci bursztynowej biżuterii 🙂

  50. AgaM

    Mi się widzi, że właśnie bursztyn mi nie pasuje. Żółty mam tylko w jakichś wzorkach, całej rzeczy żółtej nie.
    Po co ja tu tyle gadam… miejsce na serwerze zajmuję…

  51. Anja

    ach stare złoto ! tylko i wyłącznie ! generalnie żółty i złoty to chyba trudne kolory, trzeba umieć zachować umiar, żeby nie zostać … kanarkiem 😉

  52. Nataliee

    W kanarkowym jest mi bardzo dobrze i lubię go bardzo, za to uwielbiam musztardowy (w nim też dostaję komplementy), miodowy i złoty i wszelkie bursztynopodobne są dla mnie samą poezją 🙂

  53. Dominika

    To mój pierwszy komentarz tutaj, lecz bloga zaczęłam śledzić niedawno – i jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy autorki i łatwości w jej przekazywaniu nawet tak opornym jak ja 😉 Wreszcie udało mi się określić mój typ urody, za co dziękuję, bo moje zmagania z typowym podziałem na cztery pory roku doprowadzały mnie do frustracji. Jako stonowana jesień nie wiedziałam bowiem, czy jestem ciepła, czy może zimna (bo w sumie w ciepłych, lecz intensywnych barwach nie wyglądam dobrze, a czasem w zimnych, ale stonowanych – całkiem nieźle), jasna czy ciemna… Wreszcie wiem, że to po prostu cechy charakterystyczne dla mojego typu urody 😉

    Jeśli chodzi zaś o kolor żółty, zawsze widywałam go w wersji mocno neonowo-cytrynowej, w której oczywiście wyglądałam koszmarnie. Niedawno udało mi się odkryć odcień dla siebie – równie niewyraźny jak moja uroda 😀
    http://postimg.org/image/6vfnns325/full/
    http://postimg.org/image/y8tmjsgbt/

    • Maria Autor wpisu

      Pięknie, wyglądasz na zdjęciu jak laleczka ♥

    • Caille

      pieknie wygladasz w tym odcieniu! Idealnie do ciebie pasuje, przynajmniej w moim odczuciu :))

  54. Małgosia

    Dziękuję Mario za ten post! To ja o niego prosiłam 🙂
    Do niedawna kolor żółty dla mnie nie istniał (a przynajmniej nie jako kolor mojego ubrania). Nie lubiłam i omijałam szerokim łukiem. Uważałam, że to bardzo nietwarzowy kolor. Jednak ostatnio przekonałam się, że żółty nie tylko mi pasuje, ale także – o dziwo – świetnie się w nim czuję! A to wszystko za sprawą ortalionowej kurtki męskiej, żółto-neonowej, którą musiałam pożyczyć od znajomego, żeby nie zmoknąć 😉 Wróciłam do domu, stanęłam przed lustrem i pomyślałam: „Kurde, fajnie wyglądam!”. Teraz staram się powoli wprowadzać ten kolor do swojej garderoby.
    Ze wszystkich przedstawionych tutaj odcieni największe wrażenie robi na mnie stare złoto, które zawsze uwielbiałam (ale nigdy nie przyszło mi do głowy, aby je zaliczać do żółci -.-‚). Myślę, że ma ono w sobie taką szlachetność i dostojność.

  55. Małgosia

    *Oj, powinno być tam „któro”, ale już późno i mój mózg nie pracuje o tej porze tak dobrze jak za dnia 😀

  56. espresso doppio

    Ja niestety nie odkryłam jeszcze mojego odcienia żółci. To zdecydowanie jeden z najtrudniejszych dla mnie kolorów. I w sumie w mojej szafie mam tylko jeden złoty sweterek, ale czy mi w nim dobrze, to już inna sprawa 😉

  57. Biurowa

    Niesamowite, ile różnych odcieni ma każdy z kolorów! Nigdy się nie zastanawiałam nad żółtym, ale tutaj zachwyciłam się panią w dżinsach i żółtej narzutce (słoneczny żółty)

  58. Fragaria

    Jak dla mnie kolor żółty dobrze wygląda jedynie na opalonych blondynkach 🙂

  59. Amanda

    To mój pierwszy komentarz na tym blogu i jestem pewna że nie ostatni 🙂
    Czytam, czytam i nie mogę się naczytać. Mam pewne problemy ze swoim stylem. Nie chodzi o to że nie znam się na modzie czy nie mam poczucia stylu. Tego akurat mi nie brakuje biorąc pod uwagę że uczę się w technikum odzieżowym 🙂
    Mam 18 lat i zdaje sobie sprawę z tego, że poszukiwania mojego własnego stylu tak naprawdę się dopiero zaczynają jednak ja chciała bym je już zakończyć.
    Uwielbiam ubrania i jestem zafascynowana modą. Jedną z moich wad jest być może zbyt wielka fascynacja modą. Dziennie oglądam setki zdjęć w internecie, przeglądam stylizacje i sklepy z odzieżą. Często znajduje się w takiej sytuacji że znajdę jakieś zdjęcie (np. tak jak niedawno Ariany Grande) i jestem zafascynowana całokształtem. Szukam innych stylizacji tej osoby i stwierdzam że to jest to. To jest styl który chciała bym reprezentować. Idę do sklepu, kupuję kilka podobnych ubranek i jestem niesamowicie zachwycona. Wracam do domu, przymierzam, tworzę stylizacje i stwierdzam że wyglądam świetnie, dziewczęco, tak jak zawsze chciałam wyglądać. Kilka dniu później przez przypadek wpadam na jakąś stronę poświęconą stylowi Kylie Jenner. Stylizacje są cudowne. Czarno białe (no a to przecież moje ulubione połączenie) dziewczęce ale z pazurem – jednym słowem, idealne. W mgnieniu oka udaje mi się zapomnieć że przecież kilka dni temu kupiłam sobie pastelową, zwiewną bluzkę na ramiączkach, fioletową bluzkę z baskiną i bordowe tregginsy.
    To jest właśnie mój problem 🙂
    Jestem zmienna jak pogoda. Podoba mi się wszystko. Praktycznie w każdym stylu jest coś co mi się niesamowicie spodoba. Moje zafascynowanie jest tak wielkie że bez problemu skłania mnie do zakupów i wydania majątku na nowe ubrania bo to na pewno jest mój styl.
    W mojej szafie absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie z wyjątkiem mnie.
    Nie mam pojęcia jak to zmienić.

  60. Justyna

    jeśli chodzi o żółty to nie lubię jej intensywnych odcieni, bardziej skłaniam sie ku pastelom 😉

  61. catherine

    Pamiętam, że gdy miałam około 7 lat mama kupiła mi sukienkę w słonecznym żółtym kolorze. Bardzo ją lubiłam i pamiętam do tej pory. Wtedy nie wiedziałam nic o analizie kolorystycznej, ale czułam się pięknie w tej sukieneczce. Teraz wiem że mi pasowała. 😀

  62. Caille

    jestem intensywna zima i mam wrazenie, ze dla nas nie ma dobrego zoltego 😉 moze neonowy, ale nie przepadam za tym kolorem…

  63. Beti2

    Złoty i cytrynowy,w obydwu kolorach czuję się dobrze 🙂

  64. Kasia

    Mario, świetny blog! Trafiłam zupełnym przypadkiem, ale widzę, że zostanę tu na dłużej! Zafascynowały mnie Twoje posty na temat kolorów dla poszczególnych typów urody, są genialne i do tego uzupełnione pięknymi zdjęciami. Twoje kolaże można przeglądać bez końca. Podziwiam Ciebie za ilość włożonej pracy – widać, że tematyka ta jest Ci bliska i czerpiesz radość z dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem, gratuluję i dziękuję. Jeśli mogę coś zasugerować – myślałaś może nad dodaniem tagów/ odnośników z artykułami dla poszczególnych typów urody? Coś w stylu: klikasz „prawdziwa zima” i masz dostęp do wszystkich postów czy pasujących kolorów? To była moja pierwsza myśl podczas przeglądania bloga, moim zdaniem ułatwiłoby to nawigację.
    Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy 🙂

  65. Agnieszka

    Mario po raz kolejny biję pokłony:) po długim zastanawianiu się chyba jednak najbliżej mi do stonowanej jesieni. a przeglądając zdjęcia myślę sobie tak-hmm waniliowy-piękny-o, dla stonowanej jesieni, następny który mnie zachwycił-miodowy, o także dla stonowanej jesieni, musztardowy-ciekawy-ooo także dla stonowanej jesieni;) że o złocie i starym złocie już nie wspomnę, bo zachwycam się nim od dawna:) chyba im umysł mniej analizuje tym bardziej człowiek „czuje” swoje barwy:)

  66. Agnieszka

    Dla mnie tylko i wyłącznie musztarda. Właśnie robię sobie musztardową czapkę na jesień 🙂

  67. Agn

    Nie no, po prostu muszę to napisać: Twój blog jest boski! Wpadłam tutaj zupełnie przez przypadek i dosłownie doznałam objawienia.
    Przeczytałam od deski do deski, by potem codziennie lub co kilka dni zaglądać znówu. Wracałam do postów, zastanawiałam się i dziś doszłam do wniosku, że mam większość Twojego bloga na dysku 🙂 Strona naprawdę pomaga znaleźć swoją drogę – rzeczowo, analitycznie, każda kwestia posiada logiczny argument + dokładne wyjaśnienie…
    Teraz moda kojarzy mi się z robieniem projektów, co jest moją codziennością – na początku milion pytań, ciężko się zdecydować na jakikolwiek kierunek, pociągają nas skrajne rzeczy, krzykliwe, koniecznie „nasze”. Potem, po pierwszej analizie, kolejnej, dziesiątej odpowiedzi zaczynają się pojawiać same – charakter klienta, lokalizacja, funkcja. Nagle projekt nabiera sensownego kształtu, uspokaja się. Każda odpowiedź na pytanie pcha do przodu, trzyma na kierunku i pozwala nie zawracać. Aż wreszcie chce się uwiarygodnić każdy detal, znaleźć na niego argument – dlaczego? Dla bezpieczeństwa, dla komfortu, dla pokreślenia kompozycji itd. Wszystko po to, by na koniec umieć odpowiedzieć na każde pytanie. By każdy szczegół został przemyślany. W moim mniemaniu, najlepszy projekt na końcu jest prosty. Lapidarny. Sprowadza się do kilku zabiegów. Poprzez analizę zostaje obcięty ze wszystkich dodatków, które nie mają merytorycznego potwierdzenia. Staje się elegancki i zrozumiały.
    Powiedz, dlaczego, robiąc to połowę życia, dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak identycznie odnosi się to do mody?:) Naprawdę, czasem potrzeba kogoś, kto otworzy oczy. Od teraz każdy kolor, każdy element biżuterii, każdy dodatek otrzymał u mnie nowe znaczenie – merytoryczny argument, poparty analizą. Wreszcie, dotąd męczące zakupy, są proste. Odrzucam masę rzeczy i zostaje mi niewielki wybór – skład, z którego nigdy nie rezygnuję + sylwetka + kolor i mam przepis na udany kawałek ubrania. Oczywiście ciągle popełniam błędy i długa przede mną droga do perfekcji, ale w tym cała zabawa.

    Uff, rozpisałam się, pointa jest taka, że bardzo dziękuję. Pewnie zajrzę tutaj jeszcze wiele razy. Zazdroszczę takiej wiedzy i umiejętności analizy na wszelakich płaszczyznach. Przepraszam, jeśli zanudziłam tym wypracowaniem:)

  68. Panna_M

    Drogie Panie, przepraszam za pytanie nie na temat, ale czy któraś z Was (być może autorka bloga, którą szczerze podziwiam) pomogłaby mi ustalić mój typ urody? Ciągle błądzę w tym temacie niestety 🙁

  69. Azarre

    Ja bym chciała zobaczyć takie zestawienie dla szarości… Da rade? 🙂

  70. aknezz

    Złoty również bardzo mi się podoba i z chęcią sięgam po złote dodatki 🙂

  71. Kaja

    Mario – czy wszystko w porządku? Długo Cię nie ma, mam nadzieję, że wrócisz niebawem. Gdy zaczynałam czytać blog (kilka dni temu) sądziłam, że wiem dokładnie kim jestem (prawdziwą zimą). Ale po przeczytaniu całości nie wiem już nic. Będę musiała spojrzeć na siebie na nowo.
    Mario, mam nadzieję, że Ty i Twoja Rodzina macie się dobrze i to tylko przerwa urlopowa. Wracaj, bo tęsknię za nowymi postami.
    Kaja

  72. Karola

    Ja rownież .wracaj do nas Mario;))

  73. makate

    Cóż, zawsze wiedziałam że żółty to nie mój kolor – i Twoje opisy to potwierdzają. Bardzo mi się podoba jego energetyczność, ale coś trzeba wybrać, czyż nie? więc żółty odrzucam 😉

  74. Kasia

    Prawie wszystkie mi pasują po za waniliowym, musztardowym i miodowym. Najbardziej podoba mi się neonowy żółty 🙂

  75. errata

    Chyba już tylko musztardowy i stare złoto.

  76. Wiktoria

    Najbardziej podoba mi się waniliowy i słoneczny i właśnie w nich wyglądam najkorzystniej. Podoba mi się również musztardowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x