Analiza kolorystyczna

Jaki jest Twój odcień szarego?

Wielu pozytywnych skojarzeń z szarym kolorem nie znalazłam. Dominuje pogląd łączący go z depresją, smutkiem i samotnością. Czasem wolę nie sprawdzać znaczenia kolorów, żeby nie dowiedzieć się przypadkiem czegoś o sobie. W gruncie rzeczy lubię szarość, bo łączę ją z wolnością od koloru. Dobrze się też w niej czuję. O wiele lepiej teraz, mając brązowe włosy, niż kiedy miałam je czarne. Z moich obserwacji wynika, że jest to najczęściej noszona przez nasze społeczeństwo barwa 🙂 Najbardziej szary podoba mi się na platynowych blondynkach, a najmniej na osobach, które mają przybrudzony kolor włosów, pasemka czy balejaż.

Srebrny – odpowiedni dla: czystej zimy, prawdziwej zimy, intensywnej zimy, delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata Być może dla pozostałych typów kolorystycznych. srebrnyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Gainsboro (szarość podchodząca pod jasny błękit) – odpowiedni dla delikatnej wiosny, delikatnego lata, prawdziwego lata, czystej zimy, prawdziwej zimy. Być może dla czystej wiosny.gainsboroźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Gołębi – odpowiedni dla delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy, prawdziwej zimy. Być może: delikatnego lata.gołębiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Popielaty – odpowiedni dla delikatnego lata, delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy. Być może dla prawdziwego lata.popielatyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Mysi – odpowiedni dla  delikatnej wiosny, delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni. Być może dla prawdziwej wiosny.mysiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Taupe – odpowiedni dla: prawdziwego lata, stonowanego lata, stonowanej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla intensywnej zimy.taupeźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Feldgrau – odpowiedni dla stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla prawdziwego lata.feldgrauźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Cyna – odpowiedni dla: delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata, prawdziwej zimy, czystej zimy. Być może dla czystej wiosny.cynaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Grafitowy – odpowiedni dla wszystkich typów kolorystycznych.grafitowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Antracyt – odpowiedni dla czystej zimy, prawdziwej zimy, intensywnej zimy, intensywnej jesieni. Być może dla czystej wiosny.antracytźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Najlepiej czuję się w ciemnych szarościach, ale lubię bardzo gołębi odcień. Który z odcieni najbardziej Wam się podoba? Czy lubicie szarość? Z czym Wam się kojarzy ten kolor?

KOMENTARZE

  1. bru

    O rany, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje tyle odcieni szarości 😀 Kocham Cię za tego posta (tak, to ja się żaliłam ostatnio, że szary jest moim życiem, a ludzie tego nie rozumieją i mi smęcą, że powinnam nosić kolory)!

    Odcienie – cóż za niespodzianka – podobają mi się wszystkie, ale najbardziej chyba gainsboro i grafit. W ogóle uważam, że szarość wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać – kojarzy mi się z klasą i prostotą, ale jakoś mniej dosłownie, niż standardowa czerń i biel. Zdecydowanie bardziej podoba mi się połączenie szarości z czernią niż utarte, „galowe”, pingwinkowe czarno-biało. Szarość to dla mnie generalnie kolor bardzo przytulny, ale i wyrafinowany. Kojarzy mi się z bliskością, intymnością… To kolor, który mówi „nie dla każdego”. Marzę o szarych wnętrzach. Nawet ręcznik kupiłam sobie ostatnio szary 😀

    • Monika

      O tak, prostota to słowo, którego mi zabrakło 🙂 I bliskość do szarego też jak ulał.

    • Tesik

      Ja tez oniemiałam na widok tylu odcieni. Różnice między niektórymi z nich są dla mnie niewidoczne :))
      Uwielbiam szarość pod każdą postacią i chętnie noszę. A kojarzy mi się ze spokojem, lekkością i ulotnością (jasne odcienie).

    • Maria Autor wpisu

      Szare, takie naprawdę ciemne szare ściany są piękne w połączeniu z brązowymi, drewnianymi meblami.

      • Karolina

        Bardzo lubię szary, zwłaszcza dlatego, że łączy się świetnie z innymi kolorami – jak czerń i biel 🙂 A odcienie dobieram do siebie intuicyjnie, nawet nie próbuję ich nazywać.
        Odkąd pamiętam mój pokój zawsze rodzice malowali na żółto i dopiero dwa lata temu przemalowałam 3 z 4 ścian na szary. To była trafiona decyzja, szary uspokaja wnętrze, które pełne jest książek i szpargałów (pieszczotliwie nazywam swój pokój „magazynem” 😉 ) i koi nerwy. Jedyne co, to nie nadaje się na stronę północną, dobrze pasuje do pokojów na wschód i południe. Pozdrawiam!

  2. Monika

    Uwielbiam szary, obok czarnego to mój ulubiony kolor i doskonale się w nim czuję 🙂 Lubię wszystkie odcienie, może najmniej te przechodzące w błękity czy w zielenie, z Twojego zestawienia wszystkie od taupe w dół po prostu uwielbiam, ale te jaśniejsze też. Lubię łączyć szary z czarnym, z białym, z wyraźnymi kolorami (zwłaszcza odcieniami czerwieni), kocham też zestawienia różnych odcieni szarości. A kojarzy mi się z jednej strony z przytulnością, z drugiej z klasą, stylem, elegancją, jasne odcienie ze świeżością. Trochę ze Skandynawią a trochę z Nowym Yorkiem 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Mi się podoba bardzo taki manicure z różnymi odcieniami szarości. Pięknie to wygląda – tu i tu.

  3. Ania

    Bardzo mi się podoba ten wpis i z radością zobaczyłam, że kilka odcieni szarości pasuje do delikatnej wiosny, którą jestem. I właśnie te odcienei intuicyjknie wybierałam 😉

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się cieszę i dodam jeszcze, że podobają mi się delikatne wiosny w srebrnej biżuterii.

  4. Dorota

    Jestem prawdziwą (ciepłą) wiosną (kolor włosów przypominający truskawkowy blond, zielone oczy) i niestety żaden odcień szarego koloru nie podkreśla mojego typu urody. Od biedy mogę założyć grafitowy, ale i tak nie wyglądam zbyt korzystnie i pasuje mi raczej z dala od twarzy. A szkoda, bo podobają mi się szare stylizacje w wersji total look, gdzie używa się różnych, odpowiednio dobranych odcieni szarości.

    • Maria Autor wpisu

      Moje ukochane połączenie to szary + limonka 🙂 tutaj

      • barabara

        To również moje ulubione połączenie 🙂 Od niedawna czytam Twoje rozważania na temat stylu i jestem oczarowana. Dziękuję

        • barabara

          Ach i jeszcze muszę dodać, że dostałam kiedyś od koleżanki lakier do paznokci który Ona określiła mianem „paskudnego betonu” 🙂 ni muszę dodawać, że jest wspaniały 😉

      • czarodziejka

        Czekałam na szarości i nie zawiodłam się. Piękne kolaże. Całośc bardzo pomocna.
        Jesli kochasz szarość z limonką to polecam:
        http://allegro.pl/carla-torebka-shopper-szara-zolta-fluo-neon-ez-i4920031618.html
        Jest ich więcej, tylko nie u tego sprzedającego 🙂 Bardzo inspirujące:)

  5. ika

    Ostatnio naszła mnie ochota na szary sweter, kombinowałam tylko nad jego odcieniem. Chyba lubię te nieco ciemniejsze, w gołębim pewnie wyglądałabym jak śmierć 😉 Uwielbiam szarości połączone z intensywnym chabrem, pomarańczą czy żółcią – są idealnym tłem.

    • Maria Autor wpisu

      Ja właśnie kocham szarość i neony.

  6. Ula

    Och, Mario…. : )
    Nikt tak jak Ty nie potrafi dać oczom tyle, co Ty swoimi kolażami. Ubóstwiam szary – jest nienachalny, uniwersalny, wyważony, jest czernią dla blondynek.
    Jak zasłyszałam kiedyś a propos firmowego dress code – papugi są kolorowe, orły szare – i spodobało mi się to na tyle, że sama stawiam na co dzień na szarości i grafity w pracy i po godzinach. Mój P. mówi, że notorycznie „robię się na szaro”. ; ) Podobają mi się wszystkie odcienie bez wyjątku i naprawdę chciałabym, żeby kiedyś mówiono o mnie – ta dziewczyna w szarościach. ; ) Uważam, że ten kolor to intrygujący chłód, równocześnie niezwykle inspirujący i wyrozumiały – nie mam „materialnych” skojarzeń, lecz tylko to ulotne uczucie przestrzeni i inspiracji.
    Bardzo lubię szare dzianinowe sukienki, bo do nich jako delikatne lato mogę założyć czarne skórzane kozaki, które już do beży i bieli niekoniecznie pasują.
    Pozdrawiam i ściskam w to szare popołudnie. 😉

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki szarości możemy się skupić na twarzy, a nie na ubraniu 🙂

  7. Angua

    A mnie szary przywodzi na myśl stal i skały, kojarzy się z mocą, siłą; z osobą, która jest na tyle charakterna, że nie potrzebuje wyróżniać się kolorami. W końcu Gandalf też był Szary 🙂 Przyznam, ze nie bardzo widzę, czym się różni grafit od antracytu, ale oba mi pasują, podobnie jak cieplejszy, mysi odcienie szarości. Uwielbiam szare jeansy i głównie takie noszę.

    • Maria Autor wpisu

      Ja sobie kupiłam ostatnio szare jeansy (w końcu mam jeansy) i czuję się w nich super. Pierwsza moja szara para w życiu i na pewno nie ostatnia 🙂

    • fanka zielonej herbaty

      Dla mnie antracyt byl zawsze sprana czernia. Do szarosci bym go nie zaliczyla. Ale to ja.
      Podoba mi sie to, ze Gandalf tez byl Szary 🙂

  8. n

    uwielbiam tą serię postów chociaż nadal nie wiem jakim jestem typem kolorystycznym:D

    • Maria Autor wpisu

      W grafitowym i srebrnym na szczęście większości kobiet jest super :)))

      • n

        w grafitowym wyglądam jakoś smutno, a od srebra wolę jednak złoto:)
        gołębia szarość i taupe podobają mi się najbardziej, ale skoro nie wiem czy jestem jasną wiosną czy stonowaną jesienią to widzę, że najbezpieczniejsza byłaby mysia szarość:)
        PS. Mario, Twoje kolaże są boskie:)

  9. Dorota

    A propos dress code’u… Jaki odcień ubrań jest najbardziej odpowiedni do pracy, jeśli jest się ciepłą wiosną, której nie pasują granat, czerń, biel i szary? W każdym z tych kolorów wyglądam jak śmierć. Oczywiście ciepłe biele to nie problem, ale z czym je łączyć? Mogę nosić szare lub granatowe spódnice, ale jaka góra, by nie wyglądać jakbym cały weekend nie spała? Z takich neutralnych kolorów najbardziej pasują mi wszelkie odcienie brązu (z paroma wyjątkami), ale to chyba nie jest zbyt profesjonalne.

    • Nina Wum

      Doroto,
      wydaje mi się, że z brązów mahoń, cynamonowy albo gorzka czekolada świetnie komponują się ze śmietankową bielą, a to przecież bardzo eleganckie kolory.
      Albo ciemny niebieski (nie granat) z zielonym podtekstem. Z bielą wygląda zabójczo i można go miksować z tymi brązami.

      • Maria Autor wpisu

        Nina dała genialną wręcz odpowiedź. A poza tym skupiłabym się jeszcze na wzorach w stylu brytyjskim opartych na kracie, jeżeli na przykład mamy żakiet w kratę to już reszta stroju może być prosta i jednolita i jest pięknie. U projektanta Paula Smitha można znaleźć dużo inspiracji.

        • Dorota

          Nino i Mario, dziękuję za odpowiedzi. 🙂 To bardzo dobre pomysły.

        • Ewa Wiktoria

          Uwielbiam szkocką i angielską kratę!

  10. Nina Wum

    Ach, magiczne szarzyzny. Siedzę w biżuterii, więc mysśę: minerały. Uwielbiam labradoryty ( bury kamyk, coś jak nadchodząca burza z błękitnymi pobłyskami elektrycznych wyładowań.) Oraz ciepłą, szklistą, obdarzoną fioletowym podtekstem barwę szarego agatu. Każdej biżuterii dodają klasy.

    Gołębi i mysi to moje ulubione codzienne wersje tego (bez)koloru. W taupe mogłabym mieć lśniącą, wysoce niepraktyczną suknię do ziemi, taką na wieczór w operze. Ponoć antracyt i grafit są polecane dla bladych Lat, ale ja czuję się w nich jak uciskana klasa pracująca :D. Mam jeden sweter w ciemnej szarości; noszę go z bordowymi portkami, inaczej zasmęciłabym się na śmiert.

    Szarość ma to do siebie, że pięknie współgra z neonami, które uwielbiam (choć niby mi nie wolno. ) Luźna, miękko spływająca koszulka z cieniutkiej bawełny w szarodżinsowej tonacji, wściekle różowe spodnie, białe lakierowane martensy – to mój ulubiony zestaw.

    • Cicha Woda

      Nina, mamy ulubiony ten sam kamień.
      Jeden trzymam nawet na nocnej szafce, bo sobie lubię go podotykać od czasu do czasu:)

  11. Ola

    Klasa! Uwielbiam posty kolorystyczne 🙂 Jako prawdziwe lato często noszę szarości i bardzo dobrze się w nich czuję, najkorzystniejsze są dla mnie te jaśniejsze (mysi, gołębi – zawsze myślałam, że to jest właśnie błękitna szarość, wojskowy). Jedyny naprawdę niedobry to taupe (ma ciepłe nuty w sobie). Teraz poszukuję czegoś (chusta, koszula, sukienka, nawet sweter) w kolorze stalowo-granatowym (taka granatowa szarość ze srebrnym błyskiem). Gdy byłam mała, moja Mama miała taką jedwabną apaszkę. Niestety, chyba nie do dostania, pomimo zamiłowania do szarości-burości….

    • Maria Autor wpisu

      Nawet jak znajdziesz coś podobnego, to nigdy nie osiągniesz ideału. Wspomnienia są niedoścignione, zawsze.

  12. tova1

    Kocham szarość, ale tylko tą ciemną. Uwielbiam antracyt i grafit, ale z twoich typów bardzo podoba mi się gainsboro.
    W sumie zauważyłam, ze jako zima (nie do końca wiem czy intensywna czy czysta) mogę się do woli tarzać w szarościach 😀

    • Maria Autor wpisu

      Przyznaję, że dla mnie też ciemna szarość góruje nad jasną. Od kiedy wróciłam do naturalnego koloru w szarości czuję się lepiej niż w brązie. A w czarnych włosach ciemne brązy były idealne…

  13. Karola

    Uwielbiam szarość. Nawet nie wiedziałam, że jest tyle różnych odcieni. Co nie zmiania fakty, że jak zawsze ten odcień, który mi się najbardziej podoba, nie pasuje do mojego typu urody 😛

    • Maria Autor wpisu

      No wiadomo, taka sytuacja to norma 🙂

  14. Gosia

    Pięknie opisałaś odcienie szarości, która wbrew pozorom jest bardzo wdzięcznym kolorem. Stanowi świetne tło dla mocniejszych barw 🙂 Nie zgodzę się jednak z Tobą co do grafitu jako koloru pasującego wszystkim typom urody – jestem stonowaną jesienią o bardzo jasnej karnacji, którą góra stroju w jakimkolwiek odcieniu ciemnej szarości zamienia w niezdrową, ziemistą cerę. Jasny szary w towarzystwie innych barw czasem przejdzie, ale bez rewelacji. Zdecydowanie lepszym wyborem jest szarość w odcieniu taupe lub greige oraz feldgrau, ale ten ostatni warto zestawić z innym, cieplejszym kolorem.

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, co dla Ciebie dobre. Zawsze się staram podać jak najbardziej uniwersalny odcień, ale jeżeli umiesz określić swoje kolory to oczywiście jest to najważniejsze.

  15. Domi

    Cyna i antracyt – uwielbiam . Grafit również, ale raczej tylko na paznokciach.

    • Maria Autor wpisu

      Ja też lubię szarości na paznokciach. Zwłaszcza takie paznokcie w różnych odcieniach, podałam przykłady w komentarzach na górze 🙂

  16. Hania

    Uwielbiam je wszystkie….odcienie szarości, to mój ulubiony kolor, żaden tak nie podkreśla moich szaro-niebieskich oczu 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wiem doskonale o czym mówisz, bo właśnie mój Wojtek jak założy szarość to jego oczy promienieją, zapewne tak jak Twoje 🙂

    • bru

      Polecam makijaż z szarym eyelinerem, dla oczu takich jak nasze to najlepsza oprawa 😉

  17. Basia

    A taupe dla cieplejszej czystej wiosny (albo czystszej ciepłej, nie umiem się doprecyzować)? 🙂 Fenomenalnie się u mnie sprawdza, szczególnie w mocniejszym makijażu oka. Ładnie mi też w gołębim, mysim oraz antracycie. Srebro mi pasuje, ale raczej tylko jako kolor biżuterii, w niewielkich ilościach pięknie mnie orzeźwia, w większych już za mocno chłodzi. A szkoda, bo to jeden z moich ulubionych kolorów. 😉 Pozdrawiam.

    • Maria Autor wpisu

      Nie zamierzam negować. Praktyka ma zawsze przewagę w kolorach nad teorią 🙂

  18. deszczowa

    Bardzo lubię ciemne szarości, grafit i ten wpadający w zieleń… Mimo swojej burości wydają się przytulne i ciepłe. Z Twoich kolaży najbardziej podoba mi się jednak gainsboro (nawet nie miałam pojęcia że jest taka nazwa koloru), mi chyba jednak by się nie przysłużył . Można być letnim, chłodnym typem i źle wygłądać w jasnych szarościach?

    • Maria Autor wpisu

      Można, bo właśnie jasne szarości są cholernie nietwarzowe niestety.

  19. Joanna

    Szary jest cuudowny <3 – ten wpis też:)
    Po raz kolejny podziwiam Cię Mario za ogrom i jakość pracy!
    Co do znaczeń kolorów, a własciwie szarego własnie to czytając jakis przeszło rok temu ksiązkę "Anatomia trendu" Henrika Vejlgaarda – byłam zdziwiona związkiem między -szarością a kreatywnością i odwrotnie- w przypadku koloru granatowego! Czyli -szary – lubią najbardziej kreatywni ludzie-zwlaszcza kobiety, granatowy – najmniej – wręcz konserwatyści:)) Zresztą autor pisze więcej nawet o tym – ale warto samemu sobie poczytać, bo przyjemniej:)
    Oczywiście troche tutaj upraszczam zeby krócej itd.- a ksiązke to juz przy okazji baardzo polecam- niesamowita, dobrze napisana i bardzo bardzo ciekawa!

    • fanka zielonej herbaty

      Zainteresowalas mnie. Poszukam tej ksiazki. Bo u mnie zgadza sie to z granatem i „konserwa” 😉 Ciekawe, czego jeszcze sie dowiem czytajac.

      • Maria Autor wpisu

        Rzeczywiście: ciekawie się zapowiada. Ja akurat lubię szarość, ale mam siebie za konserwę, a za granatem jakoś tak średnio się oglądam hehe.

        • Joanna

          Ksiażka jest świetna Dziewczyny! Ma dużo więcej ciekawych informacji. To generalnie książka o trendach- czym są, skad się biora, kto jest twórcą, kto „nosnikiem” -na przykładach itd.
          a co do Marii – Mario- Ty konserwa?:))) Konserwa wg autora to raczej ktoś kto zatrzyma się w jakimś momencie i nie będzie w ogóle, lub w minimalnym stopniu zainteresowany trendami czyli jakby już nic dla siebie nie wybierze „nowego”. To tak uogólniając. 😉

    • zagubiony omułek

      szary i granatowy, OBA moje najulubieńsze kolory 😀

  20. Jorun

    Ależ czekałam na ten wpis! I jest cudowny:) Piękny szary, mój ulubiony kolor. Moja szafa tonie w szarościach, to mój kolor bazowy, jak czerń dla innych kobiet:) To nieprawda że budzi głównie negatywne skojarzenia, w moim odczuciu szarość to symbol dojrzałej mądrości, elegancji, surowego piękna. Poza tym bardzo dobrze łączy się z innymi kolorami, jest uniwersalna. Moje ulubione odcienie to mysi i taupe.

    • Maria Autor wpisu

      Prawda, ta uniwersalność to jest nie do podważenia. Ale właśnie jak czytałam o wpływie na nastrój człowieka kształtowanym przez kolory to nie znalazłam o szarości nic pozytywnego.

    • gramnaukulele

      Też czekałam na ten post i bardzo Ci Mario dziękuję! Chcę zbudować bazową garderobę w szarościach – będzie mi teraz łatwiej 🙂

  21. Mysza

    O, szarości moje ulubione ;D W zasadzie mogłabym napisać, że podobają mi się wszystkie, ale żeby nudno nie było to może nieco rozwinę. Mysi i feldgrau jakoś do mnie nie przemawiają, jakieś takie są… no sama nie wiem… Coś mi nie leży w nich. Za to pozostałe mi się podobają, a najbardziej grafit i gołębi – to chyba moje naj naj z szarości. Ach, no i oczywiście srebro, jakże bym mogła zapomnieć 😀
    Sporo mam ubrań właśnie w szarościach, to dla mnie taki bazowy bezpieczny kolor, który mi do wszystkiego pasuje.
    Jedynie drażni mnie czasem w czasie robienia (czy usiłowania zrobienia ;)) zakupów, że większość szarych rzeczy to takie melanżowe są… A ja bym wolała gładką szarość.

    • Maria Autor wpisu

      Tak, nawet zwykłe koszulki są takie niejednolite jak się bliżej przyjrzeć.

  22. Biurowa

    Biorę wszystkie, dziękuję 🙂

    • Agn

      Podpisuję się pod tym – nie mogę się powstrzymać 🙂 I znów jestem zachwycona postem, ten blog to majstersztyk!

      • Biurowa

        Fakt, majstersztyk

        • Maria Autor wpisu

          Ej no weźcie 🙂

  23. ella

    szary to też jeden z moich ulubieńców, czuję się nim „otulona”:) ale standardowo nie mam pojęcia jaki odcień do mnie pasuje. mnie samej zawsze wydawało się, że jestem typem zimnym, lato może zima. a usłyszałam kiedyś, że jestem wiosną, co z zimnym typem chyba niewiele ma wspólnego..heh:)

    • Maria Autor wpisu

      Ale jeżeli dobrze się w czymś czujesz to najprawdopodobniej dobrze w tym wyglądasz w sensie obiektywnym 🙂

  24. Karolina

    Ja najbardziej lubię grafit:) Teraz nawet mam grafitową koszulkę, ze znakiem batmanowym ale co tam 😀 I idę szukać na Twoim blogu jakim jestem typem urody, bo pewnie już jest taki post:)

    • Maria Autor wpisu

      Koniecznie szukaj w kategorii „analiza kolorystyczna” – na górze tego posta jest odnośnik do kategorii.

  25. Dorota

    Uwielbiam szarości! Jestem chłodnym latem. Pasują mi niemal wszystkie szare odcienie. Szarości, chłodne granaty, czekoladowe brązy – to moja paleta na jesień i zimę. A stylizacje podobają mi się wszystkie. Bajeczne:)

    • Maria Autor wpisu

      Fajna zbitka kolorów, ciemne, ale apetyczne, że tak napiszę 🙂

  26. mania-ani

    O, czekałam na taki post o szarościach. Super! 🙂

  27. Cicha Woda

    Cóż… ta mysz z koszyczkiem może u mnie przezimować, pod warunkiem, że będzie tak ubrana przechadzać się po mieszkaniu 😀

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, dokładnie tak pomyślałam jak ją zobaczyłam. Jaka sympatyczna myszka, mogłaby się bawić z Zosią 🙂

  28. Yvonne

    Tak długo czekałam na ten wpis o szarościach ! Dziękuję Ci serdecznie.
    Kocham szarości, był czas kiedy miałam mnóstwo szarych ubranek, głównie był to gołębi i popielaty. są takie miękkie, aksamitne. 🙂 cudne.

    • Maria Autor wpisu

      Wprawdzie w większości przypadków to zimny kolor, ale mi właśnie się tak tez przytulnie kojarzy.

  29. Katarzyna

    Szary jest bardzo uniwersalnym kolorem. Zauważyłam, że to od intencji, świadomości noszenia go, zależy jak jest odbierany. Będzie on zupełnie nijaki na osobach, które chcą się „ukryć”, nie wychodzić z tłumu (mimo że nie całkiem celowo go dobrali), lecz może być wprost oszałamiający, elegancki i przyciągający uwagę, dla tych, którzy potrafią i go docenić.
    Dziś zauroczyłam się dziewczyną, która w tramwaju miała piękny, popielaty, wełniany płaszcz aż do kostek prawie. Wyglądała w nim na prawdę intrygująco i pięknie!
    Jak dla mnie najpiękniejsze:
    Popielaty
    Cyna
    Antracyt
    Szkoda tylko, że nie potrafię ocenić jakim typem jestem 🙁

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie, bo zmieszany z neutralami sprawi, że będziemy postrzegani jako spokojni, ale już z neonem będziemy pewnie wyglądać przebojowo 🙂 Osobiście uwielbiam połączenie z limonką, ale nie na sobie, bo jednak wolę szarość na sobie z czymś bezpieczniejszym 🙂

  30. fanka zielonej herbaty

    Ja biore taupe. Z pocalowaniem raczki, bo dopoki o tym kolorze nie napisalas, nie wiedzialam, ze istnieje. A jest cudowny! Chociaz ciezko znalezc cos sensownego…

    Mnie sie szarosci podobaja. I rowniez uwazam, ze to kolor spokoju, wewnetrznej mocy, czystosci… Jest klasyczny i eleganki. Mniej oczywisty niz czern i biel (ale o tym juz wspomniano). A im wiecej siwych wlosow u siebie odkrywam, tym wieksza mam ochote sie „ochlodzic” i zainwestowac w kilka szarych ubran 🙂

    • simplysimple

      o właśnie, jaka szkoda, że taupe tak ciężko znaleźć w sklepach..

      • Cicha Woda

        u Dzikiego Józefa widziałam kiedyś torbę w tym kolorze

        • Maria Autor wpisu

          Orientujesz się jakiego rzędu są ceny toreb tam?

          • Cicha Woda

            Tak. Za małą poziomą zieloną płaciłam 300 zł, ale wiem, że nowsze kolekcje są między 300-350zł.
            Jeśli coś się podoba to trzeba pisać do nich mail indywidualnie. Podają ceny konkretnej torby, która cię interesuje. Są też krótkie serie limitowane, ale nie wiem czy tej wielkości torba nie jest wtedy droższa.

    • Maria Autor wpisu

      Ten kolor nie należy do oczywistych i jak się już wie, że chce się go szukać to będzie ciężko. Bo o ile łatwo na przykład iść na zakupy z nastawieniem na grafit, no to taupe brzmi jak fanaberia. Dlatego po prostu lepiej się nie nastawiać i być czujnym. Obserwować kolekcje i przyczaić się na coś. A tak na teraz to można sobie sprawić lakier do paznokci w tym kolorze i tym się pocieszyć 🙂

  31. Ewa Wiktoria

    Kocham szarości! Podobają mi się wszystkie. Szarość to dla mnie elegancja i prostota. Jest uniwersalna, lubię połączenie jej z czernią,granatem,bielą i różnymi odcieniami różu. Może jeszcze z ciemną zielenią. Twój blog Mario jest genialny! Zaglądam do niego codziennie,po prostu uzależniłam się. Fajnie,że jesteś;

  32. Magda M

    Mario, jesteś w stanie odróżnić kilka razy więcej różnych odcieni kolorów niż większość ludzi! Jesteś niesamowita! 🙂
    Dziękuję za ten post.

    • Maria Autor wpisu

      Ostatnio oglądałam taki program w którym pokazali siedem kwadratów w czerwonym kolorze i pytali ile jest odcieni. Dla mnie to było oczywiste, że siedem odcieni, ale ponoć kobiety to rozróżniają, a faceci widzą tylko dwa, góra cztery odcienie :))) A program był właśnie o różnicach między kobietami, a mężczyznami.

  33. simplysimple

    nareszcie moje ulubione szarości! w których wcale nie czuję się „szaro”. mam wrażenie, że właśnie to wcale nie jest popularny kolor w Polsce, wiele Polek z założenia unika szarości, mówiąc, że to taki nijaki kolor, bardzo często słyszę takie wypowiedzi. jak dla mnie szary może być nijaki, gdy noszony nijak;) jeśli ubrania mają charakter i smak, to szarość wygląda obłędnie. ja najlepiej czuję się w graficie. lubię też taupe, ale nie można go łatwo znaleźć w sklepach. tak się tylko zastanawiam, który to będzie ten super popularny szary? dużo ubrań można dostać w takim właśnie odcieniu, zwłaszcza takie bawełniane, gładkie koszulki. hmm czy jest to popiel?

    • Magda

      popieram. Ludki nie doceniają szarości. Ja się czuje w nich jak milion dolarów. Zwykle moje dyżurne bluzki, które idą w ruch, gdy nie chce mi się kombinować są właśnie w tym kolorze. Lubię wszystkie odcienie, najbardziej chyba cynę i gainsboro. Może dlatego, że są niepozorne, a robią duże wrażenie. Szarości z neonami to miodowa klasyka dla mnie.
      Dzięki, Mario za wpis. pozdrawiam

      • Maria Autor wpisu

        No właśnie dziewczyny ja mam zupełnie inne odczucia. Wszędzie widzę szary na ludziach. Co nie jest takie znowu złe, bo jak widzę większość Polek to jakiś podtyp lata.

        • Magda

          ja częściej widzę niedobrane jaskrawe barwy niż szarą klasykę. Ale może to dlatego, że większość czasu spędzam jednak w niemczech. Wiele kobiet nie przywiązuje wagi do wyglądu i nosi się w sportowych narciarskich kurtkach albo w polarach w niekoniecznie twarzowych kolorach. Nie mówię, że wszystkie, ale w moim otoczeniu raczej większość.

  34. Hall

    Och, jakie to piękne! Oczu nie mogę oderwać!! Taupe i feldgrau – auuu! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki. Takie akurat jesienne te Twoje odcienie 🙂

  35. Beti2

    Gainsboro,popielaty,gołębi.Fantastyczne odcienie szarości.Nie wiedziałam,że szarosć jest taka elegancka.Mario,,jesteś wielka”.:)Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałego bloga jaki prowadzisz.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję 🙂 Całusy!

  36. Gosia

    Mario, pogubiłam sie w tych szarościach. Uwielbiam szary kolor i nawet mi w nim do twarzy. Jak patrzę na te odcienie to każdy mi się podoba. Myślałam, że Polacy najczęściej wybierają czerń. Pozdrawiam i ucałowania dla Zosiulki. Gosia – Mama Kubsia.

    • Maria Autor wpisu

      Pozdrowienia dla Kubusia 🙂 A ja bym powiedziała, że jednak więcej jest szarości, ale może tylko widzę to co chcę widzieć 🙂

  37. Ewa

    Ach szarość, mój ukochany kolor, czy może raczej mój ukochany brak koloru. Wspominałam zresztą pod poprzednim wpisem, że to jeden z moich dwóch kolorów bazowych. Podoba mi się zarówno w połączeniu z kolorami (pięknie wydobywa inne barwy), ale też noszony od stóp do głów. Podobają mi się wszystkie odcienie bez wyjątku, chociaż w mojej garderobie przeważają te jaśniejsze, mysio – popielate. I srebro w biżuterii. Szare swetry (zwłaszcza ze szlachetniejszych materiałów niż byle akryl) są dla mnie synonimem komfortu i wygody nie pozbawionych wcale klasy.
    Bardzo lubię też szarość we wnętrzach, jest łagodniejsza niż czarno-biały wystrój, bardziej przytulna. Nie męczy oczu, przez co jest bliska mojemu założeniu, że idealny dom powinien wyciszać, pozwalać odpocząć i odciąć się od wszelkich jaskrawych, krzykliwych, drażniących i wywołujących ból głowy czynników zewnętrznych. Taupe to świetny kolor dla dużych powierzchni – ścian lub podłogi, przez tę swoją cieplejszą nutkę.
    Po tym zestawieniu zauroczył mnie Gainsboro, zwłaszcza strój z czwartego zdjęcia. Chociaż trzeba przyznać, że i lody piękne.

    • Maria Autor wpisu

      Tu się zgodzę – wystrój wnętrz bardzo zyskuje na szarościach. Osobiście uwielbiam białe ściany, ale właśnie szarości mogłyby być dla mnie alternatywą. I nawet te najciemniejsze.

  38. Karolina K.

    Nie przepadam za tym kolorem. Wydawało mi się, że Czystej Zimie
    szarości średnio pasują, a tu niespodzianka :P. Jeśli już miałabym
    wybierać, to ta gołębia szarość albo błękitna. W sumie te kolory
    na moich obrazach się pojawiają :).

    Teraz mnie tak natchnęło, czy nie jesteś artystyczną duszą,
    plastyczką, albo krawcową? Podobno rozróżniają najwięcej kolorów :).

    Pozdrawiam
    Karolina K.

    • Maria Autor wpisu

      Nie jestem, ale w podstawówce to był mój stały tekst jak ktoś pytał kim chce zostać – plastyczką.

      • Karolina K.

        Fajnie :D. Ja akurat jestem malarką, więc kolory są mi bliskie.
        Muszę napisać, iż niedawno miałam epizod „pracy w sklepie
        z duńską odzieżą” i dzięki Twojemu blogowi pomagałam
        klientkom w doborze kolorów. Większość z nich stanowiła
        któryś z typów letnich, więc te skandynawskie szarości
        idealnie im pasowały :).
        A, zapomniałam. Bywało tak, że „reklamowałam”
        Twojego bloga i zapisywałam paniom na karteczkach.

        Wszystkie chwaliły i podziwiały Cię za zaangażowanie :D.

  39. Bet

    Cieszy mnie bardzo, że jest tak wiele entuzjastek szarosci. Kiedyś byl to mój chyba jedyny kolor, jak sie naczytałam o znaczeniu, ze niby kolor depresji to mi zbrzydł. Ale znowu do nigo wracam, to jednak obok granatu jest mój faworyt 🙂
    Miło bylo dowiedzieć sie o nim tylu nowych rzeczy. Dla mnie to kolor szlachetny i elegancki. Pozdrawiam wszystkie miłosniczki szarosci 🙂

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie czytanie to jedno, ale ja tez nic nie poradzę, że dla mnie ten kolor z depresją nie ma nic wspólnego. Mnie wręcz takie szare, deszczowe dni uspokajają i przynoszą ulgę 🙂

  40. gosja

    Biel z antracytem to kolory mojego pokoju, moja szafa w połowie jest wypełniona szarościami. Mimo, że wiele osób nie uznaje szarości jako koloru to właśnie ona jest moją bazą, czasem i od stóp do głów się w nią ubiorę. Żaden kolor nie dodaje mi takiej pewności siebie i swobody jak ten. Nie kojarzę go ze smutkiem i depresją, a raczej ze spokojem, równowagą i luzem. Podoba mi się połączenie szarej dresowej bluzy i różowo-fuksjowych ust 🙂
    Cieszy mnie niezmiernie że w bazie pantone na te sezony są aż 2 odcienie 🙂 i można liczyć na ich obecność w nowych kolekcjach.

  41. Deva

    Uwielbiam szary kolor, zawsze jak idę po coś w jakimś kolorze to i tak kupuję szary… Najbardziej lubię chyba gołębi i gainsboro , a popielatego chyba nie potrafię odróżnić od mysiego. Popielaty to chyba mój ulubiony… Zawsze ” zbieram najwięcej zainteresowanych spojrzeń” w popielatym.Taupe podobny jest trochę do mokka i chyba mam parę rzeczy w tym odcieniu, ale nie wiem czy to jeszcze szarość czy już brąz. Oj trudne to, ale bardzo inspirujące i pomocne. Wielkie dziękuję!

  42. Maggie

    Szary kojarzy mi się raczej bezpiecznie, ale czy depresyjnie to już zależy od odcienia. Najbardziej podoba mi się gołębi i wcale nie jest ponury 😉

  43. Karolina

    Dziękuję Ci bardzo Mario za te zestawienia. Zrobiłam sobie na pintereście tablice z Twoimi kolażami, dzięki czemu mam swoje paletki pod ręką 😉 Niestety nie umiem się na 100% określić, czy jestem intensywną czy czystą zimą, ale grunt, że trzymam się chłodnych, zimowych zestawów. Czy jest jakiś prosty sposób na rozgraniczenie tych dwóch typów? Niestety, po dogłębnej analizie tych dwóch opisów dalej mam wątpliwości.
    Pozdrawiam!

    • Karolina K.

      Mnie się wydaje, że Czysta Zima będzie wyglądała też dobrze
      w nasyconych, cieplejszych kolorach, a Intensywna już gorzej.
      Ale poczekaj na opinię ekspertki.

      • Magda

        Dokladnie. Z kolei ciemna zima potrzebuje ciemniejszych barw zimy do podkreślenia koloru cery i oczu.
        Ja też przypinam sobie kolaże zgodne z moim typem kolorystycznym na pinterescie. Sporo już tego się zebrało. To chyba już wszystko z tej serii, co Mario? Czy masz jeszcze coś w zanadrzu?

        • Maria Autor wpisu

          Jeszcze biel i czerń została 🙂

  44. Ela

    Od kolażu z odcieniem gołębim oczu nie mogę oderwać! Mario jak Ty to robisz, że umiesz odróżnić i odnaleźć takie bogactwo odcieni jednego koloru? Podziw i jeszcze raz podziw dla Twojej pracy 🙂

  45. gosza

    najbardziej zaskoczyłam mnie nazwy odcieni szarości – ojeju ile ja się tu nauczę!

  46. Marysia

    Antracyt, grafit, popielaty i gołębi – najulubieńsze.
    Robisz jakieś indywidualne szkolenie z typów urody? Bo ja nie potrafię siebie sklasyfikować. 😉

  47. Joanna

    Mario,

    dzięki Twoi wpisom już od jakiegoś czasu wiem, jakie kolory do mnie pasują i jednym z nich jest szarość w różnych odcieniach. Mój typ urody to stonowane lato, chociaż niektóre kolory z innych palet letnich też „czuję” i widzę, ze są odpowiednie.
    Na szarość zwróciła uwagę moja koleżanka, miałam na sobie zwykły t-shirt, a ona stwierdziła: Boże, jak Tobie jest pięknie w szarym, widać od razu Twoje oczy, włosy, cerę.
    I faktycznie, stałam przed lustrem i kombinowałam, okazało się, że szary jest tym, czego szukałam – kolorem nienachalnym, ale przyciągającym uwagę; minimalnym, ale uwypuklającym bogactwo mojej urody. W szarościach czuję się wspaniale, do tego jakiś mały kolorowy element i jestem królową świata 🙂 Najchętniej wyrzuciłabym wszystko z szafy i kupiła nowe, ale muszę się powstrzymać i powoli wymieniać garderobę.
    Dzięki Twoim wpisom zrozumiałam, czego pragnę dla siebie i w czym JA czuję się dobrze. Także Twój wpis o tym, co jest seksowne, dał mi wiele do myślenia. Już nie obchodzą mnie czyjeś wypowiedzi, że seksowne są tylko krótkie spódniczki i obcasy.

    Wiele dobrego, uwielbiam Cię czytać!
    j.

  48. mamale

    Jestem latem (stonowanym albo prawdziwym),fryzjerka ma skłania się ku temu drugiemu.Jak to jest możliwe, że we wszystkich tych szarościach wyglądam buro, posępnie albo na chorą.Uwielbiam szarości jasne i noszę mimo że wyglądam jak mysz.Może to wina tego ,że mam beżowo,złoto bure włosy(farbowane).

  49. hanyska

    fenomenalna jesteś! jak otwieram moją szafę to szarość, moja ulubiona torebka jest właśnie skórzana i grafitowa.

  50. Dziadova

    Lubię jednakowo antracyt i srebrzystoszary, w zasadzie chyba to takie moje zamienniki duetu czerń-biel – niby nie tak wyraziste i chyba właśnie o to mi chodzi 😉 I te wszelkie melanżowe dzianiny (w sensie dwukolorowa włóczka) i tweed <3
    Z częstotliwością kolorów używanych chętnie przez Polaków (Polki?) obstawiałabym jednak, że najchętniej noszona jest czerń. Szczególnie zimą, mam wrażenie, że 90% okryć wierzchnich jest czarne lub 'na oko czarne' 😉

  51. Thoughts Blender

    O, czyli na pewno grafitowy jest dla mnie, skoro dla wszystkich typów odpowiedni! 🙂

    Czytam Cię od niedawna, zaledwie 2 czy 3 miesiące. Mam trochę problem z określeniem swojego typu kolorystycznego, a Ty pewnie gdzieś to już opisałaś. Czy mogłabyś dorzucić linka, gdzie znajdę info na ten temat? Albo w poście takiego linka umieszczać?

    • MissSeptaria

      W zakladkach na górze jest;) Jeśli korzystasz z telefonu jak ja możesz tego nie widzieć, znaczy w mojej przeglądarce i w mojej wersji androida nie działa górne menu i zdania czasami znikają przy zbliżeniu ale na kompie smiga jak szwajcar;)

  52. MissSeptaria

    Uwielbiam szary, podobnie jak czarny, biały i czerwony to podstawy mojej garderoby. Co do znaczenia kolorów cóż szary…nie dowiedziałam sie nic nowego;p

  53. Emilia

    Nie przepadam za szarościami z wyjątkiem taupe, który jest jednym z moich ulubionych kolorów.

  54. Diana

    Szary to mój ulubiony kolor a jestem popielatą blondynką właśnie

  55. emm

    Nawet nie wiedziałam, że jest tyle odcieni. Wszystkie szarości bardzo mi się podobają, choć najbardziej te czyste. Żałuję tylko, że w żadnym nie wyglądam dobrze. Też nie rozumiem, skąd skajarzenie z depresją, odbieram ten kolor jako uspokajający i oczyszczający a srebrny zawsze kojarzył mi się z czymś tajemniczym i magicznym i to chyba jeden z moich ulubionych odcieni. Szary lubię w zestawieniu z jasnym beżem, tak jak na szaliku z kolażu z popielatą szarością, ze złotym i miedzianym. Bardzo jasny szary z białym i czerwonym.

  56. Izabella

    Kolaże piękne. Uwielbiam szary, uważam, że odpowiednio dobrany daje świetny efekt i wygląda się w nim bosko, a nie mysio (myszasto?) 😀 Sama bardzo dobrze czuję się w tym kolorze (prawdopodobnie jestem stonowanym latem), mimo to mam tylko trzy szare rzeczy w szafie. Chciałabym zainwestować w więcej, ale tu pojawia się problem, bo o ile najchętniej nosiłabym szarą bazę, to dodatki (torebki i buty) uwielbiam beżowe i cieliste (do tego jasne). Nie wiem, czy można łączyć szarość z takimi kolorami, ale mi to połączenie średnio odpowiada. Ale tu jeszcze coś jestem w stanie wykombinować, czy dobrać dodatki w innym kolorze. Większy problem mam z biżuteria, ostatnio zauważyłam, że lepiej czuję się w złocie niż w srebrze (do tego mam złotą obrączkę – niby drobiazg, ale lubię, kiedy wszystkie elementy mojego stroju ze sobą współgrają). Da się jakoś połączyć złotą (delikatną) biżuterię z szarościami? 😛

    PS
    Mario uwielbiam Twój blog, dzięki Tobie udało mi się ustalić jakim mniej więcej typem kolorystycznym jestem, jakie kolory do mnie pasują, przestałam na siłę dodawać mocniejsze kolory w pobliże twarzy (starałam się jakoś ożywić). Poza tym uświadomiłaś mnie, że jakiś tam styl mam, tylko muszę robić przemyślane zakupy, a nie pod wpływem impulsu kupować coś co średnio mi pasuje, ale jest ładne i mniej więcej się nada – a tak z reguły robiłam i w efekcie mój wyglądałam byle jak, a moje rzeczy były niedopasowane.
    Do tego (może chociaż Ty mnie zrozumiesz :P) od ponad miesiąca i mam nadzieję, że już mi tak zostanie(pod wpływem Twojego bloga) konsekwentnie maluję paznokcie u rąk i stóp tylko (i bez przerwy) na czerwono (różne odcienie, a tylko czerwień, ewentualnie róż, w którym czerwień przeważa). Dla mnie ta czerwień na paznokciach jest symbolem tego jak jestem, ( i tak samo jak Ty NIE uważam, żeby czerwone paznokcie były seksowne – dla mnie do bardziej siła i energia, wewnętrzny ogień, a poza tym z czerwienią na paznokciach czuję się „zrobiona”, nawet w domowych pieleszach). Na co dzień bywam zahukana i nieśmiała, mimo, że w środku jestem zupełnie inna, a ta czerwień mi o tym przypomina 😉
    Na dzień dzisiejszy próbuję (kolejna nauka wyciągnięta z Twoich rad 😉 ) inwestować w lepsze rzeczy , jest to ciężkie, bo oszczędzanie idzie mi średnio, a zakupy są robione pod wpływem impulsu, bądź potrzeby, do tego potrzeby natychmiastowej (typu spadł śnieg, a ja nie mam zimowych butów, bo zapomniałam, że w zeszłym roku się zepsuły). Na razie udało mi się zrezygnować z kupowania sztucznej biżuterii, niby mały sukces, ale dla mnie to dużo.
    Pozdrawiam i dziękuję za Twój blog 🙂
    Izabella

    • ika901

      Szare ubrania jak najbardziej grają z beżowymi dodatkami, o ile ten beż jest chłodny i nie wpada za bardzo w brzoskwinię. A złota biżuteria i szarości to jedno z moich ulubionych połączeń 🙂

      • Izabella

        Hm, to muszę poszukać innych beżów. Dzięki za informację 🙂

  57. Life Is Short Wear Glitter_Sara Ma Kota

    Kocham ten blog 😀
    Jako prawdziwa zima kocham szary 😀

  58. magdaLena

    mogę zapytać co to znaczy „przybrudzony kolor włosów” ?

    • Maria Autor wpisu

      Niejednolity, nieczysty, wielowarstwowy – oczywiście przybrudzony jest tu neutralnym przymiotnikiem.

  59. Jianan

    Feldgrau – jaki to przecudny kolor !!! Ma w sobie tyle przestrzeni. Może mam dziś refleksyjny dzień, ale mogłabym na niego patrzeć i patrzeć bez końca… No i taupe ! W tych kolażach jest jakiś taki prześwietlony, piękny ! Po prostu chyba lubię nieoczywiste, zmieszane i przybrudzone kolory.

  60. Bianka

    Droga Mario!

    Uwieeelbiam Twojego bloga tak bardzo, że potrafię odwiedzać go po kilka razy dziennie w oczekiwaniu na kolejny post 🙂 a te kolaże są wspaniałe.
    Bardzo zaciekawiły mnie posty dotyczące analizy kolorystycznej i muszę Ci powiedzieć, że od dłuższego czasu ciągle zastanawiam się nad tym do jakiego typu kolorystycznego należę. Jak sądzisz czy można „pasować” do aż 3 typów? Mam na myśli stonowana jesień, lato i coś z wiosny? Mam bardzo jasna cerę, o mlecznym odcieniu, która po długim opalaniu przybiera brzoskwiniowy odcień, zielono – piwne oczy i dość jasne włosy, ale kwestia koloru włosów nie jest zbyt jednoznaczna. Ogólnie można je zaklasyfikować jako blond, ale końce mam bardzo jasne, wręcz platynowe, u nasady ciemny chłodny blond, a po spięciu w kucyk mają rude refleksy. A jeśli chodzi o moje kolory, to najlepiej czuje się w takich minimalistycznych podstawowych barwach (czerń, szarości, ecru (nigdy śnieżna biel ! 😉 czasem borowy, fioletowy i szafirowy).

    Pozdrawiam i czekam jak zwykle na nowości 🙂
    Bianka

    • Małgosia

      Kiedy już wydawało mnie się, że nie będzie kolejnych postów z tego cyklu, Ty, Mario, jak zwykle mnie zaskoczyłaś 😀 Oczywiście, pozytywnie.
      Szary to dla mnie taki „otulający” kolor. Kojarzy mi się z grubymi swetrami, wstążkami we włosach, ciepłymi szalami… Czyli wszystkim tym co sprawia, że od razu czuję się cieplej, lepiej i ładniej w porze zimowej 🙂 Dla mnie, najbardziej czarujące są te czyste szarości. I w takich mi najlepiej, jako czystej zimie. Chociaż w mojej szafie mam jeden trencz w kolorze taupe, który bardzo lubię.

  61. Avarati

    Jak zawsze kolaże bardzo trafne i cieszą oko, nawet taki szary, którego zazwyczaj unikam, okazuje się pięknym.
    Grafitowy od zawsze wydawał się uniwersalnym kolorem i nie pomyliłam się! Mam moherową, grafitową czapkę i tylko w niej ostatnio chodzę na co dzień. Z szarości korzystam właśnie ze srebra i grafitu, ale gainsboro i feldgrau okazuje się nastrojowymi i nietuzinkowymi 😉

    Bardzo interesuje mnie Twoje zestawienie bieli 😉

  62. Doris

    Kolejny piękny wpis. Jestem stonowanym latem i paradoksalnie szary ociepla moją ziemistą cerę i dodaje szaro-niebieskim, mętnym oczom blasku. Lubię „kolorowe”, złamane szarości: taupe, feldgrau, cynę (u nas nazywamy ten kolor „lotniczym”) i jeszcze taki szary idący lekko w fiolet, nie wiem, czy to ma jakąś konkretną nazwę. Kombinuję sobie właśnie garderobę na bazie szarości i fascynują mnie możliwości łączenia jej z innymi kolorami. Moje ulubione, choć mało oryginalne fuzje: granat, fiolety, wiśniowy i złoty.

    • Izolda

      Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. A jeżeli chodzi o połączenia kolorystyczne z szarością, to w takim razie ja też jestem nudna, bo mi podoba się to samo 😀

  63. Anja

    oryginalna nie będę, bo już ktoś tu napisał: kocham ten blog 🙂 a szarości kocham w wydaniu taupe, mysi i feldgrau – przyznaję, ze do dziś takiego słowa nie znałam ! i antracyt – kolejna altrenatywa dla czerni…

  64. Joanna

    Gainsboro i antracyt są bardzo ładne. Jest napisane, że do mojego typu urody, lata pasuje tylko ten pierwszy. Na moim monitorze antracyt wygląda jak zimny kolor, to może jednak do lata też by pasował? Czy tu chodzi o to, że jest za ciemny do lata?

  65. Daisy K

    Gainsboro, gołębi, popielaty, grafit i mysi -te lubię, ale łączę je z żywymi kolorami czy bielą.:)

  66. Dante

    Witaj Mario,
    Od jakiegoś czasu podczytuje twojego bloga, ale jak zobaczyłam tekst o szarości, która jest moim ulubionym kolorem, postanowiłam napisać. Jestem „szarą dziewczyną”.Szarość to wg mnie jeden z nielicznym kolorów, który można z powodzeniem łączyć z każdym innym kolorem. Jest bardzo uniwersalny. Z odcieni szarości podoba mi się gołębi, popielaty, grafitowy i antracyt. Taupe to wg mnie nie szarość, a beż z domieszką szarości.Feldgrau też zaliczyłabym do beży.Szarość faktycznie kojarzy się nam depresyjnie, zwłaszcza jak się popatrzy na polskie ulice. Ale łącząc go z żywymi kolorami ( fuksja, żółty, pomarańcz, kobalt) można osiągnąć też innny efekt. Ja jestem farbowaną blondynką (mam ciemniejszy, ciepły odcieńy blondu) i w szarym jest mi bardzo dobrze.

    • Avarati

      Feldgrau i beż? Mam rozumieć, że Niemcy podczas II WŚ biegali w beżowych, a nie w szarozielonych mundurach ? 😉 Mam akurat kurtkę o tym odcieniu i bardzo korzystnie w tym odcieniu wyglądam 😛

  67. Es

    Uwielbiam szarość, zawsze podobał mi się kolor betonu. Na mnie działa uspokajająco. 🙂 Wszystkie odcienie są w moim guście, nawet te, które do mnie nie pasują. 🙂

  68. makate

    Szarość pokochałam stosunkowo niedawno (przez większość mojego życia uważałam, że będzie dla mnie zbyt nijaka), ale za to miłością totalną 🙂 tak naprawdę lubię wszystkie odcienie, choć najbardziej te ciemne, bo i lepiej na mnie wyglądają. Jestem zachwycona tym, jak szarość fajnie wydobywa inne kolory – lubię zwłaszcza zestawienie z przybrudzonym różem, bielą, granatem i różnymi odcieniami niebieskiego. A z Twoich kolaży najbardziej urzekł mnie ten z kolorem gołębim – te wieszaki, ta muffinka! Bardzo mi się też podobają stroje dla dzieci odcieniach szarości 🙂

  69. Natalia.M.

    Właśnie mi uświadomiłaś tym wpisem, że prawie nie mam szarych rzeczy w szafie! Szary kojarzy mi się źle: z depresją, szaroburą aurą, z nijakością. Szara dresówka na ulicach teraz wszechobecna wcale mi nie pomaga zmienić zdania (serio, cierpię gdy widzę tę konkretną modę).

  70. Daria

    Pierwszy wpis z serii o kolorach, w którym jestem zachwycona każdym odcieniem. Mario, Twój wybór zdjęć jak zawsze zachwycający.

  71. sylwia

    Szarość to dla mnie taki „domowy” kolor. Kojarzy mi się ze spokojem, weekendem i kubkiem kawy.

  72. Anka

    A mi szarość kojarzy się bardzo pozytywnie. Gdzieś wyczytałam, że to szalenie elegancka barwa kojarząca się z profesjonalizmem, zresztą jak wiele chłodnych barw jest preferowana w społeczeństwie. Ja jako zdecydowanie ciepły typ w każdej szarości wyglądam tragicznie, a najgorzej w jasnych szarościach, nawet w taupe- jak wyprana z rysów. W ciemnych szarościach też wyglądam gorzej niż np. w czerni, w której już mogę chodzić, gdy ocieplę ją złotem. Mam ciemno szarą sukienkę i płaszcz – noszę bo mają dobry fason, ale już nigdy nie kupię i nie uszyję sobie nic szarego. Lepiej mi w brązach, które to kojarzą się bardzo źle jeśli chodzi o psychologię koloru. podobno nie należy zakładać brązu na rozmowę kwalifikacyjną, negocjacje. Ten kolor kojarzy się za służbą i nie jest się wtedy traktowanym poważnie. jednak i tak zamierzam nosić brązy 😉

  73. elam

    Nie przepadam za szarościami, moja cera wygląda w nich na ogół źle. Szary to dla mnie przede wszystkim kolor spodni, spódnic i zimowych kurtek. Jednocześnie zauważyłam, że wystarczy jakiś akcent kolorystyczny (róż, czerwień, burgund) blisko twarzy i nagle szarość zaczyna mi bardzo pasować, staje się kolorem eleganckim, świetnym uzupełnieniem innych elementów ubioru.
    Do mojej karnacji pasują ciemne odcienie: grafit, antracyt, myślę że również cyna. Noszę taupe, chociaż kojarzy mi się raczej z brązem, wydaje mi się, że właśnie ta mieszanka brązu i szarości powoduje, że jest to kolor neutralny, dobry dla stonowanego lata. Po raz pierwszy spotkałam się tu z kolorem feldgrau i jestem pewna, że nie włączę go do swojej garderoby – moja skóra wygląda przy nim na bladozieloną 🙁 . Być może będzie pasował jaśniejszym i mniej kontrastowym stonowanym latom.

  74. Monika B.

    Kolarze są super – gratuluje.
    Ostatnio na wyprzedaży znalazłam śliczny nitkowy sweter dziergany prawymi oczkami na grubych drutach – idealny odcień szarości coś między srebrem a cyną. Dzięki niemu pozbyłam się innych nie pasujących swetrów – zostały jeszcze dwa białe. Uważam, że szarości są piękne. Ostatnio wpadł mi w oko zestaw szary z pudrowym różem (scena z filmu Sex w wielkim mieście, jeden z panów ma na sobie szary (popielaty) garnitur i różowy krawat – super)).
    Osobiście uwielbiam szarości w pomieszczeniach, nawet jestem na etapie wyboru odpowiedniego odcienia (na pierwszy rzut idzie toaleta dla gości a potem przedpokój). Docelowo chciałabym wszystkie ściany w szarościach, gdyż ten kolor pięknie współgra z innymi „żywszymi” barwami i jest idealnym tłem do eksponowania pięknych barwnych dodatków, co ułatwia metamorfozę pomieszczeń.

    • Maria Autor wpisu

      Gdybym miała dla swojego wnętrza szukać alternatywy do bieli to padłoby niewątpliwie na szarość. Szare ściany są piękne 🙂

      • Monika B.

        Obecnie posiadam białe ściany w całym domu, plus wszystkie meble także są białe, Białe wnętrza są super, ale dla mnie na krótką metę. Uwielbiam za to szarości albo szaro-niebieskie (cudo). Preferuje styl skandynawski 🙂

  75. Tesia

    Staram się nie pisać komentarzy nie na temat posta – wyjątkowo;)

    A propos cyklu o stylu konkretnych osób – czy jest szansa Mario byś opisała styl Jessici Chastain? Absolutnie mnie rozbraja za każdym razem gdy widzę jej kreacje z czerwonego dywanu. Na Oscarach 2013 była imo najlepiej ubraną osobą, dziś z kolei zobaczyłam jej suknię z wczorajszych Globów – fason świetny, zaś kolor – to złoto, nie, to czekolada, nie, to miedź… można na nią patrzeć i patrzeć, pięknie komponuje się z cerą i fryzurą. Z kolei o jej codziennych strojach wiem bardzo niewiele, znalazłam jedyne kilka zdjęć sugerujących klasyczną elegancję. Wydaje mi się że wzięcie na tapetę tego jak dobiera kolory i fasony może być ciekawym pomysłem. Pozdrawiam:)

  76. Dante

    To ja też nieśmiało poproszę o przegląd stylizacji aktorki Jessici Alby. Na co dzień wygląda dosyć nromalnie, choć i tak jej styl rzuca się w oczy, może przez naturalną i nieprzeciętną urodę, a może przez różnego rodzaju dodatki, których jest miłośniczką- torebki, kapelusze, szale, apszki i okulary. Na różnych galach zachwyca. Nie boi sie ryzykować, eksperymentuje z fryzurą, czasem z makijażem.

  77. Mama2

    Dziękuję za kolejny inspirujący artykuł.

  78. Heja

    Hej! Droga Mario, lub Dziewczyny czytające tego wspaniałego bloga- pomóżcie mi! Nie potrafię określić jakim jestem typem urody, w każdym mi coś nie pasuje, coś nie gra- Skórę mam ciepłą, brzoskwiniową, ale nie ciemną. Oczy intensywnie zielone, oprawę ich jasną, natomiast naturalny kolor moich włosów to ciemny blond- bez złotych refleksów, bardziej mysi, popielaty- wiosna? Gubię się:( Pozdrawiam serdecznie Autorkę i Czytelniczki

    • Maria Autor wpisu

      Musisz poprzymierzać różne kolory i zdecydować czy dobrze Ci w energicznych, żywych czy bardziej przytłumionych, zadymionych kolorach. Co jest dla Ciebie ważniejsze i korzystniejsze – energia czy zgaszenie.

  79. Zakładnicy codzienności

    poszerzyłam wiedze o odcieniach szarego, nie miałam zielonego pojęcia o niektórych i przyznam, ze postrzegałam ten kolor jako znacznie uboższy, a tu proszę – cała paleta. Uwielbiam grafitowy, oraz odcień srebrzystej szarości.

  80. agiszon

    no proszę, nie wiedziałam, że jest ich tyle. fajnie, że o tym piszesz. mnie strasznie wkurza, że te wszystkie milusie dresowe ciuchy, których wszędzie jest pełno dostępne są wyłącznie w jasnych odcieniach szarości, w których ja wyglądam jak, nie przymierzając śmierć na firanie. grafitu nie uświadczysz.

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie jasna szarość, taka jak ta dresówkowa jest bardzo trudna.

  81. Mała Mi

    Jakie piękne kolaże! Mario, Ty to jednak masz niucha do wynajdowania przecudnych zdjęć i łączenia w takie kolaże, które mogłyby normalnie zdobić ścianę w niejednym domu 🙂 Nacieszyłam oko. Lubię szarość – niekoniecznie kojarzy mi się ze smutkiem, raczej z tajemniczością, mglistym porankiem w górach i takie tam inne romantyczno – magiczne mrzonki. Brudnych szarości nosić nie mogę, bo wyglądam masakrycznie, również mam wrażenie, że w ciemnych odcieniach nie jest mi zbyt dobrze – dla własnych potrzeb akceptuję mysi i gołębi . W graficie też – wydaje mi się, że to jeden z kolorów, które czynią mi największe kuku, niby dla wszystkich, ale jednak nie dla mnie. W zestawie z czerwienią szarość jest energetyczna dla mnie bardzo, a z bielą – pięknie „czysta”.

    • Maria Autor wpisu

      Przyznam, że nie lubię szarości i czerwieni, ale już z bielą zestawienie jest pierwsza klasa 🙂

  82. Dobry Ruch

    Przepiękne te szarości 🙂 Najgorsze jest to, że kiedy wybieramy zdjęcia w internecie lub kolor na ścianę, to możemy sobie dobierać kolory jak nam się podoba, ale jak znaleźć ubrania w pięknym kolorze feldgrau?

    • Maria Autor wpisu

      Ano właśnie. Najłatwiej zapewne będzie w sklepach internetowych, włączając w opcji filtrowania szarość i zieleń i oceniając czy kolor jest przybliżony odcieniem do feldgrau.

  83. Ania

    Grafitowy, cyna, feldgrau, taupe – mam wrażenie, że w tych kolorach „znikam”, nie wyglądam zbyt dobrze, dla mnie to są takie normcorowe kolory, które jeśli założę na siebie to mogę czuć się niewidzialna – przytłoczona kolorem, ciężka i ogólnie mam wrażenie że w tych barwach jest mi nie do twarzy, gasnę.

    Ale szarości ogólnie uwielbiam w tych jasnych odnajduję się wspaniale, lubię też antracyt ze względu na jego praktyczność (płaszcz czy garsonka w takim kolorze to obowiązkowy element garderoby bizneswomen). Jeśli za antracytową można uznać barwę popularnej tkaniny „salt&pepper” to chyba jest mój kolor, bo ludzie często komplementują mnie i zauważają, gdy ubiorę się w jakiś element o takim kolorze i fakturze, np. http://www.cosstores.com/Content/ProductContent/0224397001/0224397001_12_9.jpg i ciemniejsze 😉

    Bardzo chciałabym się wytypować kolorystycznie, ale im więcej czytam tym bardziej mi się to wszystko miesza, wiem na pewno, że wyglądam bardzo dobrze w czystej bieli i czerni – zazwyczaj ubierając się w te uniwersalne kolory dostaję dużo pochwał, lubię też chłodne odcienie beżów i chłodny błękit, w zbyt ciepłych i rozmytych barwach wyglądam totalnie nijako. Zdaje mi się, że mogę mieć ten sam typ co Kate Middleton, z tym że mam nieco jaśniejsze szarozielone oczy. Zwłaszcza to zdjęcie mnie ku tej myśli naprowadziło: http://www.blogcdn.com/slideshows/images/slides/254/446/9/S2544469/slug/l/royal-tour-of-australia-and-nz-day-8-1.jpg

  84. Cudzoziemka

    Mario, dopiero niedawno odkryłam „Ubieraj się klasycznie” i bardzo mnie ten blog pochłonął 🙂 To pierwsza moja tutaj wypowiedź. Im więcej czytam tym mniej wiem. Aż przeraża mnie ogrom mojej niewiedzy w opisywanej materii. Rośnie jednak apetyt na zgłębianie nowej dziedziny.

    Piszesz, ze jasne szarości w stylu tych modnych ostatnio dresowych (no właśnie jak fachowo nazwać ten odcień?) są trudne. A ja właśnie na takie stawiałam (nie wiem czy słusznie). Może się mylę (niewykluczone 😛 ) ale wydaje mi się, że ciemne odcienie szarości jakoś mnie tłumią i przytłaczają…. Choć grafit jest dla mnie bezsprzecznie lepszy niż czerń (której przy twarzy zawsze unikam). I tu pojawia się pierwsze pytanie – komu jest dobrze w tych właśnie jasnych dresowych szarościach? Ten sklep np oferuje ubrania tylko w dwóch kolorach https://riskmadeinwarsaw.com/ W moim pytaniu chodzi o ten jaśniejszy.

    Drugie pytanie brzmi nastepująco – czy każdy podtyp lata wygląda korzystnie w bieli? Nie umiem odnaleźć swojej pory roku. Waham się między wiosną a latem. Nie umiem ocenić czy jestem ciepła czy zimna. Oczy zielone z żółtymi promykami, włosy naturalny popielaty blond (chyba zimny), cera bardzo jasna (nie wiem czy zimna czy ciepła). Jedyne co wiem, że nie toleruje czystej bieli. Źle w niej wyglądam i źle się w niej czuje. Moja klasyka (czytałam Twój post na ten temat 😉 ) wyklucza więc zarówno białe koszule jak i małe czarne sukienki. Lubię za to taką biel cieplejszą którą nazywam – nie wiem czy fachowo – „naturalną” …. Czy jest to jakaś wskazówka mogąca pomóc w ocenieniu jaką jestem porą roku?

  85. Izabella

    Wprawdzie po fakcie, ale spytam. 🙂 Cierpiąc na chroniczny brak sportowego obuwia pod wypływem impulsu – entuzjazmu różem, kupiłam: http://i4.ztat.net/large/N1/24/1A/09/ZJ/11/N1241A09Z-J11@12.jpg 🙂 Nie myślę ani używać ich do treningu (w sklepie zostałam zapewniona, że są stworzne do treningu i ćwiczeń na powietrzu), ale połączyć z prostymi jeansami i dobrym gatunkowo białym t-shirtem + skórzaną kurtką / eleganckim, prostym płaszczem. Ogólnie – wyjść w nich na ulicę, na uczelnię, ot tak, niezobowiązująco i na luzie. Idea ma wypali czy skażę się na ośmieszenie?

  86. zoko

    Co to za kolor włosów przybrudzony? 🙂 nie zgodzą sie z twierdzenuem ze grafit pasuje do każdego typu urody. Można zle wyglądać w tym kolorze mając np rude włosy , kasztanowe bądź brazowe.

    • Maria Autor wpisu

      Akurat ja w graficie wyglądałam dosyć dobrze mając czarne włosy, ale jak teraz mam brązowe to wyglądam rewelacyjnie wręcz w tym kolorze.

  87. Izolda

    Uwielbiam szary, to mój bazowy odcień. Nie wiem czemu niektórym źle się kojarzy.
    Z tego zestawienia najbardziej podoba mi się toupe i cyna, natomiast nie jestem do końca pewna czy pasuje mi srebro.
    Jestem stonowanym latem, ale jakoś się w srebrze nie widzę, wydaje mi się za jasne. Potrzebuję większego kontrastu dla skóry.
    Zaskoczyły mnie odcienie gainsboro i feldgrau. Nie wiedziałam, że takie istnieją 🙂

  88. kunokuno

    Ja wielbię szary, ale tylko jasny do średniego, czysty i ciepławy, dlatego ubolewam, że nie pasowały mi stalowe włosy 🙁

  89. Anna Tym

    Witam, bardzo ciekawy post.
    szczerze powiedziawszy wertuję archiwum, żeby znaleźć post o analizie kolorystycznej własnego typu urody i nie potrafię. Przejrzałam kilkanaście postów i wiem, że będe zaglądać częściej. ALe chętnie znalazłabym i te wskazówki

  90. Selvan

    Konfrontujesz te kolaże z jakimiś płachtami czy wachlarzami kolorów?
    Część przykładów z koloru gainsboro pokrywa się z moim wachlarzem kolorow. Mam typ soft summer.

  91. Wiktoria

    Z szarości najbardziej podoba mi się taupe, ale jak bym miała w sklepie wybrać jakąś szarą bluzkę to zdecydowanie wybrałabym mysi lub gołębi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x