Analiza kolorystyczna

Jaki jest Twój odcień szarego?

Wielu pozytywnych skojarzeń z szarym kolorem nie znalazłam. Dominuje pogląd łączący go z depresją, smutkiem i samotnością. Czasem wolę nie sprawdzać znaczenia kolorów, żeby nie dowiedzieć się przypadkiem czegoś o sobie. W gruncie rzeczy lubię szarość, bo łączę ją z wolnością od koloru. Dobrze się też w niej czuję. O wiele lepiej teraz, mając brązowe włosy, niż kiedy miałam je czarne. Z moich obserwacji wynika, że jest to najczęściej noszona przez nasze społeczeństwo barwa :) Najbardziej szary podoba mi się na platynowych blondynkach, a najmniej na osobach, które mają przybrudzony kolor włosów, pasemka czy balejaż.

Srebrny – odpowiedni dla: czystej zimy, prawdziwej zimy, intensywnej zimy, delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata Być może dla pozostałych typów kolorystycznych. srebrnyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Gainsboro (szarość podchodząca pod jasny błękit) – odpowiedni dla delikatnej wiosny, delikatnego lata, prawdziwego lata, czystej zimy, prawdziwej zimy. Być może dla czystej wiosny.gainsboroźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Gołębi – odpowiedni dla delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy, prawdziwej zimy. Być może: delikatnego lata.gołębiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Popielaty – odpowiedni dla delikatnego lata, delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, czystej zimy. Być może dla prawdziwego lata.popielatyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Mysi – odpowiedni dla  delikatnej wiosny, delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni. Być może dla prawdziwej wiosny.mysiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Taupe – odpowiedni dla: prawdziwego lata, stonowanego lata, stonowanej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla intensywnej zimy.taupeźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Feldgrau – odpowiedni dla stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla prawdziwego lata.feldgrauźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Cyna – odpowiedni dla: delikatnego lata, prawdziwego lata, stonowanego lata, prawdziwej zimy, czystej zimy. Być może dla czystej wiosny.cynaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Grafitowy – odpowiedni dla wszystkich typów kolorystycznych.grafitowyźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Antracyt – odpowiedni dla czystej zimy, prawdziwej zimy, intensywnej zimy, intensywnej jesieni. Być może dla czystej wiosny.antracytźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Najlepiej czuję się w ciemnych szarościach, ale lubię bardzo gołębi odcień. Który z odcieni najbardziej Wam się podoba? Czy lubicie szarość? Z czym Wam się kojarzy ten kolor?

KOMENTARZE

  1. Thoughts Blender

    O, czyli na pewno grafitowy jest dla mnie, skoro dla wszystkich typów odpowiedni! :)

    Czytam Cię od niedawna, zaledwie 2 czy 3 miesiące. Mam trochę problem z określeniem swojego typu kolorystycznego, a Ty pewnie gdzieś to już opisałaś. Czy mogłabyś dorzucić linka, gdzie znajdę info na ten temat? Albo w poście takiego linka umieszczać?

    • MissSeptaria

      W zakladkach na górze jest;) Jeśli korzystasz z telefonu jak ja możesz tego nie widzieć, znaczy w mojej przeglądarce i w mojej wersji androida nie działa górne menu i zdania czasami znikają przy zbliżeniu ale na kompie smiga jak szwajcar;)

  2. MissSeptaria

    Uwielbiam szary, podobnie jak czarny, biały i czerwony to podstawy mojej garderoby. Co do znaczenia kolorów cóż szary…nie dowiedziałam sie nic nowego;p

  3. Emilia

    Nie przepadam za szarościami z wyjątkiem taupe, który jest jednym z moich ulubionych kolorów.

  4. Diana

    Szary to mój ulubiony kolor a jestem popielatą blondynką właśnie

  5. emm

    Nawet nie wiedziałam, że jest tyle odcieni. Wszystkie szarości bardzo mi się podobają, choć najbardziej te czyste. Żałuję tylko, że w żadnym nie wyglądam dobrze. Też nie rozumiem, skąd skajarzenie z depresją, odbieram ten kolor jako uspokajający i oczyszczający a srebrny zawsze kojarzył mi się z czymś tajemniczym i magicznym i to chyba jeden z moich ulubionych odcieni. Szary lubię w zestawieniu z jasnym beżem, tak jak na szaliku z kolażu z popielatą szarością, ze złotym i miedzianym. Bardzo jasny szary z białym i czerwonym.

  6. Izabella

    Kolaże piękne. Uwielbiam szary, uważam, że odpowiednio dobrany daje świetny efekt i wygląda się w nim bosko, a nie mysio (myszasto?) :D Sama bardzo dobrze czuję się w tym kolorze (prawdopodobnie jestem stonowanym latem), mimo to mam tylko trzy szare rzeczy w szafie. Chciałabym zainwestować w więcej, ale tu pojawia się problem, bo o ile najchętniej nosiłabym szarą bazę, to dodatki (torebki i buty) uwielbiam beżowe i cieliste (do tego jasne). Nie wiem, czy można łączyć szarość z takimi kolorami, ale mi to połączenie średnio odpowiada. Ale tu jeszcze coś jestem w stanie wykombinować, czy dobrać dodatki w innym kolorze. Większy problem mam z biżuteria, ostatnio zauważyłam, że lepiej czuję się w złocie niż w srebrze (do tego mam złotą obrączkę – niby drobiazg, ale lubię, kiedy wszystkie elementy mojego stroju ze sobą współgrają). Da się jakoś połączyć złotą (delikatną) biżuterię z szarościami? :P

    PS
    Mario uwielbiam Twój blog, dzięki Tobie udało mi się ustalić jakim mniej więcej typem kolorystycznym jestem, jakie kolory do mnie pasują, przestałam na siłę dodawać mocniejsze kolory w pobliże twarzy (starałam się jakoś ożywić). Poza tym uświadomiłaś mnie, że jakiś tam styl mam, tylko muszę robić przemyślane zakupy, a nie pod wpływem impulsu kupować coś co średnio mi pasuje, ale jest ładne i mniej więcej się nada – a tak z reguły robiłam i w efekcie mój wyglądałam byle jak, a moje rzeczy były niedopasowane.
    Do tego (może chociaż Ty mnie zrozumiesz :P) od ponad miesiąca i mam nadzieję, że już mi tak zostanie(pod wpływem Twojego bloga) konsekwentnie maluję paznokcie u rąk i stóp tylko (i bez przerwy) na czerwono (różne odcienie, a tylko czerwień, ewentualnie róż, w którym czerwień przeważa). Dla mnie ta czerwień na paznokciach jest symbolem tego jak jestem, ( i tak samo jak Ty NIE uważam, żeby czerwone paznokcie były seksowne – dla mnie do bardziej siła i energia, wewnętrzny ogień, a poza tym z czerwienią na paznokciach czuję się „zrobiona”, nawet w domowych pieleszach). Na co dzień bywam zahukana i nieśmiała, mimo, że w środku jestem zupełnie inna, a ta czerwień mi o tym przypomina ;)
    Na dzień dzisiejszy próbuję (kolejna nauka wyciągnięta z Twoich rad ;) ) inwestować w lepsze rzeczy , jest to ciężkie, bo oszczędzanie idzie mi średnio, a zakupy są robione pod wpływem impulsu, bądź potrzeby, do tego potrzeby natychmiastowej (typu spadł śnieg, a ja nie mam zimowych butów, bo zapomniałam, że w zeszłym roku się zepsuły). Na razie udało mi się zrezygnować z kupowania sztucznej biżuterii, niby mały sukces, ale dla mnie to dużo.
    Pozdrawiam i dziękuję za Twój blog :)
    Izabella

    • ika901

      Szare ubrania jak najbardziej grają z beżowymi dodatkami, o ile ten beż jest chłodny i nie wpada za bardzo w brzoskwinię. A złota biżuteria i szarości to jedno z moich ulubionych połączeń :-)

      • Izabella

        Hm, to muszę poszukać innych beżów. Dzięki za informację :)

  7. Life Is Short Wear Glitter_Sara Ma Kota

    Kocham ten blog :D
    Jako prawdziwa zima kocham szary :D

  8. magdaLena

    mogę zapytać co to znaczy „przybrudzony kolor włosów” ?

    • Maria Autor wpisu

      Niejednolity, nieczysty, wielowarstwowy – oczywiście przybrudzony jest tu neutralnym przymiotnikiem.

  9. Jianan

    Feldgrau – jaki to przecudny kolor !!! Ma w sobie tyle przestrzeni. Może mam dziś refleksyjny dzień, ale mogłabym na niego patrzeć i patrzeć bez końca… No i taupe ! W tych kolażach jest jakiś taki prześwietlony, piękny ! Po prostu chyba lubię nieoczywiste, zmieszane i przybrudzone kolory.

  10. Bianka

    Droga Mario!

    Uwieeelbiam Twojego bloga tak bardzo, że potrafię odwiedzać go po kilka razy dziennie w oczekiwaniu na kolejny post :) a te kolaże są wspaniałe.
    Bardzo zaciekawiły mnie posty dotyczące analizy kolorystycznej i muszę Ci powiedzieć, że od dłuższego czasu ciągle zastanawiam się nad tym do jakiego typu kolorystycznego należę. Jak sądzisz czy można „pasować” do aż 3 typów? Mam na myśli stonowana jesień, lato i coś z wiosny? Mam bardzo jasna cerę, o mlecznym odcieniu, która po długim opalaniu przybiera brzoskwiniowy odcień, zielono – piwne oczy i dość jasne włosy, ale kwestia koloru włosów nie jest zbyt jednoznaczna. Ogólnie można je zaklasyfikować jako blond, ale końce mam bardzo jasne, wręcz platynowe, u nasady ciemny chłodny blond, a po spięciu w kucyk mają rude refleksy. A jeśli chodzi o moje kolory, to najlepiej czuje się w takich minimalistycznych podstawowych barwach (czerń, szarości, ecru (nigdy śnieżna biel ! ;) czasem borowy, fioletowy i szafirowy).

    Pozdrawiam i czekam jak zwykle na nowości :)
    Bianka

    • Małgosia

      Kiedy już wydawało mnie się, że nie będzie kolejnych postów z tego cyklu, Ty, Mario, jak zwykle mnie zaskoczyłaś :D Oczywiście, pozytywnie.
      Szary to dla mnie taki „otulający” kolor. Kojarzy mi się z grubymi swetrami, wstążkami we włosach, ciepłymi szalami… Czyli wszystkim tym co sprawia, że od razu czuję się cieplej, lepiej i ładniej w porze zimowej :-) Dla mnie, najbardziej czarujące są te czyste szarości. I w takich mi najlepiej, jako czystej zimie. Chociaż w mojej szafie mam jeden trencz w kolorze taupe, który bardzo lubię.

  11. Avarati

    Jak zawsze kolaże bardzo trafne i cieszą oko, nawet taki szary, którego zazwyczaj unikam, okazuje się pięknym.
    Grafitowy od zawsze wydawał się uniwersalnym kolorem i nie pomyliłam się! Mam moherową, grafitową czapkę i tylko w niej ostatnio chodzę na co dzień. Z szarości korzystam właśnie ze srebra i grafitu, ale gainsboro i feldgrau okazuje się nastrojowymi i nietuzinkowymi ;)

    Bardzo interesuje mnie Twoje zestawienie bieli ;)

  12. Doris

    Kolejny piękny wpis. Jestem stonowanym latem i paradoksalnie szary ociepla moją ziemistą cerę i dodaje szaro-niebieskim, mętnym oczom blasku. Lubię „kolorowe”, złamane szarości: taupe, feldgrau, cynę (u nas nazywamy ten kolor „lotniczym”) i jeszcze taki szary idący lekko w fiolet, nie wiem, czy to ma jakąś konkretną nazwę. Kombinuję sobie właśnie garderobę na bazie szarości i fascynują mnie możliwości łączenia jej z innymi kolorami. Moje ulubione, choć mało oryginalne fuzje: granat, fiolety, wiśniowy i złoty.

    • Izolda

      Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. A jeżeli chodzi o połączenia kolorystyczne z szarością, to w takim razie ja też jestem nudna, bo mi podoba się to samo :D

  13. Anja

    oryginalna nie będę, bo już ktoś tu napisał: kocham ten blog :) a szarości kocham w wydaniu taupe, mysi i feldgrau – przyznaję, ze do dziś takiego słowa nie znałam ! i antracyt – kolejna altrenatywa dla czerni…

  14. Joanna

    Gainsboro i antracyt są bardzo ładne. Jest napisane, że do mojego typu urody, lata pasuje tylko ten pierwszy. Na moim monitorze antracyt wygląda jak zimny kolor, to może jednak do lata też by pasował? Czy tu chodzi o to, że jest za ciemny do lata?

  15. Daisy K

    Gainsboro, gołębi, popielaty, grafit i mysi -te lubię, ale łączę je z żywymi kolorami czy bielą.:)

  16. Dante

    Witaj Mario,
    Od jakiegoś czasu podczytuje twojego bloga, ale jak zobaczyłam tekst o szarości, która jest moim ulubionym kolorem, postanowiłam napisać. Jestem „szarą dziewczyną”.Szarość to wg mnie jeden z nielicznym kolorów, który można z powodzeniem łączyć z każdym innym kolorem. Jest bardzo uniwersalny. Z odcieni szarości podoba mi się gołębi, popielaty, grafitowy i antracyt. Taupe to wg mnie nie szarość, a beż z domieszką szarości.Feldgrau też zaliczyłabym do beży.Szarość faktycznie kojarzy się nam depresyjnie, zwłaszcza jak się popatrzy na polskie ulice. Ale łącząc go z żywymi kolorami ( fuksja, żółty, pomarańcz, kobalt) można osiągnąć też innny efekt. Ja jestem farbowaną blondynką (mam ciemniejszy, ciepły odcieńy blondu) i w szarym jest mi bardzo dobrze.

    • Avarati

      Feldgrau i beż? Mam rozumieć, że Niemcy podczas II WŚ biegali w beżowych, a nie w szarozielonych mundurach ? ;) Mam akurat kurtkę o tym odcieniu i bardzo korzystnie w tym odcieniu wyglądam :P

  17. Es

    Uwielbiam szarość, zawsze podobał mi się kolor betonu. Na mnie działa uspokajająco. :) Wszystkie odcienie są w moim guście, nawet te, które do mnie nie pasują. :)

  18. makate

    Szarość pokochałam stosunkowo niedawno (przez większość mojego życia uważałam, że będzie dla mnie zbyt nijaka), ale za to miłością totalną :) tak naprawdę lubię wszystkie odcienie, choć najbardziej te ciemne, bo i lepiej na mnie wyglądają. Jestem zachwycona tym, jak szarość fajnie wydobywa inne kolory – lubię zwłaszcza zestawienie z przybrudzonym różem, bielą, granatem i różnymi odcieniami niebieskiego. A z Twoich kolaży najbardziej urzekł mnie ten z kolorem gołębim – te wieszaki, ta muffinka! Bardzo mi się też podobają stroje dla dzieci odcieniach szarości :)

  19. Natalia.M.

    Właśnie mi uświadomiłaś tym wpisem, że prawie nie mam szarych rzeczy w szafie! Szary kojarzy mi się źle: z depresją, szaroburą aurą, z nijakością. Szara dresówka na ulicach teraz wszechobecna wcale mi nie pomaga zmienić zdania (serio, cierpię gdy widzę tę konkretną modę).

  20. Daria

    Pierwszy wpis z serii o kolorach, w którym jestem zachwycona każdym odcieniem. Mario, Twój wybór zdjęć jak zawsze zachwycający.

  21. sylwia

    Szarość to dla mnie taki „domowy” kolor. Kojarzy mi się ze spokojem, weekendem i kubkiem kawy.

  22. Anka

    A mi szarość kojarzy się bardzo pozytywnie. Gdzieś wyczytałam, że to szalenie elegancka barwa kojarząca się z profesjonalizmem, zresztą jak wiele chłodnych barw jest preferowana w społeczeństwie. Ja jako zdecydowanie ciepły typ w każdej szarości wyglądam tragicznie, a najgorzej w jasnych szarościach, nawet w taupe- jak wyprana z rysów. W ciemnych szarościach też wyglądam gorzej niż np. w czerni, w której już mogę chodzić, gdy ocieplę ją złotem. Mam ciemno szarą sukienkę i płaszcz – noszę bo mają dobry fason, ale już nigdy nie kupię i nie uszyję sobie nic szarego. Lepiej mi w brązach, które to kojarzą się bardzo źle jeśli chodzi o psychologię koloru. podobno nie należy zakładać brązu na rozmowę kwalifikacyjną, negocjacje. Ten kolor kojarzy się za służbą i nie jest się wtedy traktowanym poważnie. jednak i tak zamierzam nosić brązy ;)

  23. elam

    Nie przepadam za szarościami, moja cera wygląda w nich na ogół źle. Szary to dla mnie przede wszystkim kolor spodni, spódnic i zimowych kurtek. Jednocześnie zauważyłam, że wystarczy jakiś akcent kolorystyczny (róż, czerwień, burgund) blisko twarzy i nagle szarość zaczyna mi bardzo pasować, staje się kolorem eleganckim, świetnym uzupełnieniem innych elementów ubioru.
    Do mojej karnacji pasują ciemne odcienie: grafit, antracyt, myślę że również cyna. Noszę taupe, chociaż kojarzy mi się raczej z brązem, wydaje mi się, że właśnie ta mieszanka brązu i szarości powoduje, że jest to kolor neutralny, dobry dla stonowanego lata. Po raz pierwszy spotkałam się tu z kolorem feldgrau i jestem pewna, że nie włączę go do swojej garderoby – moja skóra wygląda przy nim na bladozieloną :( . Być może będzie pasował jaśniejszym i mniej kontrastowym stonowanym latom.

  24. Monika B.

    Kolarze są super – gratuluje.
    Ostatnio na wyprzedaży znalazłam śliczny nitkowy sweter dziergany prawymi oczkami na grubych drutach – idealny odcień szarości coś między srebrem a cyną. Dzięki niemu pozbyłam się innych nie pasujących swetrów – zostały jeszcze dwa białe. Uważam, że szarości są piękne. Ostatnio wpadł mi w oko zestaw szary z pudrowym różem (scena z filmu Sex w wielkim mieście, jeden z panów ma na sobie szary (popielaty) garnitur i różowy krawat – super)).
    Osobiście uwielbiam szarości w pomieszczeniach, nawet jestem na etapie wyboru odpowiedniego odcienia (na pierwszy rzut idzie toaleta dla gości a potem przedpokój). Docelowo chciałabym wszystkie ściany w szarościach, gdyż ten kolor pięknie współgra z innymi „żywszymi” barwami i jest idealnym tłem do eksponowania pięknych barwnych dodatków, co ułatwia metamorfozę pomieszczeń.

    • Maria Autor wpisu

      Gdybym miała dla swojego wnętrza szukać alternatywy do bieli to padłoby niewątpliwie na szarość. Szare ściany są piękne :)

      • Monika B.

        Obecnie posiadam białe ściany w całym domu, plus wszystkie meble także są białe, Białe wnętrza są super, ale dla mnie na krótką metę. Uwielbiam za to szarości albo szaro-niebieskie (cudo). Preferuje styl skandynawski :-)

  25. Tesia

    Staram się nie pisać komentarzy nie na temat posta – wyjątkowo;)

    A propos cyklu o stylu konkretnych osób – czy jest szansa Mario byś opisała styl Jessici Chastain? Absolutnie mnie rozbraja za każdym razem gdy widzę jej kreacje z czerwonego dywanu. Na Oscarach 2013 była imo najlepiej ubraną osobą, dziś z kolei zobaczyłam jej suknię z wczorajszych Globów – fason świetny, zaś kolor – to złoto, nie, to czekolada, nie, to miedź… można na nią patrzeć i patrzeć, pięknie komponuje się z cerą i fryzurą. Z kolei o jej codziennych strojach wiem bardzo niewiele, znalazłam jedyne kilka zdjęć sugerujących klasyczną elegancję. Wydaje mi się że wzięcie na tapetę tego jak dobiera kolory i fasony może być ciekawym pomysłem. Pozdrawiam:)

  26. Dante

    To ja też nieśmiało poproszę o przegląd stylizacji aktorki Jessici Alby. Na co dzień wygląda dosyć nromalnie, choć i tak jej styl rzuca się w oczy, może przez naturalną i nieprzeciętną urodę, a może przez różnego rodzaju dodatki, których jest miłośniczką- torebki, kapelusze, szale, apszki i okulary. Na różnych galach zachwyca. Nie boi sie ryzykować, eksperymentuje z fryzurą, czasem z makijażem.

  27. Mama2

    Dziękuję za kolejny inspirujący artykuł.

  28. Heja

    Hej! Droga Mario, lub Dziewczyny czytające tego wspaniałego bloga- pomóżcie mi! Nie potrafię określić jakim jestem typem urody, w każdym mi coś nie pasuje, coś nie gra- Skórę mam ciepłą, brzoskwiniową, ale nie ciemną. Oczy intensywnie zielone, oprawę ich jasną, natomiast naturalny kolor moich włosów to ciemny blond- bez złotych refleksów, bardziej mysi, popielaty- wiosna? Gubię się:( Pozdrawiam serdecznie Autorkę i Czytelniczki

    • Maria Autor wpisu

      Musisz poprzymierzać różne kolory i zdecydować czy dobrze Ci w energicznych, żywych czy bardziej przytłumionych, zadymionych kolorach. Co jest dla Ciebie ważniejsze i korzystniejsze – energia czy zgaszenie.

  29. Zakładnicy codzienności

    poszerzyłam wiedze o odcieniach szarego, nie miałam zielonego pojęcia o niektórych i przyznam, ze postrzegałam ten kolor jako znacznie uboższy, a tu proszę – cała paleta. Uwielbiam grafitowy, oraz odcień srebrzystej szarości.

  30. agiszon

    no proszę, nie wiedziałam, że jest ich tyle. fajnie, że o tym piszesz. mnie strasznie wkurza, że te wszystkie milusie dresowe ciuchy, których wszędzie jest pełno dostępne są wyłącznie w jasnych odcieniach szarości, w których ja wyglądam jak, nie przymierzając śmierć na firanie. grafitu nie uświadczysz.

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie jasna szarość, taka jak ta dresówkowa jest bardzo trudna.

  31. Mała Mi

    Jakie piękne kolaże! Mario, Ty to jednak masz niucha do wynajdowania przecudnych zdjęć i łączenia w takie kolaże, które mogłyby normalnie zdobić ścianę w niejednym domu :) Nacieszyłam oko. Lubię szarość – niekoniecznie kojarzy mi się ze smutkiem, raczej z tajemniczością, mglistym porankiem w górach i takie tam inne romantyczno – magiczne mrzonki. Brudnych szarości nosić nie mogę, bo wyglądam masakrycznie, również mam wrażenie, że w ciemnych odcieniach nie jest mi zbyt dobrze – dla własnych potrzeb akceptuję mysi i gołębi . W graficie też – wydaje mi się, że to jeden z kolorów, które czynią mi największe kuku, niby dla wszystkich, ale jednak nie dla mnie. W zestawie z czerwienią szarość jest energetyczna dla mnie bardzo, a z bielą – pięknie „czysta”.

    • Maria Autor wpisu

      Przyznam, że nie lubię szarości i czerwieni, ale już z bielą zestawienie jest pierwsza klasa :)

  32. Dobry Ruch

    Przepiękne te szarości :) Najgorsze jest to, że kiedy wybieramy zdjęcia w internecie lub kolor na ścianę, to możemy sobie dobierać kolory jak nam się podoba, ale jak znaleźć ubrania w pięknym kolorze feldgrau?

    • Maria Autor wpisu

      Ano właśnie. Najłatwiej zapewne będzie w sklepach internetowych, włączając w opcji filtrowania szarość i zieleń i oceniając czy kolor jest przybliżony odcieniem do feldgrau.

  33. Ania

    Grafitowy, cyna, feldgrau, taupe – mam wrażenie, że w tych kolorach „znikam”, nie wyglądam zbyt dobrze, dla mnie to są takie normcorowe kolory, które jeśli założę na siebie to mogę czuć się niewidzialna – przytłoczona kolorem, ciężka i ogólnie mam wrażenie że w tych barwach jest mi nie do twarzy, gasnę.

    Ale szarości ogólnie uwielbiam w tych jasnych odnajduję się wspaniale, lubię też antracyt ze względu na jego praktyczność (płaszcz czy garsonka w takim kolorze to obowiązkowy element garderoby bizneswomen). Jeśli za antracytową można uznać barwę popularnej tkaniny „salt&pepper” to chyba jest mój kolor, bo ludzie często komplementują mnie i zauważają, gdy ubiorę się w jakiś element o takim kolorze i fakturze, np. http://www.cosstores.com/Content/ProductContent/0224397001/0224397001_12_9.jpg i ciemniejsze ;-)

    Bardzo chciałabym się wytypować kolorystycznie, ale im więcej czytam tym bardziej mi się to wszystko miesza, wiem na pewno, że wyglądam bardzo dobrze w czystej bieli i czerni – zazwyczaj ubierając się w te uniwersalne kolory dostaję dużo pochwał, lubię też chłodne odcienie beżów i chłodny błękit, w zbyt ciepłych i rozmytych barwach wyglądam totalnie nijako. Zdaje mi się, że mogę mieć ten sam typ co Kate Middleton, z tym że mam nieco jaśniejsze szarozielone oczy. Zwłaszcza to zdjęcie mnie ku tej myśli naprowadziło: http://www.blogcdn.com/slideshows/images/slides/254/446/9/S2544469/slug/l/royal-tour-of-australia-and-nz-day-8-1.jpg

  34. Cudzoziemka

    Mario, dopiero niedawno odkryłam „Ubieraj się klasycznie” i bardzo mnie ten blog pochłonął :) To pierwsza moja tutaj wypowiedź. Im więcej czytam tym mniej wiem. Aż przeraża mnie ogrom mojej niewiedzy w opisywanej materii. Rośnie jednak apetyt na zgłębianie nowej dziedziny.

    Piszesz, ze jasne szarości w stylu tych modnych ostatnio dresowych (no właśnie jak fachowo nazwać ten odcień?) są trudne. A ja właśnie na takie stawiałam (nie wiem czy słusznie). Może się mylę (niewykluczone :P ) ale wydaje mi się, że ciemne odcienie szarości jakoś mnie tłumią i przytłaczają…. Choć grafit jest dla mnie bezsprzecznie lepszy niż czerń (której przy twarzy zawsze unikam). I tu pojawia się pierwsze pytanie – komu jest dobrze w tych właśnie jasnych dresowych szarościach? Ten sklep np oferuje ubrania tylko w dwóch kolorach https://riskmadeinwarsaw.com/ W moim pytaniu chodzi o ten jaśniejszy.

    Drugie pytanie brzmi nastepująco – czy każdy podtyp lata wygląda korzystnie w bieli? Nie umiem odnaleźć swojej pory roku. Waham się między wiosną a latem. Nie umiem ocenić czy jestem ciepła czy zimna. Oczy zielone z żółtymi promykami, włosy naturalny popielaty blond (chyba zimny), cera bardzo jasna (nie wiem czy zimna czy ciepła). Jedyne co wiem, że nie toleruje czystej bieli. Źle w niej wyglądam i źle się w niej czuje. Moja klasyka (czytałam Twój post na ten temat ;) ) wyklucza więc zarówno białe koszule jak i małe czarne sukienki. Lubię za to taką biel cieplejszą którą nazywam – nie wiem czy fachowo – „naturalną” …. Czy jest to jakaś wskazówka mogąca pomóc w ocenieniu jaką jestem porą roku?

  35. Izabella

    Wprawdzie po fakcie, ale spytam. :) Cierpiąc na chroniczny brak sportowego obuwia pod wypływem impulsu – entuzjazmu różem, kupiłam: http://i4.ztat.net/large/N1/24/1A/09/ZJ/11/N1241A09Z-J11@12.jpg :) Nie myślę ani używać ich do treningu (w sklepie zostałam zapewniona, że są stworzne do treningu i ćwiczeń na powietrzu), ale połączyć z prostymi jeansami i dobrym gatunkowo białym t-shirtem + skórzaną kurtką / eleganckim, prostym płaszczem. Ogólnie – wyjść w nich na ulicę, na uczelnię, ot tak, niezobowiązująco i na luzie. Idea ma wypali czy skażę się na ośmieszenie?

  36. zoko

    Co to za kolor włosów przybrudzony? :) nie zgodzą sie z twierdzenuem ze grafit pasuje do każdego typu urody. Można zle wyglądać w tym kolorze mając np rude włosy , kasztanowe bądź brazowe.

    • Maria Autor wpisu

      Akurat ja w graficie wyglądałam dosyć dobrze mając czarne włosy, ale jak teraz mam brązowe to wyglądam rewelacyjnie wręcz w tym kolorze.

  37. Izolda

    Uwielbiam szary, to mój bazowy odcień. Nie wiem czemu niektórym źle się kojarzy.
    Z tego zestawienia najbardziej podoba mi się toupe i cyna, natomiast nie jestem do końca pewna czy pasuje mi srebro.
    Jestem stonowanym latem, ale jakoś się w srebrze nie widzę, wydaje mi się za jasne. Potrzebuję większego kontrastu dla skóry.
    Zaskoczyły mnie odcienie gainsboro i feldgrau. Nie wiedziałam, że takie istnieją :)

  38. kunokuno

    Ja wielbię szary, ale tylko jasny do średniego, czysty i ciepławy, dlatego ubolewam, że nie pasowały mi stalowe włosy :(

  39. Anna Tym

    Witam, bardzo ciekawy post.
    szczerze powiedziawszy wertuję archiwum, żeby znaleźć post o analizie kolorystycznej własnego typu urody i nie potrafię. Przejrzałam kilkanaście postów i wiem, że będe zaglądać częściej. ALe chętnie znalazłabym i te wskazówki

  40. Selvan

    Konfrontujesz te kolaże z jakimiś płachtami czy wachlarzami kolorów?
    Część przykładów z koloru gainsboro pokrywa się z moim wachlarzem kolorow. Mam typ soft summer.

  41. Wiktoria

    Z szarości najbardziej podoba mi się taupe, ale jak bym miała w sklepie wybrać jakąś szarą bluzkę to zdecydowanie wybrałabym mysi lub gołębi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x