Analiza kolorystyczna

Jaki jest Twój odcień czarnego?

Czerń to czerń. Ośmielam się postawić tezę, że wszyscy mamy takie samo wyobrażenie tego koloru. Dopiero kiedy obok czarnej spódnicy leży czarna torebka dostrzegamy różnicę między odcieniami. To faktura materiału sprawia, że czerń czerni nie równa. Moim zdaniem każdy może nosić czerń, wystarczy się dobrze umalować bądź dobrać do niej odpowiednie towarzystwo kolorystyczne. Nie będę więc pisać dla kogo jest dany odcień, bo uważam to za dorabianie, niepotrzebnej temu kolorowi, zagmatwanej ideologii.

Proszę Was też o potraktowanie tych odcieni z przymrużeniem oka, bo jednak będę się upierała, że dopiero porównując do siebie dwa odcienie możemy dostrzec jakieś niuanse i różnice w czerni.

Midnight blue – nazwa wskazuje na odcień niebieskiego. Midnight blue to po prostu kolor nocnego nieba. Czasem patrzymy na gwiazdy i wydaje nam się, że tło na którym są rozpostarte jest mocno granatowe, a czasami widzimy po prostu czerń. midnight blueźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Granatowa czerń – bardzo podobny odcień do midnight blue, ale chyba jeszcze bardziej głęboki. Najbliższe wyobrażenie to oczywiście farba do włosów o takim kolorze i to wspaniałe uczucie, kiedy brunetka przegląda się w lustrze i widzi swoje czarne włosy, ale jak tylko promyk słońca wyląduje na włosach stają się one wyraźnie granatowe. granatowa czerńźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Hebanowy – kolor najciemniejszego drewna. Mówi się hebanowa czerń, a w rzeczywistości kolor przypomina bardzo ciemny brąz. Po angielsku słowem „ebony” określa się ciemny odcień skóry człowieka.hebanowyźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Outer space – kolor przestrzeni kosmicznej. outer spaceźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Sadza – głęboka czerń. Sadza była pigmentem, który wykorzystywano do uzyskania czarnego koloru już w starożytności. Podczas pisania tego posta natknęłam się na ciekawy artykuł, dotyczący tatuowania się Eskimosów przy pomocy sadzy, podaję linka tutaj. sadzaźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Lukrecja – a raczej ekstrakt z korzenia lukrecji, stosowany głównie do wyrobu słodyczy. Mocny kolor, przypominający barwę węgla.lukrecjaźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Skóra – rzeczy ze skóry mają specyficzny urok, a czerń na tym surowcu wygląda w wyjątkowy sposób. W sumie jest to moja ulubiona odmiana czerni, która pokazuje, że ten kolor można nie tylko widzieć, ale też odczuwać wszystkimi zmysłami.skóraźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Kruczoczarny – od ubarwienia ptaka, kojarzonego z mistycyzmem, zapowiedzią nieszczęścia, mrokiem.kruczoczarnyźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Obsydian – skała, która ma charakterystyczne wstęgi i warstwy w różnych kolorach. Czerń nabiera w towarzystwie tych kolorów większej wymiarowości i nie wydaje się przez to płaska. Nazwa musi się dobrze kojarzyć, bo jest często używana do nazywania koloru przez producentów elektroniki i samochodów.obsydianźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Onyks – nazwa koloru pochodzi od nazwy minerału o tej samej nazwie. Mocy kamienia przypisuje się takie cechy jak stereotypowo czarnemu kolorowi – siłę, determinację, wyciszenie. onyksźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Jest jeszcze więcej odmian czerni, które nie są oczywiste i poniekąd zawierają w sobie inne kolory. Na przykład podczas pobierania krwi, te pierwsze krople, które wpadają do próbnika wydają się czarne, ale potem wyłania się z nich ciemna czerwień. Albo kolor, którego używa się do malowania okiennic, który wydaje się czarny, ale pod pewnym kątem widzimy wyraźnie ciemną zieleń, jak tutaj. Czarnego można się doszukiwać praktycznie we wszystkim :) Jakie macie skojarzenia z czernią? Jak lubicie nosić ten kolor?

Szczegóły i kontakt mailowy dotyczący robienia przeze mnie analiz kolorystycznych tutaj.

KOMENTARZE

  1. Olimpia Jamnik

    Jesteś niesamowita! Z przedstawionych, najbardziej podoba się midnight blue. Ale od jakiegoś czsu czerń mnie nudzi. Już więcej nie mogę. :D Pozdrawiam!

  2. AchtungBaby

    Super post, przełamuje stereotypowe myślenie o czerni! Najpiękniejszy jest dla mnie midnight blue – według mnie ten odcień zawsze wygląda dobrze, zarówno w stylizacji codziennej, jak i bardziej eleganckiej, tak jak np. u Anne Hathaway: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/70/5e/74/705e7492f5f1a5e07395d7f782298ea3.jpg, gdzie w zasadzie cała uroda sukienki tkwi głównie w jej kolorze.

    A jeśli chodzi o kwestie stylu gwiazd, to ciekawi mnie, Mario, czy któraś z polskich słąw jest według Ciebie interesująca i inspirująca pod tym względem? :)

    • Maria Autor wpisu

      Dla mnie samej to jakoś nie widzę inspiracji, ale na blogu pisałam już o stylach pań Torbickiej i Gessler, które uważam za interesujące :)

    • Natalia

      Piekna suknia, choc jej kolor mi sie kojarzy bardziej z krukiem, one tez sa tak czarne ze wpadaja w granat, ale przez to sa suknia wydaje mi sie tez nieco jak z horroru. Moze przez ten dol, ktory podoby jest do skrzydel …

  3. Olga

    Kochana, sprawiasz, ze inaczej patrze na czerń. :) Może ten kolor jest jak oliwki i wino?.. na pewnym etapie życia zaczynają smakować… ;)

    • Maria Autor wpisu

      W sumie to bardzo ciężko mi powiedzieć, bo ja nie pamiętam, kiedy nie byłam zafascynowana czernią :)

  4. ala

    Przepiekne zdjecia:) Zrobilas piekne kolaze, az napatrzec sie nie moge!! Ta krotka sukienka z granatowej czerni jest cudowna:):):)

  5. Agnieszka

    Mario, pięknie dobrane zdjęcia :) ah kocham czarny :) za uniwersalność, niebanalność i brak cukierkowatości. Czarny na dla mnie głębię, która sprawia, że jest doskonałym tłem dla innych kolorów, jest elegancki, majestatyczny :) Chociaż i moje codzienne i sportowe ubrania są czarne i nie czuję się w nich jak królowa mroku :D Co wcale nie znaczy, że na lato i późną wiosnę nie wybieram granatu i szarości ;)

    Podam nieoczywisty dla wszystkich przykład poszukiwania i doszukiwania się czerni. Z mojego podwórka, w drukarkach kolorowych kolor 100% to idealnie wymieszane 3 kolorowy (cyan, yellow i magenta ) z czarnym. Czarny 100% w kolorze pochłania więc inne barwy. Wniosek: czarny może być monochromatyczny lub full color :D

    • fanka zielonej herbaty

      Moja corka zrobila ostatnio eksperyment. Chciala sie dowiedziec jaki tusz znajduje sie w czarnym mazaku. Na filtrze do kawy zrobila mazakiem kropki tak, ze powstalo kolko, do kolka wkroplila wode i patrzyla jak kropki rozmazuja sie promieniscie. Co zaobserwowala? Ze w czarnym mazaku znajduja sie kolory: czerwony, fioletowy, niebieski, troche zielonego i nawet zolty! Zlozony kolor ta czern ;-)

      • Caramel

        Najprostsza chromatografia. :)

  6. Sali

    Mój ukochany kolor uwielbiam go za to że w zależności od dodatków , makijażu stwarza zupełnie inne wrażenie.Jak dla mnie ten kolor jest najpiękniejszy.Szczególnie kocham kolor skóry jest to prostu nieziemski i kruczoczarny,który ma w sobie jakąś nutę jakieś magi z dawnych baśni.

  7. Egoskupiona

    Zachwycają mnie kolarze! Generalnie czerń jest kolorem, który można jakkolwiek określić dopiero w otoczeniu innych barw. Tak samo z fakturą, gdzie od użytego materiału będzie zależał efekt ;) Osobiście uwielbiam czerń płyt winylowych, albo raczej samą fakturę płyt. Albo czerń farb – olejnej i akrylowej. Zwłaszcza akrylowa wydaje mi się taka płaska i – o absurdzie – dzięki temu jednocześnie głęboka :D

  8. K.

    Nareszcie czarny! ;) Na to czekałam ;) Nic nie przebije czarnej skóry, to fakt. Midnight blue i czerń przestrzeni kosmicznej są po prostu przepiękne i mogłabym ubierać się tylko w te trzy odcienie, ale nie przesadzajmy ;) Kocham łączyć czerń z innymi kolorami, najchętniej białym i szarym, więc może tak nudnawo, ale co tam.

  9. fanka zielonej herbaty

    Zachwycam sie zdjeciami przestrzeni kosmicznej… Tu nie trzeba slow.

    Mnie najbardziej podoba sie czern na aksamicie. I na moim kocie ;-) Ja w ogole odkrywam ten kolor na nowo, bo przez lata wykluczalam go ze swego otoczenia (no w koncu jestem stonowana jesienia, wiec na co mi czern).

    Mam biurko w kolorze wenge. Okreslilabym ten kolor jako brunatna czern. Jest piekny! Na meblach.

    • Maria Autor wpisu

      O wenge też myślałam, żeby je tu umieścić, ale zrezygnowałam, bo jest hebanowy :)

  10. o

    och jakie śliczności! Tyle piekna w jednym wpisie!
    Jako uzależniona od czerni, rozpływam się w zachwytach.
    Ja bym dodała jeszcze kolor, który ja nazywam „kogucią czernią” – czerń opalizująca butelkową zielenią, jak kogucie pióra właśnie. Czaiłam się na kamizelkę z takich piór na wyprzedaży w Topshopie, ale wykupili mi ją w pierwsze 5 minut wyprzedaży :D Wyjątkowo niepraktyczne, ale jakież piękne! Szykuję się, by sobie taką uszyć samodzielnie.

  11. Dorota

    Bardzo fajny i inspirujący wpis. Gdybyś kiedyś wydała książkę o kolorach i analizie kolorystycznej, to bardzo chętnie kupię. :) Na co dzień nie noszę czerni, bo mi nie pasuje (ciepła wiosna). Latem bardziej mi pasuje, bo skóra nabiera nieco ciemniejszego koloru, ale czerń latem jest mało wygodna. Mam jednak w szafie 2 małe czarne, zdarza mi się też nosić czarną bieliznę, no i mam jedną czarną skórzaną kurtkę, która rzeczywiście jest świetna. Czerń jest też w moim przypadku niepraktyczna ze względu na posiadanie białego psa. Trochę żałuje, ale nie tak bardzo, bo ja jednak wolę „żywe” kolory. :) A z czerni najbardziej lubię właśnie czerń skóry i nieba.

  12. Magda

    Wszyskie te piekne kolaze przypinam na swoja tablice :) Czarny to jeden z moich ulubionych kolorow! Dziekuje za post :)

  13. Tynka.

    Jeżeli ktoś zabroniłby mi chodzić z pastelowych kolorach wybrałabym… czarny :D haha. uwielbiam czerń i pastele. nie wiem jak to możliwe.

    • Avarati

      Pastele i czerń to bardzo mocne i oryginalne połączenie ;) Osobiście nie przepadam za pastelami, ale gdybym je nosiła, to tylko i wyłącznie razem z czarnym.

    • Carrie

      Mam tak samo, noszę pastele od śmietanki przez ecru, , złoto / to też pastelowy odcień :D/ i czerń. kiedyś nosiłam tylko pastele, ale teraz nie a się uniknąć oficjalnych okazji, gdzie kolorami obowiązującymi jest czerń. Sadza, onyks i odałabym antracyt.

    • Maria Autor wpisu

      Tynka, tutaj jest fajna blogerka, która nosi dużo pasteli, a jednocześnie surowe kolory jak biel i czerń.

  14. makate

    Niesamowite ile rodzajów czerni znalazłaś :) mnie osobiście najbardziej fascynują czernie wpadające w niebieski – czyli dwie pierwsze. Jest w czerni coś niesamowitego – coś co sprawia, że choć bardzo rzadko noszę ten kolor czasami po prostu mam ochotę na czerń. Nie na darmo pierwsza była „mała czarna”, a nie „mała w innym kolorze” ;)

    • Maria Autor wpisu

      A teraz w sumie to na topie jest też mała biała :)

  15. Anka

    Dla mnie najpiękniejszy hebanowy i onyks, kruczoczarny też ma swoją moc. Noszę czerń tylko razem ze złotem, miedzią lub mosiadzem – tak wyglądam lepiej. Lubie też odcienie, które próbujesz klasyfikować jako czernie np. bardzo ciemną zieleń, bardzo ciemne bordo. Na prawdę jako ciemna jesień o niebo lepiej wyglądam w prawie czarnym bordo lub w prawie czarnej zieleni niż w odcieniach czerni. Może dlatego, że nie jestem tak ciemna jak niektóre ciemne jesienie (bliżej mi do Natalie Portman niż Kardashian) i mam mega żółty odcień skóry:)

    • Maria Autor wpisu

      Super, takie wyjście o jakim piszesz jest najlepsze. Tę absolutność czerni przełamywać refleksami innego koloru. Ja też czuję się dobrze w takiej ciemnej czerwieni, która wygląda na pierwszy rzut oka jak czarny.

  16. Marzena Kwiat

    Mario, jestem pod ogromnym wrażeniem! Uwielbiam czytać Twoje wpisy, Twoje kolaże to pieszczota dla oka. Cudowne…
    Osobiście uważam, że wiele kobiet robi sobie krzywdę czernią, gdyż nie zawsze potrafią one dobrać właściwe towarzystwo kolorystyczne oraz makijaż.
    Sama jako (chyba) stonowane lato unikam czerni, choć po Twoim wpisie czuję, że z sadzą oraz midnight blue mogłabym się zaprzyjaźnić :-)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję :) Mam koleżankę, która jest stonowanym latem i pięknie wygląda w czarnej bluzce i naszyjniku w kolorze starego złota.

  17. Ola

    Ostatnio odkryłam czarny! Wcześniej jakoś ten kolor dla mnie nie istniał (nosiłam tylko czarne spodnie, ewentualnie buty i torebki) jednak jest na prawdę warty oswojenia. Mam bardzo bladą cerę, ale odpowiednim makijażem można wszystko zrównoważyć. Jednak na okres wiosna – jesień muszę z niej zrezygnować w pobliżu twarzy, ponieważ przy ostrym słońcu wyglądam na chorą :)

    • Maria Autor wpisu

      Jest mi to bardzo dziwnie czytać :) Bo ja sobie nie wyobrażam życia bez tego koloru. Choćbym wyglądała jak trup to podejrzewam, że bym nie zrezygnowała, hehe. Miłość jest ślepa.

  18. Avarati

    Rany, jak bardzo czekałam na ten wpis i już Ci za niego bardzo dziękuję. I znowu przełamujesz schematy, podając jej odcienie!
    Faktycznie, stonowane lata powinny trochę mocniej się malować do czerni i ratować się szalikami, apaszkami, ale z czerni nie da się zrezygnować. Pomimo tego, uważam go za naprawdę piękny kolor. Nie przepadam za wypłowiałymi czerniami, źle się on prezentuje na ubraniach.
    Najbardziej podobają mi się głębokie czernie, tak jak onyks, kruczoczarny hebanowy i skóra. Zaś sama skóra – uwielbiam jej zapach, miękkość, zwierzęcość. Sam zapach skóry w mojej wyobraźni jest czarny. Jeszcze bym dopisała kategorię „lakierowaną skórę”.
    I małe słówko na koniec – to trochę dziwne, ale już od dzieciństwa wydawało mi się, że kolor kawy też jest czarny ;)

    • Maria Autor wpisu

      Pięknie to napisałaś, że zapach skóry jest czarny, bo ja też mam takie jego wyobrażenie. Zwłaszcza, że przez jakiś czas używałam w swoim życiu męskiego zapachu od Versace, który łączył w jakiś magiczny sposób czerń i skórę :)

      • Avarati

        Muszę koniecznie spróbować, co prawda znalazłam cudownego, tego jedynego skórzaka, ale jest to niszowiec Carner Barcelona Cuir za dość dużą sumkę. Ale też nie szukam na siły tańszej i (prawdopodobnie) gorszej alternatywy, obędę się na razie bez niej ;)

        • Magda

          Przypomniała mi się claire Underwood z house of cards. Jest latem, i do czarnych sukienek zwykle nosi mocniejszy makijaż:
          http://beautyonblog.com/wp-content/uploads/2014/02/ClaireYSL.jpg
          Swoja droga, bardzo podoba mi się styl tej bohaterki.

          • Avarati

            Świetna bohaterka i serial! :)

            PS: Zauważyłam w kolażu zdjęć z Onyksu jeden z moich ulubionych perfum Toma Forda! Cieszy mnie, że coś mojego znalazło sie w Twoich zestawieniach :)

  19. sila

    Faktycznie, jak się przyłoży dwa różne odcienie obok siebie to widać różnicę. Ja nie lubię i na ogół nie noszę czarnego, ale teraz noszę żałobę po bliskiej osobie i widzę, jak bardzo różnią się moje rajstopy od spódnicy. Ale o nazwanie tych kolorów nie pokuszę się:). Za wysokie progi jak na mnie.

    Z pokazanych przez Ciebie odcieni najbardziej przypadły mi do gustu 3 pierwsze, dlatego, że mają w sobie domieszkę granatu i brązu.

  20. Monika

    Świetny post. Osobiście nie lubię czarnego, jakoś źle mi się kojarzy :/ ale kolor Midnight blue bardzo mnie przekonuje :D

    Teraz z innej beczki ;) Mario czy byś mogła mi doradzić z jakim kolorem połączyć granat przy twarzy – jestem zgaszoną jesienią.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję :) Ze złotem lub bielą. A może być nawet ze złotem i bielą, jak tutaj.

  21. Zuzanna

    Przepiękne zdjęcia, zwłaszcza przy kruczoczarnym, uwielbiam ten klimat jak z gotyckiej baśni. I bardzo chętnie noszę czerń, ale zawsze staram się mieć wtedy coś czerwonego albo złotego przy twarzy, zawsze podobało mi się to połączenie.

  22. teresku

    Zdjęcia ciekawe, niektóre piękne (niebo i kosmos!). Ale czerń to dla mnie brak koloru, pochłonięcie światła. Do noszenia u mnie czarne tylko buty i ewentualnie torebka.
    To już koniec wpisów o kolorach?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, teraz w tej kategorii będą troszkę inne rzeczy :)

  23. Pingback: - Soie

  24. Maggie

    Chcę bluzkę z baskinką z przestrzenią kosmiczną.. hmmm ;)

    • Maria Autor wpisu

      Ha, a jeszcze niedawno było zatrzęsienie takich rzeczy, pamiętasz? Z baskinką to pewnie będzie problem.

      • Maggie

        No było, było, ale wtedy kompletnie mi się to nie podobało. Z resztą i teraz jeśli bym zobaczyła taką bluzkę, to by mi się nie podobała. Nieee, w głowie mam zupełnie inny obraz tego, dlatego to jest nie do zrealizowania ;)

        • teresku

          Jeśli bluzka z tkaniny, to na bawełnie robią nadruki jakie sobie tylko zażyczysz w Bawełnianej pszczółce.

  25. Maggie

    Tak swoją drogą, midnight blue – ładny kolor, ale o ileż bardziej sama ta nazwa wzbudza mistyczne odczucia ;) A w tej ścianie za wanną z pierwszej fotki to po prostu jestem zakochana.

  26. Granda

    Uwielbiam, jak dobierasz zdjęcia do postów o kolorach. Nie mam pojęcia, jak i gdzie wyszukujesz te piękne obrazy ale to CUDO! Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, jesteś przemiła, a dodatkowo jeszcze przepiękna :)

  27. Karolanka

    Kocham czern!!!!

    • Karolanka

      Midnight blue szczegolnie.

  28. Alex

    Czekałam, aż napiszesz o czerni :)

    • Maria Autor wpisu

      Troszkę się z tym bujałam, to fakt. Ale teraz czekają nas troszkę inne wpisy w tej kategorii, mam nadzieję, że też ciekawe dla Czytelników :)

  29. gosza

    całkiem niedawno wybierałam materiał na spódnicę – chciałam czarną… jakie było moje zdziwienie kiedy Pan w sklepie z materiałami podał mi 4 różne materiały i każdy nazywał się czarny… dopiero kiedy przystawiło się do siebie te materiały można było widzieć ich różnice zupełnie się tego nie spodziewałam Mario pięknie sklasyfikowałaś odcienie czarnego =) a dwa pierwsze moje ulubione bo z granatem =)

    • Maria Autor wpisu

      Ooo, to w sklepie z materiałami stał za ladą Pan? I odróżniał więcej niż jeden odcień czegokolwiek? Oczywiście żartuję, ale fajnie coś takiego nietypowego przeczytać po prostu :)

  30. Azarre

    Mój ukochany kolor <3

  31. bodziek

    Jejku, śliczności! Najbardziej urzeka mnie onyks – taka czarna czerń i tak głęboka. Marzą mi się srebrne kolczyki z tym kamieniem, ale gdzie mi tam do takiej czerni… ach. Wydaje mi się, że ta z nutką niebieskiego będzie łagodniejsza a równie cudna. Nie mogę napatrzeć się na te kolarze :)))

  32. Nina Wum

    Matowa czerń skóry oraz zimny, arogancki błysk tej lakierowanej. Przepaścista czerń aksamitu. Czarne koronki o wyrazistej fakturze (żadne inne nie robią takiego wrażenia.) Półprzejrzysta czarna pończocha. Halka pod spódnicę, podszyta wieloma warstwami sztywnego, szeleszczącego czarnego tiulu. Dla mnie to najseksowniejszy kolor na świecie.

    • Maria Autor wpisu

      Ninka, fajnie, że to tak rozkminiasz, bo ja z kolei się nad tym nie zastanawiałam – to było dla mnie zawsze oczywiste, że czerwony promowany w sklepach z bielizną jako kolor na romantyczną noc nie jest w ogóle dla mnie autentyczny. Czerń jest królową. Wszystkiego, a zwłaszcza seksu.

      • gosza

        w 100 % się zgadzam =) „Czerń jest królową. Wszystkiego, a zwłaszcza seksu” zacznę Cię cytować Mario =)

      • Magda

        Ja zamiast czerwieni wole bieliznę w kolorze fuksji lub sliwki. Musialam jednak ostatnio po hamować moje zapędy, bo chcialam kupić komplet bielizny w tym kolorze, podczas gdy dwa juz leza w szafie (ale się nie kurza).
        Lakierowane skore uwielbiam, wrrrr

  33. Ewa Wiktoria

    Kocham czerń od lat i mimo,że jestem stonowanym latem,również noszę ją „od zawsze”. Dla mnie w czerni może być każda rzecz, czasem ten kolor służy za bazę,czasem jest całością. Podobają mi się wszystkie odcienie poza brązową czernią, a najbardziej czarna skóra. Uwielbiam ją! Kolory lubię również ale czarny to podstawa.

  34. Persephona

    Moje podejście do czerni najlepiej oddaje tekst z przypadkowo znalezionego obrazka: przestanę nosić czer, gdy ktoś wymyśli ciemniejszy kolor.”. Najlepszy, najpiękniejszy, zawsze elegancki <3.

    • Persephona

      czerń* oczywiście miało być :).

  35. Marta

    Midnight blue jest moim ukochanym kolorem czerni (kolor czerni? naprawdę zabawnie to brzmi), ale obsydian ma coś w sobie, jest bardzo tajemniczy. Przepiękne te onyksowe pierścionki, sama nie przepadam za tą częścią biżuterii, ale chętnie przygarnęłabym wszystkie trzy :)

  36. elam

    Czerni nie lubię, chociaż nie wyobrażam sobie szafy bez przynajmniej kilku ubrań w tym kolorze. Odczuwam żal, że moja ulubiona obecnie seria o kolorach już się skończyła.

  37. Gosia

    W czerni czuję się bezpiecznie. Mam wrażenie, że wyglądam szczuplej niż w rzeczywistości. Kiedyś ubrałam do pracy czarną długą bluzkę, dobrej firmy i chyba nieźle uszytą, nie przeglądałam się w lustrze. Aż tu koleżanka z pokoju, pozytywnie życzliwa zwróciła mi uwagę, że wyglądam trochę pogrzebowo. Zgodziłam się z Nią, kiedy zobaczyłam się w lustrze i już nigdy nie założyłam tej bluzki-koszuli. To była na pewno wina nie tego odcienia co trzeba, a i materiał do mnie nie pasował.

  38. Karo

    Wow :) Mój ulubieniec to też midnight blue. Jakis czas temu zauważyłam że choć generalnie to nie mój kolor i średnio się w nim czuję (co potwierdziło potem odkrycie typów kolorystycznych – jako stonowane lato czerni nie ma w mojej palecie), to jednak mam kilka fajnych rzeczy które mogę nosić i dobrze sie w nich czuję. Potwierdzasz zatem czułym i fachowym okiem moje wrażenia :)

  39. Ewa

    Uwielbiam.
    Miałam taki etap w swoim nastoletnim życiu, kiedy ubierałam się niemal wyłącznie na czarno. Wyrosłam z tego, kiedy bardziej zaprzyjaźniłam się ze swoim wyglądem, ale nadal trudno mi sobie wyobrazić życie bez tego koloru. W ulubionych czarnych dżinsach mogłabym chodzić bez przerwy, czarna skórzana torba to najbardziej praktyczny, uniwersalny dodatek jaki mogę sobie wyobrazić.
    Z przedstawionych kolaży (a wszystkie piękne!) najbardziej chyba sadza (ten rodzaj czerni kojarzy mi się z takim rozmyciem i ulotnością, jak w mocno rozmazanej kresce na oku) i lukrecja. I te odcienie podszyte niebieskim. Przestrzeń kosmiczna to jedna z najbardziej zapierających dech w piersiach rzeczy, jakie można sobie wyobrazić. I mgławice. Kocham mgławice.

  40. Beti2

    Czerń,onyks.Och,piękna czerń .Zachwycający kolor.Dla mnie niezwykle tajemniczy,elegancki z klasą.

  41. Jorun

    Lubię czerń, zwłaszcza podszytą innym kolorem- granatem, zielenią, albo mieniącą się jak pióra sroki, ale wyłącznie na innych. Sama nie posiadam czerni w swojej garderobie, poza akcesoriami typu buty, pasek i bielizną. Źle się czuję w tym kolorze i równie źle w nim wyglądam. Podkreśla wszystkie wady mojej cery- makijaż musiałby być naprawdę gruby żeby to zniwelować i a moje włosy i oczy przybierają dziwny kolor.

  42. Avarati

    Ostatnio zauważyłam piękne kolczyki z hebanu ze srebrem w sklepie z egzotycznymi rękodziełami w Opolu. Zachorowałam na nie. Te połączenie jest obłędne!

  43. Izabella

    Kolaże cudne :*
    A czerń… Czerń :) :
    Uwielbiam, ale jako element dekoracji, czy wystroju – czarne serwetki, balony czy kwiaty (te prawie czarne, np ciemne kalie). Poduszki, świeczki, marzy mi się czarny papier toaletowy (nie to nie, żart, może nie na co dzień, ale na jakąś okazję, kiedy inne elementy byłyby czarne jak najbardziej).
    Z garderoby: lubię czarne skarpetki – stópki(ulubiony rodzaj i kolor skarpet) i czarne koronkowe majtki (i w takich majtkach, czuję się naprawdę seksownie), ale za to stanik, już nie – to nie jest mój kolor i źle wygląda na mnie od pasa w górę :P. Noszę czarne spodnie, czy raz na sto lat spódniczki, ale bardziej chodzi o to, że najlepiej się czuję w jakimś ciemnym „dole”, kolor nie jest taki istotny.
    Za to nie przepadam, za czarnymi rajstopami, butami (chyba, że ozdobnymi, kokardki, koronka, cekiny itd) i torebkami, czyli za klasyką ;). Biżuterię niby lubię, ale na razie i tak noszę głównie złoto.
    Pozostałe czarne rzeczy z mojej garderoby, albo dostałam, albo kupiłam, bo nic innego nie mogłam znaleźć, a bardzo coś takiego potrzebowała, np płaszcz. Zakłada, kiedy nie mam nic innego, ale nie wyglądam w tym zbyt korzystnie.
    Za to, gdybym wyglądała w czerni dobrze, to podejrzewam, że często, może i na co dzień nosiłabym „małą czarną”. Nie noszę, bo mała czarna rozświetlona/zmieniona kolorowymi dodatkami, to już nie jest mała czarna. Tak samo mała czarna w innym kolorze. Zupełnie inny efekt, inne przesłanie. Też dobre, ale to już coś innego. Mam wrażenie, że żaden inny kolor nie zmienia tak charakteru ubrania, jak czarny, nie osoby, która ją nosi, ale samego ubrania (może by się kłócić przy bieli, a konkretnie, przy białej sukience, kontra sukienka w innym kolorze ale podejrzewam, że bardziej wpływa na to myślenie biała sukienka = ślub).
    I ogólnie często nosiłabym czerń, gdyby było mi w niej do twarzy (nie czuję takiej potrzeby, ale sobie gdybam) – lubię, prawie proste, i prawie skromne rzeczy, ale z odrobiną przekory, czegoś przewrotnego, a przy tym stonowanego – i ten kolor taki jest, elegancki, ale niespokojny, silny.
    Pozdrawiam
    Izabella :)

  44. ChiliChilly

    Uwielbiam tę serię o odcieniach kolorów :) Następnym razem BARDZO bym prosiła o odzienie BEŻU! Jestem latem i nie wiem jak go nosić :( A to taki wiosenny-letni kolor… Ratuj !!!

  45. Azarre

    Czerń ma ukochana. Jak by się dało wszystko co moje byłoby czarne… Mogłabym tak nawet pomalować ściany, meble, firany. <3 Kocham czerń. <3

    O, właśnie dostąpiłam olśnienia! Chcę mieć w pokoju na suficie KOSMOS!

  46. MissSeptaria

    Dla wszystkich wielbicielek midnight blue polecam wybrać się na giełdy minerałów lub zwyczajnie wklepac w google Noc Kairu bo tak właśnie nazywa się zaprezentowany przez Marie wisior na kolazu. Kamień ten jest syntetyczny a co za tym idzie tani a na takiego nie wyglada cóż za idealne polaczenie:)

    Pania w body i tiulowej spódnicy zabieram do domu! Tak samo panią w czarnych spodniach swetrze i szpilkach:)

  47. kaguya

    Kocham każdy odcień czerni! Jestem Czystą Wiosną i raczej mi pasuje, ale nawet ten najgłębszy mogę nosić, gdy mocniej się umaluje.

  48. errata

    Najbardziej lubię taką „spraną” czerń, także tę grafitową, czyli węglową. Kiedyś zetknęłam się z określeniem „czerń słoniowa”. I to byłaby właśnie ta moja najulubieńsza. Nie lubię czerni głębokiej, w której wyglądam z lekka …żałobnie.

  49. Wiktoria

    Z czerni najbardziej podoba mi się hebanowy, choć nie wyglądam w nim zbyt korzystnie.

  50. wczerni

    Granatowa suknia wieczorowa w prawym dolnym rogu jest obłędna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x