Analiza kolorystyczna

Jaki jest Twój odcień brązowego?

Ciąg dalszy serii o kolorach. Dzisiaj piszę o pięknych brązach, które tylko pozornie pasują osobom o cieplejszym typie urody. Brązy w naszym otoczeniu dają poczucie bezpieczeństwa, ale mogą również wprawić w smutny nastrój. Dla mnie ten kolor jest przede wszystkim szlachetny. Zawsze przyciągają moje spojrzenie osoby, które z rozmysłem go stosują, ponieważ brąz kojarzy mi się ze czymś luksusowym i oryginalnym, zwłaszcza jego ciemniejsze odcienie.

Beżowy – odpowiedni dla: stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, delikatnego lata, delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny. Być może dla stonowanego lata.   beżzdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Karmelowy – odpowiedni dla: delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla czystej wiosny.karmelkizdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Camel – odpowiedni dla: delikatnej wiosny, prawdziwej wiosny, czystej wiosny, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni. Być może dla intensywnej jesieni.kamelzdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Khaki – odpowiedni dla: prawdziwego lata, stonowanego lata, stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni. Być może dla intensywnej zimy.khakizdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Mocca – odpowiedni dla: czystej wiosny, czystej zimy, prawdziwej zimy, delikatnego lata, prawdziwego lata. Być może dla stonowanego lata.moccazdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Koniak – odpowiedni dla: czystej zimy, prawdziwej zimy, intensywnej zimy, prawdziwego lata, stonowanego lata. Być może dla intensywnej jesieni.koniakzdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Sepia – odpowiedni dla: stonowanej jesieni, prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni, prawdziwej wiosny. Być może dla czystej wiosny.sepiazdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Czekoladowy – odpowiedni dla wszystkich typów urody.czekolada zdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Kawowy – odpowiedni dla: prawdziwej jesieni, intensywnej jesieni, intensywnej zimy, prawdziwej zimy, czystej zimy, czystej wiosny. Być może dla prawdziwego lata.kawowyzdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Umbra palona – odpowiedni dla: intensywnej jesieni, intensywnej zimy, prawdziwej zimy, czystej zimy, czystej wiosny. Być może dla prawdziwej jesieni.umbra palonazdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8.

Mi najbardziej podoba się kolor koniakowy, ale dobrze się czuję, gdy przy twarzy mam najciemniejsze odcienie brązu. Jakie odcienie Wam się podobają? Których nie lubicie?

KOMENTARZE

  1. Maggie

    Dla mnie też zawsze brąz był kolorem szlachetnym, luksusowym i oryginalnym. Jednak znam osobę, która nie lubi brązu, bo kojarzu mu się ona ze starocią, wiesz, tymi wszystkimi starymi meblościankami i tym podobne.
    Tak naprawdę to dla mnie trudny wybór wybrać tylko jeden albo chociaż dwa kolory z tych wszystkich, ale spróbuję.
    Zaintrygował mnie kolor umbra palona (ze względu na nazwę, którą słyszę pierwszy raz w życiu i za sam kolor). I sepia (tę nazwę też słyszę pierwszy raz).
    Jednak na sobie widziałabym beżowy i czekoladowy.
    Pozdrawiam 🙂

    • m

      Nazwy zaczerpnięte z plastyki, sztuki. Nazwy kolorów farb 🙂 Tak jak: ugier, ultramaryna, karmazyn…

    • Maria Autor wpisu

      Maggie, ja znam osobę, której brązy kojarzą się z… biedą i odmawia ich ubierania, choć wygląda super 🙂 Ile ludzi, tyle skojarzeń!

    • midi88

      Niestety mi się też kojarzy się ze starością. Wiele starszy kobiet wybiera brązy no i w sklepach znaleźć fajna np torebkę dla młodej dziewczyny w kolorze brązowym to wyzwanie.Sepia mnie zachwyca uwielbiam takie cieplutkie brązy,kawowy i umbra palona są bardzo eleganckie.Mam zegarek na pasku w kolorze kawowym i go uwielbiam:D

  2. Magda

    Mario, jesteś cudowna! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Ojej, szkoda, że mi się kolory do omawiania kończą 🙂

  3. catherine

    Wszystkie głębokie brązy są piękne. Natomiast nie widzę się w beżu.

  4. mcoworking

    Wow, zdecydowanie zainspirowałam się tymi pięknymi kolorami ! 😉
    Przy okazji zapraszam na http://www.multisale.com. pl 😉

  5. ChiliChilly

    Potwierdza się, że to, co podoba mi się najbardziej, najlepiej też do mnie pasuje 🙂 Jestem latem i zakochałam się w odcieniach mocca, khaki, koniak też jest piękny no i czekolada <3 Akurat szukam kozaków na zimę, myślę, że rozejrzę się za czekoladowymi…

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo mi się podoba galanteria skórzana w kolorze brązowym właśnie. Z tymże ja akurat lubię ciemny brąz na torebkach, a buty podobają mi się w takich średnich, ciepłych odcieniach 🙂

  6. Jadzia

    A mnie się część kolorów (koniakowy, mocca) bardzo kojarzy z taupe i przypuszczałabym, że jako stonowana jesień będę w nich dobrze wyglądać… Jestem trochę zaskoczona. Ale na szczęście moje ukochane beże i camele są i mają się dobrze 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Jadziu, tutaj to się trochę wahałam. Daj mi znać jak wyglądasz w takich kolorach to wtedy dopiszę stonowaną jesień.

      • Jadzia

        No właśnie problem jest taki, że mam niewiele takich ubrań, bo zwyczajnie trudno mi je kupić. Mam wrażenie, że w sklepach tego typu kolorów jest jak na lekarstwo – albo ja nie potrafię szukać 😉

        • Agata Ch

          Wydaje mi się, że mocca i koniak mogą być dla stonowanej jesieni takim odpowiednikiem szarości.

          Ja mam t-shirt w takim odcieniu jak lakier do paznokci mocca i uważam że mi w nim całkiem nieźle, tylko na mnie wygląda jak szary.

    • fanka zielonej herbaty

      Czuje podobnie. Bylam przekonana, ze pod tymi kolorami znajde „odpowiedni dla stonowanej jesieni”. Na obrazkach powyzej wygladaja na zgaszone. Ale faktycznie, nie mam nic w tych barwach, wiec moze nie sa odpowiednie. Za to bezykow ci u mnie dostatek 🙂

      Mario, znow jest pieknie.

    • elam

      Bardzo ucieszył mnie kolejny wpis o kolorach. Kiedyś brązowe ubrania nosiłam bardzo często. Teraz mam ich znacznie mniej ( na rzecz niebieskich i czerwonych). Jestem stonowanym latem, więc dobranie właściwego odcienia nie jest proste. Noszę kolor czekoladowy, koniak (dla mnie, podobnie jak dla jednej z poprzedniczek, kojarzący się z taupe), karmelowy brąz ( w dodatkach). Jeśli chodzi o beż, wydaje mi się, że istnieją jego ciepłe i chłodne odcienie i trzeba wybrać odpowiedni dla swojej karnacji. Zaskoczyłaś mnie umieszczając wśród brązów khaki. Ja zawsze uważałam go za odcień zieleni. Ale to pokazuje jedynie, jak może się różnić indywidualne postrzeganie kolorów.

      • Maria Autor wpisu

        To dlatego, że tak się przyjęło, zwłaszcza w Europie. Na początku terminem khaki określano taki kolor jak u mnie w kolażach, bo używano go w żołnierskich strojach, głównie do kamuflażu (na pustyni). Potem niektóre stroje zaczęły mieć kolor zbliżony do oliwkowej zieleni (kamuflaż w lesie), ale tak naprawdę nazwa „khaki” już została.

  7. makate

    Lubię moccę i koniak – są takie nieoczywiste jak na brązy. U innych osób podoba mi się cieplutki brąz – jak te zakolanówki na kolażu sepii. Bardzo lubię też patrzeć na takie kolory na paznokciach – sama rzadko maluję paznokcie na jakąkolwiek barwę, ale u innych podobają mi się najbardziej właśnie takie zgaszone brązo-szarości.
    „Beżowy – być może dla stonowanego lata” – zgadzam się w 100 % bo mi ten kolor czasem pasuje a czasem nie 😉 w gorsze dni jest zbyt blado i mdło, ale gdy moja twarz ma bardzo dobry dzień albo dołożę ciut mocniejszy makijaż czy kolczyki to wszytko gra. Kolaż beżowy po prostu mnie urzekł 🙂 Po raz kolejny Mario podziwiam twój zmysł kolorystyczny – to pierwszy post z tej serii przy którym zadałam sobie kilka razy pytanie: czym się te dwa odcienie różnią się od siebie? 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, też kocham takie paznokcie i chyba kupię sobie lakier w jakimś naturalnym kolorze. A przy których kolorach się zastanawiałaś?

      • makate

        Mocca i koniak i umbra palona z kawą. Z tej pierwszej pary koniak chyba jest trochę ciemniejszy…? Zresztą zaczynam dostrzegać różnicę, kiedy myślę o tym skąd ten kolor się bierze, do czego się odwołuje jego nazwa..

    • Mia

      Mi się bardzo podobają paznokcie khaki i mocca, przepiękne. Chyba się na któryś skuszę 🙂

  8. Czytelniczka

    jestem stonowanym latem, beż, khaki, koniak i mocca niby mi odpowiadają, ale nie ma ich wiele w mojej garderobie – wolę niebieski i szarości, za to dominują w moim mieszkaniu połączone z czekoladą i bielą. 🙂

    • fanka zielonej herbaty

      No to w mieszkaniu masz pieknie! Ja tez tak lubie.

  9. Dolores

    Dla mnie – delikatnej wiosny – brąz (czekoladowy zwłaszcza) jest od wielu lat bazą, taką, jak dla wielu pań czerń. Noszę go z turkusową biżuterią.
    Oprócz niego wielbłądzia wełna w towarzystwie beżu i owczej wełny . Na zimę gwarantują ciepło.
    Bardzo do mnie przemawiają Twoje odniesienia kolorystyczne do jedzenia!! Ja też wielokrotnie porównywałam barwy do np. kremu napoleonek, albo bitej śmietany, a w Twoim kolażu czekoladowym – tort według mnie „inspiruje ” najmocniej , zajmuje pierwsze miejsce tuż przed szczeniaczkiem i rudowłosą modelką…
    Odnośnie kolorów mam jeszcze inne skojarzenie, do którego doszłam dopiero po wielu przemyśleniach : NIE MA BRZYDKICH KOLORÓW.
    SĄ TYLKO KOLORY ŹLE ZESTAWIONE.

    • Aniela

      Dolores masz poiękne połączenie w szafie jestem prawdziwą wiosną i też uwielbiam ciepłe brązy. Co do kolorów to masz rację, każde zestawienie kolorów można pokochać o ile są dobrze dobrane. Obecnei testuję projekt 333 czyli taki dobór ubrań by 33 starczyły więc siłą rzeczy wszystko mam dopasowane pod kolor. Udało mi się uzyskać równowagę pomiędzy ciepłymi i zimnymi i jasnymi i ciemnymi więc w szfie mimo małej ilości ubrań mam różnorodność 😉

      • Maria Autor wpisu

        O ciekawe. A jak zaczynałaś to miałaś dużo ubrań swoich czy musiałaś na hura dokupić jakieś rzeczy, żeby się zgrywało wszystko? Ile dochodziłaś czasu do tych 33 sztuk?

  10. Panna Emilka

    Ja bym jeszcze dodała różany brąz – ciężko go opisac jak ktoś nie wie co mam na myśli, to tak jakby kolor mocca z kolażu Marii lekko przyprószyc brudnoróżowym pudrem. Ciężko dostac coś w takiej barwie, ale warto – kiedyś udało mi się zdobyc taką koszulę w Orsayu (kupiłam tylko ze względu na kolor, bo fason zupełnie nie mój) i kilka razy usłyszałam, że kolor jest jak stworzony dla mnie:-) (jestem soft summer w typie Angeliny Jolie, tylko odrobinkę chłodniejszym (no i rysy twarzy trochę jakby inne, hihi:)

    Cudowne kolaże Mario, zawsze je podziwiam, ale tymi przeszłaś samą siebie:)

    • Mania

      sprawdź posta Marii o Angelinie Jolie. Ona jest jednak stonowaną jesienią, więc to logiczne że Ty będąc stonowanym latem jesteś chłodniejsza 🙂

      • Panna Emilka

        Czytałam tamten post, jak zresztą wszystkie inne Twoje:-) Na kursie analizy wg 12 typów doszłyśmy z instruktorką do wniosku że Angelina jest stonowanym latem i często się z tą opinią spotykałam na innych stronach – ale czasem nawet analiza live daje różne rezultaty u różnych kolorystek, a co dopiero taka tylko ze zdjęc:) Ja w sumie nie wiem sama – Angelina jest dla mnie faktycznie wyraźnie cieplejsza np. od Sarah Jessiki Parker (zakładając że jest ona stonowanym latem) ale też wyraźnie chłodniejsza od typowych stonowanych jesieni typu siostry Olsen. W porównaniu z innymi stonowanymi latami (a przynajmniej będącymi nimi w mojej ocenie, np. Jennifer Aniston , Ellen Pompeo czy Kristen Stewart) nie widzę dużej różnicy.
        Tak przy okazji, ciekawi mnie Twoje zdanie na pewien temat – może sama kiedyś spróbuję to rozgryźc (kiedyś już o tym u siebie wspominałam, a mam teraz wyjątkowo czas bo jestem na zwolnieniu:) a może zainspiruje Cię to do stworzenia notki – jakie typy nie powinny zmieniac naturalnie ciemniejszego koloru włosów na blond? Znane kobiety które to zrobiły i wyglądały jakby im ktoś wykasował rysy twarzy to m.in: Nigella Lawson (ciemna zima?), Angelina choc w mniejszym nieco stopniu (w filmie „Przerwana lekcja muzyki”), moja ukochana Marion Cotillard (chłodna zima/stonowane lato?) i Megan Fox (kontrastowa zima). I ja;-) Byłam kiedyś w sklepie z perukami, przymierzyłam kilka różnych blondów i w każdym wyglądałam TRAGICZNIE. Wysnułam stąd wniosek że zimy nie powinny rozjaśniac włosów (ale mam na to sporo kontrprzykładów) no i naturalnie ciemnowłose stonowane lata właśnie – no, kończąc ten przydługi wstęp, czy Twoim zdaniem są typy które o jakimkolwiek blondzie powinny zapomniec?

        • Panna Emilka

          PS. dopiero teraz do mnie dotarło że odpowiedź napisała Mania, a nie Maria:P Gupol ze mnie:-)

        • Maria Autor wpisu

          Hehe, wiesz co ja osobiście jak widzę zimę w blondzie to mnie to razi. Ja wiem, że są odcienie, które na pewno ładnie wyglądają, ale po prostu zawsze z tyłu głowy mam myśl, że w czarnych czy ciemnych byłoby o wiele lepiej. Mam taką śliczną ciocię, która ma latynoskie rysy, ciemny obrys oczu i naturalnie czarne włosy, a która od lat farbuje się na blond i wygląda po prostu mdło. A że spotykam ją ze dwa razy w roku to przecież nie wypalę: wiesz co ciocia…

          • iwona

            to ja się podciągnę z prośbą, którą już kiedyś napomykałam, mianowicie co ma zrobić zima, jak już osiwieje a nie chce się farbować na ciemno (nie ma nic gorszego nic popielate odrosty wydzierające z brunatnej czupryny)?

    • Jianan

      Różany brąz, o którym piszesz, to chyba tzw. róż indyjski – wg nomenklatury malarskiej 🙂

  11. Nataliee

    Kolor brązowy jest bardzo szlachetny i stateczny. Mi najlepiej w karmelowym i kamelowym, i uwielbiam mieć je na sobie, są solidną bazą, której zawsze mogę zaufać. Z kolarzy najbardziej zauroczyła mnie sepia, (te drzwi i krzesło…)- ustawiłam go sobie na tapetę, i z radością dowiedziałam się że tez mogę z powodzeniem sepię nosić 🙂
    Zastanawia mnie jak odróżniasz kawowy od umbry palonej? nie mogę uchwycić różnicy…

    • Maria Autor wpisu

      W moich oczach obydwa są skrajnie ciemne, ale kawa jest trochę chłodniejsza i nie ma takiej głębi.

      • Nataliee

        Fajnie że podkreśliłaś, że to Twój sposób odbioru, no tak, przecież w każdych oczach te kolory będą odbierane troszeczkę inaczej. Po za tym w tych samych obrazkach dwie osoby mogą zobaczyć inne odcienie, bo na coś innego zwrócą uwagę, np na główny element, albo na odbiór nastroju całokształtu. Nie muszę od razu myśleć, że ze mną jest coś nie tak, bo czegoś nie widzę tak samo, jak druga osoba – której zdanie w dodatku bardzo cenię.

  12. Alchemia Kobiecości

    Muszę mieć w sobie coś z jesieni, bo najbardziej ciągnie mnie do ciepłych, delikatnych kolorów.
    Podoba mi się też mocca, ale mam wrażenie, że w niej wyglądałabym zbyt blado.

  13. Marcela

    JA w każdym odcieniu brązu czuję się brudna, nie wiem dlaczego – po prostu czuję się w brązach fatalnie.

  14. Anka

    Najbardziej podobają mi się głębokie brązy. Nie wiem czy Ty Mario też to zauważyłaś, ale kolor brązowy w ciemniejszych odcieniach jest teraz niemodny. Niewiele jest rzeczy w tym kolorze w sklepach. Może jeszcze coś tam można dostać jesienią, ale wiosną i latem nic. Z ciemnych kolorów króluje jak zawsze czerń, a od kilku sezonów granat i szarości, czyli z zasady kolory chłodniejsze. Ja nawet w najcieplejszym odcieniu granatu wyglądam gorzej niż w brązie:)
    Mam jeszcze jedną teorię spiskową – w Polsce 70 % ubrań w sklepach nadaje się dla kolorystycznych lat, 20 % dla zim, a pozostałe 10 % dla wiosen i jesieni. Moim zdaniem nie jest to przypadek. Dominującym typem urody w Polsce jest lato:)

    • iwona

      zajrzyj do Solara, mnie się ta firma kojarzy z ciepłymi barwami.

    • Gośka

      Jako stonowane lato pozwolę sobie się nie zgodzić 🙂 ciężko znaleźć dla lata ubrania, które nie byłyby szare albo błękitne. O zgaszonych różach, fioletach, przydymionych zieleniach można zapomnieć. Z mojego punktu widzenia sieciówki oferują ubrania dla zim i wiosen, dla lat i jesieni wybór jest mały 🙂 pewnie każdy typ kolorystyczny stwierdzi, że dla niego ubrań nie ma. Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Coś w tym Aniu jest. Z moich luźnych obserwacji też wynika, że najwięcej jest lat. A w sklepach faktycznie królują chłodniejsze kolory, zwłaszcza szarość. Ciężko znaleźć coś brązowego, co nie będzie „babciowe”. A przecież z reguły starszym osobom jest lepiej w chłodnych kolorach. Aż mnie głowa boli od tych paradoksów 🙂

  15. iwona

    a ja „nie lubię” tej serii o kolorach bo pobudza we mnie niepewność co do własnych wyborów kolorystycznych. Robisz Mario tak piękne kolaże, że za każdym razem zastanawiam się czy na pewno robię dobrze ubierając tylko biel, czerń i granat. Tzn. wiem, że robię dobrze, ale zauroczenie pozostałymi kolorami i ich bogactwo powoduje chwilowe uczucie bycia biedniejszą krewną 🙂
    Najbardziej zauroczyła mnie psia mocca, futrzany koniak i kawowa torba.

    • Magda

      Ha ha, Iwona, mam tak samo! Mam swoje ulubione, najczęściej noszone kolory, ale jak widzę to bogactwo odcieni, odczuwam przemożny brak w szafie czegoś innego 🙂

      • Maria Autor wpisu

        Ha, ja też tak mam, serio 🙂

    • Julianne

      Iwona, czy to Ty podawałaś kiedyś namiary na niedrogie kaszmirowe swetry?

      • iwona

        chyba nie 🙂
        ostatnio zrobiłam małe zakupy w Woolovers (mają swetry 70% merino 30% kaszmir, za około 30 funtów), ale nie wiem czy to wystarczająca jakość dla mnie (ale ja mam na tym punkcie strasznego fisia)
        mam kilka swetrów ze Stefanela (kupuję z ich włoskiej strony), ale od jakiegoś czasu nie mają nic ciekawego oraz jest coraz drożej, zrobili płatną wysyłkę i płatny zwrot.
        W Massimo Dutti jest parę swetrów kaszmirowych, nie mam ich, ale od lata to mój ulubiony sklep i z reszty rzeczy jestem zadowolona
        Reszta znanych mi (z męskich blogów) to już koszty od 200 funtów w górę

        • Maria Autor wpisu

          A zerkniesz na to iwona i się wypowiesz? http://www.c-and-a.com/pl/pl/shop/kobiety/nasze-propozycje-dla-kobiet/kaszmir/100-kaszmiru

          • iwona

            Mario,ja się nie znam. Czaiłam się na to c&a i czaiłam, ale jeszcze się nie zdecydowałam. Jak poczytacie MrVintage albo butwbutonierce, to Wam się prababcie w grobach poprzewracają :-), ponieważ Panowie za jedyny słuszny kaszmir uznają włoski lub szkocki. Wciąż nie wiem, gdzie jest granica dobrej jakości za rozsądną cenę

            • Dziadova

              No, mi się wydaje, że Woolovers to jest jeszcze ostatnia wełna z kaszmirem na którą przeciętnego człowieka stać 😉
              Nosze ich długo i golić trzeba, ale z kolei żadne rozpadające się szwy i łączenia nie powinny się zdarzyć (noszę ich swetry praktycznie dzień w dzień od kilku lat).

  16. Ela

    Mario, nie wiem jak Ty odróżniasz te wszystkie brązy. Dla mnie co najwyżej ciemny i jasny istnieje 😛
    Zachwycił mnie lakier mocca. Z moimi szarościami wyglądałby cudownie!

    • Maria Autor wpisu

      Też coraz bardziej myślę o takich delikatnych paznokciach. Trzeba znaleźć jakiś ładny, ale tani lakier 🙂

  17. Avarati

    Dobrze, że wstawiłaś brązy. Bardziej lubuję je we wnętrzach niż na sobie, chociaż dobrze mi w karmelu i camel. Taką mam nadzieję.

    Teraz się pogubiłam, bo myślałam najpierw o sobie w kategoriach wiosny (chociaż analiza kolorystyczna nie jest ostatecznym wyrokiem dotyczącą tego, co się ubieram 😉 ). Potem nie wiem czemu, ale potem myślałam o delikatnym lecie ze względu na jasne rzęsy i naczynkową cerę, ale szybko mi przeszło, bo bardziej mi pasuje delikatna wiosna… Ale z nią też mi nie po drodze, zwłaszcza w beżu wyglądam dość średnio. Może czysta wiosna? Nie mam pojęcia.

  18. Magdalena

    Chyba nie zdawałam sobie sprawy, że można wymienić aż tyle odcieni brązu.. 🙂

  19. Avarati

    PS: Powstanie wpis odnośnie makijażu dla każdej pory roku? 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się z tym bujam, ale mam to z tyłu głowy. Wpisałam już na listę, więc będzie z mojej strony mobilizacja 🙂

  20. Joanna

    Lubię wszystkie te kolory. Brązy sa cudowne:) Noszę beże ,camele i khaki <3
    O dziwo – bardzo wyrażnie"? w nich wygladam. Nie wiem czy okreslnie "wyraźnie" jest dobre, noo po prostu – widać mnie w nich, jak to mówi moja kolezanka 😉
    A wpis jest piękny! Jak zawsze <3

  21. Joanna P.

    Niesamowite, cudowne, jesteś czarodziejką!
    Uwielbiam przeglądać zestawienia kolorów, za każdym razem jestem pod wielkim wrażeniem, nie mogę się napatrzeć. Mistrzostwo!

  22. Jagoda

    Brązy im ciemniejsze, tym bardziej mi się podobają. Od czekoladowego w dół najbardziej. Chyba jestem intensywną jesienią, więc dobrze. Tylko prawdopodobnie podobają mi się dlatego, że dobrze w nich wyglądam, więc zbieżność nie jest przypadkowa. 😀
    Bardzo podobają mi się wpisy z tej serii. Dziękuję, Mario. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      No bo w myśl zasady „naucz się kochać, co jest dla Ciebie najlepsze” tak właśnie być powinno 🙂 Wszystko trzeba odbierać po swojemu!

  23. Deva

    Mario, bardzo dziękuje za brązy! Bardzo je lubię, instynktownie wybierałam koniak , umbra palona, mocca i czekolada. Ale ciągnie mnie tez do karmelu i camelu., Czy czysta zima mogłaby sobie pożyczyć karmelka od czystej wiosny? Dziękuje. Z pozdrowieniami

    • Maria Autor wpisu

      Kto wie, kto wie… 🙂

  24. ola2306

    hej Mairo, mam pytanie-wyzwanie 🙂 myslisz ze mozna byc jednoczesnie jesienia i zima? postaram sie krotko :
    mam ciemno brazowe wlosy i piwne oczy, jestem raczej blada ale nie ma duzego kontrastu miedzy skora a wlosami, dobrze mi w mocnych kolorach jak bordo musztardowy czekoladowy czarny, w sumie kazdy kolor oby mocny, aha jeszcze bizuteria, pasuje mi i zloto i srebro
    zle wygladam w pastelachm bialy tez odpada,
    latem jak sie opale wydaje mi sie ze mi blizej do typu jesieni, a jak jestem nie opalona to chyba do zimy, co Ty o tym sadzisz? dodam ze pomyslalm tak po Twoim poscie o ‚uniwersalnym byciu stylowych’, wlasnie wtedyprobowalam sie zastanowic czy mi lepiej w szarym czy w bezowym i ………nie wiem, w obu nie zle, w obu bez rewelacji (mierzylam tez bluzke o kolorze jasny braz karmelowy i przy tym kolorze moja twarz poprostu zniknala, rozplynrla sie, za to w mocnym rudym mi dobrze)
    aha, przy okazji, nie wiesz gdzie kupie taki zegarek z postu 4/11 (akcentowanie stylu, cieply styl glamour, lub podobny z innego postu z biala tarcza)? dziekuje za Twoj czas i posty – sa nieocenione :))

    • Maria Autor wpisu

      Hej, z tego co opisujesz to radzę się zastanowić nad intensywną zimą i zamiast beżu jako bazę przyjąć jakiś ciemniejszy brąz. Intensywna jesień i intensywna zima to tak jakby pory pośrednie, które w jakiś sposób się łączą. Zegarek czarny można kupić tutaj. Z białą tarczą na przykład tutaj i tutaj. Tańszy odpowiednik na przykład tutaj.

      • ola2306

        dziekuje, no to podoba mi sie ten zegarek za £205 😉

    • lisa mona

      Olu mam tak samo! Wydaje mi sie ze jestem intensywna jesienia, ale przy pewnym starym poscie, a konkretnie przy bordowo-czarnej bazie dla intensywnej zimy zaczelam sie zastanawiac. Mam wrazenie ze latem gdy jestem opalona o zdecydowanie lepiej mi w cieplych barwach, nosze wredy glownie czernie, brazy cieple, pomarancze, ale zima kontrast miedzy dosc blada cera a oprawa oczu/wlosami jest zdecydowanie wiekszy, lubie szarosci i wlasnie bordo. Tak samo nie moge sie zdecydowac na beze lub szarosci, robie tak ze szarosci lacze z czernia i zimnym blekitem + srebro, a beze i pomarancze z czernia + zloto, te zestawy najlepiej sie u mnie sprawdzaja. Dodam tylko ze za byciem jesienia przemawiaja u mnie zdecydowanie wlosy, taka mleczna czekolada, ale w sloncu mieniaca sie na zloto, czyli chyba jesien? Oczy ciemniejsze niz piwne, ale nie bardzo ciemne, oprawa oczu czarna, pozdrawiam!

  25. Karo

    Dzięki za wpis! Kiedyś nie lubiłam w ogóle brązów i uważałam że źle mi w nich, potem jakoś coś mi zaczeło pasować, nie sądziłam jednak że jest aż tyle odcieni, oraz że mogę je nosić jako stonowane lato 🙂 Wybieram te chłodniejsze, lubię moccę i koniak i widzę że akurat mogę stosować!

  26. Peklowanie

    Uwielbiam brąz! A najbardziej beż i czekoladę (a jestem stonowaną jesienią).

  27. sila

    Bardzo mi się podoba khaki i ubolewam, że nie jest dla mnie, choć myślę, że gdybym spotkała coś wystrzałowego to bym się skusiła i kombinowała z apaszkami, szalami, kolczykami, makijażem. Jako prawdziwa wiosna mogę powiedzieć, że dobrze mi w camelu, karmelowym i bardzo, bardzo jasnym beżu. Czekoladowy jest dla mnie za ciemny, a sepii nie spotkałam chyba nigdy. Na innych podoba mi się również mocca.
    Ale się cieszę, że kontynuujesz tę serię wpisów:).

  28. Kamila

    Kawa z koniakiem, pyszne 😉

  29. Anna

    Witam. 🙂 Od jakiegoś czasu obserwuję Pani blog i jestem zachwycona! Jednak mam problem z określeniem mojej urody. Być może pominęłam wpis odnośnie sprecyzowania czy ktoś jest prawdziwym latem bądź prawdziwą jesienią. Jednak czy mogłabym prosić o wskazówki bądź o podanie konkretnych wpisów z których mogłabym siebie określić? Będę dozgonnie wdzięczna!

  30. Nina Wum

    Mokką z połyskiem maluję oczy, efekt jest zawsze rewelacyjny. Nie da się takiego cienia naćkać zbyt dużo.
    Zasadniczo jedynym odcieniem brązu, jaki toleruję na sobie jest lekko wypłowiały, jakby mrożony cynamon z chłodnym różowawym podtekstem. Coś takiego:
    http://szafa.pl/c9889723-skorzana-sukienka-camel-braz.html
    Poza tym głębokie czekolady, kawy i inne spożywcze odcienie kojarzą mi się silnie z Panią Menedżer Z Korporacji, a z takową za nic nie chciałabym być mylona.

    • Maria Autor wpisu

      Jakbym ja tak napisała nad kolażem – „mrożony cynamon z chłodnym różowawym podtekstem” to byśta mnie chyba zlinczowały :)))

  31. MissSeptaria

    Mario, dziękuję za ten post! Jak to możliwe ze spośród tylu kolorów bronzow w której czystej wiośnie do twarzy ja wybieralam akurat te które dla mnie nie są! Kolejny post z cyklu: wydrukuj sobie;)

  32. Cicha Woda

    Moja ulubiona seria. Dziękuję.

  33. Kalina

    Jako prawdziwa zima brązy staram się omijać szerokim łukiem, chociaż potrafię je docenić na kimś innym:) Zdecydowanie umbra palona, piękny kolor, prawie czarny. Beż i khaki mógłyby dla mnie nie istnieć! Mario, czy mogłabyś poświęcić jeden wpis z tej seri odcieniom szrości?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, oczywiście będzie. Zostały jeszcze biele, szarości i czerń.

      • MissSeptaria

        I to jak zrobić by nam było dobrze w kolorze w ktorym dobrze nam nie jest czyli… innymi słowy tuszowanie;p

  34. Myrkur

    Karmelowy i czekoladowy piesek: przepiękne! <3 Lubię brąz zmieszany z szarością, a połączenie czekoladowego z fioletem to dla mnie kwintesencja szyku i elegancji. 🙂

  35. AgaM

    Ciekawe, że brąz kojarzy Ci się z luksusem. Mi się nie kojarzył wcale pod tym kątem, ale wyczytałam, że to kolor służby, czyli ludzi biednych i zasadniczo nie nadaje się jako kolor biznesowy czy ślubny.
    http://www.savoir-vivre.com.pl/?brazowe-ubranie,1079
    Unikam brązów od czasu analizy kolorystycznej. Z zestawu podoba mi się koniakowy.

    • fanka zielonej herbaty

      Z tym brazem to jest tak, ze dawniej uzyskanie brazowego barwinika bylo latwe i tanie, w przeciwienstwie do np. niebieskiego czy czerwonego. Stad przekonanie, ze braz to kolor biedoty. Ale czy w XXI wieku chcemy sie kierowac wiktorianskimi czy wrecz sredniowiecznymi zasadami dotyczacymi ubioru? Hmm…

      „Gentelman newer wears brown in town” – ja to tak znam. Z akcentem na IN TOWN.

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, zobaczcie co napisałam w odpowiedzi na pierwszy komentarz. Czyli jednak ma to swoje uzasadnienie 🙂

  36. Ol

    Och rany, rany, jak ja czekałam na kolejny epizod z tej serii! One są tak inspirujące… zawsze wydawało mi się, że khaki jest bliżej zielonego i jest ciemniejszy; wiedza została zaktualizowana i zweryfikowana! Przepiękna umbra palona, choć zupełnie nie dla mnie. W ogóle w brązach czuję się nieswojo, za to mocca i twój khaki ( np. kolor naturalnego lnu) bardzo mi pasują 🙂
    Twój post poprawił mi dziś nastrój, pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Z tym khaki to powtórzę co na górze napisałam w odpowiedzi na jeden komentarz 🙂 „To dlatego, że tak się przyjęło, zwłaszcza w Europie. Na początku terminem khaki określano taki kolor jak u mnie w kolażach, bo używano go w żołnierskich strojach, głównie do kamuflażu (na pustyni). Potem niektóre stroje zaczęły mieć kolor zbliżony do oliwkowej zieleni (kamuflaż w lesie), ale tak naprawdę nazwa „khaki” już została.”

  37. marzena

    Wszystkie odcienie brązu mi się podobają ale najbardziej to te najciemniejsze 🙂

  38. natalia

    beżowy, camel i mokka są najładniejsze. Znowu muszę pochwalić Cię Mario za zdolność wyróżnienia aż tylu odcieni brązu, ja bym tego na pewno tak nie rozegrała a pytanie czym różni się karmelowy od camelu będzie mi spędzać sen z oczu tej nocy;)Mam jeszcze pytanko czy istnieje możliwość żeby stonowanemu lecie lub stonowanej jesieni w ogóle nie pasował odcień beżu lub karmelu, camelu? odkąd szukam trenczu w tych kolorach zawsze jak je mierzę to mi powtarzają że niezdrowo wyglądam:/

    • Maria Autor wpisu

      Jeżeli jesteś stonowanym latem to może faktycznie poszukaj czegoś bardziej zgaszonego. Takiego koloru a’la piaskowy czy khaki… Niech ten kolor ma troszkę chłodu w sobie. Dla mnie karmelowy jest cieplejszy.

      • natalia

        dziękuję za odpowiedź, poszukam.

  39. Magda

    Zawsze intraguje mnie, jakie kolory znajda sie na liscie Twoich kolazy. Niektore roznice sa tak subtelne, ze dla mnie niezauwazalne. Tym bardziej chyle czola przed Toba i Twoim wyczuciem barw.
    Dla mnie brazy to takie kolory, ktore lagodza ostre krawedzie 🙂 Jako intensywna zima widze, ze kiedy zaloze cos w odcieniu brazu (zwykle mokka, ciemna czekolada lub koniak to moj wyglad staje sie znacznie bardziej stonowany niz kiedy zaloze czern lub granat. Wole jednak ten kotranstowy efekt, dlatego niewiele brazow mozna uswiadczyc w mojej szafie (ktora nota bene regularnie odchudzam od jakiegos czasu).

  40. Dziadova

    Uwielbiam brąz!
    Czekoladowy (z białym i błękitem!) i kawowy <3

  41. bognyprogram

    Ja wolę te jaśniejsze odcienie. Chociaż po lekturze postu zauważyłam, że oczywiście robiłam to źle:P Niewiele brązów do mnie pasuje, a szkoda…

  42. Żanka

    Na Twoich kolażach podobają mi się absolutnie wszystkie!!!
    Jeśli chodzi o ubrania i dodatki najczęściej noszę beż. Inne odcienie właściwie u mnie nie występują, chociaż wiem, że brązy są stworzone dla mojego typu urody 🙂

  43. Akwa

    Wpis jest świetny, jak zawsze. Mam jednak zastrzeżenie – kolor koniakowy to coś innego, jest cieplejszy, bardziej miodowo- rudy. Wystarczy nalać koniaku do kieliszka. Zgadzam się z dziewczynami, które podały tutaj słowo „taupe”. Lepiej pasuje do kolażu, na którym koloru koniakowego… brak.

    • Julianne

      Taupe to chyba jednak nie, bo taupe to raczej taka „ciepła” szarość.

      • iwona

        na Muratorze jest grupa fanów koloru taupe, i pieszczotliwie jest tam nazywany kolorem ścierki po myciu podłogi 🙂 Dla mnie ten kolor to połączenie szarego z ciepłym beżem.

      • Akwa

        Taupe to tzw szarobrązowy. Szarość lekko ocieplona brązem, ale z drugiej też strony – brąz ochłodzony szarością. Odniesieniem może być tutaj wzornik Pantone. Kolor raczej chłodny ( o ile nie dodamy do niego różu czy żółcieni). Natomiast koniak to zdecydowanie coś innego. Koniak to ciepły, absolutnie nie szarawy i nie zgaszony ocień brązu. Wiem, że to czepialstwo o słowo, ale potem dziewczyna zgaszone lato mówi mamie, że chciałaby pod choinkę sweterek w kolorze koniaku i zamiast odpowiadającej jej lekko poszarzałej szarości otrzymuje bursztynową dzianinę nadającą się raczej dla jej jesiennej przyjaciółki.

        • Akwa

          Lekko poszarzałego brązu miało być, oczywiście;-p

        • Akwa

          Posługuję się Pantonem i strzelam sobie w kolano. Według ich statndardów koniak to właśnie takie szarobrązowe coś a’ala taupe, tylko ciut jaśniejszy. Zwracam zatem honor autorce tekstu. Jednakże, skąd oni wzięli inspirację aby tak nazwać 18-421 to ja doprawdy pojęcia nie mam. Może mieli gdzieś w magazynach bardzo, bardzo stary, zwietrzały koniak;-)

          • Maria Autor wpisu

            Taupe będzie u mnie w szarościach. Ja się często sama inspiruję pantonem i stąd właśnie mój koniak również.

            • AgaM

              Taupe to nie jest taki kolor mysi? Albo kamienny?

            • Akwa

              Jak by tam go nie nazywać, to bardzo przyjemny kolor i kolaż nie mniej przyjemny:-)

  44. viosna

    Uwielbiam Twoje kolaże. Są tak pełne klasy i smaku, że aż ma się ochotę na nie patrzeć godzinami.

  45. agata

    trafilam na ten blog przypadkiem i jestem zachwycona!
    czekam na moment, kiedy w ciagu dnia bede mogla przeczytac kolejny, archiwalny post:)
    i juz planuje rewolucje w szafie.

  46. ika

    Dla mnie szlachetność bije od beżu, takiego jasnego, świetlistego. Zwłaszcza połączonego ze złotem i czekoladą 🙂 Mam piękne zamszowe kozaki, w kolorze mlecznej czekolady, chyba muszę się z nimi przeprosić i pomyśleć, do czego mogłabym je nosić 🙂

  47. Joanna

    Chyba po drugim czy trzecim poście tego typu, zaczęłam grać w grę: najpierw oglądałam zestawienia zdjęć i wybierałam kolory w których dobrze się czuję, które lubię i w których myślę, że wyglądam dobrze. Później sprawdzałam czy są to kolory polecane dla typu, o który siebie podejrzewam, czyli dla czystej zimy. Może to była autosugestia (po kursie jaki przeszłam na stronie 😉 ) , ale nie miałam żadnego chybienia. Dziś zobaczyłam tytuł i pomyślałam, ze żaden nie dla mnie, po czym spodobały mi się mokka, koniak i umbra i… znowu bingo! 😀
    Mario, dzięki dzięki! Czekałam na kontynuację cyklu od września, czemu dałam wyraz już raz w komentarzach :). Moja ulubiona seria, szkoda, że już się kończy ;(

    • Maria Autor wpisu

      Wow, dziękuję 🙂

  48. Nawiedzona Ula la

    Podobają mi się brązy i beże, ale nie potrafię dobrać sobie odcienia. Zawsze wyglądam smutno i na zmęczoną, więc w grę wchodzą tylko spodnie,m spódnice i buty. 🙂

  49. Carrie

    To po kolei
    Beż, karmel i camel kocham od urodzenia. Odpoczywam w tych kolorach i cudnie satynują mi skórę.
    Khak i sepia-nie noszę i nie lubię, pewnie dlatego że utożsamiam khaki z G.I. Jane a to nie moje klimaty. Sepia dodaje mi lat
    Mokkę i koniak kocham w dodatkach i dołach. Kładzione na oczy powoduje, ze z miejsca wyglądam na przygnębioną, ale sporo mokki i koniaku mam we wnętrzach i mnie te kolory relaksują
    Kawę i czekoladę kocham, ale muszę uważać z kawą, podbija mi zmęczenie
    Umbrę palona wielbię z daleka, przytłacza mnie i wysysa ze mnie światło, więc pod mój jedyny sweter w tym kolorze daję złotą bluzkę i jest już ok.
    Mam jeszcze w szafie jeden odcień-sama nazywam go rydzowym, bo przypomina właśnie rydze w słońcu, jest w nim kropla brązu i pomarńczu.

    A teraz prywata-Mario, w miarę jak czytam Twego bloga zmienia mi się szafa. Dziękuję:)

  50. zagagu

    kocham Cię Mario <3 Już nie mogę się doczekać, kiedy znoszą mi się te resztkowe szare ciuchy z mojej szafy i będę mogła zastąpić je tymi wszyskimi pięknymi brązami *.*

  51. ważki

    Mario, gdybyś pracowała w sprzedaży czy reklamie, mogłabyś opchnąć ludziom wszystko! Twoje kolaże są cudowna i zawsze mnie zachwycają. Dobrze, że nie zajmujesz się takimi zawodami 😉

    • Maria Autor wpisu

      Ooo, dobry temat do przemyśleń 🙂

  52. olga

    Kawowy i koniak podbiły moje serce. Tak mi się na nie dobrze patrzy. Kiedyś brązy były najczęściej wybieranymi przeze mnie kolorami „bazowymi” zamiast czerni. Jako nie świadome stonowane lato intuicyjnie szukałam alternatywy. Brązy bardzo ciepło mi się kojarzą, z łagodnością. Teraz wole ocieplać, ożywiać wizerunek akcentami w odcieniu czerwieni. Albo pomarańczy. To one mnie przyciągają.

  53. Bea

    Ubierałam się w brązy przez długie lata i tymczasowo mam przesyt. Generalnie jednak lubię brąz – mocca i czekolada to to co przyciąga mój wzrok. Kojarzy mi się z elegancją, ciepłem i przytulnością 🙂

  54. Kaś

    Jak przeglądam twoje kolaże Marysiu, to zawsze zaczynam mieć wątpliwości wobec tego jakim typem kolorystycznym jestem 😛 zawsze im bardziej zaczynam się zastanawiać tym więcej rozbieżności odnajduję – ot takie kobiece niezdecydowanie 😛 a jeśli chodzi o a brązy z tego postu to w ten sam dzień w który go zobaczyłam to trafiłam w sh na sweterek w czekoladowym odcieniu za szaloną kwotę 2 zł, komuś chyba nie przypadł do gustu ten kolor, bo sweter był w stanie idealnym 😀 po za tym jakaż radość mnie opanowała kiedy przeczytałam, ze khaki to kolor dla prawdziwego lata, więc mam nadzieję, że się nie mylę bo póki co, to wszystkie odcienie tego typu mi się podobają i chyba pasują ^^ po za tym mocca, nie spotkałam się z tym kolorem na ubraniach ale teraz już wiem, że będę go szukać – cudo, i jak sweterek ze zdjęcia pięknie podkreślę urodę modelki 🙂 pozdrawiam i czekam na kolejne posty z tego cyklu – to mój ulubiony nie ukrywając, a dawno go tu nie było, z chęcią zobaczyłabym jeszcze na odcienie bieli (czysta biel, przełamana, ecru itp) i czerń z odcieniami szarości, grafitem itp

  55. Sali

    Coś czułam że brąz to kolor który wyjątkowo pasuje jesienią czyli defakto mi i się nie pomyliłam 😀 Mnie urzekła sepia i kawowy piękne szlachetne szlachetne kolory

  56. Joulenka

    Brąz to mój kolor wyjściowy do wszystkiego i nie powiedziałabym, że przyprawia o smutny nastrój. Może innych naokoło, nie pytałam;p Mnie raczej to drugie, bezpieczeństwo. Po prostu czuję się w nim konfortowo. Znacznie lepiej niż w czerni (ta z kolei kojarzy mi się ze smutkiem i z przesadną powagą). Rozsmakowuję się w brązie nieustannie od wielu lat, lubię testować nowe odcienie. Kawa, sepia, koniak (wg Twoje nazewnictwa) – to moi aktualni faworyci. Dużo ich w mojej szafie. Nie przepadam z kolei za wielbłądzim (zbyt źółty?).
    Jak już siedzisz w temacie brązu, napiszesz też kiedyś o szarości? To chyba jeszcze szerszy temat, chociaż pewnie dla większości szary to po prostu szary. W ten kolor też ostatnio zagłębiam się coraz bardziej i wyraźnie widzę, jak dużo zależy od odpowiedniego odcienia i podtonów.

  57. AgaM

    Jak bardzo lubię tę serię, to tym razem kolaże mnie nie zachwycają – zastanawiałam się dlaczego i wiem: brąz to smętny dla mnie kolor. Twoja praca jest super.

  58. agnieszka zając

    jak ja nienawidzę brązu!!! ostatnio wydałam trencz w kolerze piaskowym oraz sweter w kolorze taki szary brąz-rudy. I choc wiem, że było mi w nich dobrze jak na zgaszone lato, to nie nosiłam, bo brązowe Kojarzą mi się z biedą i smutkiem, i chyba się nie przekonam Za to moja mama kocha brąze, beże, rude, ma takie ubrania prawie wszystkie i takie całe mieszkanie Jak jadę do niej to jestem chora ;/

  59. Es

    W czasach licealnych miałam luźny brązowy golf w odcieniu czekolady. Chodziłam w nim na okrągło, aż do „zmęczenia materiału”. Kilka lat później kupiłam brązowy płaszcz – też w odcieniu czekolady. I eksploatowałam go równie intensywnie co sweter. Obecnie odczuwam przesyt szarością, a do czerni nie wrócę (mam na myśli okolice twarzy). Może powrót do czekolady? W obydwu czekoladowych przypadkach zbierałam komplementy 🙂
    Beżowego nie cierpię.

  60. Weronika

    Beż i czekolada!

  61. Iza

    Najwspanialszy blog na temat kolorystyki ever <3 szkoda tylko że nie potrafię dobrać odpowiedniej pory roku mimo tak świetnych opisów i prób niestety nie jestem w stanie ;( bardzo mi żal z tego powodu bo mogłabym dobrać odpowiednią kolorystykę . Moje pytanie brzmi : Czy ma Pani troszkę czasu i możliwości by na podstawie zdjęć ocenić typ kolorystyczny ? czy to raczej awykonalne ? Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź . Mimo to jestem zafascynowana Pani blogiem *.* Pozdrawiam Iza

  62. allegra_walker

    Wszystkie są cudowne! Instynktownie znosiło mnie zawsze w stronę takich kolorów, ale z czasem przekonałam się, że w beżu znikam, jaśniejsze brązy niby są OK, ale brakuje im mocy, więc jedyny kolor dla mnie to czekoladowy, a jeszcze lepsze skojarzenie to kakao (na wodzie, nie na mleku ;)) – ciemne, gęste, aksamitne, gorące i słodkie.

  63. marta

    Nie wiem czy był już taki post (a jeśli tak to poproszę namiary) jak samodzielnie określić swój typ? Czy ciepły czy chłodny? Bo rozróżnienia a porami roku są dla mnie nieco skomplikowane…

    • AgaM

      Przejrzałaś archiwum? Analiza kolorystyczna jest skomplikowana.

      • mt

        Do licha, szkoda, że nie znam nikogo kto by „na żywo” mógł tego dokonać.

        • AgaM

          Usług kolorystycznych chyba w Polsce już dość sporo.

  64. Joanna

    Bardzo lubię ten cykl o kolorach. A sama nie jestem pewna jaki mam typ urody, wcześniej byłam pewna że jestem latem. Ostatnio zauważyłam, że czasem bardziej pasują mi żywe zielenie i takie brzoskwiniowe kolory, może jestem wiosną jednak.
    A z tych brązów te zimniejsze są według mnie takie piękne.

  65. Anna M.

    Nie lubie brazu. Kojarzymi sie z biedą i nieświeżością. Pozbyłam się wszystkich brązowych ubrań z szafy.

  66. Olka

    mam problem z oceną typu mojej urody..
    mam bardzo jasną cerę, wręcz białą,, piegi, ciemne oczy i bardzo ciemne włosy.
    ktoś pomoże? 🙂

  67. Agu

    Jestem stonowana jesienią i uwielbiam beżowy i czekoladowy. Dobrze wyglądam tez w karmelu ale camel jest juz dla mnie zbyt ciepły 🙂 sweter na obrazku z mocca jest cudowny…

  68. Żona modna

    Piękne odcienie brązu! Muszę się trochę przekonać bardziej do niego. Pozdrawiam!

  69. weronika

    nigdy jakoś nie przepadałam za brązami ale ta mocca mnie zauroczyła 🙂

  70. midi 88

    Zaskoczyło mnie to że kolor karmelowy nie jest odpowiedni dla intensywnej jesieni, jestem intensywna jesienią mam płaszcz w ciemno karmelowym kolorze i dostałam wiele komplementów:)

    • Maria Autor wpisu

      W takim razie dopiszę ją, bo szczerze mówiąc myślałam o tej porze roku przy karmelowym.

  71. KrysiaM

    Mam wrażenie, że dla prawdziwego lata (którym wg Pani bloga jestem) idealne są brązy z domieszką szarości (khaki, mocca, koniak). Niby takie zwykłe, ale są to przepiękne kolory :).
    Bardzo przypadły mi do gustu posty dotyczące analizy kolorystycznej, najbardziej podoba mi się, że każda z 4 grup podzielona jest jeszcze na 3 podgrupy, a „Jaki jest twój odcień…” bardzo ułatwia zakupy 🙂
    Pozdrawiam.

  72. simplysimple

    mocca i kawowy piękne! niestety w sklepach najwięcej camelu..

  73. simplysimple

    mocca i kawowy zdecydowanie piękne! szkoda że w sklepach najwięcej camelu..

  74. Mania

    dziewczyny, możecie pomóc mi z określeniem nazwy tego koloru – > http://3.bp.blogspot.com/-3jNUtOZb_Xc/VD5FF4OXM-I/AAAAAAAAFtg/SHTbRP3Xsig/s1600/wlosy2.jpg ? 🙂 Jak oglądam swoje paletki, to wszystko wiem, ale zobaczę jakieś ubranie i już znów mam mętlik w głowie. 😉

    • Maria Autor wpisu

      Burgund 🙂

      • Mania

        och dzięki za pomoc express :)) już wiem, czego będę szukać na necie 😛

        • Maria Autor wpisu

          Akurat siedzę nad postem, mam nadzieję, że na dzisiaj uda mi się skończyć :)))

          • Mania

            super 🙂 a nuż na dobrą resztę tygodnia 🙂 powodzenia! buziaki

  75. Izolda

    Najbardziej zaskoczył mnie koniakowy. Ja odbieram go jako ciepły odcień, wpadający w bursztyn, a u Ciebie jest z nutą szarości. Hmm…

    • Maria Autor wpisu

      Tak, gdyż w tym akurat przypadku czerpałam inspirację z Pantone 🙂

  76. nania

    Nie widzę różnicy pomiędzy mocca a koniakiem, oraz czekoladowym a kawowym..

  77. the8

    w mocca bardzo dobrze wyglądają również stonowane jesienie

  78. Kasia

    Brązów jeszscze nigdy nie miałam na sobie, ale chętnie wypróbowałabym odcienie: mocca, czekoladowy i umbre paloną 🙂

  79. Wiktoria

    Kolor karmelowy ,,podbił” moje gusta ☺. Chciałabym sobie zrobić pasemka w tym kolorze. Najmniej za to podobają mi się khaki i mocca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x