Poradnik

Jak wyglądać dobrze po sześćdziesiątce?

Uwielbiam obserwować kobiety. Z dużą przyjemnością podpatruję jak panie radzą sobie za niewielkie pieniądze i wyglądają świetnie na co dzień. Wystarczy przejść się do pobliskiego lumpeksu, żeby zobaczyć pięknie ubrane kobiety, które wyszukują kolejne perełki do swojej szafy. Oczywiście nie wszystko jest wokół nas takie kolorowe i wzorcowe jak byśmy chcieli. Zauważyłam, że większość starszych kobiet nie do końca potrafi wyeksponować swoje piękno. Będę tutaj generalizować i używać słowa większość, bo rzadko zdarza mi się natrafić na zadbaną i ładnie wyglądającą kobietę po sześćdziesiątce. To przykre, ale odnoszę wrażenie, że w Polsce po sześćdziesiątce kobiety przeistaczają się w… staruszki.

I tak na podstawie obserwacji postanowiłam spisać w punktach porady, które umożliwią uzyskanie młodszego image’u paniom u których pojawiły się już dawno siwe włosy. To są rzeczy do których sama zamierzam się stosować, gdy będę już o wiele starsza, także proszę tego nie brać do siebie. Bardziej odczytywać to jako zdanie Marii na temat pięknego starzenia się.

1. Używać lekkich perfum

Jest to dla mnie niespotykane zjawisko – starsza kobieta w lekkich perfumach. Stojąc w kolejce w aptece lub sklepie za starszą panią praktycznie zawsze się duszę. Wydaje mi się, że z wiekiem kobiety preferują coraz cięższe perfumy, co bardzo postarza… Na samą myśl o kobiecie, która byłaby ubrana w lekki herbaciany lub ozonowy zapach się uśmiecham. Tak właśnie pachną młode dziewczyny, które wybierają swoje pierwsze perfumy. Akurat w przypadku zapachu warto wzorować się na młodzieży.

2. Zrezygnować z ciemnych farb do włosów

Bardzo brzydko wyglądają na starszych głowach tak umiłowane przez nie, nie wiedzieć czemu, borda, brązy i czernie. Jeszcze do tego siwe odrosty i mamy nieestetyczną niby-łysinę, jasne placki na ciemnym tle. A jak wiadomo włosy są coraz cieńsze i często przez taki mocny kolor widać skórę głowy. Natura wie co robi. Nie na darmo łagodzi nasze rysy twarzy srebrnym kolorem. Warto to podkreślać i iść w zimne blondy, srebro, platynę czy zimne pastele. Mi osobiście bardzo podobają się lawendowe włosy u starszych osób, ale to rzadkość…

3. Nie obwieszać się złotem

Złota biżuteria raczej nie będzie korzystna, bo z wiekiem się lekko ochładzamy. Nie mówię, że zmienia się nasz typ kolorystyczny, ale z całą pewnością natura stara się nas oziębić i złagodzić. Będę się starała mieć przy twarzy jakieś delikatne kryształki albo srebrną biżuterię. Tak żeby ozdoby współgrały z urodą i delikatnie ją podkreślały.styl starszych kobiet

4. Zrezygnować ze zbyt przylegających ubrań

Trzeba pamiętać, żeby za bardzo nie opinać sylwetki i nie eksponować tym samym wałeczków i nieestetycznie starzejących się miejsc. Zwłaszcza w okolicy talii można zadbać o właściwe ułożenie ubrania. Bardzo mnie to razi kiedy kobiety ubierają opinające swetry do połowy biodra, a spod nich prześwituje każdy detal na materiałowych spodniach, które swoją drogą często sięgają aż po pachy. Nie rozumiem tego odwiecznego uwielbienia dla obcisłych spodni w których brzuch wygląda okropnie. Zamiast wybierać zrelaksowane kroje tam gdzie sylwetka nie jest już idealna, starsze osoby niepotrzebnie się opinają.

5. Nosić proste kroje i kolory

Za dużo jest ozdobników i kombinowania w ubraniach dla starszych kobiet. Po co falbanki, kwiaty i kiczowate zdobienia? Czy nie lepiej zamiast wymyślnego kołnierzyka postawić na koszulową bluzkę o męskim kroju? Czy nie można kupić najprostszych jeansów i do tego założyć baleriny lub półbuty? Czy nie wystarczy do cienkiego golfa przerzucić przez ramię jednokolorowy szal? Dlaczego w narodzie takie skłonności do bycia choinkami w koronkach, szyfonach, moherach i taftach? Dlaczego by na starość nie utonąć w miękkich i naturalnych bawełnach, lnach, wygodnych i uniwersalnych jeansach, przyjemnych kaszmirach i wytrawnych jedwabiach?

6. Wybierać błyszczyk zamiast matowej pomadki

Do matowej pomadki jest niezbędna nieskazitelna cera. Nawet młoda osoba może wyglądać w matowych ustach niekorzystnie. Poza tym wyrazisty i matowy kolor bardzo mocno eksponuje i obnaża rzeczywisty kształt ust. Lepiej więc powiększać usta optycznie bez zaznaczania ich wyraźnych granic. Wargi wydają się po użyciu błyszczyka nawilżone i zdrowe. Błysk jest przyjacielem starszej kobiety.

7. Dobrze dobierać dekolt w bluzkach

To się tyczy kobiet w każdym wieku, jednak starsze panie lubią koszulki, które są wycięte dość daleko od szyi, ale absolutnie nie pokazują biustu. To jest najgorszy rodzaj dekoltu. Wóz albo przewóz – dekolt albo ma delikatnie odsłaniać biust, albo powinien być pod samą szyję. Półśrodki w tym przypadku zawsze postarzają i pogrubiają.

8. Nosić usztywniane biustonosze

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego starsze biusty ciągną się aż po brzuch. Dlaczego miękkie staniki obrzydliwie odznaczają się pod cienkimi bluzkami. Czy usztywniane biustonosze muszą być noszone tylko przez młode osoby? Mój biust do małych nie należy, ale już teraz wolę żeby ładnie i stabilnie wyglądał, a stanik musi pełnić rolę bazy pod ubranie. Na usztywnianej misce ubranie ładniej się układa.

Jeżeli macie jeszcze jakieś propozycje dzięki którym można wyglądać świeżo i naturalnie będąc po sześćdziesiątce podzielcie się nimi w komentarzach. Jakie są najczęściej popełniane błędy w ubieraniu się przez starsze kobiety?

KOMENTARZE

  1. Krystyna

    A ja mam 64 lata:) Z zainteresowaniem czytam dyskusję. Cieszę sie, ze mlodsze Panie krytycznie lecz z zyczliwym przejęciem komentują wygląd swoich mam i ich rowiesniczek. Z tym rzeczywiscie jest problem. Sama, choc lubię ladnie się ubrac, obawiam się by nie wyglądac jak”dzidzia piernik”.Spodnie „rurki”? Mam dobrą figurę! Pewnie, ze z tuniką, ale czy jasne botki na wierzch? Lubię czapki! Może byc taka wisząca z tyłu?Dziewczyny wyglądają z fantazją, a ja? Czy nie smiesznie? Kurtka? Moze byc krotka pikowana z jensami? Pani Mario, co Pani sądzi o moich dylematach? Pozdrawiam

    • joanna

      Mnie osobiscie wydaje sie ze starsi ludzie zarowno panie jak panowie powinni miec dobra figure do dzinsow ,zle wydlada osoba starsza
      otyla a jeszcze z krotkimi nogami w dzinsach.
      Nie podoba mi sie tez jak starsze panie chodza ubrane na czarno chyba ze musza ,to bardzo przygnebiajacy widok .
      Widzialam starszego pana w modnej kolorowej koszuli w kratke w kurtce czerwonej pikowanej pasujacej do kolorow tej kratki i jasnych
      sportowych spodniach.
      Fakt te ubrania napewno nie byly tanie ale mozna sie ubrac taniej i ze smakiem dla otoczenia.

  2. gosza

    z jednym się nie zgodzę z tymi błyszczkami… niestety ale błyszczyki uwidaczniają zmarszczki wokół ust…. postawiła bym jednak na kredkę wokół ust podnoszącą kąciki i szminkę w ożywczym kolorze….

  3. Oldage

    Popieram Twoją opinię z punktu 5. W prostocie jest najwięcej siły. Zwykłe jeansy plus jeden niebanalny dodatek potrafią „ubrać” kobietę bardziej niż wymyślne kroje i duża liczba ozdób.

    • joanna

      Mnie osobiscie wydaje sie ze starsi ludzie zarowno panie jak panowie powinni miec dobra figure do dzinsow ,zle wydlada osoba starsza
      otyla a jeszcze z krotkimi nogami w dzinsach.
      Nie podoba mi sie tez jak starsze panie chodza ubrane na czarno chyba ze musza ,to bardzo przygnebiajacy widok .
      Widzialam starszego pana w modnej kolorowej koszuli w kratke w kurtce czerwonej pikowanej pasujacej do kolorow tej kratki i jasnych
      sportowych spodniach.
      Fakt te ubrania napewno nie byly tanie ale mozna sie ubrac taniej i ze smakiem dla otoczenia.
      Widzialam tez starsza pania zujaca gume na ulicy zrobilo mi sie za przeproszeniem niedobrze moze jeszcze powinna zajrzec gdzies do dyskoteki.

  4. Kasia

    uwielbiam „kobiety mocy” w długich, rozpuszczonych siwych włosach. niestety widuję tylko na zdjęciach w internecie.
    i lubię Mimi Kirk

  5. wiola

    moja mama np. bardzo dba o uczesanie, codziennie układa swoje srebrne włosy :) i zwraca uwagę na CAŁĄ głowe. Często widzę Panie, które na pierwszy rzut oka są zadbane, a z tyłu na głowie mają tzw gniazdo, wygląda to strasznie, szczególnie jak włosy są farbowane.
    Ale jak tak pomyśleć to młode dziewczyny również popełniają ten błąd.

  6. waku

    Nic dodać, nic ująć. Mam 62 lata , lecz ostatnio wzięto mnie za matkę mego wnuka :)) . Zasada nr jeden mojego stroju to prostota. Bez krzykliwych kolorów- co najwyżej szalik lub rękawiczki. Zero ozdóbek, świeceń. Biżuteria srebrna lub metalowa. Spodnie każde. Spódnica do kolan (dłuższa postarza, krótsza w tym wieku jest krzykiem rozpaczy). Zawsze staranna fryzura- dobre cięcie i wystarczy. Manicure. Makijaż ? pastelowa pomadka, jasna, lub błyszczyk, lekko pomalowane rzęsy i muśnięcie policzków. Wody toaletowe leciutkie , nawiasem mówiąc w wielu perfumeriach panie określają je jako „dla młodych kobiet”, co może zmylić kobiety niepewne tego, czego chccą.

    • Halina

      Mój styl, to opisany przez waku, dobrze się z nim czuję, dodam od siebie dodatkowo , że ważny jest podkład , to moja druga skóra, szczególnie dobrej marki, używam od lat podkład Estee Lauder , długo dobierałam odcień i ustaliłam ten, który odpowiada odcieniowi skóry na szyi- podkład bardzo odmładza, ale musi być dobrej marki, mieć właściwy odcień i należy go kupować w stacjonarnych perfumeriach , bo z zakupem w perfumeriach internetowych, chociaż taniej, ale niestety źródło niepewne, o tym przekonałam się i już nie korzystam . Kolor pomadki powinien odpowiadać kolorowi wywiniętej wargi,podobnie, z kolorem włosów , im bliżej do naturalnego koloru, tym młodziej. Kolor włosów, natura dobrała do naszych oczu, skóry. Dobrze obcięte błyszczące włosy , koniecznie z koloryzacją wykonaną u dobrego fryzjera, to jest to. Bardzo nie lubię siwych włosów, mnie natura ich oszczędziła. Siwe włosy zawsze kojarzą mi się z rezygnacją, wycofaniem, a często z zaniedbaniem.

    • JOY

      A moja mama (zbliżająca się do 80-tki) wygląda rewelacyjnie w neonowym różu :). Jest typem kolorystycznym „lato”, z pięknym srebrem we włosach i lekko opaloną karnacją.

  7. Growl

    Czytalam te wszystkie komentarze czekajac na jakis glos rozsadku i znalazlam tylko ten jeden jedyny. Dzieki Ci, Zielona.
    Ta naiwność, ta bunczucznosc, te fantazje finansowo-zdrowotne i bezczelnosc w ocenianiu, czesto dwa razy starszych od siebie, kobiet…. Osądy niczym nastolatki w okresie ostrego buntu. A czy ktos wpadl na pomysl, ze te 60letnie kobiety rowniez oceniaja i maja wlasne zdanie na temat wygladu mlodych kobiet? Ale to uznawane jest za czepialstwo/brak znajomosci tematu. Tyle, ze one juz kiedys byly mlode, a dla 20/30 latek starosc dopiero nadejdzie. I to za kilka dobrych dekad.

  8. Asia

    Kobiety nie powinny rezygnować z bycia pięknymi bez względu na wiek. Jeżeli za młodu ma się szyk i klasę, to później będzie tylko lepiej. Ja chodzę ze swoją Mamą na zakupy, bo wiele się od niej uczę, bardzo często powstrzymuje mnie przed podjęciem złego wyboru ubraniowego, mamy podobny rozmiar, więc również pożyczamy sobie ubrania. Ja także przekopiuję Mamy ubrania z przeszłości, które noszę z tymi współczesnymi. Ostatnio miałyśmy zagwozdkę, ponieważ moja siostra brała ślub i zastanawiałyśmy się, jak się ubrać by wyglądać modnie i z klasą. Znalazłyśmy polski sklep Lattore, zarówno mama, jak i jak kupiłyśmy tam piękne, eleganckie sukienki.

  9. Baronessa Lorenza

    Wiem, że to wpis już archiwalny, ale mnie poruszył i mam potrzebę napisania komentarza.
    Mam prawie 60 lat, podobno zupełnie nie wyglądam, ale mam też trochę szczęścia: dobre geny, żadnych przewlekłych chorób (odpukać, tfu!) i BMI w normie – a to w efekcie mi nie zawęża pola poszukiwań ciuchów.
    Ale jest ale. Po czterdziestce kobiety stają się niewidoczne dla producentów odzieży, a to naprawdę drastycznie ogranicza pole wyboru. Sieci nie uwzględniają potrzeb kobiet po czterdziestce. A te po sześćdziesiątce to chyba w ogóle powinny się katapultować na jakąś bezludną wyspę i tam zamieszkać, żeby nie psuć humoru obsługantom w sklepach. Proponuję wziąć na zakupy matkę, babcię, ciotkę w przedziale 40-70 i w metodą obserwacji partycypującej się przekonać, że kupienie czegokolwiek to nie je bajka. Na przykład dopadające w tym wieku choroby powodują, że podstawowym kryterium zaczyna być wygoda.
    Do tego dochodzą nie wprost wyrażane oczekiwania społeczne na temat wyglądu dojrzałych kobiet (proszę zerknąć, co im oferują sklepy sieciowe; małe, osiedlowe butiki to już w ogóle piekło i szatani – rzeczy ciotkowate, workowate, kompletne bezstylowie). W jakiejś mierze ten wpis i komentarze do niego też to czynią. Kobiety mają wyglądać dobrze. Tylko skąd mają brać te ubrania i skąd czerpać inspirację – tego nie wiadomo dokładnie. Modelki zwykle są dość anorektyczne i nieomal zawsze młode. Trzeba naprawdę wiele wyobraźni, żeby odsiać z tego, co prezentują, rzeczy, w których będzie się wyglądało sensownie po sześćdziesiątce.
    Nie mam pojęcia, czy jest to przypadłość typowo polska. Oglądam czasem blogi poświęcone dojrzałemu stylowi, przypinam sobie foty dla inspiracji lub dla ostrzeżenia na Pintereście i dostrzegam dwie tendencje. Albo te kobiety są rzeczywiście bardzo dobrze ubrane – ale trochę jednak nadmiernie wyjściowo, nie jest to codzienne ubranie (savoi vivre zna pojęcie „nadubrania” – jest to bardzo poważne wykroczenie), albo tak, że w głowie brzęczy mi określenie: Córka Schizofrenika. Jakby założyły na siebie wszystko to, czego do tej pory nie miały odwagi założyć (bo młodość pełna jest kompleksów). I są dzięki temu pastiszem tego, co powiedziała Stefania Grodzieńska: „Już nic nie muszę”.
    Co do perfum natomiast to mam dwie hipotezy. Po pierwsze, kiedy długo się używa jakiegoś zapachu, przestaje się go czuć. W związku z tym wierność jednemu zapachowi może powodować coraz intensywniejsze polewanie się perfumami. Druga hipoteza jest taka, że skoro słabną wszystkie zmysły (czego spektakularnymi przykładami są słuch i wzrok), to dlaczego by nie węch?

    • Scylla

      Zajrzyj do Cellbes /które bardzo lubię/ albo Ulli Popken /trochę drogo, ale dobra jakość/.

    • Alina

      Swietny komentarz .Wrecz powtorka tego co mysle na ten temat . Sama jestem pania po 60-tce .

  10. Pingback: Raczej twoja stara - Towary Mieszane

  11. ewka

    Zbliżam się nieubłaganie do sześćdziesiątki. Zawsze myślałam,że to już rozpoczęcie starości… Jednak w moim przypadku jakoś tej starości nie widać. Nie dość,że zdrowie dopisuje, to wygląd 15 lat do tyłu. Co robię, by tak wyglądać? pracuję na to już od ponad 20 lat…1) zdrowe jedzenie- zero mięsa, warzywa i owoce, mnóstwo witaminy C 2) gimnastyka , w moim przypadku głównie dbanie o kręgosłup 3) bardzo dużo ruchu-praca, dom, wnuki 4) zabiegi laserowe na twarz i nie tylko 5) pozytywne myślenie i wiara w siebie 5) strój zmieniłam w wieku 52 lat, spódniczki i sukienki zamieniłam na rurki, kurtki, bluzy, koszule.Kobieco, ale trochę młodzieżowo, zawsze obcasy. Makijaż i to dosyć mocny i włosy zawsze ciemne…nigdy nie zdecyduję się na blond!
    Wynik: moje kilkunastoletnie wnuczki są brane za moje córki, a mój ostatni przyjaciel miał 42 lata… Ani rusz nie zdarzyło się, by ktoś wziął mnie za babkę!

  12. ewa

    mam już 62 lata. I dopiero w ubiegłym roku dopadlo mnie, ze pewnie należy się podedukować, co moga nosić kobiety 60 plus. Na razie nie widziałam w tym problemu, co noszę. Mam figurę, nogi tez niczego, widzę jak mlodzież na nie zerka i to wyraźnie. Dekolt bez zgrozy, zadnych worków i szyja w porządku, cera tez bez zmarszczek. Więc dlaczego miałabym ubierać się w ciuchy luźne, skoro jest mi akurat bardzo dobrze w obcisłych, które podkreślają moją figurę. Tym bardziej, ze nie jestem zbyt wysoka, a więc luźne ciuchy dodawałyby mi wagi…
    Tak więc nie do końca zgadzam się z zasadami okreslonymi dla pan 60 plus przez autorkę blogu.
    Co do kolorów, to faktycznie czarny kolor zaczyna mi już niezbyt pasować. Szkoda, bo akurat to był mój ulubiony kolor. Teraz przeszłam na wszelkie odcienie granatu, ale z czarnego plaszcza dalej nie rezygnuję. Dodalam do szafy czerwienie i biel. Jest tez szary dla kostiumów. Ale w sukienkach tego nie widzę.
    Czyli podstawowe kolory i to mocne, natomiast unikam wszelkich niezdecydowanych kolorów, w których zaczyna dominować skóra, a nie strój.
    Co do bizuterii- dalej uwielbiam złoto, perły białe i czarne. Oczywiście bez przesady, ale ten akcent moim zdaniem jest bardzo ważny.
    Tkaniny musza być wysokiej jakości, unikam wszelkiej chińszczyzny, fasony klasyczne, ale nie tylko, lubie trochę fantazji w ciuchach.
    Sukienki na wiekie wyjście- to nadal czarna, ale jak zwykle mała czarna i sznur pereł i nic więcej. To akurat zawsze się sprawdza.
    Nie noszę szerokich spódnic, szerokich ciuchów, swetry tylko jako rezerwa na wyjazd na wczasy.
    Chętnie spodnie, chociaż z uwagi na walory figury, uwielbiam sukienki i garsonki.
    Co do oferty dla 60 plus, to moim zdaniem nie jest tak tragicznie, wybieram to, co mi pasuje, i nie jest źle.
    W tej chwili zastanawiam się, czy dla takich staruchów jak ja pasuje sukienka czarna z koronki. Akurat zobaczyłąm taka w jednym ze sklepów internetowych, rozmiar 40, wycięcie niewielkie na plecach. Rękawy długie, chociaż koronka. Ale nie wiem…
    Aha, jeden punkt jest w wieku 60 plus niezwykle istotny- pelikanki- akurat od kilku lat mam tego pecha. Rękawy musza zakrywac to nieszczęście, tu nie ma kompromisów.
    Czyli moim zdaniem, zasada prosta i uniwersalna w każdym wieku- zakrywać, to czego nie chcemy pokazać i odkrywac, to co pokazać chcemy.
    Ale naturalnie, zadne mini. Uwielbiam midi. Długośc maxi rezerwowałabym dla młodzieży.
    Klasyka z odrobiną fantazji.
    Dobre tkaniny.
    Zero korekt urody
    pozdrawiam i szukam dalej, co z tymi koronkami…

    • JOY

      Helen Mirren, która wydaje się mieć zdrowy stosunek do siebie w upływającym czasie, wygląda dobrze w koronkach, więc czemu nie.

  13. Lena Kukurowska

    Witam wszystkie panie :), poczytałam i widzę, że największym problemem kobiet (60+) jest strój. Pozwolę sobie na wypowiedz w tej kwestii. W tym roku 61lat kończę.Moje doświadczenie mówi tak: jeśli nie umiałaś ubrać się mając lat 20, 30 , 40 etc to i nie będziesz umiała wydobyć piękna 60letniej kobiety. Bo nie tak do końca jest ważne co nosimy ale w jaki sposób to nosimy i na jaką okazję :)
    Panie, które dbały o siebie wcześniej – zapewne nie maja problemów z tym jak się ubrać.
    No i jeszcze jedna ważna sprawa: w świecie – 60 latka to osoba młoda, wysportowana, pewna siebie, elegancka, grzeczna, uśmiechnięta etc. To kobieta czynu,kobieta, która wie czego chce, kobieta atrakcyjna – jeśli nawet ekstrawagancka. :)
    To w naszej szerokości geograficznej wmawia się kobietom po menopauzie, że są stare ;), a temat jest sztucznie nakręcany przez córki i wnuczki, które myślę, że mają prawo mówić co możemy nosić, co wypada, a co nie :) .
    Może tak dodajmy sobie pewności zdrowym stylem życia: właściwą dietą(warzywa, owoce, utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej) , systematycznymi ćwiczeniami na siłowni albo biegi w terenie albo pływanie albo….jest tego mnóstwo, dbaniem przede wszystkim od wewnątrz, utrzymanie równowagi psychicznej (pozytywne myślenie, podniesienie własnego wizerunku – bo z tym większość kobiet ma problem) inwestycja w końcu w siebie (dzieci niech zadbają same o siebie, a wnuki służą nam do rozpieszczania, a nie do wychowywania, od tego są rodzice).
    To tak po krótce – jeśli tego wszystkiego nie zastosuje kobieta 60+ to żadne rady odmładzające , żadne liftingi nic tu nie zdziałają.
    Pozdrawiam …..:)

    • ania

      W zupelnosci sie zgadzam tylko z jedna pania, Lena Kukurowska. Od siebie dodam tyko ze( majac 62 lata) nigdy nie zrezygnuje z mojej ukochanej czerni.Pozdrawiam.

  14. wczerni

    Mario zwłaszcza z tymi usztywnianymi miseczkami i fałdkami pod ciasnym ubraniem trafiłaś w sedno. Dopasowane może być jeżeli materiał jest sztywny. Pozostałe obserwacje i rady też bardzo trafne.

  15. Alina

    Wszystko to brzmi ładnie ,tylko tego rozsądku z wypowiedzi mało widać na ulicach.To się zmienia ,ale….Dla mnie wzorem są zawsze starsze panie – francuski . Ten luz,ten szyk ,podejscie do zycia.To jest to co lubie.

  16. NAS

    A można i tak:
    https://www.instagram.com/sonjazimsen1/

  17. Marta

    Nie ma Pani racji i pojęcia o czym Pani mówi. Proszę zobaczyć jak ubierają się starsze kobiety w USA i na świecie. Jaką mają fantazję. Jak są kolorowo i elegancko ubrane. A u nas tylko szarzyzna.
    Marta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x