Partnerem tego wpisu jest sklep internetowy Zalando. Zwróćcie uwagę na zalandowski przewodnik po sukienkach, bo jest zrobiony po prostu znakomicie. Jest o tyle fajny, że sukienki są podzielone wg różnych kryteriów i można znaleźć coś dla swojego typu figury, coś na określoną pogodę, coś na szczególną okazję itd.


Zima nie musi oznaczać rezygnacji z noszenia sukienek. Nawet tych lekkich, uznawanych za letnie. Są w końcu cienkie czarne golfy, są grube czarne rajstopy, są ciężkie kardigany – taka letnia sukienka może się zimą w ich towarzystwie obronić.

No ale nie zmienia to faktu, że zimą nie będziemy paradować w szpilkach po śniegu. To była dla mnie zawsze duża zagwozdka, jakie buty zestawić zimą z jaką sukienką. Mam dla Was tym razem pięć formuł na połączenia zimowych butów z sukienkami. Specjalnie nie ustawiłam butów zaraz pod sukienkami, bo każdy model buta, mógłby być połączony z każdym modelem sukienki. Zaczynajmy.

FORMUŁA NR 1

Skater dress + kozaki

Skater dress to taka „wdzięczna” bardzo dziewczęca sukienka. Jest dopasowana na górze sylwetki, za to dół delikatnie się rozszerza. Nazwa nawiązuje do strojów łyżwiarek figurowych. Te sukienki mają długość przed kolano, a ich góra nie musi być zabudowana, tak jak w moich przykładach. Po prostu na zimę widzę taką sukienkę z dłuższymi rękawami. Do niej dobierałabym kozaki na słupku, kończące się w połowie łydki lub przed kolanem.

Sukienki: 1, 2, 3, 4, 5.
Buty: 1, 2, 3, 4, 5.
Mój faworyt: połączenie sukienki nr 5 z butami nr 1.

FORMUŁA NR 2

Letnia, krótka sukienka + gładkie botki

Letnie sukienki, bardzo krótkie i zdobione drobniutkim wzorem wymagają bardzo prostego towarzystwa. Połączenie z gładkimi botkami daje im błyszczeć, choć nie jest wcale powiedziane, że botki muszą mieć stonowany kolor. Do takich zestawów dobrałabym cieliste i cienkie rajstopy, więc noszenie ich na mrozie odpada. Tego typu zestawy wyglądają bardzo „współcześnie”. Taki typ botków, będzie mi się na pewno kojarzył z modą po 2010 roku. Jeśli ktoś ma odwagę iść z trendami, to proponuję białe botki.

Sukienki: 1, 2, 3, 4, 5.
Buty: 1, 2, 3, 4, 5.
Mój faworyt: połączenie sukienki nr 4 z butami nr 5.

FORMUŁA NR 3

Sukienka oversize + botki na platformie

Luz. Chodzi o ogromne sukienki, takie które są szerokie i wydają się jeszcze większe, jeśli rozłożymy ręce na boki. Mogą być nietoperze, mogą mieć rękawy kimonowe, mogą być przerośniętymi koszulami szpitalnymi albo przeogromnymi bluzami sportowymi, mogą sięgać za kolano. Do takich sukienek widzę optymalnie buty na platformach. A na wierzch ogromne płaszczysko lub gruby luźny kardigan. Sukienki: 1, 2, 3, 4, 5.
Buty: 1, 2, 3, 4, 5.
Mój faworyt: połączenie sukienki nr 4 z butami nr 2.

FORMUŁA NR 4

Jeansowa sukienka + muszkieterki

Za długimi kozakami jakoś nie przepadam, ale przyznam, że wydają mi się idealnym dopełnieniem sukienek denimowych. To taki styl kojarzący się trochę z latami 70-tymi, zwłaszcza jak taka sukienka jest przewiązywana paskiem w talii. Lubię bardzo, gdy nie widać rajstop, bo sukienka od razu zachodzi na cholewkę buta.

Sukienki: 1, 2, 3, 4, 5.
Buty: 1, 2, 3, 4, 5.
Mój faworyt: połączenie sukienki nr 3 z butami nr 4.

FORMUŁA NR 5

Sukienka jak długi sweter + sznurowane botki

Chyba moja ulubiona formuła. I chyba najłatwiejsza w noszeniu. Do prostej sukienki, wyglądającej jak za duży sweter dobieramy botki ze sznurowaniem. Mam wrażenie, że to sznurowanie urozmaica całość i nie wygląda się dzięki niemu zbyt skromnie. Dobierałabym tutaj dowolne rajstopy, nawet takie ze wzorem, legginsy, a może nawet spodnie rurki.    

Sukienki: 1, 2, 3, 4, 5.
Buty: 1, 2, 3, 4, 5.
Mój faworyt: połączenie sukienki nr 3 z butami nr 4.

A ja mam właśnie sukienko sweterek z Benettona, który jest bardzo przyjemny w dotyku, cieplutki i luźny, że naprawdę nie ma nic prostszego niż założyć do niego cięższe buty i gdzieś iść. Ja chyba do tej pory nie miałam sukienki tego rodzaju, ale czas to zmienić. Czasem jak przychodzę z dworu, to od razu się przebieram, ściągam jeansy i zakładam jakieś luźne portki, a tu przyszłam sobie po sesji, zrobiłam sobie herbatę i wpatrywałam się w choinę 🙂 Bardzo Wam polecam tę sukienkę, dodam tylko, że wzięłam rozmiar S, choć normalnie noszę M!

Płaszcz Mint&berry
Sukienka Benetton
Torebka Lauren Ralph Lauren
Kolczyki Topshop
Buty Fiore di Lucia Milano

Czekam też na Wasze formuły – jaki typ sukienki z jakim typem butów. I które z powyższych formuł lub konkretnych przykładów Wam się najbardziej podobają. No i proszę o szczerą odpowiedź na pytanie: Kiedy miałaś na sobie ostatnio sukienkę?