Często zachęcam Was do tego, by zbierać sobie na dysku, na pintereście lub w formie papierowej różne zdjęcia jako źródło inspiracji. Takie zabiegi przydają się przy definiowaniu własnego stylu i tworzeniu swojej listy klasyków. Dzisiaj chciałabym szerzej omówić kwestię tego, w jaki sposób można się inspirować konkretną fotografią i co możemy namacalnie stworzyć dzięki podpatrywaniu jak ubrani są inni ludzie. Przykładem niech będzie poniższe zdjęcie Mary-Kate Olsen, które bardzo mi się podoba.

mary kate olsen stylźródło zdjęcia: vogue.es

Aby dobrze zinterpretować strój osoby na zdjęciu i przystosować go do własnych potrzeb warto sobie zadać pytania: Co podoba mi się na tym zdjęciu? Dlaczego zwróciłam uwagę na to zdjęcie? Takich czynników może być kilka. Zazwyczaj o tym nie myślimy i po prostu uznajemy fakt, że coś nam się podoba. Warto jednak zgłębić temat i w ten sposób trafić z własną interpretacją w samo sedno. Oto możliwe warianty i ich interpretacja na przykładzie zdjęcia Mary-Kate. Po kliknięciu na ubranie przeniesiecie się na polyvore, a stamtąd już prosta droga do sklepów. Tym razem zrobiłam zestawy z ubrań o przystępniejszych cenach 🙂

1. kopiowanie całości
Taka sytuacja zdarza się najczęściej. Osoba na fotografii trafia w nasze poczucie estetyki całokształtem swojego wyglądu. Nie trzeba wiele refleksji, by stwierdzić, że zdjęcie jest całkowicie w naszym guście, bo takie rzeczy się po prostu wie. To oczywiście najprostsze rozwiązanie. Uznajemy, że podoba nam się wszystko na tym zdjęciu i decydujemy się, by odtworzyć na sobie podobny zestaw. Szukamy więc odpowiedników ubrań ze zdjęcia i w ten sposób układamy swoją stylizację.
kopiowanie całości

2. wykorzystanie palety
Forma ubrania nie jest w tym przypadku tak dla nas pociągająca, jak kolory, które założyła osoba z fotografii. Zachwycone doborem barw wykorzystujemy je, ale ubrania mogą być całkowicie różne. Przenosimy jedynie kolory w podobnym natężeniu, co na inspiracji tzn. jeżeli Mary-Kate Olsen ma torebkę w kolorze ciepłego brązu to u nas ten kolor nie może zdominować stylizacji, będzie raczej występował jako dodatek.
wykorzystanie palety

3. wykorzystanie proporcji
Najczęstsza sytuacja w moim przypadku i w przypadku tego zdjęcia właśnie taka nastąpiła. Uwielbiam odkrywać nowe proporcje albo zachwycać się tym jak ktoś sprytnie łączy nieoczywiste ubrania. Za pomocą swoich ulubionych kolorów odtwarzamy strój osoby ze zdjęcia zachowując dokładnie taki sam kształt sylwetki.
wykorzystanie proporcji

4. kluczowy element
W niektórych przypadkach na zdjęciu widnieje coś tak rzucającego się w oczy lub tak charakterystycznego, że bez tego cała stylizacja nie miałaby takiej mocy jak powinna. Mogą to być na przykład kolorowe trampki przy jednolitym, stonowanym stroju. W przypadku Olsenki będzie to niewątpliwie rozkloszowana spódnica, która odtwarza w stylizacji główną rolę. Bierzemy więc dosłownie ten element i sami budujemy wokół niego nową sylwetkę.
kluczowy element

5. oddanie nastroju
Czasem nie jesteśmy w stanie do końca wyrazić naszego zachwytu. Podoba nam się bowiem odczucie jakie wywołuje w nas samo patrzenie na daną osobę. Na fotografii uwieczniony jest bowiem nastrój, który jest dla nas szczególnie pociągający, a stylizacja tylko podbija ten nastrój i czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. My same możemy starać się odtworzyć atmosferę zdjęcia własnym zestawem ubrań, różniącym się diametralnie od inspiracji. W moim przypadku nastrój jest łatwy do odczytania: aktywny ciepły poranek, świeżo umyte włosy, spacer z pieskiem, pod ręką butelka wody, oczekiwanie na telefon od ukochanej osoby…
oddanie nastroju

Inspirujące zdjęcia często są przez nas składowane, ale nic z nimi w praktyce nie robimy. Często zapominamy o tym, że coś nam się spodobało i tworzymy wiele folderów do których potem nie wracamy. Może warto poświęcić każdemu zdjęciu choć chwilę, cofnąwszy się do tych zapomnianych fotografii zalegających na naszych dyskach i odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego to się tu znalazło?

W jaki sposób inspirujecie się zdjęciami? Czy macie swoje archiwa inspiracji? Jaką metodą gromadzicie inspiracje?