Partnerem tego wpisu jest drogeria internetowa ekobieca.pl. Na końcu posta znajdziesz kod rabatowy do sklepu!


Dobieranie różu do policzków jest trochę trudniejsze niż dobieranie pomadki. Dlatego od razu poproszę Cię byś mocno się skupiła i przeczytała cały tekst od A do Z, bo każda informacja, każdy nawias, każda wyliczanka są tu ważne.

Na początku jedna istotna dla mnie uwaga. Chcę to wytłumaczyć tutaj, by w tekście już nie musieć się powtarzać. Starałam się zrobić bardzo uniwersalny poradnik, ale wiadomo, że każdy ma swoje upodobania i przyzwyczajenia, więc jeżeli z czymś tu się nie zgadzasz, jest to jak najbardziej ok. Jeśli masz swoje sposoby na nakładanie różu i łamiesz reguły, jakie tu będą przedstawione i z rozmysłem robisz makijaż wbrew temu, co tu jest napisane, to wcale nie oznacza, że popełniasz błąd. Maluj się jak chcesz i oczywiście daj prawo innym do malowania się według ich upodobania. Być może tutaj znajdziesz dla siebie coś wartościowego, a być może tylko utwierdzi Cię ten tekst w przekonaniu, że Ty malujesz się super i nie potrzebujesz żadnych porad. Zaczynajmy.

Róż jest wspaniałym kosmetykiem, ponieważ jako jedyny może wyglądać naturalnie przy niepomalowanej reszcie twarzy. Naturalnie, co jednak wcale nie przeczy temu, że jednocześnie róż „wyciągnie” nam twarz i doda zdrowego rumieńca. Najbardziej naturalny odcień różu będzie zbliżony do tego koloru, jaki uzyskamy szczypiąc się w policzek. Ale to oczywiście nie znaczy, że trzeba się trzymać tego koloru czy równać do niego za wszelką cenę. Róże bowiem mogą mieć różne odcienie – mogą się przybliżać do wspomnianego rumieńca, ale mogą też naśladować opaleniznę, stanowić wzmocnienie naszego koloru skóry, symulować cień pod mocno wystającą kością policzkową albo wręcz przeciwnie – sprawiać wrażenie, że na policzku odbija się światło, błyszczeć lub udawać zdrowe zmęczenie po treningu.

Dlatego też, dobierając kolor różu do policzków, patrz na to, jaki efekt będziesz chciała uzyskać, a co za tym idzie w jaki sposób ten róż będziesz nakładać.

Róże podzieliłam na trzy grupy kolorystyczne:

  1. różowawe (róże, burgundy, śliwki itd.)
  2. pomarańczowawe (brzoskwinie, korale itd.)
  3. brązowawe (bursztyny, beże, brązy itd.)

W każdej z tych grup znajduje się róż, którego mogłabyś używać. Możesz więc z każdej grupy wybrać dla siebie odpowiedni odcień, do czego ten post mam nadzieję doprowadzi, ale wydaje mi się, że większość kobiet będzie zadowolona poznając ten jeden najlepszy dla nich sposób aplikacji, a co za tym idzie odcień różu. Ja na przykład jestem wierna pierwszej grupie i z niej zawsze wybieram swój odcień, nie lubię na sobie pozostałych grup, choć obiektywnie patrząc, wcale nie wyglądam w nich źle.

Oto najpopularniejsze sposoby nakładania różu.

1. Róż nakładamy na środku policzka, kolistym ruchem, możemy bardzo delikatnie uśmiechać się przy aplikacji. Mam wrażenie, że twarz sprawia wrażenie świeżej i bardziej dziewczęcej przy tym sposobie. Używamy tego typu pędzla. Najlepsze będą tutaj róże z grupy różowawej.

2. Najuniwersalniejszy sposób. Nakładamy róż po skosie, od góry kości policzkowej do środka policzka, ale uważamy, żeby nie przybliżyć się zbytnio do nosa (nie zajeżdżamy pędzlem tak daleko do środka jak w nr 1). Używamy takiego pędzla. Wszystkie odcienie różów będą odpowiednie.

3. Ekstrawagancki sposób, jeżeli użyje się tutaj intensywnego koloru, ale może to również być swego rodzaju „kolorowe” i delikatne rozświetlenie twarzy. Malujemy się podobnie jak w przypadku nr 2, ale zajeżdżamy pędzlem również na skronie. Dla intensywnego efektu używamy pędzla jak w nr 2, dla efektu rozświetlenia tylko muskamy twarz jak najjaśniejszym i połyskliwym odcieniem różu, i pędzlem takim jak ten na skraju, po prawej stronie w tym zestawie. Odcienie różowawe będą tutaj odpowiednie.

4. Modelujemy twarz. Malujemy bowiem po skosie obszar pod policzkiem. Możemy troszkę wjechać na policzek, wtedy twarz się bardziej wyszczupli. Zaczynamy już od ucha, nie zostawiamy wolnej przestrzeni przy uszach. Używamy takiego pędzla i różu z grupy brązowawej.

5. Udajemy, że mamy wypieki na twarzy. Róż nakładamy zaraz pod okiem, nie wolno się więc w trakcie uśmiechać, żeby potem makijaż nam „nie opadł”. Pędzlem robimy poziome ruchy, kierując się płynnie na dół. Staramy się nie zjeżdżać poniżej szczytu kości policzkowych. Użyłabym pędzla tego typu. Odpowiednie odcienie różu to różowawe i pomarańczowawe.

6. Malujemy zewnętrzne boki policzków. Najlepiej zrobić to naprężając policzek i przesuwając usta mocno w bok (tak jakby na poliku był pryszcz do wyciśnięcia i trzeba by go było zobaczyć dobrze w lustrze). Nie obejmujemy różem obszaru policzków z pierwszego sposobu. Skupiamy się na okolicach uszu i tylko troszkę wjeżdżamy do centralnej części twarzy. Taki pędzel będzie dobry. Wybierajmy tu odcienie pomarańczowawe.

Widać więc, że sposób aplikacji jest ściśle powiązany z kolorem różu. Ja uwielbiam na sobie aplikację sposobami 1 i 2, choć ostatnio notorycznie maluję się sposobem nr 2. Trzymam się więc różowawych odcieni.

Jeśli wybrałaś dla siebie konkretny sposób aplikacji różu, wiesz już mniej więcej w której grupie kolorystycznej szukać swojego różu. Może to być grupa brązowa, pomarańczowa lub różowa. Ale jak wiadomo haczyk polega na tym, że róż różowi nie równy, koral koralowi nie równy i tak dalej. Dlatego pojawia się kryterium rozstrzygające dobór odpowiedniego odcienia z danej grupy kolorów. A kryterium tym będzie jasność cery.

To jest właśnie to kryterium, które mało osób uwzględnia w swoich wyborach i właśnie przez to nie uwzględnianie wychodzą takie efekty jak tutaj. Najgorszy błąd w doborze różu, to wybór zbyt ciemnego koloru. Tu jest mniej ważne czy skóra jest chłodna, czy ciepła – to wręcz są niuanse. Najważniejsza sprawa to szczera odpowiedź na pytanie: jaki jest mój kolor skóry.

Wyróżniłam cztery kolory cery:

  1. Bardzo jasny. Osoby, które mają taką skórę to po prostu wiedzą, bo zazwyczaj najjaśniejsze podkłady są dla nich wciąż za ciemne.
  2. Jasny. Te osoby, często słyszą, że wyglądają blado, używają najjaśniejszych podkładów.
  3. Średni. Te osoby wyglądają zdrowo, „normalnie”.
  4. Ciemny. Te osoby mają troszkę latynoską urodę lub wyglądają jakby były ciut opalone.

Zapewne potrafisz przyporządkować się do którejś z tych grup. Dobra wiadomość jest taka, że najważniejsze to nie przesadzić w stronę ciemności, a będzie ok. Czyli jeśli wahasz się między dwoma typami, przyporządkuj się do jaśniejszego. Ja mam jasną skórę.

I teraz specjalnie dla Ciebie gotowa lista z różami, których możesz używać i zapewniam Cię, nie będziesz mieć na twarzy plam 🙂 Każdy z tych kosmetyków miałam w ręku, na policzkach, na kartce i dokonałam sprawiedliwego, logicznego, a co najważniejsze bezpiecznego podziału. Możesz używać różu ze swojej grupy, ale możesz również próbować dla siebie kosmetyków z jaśniejszej grupy. Byle nie z ciemniejszej!

lily

BARDZO JASNA

hall

JASNA

natalie portman cera

ŚREDNIA

mila

CIEMNA

pomarańczowe

Golden Rose Powder Blush;
odcień 02, Terra nut

Nabla Blossom Blush;
odcień Habana

pomarańczowe

Golden Rose Powder Blush;
odcień 05, Terra nut

Golden Rose róż w sztyfice;
odcień 101

Bourjois Blush;
odcień 41, Healthy mix

pomarańczowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Nectarine

pomarańczowe

brązowe

Golden Rose róż w sztyfcie;
odcień 103

Bourjois Blush;
odcień 32, Ambre d’or

brązowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Coralia

Bourjois Blush;
odcień 03, Brun cuivre

brązowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Hey honey!

Golden Rose Powder Blush;
odcień 04, Bronze rose

Bourjois Blush;
odcień 10, Chataigne Doree

brązowe

Bourjois Blush;
odcień 85, Sienne

Bourjois Blush;
odcień 92, Santal

różowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Happytude

Golden Rose Powder Blush;
odcień 03, Hot Pink

Golden Rose róż w sztyfcie;
odcień 104

Bourjois Blush;
odcień 34, Rose d’or

 

różowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Daisy

Nabla Blossom Blush;
odcień Beloved

Nabla Blossom Blush;
odcień Harper

Golden Rose Powder Blush;
odcień 09, Soft rose

Bourjois Blush;
odcień 95, Rose de jaspe

Bourjois Blush;
odcień 54, Rose frisson

 

różowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Kendra

Golden Rose róż w sztyfcie;
odcień 102

Golden Rose róż w sztyfcie;
odcień 106

Bourjois Blush;
odcień 33, Lilas d’or

Bourjois Blush;
odcień 48, Cendre de rose brune

Bourjois Blush;
odcień 74, Rose ambre

 

różowe

Nabla Blossom Blush;
odcień Impulse

Nabla Blossom Blush;
odcień Satelite of love

Nabla Blossom Blush;
odcień Regal mauve

Golden Rose róż w sztyfcie;
odcień 105

Bourjois Blush;
odcień 15, Rose eclat

 

WAŻNA SPRAWA: Jeżeli do malowania podchodzisz tak, że zbierasz pędzlem jak najwięcej różu, a potem nanosisz go na twarz, zawsze skończysz z plamą. O wiele bardziej rozsądnym podejściem jest cierpliwe „budowanie” koloru. Bierzesz na pędzel trochę różu, zdmuchujesz lub strzepujesz nadmiar i dopiero potem delikatnym ruchem muskasz twarz. Wtedy masz kontrolę nad intensywnością koloru i możesz nanieść kolejną warstwę, jeśli efekt jest za słaby. Jeśli nie czujesz się pewnie i zaczynasz przygodę z różem, polecam Ci róże w sztyfcie, które dają najlepsze panowanie nad intensywnością koloru. Te róże rozciera się świetnie palcami – pełna kontrola!

A teraz spójrz jak te wszystkie róże wyglądają na człowieku. Bardzo ciężko uchwycić kolory różu, dlatego malowałam się przesadnie intensywnie. Każde zdjęcie można powiększyć, klikając na nie prawym klawiszem myszy i wybierając opcję „pokaż obraz”. Musiałam oczywiście uśrednić kolory, nie chciałam by kapryśność światła naturalnego miała na nie wpływ, dlatego zdjęcia są robione z lampą.

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Beloved

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Coralia

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Happytude

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Habana

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Daisy

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Satelite of love

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Impulse

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Kendra

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Nectarine

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Regal Mauve

1
<-Lewy policzek
Nabla Blossom Blush;
odcień Harper

Prawy policzek ->
Nabla Blossom Blush;
odcień Hey Honey

1
<-Lewy policzek
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 104

Prawy policzek ->
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 103

1
<-Lewy policzek
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 102

Prawy policzek ->
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 105

1
<-Lewy policzek
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 101

Prawy policzek ->
Golden Rose, róż w sztyfcie;
odcień 106

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 48, Cendre de rose brune

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 16, Rose coup de foudre

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 34, Rose d’or

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 92, Santal

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 95, Rose de jaspe

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 41, Healthy mix

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 15, Rose eclat

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 32, Ambre d’or

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 54, Rose frisson

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 10, Chataigne dioree

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 74, Rose ambre

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 03, Brun cuivre

1
<-Lewy policzek
Bourjois Blush;
odcień 33, Lilas d’or

Prawy policzek ->
Bourjois Blush;
odcień 85, Sienne

1
<-Lewy policzek
Golden Rose Powder Blush;
odcień 05,

Prawy policzek ->
Golden Rose Powder Blush;
odcień 04, Bronze rose

1
<-Lewy policzek
Golden Rose Powder Blush;
odcień 02, Terra nut

Prawy policzek ->
Golden Rose Powder Blush;
odcień 09, Soft rose

1
Na obu policzkach
Golden Rose Powder Blush;
odcień 03, Hot Pink

Coś Ci jeszcze powiem. Co z tego, że zdjęcie w sklepie internetowym jest wykonane wspaniale i dobrze oddaje kolor? Co z tego, że widzisz otwarte opakowanie w drogerii? Co z tego, że widzisz róże na moim policzku? Absolutnie nie przekłada się to na efekt, jaki daje róż roztarty bezpośrednio na skórze. Bo większość kosmetyków bardzo mnie zdziwiła po aplikacji na skórę. Coś, co wydawało się w pudełku pomarańczowe, było w rzeczywistości różowe, chłodny brąz na twarzy okazywał się ciepły, coś bardzo ciemnego w opakowaniu, na twarzy było delikatne itd. Ja tego wszystkiego dotknęłam i te poznawcze dysonanse po prostu wyeliminowałam 🙂

Mam dla Ciebie kod rabatowy do ekobieca.pl. Do dziesiątego stycznia po wpisaniu w stopce strony w sekcji „Jak kupować taniej”, hasła „ubierajsieklasycznie2” automatycznie zostanie naliczony rabat 10% na wszystkie nieprzecenione produkty.

Daj znać w komentarzach jaką masz skórę, który sposób aplikacji Ci się najbardziej podoba, z której grupy kolorystycznej wybrałabyś sobie róż. Jakie masz dotychczasowe doświadczenia z różami?