Inspiracja

I love you Totokaelo

Inspiracja może pojawić się wszędzie. Zaatakuje Cię znienacka i nie możesz przestać o niej myśleć. Niedawno odkryłam sklep internetowy, który „myśli” tak jak ja. To jakie tam są stylizacje i jak pokazane są produkty, sprawia, że mam gęsią skórkę. Dosłownie: zedrzyjcie wszystkie ubrania z modelki i mi je dajcie. Nie muszę nawet najpierw oceniać, bo wiem, że mi się spodoba. Tam jest dla mnie tyle inspiracji, że po prostu mogłabym już nie czytać żadnych czasopism, nie przeglądać żadnych blogów i w ogóle odciąć się od świata mody i żyć tylko w świecie totokaelo. Tak się nazywa ten sklepik ze wszystkim, co mi jest estetycznie bliskie.

Pozwoliłam sobie zebrać kilka najładniejszych zestawów i umieścić je tutaj, bo nie ma sensu bombardować non stop swojego pinteresta fotkami każdej nowości, jaka pojawi się na ich stronie.

Najpierw coś na co dzień. Po prostu będę bezczelnie kopiować, tak mi to wszystko odpowiada.

stylistyka totokaelo casual

I jeszcze bardziej wieczorowo lub sexy:)

stylistyka totokaeloźródło zdjęć: totokaelo.com

Każdemu życzę takiego zachwytu, jaki mi się przydarzył. A czy Wy macie jakieś bezkrytycznie uwielbiane miejsca inspiracji? Coś od czego jesteście uzależnieni? Co Was bezgranicznie inspiruje?

KOMENTARZE

  1. Biurowa

    Ceny, ceny, ceny…
    Poza tym większość ciuchów z kategorii #chceto

    Moje inspiracje pojawiają się w lumpeksie na bieżąco. Coś miłego w dotyku wyławiam, sprawdzam metkę ze składem, sprawdzam metkę firmową i się zastanawiam:
    1. czy tego potrzebuję
    2. do czego mi to będzie pasowało
    3. czy jest wygodne i uniwersalne
    3. czy nie mam czegoś podobnego w szafie ;)

    Jeśli chodzi o inspiracje sensuu stricte – kocham bloga Kasi Szymańskiej. Ma świetny styl…

  2. Pani La Mome

    Podzielam Twój zachwyt – wpadłam jak śliwka w kompot w ich bloga;)

    Źródłem inspiracji są dla mnie zalinkowane blogi na mojej stronie (Miss Moss np. i Twój rzecz jasna;)
    Kiedyś obejrzałam wszystkie odcinki street fashion wyprodukowane bodajże przez Lula.pl (http://www.youtube.com/watch?v=VlUs8xwV1xk)
    Różnorodność i naturalność.. Poza tym czasami jak ta dziennikarka miałabym ochotę zapytać się przechodnia – „Gdzie to kupiłeś?”;)

    • Maria Autor wpisu

      Biurowa: Nie mam zamiaru niczego stamtąd kupować, chyba mnie nie podejrzewasz o takie zarobki…:)
      Pani La Mome: Czy Ty też tak masz, że mówisz kobietom na ulicy, że mają ładne buty albo fajną torebkę? Jak mi się coś podoba, nie mogę się powstrzymać od komplementu.

  3. szpiegowsky

    o, a ja chyba nie znalazłam miejsca, które tak od stóp do głów by mnie zachwycało.
    niektóre elementy czy zestawy- to tak.
    ale, żeby tak od początku do końca to chyba nie…
    chociaż, zdarza mi się, że podoba mi się lookbook jakiejś sieci, jedna kolekcja, a po pół roku zapominam ich sprawdzać na bieżąco.

    chociaż od jakiegoś czasu staram się nie odwiedzać esha.
    cóż, Biurowa ostro mnie ćwiczy wymyślaniem 5 zestawów z jakąś rzeczą ;-)
    a u mnie to najczęściej dżinksy i dżinksy :D

    zresztą ostatnio odkryłam, że ja muszę dłuugo czegoś chcieć, żeby miało rację bytu w mojej szafie.
    do rzeczy kupionej pod wpływem impulsu -mimo, że ładnych, jakoś nie mam sentymentu.
    i tak np. ostatnio oddałam żakiecik anne valerie hash, czy wcześniej torebkę marca jacobsa.
    a teraz taki ten mj- pasowałby kolorem do mokasynów, no ale. ;-)

  4. Pani La Mome

    Mario, zdarza mi się mówić komplementy obcym osobom, ale jak naprawdę się zachwycę i jest sprzyjająca okoliczność np. stoimy w kolejce. Dodatkowo się zapytam skąd dana rzecz, w większości okazuje się, że zza granicy – ciekawe…
    Co do totokaelo, to zauważyłam, że często pojawiają się portrety Ricka Owensa – matko! co za twarz i jaka wrażliwość w oczach – zakochałam się;)

    • Maria Autor wpisu

      Szpiegowsky: Uważam, że ta zasada jaką narzuciła Biurowa jest świetna. Pamiętaj Szpiegulko, że koniec końców to tylko ciuchy i nie ma co patrzeć wstecz. Było minęło, jeszcze będą lepsze… Ja też tak mam, że długo myślę zanim kupię.

      Pani La Mome: Ja też jestem zafascynowana osobą Ricka Owensa. I rzeczywiście oczy – wszystko widać w oczach. Najbardziej uwielbiam jego zdjęcia z żoną, która jest jego muzą. Nazywa się Michele Lamy. Można ich zobaczyć w takim sympatycznym filmiku razem: http://www.youtube.com/watch?v=2R4WzmmY1JQ

  5. agalos

    nie ma to jak czerń.. ;) zdjęcia, które tu umieściłaś też są jak najbardziej w moim typie :))

  6. szpiegula

    absolutnie nie kwestionuję mądrości Biurowej ;-)
    już prawie prawie mam wyrobiony odruch z tym wymyślaniem 5 zestawów.

    co do zagranicy: wiele lat temu, jak poszukiwałam nauszników, byłam w takiej desperacji, że pytałam się noszących je ludzi, ggdzie je kupili, to właśnie najczęściej słyszałam :za granicą.
    jak mnie się udało kupić nauszniki na straganie na jarmarku świątecznym, to też potem zazwyczaj odpowiadałam ludziom, którzy mnie zaczepiali, że sobie z lądka przywiozłam ;-)
    a potem nauszniki pojawiły się w większości sieciówek, i to już nie było to.

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie: czasem jak coś jest modne, to już przestaje mieć dla niektórych urok. Mam tak samo.

  7. fanka zielonej herbaty

    Jesli nie podziele zachwytow, nie padne do stop Rickowi, nie odwiedze ww sklepu i nie bede nosila czerni, to mimo wszystko moge polegac na tobie i twoim smaku, czy mam sie odmeldowac?

    • Maria Autor wpisu

      Polegać wyłącznie na swoim guście:) Bardzo długo gromadziłam to, co mnie inspiruje w szufladach, zakładkach, zeszytach i folderach. Teraz to powyciągałam i Tobie pokazałam. To wyłącznie mój gust i mój punkt widzenia. Staram się zachęcać każdego do swoich poszukiwań pokazując metody szukania i efekt szukania. Ja siebie odnajduję w dość specyficznej estetyce. Każdy ma swoją estetykę i to jest właśnie super. Także: zostać i opowiadać o sobie. O tym co Ty lubisz i o tym w czym Ty odnajdujesz inspiracje.

  8. fanka zielonej herbaty

    Moj gust mnie zawodzi, dlatego potrzebuje przewodnika. Zostaje :-)

  9. Ela

    Drugi, bardziej kobiecy kolaż jest cudny! Ten sklep to kolejny pochłaniacz czasu. Ale jak lubię tak „marnować” czas ;) Dziękuję za kolejną inspirację, już zanotowane na liście do przejrzenia ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x