Mój styl

Graficznie

Ten post jest realizacją wpisu: Moodboard nr 10 – Lata sześćdziesiąte

Jak tylko zobaczyłam tę sukienkę, wiedziałam, że będzie moja. Moje absolutnie ulubione krój i kolory, po bokach kieszenie, noga odsłonięta, rękaw nie za długi – wszystko zagrało. Zdjęłam płaszcz do zdjęć, ale i tak chodziłam w rozpiętym, żeby widać było ten cudny wzór na sukience :)  Chciałabym takie płytki na podłogę! sukienka i mokasyny biało czarna sukienkaSukienka – Taranko, buty – Bayla, torebka – Wittchen

Już latem zaczęłam szukać wsuwanych butów z grzywką i oczywiście zawsze coś mi nie pasowało. A to kolor, a to grzywa była zbyt przytłaczająca, a to podeszwa mocno odróżniała się od reszty buta. Ale niedawno na horyzoncie pojawiły się lakierki, troszkę poczekałam z nadzieją na promocję i się udało. Te buty wyglądają bardzo ładnie, noszone na rajstopy czy na bosą nogę, ale ja uwielbiam też, nosić je z grubszymi, czarnymi skarpetkami. Wtedy lakierek bardzo się wyróżnia. Może pokażę się na następnych zdjęciach właśnie w takiej kombinacji.

Wreszcie skróciłam włosy, celem uporządkowania. Oczywiście, wiatr zniweczył w ciągu trzech sekund całe staranie – suszenie na okrągłej szczotce i podwijanie. Wybaczcie :)

KOMENTARZE

  1. Olimpia Jamnik

    Wow! Slicznie wygladasz! :) Chetnie zobacze lakierki w innej odslonie. A wlosy jakie dlugie… :) Buziaki!

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Oli. Ooo, uciekło mi, że masz bloga i takiego śmiesznego pieseczka w miejscu kursora hehe.

      • kiwi

        Mario wyglądasz cudownie!!!! Piekna sukienka, lakierki, włosy, całość.
        Miodzio!

        • Maria Autor wpisu

          Dziękuję, dziękuję, dziękuję :)

      • Olimpia Jamnik

        Wiesz jak to u mnie z tym blogowaniem. Raz bloguję, raz nie. :D :(

  2. Oszczędnicka

    Dla mnie wzór trochę za ostry. Wydaje mi się, że bez makijażu wygląda się w niej tak trochę „płasko”. Może mocniejsze oko?

    • Maria Autor wpisu

      Jak zobaczyłam zdjęcia to powiedziałam sobie, że nigdy więcej tego błyszczyka…

  3. Maja

    Mario ile masz wzrostu? Cudownie na Tobie leży i ma odpowiednią długość. Mi sięgałaby za kolana :(

  4. Biurowa

    Sukienka jest ozdobą samą w sobie, piękna! :)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, ja się zgadzam z tym w pełni .

  5. Katarzyna

    Przepraszam, ale mnie nie zachwyciło. Wydaje mi się, że ta biel odbiera Ci życie z twarzy. To samo – biel rękawów i Twój kolor skóry rąk. Nie wiem jaką porą roku jesteś, ale ten zestaw kolorów wybitnie nie dla Ciebie, Mario. I te krótkie rękawki, że tak powiem, wyglądają jakoś ..biednie? Sukienka sama w sobie ładna.

    • ChiliChilly

      może byłoby lepiej gdyby sukienka w całości była we wzór, albo biała część była czarna.

      • anka z Alp

        Ale to wlasnie ta biel pieknie rozswietla buzie Marii, dodaje swiezosci i mlodzienczosci!

  6. Kate

    Wzór sukienki jest bajeczny, pięknie Mario wyglądasz, świeżo, naturalnie, kwitniesz :) Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, a czy ja dobrze widzę, że Ty też masz grzywkę na butach :) ?

      • Kate

        Mam mam :) Też lubię takie buty :) Mam nawet dwie pary, jedne piękne granatowe firmy Russell & Bromley kubiłam w ciucholandzie za 10zł :) Na drugie długo zbierałam :) A włosy Mario masz super, szybko Ci rosną, ja też zapuszczam naturalne od lutego jeszcze z rok i może do ramion zapuszczę, tylko że ja nie obcinałam, trochę kolor stonowałam i rosną:)

        • Maria Autor wpisu

          Znam ten ból czekania na naturalne, wiele razy się poddawałam i chodziłam z dużymi już odrostami, żeby potem zafarbować znowu. W końcu drastycznie obcięłam i się udało :)

  7. Maggie

    Skąd ja znam ten problem z włosami? ;) Sukienka interesująca, jednak mnie urzekły te buty. ;)

    • Maria Autor wpisu

      Haha, a jak umyję wieczorem i pójdę spać to potem czasem są takie ładne, że ręce opadają. Po co się starać???

      • Maggie

        Ale masz na myśli umyć wieczorem i iść spać z mokrymi? Bo w moim wypadku to by była katastrofa – rano każdy włos w inną stronę. Kapryśne włosy ;)

        • Maria Autor wpisu

          Tak :) Moje włosy to oklapy, także jak je w nocy rozczochram nieświadomie, to nawet na drugi dzień wyglądają na puszyste hehe.

        • ania1im

          w końcu na fryzurę pracuje się całą noc ;) :)

  8. ola2306

    Fajny kolor wlosow, moim zdaniem lepiej Ci niz w czarnych :)

  9. simplife.pl

    „noga odsłonięta, rękaw nie za długi” :D a sukienka faktycznie, bardzo fajna, taka niezobowiązująca i na spacer i na imieniny ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tak, na pewno będę śmigać w niej przy różnych okazjach. I jak sobie kupię jakieś ładne obcasy kiedyś, to już w ogóle całkowicie elegancko będę aranżować ją.

  10. Sali

    Bardzo ładne połączenie.Śliczna sukienka,Buty wyglądają na pierwszej kasy oby przetrwały naszą polską jesieną pogode :)

    • Maria Autor wpisu

      O tak, choć dzisiaj na przykład już wbiłam girkę w botki zimowe. No ale jeszcze mam nadzieję będę sobie w tych śmigać nie raz.

  11. Mia

    Jaka piękna sukienka :) świetnie w niej wyglądasz

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję. Buziaki.

  12. sylwia

    Pięknie wyglądasz. Od dłuższego czasu czytam twój blog i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy

    • Maria Autor wpisu

      Przemiły pierwszy komentarz. Wielkie dzięki :)

  13. Nataliee

    Super super super!

  14. Dziadova

    Sukienkę znalazłaś znacznie fajniejszą niż wszystkie z moodboarda! Bardzo podoba mi się ten patent z dwukolorowym rękawkiem. Nigdy takiego nie widziałam, a coś mi mówi, że gdyby ta zewnętrzna część i góra były ciemne, to mógłby mi dobrze pasować.

    • Maria Autor wpisu

      Ooo tak, to mnie najpierw zdziwiło, a potem zauroczyło. Tak starannie to wygląda, dzięki temu rozwiązaniu.

  15. fanka zielonej herbaty

    Sukienka jest obledna! Totalnie Twoja. Podobasz mi sie taka rozswietlona :-)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, rzadko noszę coś jasnego przy twarzy, ale od czasu do czasu można :) Zwłaszcza, że płaszcz i szalik czarne.

  16. Gillian

    Mario. Na tych zdjęciach wygląszasz absolutnie nie jak zima tylko…Hm, nie wiem, nie znam się tak jak Ty, mnie się wydaje, ze bardziej jak intensywna jesień? Dużo ciepła jest w Twojej urodzie.

    • ATV

      Maria jest czystą wiosną.

  17. aniom

    oooo, pieknie !!!

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję.

  18. galeria61

    Mario, wyglądasz obłędnie :)

    • Maria Autor wpisu

      Rumieniec, dzięki :)

  19. Malina

    Bardzo efektowna sukienka! Skład obejrzałam, jaka jest „w realu”? Bo trochę tego poliestru w niej jest… Ja się panicznie boję poliestru ;)

    • Maria Autor wpisu

      Jest fajna, nie przeszkadza to w ogóle mi. To trzeba podotykać, przymierzyć i wtedy oceniać. Bym od razu wyczuła w przymierzalni, że coś jest nie teges i nie chciałabym jej, jeśli by była nieprzyjemna.

  20. Gosza

    och bardzo ładnie Mario… szkoda że ja nie moge nosić takich sukienek (zbyt okrągłe biodra)….

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję. Możesz, ale decydujesz, że nosisz tylko to, co jest dla Ciebie korzystne. Bo jesteś panią swego wyglądu i tak proszę na to patrzeć :)

  21. rawita

    Piękna sukienka! Uwielbiam takie hipnotyzujace bialo-czarne wzory. Jak się zrobi chłodniej, będzie się pięknie komponować z czarnymi oficerkami (o ile lubisz).

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie obiecałam sobie nie kupować kozaków przez jakiś czas. A jeśli już to na obcasie bym wolała :)

      • rawita

        Na obcasie jeszcze lepiej :)

  22. Gosia

    pierwsze moje wrażenie to ,takie ,że w bieli Ci niekorzystnie, odbiera Ci pół urody…ale tak to jest, że szewc bez butów chodzi…a sukienka jako sukienka to bardzo ładna

  23. Anka

    Piękna sukienka i op artowskie wzory. Jestem w szoku, że możesz stać tak w samej sukience. Ja już noszę wełniany płaszcz, szal i czapkę. 10 stopni, to dla mnie już zima :(

    • Maria Autor wpisu

      A to ja tylko narzucam trencz i apaszkę i mi nie zimno. Ale faktycznie po 10 minutach stania myślałam już tylko o herbacie z cytryną :)

      • Anka

        Powiedz mi Mario, czy Twój strój nie jest odrobinę w stylistyce gamine? Sukienka o kroju a jest bardzo „dziewczyńska”, a buty „chłopięce” Patrząc na Ciebie mam takie odczucie.

        • Maria Autor wpisu

          Zdecydowanie tak :) Obcasy by to „ukobieciły” albo nawet delikatne platformy. Gamine tu się chyba jeszcze bardziej przebija niż krój inspirowany latami 60-tymi :)

  24. Renata

    Wow! Wyglądasz pięknie! I prezentujesz sukienkę korzystniej niż modelka na stronie producenta. Oglądałam ją kilka dni temu i jakoś nie „wyczułam” jej potencjału, a na Tobie wygląda tak, że aż chce się ją mieć! Niestety nie moje kolory… Noś ją jak najczęściej.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, jesteś przemiła <3 A mnie akurat na modelce wyjątkowo się podoba ta sukienka, także co kobieta, to inne odczucie :)

  25. Classicality

    Świetna stylizacja! :) Bardzo podoba mi się Twój minimalizm i prostota w ubiorze, a jednocześnie elegancja i dobry gust. Zapraszam do sklepu classicality.pl – myślę, że są to ubrania idealne dla Ciebie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, to bardzo miłe.

  26. Ewa Wiktoria

    Prostota i klasa. Uwielbiam. Świetne buty, aż zachciało mi się też takie mieć. Wyglądasz kobieco i elegancko. Tak trzymaj!

    • Maria Autor wpisu

      Buciki są super wygodne :)

  27. Melania

    Jest piękna ((: I zdjęcia takie ciepłe.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję <3

  28. Ines

    Bardzo, bardzo pięknie :) I trochę z innej beczki – wczoraj oglądałam film „3 serca”, Mario, wg mnie jesteś bardzo podobna do głównej bohaterki Sophie (Chiara Mastroianni)!

    • Maria Autor wpisu

      Haha, aż sobie wygooglowałam. Nie widzę w ogóle podobieństwa, ale ciężko zawsze samemu to ocenić. Dziękuję, to bardzo miłe :)))

      • Ines

        Po zdjęciach Google też nie widziałam aż tak dużego, ale oglądając film przez cały czas nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że „znam” bohaterkę :) W bardzo pozytywnym znaczeniu :)

        • Jorun

          Też sobie wyguglowałam, wydaje mi się że to kwestia podobnego kształtu ust i charakterystycznego pieprzyka.

          • Ewa Wiktoria

            I jeszcze dużych oczu.

            • Ines

              I wyobrażeń „animacji” postaci i charakteru, ale to oczywiście tylko pasujące wyobrażenie :)

  29. Karolina

    przepiękna sukienka i cudne buty :) podziwiam Twoją konsekwencję, chciałabym kiedyś osiągnąć to samo…

    • Maria Autor wpisu

      Jeny, myślałam, że nigdy tego nie przeczytam, że jestem konsekwentna. Strasznie Ci dziękuję, Ty wiesz jak mi sprawić przyjemność :)

  30. zu

    Sukienka ładna i buty też,ale w tych kolorach wyglądasz Mario jakoś blado.Jakby wzór kradł Ci tę soczystość.I niestety-bardzo rzucają się w oczy znamiona.Nie myślałaś o usunnięciu,choćby tak,dla zdrowia?(nie moja sprawa,ale muszę spytać).

    • makate

      A ja po prostu muszę skomentować ten komentarz! Zu, skoro piszesz „nie moja sprawa”, to czemu jednak pytasz? Jak ja tego nie rozumiem – czy to że ktoś tworzy w internecie bloga, dzieli się z nami swoją ogromną wiedzą i pokazuje też czasem siebie, oznacza od razu że mamy prawo mu sugerować co ma robić ze swoim ciałem?
      Przepraszam, jeśli piszę za mocno, ale szczerze mówiąc mam trochę dość tego, że pod każdym postem ze zdjęciami Marii muszą pojawić się komentarze, w których ktoś nawet nie próbuje napisać „moim zdaniem, ja to widzę tak”, tylko od razu – za przeproszeniem – „wali” swoim zdaniem.

      • zu

        Makate,pytam,bo coś mi się rzuciło w oczy,nie na tym jedynym zdjęciu.Czy jest powód do niepokoju,czy nie,sama Maria oceni.Proszę nie wmawiać mi złośliwości,czy napastliwości,a tym bardziej fałszywej troski.

        Do Marii-przepraszam,że tak bezpośrednio,ale mnie trochę dręczyło od sesji z princeską,gdzie były zbliżenia na twarz.

  31. allegra walker

    Nogi jak zwykle świetne i fantastycznie bije po oczach ten deseń na sukience :-) Ale do tych skróconych rękawów to jednak coś bym dodała: może zegarek, może bransoletkę, może nawet jakąś solidną bransoletę. Można by też iść na całość i dodać czarne grubsze rajstopy i czarne, dłuższe rękawiczki, ale to już by było może trochę zbyt „kostiumowe” (chociaż, oczywiście, superfajne). W każdym razie wydaje mi się, że rękawy, które tak wymownie odsłaniają nadgarstki, w założeniu mają coś pokazać – znaczy, coś jeszcze oprócz nadgarstków ;-)

    A buty wzbudziły we mnie taką zazdrość, że im mniej o tym napiszę, tym lepiej :-)

    • Maria Autor wpisu

      A ja właśnie lubię, gdy charakterystyczna część w ubraniu jest mocno wyeksponowana. Mam wrażenie, że to by nie było ładnie dać tu bransoletkę lub zegarek. A propos – mam w końcu zegarek :)

  32. Agu

    Jestem zachwycona. Nie spodziewałam się ze będziesz ubrana w coś co chętnie bym ci ukradła i nie oddała :) no cudowne <3

    • Maria Autor wpisu

      Haha dziękuję, to miłe :)

  33. ana

    ale ślicznie wyglądasz uśmiechnięta:) sukienka też bardzo mi się podoba.

    • Maria Autor wpisu

      Taaak? To może się trochę więcej będę uśmiechać, dziękuję :)

  34. Katarzyna

    Widzę, że skasowałaś wszystkie komentarze, w których Cię nie pochwalono. Już rozumiem, że chodzi o towarzystwo wzajemnej adoracji. Ale to może nie pisz bloga w internecie, co? Twoje posty, moodboardy, różne ogólne modowo-stylowe wpisy są bardzo interesujące i zawsze je czytam z zainteresowaniem. Masz dużą wiedzę i wyczucie, w teorii, bo w praktyce sama się absolutnie do własnej wiedzy nie stosujesz i dziwisz się ,że ktoś to dostrzega. Ale co ja się będę produkować i tak mnie skasujesz.

    • pilar

      właśnie zainteresował mnie (bardzo krótki) wątek dotyczący typu kolorystycznego a tu wchodzę i już go nie ma. chętnie bym poczytała jakąś rzeczową dyskusję z udziałem Marii o jej typie kolorystycznym, taką z przykładami, bez spinania się i z otwartością na sugestie czytelniczek i czytelników. moim zdaniem to by zwiększyło wiarygodność bloga, a nie podważało kompetencje Autorki.

      • Maria Autor wpisu

        Te komentarze mnie trochę zasmuciły, bo ja je odebrałam tak, jakby podważały to, co tutaj robię. Ale przyznaję, że to jak Katarzyna napisała o wzajemnej adoracji mnie zasmuciło jeszcze bardziej, bo to może tak wyglądać. Dlatego je przywracam. I w sumie to może wyniknie z tego coś fajnego, bo po prostu zrobię takiego posta o tym, jakie materiały przesyłać mi do analizy kolorystycznej i przy okazji zaanalizuję siebie publicznie. Co Wy na to pilar, Katarzyna?

        • ATV

          Fajnie!
          Mario, ubierasz się ciekawie, masz swój styl, pokazujesz swoimi stylizacjami, że typ kolorystyczny nie jest najważniejszy. Ten bardzo interesujący efekt, który uzyskujesz, ubierając się w kolorach z innej palety, a prezentujesz na łamach bloga poświęconego m.in. analizie kolorystycznej, prowokuje do namysłu. Jakim jesteś typem? Czy jesteśmy tym samym typem? Czy będę w tych kolorach wyglądała tak samo, jeżeli jestem x? Itp. Twój typ kolorystyczny to cenna informacja dla czytelniczek bloga.
          Mam liczne argumenty za tym, że Maria jest czystą wiosną i chętnie je przytoczę. Analiza kolorystyczna to moje hobby.

          [nothing personal]
          Przy okazji: Artur Zawisza, Zbigniew Ziobro i Joanna Senyszyn są zimami.
          Czy jak to przeczytałyście, nie nasuwa się wam automatycznie pytanie „i co z tego”? No właśnie, bycie zimą nie czyni ubermenszem.

          Pozdrawiam
          (i czekam na posta o klepsydrach biodrowych)

          • Maria Autor wpisu

            Nic z tego – a co ma być? Ja nigdy nie myślałam, by jakiś typ górował nad innymi :)

            • AYV

              Mario, toż przecież zaczęłam od „nothing personal” :D W blogosferze modowourodowej oraz jej odpryskach w realnym świecie jest jednak pogoń za zimością. Jej przejawy są różne, od całkowitego zaklinania rzeczywistości, przez ubieranie się w tej palecie mimo wszystko, do inkluzywnego traktowania tego tylu w analizie kolorystycznej. Zobacz sama, jak komentatorki odruchowo przypisują ci typ zimowy w wyrazie uznanie dla działalności (na blogu Anwen zjawisko w rozkwicie).

              Pozdrawiam

              • Maria Autor wpisu

                Jeśli rzeczywiście w cenie są typy zimowe to może przyczyną jest moda na „estetyczny minimalizm”? Bo teoretycznie zimom najłatwiej jest nosić biel i czerń, które są podstawowymi kolorami. I jeszcze intensywnej jesieni i czystej wiośnie. Choć ja tak naprawdę uważam, że każda pora roku może spokojnie w tych kolorach brylować. A swoją drogą, to że piszę o analizie kolorystycznej często, wcale nie oznacza, że uważam, że trzeba się ubierać w swoje kolory. Dla mnie wyższość zawsze mają te kolory, które człowiek lubi, dopiero na drugim miejscu dałabym te wskazywane przez analizę. Ale to jest moje podejście :)

                • Anka

                  Wydaje mi się, ze typy zimowe są w cenie, bo jest ich mało w Polsce. Są wyraziste i egzotyczne. Co ciekawe mnie niektórzy biorą za zimę. Do niedawna taz myślałam, ze jestem zimą. Ale coś mi nie grało. Okazało się ze jestem ciemna jesienią o bardzo ciepłym kolorze skory. Samoanaliza Marii mogłaby być ciekawa. Uważam, ze nawet gdyby Maria okazała się innym typem niż ciemna zima, nic wielkiego by się nie stało. W końcu bardzo trudno zanalizować siebie i każdy ma prawo do omyłek. Pomyłka nie dyskredytuje człowieka i nie zaprzecza jego umiejętnościom.

                  • Monika

                    Wszystkim osobom, które tak „zimują” warto przypomnieć,że świat się globalizuje i nasza „przeciętna” uroda (która cechuje również mnie) nie jest aż taka popularna gdzie indziej. Jestem teraz w Rumunii i zim więcej niż lat (sporo jesieni), spod farbowanych blond grzyw błyszczą brązowe oczy. To również pierwsze miejsce w którym zobaczyłam tak wiele zielonookich ludzi, może to specyfika regionu Rumunii, w którym jestem. Mam trochę obsesję na punkcie naturalnej urody, bo mnie po prostu ciekawią i natura, i geografia. W większości przypadków to moim prywatnym zdaniem trochę strata czasu – Rumunki farbują się na blond, my na czarno, procent blondynek i brunetek taki sam, tylko przeciętnie osoby zmieniające kolor tracą trochę naturalności na takiej zmianie, bo aby zrobić to niewidocznie i bez widocznych odrostów – robota na cały etat. Niemniej – kim ja jestem żeby oceniać, co komu w duszy gra? Tak samo – drodzy komentujący – Maria nie jest prorokiem, każdy może zrobić co chce z serwowaną tu wiedzą. To co doceniam w tym blogu to to, że jest dla mnie pobudzający intelektualnie (ciekawi mnie analityczne podejście do mody jako designu i połączenia z innymi dziedzinami sztuki, czego w blogach o Kibbe, umówmy się, nie odnajdę). Jako wzorcowa studentka architektury powinnam być może śmigać w geometrycznych ubraniach i monochromie, a jakoś tego nie robię, bo mam nieco inny obszar zainteresowań – pracuję nad własną inteligencją kolorystyczną, wrażliwością itd. Moim zdaniem w nowoczesnej architekturze mało jest subtelnego, przemyślanego koloru i to jest taki jakby mój nienachalny protest, który staram się eksponować na co dzień.

        • Anna M

          Mario, to byloby super gdybys sie przeanalizowala publicznie. Moze wtedy dostrzeglabys kilka rzeczy i je poprawila. Naprawde Twoje stylizajce sa bardzo slabe, a ta sukienka po prostu do Ciebie nie pasuje. Ona cie niepotrzebnie przytlacza, wzor jest za mocny, rekawy ewidentnie za krotkie. Bardzo lubie tego bloga I wpisy poza stylizacjami, czas troche popracowac nad soba i zastosowac wiedze. Wiem, ze to kosztuje troche wysilku, ale mysle ze bedzie warto.

          • Maria Autor wpisu

            Coś innego jest tutaj bardzo słabe i to na pewno nie leży po mojej stronie.

            • Agata

              Zgadzam się z Marią.

              A jeśli miałabym jakoś rozwinąć swoją wypowiedź to uważam, że w stylówkach Marii widać kreatywność, pomysłowość, poczucie humoru i niezależność a nawet odwagę. No bo co, może byłoby lepiej gdyby Maria stosując się do „zasad” ubierała się tylko w np. białe bluzki +granatowe marynarki + rurki? Bo to jest klasyczne? Ale nie jest zbyt wyszukane i kreatywne, prawda? Gdyby Maria pokazywała nam się ciągle w takim zestawie to sypałyby się pewnie komentarze, że jest nudna jak flaki z olejem. Słowem – wszystkim nie dogodzisz. A już tak niezależnie od wszystkiego to uważam, że ta sukienka i cała stylówka są urocze. Myślę, że każda z nas, tutaj komentujących, obejrzałaby się za Marią na ulicy.

              • Maria Autor wpisu

                Dzięki, oczywiście nie musi się podobać. Chodzi mi tylko o sposób wyrażania myśli. Bardzo siebie lubię w tej sukience, tak na marginesie :)

          • Ewa Wiktoria

            Jesteś pewna, że Twoje stylizacje byłyby ocenione w 100% pozytywnie?

          • ARV

            @Anna M: miej na uwadze, że nie ma czegoś takiego jak Jedyny Słuszny Gust.

        • pilar

          myślę, że to fajny pomysł. w ogóle takie analizy na przykładach prawdziwych ludzi (a nie wymakijażowanych gwiazd) są bardzo ciekawe.
          tyle że odbiór kolorów i tego w czym komu dobrze jest zróżnicowany i na pewno ktoś będzie uważał, że lepiej Ci w kolorach stonowanej jesieni czy innego mroźnego przedwiośnia ;) także brace yourself.

        • Katarzyna

          Powiem Ci , Mario, że nie mogę zrozumieć całej ideologii tego blogu. Z jednej strony uważasz, że analiza kolorystyczna przydaje się kobiecie, aby za pomocą dobrze dobranych kolorów wydobyć urodę, a z drugiej strony piszesz, żeby nosić to co nam w duszy gra. Okazuje się bardzo często, co widać na ulicach, że gra nam fałszywie. Stąd piękne Lata w czarnych sukmanach, Wiosny w przebrzydłych smętnych beżach itd…. Nie żebym nie lubiła czarnego czy beżu. W lutym bodajże zrobiłam sobie analizę kolorystyczną i sylwetki u pewnej internetowej wizażystki i mimo niechęci zaczęłam kupować kolory i fasony, które mi zaleciła. Zapuściłam włosy! i zmieniłam odcień blondu na chłodniejszy, jestem Stłumione Lato oraz Dramatic Classic. Ponieważ czasem zachciewa mi się czegoś co mi w duszy gra, to dzisiaj prawie kupiłam oversizowy bladoróżowy sweter, prawie, bo mąż powiedział, że wyglądam jak Magda Gesler. Dodałam sobie jakieś 20 kg. Niech go niebiosa błogosławią, że był ze mną na zakupach i wyłączył to granie w mojej duszy.

          • ATV

            Gdzie można zrobić analizę dwa w jednym z Kibbe?

            „Niech go niebiosa błogosławią, że był ze mną na zakupach i wyłączył to granie w mojej duszy.”
            Otototo. Ze mną nikt nie poszedł na zakupy, kupiłam minimalistyczną parkę i wszyscy mówią mi per pan. Nie o taki efekt mi chodziło, gdy chciałam przełamywać reguły, iść za głosem serca.

            • Katarzyna

              Nie wiem, czy mogę na blogu Marii o tym pisać, ale analizę robiła mi Greta Kredka z getthelook.pl. Jestem BARDZO zadowolona z tej usługi, mam „męskawy” typ urody i zawsze ubierałam się jak chłop. Teraz wreszcie wiem jak z siebie zrobić kobietę, to jest niesamowite, bo główny nacisk jednak należy położyć na typ wg Kibbe, bo sama analiza kolorystyczna to moim zdaniem mniej niż 50 % sukcesu.
              Mario, przepraszam, że pisze o konkurencji na Twoim blogu, skasuj mnie, jeśli chcesz, tym razem zasłużenie :-)

              • ARV

                [to nie jest krytyka, to luźne refleksje]

                Kibbe i analiza kolorystyczna są rewelacyjnymi narzędziami. Ubierajsieklasycznie radykalnie zmieniło moje podejście do mody i nieocenienie wzbogaciło moje postrzeganie stylu i niech będzie Marii za to wieczna chwała, lecz główna porada „zdecyduj się, miej swoją klasykę, postaw na konsekwencję” do mnie nie trafia.
                Military, haute couture, gamine, tomboy, dziewczęcość, chciałabym to wszystko naraz, a jak już mam, łączę to jakkolwiek. Bazą może być wszystko, teraz gram sukienkę mini na szerokich ramiączkach z grubszego materiału, która miała być na jedną okazję, ale okazało się, że można na do niej założyć spódnicę, sweter, żakiet, bluzkę pod spód, narzutkę. Ulubionych sylwetek brak, nudzą mi się po tygodniu. Nie mam atutu do podkreślania, bo talia osy, mój jedyny prawdziwy atut, współcześnie nie daje się podkreślać. Eksperymentuję.
                Metodą w tym szaleństwie są Kibbe i analiza kolorystyczna. Często kupując rzecz nie umiem powiedzieć, do czego będę ją nosić, jednak jeżeli do mnie pasuje, wiem, że będę ją nosić.

          • Jorun

            „Z jednej strony uważasz, że analiza kolorystyczna przydaje się kobiecie, aby za pomocą dobrze dobranych kolorów wydobyć urodę, a z drugiej strony piszesz, żeby nosić to co nam w duszy gra.”
            Jedno nie musi stać w sprzeczności z drugim. Można mieć świadomość w jakich kolorach wygląda się najkorzystniej a potem świadomie z nich zrezygnować. To kwestia wyboru czy ubieramy się by zaspokoić cudze potrzeby estetyczne czy priorytetem są własne preferencje. W końcu strój nie służy wyłącznie temu by uwydatnić urodę, może też wyrażać nasze zainteresowania, bunt przeciwko zastanym normom ( np. normie która każe zawsze być pięknym ;)), dawać ujście artystycznej ekspresji itd. Moim zdaniem każdy ma prawo by wyglądać tak jak chce, nawet jeśli wygląda przy tym „brzydko”. I uważam że dawanie „dobrych rad” komuś kto o nie nie prosi jest cokolwiek irytujące.

            • AYV

              …toteż mie krytykuję wyborów Marii, dopominając się o uczciwą informację z jej strony, jakim typem jest. Maria do tej pory nigdy nie komentowała swojego typu, nie wyprowadzała czytelniczek z błędu, gdy zdradzały się ze swoimi przypuszczeniami, pod tym postem usunęła grzeczne komentarze na ten temat.

              Jest czystą wiosną.

              • Jorun

                Mój post był odpowiedzią na wypowiedź Katarzyny. Btw co znaczy „uczciwą informację”, brzmi to jakbyś sugerowała że do tej pory Maria kłamała. A co najwyżej mogła mieć inne zdanie niż Ty na temat własnego typu.

                • AYV

                  Nie, do tej pory był zupełny brak informacji i ściana w dyskusji na ten temat, co wyraźnie napisałam.

                  • Jorun

                    Wydaje mi się że pisała już o tym kilka razy w komentarzach dawno temu, ale kłócić się nie będę bo nie pamiętam dokładnie kiedy:)

                    • AYV

                      Nigdy nie zauważyłam, ale po twoim komentarzu zawzięłam się i poszukałam. I znalazłam.
                      http://ubierajsieklasycznie.pl/asymetryczna-koszulka-i-skorzane-botki/

                      Smutno nagle mi się zrobiło, bo jakoś… nie wiem, zwyczajnie nie podejrzewałam Marii o lvl zaklinanie rzeczywistości.

                    • AYV

                      [szkoda, że tu nie można edytować]
                      Mówię „zaklinanie rzeczywistości”, bo okazji do sprostowania i dyskusji w komentarzach było bardzo dużo.

            • AYV

              W gruncie rzeczy Katarzyna zwróciła uwagę na coś innego. Są pewne obiektywne sposoby, by wyglądać dobrze. Jeżeli chcemy wyglądać dobrze, korzystanie z tych sposobów przybliża nas do tego celu, a podążanie za głosem serca oddala. Nikt nie zabrania Marii eksperymentować i ubierać się zgodnie z własnym gustem, po prostu lekko dziwi odrzucanie przez autorkę tej ogromnej wiedzy, którą sama przekazuje w świat.

              Pozdrawiam

            • Katarzyna

              Jorun, dlaczego jesteś od razu taka napastliwa? Nie po to chyba są te wszystkie nasze tu rozważania o wyglądzie, żeby na zakończenie zgodzić się z tezą, że robimy to wszystko, żeby wyglądać brzydko, jak napisałaś. Nikt nikogo nie zmusza, aby chciał być pięknym, ale nie sądzę, żeby Maria zakładała tę sukienkę po to, żeby wyglądać nieładnie. To raczej nie wygląda na manifest przeciwko kanonom piękna. Poza tym ubierając się w określony sposób nie zaspokajamy cudzych potrzeb estetycznych tylko własne. Ja czuję się lepiej jak jestem ogarnięta, nawet jak siedzę w domu i nie wystawiam się na ogląd tłumu.
              Jeśli ktoś chce wyglądać brzydko to może powinien udać się do psychologa, bo coś z nim nie tak. Depresja np. powoduje takie zachowania, że człowiekowi nie chce się czasem nawet myć. Ale wtedy nie jest mu potrzebne wchodzenie na strony o stylu i modzie .

              • AYV

                Nie zgadzam się. :D Motywacją wybierania określonych ciuchów wcale nie musi być wyglądanie ładnie/brzydko i to jest sedno przekazu bloga.
                Po niektóre ciuchy sięga się z inspiracji czymś albo żeby zaspokoić potrzebę wyglądania w określony sposób, albo z mody na jakiś fason, albo z zachwytu nad jakimś kolorem/fasonem/stylem, albo żeby strojem wysłać komunikat do ludzi (styl formalny, subkultury). Obok zaspokojenia potrzeb estetycznych jest jeszcze ekspresja oraz dostosowanie się do społeczeństwa,

                • Katarzyna

                  AYV, a ja się zgadzam :-) z tym co tu napisałaś. I generalnie z wszystkim co napisałaś w tym temacie. Może moja ostatnia wypowiedź była mętna, ale nie chciało mi się za dużo pisać i pewnie komentarz wyszedł niezbyt precyzyjny. Jorun, ten Twój komentarz o godz. 0.07 jest dużo bardziej spokojny, tamten pierwszy adresowany do mnie był po prostu agresywnie napisany i w związku z tym mniej zrozumiały.

                  • Jorun

                    Napastliwość nie byłą moją intencją, grunt że rozumiesz teraz o co mi chodziło.

              • Jorun

                Tak jakby kompletnie nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Być może niejasno się wyraziłam, w każdym razie miałam na myśli dokładnie to co napisała Ci AYV o 23.41. Dodam jeszcze że nie pisałam o Marii tylko ogólnie o zasadzie. Poza tym nie wiem gdzie w mej wypowiedzi dopatrzyłaś się tezy „robimy to wszystko, żeby wyglądać brzydko”. Chodziło mi o to by zauważyć że nie każdemu zależy na pięknie, zwłaszcza że jest to pojęcie bardzo subiektywne.

          • Avarati

            Nie rozumiem tej fali krytyki. Myślę, że Maria jest intensywną zimą, jak dla mnie sprawę rozwiązała dokładniejsza analiza kolorystyczna, z 16 porami roku, myślę, że jest łagodniejszą wersją intensywnej zimy. Trochę trudno ustalać tego wszystkiego na podstawie zdjęć.
            Według analizy, powinnam wyrzucić wszystkie czernie, biele, mocniejsze odmiany niebieskiego i zieleni z szafy i zastąpić to beżami, różami i szarościami, w których się gubię. Dobrze, że nie dawałam za wygraną i postawiłam na swoim, bo wychodzi na to, że jestem trochę mocniejszą wersją stonowanego lata i potrzebuję nieco bardziej intensywnych barw. Ale dzięki analizie znalazłam swoje odcienie czerwieni(burgund, wiśnia) i zieleni (oliwka, militarna i butelkowa zieleń), a także pozwoliło mi to skonkretyzować swoją paletę ubrań.
            https://www.pinterest.com/pin/AZIdiqZPOGeiJujeYp4xj7uZt-wm7a6o8M79djuB3T5zTSRnFeA5K10/
            Tak więc, nie ma co na siłę się poddawać i ulegac regułom.

  35. Aleksandra

    Fajnie wygladasz, chociaz te buty to zupelnie ne moja bajka!:)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki. Bardzo są charakterystyczne :)

  36. Jorun

    Masz świetne nogi, zawsze sobie wyobrażałam że jakbym takie miała to już nigdy bym spodni nie założyła;)
    Mario, jakbyś w tym momencie opisała swój styl, czy w ogóle przywiązujesz wagę do nazewnictwa, czy to tylko słowa, a tak naprawdę coś Ci w duszy gra, robisz sobie moodboard i go realizujesz? Bardzo mnie ciekawi jakie stosujesz teraz podejście do swojego ubioru.

    • Maria Autor wpisu

      Nie mam potrzeby klasyfikowania. Lubię porządek, na blogu piszę o różnych stylach, bo uznaję to za pomocne, ale trzeba wziąć poprawkę, że każda z nas robi sobie swoisty miks stylów :) Najlepiej teraźniejsze moje podejście do stylu określają posty: Jaki klimat jest Twoim klimatem i Lista klasyków-następny poziom. Moodboardy, które robię są jakby realizacją tych dwóch postów. To raczej kwestia uczuć, niż rozmyślań :)

      • Jorun

        Pamiętam te dwa posty i właśnie dlatego pytałam, bo wydało mi się że Twój styl jaki teraz prezentujesz trochę odbiega od tych 4 słów jakimi wtedy opisywałaś siebie. Przed ciążą Twoje stroje były bardziej mroczne, a teraz mam wrażenie że ubierasz się bardziej łagodnie, kobieco, wręcz dziewczęco. Ale wciąż widać że to Twój styl :)

        • Maria Autor wpisu

          Dziękuję, zaczynam bardziej wierzyć w swoje upodobania i to, że one same stworzą konsekwencję. Także jeżeli coś mi się podoba, widzę, że będę to nosić i że pasuje do reszty ubrań, kupię to i będę szczęśliwa z daną rzeczą. A tę sukienkę będę na pewno nosić zimą z botkami i grubymi rajstopami :)

        • ARV

          Jeżeli coś można… To nie jest złośliwość…
          Wiesz, Mario, mnie się jednak dużo bardziej podobały Twoje stylizacje sprzed porodu, zwłaszcza sprzed ciąży. Gdzieś po drodze nasze gusta się rozminęły i podejście do własnego stylu też. W Twoich starszych stylizacjach jest charyzma, naturalność, osobowość i podziwiam je, nawet wszystko jest w stylu bardzo odległym od mojego i w moim subiektywnym odbiorze niekoniecznie korzystne dla Twojej urody. Teraz na zdjęciach ze stylizacjami podziwiam konsekwencję w realizowaniu moodboarda i drogę do zaplanowanego stylu, realizację misternego planu, przy czym rzadko porywa mnie efekt, a w każdym razie nie widzę na zdjęciach tej samej silnej osobowości co kiedyś.
          Ważne, żeby Tobie się podobało. Tylko taki feedback ślę, skoro już wypłynął temat.

          Pozdrawiam

          • Kasia

            o kurczę, jak inaczej można postrzegać ten sam temat :)
            ja 100% odwrotnie! teraz odbieram styl Marii jako spójny, w końcu widać jak jest piękna i silna
            widać jaką pracę wykonała i jakiego smaku nabrała, super
            Gratuluję Mario! :)

  37. anka z Alp

    Sukienka jest bardzo ladna,tez bm chciala takie kafelki w lazience ;)
    Czy ja jestem jedyna, ktora uwaza, ze biel na gorze ladnie rozswietla Twoja twarz? MOze mocniejszy kolor szminki bylby lepszy, zeby nie dac sie zdominowac temu hipnotycznemu wzorowi, ale i tak mysle, ze wygladasz naprawde ladnie, tak swiezo!

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Aniu, jak już pisałam – po obejrzeniu zdjęć wywaliłam ten błyszczyk, jest za słaby.

  38. alka

    W pierwszej chwili aż nienaturalnie mi wyglądałaś w tych „jasnościach”, ale po chwili refleksji uznałam, że to wygląda super – przy twarzy gładko a na dole wzór, no i swoisty kontrast jest. Tak coś czuję, że u mnie też mogłoby się to sprawdzić :-)bo nie lubię, żeby się za dużo działo koło buzi, to troszkę mnie przytłacza chyba…
    Pozdrawiam:)

  39. magda

    przymierzałam w taranko podobną – też biel przy twarzy, geometryczne wzory ale w kolorystyce trochę ciepłych kolorów. super wygodna (te kieszenie), ale wyedukowana na Twoim blogu nie zdecydowałam się ze względu na te ciepłe kolory…

  40. alka

    A mnie się naprawdę bardzo podoba to, że Maria wyszukuje takie ciekawe ciuszki i ma odwagę je, z pełnym przekonaniem, nosić! I przyznaję, że wymagało odwagi i samozaparcia przywrócenie usuniętych komentarzy i uznania racji autorek (które oczywiście miały prawo do swojego zdania) – na pewno było Ci, Mario, przykro czytać niezbyt pochlebne opinie i dlatego w pierwszym odruchu je usunęłaś…. Muszę podpisać się pod chęcią zobaczenia tutaj takiej „samoanalizy”- to byłaby bardzo konkretna rzecz, na pewno wielu osobom by pomogła! Ale można było taką sugestię przedstawić nieco uprzejmiej…
    Musiałam wtrącić swoje 3 grosze bo aż przykro było mi czytać niektóre z tych komentarzy od adresem takiej pozytywnej osoby:)

    • ARV

      Tak, przywrócenie komentarzy było wspaniałym gestem!

  41. iwona

    ale mnie dyskusja ominęła :-)

    Moim zdaniem analiza kolorystyczna i Kibbe są dla osób, które nie wiedzą co im w duszy gra, nie potrafią wyrazić siebie strojem, chciałyby wyglądać ładnie, ale nie wiedzą jak to zrobić. Miotają się po sklepach nie wiedząc czego szukają i ciągle zazdroszczą innym kobietom dobrego wyglądu (czyli dla mnie).

    A nawiązując do wypowiedzi jednej komentatorki: do psychiatryka nadają się nie te osoby które nie chcą wyglądać ładnie, tylko te, które są wyglądać ładnie dla innych.
    Już pomijam kwestię co dla kogoś jest ładne. Pamiętacie z dzieciństwa scenki walki o ciuch, bo Wy chciałyście coś innego, a mama uważała, że ładnie Wam w zupełnie czymś innym? No właśnie.
    Nie wpierajcie więc Marii w czym jest na pewno jej ładnie, a w czym nie, bo ona ubiera się dla siebie, nie dla Was. Poza tym załóżmy, że pojawia się tutaj 100 komentarzy z propozycjami jedynie słusznych ciuchów które Maria powinna założyć. Każda propozycja z innej bajki. Jak Maria ma się wg. Was zachować? Zmieniać gust co dwa dni?

    Styl Marii to nie jest mój styl, bo jest Marii stylem. Marii się to podoba i Maria to nosi. Ja nie mam z tym problemu i nie mam ochoty ubierać ją w to, czego ona nie lubi. Moja mama za to chętnie ubrałaby mnie w inne kroje i inne kolory niż te, które ja wybieram.

    • Katarzyna

      Iwona,
      ale Maria zamieszczając tu zdjęcie UBRAŁA SIĘ DLA NAS.

      • iwona

        myślę, że „tylko” pokazała nam jak się ubiera dla siebie.

        • Maria Autor wpisu

          Ubrałam się dla siebie i pokazałam to na swojej stronie internetowej, na której wszyscy jesteście moimi serdecznymi gośćmi.

          • Ewa Wiktoria

            Pozwolę sobie dopowiedzieć „pół żartem, pół serio” , że niektórzy goście są niegrzeczni. Ha ha ha

    • Anka

      Znam to skądś. Twoja mama ubrałaby ciebie w inne kroje i kolory. moja teściowa ilekroć mnie widzi, to zawsze skomentuje mój wygląd. najczęściej sie jej nie podoba. Od jakiegoś czasu pomijam milczeniem jej komentarze. Wcześniej mówiłam, że nie życzę sobie krytyki swojego wyglądu, bo to moja sprawa jak wyglądam i nie mam obowiązku się podobać.. Ale nie skutkuje. niemniej znam to i współczuję. Ja radzę tylko tym osobom, które proszą mnie o radę. Nieproszona rada jest ukrytą krytyką. A tego typu niekonstruktywna krytyka próbą kontroli.

      • Katarzyna

        Anka, a jaka krytyka w tym przypadku byłaby konstruktywna? Właściwie to tylko Maria wie poco zamieszcza na blogu swoje zdjęcia. Bo jeśli nie można się na ten temat wypowiadać to czas zamknąć bloga.

      • zagubiony omułek

        podpisuję się pod Twoim komentarzem i odnośnie dawania rad i krytyki kieruję się taką samą filozofią – nie odzywam się, jeśli nie zostanę poproszona o wyrażenie swojego zdania. chętnie pomogę jeśli ktoś nie jest pewny czy dobrze wygląda, nie jest przekonany, czy dobrze się w tym czuje.
        z reszta pozytywny feedback i tak zawsze działa lepiej niż negatywny – powiedzenie komuś gdy ma granatowa bluzkę, że świetnie wygląda w tym kolorze sprawi, że pojawi się więcej granatu w jego szafie (bo dostaje potwierdzenie tego, że kierunek, który obrał jest dobry), natomiast polowanie na jego mniej udane stylizacje i wytykanie błędów niewiele zmieni, zwłaszcza jak te rady nie maja związku bezpośrednio ze stylem tej osoby tylko dotyczą tego, w czym byśmy MY najchętniej ja widzieli. bo tu jest sedno problemu – to osoba nosząca dane ubrania ma się czuć w nich dobrze .
        ja jeszcze nigdy nie wyrzuciłam czegoś bo ktoś mi powiedział, że jest brzydkie albo źle w tym wyglądam(no chyba że sama nie byłam przekonana do danej rzeczy i nie do końca dobrze się w niej czułam), za to chętnie się sugeruję komplementami, że w tym ładnie wyglądam, to kupię następnym razem coś podobnego.
        domyślam się, że jak ktoś jest bardzo zagubiony i nie lubi w ogóle swoich ubrań, źle się czuje sam ze sobą, to pójście do stylisty, analiza kolorystyczna i przekonanie się później do zupełnie nowych krojów i kolorów, czy nawet przyjęcie krytyki koleżeńskiej ma działanie terapeutyczne, choć nie zawsze jest przyjemnym doświadczeniem, bo trzeba przełamac pewne schematy i uświadomic sobie w pełni, że nie jest dobrze. natomiast nie widzę sensu takich działań u kogoś kto wie co lubi i czuje się w tym dobrze. jakoś sobie nie wyobrażam osoby, która jest zadowolona ze swojej szafy ale idzie do stylisty i wymienia całą swoja ukochaną garderobę, na rzeczy w zupełnie innych kolorach i krojach niż nosiła, bo te nowe rzekomo pasują do jej urody…no właśnie, po co?

    • Magda

      uważam, że można połączyć to co w duszy gra z dobrym wyglądem i Kibbe jest w tym pomocny. A jeśli ktoś uprze się na coś, pomimo, że wygląda w tym niekorzystnie to jest już problem tej osoby i jej braku otwartości. Żeby nie było, nie nawiązuję tu do niczego ani nikogo, ot odpowiadam na zdanie w Twoim komentarzu, z którym się nie zgadzam.
      Przykładowo, to teraz widzę, że w wielu wypadkach moja mama miała rację odnośnie mojego wygladu, np. mówiąc, że źle wglądam w rozpuszczonych włosach. Z kolei otrzymywałam od niektórych komplementy w ubraniach, które kompletnie do mnie nie pasowały..Można się pogubić, więc warto mieć życzliwą osobę, która zna się na modzie i nie odrzucac konstruktywnej krytyki.

      Co do sukienki, to bardzo ładna, ale bardziej podobałaś mi się w tej kobaltowej z żółwikiem na szyi. Te wzory trochę Cię przytłaczają.

  42. iwona

    zapomniałam :- Jorun – piona.

    • Jorun

      :)

  43. Pola

    Sukienka piękna, stylizacja beznadziejna.

    Niby na blogu tyle o typach urody, a ten post to totalne zaprzeczenie.

  44. Anka

    De gustibus non disputandum est

  45. emm

    Zabierając głos w tej dyskusji, chciałabym zauważyć, że – z różnych powodów – biel bywa trudnym kolorem do fotografowania.
    Bardzo mi się całość podoba.

  46. Kasia

    Jak ja się cieszę, widząc Cię w bieli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    No i jest 100% Twojego stylu :) pięknie wyglądasz, promieniejesz!

    • Maria Autor wpisu

      Lubię taki duży entuzjazm, który widzę w tych wykrzyknikach. Serdecznie dziękuję :)

  47. rawita

    Nawiązując do dyskusji, która rozpętała się wyżej i do Twojej analizy kolorystycznej dokonanej przez komentatorke Mario, tez uważam, że wyglądasz korzystnie w czerni połączonej z żywymi, soczystymi kolorami. I tak, na tym zdjęciu z fuksjowym spałem do czarnej reszty, chyba lepiej niż w duecie czern-biel. Z tym, że dla mnie nie jest to żadna wytyczna. Sukienka plus stylizacja są piękne same w sobie, są jakaś artystyczna wizja, bardzo spójną, a to się ma nijak do Twojego „właściwego” typu kolorystycznego. Ale też jestem ciekawa Twojej autoanalizy.

  48. Sabina

    Kwitniesz, przepiękne tło:)!

  49. Es

    Przymierzałam się wielokrotnie do tego fasonu butów, ale nigdy nie doszło do zakupu. Podobają mi się, zwłaszcza u innych. ;) Sukienka ma fajny fason, odpowiednią długość rękawa i kieszenie. Będę szukać czego podobnego, ale w jednolitym kolorze np.: granatowym.
    Wyglądasz bardzo ładnie, świeżo, kobieco wręcz dziewczęco. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x