Ten post jest realizacją wpisu: Moodboard nr 10 – Lata sześćdziesiąte

Jak tylko zobaczyłam tę sukienkę, wiedziałam, że będzie moja. Moje absolutnie ulubione krój i kolory, po bokach kieszenie, noga odsłonięta, rękaw nie za długi – wszystko zagrało. Zdjęłam płaszcz do zdjęć, ale i tak chodziłam w rozpiętym, żeby widać było ten cudny wzór na sukience 🙂  Chciałabym takie płytki na podłogę! sukienka i mokasyny biało czarna sukienkaSukienka – Taranko, buty – Bayla, torebka – Wittchen

Już latem zaczęłam szukać wsuwanych butów z grzywką i oczywiście zawsze coś mi nie pasowało. A to kolor, a to grzywa była zbyt przytłaczająca, a to podeszwa mocno odróżniała się od reszty buta. Ale niedawno na horyzoncie pojawiły się lakierki, troszkę poczekałam z nadzieją na promocję i się udało. Te buty wyglądają bardzo ładnie, noszone na rajstopy czy na bosą nogę, ale ja uwielbiam też, nosić je z grubszymi, czarnymi skarpetkami. Wtedy lakierek bardzo się wyróżnia. Może pokażę się na następnych zdjęciach właśnie w takiej kombinacji.

Wreszcie skróciłam włosy, celem uporządkowania. Oczywiście, wiatr zniweczył w ciągu trzech sekund całe staranie – suszenie na okrągłej szczotce i podwijanie. Wybaczcie :)