Minimalizm

Garderoba tylko w trzech kolorach

Do tej pory udawało mi się prowadzić regularnie listę rzeczy, które kupowałam i dzięki temu mam na wyciągnięcie ręki wgląd do moich wydatków. Tabelka z zapisywanymi zakupami jest bardzo przydatna i mogę ją polecić każdemu. Przekonałam się, że kupuję naprawdę niewiele ubrań i jestem z tego bardzo zadowolona. Ale w mojej szafie nadal niestety panuje ubraniowa niesubordynacja i tak naprawdę nawet po segregowaniu ubrań zdarzają się sytuacje, że w kilku rzeczach chodzę non stop, a niektóre z nich jak zalegały na dnie, tak zalegają.

Postanowiłam wobec tego maksymalnie uprościć swoją garderobę i wprowadzam dla siebie nową regułę, która ma mi pozwolić na osiągnięcie spójnej szafy składającej się tylko z elementów, które realnie będę nosiła. Ma być prosto, wszystko ma do siebie pasować i ma nie być żadnych zbędnych dodatków. Każda góra ma pasować do każdego dołu. Dlatego zaczynam od ograniczenia palety kolorystycznej. Lista klasyków absolutnie się nie zmienia i moje konto na pintereście będzie dalej uzupełniane dotychczasowym systemem (pokazuje on jak mam się czuć w danym ubraniu, więcej znajdziecie tutaj). Radykalizację mojej paletki bardzo obrazowo przedstawia poniższy mood board.

minimalizm moodboardPostanowiłam ograniczyć się do trzech kolorów, które już i tak dominują w mojej szafie, a w których dobrze się czuję. Są to biel, czerń i szarość. Dopuszczam również kolor naturalnej skóry oraz złoto i srebro. Mogę sobie też pozwolić na jeansy oraz rzeczy, które są cieliste. Reszta kolorów od dzisiaj dla mnie nie istnieje. Nie kupuję już innych kolorów i szukam tylko tych trzech. Czuję, że to będzie dla mnie wyzwanie, ale również wyzwolenie. Nie chcę się już tak bardzo koncentrować na wyglądzie, chcę tę kwestię mieć raz na zawsze ustaloną. Tyle piszę o kolorach, że za każdym razem odkrywam coś nowego i zakochuję się w różnych paletkach. Przez to nie mogę się do końca zdecydować na swoje kolory, więc po prostu się ich pozbywam i wybieram te najmniej kolorowe i jednocześnie dominujące dotychczas w szafie.

Że wytrwam, to już wiem na pewno. W końcu zobowiązałam się przed Wami, moimi przyjaciółmi. Nie oznacza to oczywiście, że wyrzucam to, co jest kolorowe. Kolorowe rzeczy będą donaszane, dobijane, celebrowane póki jeszcze „żyją” :) Ale żaden kolor już się do mojego domu nie wkradnie. A najfajniejsze jest to, że nie robię tego sama i zapowiadają się duże zmiany w kwestii ubioru. Liczę na to, że ograniczenie kolorystyki pozwoli mi na większe eksperymentowanie z formą ubrań.

Czy kiedykolwiek decydowałyście się na podobne kroki? Czy ciężko było wytrwać? Gdybyście miały wybierać tylko trzy kolory dla siebie, jakie byście wybrały? Umieram z ciekawości.

KOMENTARZE

  1. mmmn

    Ja mam odwrotny problem. Moja garderoba zaczyna się i kończy właśnie na tych trzech kolorach (powiewem szaleństwa jest jedna rzecz w kolorze butelkowej zieleni oraz kilka granatowych elementów). Mimo, że jestem dość „zdefiniowana” jeżeli chodzi o styl, od pewnego czasu doskwierają mi braki. Braki kolorów właśnie. Postanowiłam kupić pomarańczową górę. Przeglądanie sklepów internetowych zajęło mi całe godziny. W końcu kupiłam…
    Kupiłam oczywiście czarny szalik. Mam ogromny problem, żeby wdrożyć kolory do mojej garderoby więc chyba nie będę popierała takich radykalnych ograniczeń ;)
    Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie, Ty piszesz z przeciwnej perspektywy, chciałabym móc ją osiągnąć. Ja jestem właśnie przytłoczona :)

  2. Rose

    Granatowy, bordowy i szary <3

  3. Gretchen

    Nie wyobrażam sobie rezygnacji z koloru, szczerze mówiąc. To, co mogłabym oddać bez żalu to kolory ziemi i zgniłości oraz pastele. Zdecydować się, żeby trzy kolory…No fakt, wyjechałam teraz na chwilę i zabrałam ciuchy w odcieniach niebieskiego i czarne, ale to tylko trzy dni. Ale tak na stałe? Nie mogłabym.

  4. Tess

    O kurcze, odważnie! Już trochę czasu minęło odkąd umieściłaś post, udało Ci się ograniczyć do tych trzech kolorów? :) Ostatnio też kupowałam wszystko czarne i białe, kiedyś się źle czułam w czerni i unikałam, a od paru lat pokochałam, teraz zaczynam zauważać, że wyglądam w nim blado i niekorzystnie, tak żałuję, bo wciąż kocham ten kolor :)

    • Maria Autor wpisu

      Udało, lecz bardzo mało kupowałam, a przewaga czerni i tak jest zatrważająca :)

  5. Aldona90

    Bardzo odważny krok, i inspirujący!
    Moja szafa stanowi istny misz masz kolorów – od żółtego, pomarańczowego, poprzez beże, róże, czernie i biele. Prawda jest taka, że trudno skompletować jakiś strój z tego całego bałaganu, więc zazwyczaj nosze 5 tych samych rzeczy non stop.
    Żałuję, że nie trafiłam wcześniej nie trafiłam na ten post. Ale teraz, gdy już zdefiniowałam swój typ urody ( prawdziwe lato) oraz styl ( gamine) czas na zmiany! Nie zrobię aż tak wielkiego skoku jak Ty i nie ograniczę się do 3 kolorów bo myślę, że jednak trochę by mi niektórych kolorów wtedy brakowało i byłabym przez nie nieustannie kuszona w sklepach, ale garderoba w 5 kolorach powinna być idealna! :)

  6. Asia

    Dłuugi czas nosiłam tylko czerń, gdy wprowadziłam do swojej garderoby najpierw biel, później szarość i w tym dwa przełamania – jeansowej koszulą i brązowymi krótkimi spodenkami to było to jak na mnie mnie istne szaleństwo kolorystyczne:) Oczywiście cały proces „ubarwiania” trwał z 2 lata i z takimi kolorami zostałam do dziś. 3 kolory to dla mnie już wiele plus dodatki pasek, plecak, torebka i buty górskie w brązie :)
    Zaraz po czerni miałam też jakiś dziwny 2 miesięczną zaćmę kolorystyczną, wręcz wzorzystą ale jak szybko kupiłam tak szybko stwierdziłam, że strasznie nieswojo czuję się w otoczeniu tylu barw i wzorów. Zestawienie jak z obrazka pani z butelką wody dla mnie najwygodniejsze, omijając oczywiście tego peta w dłoni :P

  7. Monika

    Ależ ten szary płaszcz z Twojej tablicy jest boski… Nie wiesz przypadkiem gdzie można taki dostać? :)

    • Maria Autor wpisu

      Mierzyłam ten niedawno, jest absolutnie cudowny i cieplutki, więc z czystym sercem polecam. Prosty, szlafrokowy i w pięknym kolorze.

  8. Magdalena

    Mario, jestem zauroczona Twoim blogiem:) Trafiłam na niego przypadkiem, poszukując porad pod kątem mojej przyjaciółki, która niedawno przeprowadziła się do Polski z małej miejscowości na Ukrainie i wygląda trochę odpustowo… Ale chce się dopasować do „europejskiego” stylu. Nie czułam się bardzo kompetentna w tym temacie, bo byłam pewna, że jestem jakaś skrzywiona. Otóż ja się ubieram wyłącznie na czarno, biało i szaro. Czasem zakładam tylko granatowe jeansy. Za to bardzo lubię wszelkie wzory (czarno-białe) i ich połączenia. Mam jakieś kolorowe ubrania z dawnych lat, ale leżą na najwyższej półce, na którą nawet nie sięgam. No i tak się czasem śmiałam, że jestem trochę nienormalna (mieszkanie też urządziłam w tych kolorach) aż przeczytałam ten post! Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja mam takie tendencje, ale przede wszystkim, że to najwyraźniej może być całkiem stylowe:) Zaczęłam się jeszcze bardziej cieszyć swoją czarno-białą garderobą. Baaardzo mi się podoba to wszystko, co tu pokazujesz!
    Mam przy okazji pytanie. Czarny i biały to nie są najszczęśliwsze kolory do niektórych typów urody. Ja najwyraźniej jestem latem. Na razie nie mam z tym problemu ale pewnie za jakiś czas zacznę się przejmować, czy mnie te kolory nie postarzają. Czy to może mit? Czy są na to jakieś patenty?
    Jeszcze raz gratuluję, świetna (i piękna!) strona! Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Hej Magda, dzięki za pierwszy komentarz. Te kolory uważam za nieszkodliwe i neutralne, bezpieczne i eleganckie. Ale weź pod uwagę, że na pewno można wybrać korzystniej. Jeżeli sądzisz, że jesteś latem, wprowadź jakieś małe ilości zgaszonych różów, fioletów lub błękitów do garderoby. Te kolory będą super uzupełnieniem dla Twojej dotychczasowej prostoty. Ja bym zaczęła od znalezienia ładnej szminki w zgaszonym, różowym kolorze i jakichś kryształowych kolczyków np. fioletowych. A potem kto wie, może zapragniesz więcej ze swojej palety i naturalnie przyjdzie rozbudowywać szafę według swoich kolorów :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x