Poradnik

Formuła – czerń plus żółty

Przed Wami dwanaście akcentów dodanych do czarnej bazy. Na tapet biorę tym razem kolor żółty, który w zestawieniu z czernią jest jeszcze bardziej wyrazisty niż będąc samotnym. Jeśli nie wiesz o co chodzi w postach zaczynających się od słowa „formuła”, przeczytaj koniecznie ten wpis: Formuła stroju, która zawsze się sprawdzi.

żółty akcent

Czarna baza: top, spodnie, torebka, buty

1 – czysta zima
2 – prawdziwa zima
3 – intensywna zima
4 – intensywna jesień
5 – prawdziwa jesień
6 – stonowana jesień
7 – stonowane lato
8 – prawdziwe lato
9 – delikatne lato
10 – delikatna wiosna
11 – prawdziwa wiosna
12 – czysta wiosna

Która opcja podoba Wam się najbardziej? Mnie znowu najbardziej przypadła do gustu prawdziwa jesień, czyli numer pięć. Takie kurtki przeciwdeszczowe są prześliczne i o dziwo najbardziej podobają mi się właśnie w żółtym kolorze.

KOMENTARZE

  1. Elena

    Nie jestem zwolenniczką koloru żółtego, ale jeśli miałabym wybrać z pośród tych odcieni taki który mi się najbardziej podoba byłaby to 6 odpowiadająca zgaszonej jesieni którą jestem :). Jeśli chodzi o fason to byłaby to chyba 8 , bo ostatnio mam słabość do płaszczy wiązanych w talii :). Chciałam ci również Mario pogratulować wspaniałego bloga oraz podziękować za wiedzę jaką nam przekazujesz:)

  2. mama Franka

    Niestety nie widać wszystkiego z telefonu. Żółty szlafrok jest odjazdowy. Ale gdybym miała kupić coś żółtego do szafy to byłby jasny, zgaszony. :)

    • mama Franka

      Czy jest szansa na jasną formułę? Wg. Analizy mam się nosić jasno a nie umiem:(

      • Maria Autor wpisu

        Niee, bo tu chodzi po prostu o to, że zamiast jednolitego czarnego stroju, możesz wstawić strój w dowolnym kolorze. Więc nie miałaby sensu taka kosmetyczna zmiana. Czarny jest jednak najkorzystniejszy, a narzutkę można wybrać jasną :)

        • mama Franka

          Po dodaniu komentarza też mi to przyszło do głowy:) Dwuletnie niedosypianie sprawia, że wyrażam się na około miast precyzyjnie. Wybacz! Coś o noszeniu jasnych ubrań, o tym jak dobierać do nich dodatki chętnie bym przeczytała. Na zachętę dodam, że wiosna u progu;)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki za tę uwagę, już to poprawiłam :)

      • mama Franka

        Do usług. :)

  3. Karolina

    Płaszcz 8 jest ładny, ale nie założę nic żółtego, przynajmniej teraz. Może kiedyś mi się odmieni ale teraz nie przepadam za żółcią w ogóle. Chyba że na bananie to lubię :D

    • Maria Autor wpisu

      Ja też tak o sobie myślałam, ale ten kolor bardzo mi się podoba i szczerze założyłabym taką kurtkę jak ta pod numerem pięć :)

      • mama Franka

        Mi też się podoba tą kurtka. Przywodzi na myśl latarnie morską, żagle, deszczową pogodę, drewnianą tawernę z zabloconą podłoga, grzane piwo, herbatka z rumem i śpiewających szanty brodaczy:)

        • adven

          Kapitalny opis, co za plastyczna wyobraźnia :)

  4. bru

    Ha! Wiedziałam, że typ urody jednak zawsze się gdzieś pod skórą czuję. Jestem prawdziwym latem i o płaszczyku w tym odcieniu żółci marzę od ładnych paru lat :D

    • Maria Autor wpisu

      O proszę, ten nie jest wcale drogi i też wydaje mi się śliczny :)

      • bru

        Z tym, że już mam płaszcz wiosenny :( a ten w dodatku wydaje mi się bardziej narzutkowy niż płaszczowaty, jakoś nie widzę go jako ochrony przed deszczem. Ale forma i kolor są przepiękne!

  5. Avarati

    Najbardziej pasują mi i podobają się pastelowe i waniliowe żółcie ;) Najbardziej podobają mi się: 8 i 9, a ze względu na fason 3 :)

  6. Ewa Wiktoria

    Nie chodzę w żółtym od lat, ale ostatnio, żółty zaczął „chodzić” za mną. Jako stonowane lato, myślałam o bladym i chłodnym. Ten, który wybrałaś dla mnie, odpowiada moim wyobrażeniom. Fason również, tylko spodnie zamieniam na czarną, rozkloszowaną spódnicę za kolano. Reszta pasuje idealnie.

  7. pstra matrona

    Mi też najbardziej podoba się 5 i od jakiegoś czasu jestem bliska kupienia jej. Chyba w końcu to zrobię i będę nosić z czarnymi kaloszami.

    • Maria Autor wpisu

      Noooo, byłoby super!

  8. elza12

    Mm żółtą (kolor jak nr 4) plisowaną spódnicę za kolano, która zawsze wywołuje pozytywne komentarze. Zwykle wyciagam ją wiosną :), ale nie nosze zbyt często bo nie do końca mam na nią pomysł. Najlepiej wypada z czarną bazą, co jest dość mocnym zestawem i w moim przypadku wymaga mocniejszego makijażu. Ogólnie żółty wydaje mi sie dość trudnym kolorem do noszenia i chyba wiecej osób ma z nim problem, bo na ulicach widywany jest rzadko….

    • mama Franka

      Ja widzę żółty z granatem, bezem, szarym, białym. Lubię uspokajac mocne kolory.

    • Maria Autor wpisu

      Uwielbiam ten kolor noszony z szarością i do tego złotą biżuterię :)

  9. rawita

    Ta piątka chodzi za mną od dawna. Wszystko jest śliczne w tym płaszczyku, aż się uśmiecham jak go widzę. W żółtym wyglądam jednak nieszczególnie, niezależnie od odcienia.

  10. adven

    Piękne są te żółcie jesienne, ale niestety dla mnie za ciepłe.

  11. Dante

    Jestem farbowaną, ciepłą blondynką, a z takim kolorem żółty się „gryzie”. Z resztą, nigdy tego koloru jakoś nie lubiłam. Nie mam nic żółtego w swojej szafie.
    Z tego zestawienia podoba mi się kamizelka nr 11 oraz parka nr 5.

  12. Joanna

    Mój styl nazywam czasem- klasyczna elegancja z odrobiną ekstrawagancji, dlatego bardzo mi odpowiada taka formuła stroju. Czerń + ostry żółty lub różowy to mój styl. Wypróbowałam już czerń z zielenią, była czerń z różem (kombinacja dla mnie najkorzystniejsza), jutro będzie czerń z żółtą klasyczną marynarką.
    Całość ma jedną modyfikację. Jako, że nie przepadam ze spodniami i noszę je baaardzo rzadko, tu jest skórzana ołówkowa spódnica + zwykła czarna bluzeczka.
    Rewelacja.

  13. DomoweSzycie.pl

    Witaj Mario! :) Wstyd się przyznać, ale na Twojego bloga trafiłam całkiem niedawno. Ale jak już tu trafiłam, to przepadłam :) Nadrobiłam straty, przeczytałam całe archiwum i z całą pewnością będę na bieżąco śledzić Twoje kolejne wpisy! Twój blog jest dla mnie ogromną inspiracją i motywacją do tego, żebym przyjrzała się swojej szafie i przeanalizowała ją pod kątem kolorów, w których czuję się dobrze i które chcę nosić oraz bardziej racjonalnie podejmowała decyzje zakupowe i szyciowe (w ostatnim czasie zwłaszcza te). Nie mam pewności, ale po wnikliwej analizie Twoich postów wydaje mi się, że jestem stonowanym latem. Zdecydowana większość Twoich prrpozycji dla tego typu trafia w mój gust i poczucie estetyki :)
    Jeśli chodzi o dzisiejszy post, to żółty zdecydowanie nie jest moim kolorem, nawet ten proponowany dla stonowanego lata. Gdybym musiała zdecydować, to mój wybór padłby na numer 9, zarówno pod kątem koloru jak i fasonu.
    Pozdrawiam serdecznie, Kinga.

    • Maria Autor wpisu

      Trafić nie jest łatwo, bo nie wyskakuję z lodówki i się raczej światu za bardzo nie narzucam :)

  14. Dziadova

    Bardzo lubię żółty, szkoda, że na ulicach go raczej nie widać. Do płaszcza raczej mi daleko, ale kurtkę przygarnęłabym bardzo chętnie, mam zresztą same różowe i żółte koszulki rowerowe. Czyżby chęć poczucia się jak lider dwóch najpopularniejszych wyścigów? ;)

  15. Olimpia Jamnik

    Kimono nr 3 jest cudne! :) Ciagle probuje rozkminic ktorym typem jestem, niestety na pewno nie zima :( hahaha! Buziaki!

  16. Anq

    Mario, gratuluję ciekawego bloga!

    Niestety porady z czernią jako bazą akurat do mnie nie trafiają. Jako zwolenniczka klasycznej elegancji, uważam, że tak jak ma to miejsce w klasycznej modzie męskiej, czerń – tylko po zmierzchu, albo… na pogrzeby. Taka jest reguła i z czasem przekonałam się do niej i widzę jej sens. Oczywiście nie każdy chce być „klasyczną damą” ;) , ale gdy się zastanowić, to warto czerń rzeczywiście zarezerwować jedynie na te dwie w/w okazje.
    W dodatku tak naprawdę mało komu pasuje oblec się w czerń, a jedynie na górę dać kolor – bo to jest bardzo duży kontrast, który chyba źle znosi większość typów kolorystycznych. No i niestety, gdy zdejmie się w pomieszczeniu okrycie – zostaje się w samej czerni, która nie każdemu pasuje, zwłaszcza noszona za dnia…

    Wiem jednak, że miłośników czerni „na okrągło” jest wielu, a czasy mamy takie, że w modzie wszystko wolno, także moja opinia będzie zapewne odosobniona :)

    Podobnie – nie podobają mi się połączenia czerni z jasnym jeansem, które to połączenia nie są bynajmniej uznawane za „klasyczne”. Nie są też „preppy”, o którym ostatnio było trochę na tym blogu.

    O łączeniu czerni z brązem nie będę się nawet rozpisywać, bo to już jest w klasycznej modzie wręcz świętokradztwo, a w dodatku to połączenie jest wyjątkowo „smutne” w odbiorze.

    Czy ktoś widzi to podobnie, czy też jestem osamotniona w tych odczuciach? :)

    Pozdrawiam i czekam na jakąś nową realizację moodboardów, z których większość mi się bardzo podoba!

    • Gabriela

      Ja widzę to dokładnie tak samo i też czuję się osamotniona w tym osądzie. Ta wszechobecna czerń jest straszna, kiedyś tego w ogóle nie było – z tych „nudnych” i bezpiecznych kolorów zawsze był tylko szary, brązy i beże.
      Sama unikam jak ognia (u mnie jedna sukienka, jedne leginsy, jedne buty w tym kolorze) i nie rozumiem dlaczego ten pogrzebowy kolor tak spowszedniał. Bo jest…. łatwy?

      • Maria Autor wpisu

        Jak dla mnie to jest piękny, względnie korzystny dla wielu osób i stanowi piękne tło :) Dla mnie osobiście najpiękniejszy.

        • Gabriela

          Ja Ciebie, Mario, doskonale rozumiem. Jeszcze rok temu miałam same czarne ubrania, samiuteńkie. I to tak od 10 lat. Codziennie czarny t-shirt + czarne spodnie. Uważałam, że to najczystszy z kolorów. Nie wiem, czy czujesz to określenie tak jak ja względem niego, ale ośmielę się przypuszczać, że tak ;) Żadna tam baza, czarny to było całe clue. Jednak kilka miesięcy temu zauważyłam, że mój żółty szal i zielony płaszcz to zestaw, który powoduje, że *EUREKA!* już nie muszę mieć ani grama makijażu, żeby moja twarz miała oczy! Niesamowite odkrycie, nie żartuję! Ja myślałam, że po prostu urodziłam się taka niewyraźna, wyprana; jednak okazuje się, że jestem jakąś wiosną (w sumie nie wiem którą, ale u mnie to wygląda na nieistotne) i jestem bardzo wyraźna, ale nie w czarnym! I to samo jest z całą resztą kobiet, ktore nie są zimami – strzeżcie się! Stąd moje zdziwienie, że ten kolor tak spowszedniał – na północy globu prawie nikomu nie pasuje…

          • Maria Autor wpisu

            No bo jednak to jest bardzo tolerancyjny kolor, który znosi towarzystwo innych dość dobrze :) Jak ktoś nie lubi mieć nadmiaru kolorów na sobie to stawia właśnie na czarne tło. Bardzo fajnie, że siebie odkryłaś w wiosennych klimatach. Ja szczególnie lubię wiosny we fioletach. Zwłaszcza jak mają rude włosy <3

            • Ewa Wiktoria

              Mario, świetnie ujęłaś to o nadmiarze kolorów i czarnym tle. To jestem właśnie ja. Zakładam czarną spódnicę, czarne rajstopy i buty i wtedy na górę mogę wszystko. Kolor, neutral albo też czerń, w zależności od nastroju. Nie uznaję na sobie łączenia koloru z kolorem, więc takie rozwiązanie jest dla mnie idealne. Ktoś może napisać, żeby czerń zastąpić jakimś innym neutralem, ale łatwiej kupić tyle rzeczy w czerni (w odróżnieniu od innych neutrali ). Poza tym, uwielbiam czerń, bez względu na wszystko!

              • kaay

                Gabriela – nie moge się z Tobą zgodzić… Osobiście uwielbiam czarny, dla mnie jest elegancki i mocny, silny i zdecydowanie przeważa w mojej szafie. Odkąd odkryłam, że jestem wyraźną wiosną łączę go z fuksją, turkusem, czerwienią, bielą i dostaję mnóstwo komplementów, zresztą sama czuję się super. Rozumiem, że można go nie lubić, ale na pewno nie uważam, że przeważa na polskich ulicach. Mam wrażenie, że ludzie na równi z kolorem boją się czerni właśnie dlatego, że żałobny, że smutny itd. i w ten sposób na naszych ulicach dominuje szarość, burość, zgniłozieloność i bezpieczna nijakość…

    • Jorun

      Ja się z Tobą zgadzam, zwłaszcza z tym: „bo to jest bardzo duży kontrast, który chyba źle znosi większość typów kolorystycznych. ” Zastanawiałam się nawet czy mogłabym zastąpić czerń granatem lub ciemnoszarym, które mój typ urody toleruje znacznie lepiej niż czerń, ale doszłam do wniosku że nadal kontrast byłby dla mnie za duży. Odpowiedniejszą formułą dla mnie byłby strój w jednym neutralu( np. szary, beż, taupe etc.) pod spodem i na to kolor.
      Co od czerni to cóż, moim zdaniem zawsze po prostu miała dobry PR:D Budzi tyle skojarzeń, że dla każdego coś się znajdzie, poza tym łatwo się ubrać w czerń od stóp do głów, bo jest to kolor zawsze obficie występujący w sklepach. Może nie każdemu pasuje, ale dla mnie zawsze najważniejsze jest by człowiek ubierał się tak jak mu w duszy gra, nawet gdy warunki fizyczne prostestują ;)

    • Maria Autor wpisu

      Hej, dzięki za miłe słowa! Jak wiadomo jestem za tym, żeby każdy rozpatrywał klasykę indywidualnie, szukał swojej klasyki. Kocham czarny najbardziej, nie wyobrażam sobie ograniczać się w „czarności”, uwielbiam czerń i brąz, choć nie noszę, bo źle się tak czuję :) Czucie – to na pewno jest dla mnie najważniejsze, o niebo ważniejsze od reguł, konwenansów, postrzegania innych. Zawsze serce w ubieraniu najpierw, głowa później :) Każdy musi sam rozkminiać takie kwestie, dla mnie te czynniki o których piszesz akurat nie mają żadnego znaczenia, a pewnie są kobiety dla których mają bardzo duże :)

    • Kasia

      Zgadzam się w 100%. Czarny miał swój czas, kiedy chodziłam do liceum. Teraz lepiej mi bez niego, chyba że w dodatkach. Czarna, skórzana torba, czarny pasek i zlota koperta zegarka – daje to dobry detal, a nie narzuca się za bardzo.

  17. Konstancja

    uff, tym razem żadne okrycie mnie nie porwało, bo mogłabym – a właściwie mój portfel – tego nie przeżyć. żaden odcień żółtego mnie nie zauroczył, lecę do posta z odcieniem żółci dla wszystkich typów kolorystycznych by upewnić się, że na sto procent nie lubię żółtego ;)

  18. Szara Wiewióka

    No do licha! Zazwyczaj te kolory przeznaczone dla nie (delikatne lato) najmniej mi się podobają. Sercem bardziej mi do pozostałych lat, a jakbym mogła wybrać typ urody, zostałabym intensywną lub prawdziwą jesienią. :D W poprzednim wcieleniu na pewno byłam rudowłosą jesienią. :)

  19. Martyna

    O proszę, a ja właśnie wczoraj tak wygladalam! Czarne rurki, buty,koszulka i torebka, a na to odlotowa narzuta w kolorze żółtym ☺

  20. Joanna

    Czy pory roku mają „swój czarny” (np. ciemny granat) dawać jako bazę i łączyć z Twoimi propozycjami narzutki czy chodzi o prawdziwy czarny?

    • Maria Autor wpisu

      Raczej o prawdziwy czarny, a to dlatego, że ciężko by było zgrać wszystkie elementy ubioru w tym samym odcieniu innego koloru. Ale jeśli jest to wykonalne to pewnie, że dawać jakikolwiek inny kolor pod spód :)

  21. Ana @champagnegirlsabouttown

    Tym razem polaczenie kolorystyczne mnie nie przekonuje poniewaz kojarzy mi sie z pszczola :) Za to zolty z niebieskim obrzydzily mi IKEA I Ryanair :) Chyba po prostu nie mam pomyslu na zolty!
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

    • pilar

      No właśnie, ikea i ryanair :(
      Ja bym nosiła pastelowy żółty z pepitką, taupe, srebrem (i nie mam tu na myśli tylko biżuterii) i z takim szaro-niebieskim, spranym jeansem.

  22. Gosza

    och Mario jaki piękny ten sztormiaczek spod 5 ale pod spód kusi mnie żeby założyć koszulę w biało-granatowe paski =)

  23. Lena

    O a ja właśnie kupiłam bluzkę w kolorze taki jak 7 lub 8 coś pomiędzy, to moja pierwsza rzecz w tym kolorze a jestem latem. Mario czytasz w moich myślach

  24. Apoloniapolia

    Żółty to dla mnie taki kolor, ujmując delikatnie, „niepierwszego”wyboru. W tym kolorze, w całym swoim życiu miałam dwie bluzki (dostałam w prezencie) i buty. Z dzisiejszej propozycji: uroczy żółty sztormiaczek (widzę się w nim na jakiś szkockich wzgórzach jesienią – czyli romantyczne story mało prawdopodobne ;)), podoba mi się też płaszczyk nr 2 w kolorze brudnożółtym, też nie do noszenia na codzień. Ja w czarnym dobrze wyglądam i noszę, często czarną górę np. do grafitowych spodni, rzadko ubieram się cała w tym kolorze, nie lubię też dużych powierzchni kolorowych przy czarnym, dlatego te propozycje nie są dla mnie. Chętnie widziałbym natomiast u siebie te kolory w akcentach, takich jak buty, torebki, biżuteria. Lubię za to czarny z białym. Zaakcepowałabym również, i na te propozycje bardzo czekam, czarny z czerwienią i fioletem.

  25. pilar

    Kolor dla Light Summer bardzo ładny, nosiłabym. Ale nie do czerni w takiej ilości.
    Udało mi się ostatnio zwerbalizować, co nie podoba mi się w takiej formule: duże bloki „kolorowych” kolorów i czerni obok siebie – moim zdaniem – wyglądają płasko i nieciekawie, ponieważ i czerń traci na szlachetności, i kolor na atrakcyjności. Nie podoba mi się nawet na innych ludziach, sorry :/

    Za to podobają mi się połączenia koloru z neutralami (taupe, jeans, skóra, szary, beż, prawie-czarne-kolory, metaliki), czerni z neutralami, neutrali z neutralami, i wreszcie kolorów z kolorami. Ewentualnie kolorów z akcentami czerni albo czerni z akcentami kolorów, ale tutaj też łatwo o banał. Wyjątkiem są pastele z akcentami czerni, chyba trudno to zepsuć :)

    W każdym razie fajny wpis, pozwala uporządkować sobie własny system łączenia kolorów ;)

  26. Lena

    Troszkę nie w temacie ale pilnie poszukuję eleganckiej sukienki koktajlowej, proszę o podpowiedź a może nowy temat.

  27. Natalka

    To połączenie odpada – ani żółty, ani czarny nie wyglądają na mnie dobrze i się w nich dobrze też nie czuję. A połączenie to już w ogóle – za dużo złego na raz ( róż z czernią już lepiej, bo przynajmniej róż lubię).

    Jeśli już bym się zdecydowała na żółty, to kolor przeznaczony dla mnie (7) nosiłabym z pastelowym niebieskim (ewentualnie czymś dżinsowym, ale takim jasnym + być może biel), ewentualnie z pastelowym różem.

  28. Alex

    Jeśli chodzi o fason- najbardziej podoba mi się nr. 4. Osobiście lubię jednak taki trochę wyblakły żółty, jak na bananach, które dopiero dojrzewają. Lubię nosić koszulki w tym kolorze latem, chociaż czepiają się różne robaczki, żuczki itp. Nr.6 – wygląda fajnie w tym kolażu ale na modelce w sklepie…jakoś nieciekawie. Kolor złoty uwielbiam ale jeszcze nie odważyłam się kupić sobie jakiejś części garderoby w tym kolorze (poza butami). Na wyjścia złoty jest rewelacyjny, ale na codzień? Jak nosić złotą część garderoby żeby nie wyglądać kiczowato, czy codzienny strój może składać się np. ze złotej góry/dołu (w wersji casual) i być jednocześnie elegancki, stonowany?

    Mario czy mogłabyś napisać jakim typem urody jest Twoim zdaniem Fearne Cotton? Czy to ciepła jesień? Albo zgaszona? Albo jakiś inny typ? (tutaj np. http://www.popsugar.co.uk/celebrity/Pictures-Fearne-Cotton-Very-Show-Plus-Alesha-Dixon-Reggie-Yates-Craig-David-Front-Row-11053225 w zgaszonym fiolecie.

    • Maria Autor wpisu

      Hm, z tym złotem to bym uważała, żeby to nie były cekiny, jakiś kicz na co dzień, tylko po prostu złoty materiał. Na przykład złote jeansy, plisowanka w złotym kolorze i po prostu łączyła to z bielą lub czernią. I tak, raczej już nie szaleć z formą, jakimiś dekoltami przesadnymi czy czymś niecodziennym. A ta Pani rzeczywiście wygląda najlepiej w ciepłych kolorach, raczej wiosennych niż zimowych. Tutaj super i tutaj. Tutaj jakby usta były mocniejsze też super!

      • Alex

        Dzięki, no tak wiosna- trochę mnie dziwiło, że jesień tak dobrze w fiolecie wygląda;)).

  29. Izabella

    Nie cierpię żółtego, ale uwielbiam musztardowy. <3 A przyszłamteż tutaj, aby spytać i o obuwie, i o paski. Czy do klasycznych pasków, tych biało-czarnych, i poziomych, i pionowych, i na koszulach (w zestawieniu z podwiniętymi spodniami), i na sukienkach można nosić srebrne oksfordki na białej podeszwie? Kupiłam takie rok temu i nosiłam je do jeansowego total look'u (czy ten wciąż w modzie?). Są szalenie wygodne, piękne i o dziwo wciąż w witrynach sklepów, więc nie mam oporów przed ich założeniem, ale jestem znudzona tylko jeansem od stóp do głów w zestawieniu z nimi.

    • Maria Autor wpisu

      Jak dla mnie to zawsze wszystko można, ale napiszę, co ja osobiście sądzę o takim połączeniu. Dla mnie paski to nie wzór, to neutral. Traktuję je dokładnie tak jak czerń i pozwalam sobie na wszystko! Tym bardziej biało-czarne poziome. Pionowych bym raczej nie założyła, bo po prostu nie przepadam za nimi, ale zdaje się, że też będą ładnie wyglądały z takimi odważnymi okfordkami.

      • Izabella

        A czy i nadal klasyczne jeansy zestawione z jeansowa koszula stanowią dobrą bazę do takich butów?

        P.S. Nie byłam fanką pionowych pasków dopóki mi ujrzałam koszuli z Montego z takimi właśnie paskami. Cudo, nie koszula!

        • Maria Autor wpisu

          Powiem szczerze, że to jest jedyne rozwiązanie, które mi się podoba w takim total looku jeansowym, którego bardzo nie lubię – dobrać do niego ekstrawaganckie buty :) Super pomysł. A tak w ogóle podlinkujesz te oksfordki? Jestem bardzo ciekawa ich :)

  30. jianan

    Jeśli miałabym nosić czarny w połączeniu z żółtym, to chyba tylko w wydaniu dres i buty (lub kurtka skórzana i spodnie) Umy Thurman z ,Kill Billa’. Więcej tu żółtego, ale co tam-raz się żyje ! Opcjonalnie może też być katana

  31. Żanka

    Nigdy nie przepadałam za łączeniem żółci z czernią…może dlatego, że generalnie nie przepadam za kontrastami, a żółty w takim zestawie aż świeci ;)

  32. Catty

    Cytrynowy płaszczyk dla prawdziwego lata jest śliczny, ale wybieram numer 7 – jasny, stonowany, chłodny, ale wciąż słoneczny odcień – jeśli żółty, to tylko taki ;) Jako delikatne lato powinnam wybrać niby 9, ale kremowy kolor mi niezbyt pasuje. Biała biel też nie. Jakiej bieli w takim razie szukać, niebieskiej? Już widzę minę ekspedientki, jak pytam się w sklepie o białą koszulę podbitą błękitem :D

  33. Mira

    Tej wiosny odkryłam jak bardzo uniwersalne są w mojej szafie żółte jeansy. Pasują do większości moich bluzek i swetrów, noszę przede wszystkim szarości, granat, duuuużo pasków i czerń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x