Figura

Elegancja dla niskich gruszek

Julia pisze tak: Mario uwielbiam twojego bloga, a zwłaszcza zestawy! Może pomyślisz o cyklu zestawów dla różnych typów sylwetki? Jako osoba niska i „gruszkowata” mam problem z klasycznymi i minimalistycznymi ubraniami. Mam wrażenie, że wszystko jest szyte z myślą o wysokich chudzielcach bez tyłka i ud :(

Ma być zatem bez zbędnych udziwnień i elegancko. Efekt, spełniający te dwa warunki osiągniemy najprościej, jeżeli ograniczymy się do dwóch kolorów: bieli i czerni. Dodatkowo szukamy propozycji dla kobiet o uwydatnionych pośladkach i udach. Tym razem zdałam się na kogoś, kto jest o tyle kontrowersyjny, że jeżeli ubierze się nieodpowiednio to jest to bardzo oczywiste i wręcz tandetne, ale jeżeli trafi z ubraniem dobrze to wygląda jak milion dolarów. Oczywiście skupiamy się na pozytywach. Zobaczmy więc jak to robi Kim Kardashian.

Pierwsze spostrzeżenie: zbliża optycznie swoją sylwetkę do klasycznej klepsydry. Za pomocą przylegającej małej czarnej z wyciętym dekoltem, sprowadzamy wzrok obserwującego na górę naszej sylwetki, odciążając w ten sposób biodra. Dodatkowo sukienka Kim ma przy szyi złoty akcent, który można wprowadzić w naszym zestawie za pomocą prostego naszyjnika. Do małej czarnej będą pasowały buty w każdym kolorze i najprostsza kopertówka. Jeżeli ma być elegancko to wybieramy rzecz jasna czarne szpilki. Długość sukienki przed kolano.
Gruszka elegancko 2

Kolejny zestaw jest moim ulubionym, aczkolwiek jeżeli ktoś nie do końca jest przekonany, że jego uda będą dobrze wyglądały w tak krótkiej spódnicy może ją przedłużyć nawet do kolan. Chociaż tutaj jest pewien urok w tym, że marynarka jest dłuższa od miniówki… Podstawą jest właśnie przedłużany żakiet, a pod niego zakładamy białą, gładką pod szyją bluzkę, wpuszczoną w spódnicę. Zamieniamy tylko sandały na proste szpilki.
Gruszka elegancko 3

W następnym zestawie kluczową rolę pełnią spodnie o szerokich nogawkach i wysokim stanie. Takie spodnie ładnie wyglądają, gdy są uszyte z lejącego materiału, ale jeansy w formie szwedów również będą pasowały do białej, satynowej bluzki. Do tego dobieramy złote akcesoria i szpilki na platformie. Strój nawiązuje do stylistyki lat 70-tych, ale dzięki zastosowaniu minimalnej ilości kolorów kwalifikowałabym stworzoną sylwetkę jako ponadczasową.
Gruszka elegancko 5

Spódnica ołówkowa nie musi być zakazana dla kobiet o szerszych biodrach. Dobrze by było zestawić ją z jaśniejszą górą. Ta porada to taki standard – powinnyśmy nosić ciemniejsze kolory tam, gdzie mamy coś do ukrycia czy odjęcia, a jaśniejsze tam, gdzie chcemy coś wyeksponować. Jest to standard, ale skuteczny, bo ciemna barwa jest znakomitym tłem, a ludzie mogą sobie zaprzeczać ile chcą, jednak ja wiem, że takie kolory wyszczuplają. W każdym razie do ciemnej spódnicy ołówkowej dobieramy białą bluzkę z dekoltem albo zwykłą koszulę i wpuszczamy ją do środka. Na nogi szpilki ze szpicem, w uszach luksusowe kolczyki. Taki zestaw będzie zawsze miał  w sobie nutkę retro.
Gruszka elegancko 4

Na koniec niezawodne, zawsze sprawdzające się i najprostsze zestawienie – wszystko w jednym kolorze. Do bawełnianej koszulki dobieramy zwężające się jeansy albo jegginsy, które na pewno są łatwiejsze do znalezienia w idealnym rozmiarze. Kluczem jest tutaj marynarka, która opada na biodra – nie musi zakrywać pośladków, ale było wskazane żeby miała dłuższy fason, a już na sto procent musi być dłuższa niż koszulka. Przyznacie, że do szpilek fajnie wyglądają nogawki kończące się nad kostkami.
Gruszka elegancko

Chciałabym wszystkim kobietom, które mają duże biodra i uda polecić świetnego bloga, prowadzonego przez osobę o takiej właśnie figurze. Na stronie Girl With Curves można znaleźć mnóstwo inspiracji, a jej największym atutem jest prowadząca, która eksponuje swoje kształty, a nie je maskuje. Zajrzyjcie koniecznie.

KOMENTARZE

  1. Izabella

    Wow, wpis z myślą i o mnie! Zupełnie tak, jakbym widziała swoją szafę… Niestety, nie jestem stworzona do noszenia szpilek. :(

  2. Kaś

    Prześwietne zestawy! Ja nie mam pewności czy jestem bardziej gruszką czy bardziej klepsydrą, ale te zestawy do mojej figury i tak raczej będą pasować :) zestaw z dłuższym żakietem, krótką spódnicą i białą bluzką genialny – już wiem czego będę szuka w sklepach :) hmm nie sądziłam że Kim Kardashian ma aż tak dobry styl, ze chęcią zobaczyłabym wpis o jej stylu (z tego cyklu gdzie była m. in Grażyn Torbicka) pozdrawiam! :)

  3. Piesa Trista

    Nie mam figury gruszki, jestem raczej szczupłą wiolonczelą – i tu właśnie jest problem z zainspirowaniem się, gdyż stylizacje dla tej figury skupiają się raczej na kobietach bardzo krągłych. Podoba mi się zwłaszcza druga stylizacja i z własnego doświadczenia mogę doradzić zamienić mini na szorty. Nie wiem jak to się dzieje ale mnie spódnice mini bardzo pogrubiają, a krótkie spodenki, choć często nawet krótsze – wyszczuplają. I znika problem kłopotliwej długości ;)

  4. Mania

    bardzo mi się podobają te zestawienia :) mimo, że do takiej figury mi daleko :) ja mam chyba minimalnie szersze ramiona niż biodra, mam nadzieję, że będę mogła się utożsamić z jakąś sylwetką w następnych postach. Ale najbardziej czekam aż wznowisz analizy kolorystyczne i wtedy też zapiszę się do Ciebie i również wykorzystam niecnie do pomocy dobrania ubrania do sylwetki, co podkreślić a co ukryć :)))

    pozdrowienia!

  5. Monika

    Mam wrażenie, że Kim bliżej do klepsydry bo mimo tych jej sławnych pośladków oddychać też ma czym. Trudniej dobrać zestaw gdy dysproporcja między dołem a górą jest wyraźniejsza. Białe rurki lub cygaretki mierzyłam już milion razy i jeszcze nigdy mnie nie przekonały ;-) a ołówkowe spódnice dobre zarówno w pasie jak i w biodrach/udach to chyba tylko u krawcowej.

    • Mania

      ja mam takie fajne spódnice na gumkę :D do kolana, z rozporkiem i bez. jak dobrze zjem, dalej jest dobra i w pasie i w pupie :)

    • Karolina

      dokladnie, mialam napisac o tej spodnicy olowkowej – ostatnio mierzylam dwie i jak w biodrach byla ok, to w talii bylo 10cm luzu. A jak w talii wydawala sie ok, to nawet nie mialam co marzyc, zeby ja w ogole na siebie wciagnac… takie rzeczy tylko na miare :D

      • Olga Cecylia

        A ja upolowałam idealną spódnicę ołówkową w Zarze :-) Jest dzianinowa (gruby dżersej) i ma gumkę w pasie. Leży idealnie :-) A mam ponad 30 cm różnicy między talią a biodrami :-D

  6. Agn

    Wow, świetna seria :) Chociaż dla mnie marzeniem byłby wpis o 180′ odwrotny do tego – tzn. co założyć przy płaskim tyle, małym biuście, małym wcięciu i szerokich ramionach + niskiej wadze… Może taki opis figury brzmi strasznie, ale tak oceniam swoje mankamenty. I właśnie: w T-shircie ramiona są podkreślone, do ołówkowej spódnicy za wąskie biodra, w oversize jak 15-sto letni chłopiec… Ehhh :)

    • Mania

      może zachwycające rozkloszowane spódnice, super modne w tym sezonie?! zakochałam się w nich i mogę jedynie obejść się smakiem…

      • Agn

        Fakt, rozkloszowane doły są dobre, ale to tylko jeden motyw… a kobiecych okazji na nową „stylizację” jest niestety masa. W każdym razie dziękuję i wciąż apeluję o taki sam post dla chłopięcej figury (jak widać poniżej, nie tylko ja ;)).

        • Mania

          oj, nawet zaczynam zazdrościć takiej figury. Moja koleżanka z pracy taką miała i wyglądała genialnie w każdej biurowej stylizacji.
          A poza tym marzy mi się tak mały biust, żeby nie musieć nosić stanika i nosić przepiękne jedwabne bluzki :D A gdybym chciała wyglądać bardziej kobieco to bym na pewno dorzuciła te spódnice, baskinki, sukienki (najwięcej na rynku tych z rozkloszowanym dołem), długie kardigany, narzutki… ach rozmarzyłam się :D ja niestety jestem wiolonczelą :) i czekam na post o wiolonczelach:)

    • Aga

      Przylaczam sie. Ja tez jestem szczupla, niska, zero kraglosci, do tego szerokie ramiona w porownaniu z biodrami. I co tu zalozyc, zeby wygladac kobieco? Albo w ogole co zalozyc, zeby dysproporcje sylwetki nie byly tak widoczne?

      Ps. Czytam Mario Twojego bloga juz od jakiegos czasu i nagle zastanawiam sie nad rzeczami, ktorych kiedys nie bylam swiadoma. Wydawalo mi sie, ze jak ktos jest szczuply to we wszystkim mu dobrze, a to nieprawda. Dziekuje Ci za Twojego bloga

      Pozdrawiam
      Agnieszka

      • ika

        Mam tak samo – niska, szczupła, o chłopięcej budowie (brak talii), z szerokimi ramionami i wręcz wklęsłymi biodrami (violin deformity). W dopasowanych rzeczach burzą się proporcje, bo sylwetka jest kiepska. W oversize wyglądam zwaliście. Szpilek na co dzień nie noszę, bo wszędzie chodzę piechotą…

    • Es

      Podbijam :)

  7. Ula

    Kim jest absolutnie zjawiskowa!

  8. w.

    Bardzo fajny wpis :) Jednak mimo to chwilę się wygadam i pomarudzę… Niby do mnie taki typ sylwetki pasuje jednak ja jestem baaaardzo niska:./ nizsza od kim o jakies hmmm 8 cm? ( no niby nie duzo 8cm ale jednak)Np. w spodnicy olowkowej wygladałabym tragicznie,ubrala ja po starszym bracie :/ W gre wchodzi tylko skrocenie psujace fason:( w dodatku nie wiem gdzie znalezc takie spodnice zeby nie siegaly mi do lydek lub nizej. Tak samo szwedy – na kims mi sie super podobaja, ale sama gdybym miała takie kupic znajac zycie musialabym je skrocic co calkowicie zmieniloby i popsulo fason takich spodni. Za dluga marynarka tez mi jest ” za dluga” . Ale zeby nie bylo,ze tylko narzekam – bardzo bardzo bardzo podoba mi sie zestaw 1 i ostatni. rewelacja!!! dzieki :):):) pozdrawiam.

    • AgaM

      Kupować w sklepach dla niskich osób. Np. KaFi fashion.

    • ika

      Uszycie spódnicy u krawcowej to nie majątek. Mając swój materiał zapłacisz ze 20-30zł. Moja mama poluje na ładne materiały i oddaje do krawcowej, spódnice jej leżą jak ulał.

      • w.

        To tez jest jakis pomysł! A ka-fi nie znałam – fajny sklep. Dzieki :)

      • AgaM

        To jakaś bardzo tania krawcowa, chyba że tylko dorabia nie płacąc pełnego ZUS-u, bo inaczej dopłacałaby do interesu. 20 zł to bym wzięła za uszycie spódnicy na gumce, krojonej z prostokąta, z podszewką, ale bez żadnych falban itp.

        • ika

          Pisałam o klasycznej spódnicy ołówkowej, z krytym zamkiem, bez udziwnień.

  9. iwona

    jestem zaskoczona jak pięknie i z klasą może wyglądać Kim. W szerokich spodniach dałabym jej rozmiar najwyżej 36.

    I dziękuję Ci za linka do bloga. Figurę mam zupełnie inną (no może nie figurę, tylko jest mnie mniej o około 25-30 kg), ale czuję się zainspirowana eksponowaniem kobiecości. Całe życie żyłam w kompleksach, a ta dziewczyna jest po prostu dumna z tego, jak wygląda. Fajnie się na nią patrzy.

  10. Zakładnicy codzienności

    fajne zestawy, aczkolwiek wydaje mi się, ze dla niezbyt wysokich „gruszek” szwedy byłyby takim fasonem spodni, który niepotrzebnie dodawałby kilogramów i mocno obciążał dół sylwetki, coś wiem o tym bo sama kilka lat temu nosiłam takie spodnie i optycznie dodawałam sobie kilka kilogramów. Wydaje mi sie ze lepszy jest fason spodni o prostych nogawkach, chociaż i tak moim numerem jeden są rurki – nie tak obcisłe jak u bardzo chudych dziewczyn, ale jednak rurki.

  11. Cicha Woda

    o! fajny wpis
    czekam na klepsydrę :)

  12. maryś

    Mario, moja imienniczko, mam pytanie: czy dla niskiej gruszki odpowiednie są jasne spodnie, noszone do bluzki, czy sweterka w innym kolorze? I czy do jasno szarych dopasowanych jeansów mogę ubrać wysokie czarne kozaki (bez ozdób, do kolan, średni obcas 5-6 cm), czy się tym bardzo skrócę?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

  13. sila

    Rewelacyjne propozycje, szczególnie 1 i 2. Jak zawsze- piękna uczta dla oczu:).
    Jakoś zawsze widziałam zdjęcia Kim w raczej niezbyt dobrze dobranych ciuchach, więc jestem naprawdę zaskoczona, jak cudownie tutaj wygląda.

    • Karolina

      ja tak samo, jestem w szoku, ze Kim ma tez dobre stylizacje :)

  14. Julia

    Mario! To ja do Ciebie pisałam z prośbą o poradę… Ale kim to nie gruszka. Kim to klepsydra!!! Ma duży biust i krótką talię. A gruszki mają mały biust i długą talię (tułów) i bardzo często celulit na udach :( Z kim mam tylko jedną wspólną cechę – wzrost.
    IMHO z tych wszystkich zestawów jedynie 4 się nadaje dla gruszek. Gruszka w miniówie albo białych rurkach to tragedia – piszę z autopsji niestety. Tak samo wielkie powiewne spodnie – na niskich osobach słabo to wygląda i tylko powiększa optycznie „dół”. Ech.

    • Cicha Woda

      przecież w linku, który podała Maria jest przykład dobrze ubranej gruszki

      • Julia

        Widziałam. Ale A) ta dziewczyna NIE jest gruszką, B) NIE jest niska – ma 5’10” czyli 178cm czyli jest ode mnie o głowę wyższa C) wcale NIE ubiera się minimalistycznie. Dziewczyna z tego bloga jest po prostu wystrzałowo ubraną laską plus size.

        • Cicha Woda

          mały biust i spore uda, do tego świetnie tuszuje swoje mankamenty więc myślę, że sporo możesz podpatrzyć;

          czytam komentarze i widzę,że większość z Was oczekuje gotowca, a Maria prowokuje do myślenia i kombinowania

          • pola

            sorry ale ty chyba nigdy nie widziałaś małego biustu :) to nie gruszka! widziałas jej ramiona? pulchniutkie!
            poza tym dziewczyna z bloga „girl with curls” wcale nie ubiera się dobrze ani minimalistycznie i wcale nie „tuszuje” mankamentów. po prostu ubiera sie bez kompleksów – w PL jesteśmy przyzwyczajone do oglądania pulchnych osób spowitych w szare wory a ona ubiera kolory i rzeczy przy ciele więc moze dlatego ci się podoba.

            • Cicha Woda

              To zdjęcie przekonuje mnie, że to jednak gruszka
              http://girlwithcurves.com/post/103436073867/bodycon
              Dziewczyna jest duża, ale przecież nie każdy rodzi się od razu otyły. To powiększona gruszka (jakby powiedziała Radzka). Do podpatrzenia dla gruszek są tu fasony i budowanie sylwetki. Nie chodziło mi o minimalistyczny styl, który można zrobić przecież właśnie kolorami i okrojonymi dodatkami. Maria nie podaje wszystkiego na tacy.

  15. Marysia

    A może jakieś propozycje dla klepsydr? Proszę! Szczególnie coś w stylu codziennym… Ja cały czas otrzymuję komentarze, że ubieram się zbyt elegancko, bo główny kłopot w tym, że w luźnych ubraniach dodaję sobie kilogramów. W tej sylwetce jest cienka linia między sex-appealem a wulgarnością. Tylko co zrobić, żeby nie wyglądać ciągle biznesowo, a jednocześnie nie wyglądać grubo? HELP. :)

    • Mania

      chętnie się dołączam do pytania :) mój kuzyn określił, że ubieram się jak stara baba (w tamtych czasach uwielbiałam proste spodnie lniane i eleganckie bluzki ;p) a jemu podobały się zbuntowane, nonszalanckie kobiety w jeansach i topach.

      hej dziewczyny, przypomniało mi się, że gdzieś opublikowały wyniki sondaży i okazuje się, że mężczyźni najbardziej uwielbiają, jak kobiety mają ubrane… rurki jeansy, zwykły tee shirt i odsłonięte stopy ( szpilki, sandały na obcasie)

  16. Sali

    Klasyczne zestway w pięknym wydaniu o ile kim nie jest ikoną stylu to czasem KTOŚ ją dobrze i ze smakiem ubierze.Bardzo trafne rady ja j nie jestem takim typem figury (a szkoda bo ładne biodra by się przydały pisałam pod twoim postem o mojej figurze czyli wysoka bardzo szczupła małe piersi i biodra ale bardzo ładne wcięcie w tali ) 1 zestaw piękny klasyczny ale ostatni zachwyca .

  17. Dziadova

    Ten biały zestaw ma niezłą siłę rażenia!
    + odwieczna refleksja, że szerokie biodra wyglądają w prawie wszystkim dobrze, mimo tego, ze trzeba odwiedzić krawca.
    Gdyby szerokie ramiona również zechciały ;) Ale nie popłakuję, jakieś tam tricki mam, no i czekam u Ciebie na przeciwny typ proporcji ;)

    • makate

      Hi, hi, a wyżej dziewczyny piszą że jak szerokie biodra to we wszystkim źle ;) oczywiście nie naśmiewam się, tak sobie tylko myślę, że zawsze najtrudniejsza wydaje się nam własna sylwetka, bo to z nią na co dzień się stykamy :)
      Z tych stylizacji najbardziej przypadła mi do gustu czwórka. Wydaje mi się, że zestaw prosta spódnica plus koszula jest dla każdego, tylko w zależności od sylwetki trzeba odpowiednio dobrać te elementy. Dla siebie wybrałabym spódnicę przed kolano, bom niska. Lubię taki delikatny retro klimat :)

      • Mała Mi

        Szerokie biodra są zawsze ok – to jest bardzo kobiece, więc ja uważam, że należy podkreślać, a nie jojczyć :) Ja mam takie całkiem ok, chociaż jak ja bym chciała mieć takie ciut obfitsze, z dużą pupą – nie pogniewałabym się na los, mając tyłek Kim czy J.Lo :) Trudniej jest z szerokimi ramionami, zdecydowanie:)

  18. Żanka

    Nie przepadam za Kim i jej styl też nie kojarzył mi się specjalnie dobrze ale Ty wyszukałaś same perełki. Te stylizacje są przepiękne! Od razu mam ochotę biec do sklepu po ołówkową spódnicę.

  19. Tesia

    Jestem gruchą totalną, powyżej bioder wszystkie obwody oscylują wokół plus minus 80 cm a w tyłku – 100 xD Do tego dłuuugi tułów a wzrostu – 161 :PP Same sobie zdajecie sprawę dziewczyny-gruszki ile się przy takich krótkich, krągłych nogach trzeba nakombinować. Ale po straszliwym okresie dojrzewania jakoś zaakceptowałam swoją figurę i teraz żyjemy w pełnej symbiozie:))
    Już odruchowo sięgam wyłącznie po ciemne spodnie, rajstopy, spódnice, nawet się nad tym nie zastanawiając. Jak barwne, to w jakichś ciemnych, złamanych kolorach (lubię), a wszystko co pstrokate, kolorowe, fikuśnie powycinane, trafia na górę. Nie dla mnie modne w ostatnich sezonach obcisłe spodnie w zygzaki i wzorki, po prostu to zaakceptowałam zamiast próbować dogonić trend. Zamiast tego – wzorzysta torebka:)
    Bluzki w sklepach oceniam patrząc na długość. Jeśli sięgają do połowy tyłka, to świetnie, jeśli nie, wiem że nawet jeśli kupię skuszona innymi walorami, to i tak będzie leżeć w szafie, bo za każdym razem gdy zobaczę jak taka krótka bluzka niekorzystnie podkreśla tyłek to będzie chwila przerażenia. Kolejna kwestia – obcisłość. Dopasowane bluzki (i dobrze dobrany stanik!) i nagle tym co wysuwa się na pierwszy plan jest skromny nawet biust, a nie zadek;)) Za to w kwestii długości rękawów i kroju dekoltu jest pełna dowolność. No i w doborze wzorów i w ramach swojej ulubionej palety, kolorów:)
    Buty. Generalnie nie cierpię ich kupować i nie cierpię (nie cierrpię!!!) szpilek. Ale nawet nie cierpiąc szpilek w końcu musiałam przyswoić ten suchy fakt, że w obcasach krągłe nogi będą wyglądać lepiej. Znacznie lepiej. Poradziłam sobie ostatecznie, omijając szerokim łukiem szpilki, za to uśmiechając się do nieco szerszych obcasów w połączeniu z niewysoką platformą. Niewielka platforma to skarb! Z tyłu widać 7 cm obcas a tak naprawdę stoisz na 4-5 cm obcasie, znacznie wygodniejszym. Do tego, dodatkowe centymetry przy małym wzroście. Same plusy:)
    Kolejny fakt na temat butów: krótkie, poniżej kostki – jasne. Długie aż do kolan – jak najbardziej. Botki do pół łydki? Nie ma mowy. Skracają optycznie nogi, poszerzają twoje krągłe łydki, zapomnij. Będziesz musiała się ostro nakombinować żeby wyglądać w nich dobrze. Serio, wybierając fasony do kostki, albo do kolan znacznie ułatwisz sobie życie.
    Zimowe stroje – płaszcze. Płaszcze, płaszcze, płaszcze. Długość zakrywająca pupę (jak w tych stylizacjach Kim), jeśli nosisz obcasy, to i dłuższe zdadzą egzamin. Krótkie kurtki to zuo. Nie tylko zabierają jakikolwiek ślad szczupłości, zamieniając cały tułów w prostokąt z dużą pupą jak kropką nad i, ale i mniej grzeją. Do tego eleganckie, ściągane w talii płaszcze są tak śliczne i kobiece:)
    I jeszcze, co do spódnic ołówkowych – o takie dopasowane faktycznie ciężko. Do tego spódnica to dopiero początek stylizacji. Sama preferuję raczej spódnice obcisłe w pasie i rozkloszowane dołem – look trochę jak z lat. 50. Ekstremalnie kobiecy i dobry dla gruszek.
    I ostatni warty wspomnienia element garderoby. Pierwsza stylizacja w tekście jest moim absolutnym faworytem – bo nie ma drugiego stroju nad małą czarną:) Znaleźć małą czarną podkreślającą talię jest o stokroć łatwiej, niż ołówkową spódnicę. Nie trzeba dobierać bluzki. Zakładasz sukienkę, poświęcasz chwilę butom i biżuterii i po chwili wyglądasz jak milion dolarów;) Uwielbiam sukienki. Czy to lato, czy eleganckie wyjście, czy nawet zima (w połączeniu z ciepłym sweterkiem i butami na obcasie do kolan), sukienki są wielkim sprzymierzeńcem gruszek.

    Aż się boję pomyśleć ile mi tego wyszło, trochę się rozpisałam x) W każdym razie – gruszka nie taka straszna! Pokochałam swoją sylwetkę i odkąd czuję się z nią dobrze, nie spotkałam się z żadnymi krytycznymi uwagami (nie to co w wspomnianych czasach nastoletnich:P), wręcz przeciwnie, gdy sama czuję się ze swoją figurą fajnie to i otoczenie komplementuje. Nauczyłam się z nią prawidłowo obchodzić i każdej gruszce, w ogóle każdej kolumnie, wiolonczeli, cegle, jabłku… z całego serca tego życzę:)

    • elam

      Twój wpis pokazuje, że najważniejsze to wiedza (o własnej figurze) i samoakceptacja.W pełni się zgadzam :)

    • Jorun

      Napisałaś wiele wskazówek które sama chciałam tu zamieścić. Popieram że dla gruszek sukienka/spódnica to skarb, najbardziej lubię ołówkowe albo rozkloszowane z podkreśloną talią, do tego niewielki obcas- zgadzam się z Tobą że mała platforma jest świetna. (Wkurza mnie że w tego typu poradach zawsze szpilki do wszystkiego, no sorry, wiadomo że w szpilkach to każda kobieta lepiej wygląda, ale ja bym chciała dobrze wyglądać a zarazem być w stanie wypełniać swoje codzienne obowiązki.) U mnie sprawdza się też podkreślanie góry, dopasowana bluzka, zamotany szal albo przeciwnie – odsłonięty dekolt.

      Z zestawami Marii generalnie było by mi po drodze, z wyjątkiem tych spodni. Niestety, kiedyś tak się nosiłam, i był to duży błąd, z tyłu szafa trzydrzwiowa, a cała sylwetka robiła się bardziej zwalista. O wiele lepiej wyglądam w spodniach typu slim. A w ogóle to chyba największym problemem przy takich poradach jest założenie że osoba ma tylko jeden mankament który musi zatuszować, a reszta jest ok. W rzeczywistości tych mankamentów bywa więcej i zaczynają się schody, np wielkie biodra plus długi tułów plus krzywe kolana. Grunt to dobrze poznać własną sylwetkę. Dlatego ze wszystkich postów Marii najbardziej cenię te które dają nam „wędkę” a nie „rybę” :)

    • Anuko

      Jaki przyjemny wpis. Dzięki. Moja przyjaciółka jest gruszką i pewnego dnia osłupiałam, kiedy zamiast wiecznych jasnych dżinsów i ciemnego sweterka, wyszła mi na spotkanie wiotka dziewczyna w spódniczce o kształcie A. Takiej talii zawsze jej zazdrościłam. I płaskiego brzuszka. AAAch.

  20. Nina Wum

    Jestem raczej klepsydrą, ponad metr w popiersiu i ponad metr w kłębie. Ale że rozłożysty ze mnie organizm, to na rady dla dam o wyrazistej rufie też się piszę.
    Większość z Twoich, Mario wskazówek stosuję jak się okazało intuicyjnie (wyłączając szpilki oraz w ogóle wszelkie obcasy. Nigdy już moja noga nie postanie w bucie, w którym mi niewygodnie.) Ale, bywa, że mam w wydatnym zadzie zasady – i wciągam na zad ów dżinsy dekatyzy, a minimalnie jednak węższą górę opinam czarną koszulką. Banał wszechczasów: jak się lubi swoje kształty, to dysproporcja nie wadzi.

  21. Czytelniczka

    Też uważam, że Kim jest klepsydrą, a nie gruszką. Choć ubrania i do gruszek pasują. Miałam kiedyś taką dłuższą i dobrze dopasowaną marynarkę i czułam się w niej świetnie. Od siebie dodam, że przy tego typu figurze – klepsydrowatej – sprawdzają się bluzki i koszule kopertowe oraz spodnie z wysoką talią, choć wiele dziewczyn się ich boi, uważam że wyglądają super. U kim urzekła mnie ta sukienka: http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/ad/67/d2/ad67d2c25b08a8a3a02bdab2233416b5.jpg i bardzo chciałabym mieć taką samą.

    • Marysia

      Mogłabym mieć 1000 takich sukienek. W różnych kolorach. Fason jest genialny: wygodny i podkreślający wszystkie atuty:)
      Ale w sklepach ze świecą szukać… :(:(:(

    • Mania

      sukienka jest boska!!! :)

      • Czytelniczka

        Tylko gdzie taką kupić ? :P

  22. Catalina

    Witaj. Zawsze postrzegałam Kim Kardashian jako wulgarną kobietę – ALE- na tych zdjęciach prezentuję wysoki poziom. Podoba mi się.

  23. elam

    Jestem gruszką. Na szczęście wysoką i szczupłą. Poza tym nie mam specjalnie szerokich bioder. Mój problem to przede wszystkim uda. Ze swoich doświadczeń chciałabym dodac, że takiej sylwetce bardzo służą rozkloszowane spódnice i sukienki (ten wariant raczej nie sprawdzi się przy szerokich biodrach) natomiast muszę uważac na spódnice ołówkowe (jeśli obwód jest największy w udach, a nie w biodrach, spódnica ołówkowa podkreśla tę niedoskonałośc). Dla gruszek ważny jest także prawidłowy dobór dekoltu, np. typu łódka, który optycznie zmniejszy dysproporcję między szerokością bioder i ramion.
    Ze swej strony ponownie chciałabym prosic o dobór ubrań dla sylwetki limfatycznej. Opuchnięcie rąk i nóg to duży problem. Przecież nie można przez cały rok chodzic w spódnicach maksi, kozakach i bluzkach z długim rękawem…

    • iwona

      też mam taką figurę, jestem bardzo szczupła, ale biodra są, oraz najszersze miejsce mam w udach, a nie w tyłku. Bardzo służą mi rozkloszowane spódnice ok. 10 cm przed kolano, a jeśli ołówkowa, to mini, tak, żeby spora część chudej nogi była widoczna. Inaczej całą sylwetka mimo 45 kg robi się zwalista. Ołówkową do kolan ratuje tylko szpilka i dopasowana góra.

  24. izakrawczyk

    Proszę o więcej! Ale tym razem dla figury zupełnie przeciwnej – zero bioder, zero talii, małe piersi, szerokie ramiona. Czy z taką figurą można wyglądać seksi?
    i.k.

  25. Jeeves

    Wybrana modelka prezentuje się zabójczo, czuję jednak lekki zawód. Abstrahując od dyskusji, czy Kim jest gruszką, czy klepsydrą, napiszę tylko, że przy mojej 2-rozmiarowej różnicy między górą (38) a dołem (42) oraz rozłożystości kończącej się na poziomie kolan, a nie jak u Kim bioder:
    – nigdy nie nosiłam niczego, co kończy się wyżej niż połowa kolana,
    – nigdy nie nosiłam spodni rurek ani cygaretek,
    – nigdy nie nosiłam dopasowanej sukienki, ani ołówkowej spódnicy, która nie byłaby dopasowana przez krawcową.
    Btw Girl With Curves jest świetna, ale to obfita kobieta o zachowanych proporcjach. Wydaje mi się, że gruszka nie ma tego szczęścia.

    • maryśka

      Mam podobną figurę i zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Kim ma ładne (choć krótkie), ale proporcjonalne nogi, a gruszki z zasady mają dość obfite uda, które w spódniczce mini wyglądają najczęściej jak dwa balerony, czyli nie najlepiej ;) Spodnie cygaretki, czy mocno dopasowane rurki mocno skracają nogi i przyciągają uwagę do ud, czego my, gruszki, raczej staramy się unikać.. A mocno dopasowane sukienki i bluzki wpuszczane w spódnicę mogą się sprawdzić, ale wyłącznie na gruszkach z absolutnie płaskim brzuchem, a to raczej rzadkość..

      • pola

        amen!

  26. Anka

    Super wpis, świetne zestawy. Nie moja sylwetka:) czekam jeszcze na jakieś zestawy dla sylwetki prostokąt, ale taki trochę „sklepsydrzony” Nie jestem typowym prostokątem z płaskim tyłkiem i bez talii. Mam sylwetkę zrównoważoną (biodra i ramiona tyle samo- coś około 100 cm), biust 94, talia 73 i widoczne wcięcie w talii. Nie jest to jednak wcięcie typowe dla klepsydr – jest mniejsze- stąd myślę że jestem miksem prostokąta i klepsydry:)No i wysoka jestem, taka ogólnie duża.

    • Mała Mi

      ja to samo, tylko że raczej niewysoka :D

  27. Dorota

    Świetny wpis, bardzo dobrze się Ciebie czyta bo jesteś rzeczowa, inteligentna i konkretna. Porady są w punkt i każdy znajdzie coś dla siebie :)
    A najbardziej urzeka mnie to że stylizacje które proponujesz są super modne, nowoczesne i bardzo kobiece.

    Ja czekam na post o wysokich chudzielcach z jędrną pupą ;) za to z maleńkim biustem (ot taka mieszanka się trafiła ;))…tylko plis bez falbanek i kwiatów na dekoldzie :)

    Stała, wierna Czytelniczka :)
    Dorota

    Wesołych Świąt Wszystkim!

  28. Doma

    Hej, a jak powinny ubierać się osoby niskie i chude?

    • Ola

      Maria obiecała nam pod poprzednim wpisem (dla kobiet z większym brzuchem), że i dla nas coś będzie :)
      Pod tym wpisem zresztą Makate podzieliła się swoimi super pomysłami na taką sylwetkę, żeby nie wyglądać na małą dziewczynkę.

  29. Ciemna

    Matko, bez urazy, ale chyba nie moglaś wybrać gorzej – jestem gruszka i uważam, że nikt nie ubiera się gorzej niż Kim Kardashian, to za każdym razem jest katastrofa…

    • pola

      Amen! Kim to straszna tandeciara i fashion victim.

      • Maria Autor wpisu

        Proszę Cię, pisz ciągle pod tym samym pseudonimem, bo można się pogubić…

  30. Alix

    Genialny wpis! Wprawdzie jestem szczupłą osobą i wysoką (178cm, 88-biust,65 talia, 92 biodra) ale niesamowicie spodobała mi się pierwsza sukienka ze zdjęcia i dłuższa marynarka z drugiej stylizacji. Cóż to za firma? Muszę to zdobyć :D Moja przyjaciółka ma figurę gruszki i uważam, że pięknie wygląda w rozkloszowanych sukienkach, ale koniecznie dobrze wyprofilowanych górą: tak, aby ładnie podkreślały ramiona i sprawiały wrażenie, że sylwetka jest proporcjonalna. Długość koniecznie przed kolana (oczywiście bez przesady).

  31. Penny

    Czy bedzie tez jakis wpis na temat kobiet o prostej sylwetce, to znaczy bez wyraznego wciecia w tali, ale z proporcjonalnymi ksztaltami zarowno ramion, bioder oraz o normalnych badz duzych piersiach, szczuplej ale nie chudej?Zamiast omawiania typowej,zwykle opisywanej sylwetki chlopczycy, plaskiej i chudej?

  32. Anna M

    Oj Mario ale ten wybor ci sie nie udal. Zaden z zestawow nie pasuje dla gruszki: ani spodnica olowkowa, ani obcisla sukienka kopertowa (gruszki maja male piersi i to rozwiazanie u gruszek sie nie sprawdza) ani takie obcisle krotkie spodnie 7/8. Gruszki dobrze wygladaja w spodnicach i sukienkach o linii A, spodniach z rozszerzaona nogawka, w niezbyt wycietych dekoltach. Pozdrawiam, Anna – gruszka

  33. Zusska

    Wybacz Mario, ale Kim Kardashian nie jest dla mnie przykładem gruszki. Owszem ma szerokie biodra, OGROMNĄ PUPĘ i wąską talię… przy tym jest niska, … ale ma dość duży biust, który eksponuje wszem i wobec… I ramiona na tyle szerokie, że dość dobrze równoważą całą sylwetkę. Dlatego twierdzę iż bliżej jej do klepsydry. Natomiast typ gruszki to dla mnie … moja mama. Ma ogromny TYŁEK, wąską talię, wąskie ramiona – i MALUTKI BIUST. Moja mama nie może wyjść bez poduszek w ramionach, które choć trochę zrównoważą całą sylwetkę.
    Pozdrawiam:)

  34. Bu

    Z definicji też jestem gruszką, do tego niską, ale proporcjonalną, więc mogę w zasadzie nosić większość ubrań, ale… najlepiej wyglądam w ciuchach, które się gruszkom odradza albo sugeruje stosować do nich triki – mini, rurki, krótkie plisowane spódniczki. Często łączyłam dopasowany golf z krótką dopasowaną mini i nie chodzi o to, że wyglądało to „dobrze”, czy akuratnie – po prostu wyglądało najładniej. ;)

  35. Oleandra

    Niezłe propozycje, choc także myślę, że Kim to nie gruszka. Z pewnością rady np. o przedłużonej marynarce sprawdzą się także u gruszek. Sama szukam takiej marynarki od 2 lat. Jeszcze nie znalałam :). Ja jako gruszka nosząca się na luzie zauważyłam, ze dla mnie wskazane sa dzinsy z wysokim stanem. Wydłuzają optycznie „dół” , chowają brzuch i podreślają talię. Zawsze jednak mam problem z górą. Help

  36. KrysiaM

    Genialny post! Wszystkie 4 zestawy mi się podobają, a zestaw nr 2 mnie kompletnie oczarował! W zestawie nr 1 sukienka jest przecudna, gdzie można taką dostać?
    Ja bardzo lubię nosić ciemne rurki, jasną bluzkę i do tego rozpięty płaszcz lub dłuższą kurtkę (albo żakiet gdy jest cieplej). Uważam, że wygląda to bardzo ładnie i wyszczupla cała sylwetkę, nie tylko biodra. Bardzo kusza mnie białe spodnie, ale boję się jak bym w nich wyglądała.

  37. gosza

    chwila chwila o ile dobrze się orientuję to gruszki mają drobny biust i drobne ramiona niektóre gruszki posiadają nawet wąskie wcięcie w talii natomiast mają szerokie biodra i pupę więc przykład Kim nie jest tu szczególnie trafiony z tego względu że Kim ma obfity biust co jednak modyfikuję jej proporcje typem gruszki jest np Alicia Keys

    • Maria Autor wpisu

      Kochana, wystarczy kliknąć na obrazek i przeniesie najpierw na moje polyvore, a potem do każdego ze sklepów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x