Mój styl

Dekolt woda

Ten wpis jest realizacją posta: Moodboard nr 8 – Po grecku.

Ta sukienka, przy okazji porządkowania szafy, dostała kategorię: nie wiem, co z nią zrobić. Ale, że długość moja ulubiona, kolor mój ulubiony i dekolt dość niespotykany, przełamałam się i noszę ją teraz na co dzień.

Przyjmuję do wiadomości, że nie wszystkim podoba się mój sposób ubierania. Ale już kiedyś tłumaczyłam, że wynika on z prowadzonego trybu życia. Styczność z ludźmi mam na spacerach, zakupach i spotkaniach ze znajomymi i rodziną. W moim uniwersum szpilki są niepraktyczne, torebki zastąpiła torba od wózka, ale z drugiej strony unikam skrajności: staram się być ogarnięta, nie noszę obuwia sportowego czy dresów (co to to nie), zawsze się maluję. Ubieram się dokładnie tak, jak mi się podoba. A jak już coś szczególnie przypadnie mi do gustu, oczywiście męczę to kilka dni pod rząd. Uważam, że to jest bardzo zdrowe, naturalne i ładnie porządkuje szafę, bo gromadzę tylko rzeczy, które uwielbiam.

I może jak na bloga o modzie ten zestaw nie wygląda oszałamiająco, ja nie jestem wystarczająco ładna, żeby się pokazywać, ale ja idę sobie po mieście i widzę, że przyciągam wzrok, dostaję komplementy, a przede wszystkim czuję się pierwsza klasa. Narzuciłam sobie pewien standard (Szafa od podstaw – Standard), który tylko ja jestem w stanie zweryfikować i jak do tej pory jeszcze nie zeszłam poniżej tego standardu. Słowem – jestem z siebie zadowolona i bardzo bym chciała, żeby każda z nas, niezależnie od opinii innych, mogła o sobie to samo powiedzieć. Imponujmy otoczeniu stylem i konsekwencją, ale nie ubierajmy się dla kogoś innego niż my sami.mała czarna niebieski naszyjniksukienka i buty – vintage, naszyjnik – Camaieu

Skórzane buciki nabyłam na pchlim targu, po ostrych negocjacjach cenowych i wreszcie Birki mają jakiś zamiennik. Bo muszę przyznać, że Birki do sukienek wyglądały trochę topornie. Lubuję się w „babcinych” butach, takich na które nastolatki czy młode kobiety nawet nie spojrzą. Lubię małe obcasy, delikatne platformy, czasem lakierki, miękkość, wygodę, osobliwe paseczki czy dziwne czubki. I takie buty są dla mnie najwygodniejsze.

A przy okazji tego zestawu, stało się dla mnie oczywistym, że naszyjniki tego typu (nazwijmy to kolią, ale tutaj wchodzi jeszcze w grę smukły kształt zdobienia) są moimi klasykami. Obecnie, lubię je jeszcze bardziej niż wisiorki. Ten był przeceniony w sklepie stacjonarnym, w którym byłam, żeby kupić sobie kolejną bluzeczkę w paski (jesienny arsenał). Wreszcie mam granatowo-białe paski.

KOMENTARZE

  1. emm

    Super! Nie sztuka dobrać szpilki, czy inne buty na obcasie. Takie najłatwiej dopasować do sukienek i spódnic. Bardzo wiele kobiet jednak nie chce, ale też i nie może nosić obuwia tego typu. Twój zestaw to pierwsza klasa..

  2. Agata

    Mario, możesz zdradzić w jakim programie robisz moodboardy? Wychodzą Ci zawsze świetnie. Chciałabym też spróbować

  3. iwona

    Mario, piękna figura, piękne włosy. I zazdroszczę wyglądania taka dobrze tak małymi środkami.

    Ja ostatnio bardzo zmęczyłam się ciuchami, ciągłym o nich myśleniem, o tym, czy coś do mnie pasuje, jest moje, a nie podpatrzone, namawianiem siebie do podobania się tylko sobie (bo nawiązując do poprzedniego wpisu każdy, nawet największy indywidualista chce widzieć podziw w oczach innych). Zmęczyłam się tym, że bardzo się staram, a efekty są często gorsze niż u dziewczyn, które temu tematowi nie poświęcają tyle czasu, albo u dziewczyn, które ubierają się w sieciówkach w poliestry (a ja nagromadziwszy wełen i kaszmirów czuję się jak uboga krewna). Zmęczyłam się poszukiwaniem doskonałej jakości, zwłaszcza po tym jak wełniane spodnie za ponad 300 zł po kilkukrotnym założeniu zmechaciły się na dole nogawek.
    Wyśrubowałam sobie poziom, do którego nie jestem w stanie dotrzeć, i na to składa się kilka czynników – figura, uroda i brak takich sklepów jak suitsupply czy vistula dla mężczyzn. Czasem mam wrażenie, że są osoby (siebie do nich zaliczam) które choćby założyły ciuchy od Beghamowej, to i tak nie będą prezentowały się świetnie, a są osoby które wpadną na zakupy do h&m i będą wyglądać zjawiskowo.
    Jestem ciągle w punkcie, w którym wiem co mi się podoba, ale nie wiem jak to osiągnąć u siebie, bo ciągle jestem z czegoś niezadowolona.
    Przepraszam, ale musiałam się wyżalić.

    • fanka zielonej herbaty

      :-(
      Odpocznij troche. Pewne rzeczy przychodza z czasem, same z siebie. Najwazniejsze to sie nie dolowac!

    • Maria Autor wpisu

      Iwonka, wyluzuj na próbę. Proszę Cię, jak będziesz w jakimś centrum handlowym to wejdź sobie do H&M i kup najprostszą sukienkę typu szpitalna koszula, może być czarna i dobierz sobie do tego jakiś duży wisior. I nie patrz na składy, nie patrz, że to sztuczna biżuteria. A potem następnego dnia się w to ubierz, umaluj usta najładniejszą szminką i załóż jakieś fajne buty – bo masz na pewno dużo super butów. I naprawdę będzie prosto, będzie inaczej. Jak troszkę kupisz sobie jakiegoś bling, nawet sztucznej, ale strojnej biżuterii to dodasz tym dobrym jakościowo rzeczom zabawy. Dodatki uratują nastrój, zobaczysz.

    • D.

      Iwonka, ja Cię rozumiem, też byłam typem „luksusowym”, ale ostatnio kupiłam w Stradivariusie w Barceloniem 2 takie same sukienki w rożnych kolorach po 12.99€ i to był absolutny przebój mojego lata. Już od dawna przeczuwałam, że największym luksusem jest dobre samopoczucie . Wszystkie kaszmiry i Ray Bany, które zdarzało mi się kupować oddawałam z powrotem, na mnie nie leżały. Sweterek Benetton za 140 zł okazywał się lepszy niż ten kaszmirowy za 700 zł, a w okularach za 150 zł wyglądałam o niebo lepiej niż w Ray Banach za 800zl , co przyznały wszystkie panie w sklepie optycznym. Cena i marka, a nawet skład, nie zawsze czynią cuda. Ze swojego doświadczenie mogę podpowiedzieć, że największe cuda czyni fajna fryzura (dla każdego znaczy to co innego) i buty, które w moim przekonaniu zawsze są kropką nad „i” (podejrzewam, że masz w czym wybierać). ☺

      • iwona

        Dzięki dziewczyny :-)
        Z butami akurat nie jest tak jak myślicie, nie mam dużo (z 20 par, z trampkami i martensami na leśne wyprawy), ale lubię te co mam (bardzo ogranicza mnie hallux). D. masz absolutną rację z fryzurą (na którą czekam, bo zapuszczam i wciąż nie jest taka jaką chcę)
        Zdaję też sobie sprawę, że to co mi się na internetowych dziewczynach podoba na żywo nie wygląda tak interesująco (ostatnio kupiłam pod wpływem mojej ulubionej szafiarki – cleartaste- biały żakiet pudełkowy i na żywo prezentował się …no niezbyt). Nawet nie chodzi mi o luksusy, bo i bogata nie jestem i zapędów na snobkę nie mam; zachłysnęłam się po prostu ideą mało a dobrze, porządnie.
        Rzeczywiście odpuszczę. Po prostu przestanę przez jakiś czas o tym myśleć i będę chodzić w tym, co mam w szafie (nie wiem czy mam dużo, około 60 sztuk bez okryć wierzchnich), muszę też odpuścić oglądanie się za innymi, bo się wykończę :-) Bycie perfekcjonistą nie jest dobre.

  4. Jamnik Oli

    O rany! Mario, to jest Twoja długość włosów! Nic więcej nie trzeba mówić. Kobieta z klasą. :)

  5. mika

    Maria, nie wiem czy robiłaś, ale jak nie to ładnie proszę o lookbook w stylu lat 90′. ♥

  6. Es

    Wszystkie elementy są fantastycznie zgrane. Wyglądasz znakomicie! :)

  7. Ola S

    Naszyjnik idealnie pasuje do dekoltu. Wyglądasz świetnie :)

  8. alicia

    Przeciez wygladasz super i jestes soba. Pozdrawiam.

  9. mergirl

    Mario, wyglądasz absolutnie zjawiskowo i bezbłędnie. Bądź sobą. Pozdrawiam :)

  10. Anna M

    Mario, chociaz nie jestem pod wrazeniem Twoich stylizacji, w tej wyglądasz naprawdę dobrze! To zdecydowanie najbardziej pasująca do Ciebie sukienka, a i buty nie rażą.

  11. sylwia

    Wyglądasz pierwsza klasa!

  12. Nikita

    Nie wiem czy to kwestia ustawień zdjecia czy czegoś innego, ale na drugiej fotce kolor pudru/podkładu nieładnie wygląda, za zółty i odcina się od reszty skóry. Naszyjnik ładny ale gubi się w tym kroju dekoltu.

    Patrząc na Twoje zdjęcia (bloga czytuję od dawna) zastanawiam się dlaczego określiłaś siebie jako zimę i to głęboką. Im bardziej patrzę tym bardziej lato jakieś widzę ;)

    • Maria Autor wpisu

      Nie używam pudru ani podkładu. To kolor mojej skóry jest nieładny.

      • Katarzyna

        Jesuuu, nie mów tak. Wyglądasz bardzo ładnie, a kolor włosów i skóry pięknie ze sobą współgrają. Ale też nie sądzę, abyś była zimą. Ja chciałam być wiosną, taką świetlistą i pogodną, a jestem stonowanym latem. I już mi teraz dobrze z tym, i uważam, że na stare lata wyglądam fajnie (51).

  13. wczerni

    Jedna z niewielu Twoich stylizacji, która mi się naprawdę podoba. Sukienka, włosy, zwłaszcza naszyjnik! Tylko buty… ,)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x