Dzisiejszy wpis powstał pod wpływem dwóch ostatnich dni, które niestety minęły mi na wycieczkach po przychodniach, po sklepach i pocztach. A właśnie w tych miejscach można się nieźle napatrzeć na ludzi i ich zachowania. Doszłam do wniosku, że współczuję niektórym mężczyznom, że spędzają życie z babami zamiast z kobietami. Bo inaczej się tych istot nie da nazwać. Wypiszę tutaj główne cechy wyróżniające baby i jeżeli tylko zauważę u siebie jakieś symptomy przeistaczania się w babę natychmiast wrócę do tego tekstu i ze wszystkich sił postaram się je zlikwidować. Oto opis baby.

– baba nie zna się na żartach, łatwo ją urazić, bo wszystko bierze do siebie, nie zna pojęcia ironii, wszystko bierze na poważnie

– baba nigdy nie komplementuje innych kobiet, co więcej obraża się, gdy jej mężczyzna powie coś pozytywnego o innej kobiecie, ponieważ sądzi, że z automatu jest gorsza od wychwalanej kobiety

– baba ma kompleksy, dlatego dowartościowuje się obgadując innych ludzi i zwracając uwagę zawsze na negatywne rzeczy związane z innymi kobietami

– baba nie potrafi otwarcie rozmawiać o seksie, nie znosi seksualnych aluzji, jest pruderyjna i oburza się, gdy dyskusja wkracza na tematy z pieprzykiem

– baba publicznie burka na swojego faceta, na zakupach jest zniecierpliwiona, traktuje swojego towarzysza jak piąte koło u wozu i wyżywa się na nim kiedy ten pyta, którą wziąć śmietanę

– baba zawsze przeżywała najgorsze zabiegi medyczne, była ofiarą lekarzy i teraz chciałaby by wszyscy jej współczuli, dlatego bez zażenowania dzieli się opowieściami o traumatycznym porodzie sprzed czterdziestu lat, który pamięta do dziś tak jakby to było wczoraj czy o swoich doświadczeniach z dentystami, okulistami, chirurgami…

– baba uważa, że z racji wieku wszystko jej się należy, a zdobyte życiowe doświadczenie sprawia, że jest nieomylnaegoiści

– baba nie potrafi ciekawie opowiadać; jest nudna; otwiera usta, ale nie zależy jej na słuchaczu, ważne, że podczas mówienia jest w centrum uwagi

– baby wszystko krytykują, wszystko dookoła jest nie tak, one zrobiły by to lepiej, one zawsze wszystko wiedzą lepiej

– baby się nie uśmiechają i nie przepraszają

– baby oburzają się na przeklinanie i okazywanie emocji bardziej niż na negatywne wydarzenia wywołujące te emocje; baby tłumią swoje odczucia, nie potrafią reagować na bieżąco, ale w dogodnym dla nich momencie potrafią wypomnieć innym ze zdwojoną siłą to, że zostały urażone

– baby oceniają wszystkich surowo, ale dla siebie są pobłażliwe

– baby mają wiecznego focha.

Wiem na pewno, że wśród moich czytelniczek nie ma bab. Ale pamiętajcie dziewczyny, że trzeba się pilnować, bo z wiekiem pozwalamy sobie na coraz więcej. Zróbmy to dla naszych mężczyzn, ale przede wszystkim dla swojego dobrego samopoczucia i nie przeistaczajmy się w baby.

Czy znasz jeszcze jakieś inne cechy bab?