Mój styl

Czerwona sukienka

Ten wpis jest realizacją posta: Moodboard nr 13 – Czerwień

Przyszedł czas na czerwień w moim wykonaniu. To ma być taki silny sygnał tego, że coś mi się w końcu przestawiło i jestem gotowa na odważniejsze kroki. Ta czerwień dała mi siłę, ona mówi: jeńców nie bierzemy. Czuję się w tym kolorze bardzo obecna. To tak jakbym nie miała w nim ucieczki, jakby nie dało się nigdzie schować. Szanuję taką bezkompromisowość w kolorach, wciąż mi jej mało w mojej szafie.

czerwona sukienka z kokarda

retro vintage 50's

Sukienka Marie Zélie
Torebka vintage
Czółenka Sagan

Miejsce – Restauracja Biała Dama w Mielnie

Ta sukienka robi bardzo dobre rzeczy z moimi proporcjami. Podwyższa mi talię i daje wrażenie dłuższych nóg. Długość „trochę przed kolano” należy teraz do moich ulubionych i pokażę Wam niedługo jeszcze jedną sukienkę o tej długości, ale o prostszym kroju.

swiateczna stylizacja

czerwien sukienki

czarna torebka vintage

retro styl

torebka lakierowana vintage

zlote kolczyki czerwona sukienka

Na hasło „ubierajklasycznie” do końca lutego 2017 obowiązuje rabat 20% na nieprzecenione rzeczy w sklepie Marie Zelie. W ramach podpowiedzi – mam na sobie rozmiar 38, taki jak normalnie noszę. Mam 168cm wzrostu.

Czuję się w tej sukience taka mocno „zebrana” – to nie jest leciutka bawełna jak w przypadku zielonej Zary, tylko mocny, ale miły materiał. Fajnie trzyma formę, jest taki konkretny, choć przecież sukienka wygląda bardzo kobieco, a kolor to fantazja – głęboka, nieoczywista czerwień. Ta sukienka w różnych kolorach mogłaby mi towarzyszyć przez cały rok.  Następna w kolejce będzie na pewno czerń i do niej buty w jakimś interesującym kolorze!

A ja dzisiaj chciałabym się od Was dowiedzieć, jaka jest Wasza ulubiona sukienka! A może macie jakąś sukienkę marzeń, której jeszcze nie kupiłyście? Albo z sentymentem wspominacie sukienkę, której już nie ma w Waszych szafach?

KOMENTARZE

  1. Sylwia

    Wyglądasz przepięknie w tej sukience. Po prostu po królewsku.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję za taki ładny dobór słowa, rzeczywiście mnie też ten kolor się podobnie kojarzy 🙂

  2. Kobiecym krokiem przez życie

    Nie ciśnie mi się na klawiaturę nic innego jak – pięknie: wyglądasz, sukienka, nasycony kolor, krój, długość, to fantazyjne przewiązanie z przodu, ta klimatyczna sesja, dodatki:-). No i jeszcze temat przewodni o mojej ulubionej części garderoby. Sukienki wielbię i chyba to się nie zmieni. Od dłuższego czasu obserwuję u siebie, że najbardziej lubię szyć właśnie sukienki, a potem spódnice. Twoją sama bym chętnie przymierzyła, bo do tej pory mierzyłam się głównie z krojami ołówkowymi lub oversize. Moja sukienka marzeń do uszycia to ta: http://www.burda.pl/wykroj/2012-burda-11-121. Jest już skrojona, w kolorze właśnie głębokiej czerwieni. Jestem ciekawa jak będę się czuła w takim fasonie. Tak jak Ty odczułaś potrzebę otoczenia się odważnym kolorem, ja czuję potrzebę eksperymentu w postaci nowego kroju sukienki:-). Mario, ja już dzisiaj przesyłam Tobie życzenia zdrowych, wesołych Świąt, przepełnionych ciepłą, rodzinną atmosferą. Pozdrawiam ciepło.

    • Maria Autor wpisu

      Serdecznie dziękuję za życzenia i Tobie też życzę najwspanialszych Świąt <3 Ta sukienka bardzo mi się podoba, na pewno będzie piękna na Tobie.

  3. Joanna

    Ja kupiłam granatową, ale oddałam – z moimi proporcjami robiła niestety same złe rzeczy. Przy figurze typu klepsydry nie polecam. Baaaardzo mi było szkoda, bo bardzo dobrze uszyta i mogłaby służyć długo.

    • Maria Autor wpisu

      To pech, bo ja też uważam, że to rzecz na lata. Jak kolor granatowy się prezentował? Też był taki głęboki?

  4. Lena

    Taką sukienką marzeń była mia dark marki PULPA. Myslałam o niej ponad rok, mówiłam o niej ponad rok, spoglądałam to na konto, to na sukienkę. W końcu nie można jej było kupić, a potem można było – od tygodnia w mojej szafie. Jest cu-do-wna!

    A tak poza tym, marzą mi się sukienki z rękawem 3/4 albo z krótkim, ale prostym, a zazwyczaj są takie których linia od zewnętrznej strony ręki jest krótsza.

    • Ola

      U mnie Viki marki Pulpa 🙂

      A ta czerwona jest piekna!

    • Maria Autor wpisu

      O proszę, właśnie takie rzeczy najbardziej się docenia, które uciekły nam sprzed nosa. Ja żałuję, że nie kupiłam jednej torebki, na pewno bym była taka zadowolona z niej, jak Ty z sukienki.

  5. Katarzyna

    Patrzyłam ostatnio na nią! Tylko w innym kolorze. i teraz będę o niej myśleć… Dzięki!
    Niemniej tobie jest cudnie :*

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, jaki kolor Ci się podobał?

  6. Ula

    Cudnie wyglądasz! Od miesiąca czaję się na te sukienkę, ale ja nie umiem kupować Prze internet rzeczy, które powinny być dopasowane. Myślę, że też by mi dobrze zrobiła. Skrócila talię wydluzyla nogi.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, a ja właśnie już nic stacjonarnie nie kupuję – zawsze można odesłać. Jak sobie pomyślę o chodzeniu po sklepach to brrr 🙂

  7. ika

    Pięknie Ci w czerwieni 🙂 Ta sukienka jest dla mnie jedynym czerwonym ubraniem, jakie mogłabym założyć. Strojna, szlachetna, nieprzesadzona. Intensywnie o niej myślałam, jako o stroju na wigilię. Na razie jednak zamówiłam granatową i czekam na nią z niecierpliwością, bo czuję, że to może być moja ulubiona. Żałuję, że nie wytrzymałam trochę, bo załapałabym się na kod od Ciebie 😉 Ale jeśli granatowa będzie dobra, to szarpnę się też na czerwień – będzie na walentynki i rocznicę 😉

    • Maria Autor wpisu

      Granat wygląda na zdjęciach bardzo ładnie. Aż się prosi coś złotego do tego na szyję!

      • ika

        Będzie ze złotem, nie ma u mnie innej opcji 😀 Mam nawet złoty szal z orientalnym wzorkiem i też go do niej widzę 😉

  8. Anka z Alp

    Bardzo podoba mi sie Maria w czerwieni, ale moim zdaniem ten kroj nie robi dobrze Twojej sylwetce. Mam wrazenie, ze za bardzo Ci skrocil tulow i cos nie tak z dekoltem. Ale czerwien i zloto na Tobie wygladaja super, eleganckoi z powerem.

    • wczerni

      Przepiękna czerwień. Ania po Twojej uwadze zaczełam się przyglądać i wydaje mi się, że jeżeli coś jest nie tak, to buty nie sukienka. Odcinek od kolana do talii faktycznie wydaje się być nieco zbyt długi, ale wydłużenie łydki poprzez wyższy obcas przywróciłoby proporcje. Tułów byłby wtedy krótki, ale nogi bajecznie długie 🙂

  9. makate

    Mario, wyglądasz fantastycznie! Czerwień zawsze bardzo mi się kojarzyła z tobą, nawet jeśli nie nosiłaś jej wiele w ubraniach, to na ustach zawsze była 🙂 jestem zafascynowana sukienkami Marie Zelie już od dłuższego czasu. Czaiłam się na różową, ale na razie brak rozmiarów, bardzo mi się też podoba taka morska z wzorami. Szczerze mówiąc – trudno mi się na jedną z nich zdecydować.
    Spośród sukienek które obecnie są w mojej szafie bardzo lubię taką dość prostą w formie, granatową, z rękawem 3/4 i lekko rozkloszowaną. Kupiłam ją w MLE i choć za tę cenę mogłaby być lepszej jakości, to i tak noszę często i bardzo lubię. Poza tym kilka miesięcy temu kupiłam na Zalando sukienkę, którą mogę założyć i na wesele (na jednym już byłam) i na święta i do pracy i na „zwykły” dzień, jeśli po prostu mam ochotę 😉 ma fantastyczny kolor – taki ciemny morski – i oryginalny krój, co sprawia że jakoś tak wybija się, trudno ją opisać w kilku słowach.
    Żeby nie pisać za długo powiem po prostu że kocham sukienki 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Sukienka jest najlepszym wynalazkiem ubraniowym, bo po prostu robi całość, nie trzeba się za dużo głowić. Ja nawet w sukience o skromnym kroju czuję się silniejsza niż w spodniach. Nie mówię, że zawsze jest wygodniej, ale mi akurat sukienka dodaje właśnie siły i pewności.

      • makate

        Mam podobnie, sukienka dodaje mi też takiego „zebrania”, ogarnięcia – na pewno bardziej niż super wygodne dżinsy i luźna bluzka. A jeszcze jeśli jest tak jak piszesz, że ma taki „cieższy” materiał, trzyma formę, to już w ogóle super.

  10. wczerni

    Już ją tu pokazywałam, ale skoro pytasz, moja ulubiona sukienka jest tu pod numerem 4. Uwielbiam sukienki ołówkowe, choć ciężko znaleźć odpowiedni model.

    • Maria Autor wpisu

      Prosta i ciemna, a mnie się właśnie zdawało, że dużo jest takich sukienek, że trudniej znaleźć rozkloszowaną o odpowiedniej długości…

      • wczerni

        Trudno znaleźć dobrze dopasowaną 🙂

  11. Nina Wum

    Mam jedną ukochaną, którą zakładam na ważne pierwsze randki: kopertowa góra bez rękawów i przymarszczony na przedzie ołówkowy dół. Miła, miękka, rozciągliwa dzianina w mocnym odcieniu morskiej zieleni. Niestety, mechaci się. Kiedyś zaniosę ją do krawcowej i poproszę, żeby uszyła mi identyczną – ale z jakiejś odporniejszej tkaniny.
    Wyglądasz bombowo. Wszystko tu gra – królewski kolor, krój, proporcje. Nie kupiłabym nic od Marie Zelie, bo dobrze pamiętam, pod jakimi auspicjami powstała ta firma (chodziło o „przyzwoite ubrania dla skromnych i pobożnych żon”, jakoś tak :D) – ale Ty nie prezentujesz się w ichnim dziele ani „przyzwoicie”, ani „pobożnie”, tylko filmowo. Tak trzymaj, dziewczyno!

    • Ax

      Kwestia, o której czasami zapominam jak się zachwycę pięknem jakiegoś projektu. Dlatego jak dla mnie- przypomniałaś mi, że warto dokładniej poszperać również w historii marki zanim coś kupię. Bo człowiek to w sumie tak niewinnie wędruje przez ten świat (czyt. po internetowych sklepach) i w zasadzie chce się tylko szlachetnie ubrać a tu zarazem zakłada upadek emancypacji, wiwaty dla patriarchatu i cholera wie jeszcze co:/- bo marka ma takie a nie inne credo.

      Niemniej jednak wyglądasz pięknie Mario, bardzo szlachetny odcień czerwieni. W sumie te ciepłe kolory (i tutaj tło robi niezłą robotę, albo jak na innych zdjęciach, kiedy w tle była cegła- wydobywa więcej z Twojej urody niż sterylna biel), poza tym nasycone kolory Ci służą, ale co będę się rozpisywać, na pewno o tym wiesz:).

      • Maria Autor wpisu

        Dziękuję za komplement, tak właśnie jest, że w silniejszych kolorach czuję się lepiej! I w tej sukience właśnie czuję się silna, na pewno nie czuję się przywalona patriarchatem. Myślę, że interpretacja noszącego zawsze przebija się nad pobudki twórcy. Można się z tym nie zgadać, ale jak tak właśnie myślę. Nawet w koszulce z wulgarnym napisem i tak będę tą samą Marią. Ale też uważam, że jeśli Ci miałoby to przeszkadzać, to oczywiście nie warto danej rzeczy kupować.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję 🙂 Zawsze trzeba patrzeć na siebie – mi ani nie przeszkadzają takie pobudki o jakich piszesz, ani nie przeszkadzają mi pobudki przeciwnego typu (dla nieskromnych, cokolwiek ma znaczyć słowo „skromny” 🙂 ), jeśli tylko ubranie mi się podoba. Czy Ty właśnie w zawoalowany sposób napisałaś, że wyglądam nieprzyzwoicie, hahaha?

      • Nina Wum

        Nie, że wyglądasz z biglem. Nadal bardzo powściągliwie, ale wyraziście, stylowo, z pazurem. „Przyzwoity” to dla mnie synonim bezkształtności, burości i nudy. 😀

  12. Hauka

    Pięknie Ci w czerwieni, moim zdaniem brunetkom bardziej pasuje ten kolor. Ja akurat uwielbiam ten sam model sukienki tylko w różu, a marzy mi się rozkloszowana sukienka od Dolce&Gabbana 🙂

  13. Zuzanna

    Moc! Wspaniały kolor ma ta sukienka, i świetnie w niej wyglądasz, Mario. Dawno nie widziałam ubrania w tak nasyconym odcieniu czerwieni, w sieciówkach większość czerwonych rzeczy ma zupełnie płaski kolor.
    Co do sukienek, to wciąż szukam idealnej, podobnej w kroju właśnie do tej. Czy myślisz, Mario, że któryś z odcieni tego modelu będzie dobry dla stonowanej jesieni?

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo mi się podoba ta sukienka w brązie i gdybym nie była sama taka brązowa i wtedy nie byłoby efektu brązowej plamy, a nie kobiety w sukience, to bym właśnie wzięła brąz. Na stonowanej jesieni widzę ten właśnie brąz i srebrną biżuterię 🙂

      • Zuzanna

        Dzięki za podpowiedź. No ja myślę, że Ty i brąz byś umiała ograć 😀

  14. Eliza

    Wow, mega świątecznie! Fajnie :))

    ps wysłałam Ci @, ale przypuszczam, że wylądował w spamie, bo nie dostałam od Ciebie komentarza.
    no chyba że nie chcesz odpisywać, to ok, ale wolałabym wiedzieć, czy to nie jakiś psikus techniczny 😉

    • Maria Autor wpisu

      Zaraz posprawdzam wszystko, dziękuję za miłe słowa 🙂

  15. Ewa Wiktoria

    Mario, wyglądasz świetnie. Sukienka jest kapitalna, zarówno pod względem kroju, jak i koloru. Moja ulubiona sukienka to taka dopasowana na górze, dół z półkoła, dekolt okrągły lub mały szpic, rękawy 3/4 i długość tuż za kolano. Ostatnio kupuję sukienki o takim kroju, z różnych materiałów i w różnych kolorach. Ulubiony kolor to granat i bordo, a także czerń i grafit. Poza tym z takich niejednolitych, uwielbiam granatową w białe grochy i czerwoną w szkocką kratę. Aha! I jeszcze w pepitę. Uogólniając: szaleję na punkcie sukienek!

    • Maria Autor wpisu

      Szkocka krata – mniam. Wiesz jak pobudzić wyobraźnię. Jest nas więcej – fanek sukienek 🙂 Dziękuję za miłe słowa <3

      • Ewa Wiktoria

        Po przeczytaniu komentarzy o dekolcie i o butach, dopowiem, że ja na co dzie noszę do kobiecych sukienek masywne buty, a nie szpileczki oraz dużą torbę z grubej skóry. Chcę właśnie uniknąć wrażenia „pańci”. Lubię takie nieoczywiste połączenie. Do tego pasuje też fason pod szyję. Jest kobieco, ale nie słodko. Poza tym, ołówkowe sukienki nosi dużo kobiet, a o takim kroju, jak Twoja czerwona, mało kto. Dlatego popieram całkowicie.

  16. maja

    http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0382404001.html
    To jest moja ulubiona sukienka:)

    • Maria Autor wpisu

      Ale „energiczna”. Masz ją czy bardziej na liście „chcę to”?

      • maja

        Mam ja, zostala juz ochrzczona wyjsciem na wesele:-)

  17. Agata

    Fantastycznie wyglądasz w tej sukience! A oto moja wymarzona: http://mariezelie.com/kategoria/sukienki/sukienka-melia-niebieska-kwiecista 🙂

    • Ewa Wiktoria

      Cudna!

    • Maria Autor wpisu

      Jest bardzo ładna, ten wzór piękny, gdyby to wszystko było takie 10 razy mocniejsze to też bym brała.

  18. Dorota

    buty zdecydowanie do wymiany na mniej babciowe i będzie pięknie

  19. Nikodemia

    Czy taka czerwień pasuje do stonowanego lata na większe wyjście?

    • Maria Autor wpisu

      Nie byłoby jakoś źle pewnie, ale najpierw by było widać sukienkę, a potem buzię prawdopodobnie. Raczej bym granatową brała i srebro lub złoto do tego w biżuterii – jak wolisz, byleby był błysk jakiś.

  20. edka

    Hmm… Patrzę na te zdjęcia już chyba z 15 minut i jestem rozczarowana. Spodziewałam się zobaczyć odważną i temperamentną Marię, a nijak nie mogę jej zobaczyć, mimo tej czerwieni… Na zdjęciach przypominasz mi taką mieszczańską panią domu jak z połowy XX wieku, która z upieczonymi ciasteczkami czeka na męża w domu. Estetycznie wszystko na miejscu, tylko wydźwięk tego obrazku jakiś nie taki…

    • edka

      Właśnie przeczytałam komentarz Niny Wum o marce Marie Zelie – nie miałam o tym pojęcia, ale to chyba wyjaśnia moje odczucia…

    • szaraczek

      Mam bardzo podobne odczucia. Pięknie Ci w czerwieni, ale całość raczej niedzielno-kościelna, niż hiszpańsko-zmysłowa. Może to kombinacja kroju sukienki (klasyczny koktajlowy) i butów (raczej pensjonarskie)? Buty są cudne, ale chyba nie do tej stylówki. Trochę się zawiodłam: oczekiwałam eksplozji kobiecości w wydaniu Marii a jest tak w pół drogi: kolor zmysłowy (i ta cudna szminka), reszta bardzo konserwatywna.

      • Maria Autor wpisu

        Będzie i taka moja strona pokazana, ale znowu napiszę, że nie chcę spojlerować, bo chciałam to wszystko zawrzeć we wpisie podsumowującym cały rok. Będzie też można zagłosować na strój, który podobał się najbardziej 🙂 Zauważ też, że mój strój bardzo często opiera się na takich konserwatywnych inspiracjach, bo bardzo je lubię. Trochę w przyszłym roku jednak od tego odejdę.

    • Maria Autor wpisu

      Bo odwaga nie jest tym samym dla wszystkich. Ja tej odwagi na razie dodaję sobie kolorem, jednak mam już w głowie pewne rzeczy, których nie próbowałam, a chciałabym spróbować. Muszę do tego dochodzić stopniowo, żeby być w zgodzie ze sobą. Nie chcę sama siebie spojlerować, ale będą jeszcze „odważniejsze” stylówki pokazane, odważniejsze w znaczeniu o jakim Ty piszesz 🙂 Natomiast taki obrazek z ciastkami, dla mnie nie jest niczym uwłaczającym – Maria z ciastkami, Maria w wulgarnej koszulce, Maria z dzieckiem na ręku, Maria szalejąca na parkiecie, Maria czytająca, Maria żartująca itd. – to jest ta sama Maria, ale w różnych odsłonach.

      • edka

        Dobre ciastka nie są złe 😀 Myślę, że wiesz, że nie o ciastka czy dziecko na ręku tu chodzi.. To bardziej obrazek symbol kobiety, która nie decyduje o swoim życiu, zależnej, posłusznej, która dostosowuje się do oczekiwań innych. Ty raczej zawsze pokazywałaś się jako przeciwieństwo tego, łamiąca schematy, idąca pod prąd. Jak Julia Roberts w „Uśmiechu Mona Lisy”, a nie jak wychowanka szkoły, w której ona uczyła. Do tej pory nawet w tych ascetycznych, konserwatywnych odsłonach przebijał się charakter i siła, a tutaj mi to gdzieś zginęło. Teoretycznie czerwień powinna to podbijać, a tutaj jakby zgasiła. Paradoksalnie poprzednia odsłona w zielonej sukience wydawała mi się bardziej odważna. Nie będę się wypowiadać tak jak inni o kroju czy dodatkach, bo nie czuję się tu kompetentna, zawsze zwracam bardziej uwagę na ogólne wrażenie, ekspresję niż szczegóły. Zatraciła się gdzieś tu ta Twoja esencja, mrok… No nic takie to już mam dziwne odczucia jak patrzę na zdjęcia 😀 czekam w takim razie na tę inną odsłonę…

        • maryśka

          A mnie się wydaje, że to w dużej mierze kwestia postawy i mimiki. Maria zazwyczaj ma takie pełne wewnętrznej siły spojrzenie i pewną, wyprostowaną postawę, a na tych zdjęciach wygląda na nieco skrępowaną i spiętą. Poza tym sceneria jest ładna, ale taka właśnie grzeczna i łagodna, co potęguje ten efekt. Sama sukienka wygląda przepięknie i bardzo mi do Marii pasuje.

    • iwona

      mnie nie przeszkadza skromny wydźwięk stroju, wręcz przeciwnie. Myślę natomiast, że krój sam w sobie jest dla Marii nie tak korzystny jak właśnie ołówek i dekolt w serek (i też chodzi mi o skromny dekolt, nie głęboki, chodzi po prostu o inny krój a nie głębokość)

      • szaraczek

        Ja generalnie też wolę skromne stylizacje (jak to szaraczek ;-)). Chodziło mi bardziej o to, że ostatni modoboard Marii inspirowany był zmysłowymi brunetkami- Penelope i Ditą- więc spodziewałam się kobiecej stylizacji a ta jest raczej dziewczęca (od głowy w dół, makijaż zdecydowanie kobiecy :-)). I nic złego w dziewczęcej jeśli takie było zamierzenie i w takiej stylistyce się Maria dobrze czuję :-).

  21. Katarzyna

    Kolor- świetnie Ci w nim. Królewsko. Krój- niekoniecznie. Przede wszystkim nie służy Ci zabudowany dekolt. Widzę Cię w dekolcie w serek i butach zdecydowanie w szpic.

    • Nina Wum

      Myślę, że skoro Maria sama przyznaje, że ta kreacja to dla niej krok przez Rubikon i wyraz odwagi, to holiłódzkich dekoltów możemy się nie doczekać. 😉 I to jest w porządku. Mnie akurat przy tak szczupłej budowie sukienka zabudowana pod szyją nie razi, choć oczywiście ja bym się w niej udusiła. 🙂

      • wczerni

        Nie trudno zgadnąć skąd te nawoływania o większy dekolt 🙂 Maria ma bądź co bądź całkiem duży biust jak na swoją szczupła sylwetkę, więc aż się prosi. Wcale nie bardzo głęboki, ale jednak dekolt w serek wyglądałby świetnie. Buty to swoją drogą.

        • makate

          Ja oglądam każdy zestaw Marii z zaciekawieniem, czekam na tę sukienkę, którą już zaspojlerowała (na pewno będzie ciekawie!). Ale też tak mi się nasuwa myśl, że to czego się od Marii przede wszystkim nauczyłam to to, że w poszukiwaniach własnego stylu nie ma czegoś takiego jak „aż się prosi”, „trzeba”, „jak się ma taką czy inną budowę, to powinno się” – itd. Jasne, każdy może mieć własne zdanie na temat stroju, natomiast myślę, że nie trzeba się sugerować tak bardzo wytycznymi z poradników w stylu „golfy tylko wtedy gdy masz mały biust, serki gdy masz większy” itp. Tak jak napisała Nina – to jest w porządku, że ktoś ma inne potrzeby i inaczej wyraża swoją osobowość niż my same byśmy to zrobiły.

          • wczerni

            Napisałam, że aż się prosi gdyż faktycznie przy większym biuście taki dekolt wygląda lepiej i jest to czysta optyka, nic więcej. Jak masz ochotę zobacz rysunki tutaj: tutaj . Im mniej zabudowany dekolt tym górna część sylwetki wydaje się lżejsza. Oczywiście jeżeli ktoś nie czuje się komfortowo odsłaniając dekolt, może go zakryć 🙂

            • Kasia

              Lepiej? A moze komus zalezyna ciezszej gorze? Albo sie po prostu podoba? „Czysta optyka” to byloby wydaje mi sie stwierdzenie, ze dekolt w serek pomniejsza biust, a nie- ze to wyglafa lepiej przy duzym biuscie.

              • wczerni

                Ehhh… Eksponuje. Jak komuś zależy na cięższej górze to zabudowany dekolt powiększy ten obszar. Wyeksponowany, odkryty nie tyle pomniejsza co nie powiększa dodatkowo a ponadto ładnie podkreśla.

                • wczerni

                  A przy okazji: no i powiedz tu kobiecie komplement 🙂 jako właścicielka drobnego biustu tym bardziej doceniam te większe, wyeksponowane. Teoria teorią ale i tak każdy decyduje sam jaki efekt chce osiągnąć.

      • Maria Autor wpisu

        Myślę, że się doczekacie, ale wszystko stopniowo 🙂 Myślę też, że zawsze jak się we wpisie napisze, że się w danym kroju super człowiek czuje, to nie ma bata, będzie kontra, haha. Zresztą zaspojleruję, że w podsumowaniu roku będzie postanowienie o odważniejszym ubiorze.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, w kolorze rzeczywiście czuję się super. Będzie serek niedługo (spojler).

  22. iwona

    Piękne nogi, piękne buty i piękny kolor.
    Ale krój chyba nie. Jakby była ołówkowa i dekolt w serek….

    • Maria Autor wpisu

      Znowu spojler. Ta druga sukienka jaką chcę pokazać, będzie właśnie taka 🙂 Dzięki za komplement Kochana <3

  23. ania1im

    Piękna ta sukienka i Ty w niej pięknie wyglądasz. Tak dostojnie, tak z klasą i gustem. Jest to model i jakość na lata. Też o niej myślałam i myślałam. Jednak moja dość oszczędnie zbudowana góra źle robiła tej sukience. Muszę obejść się smakiem

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Aniu serdecznie. A może w koszuli i rozkloszowanej spódnicy będziesz się czuła lepiej? To połączenie też jest super!

      • ania1im

        tak, zgadzam się, koszula dobrze mojej górze 🙂

  24. Julia

    Wyglądasz rewelacyjnie, to Twój kolor (choć przecież Ty wiesz o tym lepiej ode mnie 🙂 , spośród innych, które nosisz, w tym wyglądasz najlepiej). Myślę, że gdyby ta sukienka miała dekolt, byłaby mniej wyróżniająca się, ot – jedna z wielu. Właśnie jego brak sprawia, że jest taka nieoczywiście kobieca.
    Co do przekonań przyświecających stworzeniu marki, to jestem zdecydowanie przeciwna – delikatnie mówiąc, nie pociąga mnie mentalne średniowiecze, a czytając wywiad z panem Ziętarskim spodziewam się powstania kolekcji „jak skromnie wyglądać na stosie”.
    Obecnie mało kto interesuje się ideologią w modzie, ale z tego powodu nigdy klientką tego sklepu nie zostanę.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Julia serdecznie. Ja z kolei myślę, że dekolt plus rozkloszowany dół plus kokarda to byłoby jednak za duże zamieszanie 🙂

  25. Pstra Matrona

    No i tak jak myślałam jest pięknie, ten odcień jest doskonały i w połączeniu z poprzednią widzę jakąś nową konsekwencję, podobny krój i piękny kolor na pierwszym miejscu. Ja mam w sumie dwie najważniejsze sukienki. Jedną wypatrzyłam jeszcze we wczesnym dziewczyństwie na stronie fanfarodnady. Była z jakiejś kompletnie kosmicznej cenie i wzdychałam do niej ładnych parę lat, aż w końcu już na studiach przecenili ją nagle na coś koło 200 zł, nie czekałam ani chwili i to jest ta sukienka http://img.zszywka.pl/1/0129/thb_6266/fanfaronada.jpg jedna z niewielu w których czuje się kompletnie ubrana bez niczego więcej.
    Drugą dostałam po babci, ma 60 lat i jest ze złotego, jedwabnego brokatu, krój na lata 20, to moja jedna sukienka na eleganckie okazję i najładniejsza rzecz w mojej szafie.

    • Maria Autor wpisu

      Haha, no właśnietego mi było trzeba, żeby ktoś nawiązał do poprzedniej sukienki, którą uważam za siostrę tejże właśnie czerwonej. Czerwona jest po prostu taką rozwydrzoną, niezamykającą gęby siostrunią tej skromnej i zachowawczej zielonki, która nieproszona nigdy się nie odezwie 🙂 O ta złota sukienka brzmi bardzo ciekawie. A fanfaronada to cała strojna Ty 🙂

  26. Ania

    Rewelacyjny zestaw, nareszcie torebka dobrana IDEALNIE do sukienki, pomadka też. Kolor przepiękny. Wyglądasz elegancko, a jednocześnie swobodnie, jednym słowem z klasą.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Aniu, ta torebka jest taka błyszcząca i zwracająca na siebie uwagę, że zostałam tylko przy kolczykach, choć kusiło mnie coś na szyję 🙂

  27. Basia

    http://szachownica.com.pl/products/sukienka-damska-wicker-4052 Jak nie przepadam za sukienkami, tak potrzebowałam jednej, żeby obskoczyć kilka uroczystości. I tak wybór padł na tę: http://szachownica.com.pl/products/sukienka-damska-wicker-4052
    Nie oczekiwałam wiele za tę cenę i dlatego jestem miło zaskoczona składem i krojem, i komfortem noszenia. Podoba mi się w niej ten suwak przy dekolcie, dzięki któremu mogę regulować jego głębokość. Wzięłam czarno-białą, mogę ją nosić do długich kozaków, bikerów środęjak i do botków. Myślę też, że z powodzeniem da się ją ograć cieplejszą porą. Tak, to jest moja ulubiona sukienka i aktualnie innej nie potrzebuję.

    • Maria Autor wpisu

      Wygląda super i cena dobra, skoro tak zachwalasz. Ładny zegarek i poszła 🙂 Nie widziałam nigdy tego sklepu, muszę się rozejrzeć,

  28. Anuko

    Mario, to jest kolor, który prywatnie nazywam Poncjusz Piłat. Ach cudowny. A znalazłaś może jakąś ołówkową sukienkę w tym kolorze? Albo coś mniejszego (jakaś bluzka, koszula). Pięknie.

    • Maria Autor wpisu

      U Moniki chyba jest też ten odcień czerwieni: http://monikakaminska.com/kolekcja/nowo-ci/rachel-shirt A rzeczywiście wcale nie łatwo znaleźć coś podobnego, bo na ogół czerwienie są takie bardziej jakby pomarańczowawe, a nie głębokie czy krwiste.

      • Anuko

        Dzięki. Tak, przymierzałam się do tej koszuli już wcześniej. Hm. Super jest. Najlepiej byłoby mieszkać opodal sklepu i wszystko sobie poprzymierzać. 🙂 Racja – z pomarańczowymi lub krzykliwymi czerwieniami jest dużo łatwiej.

  29. Magda G.

    Mario, mi udało kupić się sukienkę w Simple – granatowa, ładnie dopasowana i mimo że już miałam pójść na kompromis co do koloru i szukałam w czerni (choć nie najlepiej mi w tym kolorze) kiedy przymierzyłam tę w granacie od razu wiedziałam, że to własnie tej szukałam.
    Wczoraj pisałam zapytanie pod wcześniejszym postem, ale widzę że coś mi uciekł tekst więc ponawiam. Zastanawiam się jak dograć bordową dopasowaną spódnicę, jest dodatkowo woskowana. Czarne rajstopy, kremowa bawełniana bluzka i co dalej…. chodzi o usta i paznokcie. Czy iść również w bordo – zaznacze że jestem raczej prawdziwą wiosną i nie wiem jak będzie ten kolor na ustach się komponował. Czy w czerwień czy jakieś naturalne kolory. Na codzień mam szminke wpadającą w pomarańczowe tony i to na pewno mi pasuje.

    • Kasia

      Spodnica brzmi bosko. Moze wstawisz zdjecie?

      • Magda

        Niestety nie ma już na stronie.sprzedala się na aktualnej przecenie.

      • Magda

        Jest może stacjonarnie w massimo dutti za 99zl przecenienia ze 199

        • Anuko

          Mam tę spódnicę. Dodaje mi koloru do moich wszelkich szarości i czerni. Szminkę weź po prostu Twoją ulubioną. A paznokcie można by zaryzykować bliżej spódnicy. Na moje oko to takie bardziej jagody niż bordo. Nieźle się namęczyłam, żeby znaleźć włóczkę w tym kolorze i robię sobie szalik do kompletu. Będzie pięknie na wiosnę. Myślę też, że do tego koloru bardzo pasuje granat na sweterku lub żakiecie. Ale to może już bardziej zimowym typom urody.

          • Magda G.

            Planowanie, planowaniem a życie i tak wszystko zweryfikuje. Założyłam do tej spódnicy ciemne kryjące rajstopy, bluzke w paski biało granatowe, paznokcie neutralne i usta – ulubiona pomadka w odcieniu 18 douglas. Wydaje mi się że było dobrze. Na wiosne planuje zamszowe botki do tej spodnicy w kolorze beżowym i niebieską jeansową kurtke.

    • Maria Autor wpisu

      Nie mogę znaleźć Twojego komentarza, chyba faktycznie gdzieś uciekł 🙂 Wow, widzę, że przykładasz dużą wagę do takiego zgrania, ja bym nie była aż tak mocno restrykcyjna! Iść w jaśniejsze usta – koral np. i wtedy albo dogrywać podobnie paznokcie, albo po prostu naturalny beż na pazurach. A czy rajstopy muszą być czarne? Jakoś w wyobraźni mi się robi za ciemno na dole, mogą być cieliste?

      • Magda

        Po prostu noszę czerwone paznokcie i przy tej spódnicy widzę że źle to wygląda. Rajstopy może ciemne ale nie tak mocno kryjące. A polecisz mi Mario coś z koralowych szminek? Paznokcie będą faktycznie neutralne w tym zestawie.

        • Maria Autor wpisu

          Z oriflame jest taka szminka warta uwagi – The One Colour Unlimited Matte Lipstick, odcień coral matte! Kiedyś poleciłam ją prawdziwej wiośnie, a potem odesłała mi swoje zdjęcia w tej szmince i wyglądała bosko.

          • Magda

            O dziękuję. Wygląda ciekawie. Taka wyrazista. Chyba bardziej na wyjścia niż na co dzień. A co myślisz o szminkach mac. Lady danger – chyba trochę za mocna. By a lady, coral chic – nie wiem czy nie za hmmm słodka I pewnie raczej dla mocniej opalonych

            • natlik

              Ta którą podpowiedziała Ci Maria i Lady Danger – dla ciepłej wiosny faktycznie bardzo fajne, ale jeśli dla Ciebie na co dzień za mocne, to może MAC Kinda Sexy? Z tym, że to już nudziak, więc całkiem w drugą stronę;) Z matowych pomadek NYX może Amsterdam (ciekawa czerwień, jak na mój gust dzienna o ile nałożymy oszczędniej i rozetrzemy;). Golden Rose matowa płynna pomadka kolor nr 4, mat w kredce nr 13. matowa Velvet nr 12 – to mogę polecić. A w połączeniu z tą spódniczką o której piszesz to może właśnie któraś z tych dwóch ostatnich propozycji:)

              • Magda

                Ojej ile wskazówek. Dzięki wielkie

  30. kaay

    Wow, przepięknie! Idealny odcień dla Ciebie, całość jest królewska, głęboka! No i ze złotem… Ostatnio wszystko nosiłabym ze złotem 🙂 A jeśli chodzi o moją ulubioną sukienkę to może mało oryginalne ale moje dwie małe czarne. O kroju litery A. Jedna z krótkim rękawem nietoperzem a druga z 3/4. Można dyskutować z klasykami, ale akurat w moim przypadku małe czarne się sprawdzają. Na wesele, na plażę, do pracy, na spacer, na co dzień, do każdych butów, do każdych dodatków.

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie, wszędzie małą czarną założysz, na pogrzeb nawet, czego nie życzę oczywiście, ale prawda jest taka, że jest to najbardziej uniwersalne ubranie damskie… No i można pięknie dobrać kolorowe dodatki.

      • kaay

        Tak jest! I jeszcze mam często tak, że jakkolwiek bym się nie ubrała to potem widzę gdzieś babkę w czarnej krótkiej sukience i myślę sobie – kurde, wygląda lepiej niż wszyscy 😉

  31. Eika

    Cudny kolor. Wyglądasz w nim odświętnie, elegancko i naturalnie, pięknie.
    Ale też się przyczepię do kroju sukienki. Na zdjęciu wydawała mi się nieco krótsza i moim zdaniem by lepiej wyglądała (tak z 3 cm). Albo dekolt nieco inny. Bliżej nieokreślone „coś” mi w niej nie gra, chociaż nie nazwałabym jej złą. Mam skojarzenia z rodzinnym odświętnym obiadem albo majowym spacerem po parku, a to nie są złe skojarzenia.
    Mój ulubiony rodzaj sukienek to czarne, proste, dzianinowe (i luźne, nieopinające ani nie oversize) sukienki mini, ale takie mini, żebym mogła się schylić i usiąść bez strachu. Są dla mnie najbardziej uniwersalne, mam takich kilka. Ale obecnie miano tej jedynej ulubionej mogę dać bawełnianej ołówkowej sukience z H&Mu, przed kolano i z małym dekoltem łódką. To pierwsza taka kiecka, której nie musiałam zwężać i przerabiać żeby pasowała. Wyglądam jak klepsydra, a będąc patykiem to całkiem fajne uczucie.
    Z szaleństw zakupowych (nieczarny=szaleństwo), to marzy mi się prosta, lekko rozkloszowana sukienka w kolorze morskiej zieleni, takiej jak Twój płaszcz, ale jeszcze nie znalazłam takiej jak bym chciała.

    • Maria Autor wpisu

      Teraz jak opisałaś morską sukienkę, to mam wrażenie, że gdzieś coś takiego widziałam. Jakby na zalando popatrzeć może. No gdzieś widziałam coś ładnego morskiego.

  32. Basia

    Przepięknie wyglądasz w tej sukience!
    Ja nie mam idealnej. Chociaż ta zakupiona specjalnie na wesele znajomych to chyba jedna z lepiej trafionych sukienek jakie miałam w swojej szafie. Chociaż miałam co do niej wątpliwości (a bo to w grochy i rozkloszowany dół…), jednak świetnie leży i super sprawdziła się na weselu.
    Za to na święta ubzdurałam sobie założyć coś czerwonego. A że do tej pory czerwień to wydawało mi się nie mój kolor to oczywiście nic czerwonego w szafie, poza bielizną 😉 to nie mam… Chodziłam dziś po sieciówkach marząc o prostej sukience…. Ale nic godnego uwagi nie znalazłam…

    • Maria Autor wpisu

      Ale na pewno były jakieś świąteczne, czerwone swetry z Mikołajami 🙂 Tak na ostatnią chwile to wiesz Basiu, że się nie da, prawda? Lepiej pokombinować z tym co jest w domu, bo można zwariować teraz chodząc po centrach handlowych, wszędzie masa ludzi.

  33. pilar

    Bardzo ładnie wyglądasz, służy Ci taki głęboki kolor i długość nad kolano. Też bym Cię wolała w ołówkowym kroju, fajnie że i tak się pokażesz 🙂
    Gdybym musiała wybrać swoją ulubioną sukienkę, postawiłabym na zieloną cekinową. Ale tak naprawdę moje ulubione sukienki to kombinezony, dopiero w nich czuję się 100% sobą 🙂 Nie narzekam na swoją kolekcję, ale marzy mi się coś o takim poziomie szaleństwa:
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/a0/52/f0/a052f05d82e2f29424763bf35e5bbf5a.jpg

    • Maria Autor wpisu

      Jak ja nienawidzę kombinezonów, ale jak mi się ten akurat na Thandie podoba. Wspaniały jest!

      • pilar

        Hyhy, no chyba nie mamy za dużo punktów wspólnych w upodobaniach ubraniowych 😀

  34. Kasia

    Pięknie! Moja wymarzona jest bardzo podobna do Twojej, ale:
    – za kolano
    – większy dekolt
    – plisy w talii, nie marszczenie
    – granatowa lub niebieska w białą kratę

    http://aeterie.com/produkt/rosa-atramentum/
    http://aeterie.com/produkt/rosa-femina/

    ech…

    • Maria Autor wpisu

      Śliczne są, będę obserwować na wiosnę, bo na pewno te kroje będą mi sięgać przed kolano i coś czuję, że będę się dobrze czuć w Karoliny sukienkach!

  35. Karolina

    Ojej, masz 168 cm? Zawsze wydawałaś się na zdjęciach o wiele wyższa! To nie zarzut z mojej strony, sama jestem jeszcze niższa, ale to bardzo ciekawe, jak umiejętnie potrafisz dobrać ubrania w ten sposób, że dodają Ci centymetrów.
    Obecnie moją ulubioną sukienką jest ta, która moja siostra znalazła w second handzie. Metka twierdzi, że to Asos, ja się nie znam. Jest czarna, z głębokim kopertowym dekoltem i króciutkimi rękawami, marszczona na biodrach i od talii rozchodzi się asymetrycznie na boki, odsłaniając kolana. Jest trochę w stylu lat 40. i wyglądanie tyle jak szyta na miarę, co jakby była odlewem zdjętym ze mnie w formie materiału. Perfekcyjnie. Mogę się nakombinować, w co się tu ubrać na wielkie wyjście, a jak tylko założę ją na siebie, czuję się idealnie: wygodnie, elegancko, bardzo sexy. Brakuje mi równie cudownej w uczuciu noszenia sukienki codziennej, ale pracuję nad tym. Z wielkim rozrzewnieniem wspominam moje sukienki z dzieciństwa: indyjską brązową, noszoną z najcudowniejszymi na świecie skórzanymi sandałkami, nad którymi prawie się popłakałam, kiedy stopa urosła mi na tyle, że nie mogłam ich już nosić, czy śliczną w cytrynki…

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, wiesz co , ja się wcale nie czuję jakaś niska, wręcz uważam, że te 168cm to już podchodzi pod wysoka i dziwię się jak na przykład dziewczyny ok. 160cm mówią o sobie, że są niskie…

  36. Mart

    Najbardziej wyczekiwana realizacja moodboarda. Bardzo ładnie wyglądasz. Jest klimat. Czerwona Dama w Białej Damie 🙂 Wprowadziłaś mnie tymi zdjęciami w świąteczny nastrój. Wesołych Świąt!
    Moja sukienka idealna to taka z wełnianej dzianiny (ale, żeby nie gryzła). Mi

    • Maria Autor wpisu

      Tobie też życzę wymarzonych Świąt w spokojnej atmosferze, miłych, bogatych w dobre jedzenie i fajne prezenty!

  37. Tynka.

    sukienka jest cudowna 🙂 dodatki trochę za bardzo vintage jak dla mnie, ale Ty wyglądasz pięknie.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, a ja właśnie lubię od czasu do czasu puścić oczko w stronę retro 🙂

  38. Kasia

    Czytam Cię przynajmniej od dwóch lat, a zostawiłam tu może ze dwa komentarze. Ale w tej sukience wyglądasz przecudownie, więc muszę napisać kolejny 😀 naprawdę! I kolor, i krój – po prostu idealnie. Dlaczego wcześniej nie zakładałaś takiej głębokiej czerwieni?! (no i w ogóle czerwieni 😀 )

  39. Makosza

    Bardzo ładnie.
    Sukienka, którą chcę to DvF, klasyczna kopertowa sukienka (chyba tak się je nazywa)

    • Maria Autor wpisu

      Tak! Super są sukienki od niej, mi też się podobają i to w dodatku nawet wzorzyste 🙂

  40. Kamila

    Cudownie wyglądasz!

  41. Elise

    Mario, napisz proszę, jak udało Ci się zapuścić włosy. Nie śledziłam Twojego bloga na bieżąco, dzisiaj wchodzę, a tu szok – Maria ma takie długaśne włosy!

    • Maria Autor wpisu

      Kochana moja, nic kompletnie nie robiłam z nimi – tylko myję i potem kładę odżywkę i mam straszne wyrzuty sumienia z tego, że już tak dawno nie olejowałam. Jedyne co, to na wiosnę brałam Biotebal przez 3m, a potem na jesień Solgar – 2m. Mam wrażenie, że po Biotebalu przestały mi znacznie wypadać i już było lepiej. Ale obiecuję sobie, że po nowym roku lecę z olejkiem Khadi – moim ulubionym!

      • Nalevka

        Ja właśnie używam teraz tego olejku, wspaniała sprawa. Moje włosy chyba nigdy nie były takie błyszczące. I zaczynają mi odrastać po ostatnim masowym wypadaniu.

        • Maria Autor wpisu

          Uwielbiam ten zapach, wielu ludzi odstrasza, ale dla mnie bomba 🙂

  42. Corba Style

    Ta sukienka spowodowała u mnie szybsze bicie serca 🙂
    Krój, który uwielbiam, odpowiednia długość, piękny kolor i ta ozdobna kokarda <3 Tylko cena nie dla mnie 🙂 Chyba, że znalazłaby się jakaś wyjątkowa okazja

  43. Anna M.

    Ladna sukienka i kolor bardzo twarzowy, ale juz ją widziałam na blogu kameralnej, tylko w granatowym kolorze. Widze ze firma sie promuje wśród blogerek 🙂 Torszke Mario sie garbisz, dobrze byłoby poćwiczyc.

    • edka

      Przygarbiona, nogi skrzyżowane (postawa zamknięta)… mowa ciała mówi, że Maria nie czuje się jednak jeszcze pewnie w takim wydaniu..

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję za komplement. Jakie ćwiczenia mi zaproponujesz?

      • Anna M

        Mario, całym sercem polecam Ci ćwiczenia pilates. Pozdrawiam,

  44. Julia

    Haha, a ja właśnie kupiłam tę sukienkę jako prezent świąteczny dla siebie <3 Bardzo mi się podoba ten krój i ten głęboki odcień. Jestem prawdopodobnie ciepłą wiosną i przefarbowałam niedawno włosy na blond, więc szukam zupełnie nowych kolorów zarówno w makijażu, jak i w ubraniach. Czerwieni nigdy nie nosiłam, ale mam nadzieję, że to będzie strzał w dziesiątkę. Pewnie nie będę wyglądać tak królewsko jak Ty (komplementując mnie, ludzie ostatnio używają słowa "uroczo"), ale mam nadzieję, że równie ładnie (chociaż Ty wyglądasz absolutnie przepięknie!).

    • Maria Autor wpisu

      Julia, jesteś przemiła, dziękuję Ci bardzo. Uważam, że blondynki w czerwieni ładnie „obłaskawiają” ten kolor. Zwłaszcza takie kobiety w typie Amber Heard uwielbiam oglądać w czerwieni i z ustami w tym kolorze. I szczerze mówiąc już wtedy nie trzeba jakoś mocno malować oczu – wystarczy wytuszowanie rzęs, jakiś naturalny kolor na powiece!

  45. Agnieszka

    Piękna!
    Bardzo mi się podoba, na Święta idealna, ale musiałabym sporo skrócić, bo mam 10 cm mniej.
    Mario, ta szarfa jest przyszyta, czy można ją zdjąć i nosić bez? Dla mnie kolor robi efekt, kokarda to już za dużo na moje nerwy 😉

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję kochana, można ją zdejmować, nie jest przyszyta 🙂

  46. kreska soft summer

    Piękna czerwień. Mnie akurat odpowiada idea Marie Zelie, ale żaden krój nie dla mnie (spódnice poszerzane, dekolt łódka, koszula ma za rzadko guziki). Czekam na spojlerowaną sukienkę. Sama nie mam ulubionej, ale byłaby dopasowana, ołówkowa, z rękawem, do kolan, szara lub granatowa, ewentualnie ciemny fiolet.
    Radosnych Świąt Ci życzę, Mario!

  47. Hainuwele

    Uhm mnie się podoba, lecz z powodów inne niż artysta miał na myśli. Jestem urzeczona jak wyglądasz w niej dziewczęco, słodko, grzecznie, potulnie, w sensie, trudno to osiągnąć czerwienią, ale pięknie przełamałaś, ugrzeczniłaś kolor. Uhm. Ale naprawdę mi się podoba…

    (Nie pisałam tu kawał czasu, ponieważ pogodziłam się z tym, że mamy diametralnie inny gust.)

    Pozdrawiam!

  48. hann

    niesamowite, gdy ekspresja własnej osobowości przekłada się na ekspresję stylu, i ekspresja stylu poluzowywuje normy, szablony w które upchnęła się (sama lub nie) nasza osobowość

    jestem na TAK przy każdym zagłębianiu się w siebie i wydobywaniu tego, co tam ku naszemu zdumieniu zakurzone się skrywa:)

    • Maria Autor wpisu

      Ja natomiast jestem pod wrażeniem doboru słów i sensu. Bardzo ładny komentarz.

  49. Justyna

    Bardzo ładny odcień. Wyglądasz pięknie,tak dostojnie i kobieco.

  50. Annette ;-)

    Wow, piękna… I Tobie w niej pięknie… Czy już pisałam, że kocham czerwień i sukienki w tym kolorze? Ja, najbardziej szara z szarych myszek. W sobotę minęłyśmy się na poczcie przy dworcu.

  51. Karolina

    Wyglądasz przecudnie 🙂 Bardzo podobają mi się sukienki w takim fasonie, bardzo dobrze się w takich czuję.

  52. natlik

    Kolor sukienki faktycznie wymarzony dla Ciebie Mario, natomiast faktycznie wyglądasz tu bardzo grzecznie i tak uroczo, o co Cię nie podejrzewałam;) ale to może też zasługa tła.

  53. Magda

    Bardzo mi się podobasz w tej sukience – czerwień ładnie podkreśla Twoją urodę. Cała stylizacja kojarzy mi się tak … filmowo 🙂 Wszystkiego dobrego na Święta i nie tylko 🙂

  54. Gosza

    oj cały czas szukam mojej ulubionej sukienki =D wyglądasz w niej obłędnie

  55. Rykoszetka

    Pięknie Ci w tej czerwieni!

  56. P.

    Droga Mario, czy kolor tej sukienki ma szansę dobrze wyglądać na ciepłych typach kolorystycznych? Cudowny fason i przy wzroście niższym niż Twój będę mieć talię i długość tak jak lubię – tylko boję się, że to nie odcień dla mnie. I czy miałaś okazję w ogóle widzieć wszystkie te sukienki na żywo? Czy granat jest faktycznie taki jasny jak na zdjęciach w sklepie?

    • Maria Autor wpisu

      Nie wiem jak jest z granatem niestety. Dla mnie chłód czy ciepłota koloru nie mają takiego znaczenia, bo jestem raczej neutralna, więc sądzę, że ten czerwony nada się dla większości osób, no może poza takimi, które lepiej się czują w delikatnych kolorach 🙂

      • P.

        Ja generalnie dobrze się czuję w jasnych kolorach, kremowy, jasnoszary i marynarskie paski plus turkusowa zieleń, a z czerwieni mam taki swój idealny odcień – musi być ciepły, dosyć jasny i żywy – tak jakby pomiędzy makowym, pomidorowym i szkarłatem – jak patrzę na Twoje zestawienie odcieni, to przy każdym z tych znajdę zdjęcia sukienki w idealniej czerwieni, jaką mam. W ciemniejszym albo chłodniejszym od razu się blada i nieciekawa robię. Poczekam na więcej zdjęć na instagramie w różnym oświetleniu, może to mi coś wyklaruje, bo na razie się boję, czy kiecka nie byłaby mi jednak za ciemna, a budżet na nią muszę dozbierać i tak jeszcze. Pozdrawiam 🙂

        • P.

          Miało być „zdjęcia w kolorze sukienki, jaką mam” 🙂

    • ika

      P., jestem którąś z wiosen (jasną lub prawdziwą) i zamówiłam tę granatową sukienkę. Nie jest aż tak jasna jak na rozświetlonych zdjęciach na stronie internetowej, ale nie jest też bardzo ciemna. Moim zdaniem to klasyczny granat, taki pierwszy jaki przychodzi na myśl, kiedy myślimy o tym kolorze 🙂 Piszę oczywiście o wersji z elastanem, która jest nieco żywsza niż lniana i ma ładny połysk, więc kolor nie przytłacza tak bardzo, nawet jasnej i ciepłej cery. Nie wiem, czy nosisz makijaż – nieumalowanej wiośnie nie wróżę sukcesu w tej kiecce (saute wyglądam w niej delikatnie mówiąc kiepsko), ale lekko wyrównany koloryt, odrobina różu i podkreślone oczy/usta wystarczą, żeby się w niej nie zgubić. Wahałam się co do niej, 4 dni wisiała w szafie bo zastanawiałam się, czy nie odesłać, ale w końcu została i nie żałuję zakupu 🙂 Polecam do niej coś złotego przy twarzy i będzie ok 🙂

  57. Dorota

    Zgadzam się z dziewczynami. Pięknie wyglądasz w tej sukience.

  58. Avarati

    Mario, jak Ci pięknie w czerwieni! Jak Hiszpanka 🙂 Dlaczego dopiero teraz się nią chwalisz? ^^ Wyglądasz elegancko, u mnie by ten rozkloszowany dół nie przeszedł. Bardzo ładnie wygląda z czarnymi butami, u mnie to najlepszy sposób na ubiór.
    Powiem Ci, że dla mnie to też najlepszy odcień czerwieni. Najbardziej lubię nieco zgaszoną czerwień, a mój upragniony burgund jest niestety ryzykowny.

    Sukienka moich marzeń? Niech pomyślę. Marzą mi się dwie, nie, trzy sukienki, które jednak wymagają specjalnych rusztowań/wielkiej gotówki lub niezwykłych okazji 🙂
    Pierwsza to mała czarna mini… ze skóry!

    Druga to odsłonięte ramiona. Ostatnio zachwyciła mnie Księżna Diana w swojej „sukience zemsty”. Wygląda bosko, doskonale eksponowała jej piękne nogi, seksowne ramiona i dekolt. http://blog.mohito.pl/wp-content/uploads/2013/09/revenge.jpg

    I trzecie, takie bardzo nieśmiałe marzenie to art deco, ale ciężko z takimi motywami. Nawet na własny ślub (którego możliwe wcale nie będzie) wolałabym taką niż te bezy i minimalizmy ^^ Cekiny, piórka, dzikie asymetrie i glamour, och, tak! <3

  59. Lily Rose

    Cudowny kolor, piękna sukienka, świetna torebka i doskonała modelka 🙂 Ale buciki takie zachowawcze… ta suknia woła o wysokie szpilki a jeśli nie wysokie to chociaż ze spiczastym noskiem. Jak mi nie wierzysz spróbuj w sklepie 🙂 na jednej nóżce twoje czółenka a na drugiej jeden z przeze mnie proponowanych 🙂 Będzie szałowo.
    Ps. Mario piszesz tak i tak zestawiasz kolory w kolażach, ze jestem bliska zazdrości 🙂 BRAWO

  60. Lily Rose

    Zapomniałam o mojej sukni 🙂 klasyka, granat, tuż za kolano. Wycięcie w łódkę, chętnie 3/4 rękaw

  61. Azra

    Pięknie wyglądasz w tej sukience. O wiele lepiej niż modelka w sesji Marie Zelie 🙂 Musimy mieć podobne figury. Mam ten sam wzrost i rozmiar 38. Właśnie kocham długość -tuż przed kolano. Wygląda się smukło. W pół uda mnie pogrubia, a za kolano bardzo skraca sylwetkę. Bez obcasów nie przejdzie.

  62. AGNIESZKA - SZPILKIWSZAFIE.BLOGSPOT.COM

    Też bardzo lubię tą sukienkę i inne od Marie zeliee 🙂 A Ty wygladasz w niej naprawdę dobrze.

    A.

  63. karolina

    moja ulubiona sukienka to moja ślubna, od Kas Kryst – w kolorze kości słoniowej, z zaznaczoną talią, kimonowymi rękawkami, wycięciem na plecach w kształcie litery V i luźnym, prostym dołem. Zostanie w szafie na pamiątkę dla przyszłych pokoleń 🙂

  64. Madziak

    mogę tylko powiedzieć WOW! ten odcień jest dla Ciebie stworzony! 🙂

Odpowiedz na „natlikAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x