Mój styl

Czarna kurtka, szare jeansy

Pierwszy raz kupiłam sobie kurtkę, która nie zasłania tyłka. Serio.

I jeszcze sobie obiecałam, że oprócz obowiązkowego codziennego makijażu z mocnymi ustami będę codziennie nosić jakąś biżuterię. Człowiek się robi bardziej wyjściowy wtedy.

Fajny wpis pojawił się u Asi ostatnio. Skomentowałam i zdałam sobie sprawę, że nie bawi mnie już oglądanie blogów ze stylizacjami. A to ze względu na brak autentyczności. Lubię wiedzieć, ze osoba, która pokazuje jakieś ubranie nie przebiera się pięć minut po sesji. A strasznie mnie irytuje, kiedy pojawia się jakiś post, a dwa dni później na fejsie bloger robi wyprzedaż szafy i pisze, że ubranie było założone tylko do zdjęcia. Od razu mi się odechciewa przeglądania. Dobra, tyle marudzenia. Musiałam się poskarżyć, że uciekło mi kolejne źródło inspiracji, czyli blogi. Został pinterest, tam to chociaż sztuczność jest z góry narzucona i przynajmniej nikt nie udaje, że białe jest czarne 🙂szare jeansybiała koszulka, srebrny łańcuszekkurtka, koszulka – cropp, jeansy – tiger of sweden (sh), botki – noevision

Są blogi, co do których mam jednak pewność, że przedstawiają rzeczywiste ubiory. Na przykład Magdę widziałam kilka razy na żywo i zaświadczam całą swoją osobą, że ubiera się tak, jak pokazuje na stronie. Ale właśnie dochodzę do wniosku, iż proporcje się odwróciły i ze świecą szukać takich Magd, bo więcej jest przebierańców.

Jeżeli macie jakieś blogi do polecenia, takie które są prawdziwe i widać, że osoby, które je założyły mają swój styl (a nie każde ubranie z innej parafii w zależności od sponsora) to linkujcie. Może przywrócicie mi wiarę w blogi.

KOMENTARZE

  1. Frela

    Jest dokładnie tak, jak mówisz. Odechciało mi się też ostatnio oglądania blogów (również dzięki tym wyprzedażom), wiadomo – lubię Szafę Sztywniary, Sanna’s Land of Illusion, Jestem Kasia – z tych bardziej znanych, bo jakoś nie mam nawet siły ostatnio na odkrywanie polskich blogów, ew. zagraniczne.
    Pozdrawiam!
    Julka

    • Mysza

      Też chciałam Szafę Sztywniary polecić 🙂 Blog Jestem Kasia również od dłuższego czasu obserwuję i lubię.

  2. Magda

    Na pewno bastamb – choć to zupełnie inna kategoria wiekowa, uwielbiam do niej zaglądać.

    Ja też przestałam zaglądać na blogi ze stylizacjami, w kółko to samo i praktycznie nie nadające się do noszenia na co dzień.

  3. Hania

    Zapraszam w takim razie do nas, w góry 😀

  4. Black Alcea

    http://vintagegirl1983.blogspot.com/ chyba mój ulubiony taki blog, autorkę wielbię gdzieś od 2008r i czytam regularnie. Styledigger czytuję, Ryfkę Sztywniarę. Te wszystkie ‚topowe’ blogerki unikam. Tak samo żony piłkarzy – piękne, bogate, chcące dyktować styl, a są totalnie nijakie ich styl to ‚jak wydać górę pieniędzy i wyglądać nijako, przeciętnie’. Taki atak klonów.
    Sama chciałabym założyć bloga, ale nie mam motywacji żeby zacząć. Pokazałabym jak wyglądam na co dzień i od święta, jak mi się chce i nie chce, czym się zajmuję, co robię, co lubię i co mnie inspiruje. Kurcze, fajnie by było, to by było ciekawe doświadczenie, a i może starałabym się lepiej wyglądać na co dzień, tak staranniej. Bo blogowania w celu dostawania ubrań i wykorzystania ich tylko raz do zdjęć nie znoszę, raz że to sztuczne, a dwa to brak własnego stylu. I takie fałszywe względem czytelników.
    Pozdrawiam ciepło, Weronika.

    • ruby

      Jeszcze tylko pare słów ode mnie, bo tutaj też został poruszony temat dostawania ubrań na raz – myślę, że też ważny jest motyw takiego ‚zjawiska’. W moim przypadku było tak, że znalazłam wiele pięknych ubrań, które bardzo bym chciała mieć w swojej szafie, ale to były ubrania też nie moją kieszeń. Napisałam do tych ludzi, czy byłaby taka możliwość, żeby pożyczyć je do zdjęć, i zgodzili się! Byłam bardzo tym podekscytowana i miałam mega frajdę mogąc zestawiać ze sobą takie ubrania. Nie chciałabym, żeby to było źle odbierane. W dodatku myślę, że one właśnie są w moim w stylu, w końcu sama je wybrałam 🙂
      Pozdrawiam,
      R.

      • Black Alcea

        Witaj Ruby. Nie, nie chodzi mi o takie blogi jak Twój. Takie pożyczanie ubrań jakie opisałaś jest dla mnie okej. Widać na blogu że masz spójny, konsekwentny styl któremu jesteś wierna. Mi chodzi o takie coś – blogerka dostaje/kupuje – niepotrzebne skreślić, często chińskie trendy ubrania (przeważnie kiepskiej jakości) które ubiera raz do fotek na bloga, dostaje milion uwielbienia od nastolatek, ściąga ubranie i wystawia na sprzedaż jako nowe, ubrane tylko raz do zdjęć… Do tego tablica reklamowa, ‚zgrabne’ przemycanie reklam, miliony wpisów sponsorowanych – takich blogów nie znoszę. Rzecz pojawiająca się raz na blogu i na sprzedaż. Brr. Obnoszenie się markowymi ubraniami, świeceniem logo np. Michaela Korsa w każdej notce, no jakoś tak mało fajne to dla mnie jest.

        Mario, kojarzysz jakieś fajne buty typu Mary Jane, płaskie, czarne, w stylu tych Dr. Martens, ale trochę lżejsze wizualnie ? Szukam, mój must have na wiosnę i najbliższe lata 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Na koturnie tylko widziałam ładne. Tutaj. Ale płaskich to niestety nie.

  5. ruby

    To prawda, też nie lubię przebierania i potrafię się domyślić o jakie rodzaje blogów Ci chodzi, choć powiem szczerze, że zaczęłam się zastanawiać teraz do jakiej grupy mój blog może należeć. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że zwykle na codzień nie mam tyle czasu by zadbać o każdy detal lub najzwyczajniej mi się nie chce, bo mam inne rzeczy na głowie. Przez tryb życia prowadzonego w pośpiechu zaniedbałam moje zainteresowanie modą. To był też jeden z powodów, dla których założyłam bloga, żeby wymusić na sobie ten czas na to i to było właściwe, bo daje mi to radość i odnajduję się w tym.
    Jest też tak, że nie wszystko co pojawia się na moim blogu jest funkcjonalne, np. buty. Wynika to z tego, że mam w szafie kilka takich par, które nie są zbyt wygodne, a mimo to podobają mi się i chodziłabym w nich, gdyby nie ten mankament.
    Może są różne podejścia do blogowania? Np. Twój blog jest bardzo interesujący, to prawda, że widać tą szczerość, naturalność i w dodatku Twoje teksty przyciągają, poruszasz ciekawe tematy. U mnie pewnie z tym gorzej, bo jestem dość zamknięta w sobie i zawsze mam blokadę, żeby napisać jakiś tekst.

    • Maria Autor wpisu

      Ruby, nie chcę dorabiać jakiejś ideologii do tego, co napisałam w poście. Bardzo szybko jestem w stanie wyczuć, że coś jest udawane. Nie mam absolutnie nic przeciwko dostawaniu ubrań, wpisom sponsorowanym, wypożyczaniu ubrań itp. Po prostu jak widzę, że ktoś się przebiera pod publikę i nie ma swojego stylu to mnie jego strona nie interesuje. PS. Masz fajny styl.

      • ruby

        Rozumiem, dziękuję za odpowiedź 🙂
        Cieszę się, że Ci się podoba!!

  6. viosna

    Mario myślę, że jednak dotyczy to bardziej topowych blogów. Ja znam mnóstwo, na których dziewczyny pokazują swój codzienny styl- prosty, bez udziwnień, nie dyktowany sponsorowanymi postami.
    Dla wielu takie blogi. jak mój i koleżanek, są przez to zupełnie nudne, bo pokazujemy codzienność, bez „mast hewów” i wiodących trendów . Jednak ja właśnie taką codzienność lubię najbardziej. A Magdę (zresztą, dzięki której do Ciebie kiedyś trafiłam) właśnie za autentyczność i brak zadęcia cenię bardzo.
    A żeby podeprzeć to jakimiś przykładami to proszę bardzo, „pierwsze z brzegu”: http://sivka-malaszafa.blogspot.com/ czy http://pannaanna-mmanna.blogspot.com/

    A co do zestawu to uwielbiam tak połączone podwinięte nogawki luźniejszych spodni w zestawieniu z botkami:).

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki za linki. Hehe dobrze, że podwinęłam, bo już mi przeszło przez myśl wziąć nożyczki 🙂

      • errata

        O, właśnie blog Ewy Viosny chciałam polecić:). Tak zwanych „modowych”, czyli reprezentujących opisane cechy, z zasady nie czytuję. Lubię autentyczność. W tych sprawach również.

  7. Mia

    Ja znam jeden autentyczny: ubieraj się klasycznie 🙂 jest naprawdę super, musisz sprawdzić 😉

    • Maria Autor wpisu

      Przejrzę w wolnym czasie 🙂

  8. Asia

    Nieco odchodząc od Twojego zdania o blogerkach modowych – ostatnio stwierdziłam, że brakuje mi fajnego zestawienia blogerek z podziałem na reprezentowane typy urody. Bo często oglądając ciekawe i inspirujące sesje myślę, że jednak to nie mój styl i w takich zestawach bym się nie odnalazła. Wiem, że modowa blogosfera jest mega obszerna i znalezienie takiej reprezentacji na pewno jest pracochłonne. Sama nie znam zbyt wielu blogów, ale chyba nie znalazłam jeszcze dziewczyny konsekwentnie podkreślającej styl stonowanego lata 🙂

    • Kamyk

      Tak, tak popieram ja też poszukuje 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Na pewno do takiego podziału ręki nie przyłożę, bo to by oznaczało przeglądanie blogów, a już mi się znudziło to 🙁 Ale tutaj jest fajnie ubrana pani w typie stonowanego lata: http://the-northernlight.com/

  9. Plummy

    Kurczę, Mario, niby taki prosty outfit, a jak dla mnie świetny, widać autentyczność po prostu. Mi już dawno znudziły się „szafiarki”. Zaglądam jeszcze często do Oliwii Kijo, chociaż zawsze zastanawiam się jak ona może z gołymi nogami w zimie latać (no chyba, że to poza na potrzeby bloga). A poza tym cieszę się, że masz na sobie buty noevision, ja sama mam od nich chyba już 3 parę, to świetna firma, mają ciekawe modele, dobre ceny, trzeba o nich mówić światu ;)!

    • Maria Autor wpisu

      Hehe, buty są jak na razie ekstra. Miałam je na czterech spacerach dopiero, ale już się fajnie zachowują na nodze 🙂 Ciekawe jak będzie z trwałością…

  10. Deva

    Świetna stylizacja.
    Polecam blog INDIVIDUALP by Patrycja Nowak. Nie jest specjalnie znany, ale bardzo solidny i inspirujący. Bardzo lubię urodę Patrycji i niepretensjonalne stylizacje. Ma coś więćej niż inne blogi, ale jeszcze nie umiem określić co..

  11. simplysimple

    mam podobne spostrzeżenia co do kondycji obecnych blogów modowych, niestety męczy mnie ten cały manieryzm i snobizm. lubię normalność i codzienność i dlatego zaglądam raczej na instagramy (dosłownie zagrzebuję w nich, od komentarza na jednym koncie przechodzę płynnie do innego i tak coraz głębiej etc;)) , ewentualnie blogi typu street fashion (zwykli ludzie uchwyceni w kadr)

    • Maria Autor wpisu

      We need to go deeper 🙂 Ja też lubię schodzić głębiej na insta.

  12. Cicha Woda

    Polecam vloga Radzki.

  13. Mania

    Mario! pierwsze co musze napisac: jestes przepiekna! bardzo podoba mi sie Twoja uroda i masz sliczny naturalny kolor wlosow

  14. Mania

    ja nie lubie rowniez ogladac blogow na pokaz, bardzo lubie Magde z soie i Kasie z simplicite i ostatnio exkonsumpcje za poglad na swiat, niestety duzo outfitow nie ma, ale moge sobie wyobrazic na podtsawie kilku elementow z jej szafy jaki ma styl

  15. Kasia

    wydaje mi, się, że Paula z beaty-fashion-shopping.pl jest autentyczna. A jak już dostanie coś za free w ramach współpracy to od razu publikuje na instagramie, że to dostała, co swoją drogą jest bardzo denerwujące. Zwykłego człowieka nie stać na tyle ubrań, które ona posiada.

    • Maria Autor wpisu

      We współpracach i prezentach nie ma nic złego. Mi tylko przeszkadza nieautentyczność.

  16. FashionCake

    Ojej, nie spotkałam się z wyprzedażą szafy blogera po wpisie, widocznie złe blogi podczytuję 😉 Mnie z kolei od zawsze dziwią w „szafiarskich” stylizacjach gołe nogi przy minusowych temperaturach… Z drugiej strony – doceniam poświęcenie;) Pozdrawiam! / Ala

  17. blame Anna

    No niestety muszę się z Tobą zgodzić. Parę lat wstecz te dzisiaj „topowe” blogi były czymś więcej niż powierzchniami reklamowymi kolejnych to marek.
    Dzisiaj torebka, buty czy sweter pojawiają się seriami uzupełniane innymi „darami losu”. Trochę mnie to przeraża. Na szczęście istnieją taki eblog jak Twój, Asi czy Zuzy (sanna’s land), które udowadniają, że nie trzeba mieć góry rzeczy, ani lecieć ślepo za trendami. Sama przeszłam na dobrą stronę slow shoppingu, ograniczyłam paletę barw i formy. Teraz dostaję wiele komplementów o moim stylu, mimo iż jest o wiele mniej „rażący” niż te 6 lat temu 😉

    • Maria Autor wpisu

      Hm, nie mam nic przeciwko zasypywaniu blogerów prezentami czy reklamami na blogu. Bardziej mnie rażą stylizacje dla zdjęcia tylko. Ale to moje zdanie.

  18. gosza

    niestety nie znam żadnych blogów, Twój jest pierwszy ale jak widać od razu trafiłam pod dobry adres =) przeglądnę to co proponują dziewczyny choć z drugiej strony nie chcę być laską która tylko w szmatkach siedzi więc góra dwa =)

  19. Olimpia Jamnik

    Istotnie! To jest tez powód dla którego nie oglądam już „szafiarskich” blogów. Na palcach jednej ręki mogę policzyć, na ile tego typu blogów wchodzę (ale i tak tylko od czasu do czasu)… Odwiedzam Horkruks, mimo, że to nie do końca mój styl. No i jeszcze Joasię Glogazę i Ryfkę, ale bardziej ze względu na teksty. 🙂
    Na mojego bloga wrzucałam wyłącznie to, co nosiłam na codzień. Nie wymyślałam „stylizacji” na potrzeby zdjęć. Właściwie to ostatnio postanowiłam odświeżyć trochę ten temat na moim blogu i niebawem pojawi się „ciuchowych” postów trochę więcej. 🙂

    • Olimpia Jamnik

      PS. Super włosy!

    • Maria Autor wpisu

      Koniecznie odśwież. Oli, z tego co widzę Ty do końca zrozumiałaś o co mi chodzi 🙂

  20. Joanna

    Mario mogę ci polecić blogi Jagi Design i Harel , o ile nie znasz?Dobre, ciekawe i inspirujace. Ja lubię bardzo. Jaga poleca często ciekawe postacie i styl i wnętrza. Mozna wybierać. Sledzę na róznych kanałach. Harel też. Blogów szafiarskich nie odwiedzam już od baardzo dawna z wielu powodów – ten kt podałaś jest jednym z nich. Jest to czas stracony a czas odzyskany choc nie w temacie szmat (za przeproszeniem) to np u Zwierza popkulturanego i czytanie o ulubionych aktorach , rezyserach , filmach i serialach:)) Wiem, ze nie na temat, ale co tam! kocham więc się dzielę:)
    Tak w ogóle to blogi szafiarek są dla mnie akurat sporym rozczarowaniem. Moim. Bo miałam kiedyś kilka ulubionych 😉

  21. Emilia

    Jedyny blog modowy na jaki zaglądam to ten, więc nie pomogę
    Ale być może spodoba Ci się profil na instagramie: mroczny msciciel. Duzo stylizacji z second-handow.

  22. Monika

    Simplicite już ktoś wymienił, lubię też zaglądać na http://ubrana-nie-przebrana.blogspot.com/

  23. Meg B

    Riennahera się nie stylizuje. Co prawda teraz bardziej umieszcza swoje zdjęcia bardziej jako ilustrację do tekstu i w ogóle zmieniła profil bloga z „szafiarskiego” na „lifestyle’owy”, ale jestem pewna, że nie zmienia ubrania po zrobieniu zdjęcia.

  24. Monika F.

    Polecam blog francuskojęzyczny: http://www.larmoireessentielle.com

  25. makate

    Chyba nic nie mam do polecenia, bo blogów ze stylizacjami nie przeglądam 😉 chętnie obejrzałabym zdjęcia kogoś kto ma „normalną” szafę i pokazałby to co nosi na co dzień. Kasia, do której trafiłam z twojego komentarza, tak właśnie robi. Cóż, może takich blogów jest mało bo takie stylizacje nie dają efektu wow? to trochę jak z makijażami – można się świetnie malować w stylu no-makeup, ale w sumie na zdjęciu zawsze bardziej widowiskowe będzie kolorowe oko – zwłaszcza jak robimy zdjęcie ze zbliżeniem samego oka 😉
    Ach, przypomniało mi się – byłam parę razy na un-fancy.com – można rzucić okiem! Liczę na to że i ja zainspiruję się komentarzami – może są jednak w sieci miejsca „modowe” które będę odwiedzać? 🙂

    • Mania

      też bardzo lubię un-fancy 🙂 jest taka normalna aż do bólu 🙂 i zazdroszczę im ciepła zimą 😀 (gołe nogi)

      • makate

        No tak, też mnie to bawi, że jej szafa na zimne pory roku taka pełna lekkich rzeczy 😉 a my tu ciągle się gimnastykujemy jak połączyć styl z tym żeby było ciepło!

    • Dziadova

      O tak, ona też jest świetna!

  26. Dziadova

    Widzę, że mamy takie same botki 🙂 Na kurtkę powyżej tyłka póki co się nie odważam. Jak wspomniałaś o biżuterii od razu przypomniałam sobie Ciebie w czerwonych kolczykach!
    Nie bardzo pomogę z wiarą w blogosferę, bo czytam tylko Sztywniarę i tą panią: http://lolaandrogynous.blogspot.com/ która swój spójny i ciekawy styl ma zdecydowanie, ale jednak pokazuje ciuchy za spore sumki i rotacja jest raczej duża, no, (chociaż szczęśliwie nie jest tak, że nic się nie powtarza , a i zresztą te ‚szmatki’, co się nie powtarzają są w sumie dość do siebie podobne 😉
    Też muszę Ci przyznać, że nie przepadam za oglądaniem stylizacji, gdzie główna bohaterka jest jednego dnia wiktoriańską damą, drugiego preppy a trzeciego burdelmamą. Znaczy, wiem, że są ludzie, którzy lubią i potrzebują, chociaż bardziej kręci mnie, kiedy ktoś umie mnie zaskoczyć w swoim stylu. Miałam świetnie ubranego kolegę w pracy – naprawdę się facet wyróżniał finezją spośród Norwegów, którzy zwykle cały tydzień mają na sobie to samo – ten był dziadkiem nakierowanym na nostalgiczne retro . Czegóż ten facet na siebie nie zakładał i czegoż nie wymyślił jak chciał zrobić wrażenie- a to okulary trzymające się tylko na nasadzie nosa, a to wąs sobie do góry zakręcił, a to guziki marynarki kolorem gdzieś tam grały z kontrastowym przeszyciem spodni. No, ale na co dzień też ekstra. Dla mnie takie detale jak dobrze dobrane sznurówki w butach i pasek od zegarka (w których wyborze facet był mistrzem) to jest najlepsza ubraniowa muzyka.

    • Maria Autor wpisu

      Na serio masz takie same botki?

      • Dziadova

        Wydaje mi się, że tak – marka się zgadza i tak samo wyglądają. I na pewno nie ostatnie od nich 🙂

  27. Tesik

    Ja polecam:
    http://fashionmugging.com/
    http://raspberryandred.net/
    http://karlascloset.com/
    Każda z nich ma inny styl, ale wszystkie lubię oglądać 🙂

  28. Sernik z pieprzem

    Znam osobiście pare dziewczyn, które w sumie noszą się na co dzień tak jak na blogu – choćby Miss Playground czy Riennahera . Ale chyba bardziej siedzę w żarciu niż ciuchach 😀 jakoś mało blogów modowych oglądam ostatnimi czasy.

  29. Wera

    Mario!
    Czy pomogłabyś mi z analizą kolorystyczną twarzy mej? 🙂
    Przeczytałam wszystkie posty i wciąż nie wiem. Mam swoje dwa typy, ale chciałabym usłyszeć Twoją opinię.
    Pewnie wszyscy Cię zadręczają podobnymi prośbami, więc jak nie masz czasu ani ochoty, to zrozumiem.
    Ale jak znajdziesz chwilkę, to będę przeszczęśliwa 😀

  30. MissSeptaria

    Patrzę i … zamiast kurtki, ubralabym do całego tego zestawu dwurzedowy płaszcz, to byłabym wtedy ja;)

    Z tymi blogami to jakaś katastrofa. Dalatego nie śledzę, wklepuje w google jakieś bardzo ogólne słowo typu Basic czy czarna marynarka i szukam inspiracji. Mówią ze porządek w szafie to porządek w życiu;p Mam taki etap ze wiem co chce (oj duuuza w tym Twoja zasługa!;*) tylko połączyć nie umiem;) Te blogerki to bardzo młode dziewczyny jeszcze sporo przed nimi może stąd ten nie ład w szafie (zaciskam zeby i odcinam sie ze stylizacja która ni sie podoba to efekt sponsoringu) tak wiem….wiemxD ja śledzę blog o nazwie Google Obrazy;)

    • MissSeptaria

      A przepraszam, zapomnialabym… VB to „blog modowy” który śledzę nagminnie;p

  31. Trochę Większy Ciuszek

    Pewnie mój wpis zginie tu w gąszczu innych, ale zapraszam do mnie. Staram się tam jak mogę. Blog o tematyce size plus, ale nie tylko:)

  32. ruda

    Ja już dawno temu odpuściłam sobie buszowanie po blogosferze. Nawet na pinteresta rzadko zaglądam. A blogerki u których bywam i wiem, że są autentyczne( kilka z nich poznałam osobiście ) i nie ubierają się tylko do zdjęć znasz i Ty ( np. Magda z Miło). Bywam raczej na blogach nie bardzo popularnych, za to prawdziwych. Jakiś czas temu przypadkiem na insta trafiłam dwie fajne babki, które mi się umiarkowanie spodobały http://ielonah.blogspot.com/ , http://brightonstylememos.blogspot.com/ .

    Podoba mi się Twoja kurtka. Trochę kojarzy mi się flyersem, którego od lat poszukuję.

  33. Lily

    Polecam http://simplicite.pl/ – pokazuje zestawienia z ubraniami, które nosi na co dzień, dużo klasycznego stylu, mnie zainspirowała 🙂

  34. Jianan

    Polecam bloga – http://rodeo.net/maria/ – ta dziewczyna nie stara się być na siłę piękna i modna, a ponadto chyba jedyna blogerka, jaką znam (być może znam po prostu zbyt mało właściwych blogów, hm…), która studiuje tę dziedzinę, która ją pasjonuje.

    • Maria Autor wpisu

      Jest to mój ulubiony blog 🙂

  35. Ewa

    Pięknie wyglądasz, Mario, taka ubrana, a nie wystylizowana. Doceniam akcent kolorystyczny w postaci wnętrza kaptura, niby detal, ale takie detale potrafią naprawdę zrobić efekt. Chociaż kurki niezasłaniające tyłka mogłoby dla mnie nie istnieć. ; ]
    Może nie jestem zbyt kumata, ale nie rozumiem sensu gromadzenia i zakładania na siebie rzeczy, które nie nadają się do noszenia. Przecież ubranie właśnie do tego służy i jasne, że chcę wyglądać dobrze, oryginalnie, stylowo – ale właśnie w tym co noszę, a nie w tym, w czym zrobię sobie zdjęcie. W końcu to właśnie w codziennym użytkowaniu potrzebne są komfort i pewność siebie jakie daje świadomość wyglądania dobrze. Niby biznes jest biznes, a pieniądze nie śmierdzą no ale nie dajmy się zwariować.
    U mnie też źródłem inspiracji (i to niewyczerpanej) jest raczej Pinterest, a z blogów zaglądam na wymienione już wyżej Simlicite i Szafę Sztywniary. Może dlatego, że więcej tam treści niż ładnych obrazków.

  36. Klara

    A ja się nie zgodzę z tą chmarą głosów grzmiącą na wtórne blogerki. Internet jest dla mnie kopalnią inspiracji modowych i blogi stanowią lwią część miejsc, w których znajduję coś ciekawego dla siebie. Być może łatwiej mi znaleźć coś swojego, bo mój styl jest minimalistyczny, jak styl Marii i, zapewne, dużej części jej czytelniczek. Ale serio, nie czuję, żebym musiała daleko szukać swoich towarzyszek w stylu retro, a towarzyszek szyjących nie brakuje mi wcale. Przy tym w polskiej blogosferze czytam regularnie najwyżej pięć blogów – ale z zagranicznych blogów odwiedzam stale mniej więcej tyle samo. Reszta tylko okazjonalnie. Ile w końcu można spędzać czasu tylko na szukaniu inspiracji? Czasem lepiej przeznaczyć ten czas na inne rzeczy, na przykład – pozostając w kręgu ubraniowym – na stanie przed lustrem i wybieranie najfajniejszych zestawów ze swojej szafy :). Wtedy nie gra roli to, że nie mamy ubrań uwielbianej przez nas blogerki. Mamy swoje i możemy z nich kombinować do woli! Osobiście myślę, że blogerki blogerkami, inspiracje inspiracjami, ale ważne jest wprowadzanie w życie naszego własnego stylu, kiedy już nasycimy się cudzym. Więc jeśli jakieś niezadowolenie można wyrażać co do stanu blogosfery, to tylko po spojrzeniu do własnej szafy i zastanowieniu czy jesteśmy z niej zadowolone. Bo to nasze zadowolenie z siebie jest ważne i realnie wpływa na nasze codzienne decyzje, a nie to, że któraś blogerka decyduje się na współpracę z jakąś firmą.
    Hough.

    • Maria Autor wpisu

      Masz rację, trzeba zacząć od siebie. Żeby nie było: współprace, reklamy, prezenty są dla mnie ok. Mnie po prostu męczą strony w których bierze się do zdjęcia pustą torebkę…. Sztucznizny i braku autentyczności nie lubię. Wyraziłam swoje zdanie i dzięki temu dostałam linki do blogów, których autorzy ubierają się w rzeczywistości tak jak do zdjęć.

  37. Aneta

    http://www.sannaslandofillusion.com/ to mój ulubiony zaraz po ubierajsieklasycznie.pl

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze, że to dodałaś, bo bym się pogniewała 🙂

  38. asia

    Lubię, nawet bardzo:
    http://viosna000.blogspot.com/
    normalna dziewczyna, ubrana, a nie przebrana.

  39. Doris

    Do zagadnień związanych z modą podchodzę z dużą pokorą, bo dopiero próbuję ugryźć temat, ale zawsze jak mignie mi w necie zdjęcie jakiegoś modowego koszmarka i myślę: „Jezusicku, a kto to się tak ubrał”, okazuje się, że to jakiegoś topowa polska szafiarka w pełnej krasie. Nie wiem, czy to ja jestem totalna ignorantką, czy te blogerki są zwyczajnie przereklamowane. Z Twoich stylizacji nic praktycznie nie ściągnę (inna paletka, figura i kategoria wiekowa), ale cały blog jest nieocenioną pomocą, jeśli chodzi o podejście do mody, stylu i samookreślanie się. Pochwalę się, że dziś kupiłam spodnie z rozszerzanymi nogawkami, przecenione z dwustu paru na 99 zł- pasują do mojej definicji sylwetki, więc zignorowałam fakt, że reszta narodu wpycha się w ciasne rurki. Jakiś czas temu pewnie też nie spojrzałabym na nie, bo przecież wszyscy noszą się wąsko- i to podejście do tematu zawdzięczam właśnie lekturze Twoich tekstów. A swoją drogą, prześliczny jest ten oranżowy akcent na kurtce i bardzo pasuje do Twojej karnacji. Pozdrowienia i czekam z niecierpliwością na następny wpis:-)

  40. Carrie

    Ja polecę może nie typowo stylizacyjny, ale dziewczyna kupę lat temu zaczynała przygodę z „szafiarstwem”, potem blog zmienił temat raczej na foto, sesje zdjęciowe itp. , ale jest szalenie inspirujący, piękny, prawdziwy i bajkowy. Gorąco polecam: http://aifowy.blogspot.com/
    Ze starych prawdziwych szafiarek zostało już bardzo niewiele. Zaglądam jeszcze do Baglady, Bastet, Styllediger, i na Afiowy właśnie.
    Pozdrawiam.

  41. Kasia

    Mi sie ostatnio spodobała Miss Ferreira, chyba spełnia wymóg autentyczności 🙂

  42. soie

    Jeszcze ktoś pomyśli, że mamy jakiś tajny pakt, bo ja bym najchętniej linkowała wszystkie Twoje wpisy. Serdecznie Ci dziękuję, bo Twoje czytelniczki to muszą być same super dziewczyny i bardzo się cieszę, że i do mnie dzięki Tobie zajrzą. Świetny zestaw, mały pomarańczowy detal, a taki efekt.

    Też często na to narzekam. Ja to w ogóle jak się zaczęłam interesować zjawiskiem pokazywania swojego stylu w internecie, to nie było nawet blogów. Zaglądałam na wątek na gazecie.pl, gdzie dziewczyny wrzucały swoje codzienne zestawy. Potem to się zaczęło rozrastać, ale w taką fajną stronę – można było zobaczyć detal, przeczytać co u dziewczyn, dowiedzieć się jaka jest historia sukienki, którą mają na sobie. Jak już zdecydowałam się, że zamiast się tylko przyglądać, stworzę swoje miejsce, to się okazało, że to jak wyobrażałam sobie blogosferę zupełnie nie zgadza się z tym co sobie wyobrażałam. Że są jakieś wyścigi, kto pierwszy, kto więcej, kto oryginalniej. Bez sensu. Jednak nie ma co marudzić i mimo wszystko robić swoje 🙂 Nie ma wielu blogów, na które regularnie zaglądam, wolę pooglądać pokazy czy pinteresta właśnie, a na te co zaglądam już wymieniono. Ściski uściski! :*

    • simplysimple

      o, ja też dobrze pamiętam te ‚bezblogowe’ czasy. ja wtedy głównie buszowałam na zagranicznych forach i stronach typu hel-looks albo stockholmstreetstyle

  43. Biurowa

    Z blogów tzw. szafiarskich zaglądam tylko do Magdy z Miło oraz Mai Tai i jej pięknych apaszek od Hermesa. No i do Marii oczywiście 🙂
    Szafiarstwo się zepsuło już dawno. Nuda.

  44. agiszon

    a ja z modowych to najbardziej lubię Pannę Lemoniadę i Riennaherę. cudne, autentyczne i niebanalne

  45. iwona

    no cóż, zniknęły moje komentarze. Nie uważam, że były obraźliwe, wyrażały tylko moje zdanie. Czas chyba przedefiniować listę ulubionych blogów.

    • Maria Autor wpisu

      Musiałam usunąć, bo sobie pomyślałam, że mi by było przykro takie coś przeczytać o sobie (chodzi mi o to, że tam było zestawiona konkretna osoba i jednak negatywna opinia o niej).

      • iwona

        jeśli chodzi o wyrażanie własnych (krytycznych, nie obraźliwych) opinii w necie, jestem radykalna. Jeśli ktoś się w internetach uzewnętrznia, musi się liczyć z różnymi opiniami. Jeśli sobie z tym nie radzi, powinien zaprzestać upubliczniania się i siebie. Nie widzę sensu w publikowaniu tylko peanów pochwalnych.

        • Maria Autor wpisu

          Użycie zwrotu „nienawidzę” w kierunku konkretnej osoby jest obraźliwe, dlatego usunęłam. Ja osobiście sobie bym nie poradziła, gdyby ktoś napisał o mnie, że mnie nienawidzi lub mojego bloga, a to, że się uzewnętrzniam w internecie nie daje nikomu prawa do nienawiści w moim kierunku.

          • iwona

            Mario, nie unikniesz krytyki i przykrych negatywnych odczuć co do własnej osoby. Albo się z tym pogodzisz, albo, tak jak większość znanych mi szafiarek zaczniesz zaginać rzeczywistość i cenzurować komentarze. Dla mnie sprawa jest prosta: albo są wszystkie komentarze, albo brak możliwości komentowania (jak zrobiła to Ajka, i ja to szanuję)

            Głowy nie dam, ale wydaje mi się, że nie użyłam słowa „nienawidzę”. A to, że tej osobie zrobiłoby się przykro…no cóż, internet to nie kółko wzajemnej adoracji, a na szacunek trzeba sobie zasłużyć.

            • Maria Autor wpisu

              Użyłaś, mam ten komentarz w systemie. Ja widzę to inaczej. Może sobie cały internet tryskać negatywnymi komentarzami i wyśmiewać się ze mnie i z mojego bloga albo z innych blogów. Ale nie na mojej stronie, bo mam wpływ na treści tutaj i płacę za to miejsce. I chcę tylko dobrych rzeczy tu. Są portale, które tylko na krytyce bazują, mi się tego typu działania nie podobają. Ja po prostu nie czytam czegoś, co mi się nie podoba i nie mówię o nikim źle. Nie mogę też tutaj pozwalać na krytykę kogoś, bo czuję się odpowiedzialna również za komentarze. To nie ma nic wspólnego z adoracją. To skupianie się tylko na dobrej stronie rzeczy i ignorowanie tego, co złe.

              • Maria Autor wpisu

                A brnę w tę dyskusję, bo się znamy i lubimy. Normalnie to bym nie pisała o tym, bo przecież już pisałam tutaj 🙂

                • Hall

                  Też już mi się znudziły blogi pod hasłem: „popatrzcie, mam kolejną bluzkę z Zary” i „och, moje życie jest takie perfekcyjne i słodkie”. Niestety w którymś momencie (pewnie to kwestia rosnącej popularności) blogerki zaczynają iść w tę stronę. Dlatego lubię zaglądać tutaj (i na Ubrana, nie przebrana). A Ty wyglądasz świetnie!

                  • Hall

                    Oj, dodałam komentarz, ale zupełnie nie tam, gdzie trzeba – chciałam dodać go pod innymi 🙁 Można go jakoś przenieść?

                    • Maria Autor wpisu

                      To skopiuj i dodaj tam gdzie chcesz, a ja usunę poprzedni i ten potem, żeby nie dublować 🙂

                • iwona

                  dziękuję za to „znamy i lubimy” bo właśnie ze względu na to też brnę w tę dyskusję. Miałam potrzebę wyjaśnienia sprawy, tak, jakbym wyjaśniała z przyjaciółką.

      • Cicha Woda

        a ja Mario chciałam podziękować za usunięcie mojego komentarza przy BB; niepotrzebnie zwracałam pannie uwagę, że trochę przegina i mi samej się oberwało przy tym; weszłam wczoraj na post żeby Cię poprosić o usunięcie mojego komentarza w tej jałowej dyskusji, a tu proszę:) ni ma;
        jestem za takimi czystkami

        • Maria Autor wpisu

          Haha, nie no spoko, nic się nie stało, tylko przemyślałam sprawę i właśnie doszłam do wniosku, że przecież było napisane, żeby styl oceniać, a nie osobę, więc po co się spinać z taką, jak to świetnie określiłaś „jałową”, dyskusją 🙂 To usunęłam całość, bo to w gruncie rzeczy jakieś głupie kwasy powychodziły.

    • Maria Autor wpisu

      No i też był jeszcze jeden komentarz o tym samym dokładnie innej osoby i też go usunęłam. Żeby nie było kwasów po prostu.

  46. anna

    oprócz Ryfki i Styledigger poleca,jeszcze blog Po mojej stronie lustra,dziewczyna ma fajny vintage,troche hippie styl i mysle,ze jest autentyczna

  47. Anka

    Nie oglądam blogów modowych. Raz na pół roku zaglądam do Ryfki, bo fajnie pisze. Czasem zaglądam do kilku blogów szyciowych – sama szyję i jestem ciekawa innych osób. I to wyszystko 😉

  48. Marysia

    Ja blogi modowe (z pewnymi wyjątkami) porzuciłam już dawno, właśnie z tego powodu. Autentyczna w ubiorze wydaje mi się Venila Kostis, choć coraz mniej u niej typowo modowych wpisów, ale przede wszystkim znaleziona niedawno Ubrana nie przebrana – http://ubrana-nie-przebrana.blogspot.com/. Sama nazwa już mówi wiele, a i prezentowany styl wygląda naturalnie. 🙂

  49. Anka

    Aha, i właśnie zajrzałam na bloga soie, którego zaproponowałaś Mario. Fajny, ale znowu prowadzony przez panią zimę, więc nie mogę się inspirować. Jak to się dzieje, ze większość blogów modowych prowadzona jest przez zimy? nie znam żadnego prowadzonego przez jesień ;(
    Pozostaje tylko Twój blog- ma szerszą tematykę niż typowe modowe blogi

  50. Zakładnicy codzienności

    zgadzam się z Tobą – taka osoba od razu wydaje mi się w ogóle mało wiarygodna, bo skoro np. założyła jeden raz buty – a powiedzmy sobie szczerze kto z „normalnych” ludzi zakłada buty jeden raz ( no chyba ze miał jakąś przygodę z butami , w stylu złamany obcas – ja miałam :)) , i zaraz chce je sprzedać ( oczywiście jako nowe, piękne i bardzo wygodne), to zastanawiam się co jest nie tak z tymi butami. Czy są rzeczywiście takie, jak pisze, czy może to jedna wielka ściema, a w butach nie da się nawet chodzić.

  51. Anna M.

    Nie będę odkrywcza, jeśli powiem że zaglądam regularnie do Kasi z simplicite.pl, do styledigger, do Ciebie Mario też. Chociaz szafa minimalistki Kasi zaczyna mnie juz nudzic (ile mozna publikowac zdjec w tych samych jeansach, butach i podkoszulku?). Styledigger cenie za wpisy pozamodowe (jej styl ubierania sie nie jest w moim guscie). Ale lubię też blog Kasi Tusk, głownie dla rozrywki, bardzo ładnych zdjęć oraz do zdobycia informacji o trendach i o ofertach sklepów (oszczedza mi to chodzenia po sklepach osobiście), jak mi cos wpadnie w oko to ewentualnie pojde obejrzec. Lubie tez ogladac na youtube LightbyCoco oraz Cloudy Apples, a makijazu lubie Maxineczke i Red Lipstick Monster. Pozdrawiam!

  52. Avarati

    Hej 😉 Bardzo prosty i ładny zestaw 😉

    Dlatego raczej nie czytuję blogów szafiarek, modnisiek, bo nie widzę w nich autentyzmu. Laski realizują jakąś wizję, ale czy by same tak się ubrały np. na uczelnię lub na randkę. Chociażby na taki głupi spacer warto się ładnie ubrać 😉 Pozostaje mi Twoja strona, strona „Ubrana Nieprzebrana”, którą już na pewno Ci polecono, czy tumblr i zdjęcia pokazujące street style.

    Gdyby chciałoby mi się tworzyć bloga o modzie, to raczej wrzucałabym w sieć zdjęcia stylizacji, w których sama bym chodziła na co dzień. Po co mam okłamywać siebie i potencjalnych czytelników?

    • Avarati

      A, zapomniałam polecić świetną stronę na tumblr: http://the–one.tumblr.com/ Dziewczyna wyszukuje bardzo klasyczne i oryginalne stylizacje spośród zdjęć nawiązujących do street style.

      • Ela

        Jeju, ale mi miło, że niektóre dziewczyny, które czytają Twojego fantastycznego bloga zaglądają też czasem do mnie 🙂
        Najwięcej inspiracji znajduję na Pintereście. A jeśli chodzi o blogi, to nie chcę się powtarzać, bo moje ulubione już się wcześniej pojawiały tutaj w komentarzach. Napiszę tylko o jednym, ostatnio go znalazłam: http://www.etpourquoipascoline.fr/ Chociaż styl nie mój to podoba mi się uroda i uśmiech tej dziewczyny i że zestawy są takie „do chodzenia” (prawie w każdym poście wygodne buty).

  53. Izolda

    A ja polecam blog loveandgreatshoes. Prowadzą go dwie dziewczyny i mają na nim określony „podział obowiązków”.
    Kasia (blondynka) zajmuje się sferą modową, a Justyna (brunetka) makijażową.
    Ja jednak polecę Ci styl Justyny, bo jest po prostu spójny i gdybyś przejrzała jej wszystkie zdjęcia zrobione na przestrzeni lat, to zauważyłabyś, że się właściwie nie zmienił. Jej stylizacje są bardzo proste, takie normalne i codzienne. „Podglądam” ją od czasu do czasu i dostrzegam autentyczność.

  54. Asia Czubasia

    Ja bardzo sobie cenię Magdę : http://milomagda.blogspot.com/. Jest prawdziwa i bardzo mi się podoba 🙂 I pokazuje modę z perspektywy matki i kobiety normalnie pracującej – dla mnie numer jeden 🙂

  55. aniut

    Jedyny blog, który ostatnio utkwił mi w pamięci to ten http://siostryohydki.blogspot.com/ ze względu na dystans i zabawę dziewczyn. Nie wiem, gdzie na niego trafiłam, mam nadzieję, że nie tutaj bo wyjdę na głupka 😀

    • FashionCake

      Joasia na StyleDigger pisała o nim w Hatinafach – może stamtąd?? 🙂

      • aniut

        hehe pewnie tak 😀

  56. Marta

    Zdecydowanie mogę Ci polecić http://raspberryandred.net/ – uwielbiam Weronikę bo jej styl jest prosty, niewymuszony, wszystko jest prawdziwe… W ogóle uwielbiam jej bloga bo to nie sama moda – można tam przeczytać naprawdę świetne rzeczy bo Weronika ma genialne pióro!;)

  57. Ewa Wiktoria

    Ja nie oglądam blogów szafiarek , bo ze względu na wiek,figurę a może przede wszystkim filozofię,nic tam dla mnie nie ma. Zdecydowanie wybieram blog w stylu Twojego – Mario – właściwie mam taki tylko jeden – właśnie Twój. Blog o poszukiwaniu własnego stylu,odzwierciedlającego osobowość i filozofię życia , a nie o ślepym naśladownictwie trendów i tych wszystkich „must have”. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twój kolejny wpis. Twój blog jest the best!

    • ladny poranek

      A juz myslalam, ze jestem jedyna, ktora z tych blogow typowo o modzie wybralam tylko jeden.
      Nie wiem jak znalazlam ten blog, pewnie szukalam czegos o zimie albo klasyce. Przyznam sie, ze nie czytalam tekstow, bo bylam pewna, ze beda glupie ale zdjecia mnie zachwycily. Autorka wybiera sliczne zdjecia. Potem przeczytalam o kolorach, potem jeszcze jeden wpis i drugi i zostalam. Teksty nie sa glupkowate, jest tresc, konkretne info, przemyslenia i autentycznosc, ktora sie zawsze wyczuwa. Wiec wchodze jak mam czas i czytam zaleglosci z nowosci i nadrabiam stare posty. Ze tak powiem zadomowilam sie tu i jest mi dobrze.

  58. marzena

    No cóż sama prowadzę bloga z mottem ” czym szafa bogata” też uważam, że autentyczność jest ważna, a nie jednorazowy pokaz, sztuką jest umiejętność komponowania tym co mamy :)) pozdrawiam

  59. aeidenn

    Hej. Zajrzałam tu pierwszy raz w weekend i zostanę z uwagi na Twoje podejście do mody i minimalizm. Jeśli chodzi o blogi traktujące o czymś więcej niż ubraniach polecam oczywiście Style Digger, Riennaherę, Venila Kostis i Sanna’s Land of illusion. P.s czy w tle fotek jest Poznań? Wygląda jak Chrobego czy Sobieskiego i nie wiem – może jesteś jak ja z Poznania?

  60. Hall

    Też już mi się znudziły blogi pod hasłem: „popatrzcie, mam kolejną bluzkę z Zary” i „och, moje życie jest takie perfekcyjne i słodkie”. Niestety w którymś momencie (pewnie to kwestia rosnącej popularności) blogerki zaczynają iść w tę stronę. Dlatego lubię zaglądać tutaj (i na Ubrana, nie przebrana). A Ty wyglądasz świetnie!

  61. szpiegula

    mnie ostatnio zachwycił ten blog: http://lindatol.com/category/fashion

    a poza tym lubię pannalemoniada.blogspot.com właśnie za autentyzm. no ale lemoniada to lemoniada.
    bardzo podoba mi się barwność jagi z fashion50plus.pl, mimo, że większość ciuchów to nie moja bajka, ale jagę odwiedzam z przyjemnością.

    • Cicha Woda

      O! właśnie wlazłam na bloga Jagi 🙂 Ale cudna babeczka 😀 Niesamowity polot i dystans do siebie.

  62. Biurowa

    Mario, miło Cię znowu widzieć 🙂

    Czytałam fragment dyskusji i ogólnie NIE rozumiem, jak można wypowiadać się kategorycznie w kwestii czyjegoś ubioru, stylu, gustu.
    Kto dał komukolwiek legitymację do pokazywania palcem i orzekania, że taka to stylizacja jest ładna, a taka nie.
    Zwariować można z tymi ludźmi, we łbach im się poprzewracało i uważają, że ich gust i styl jest jedynie słuszny.

    U mnie na przystanku często widuję kobietę, dobrze po czterdziestce, a nawet pod pięćdziesiątkę, która non stop chodzi w glanach i ciuchach w stylu ostrego punka. Nawet fryzurę nosi punkową. Wygląda jak facet.
    I nawet przez myśl by mi nie przyszło określić ją mianem bezguścia. Po prostu kobieta ma swój styl, jest konsekwentna i podoba jej się to, co nosi. To, że mi się taki styl nie podoba to inna sprawa, ale ją podziwiam za konsekwencję i za to, że jest świadoma swojego stylu.

    Ludzie, żyjcie i dajcie żyć innym. Serio. I patrzcie na to, co tam w domu macie, a nie na innych.

    • hula szpiegula

      ale chyba o to chodzi- w sensie, że o konsekwencję.

      są blogi, które odwiedzam, mimo tego, że są nie z mojej bajki, ale podoba mi się właśnie świadomość stylu i konsekwencji autorek.

      za to- jak trafiam na blogasek w którym każda stylizacja jest zupełnie inna, albo jak czasami widuję sesje na blogaski lajw- że laska po zrobieniu zdjęć przebiera się w inne ciuchy od tych eksponowanych, to takie blogi nie mają dla mnie wartości poglądowej.

    • iwona

      nikt nie komentował gustu, mi przeszkadzają reklamy na blogu, zwłaszcza nieoznaczone, oraz przebieranki tylko na potrzeby bloga.

      • Biurowa

        Tę kwestię również ureguluje tzw. rynek, czyi odbiorcy.

        • Jorun

          Jesli masz na mysli tzw. głosowanie nogami” to najpierw odbiorca musi mieć świadomość że to na co patrzy to reklama. Nic mnie bardziej nie denerwuje jak nieoznaczone reklamy. Nie mam nic przeciwko zarabianiu na blogu, ale chce być traktowana poważnie. Jak ktoś śledzi więcej blogów to zaraz wyłapie że w tym samym czasie X blogerek poczuło wyjątkową chęć na produkt Y, oczywiście przypadkiem….

          • Biurowa

            To zależy jak bardzo jesteśmy świadomi technik marketingowych. Te dziewczyny, które są witrynami sklepów odzieżowych również są ofiarami speców od marketingu: za perkal i paciorki sprzedają swój wizerunek po to, żeby napędzać klientów.. Teraz zwykła reklama np. w periodyku modowym, czy telewizji JUŻ nie wystarcza i pojawiają się coraz to nowe formy marketingu: marketing szeptany, sponsoring, lokowanie produktu – to jeszcze te z tych starszych. Zaraz będą pewnie wpływać na naszą podświadomość…

            • Jorun

              Teoretycznie też każdy wie że „tradycyjne” reklamy kłamią, a mimo to są objęte różnymi regulacjami. Jeśli mamy mieć jakiekolwiek szanse w tym nierównym pojedynku, to musimy chociaż wiedzieć że bierzemy w nim udział.

              • iwona

                no właśnie, świadomość. Nie sądzę, by większość nastolatek była świadoma, że tzw. czołowe blogi to w głównej mierze sztucznie wykreowane twory na potrzeby reklam, podane pod płaszczykiem starej szkoły dobrego prawdziwego szafiarstwa.

                • Biurowa

                  Stare, dobre szafiarstwo upadło. Nawet matka-szafiarka w większości postów pokazuje coś sprezentowanego. Po prostu specjaliści od marketingu zaczęli tym wszystkim zarządzać.

                  • hula szpiegula

                    ale ryfka nie od dziś pokazuje rzeczy, które dostała w prezencie od znanych firm.

                    nie od samego początku bloga tak jest, ale już od dawna co jakiś czas pojawia się „prezent” od marki.
                    z tym, że w jej przypadku- to nadal sporadyczne sytuacje, no i te rzeczy, które pokazuje na blogasku są w jej stylu, nie jest „manekinem”.

                    • Biurowa

                      wiem, wiem. dlatego tam jeszcze zaglądam i nie jest mi szkoda czasu 🙂

  63. Agata Jaworska

    A ja lubię zaglądać na http://shinysyl.com/. Pozdrawiam 🙂

  64. Jorun

    Lubię to jak się noszą ( i piszą) Raspeberry and Red, Riennahera, Styledigger, Szafa Sztywniary, Birds Closet. W osobnej kategorii mam blogerki które szanuję za konsekwencję w stylu, choć sama bym się tak nie ubrała nigdy: Marchewkowa, Elfka i Vintage Girl.

  65. Małgosia

    Zniechęcam się czytając „ubranie założone tylko raz do zdjęć”. Po co odrywać metkę? Może lepiej napisać „wypożyczone z XYZ”?
    Może pospamuję trochę – ale ja na prawdę tak się ubieram, jak na zdjęciach 🙂 (pinotnoirfashion.pl)
    Chyba czułabym, że w innym przypadku oszukuję. Siebie zwłaszcza.

    • Agata Ch

      Widziałam kiedyś na mieście w okolicach sieciówek z ciuchami dwie dziewczyny. Jedna robiła zdjęcia, a druga pozowała – z tyłu zwisały jej metki od ubrań. Nie czytam blogów szafiarkich więc nie wiem kto to był.

  66. Mari

    Nie podrzucę linków. Nie czytam takich blogów, w zasadzie kontakt z nimi sprawiał, że moja szafa wydawała mi się miałka i nijaka. To było lata temu i trwało dosłownie chwilę.
    Choć lubię podglądać innooką, ale ona to inna kategoria.

  67. daria

    Polecam http://www.thismomsgonnasnap.com/, super przemiana mamy, która fajnie pisze o wychowywaniu specjalnego synka.

  68. andrea

    mala uwaga: taka ladna dziewczyna a na twarzy pelno brodawek… odwaz sie, usun! To strasznie szpeci.

    • ladny poranek

      A moze to nie brak odwagi a akceptacja siebie takim jakim sie jest?

  69. Zuza

    Mario czytam twojego bloga i powiem CI tak: bardzo go lubię. Lubię naturalność i lekkość z jaką piszesz i to jakich potrafisz udzielić rad. I nie robi cyrków przebieranek jak mają niektóre ( a według mnie większość) szafiarek/blogerek. Pozdrawiam !

  70. Beata

    Ja polecam Sarę:
    http://www.missferreira.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x