Przed przystąpieniem do pisania tego posta miałam bardzo jednoznaczne i wydawało mi się słuszne zdanie na temat stylu boho. Jednak zrobienie researchu na ten temat pokazało mi jak bardzo byłam ograniczona, myśląc, że styl boho to tylko rozszerzane spodnie i zwiewne tuniki. Dowiedziałam się bowiem wielu ciekawych rzeczy, które również Wam chciałabym przedstawić.

Słowo „boho” jest skrótem od słowa „bohema”. A bohema, cytując za Wikipedią, jest nazwą środowiska artystycznego, którego członkowie spędzają czas na wspólnych zabawach i tworzeniu, demonstrując pogardę dla konwenansów, norm społecznych i materializmu. La boheme oznacza po francusku cyganerię. Mamy wobec tego pierwsze skojarzenia: ten styl będzie iście artystyczny i będzie wyrażał umiłowanie wolności i niezależności.

Boho to również przemieszczanie się, podróż. Po rewolucji francuskiej artyści XIX wieku odrzucili stacjonarny tryb życia i starali się uniezależnić od bogatych mecenasów. Żyjąc niekiedy w biedzie, odrzucając mieszczańskie przyzwyczajenia, starali się zrobić ze swojej odmienności atut. To wtedy artysta zaczął być postrzegany jako ekscentryk, który odrzuca dobra materialne i stawia wyłącznie na rozwój duchowy. Takie osoby często podkreślały swoją oryginalność charakterystycznym luźnym ubiorem, który przeczył sztywnej, „wiktoriańskiej” konwencji. Artystów nie stać było na dom, przemieszczali się zatem tam, gdzie uważali, że było zapotrzebowanie na ich sztukę.styl bohoZaglądając do angielskojęzycznego artykułu na Wikipedii wyjaśniającego hasło „bohemian style” mamy pełny przegląd tego, jak na przestrzeni lat postrzegano bohemę. Chociaż termin „bohema” został sformułowany w XIX wieku, członkowie tego środowiska lubili zakładać, że ich poprzednikami były tak oryginalne i niezłomne w demonstracji swojej niezależności postaci jak Jezus Chrystus czy William Szekspir. Bycie boho to bycie na przekór wszystkiemu, podążanie za własnym instynktem i nie zwracanie uwagi na to, co myśli większość.

Chyba nietrudno znaleźć reprezentantów bohemy w XX-tym wieku, prawda? Zobaczmy – artyści, grupa, wolność, niezależność, nonkomformizm, podróż – wypisz, wymaluj hippisi. I to właśnie we współczesnym stylu boho, takim jaki znamy po roku 2004 najwięcej jest wpływów z mody dzieci kwiatów. Oczywiście zmieniły się okoliczności, boho stało się wyborem i nie można utożsamiać go z biedą, ale ciągle gdzieś tam pozostała ta nutka buntu i nonszalancji, charakteryzująca bohemę. Dołóżmy do tego końcówkę „chic” oznaczającą po prostu elegancję i mamy niepowtarzalny styl, który będziemy utożsamiać nie ze skłóconymi ze światem artystami, ale hollywoodzkimi gwiazdami.boho chicTak naprawdę każdy, kto myśli, że ma choć troszkę artystyczną duszę jest się w stanie odnaleźć w boho chic. Tutaj nie trzeba iść na całość, wystarczą tylko dobrze zestawione ze sobą najprostsze bazowe elementy i odpowiednie dodatki. Bardzo łatwo się zatracić – przeładować kolorami i wzorami. Tymczasem chodzi o zachowanie równowagi w taki sposób, by akcentować odmienność. Chociaż lepszym słowem byłaby chyba oryginalność.

Nie sądzę, by na początek było potrzeba wiele. Dobrze się zaopatrzyć w kilka luźnych białych koszul czy zwiewnych tunik, skórzaną torbę i długie naszyjniki. Jakiekolwiek nie zostaną do tego dobrane jeansy będzie to wyglądało interesująco. To styl, który najwięcej czerpie z estetyki hippisowskiej, ale obecne tu też są wpływy romantyzmu, disco lat siedemdziesiątych, orientalne i ogólnie etniczne. A w tle nie zapominamy ciągle o chic, czyli dokładamy materiałowe spodnie, buty na obcasie i dbamy o makijaż i włosy.

Zauważcie, że elegancja tkwi zawsze w prostocie, natomiast poszczególne style objawiają się jakimiś charakterystycznymi punkcikami, którymi nie trzeba szarżować –> wystarczy umiejętnie je na sobie umieszczać, by osiągnąć zamierzone efekty. W przypadku boho takimi elementami będą na pewno kwiaty, ażurki, etno rozumiane w każdej postaci. Ale nie trzeba, a wręcz nie należy iść z tym na całość, jeżeli nie chce się wyglądać jak przebieraniec. Jedyne czego potrzebujemy to akcentowanie prostego stroju wyrazistym dodatkiem.

Z czym Wam się kojarzy ten styl? Co w nim lubicie?