Mój styl

Biała koszula

Pogoda coraz piękniejsza, wyciągnięte klapki, wiatr śmiga po palcach u nóg. Zastanawiam się nad Birkenstockami, bo klapki, które mam na sobie mogą się rozpaść lada chwila. Więc jak już kupować to tylko najlepsze. I w moim przypadku chyba najlepiej sprawdziłyby się proste i czarne. Wzornictwo tej marki bardzo mi się podoba. Koszula z H&M kupiona jakieś trzy lata temu sprawdziła się nawet w obecności większego brzucha. W tym zestawie czułam się idealnie. Po ciąży będę szukać jeszcze jednej białej koszuli, ale o bardziej dopasowanym kroju. Jak już kiedyś wspominałam nie mogę się doczekać zestawu: biała koszula i proste jeansy.biała koszula czarne spodnieA tutaj coś co mi się ostatnio śniło. I to już nie pierwszy raz. Otóż wchodzę do jakiegoś klubu w dresie Adidasa i jestem obwieszona złotą biżuterią. Czasami ten dres jest czarny, czasem biały z czarnymi paskami. Można powiedzieć, że to taka moja mała perwersja. Chętnie bym się tak ubrała. Nie mam żadnych marzeń dotyczących stroju jak z czerwonego dywanu, czy jak z bajki, czy broń boże czegoś mega seksownego. Moją skromniutką zachcianką, która chodzi mi po głowie już kilka lat jest bycie przez jeden dzień dresiarą obwieszoną złotem :)

dres adidasaW czasach licealnych bardzo lubiłam Korna, Snoop Doga i podobne klimaty, więc tak staram się uzasadniać moje ciągoty do dresu. A Wy macie jakieś śmieszne albo perwersyjne pragnienia dotyczące ubioru? Może coś jeszcze bardziej wstydliwego? Śmiało, nie będę się śmiać…

Odnośnie wstydliwych tematów: nie potępiam zakładania skarpetek do klapków, wręcz czasami bardzo mi się takie zestawienia podobają.

KOMENTARZE

  1. Olga Cecylia

    Chciałabym założyć futro na bieliznę. Ogólnie nie popieram kupowania futer w ogólności, a ze zwierząt hodowlanych w szczególności, dlatego ta myśl to taka moja guilty pleasure.

    • Maria Autor wpisu

      I jeszcze w ręku kieliszek szampana. Takie skojarzenie :)

      • Olga Cecylia

        To akurat w pełni osiągalne :-D

        • Azarre

          mozna kupic futro ze zwierząt które idą na mięso a nie sa chodowane na futra, np z owcy francuskiej
          osobiscie uwazam ze lepiej miec jedno naturalne niz zasypywac wysypiska sztucznymi które sie szybko rozlatuja – co z natury przyszło do natury wróci :)

  2. viosna

    Pamiętam, co pisałaś o białej koszuli, ale dla mnie to jednak klasyk! I wydaje mi się, że powinna być, no może nie w każdej, ale w większości kobiecych szaf. Ma tak wiele form, fasonów, że można ją dostosować do większości stylów i założyć na w wielu okolicznościach.
    Twoja bardzo mi się podoba, sama mam takiego luzaka w swojej szafie i też nosiłam nawet pod koniec ciąży.

    Rozbawiłaś mnie tą dresiarą:). Mam nadzieję, że kiedyś nam się pokażesz w takim wydaniu, choćby z okazji prima aprilis:).

    • Maria Autor wpisu

      Tak, bo na pewno kiedyś to zrealizuję, w wersji raczej skromniejszej bez złotych łańcuchów :) Akurat dresy estetycznie bardzo mi podchodzą. Takie połyskujące z paskami na boku, bo już takie welurowe wariacje to w ogóle mi się nie podobają :)

  3. Justyna

    Hmmm…. Strój wiedźmy;)

    • Maria Autor wpisu

      To mi się wydaje jeszcze bardziej perwersyjne od mojego :)

  4. Ela

    Ale pięknie wyglądasz w białym kolorze!

    • Maria Autor wpisu

      Ach dzięki, tak się chce jeszcze coś białego mieć. I nawet fajnie jak się biały materiał gniecie – podoba mi się ten efekt :)

  5. MissSeptaria

    Hehe ale jak zobaczyłam tego Korna to mi sie przypomniały czasy liceum;* Ja swoje zachcianki spelniam na bierzaco. W liceum bardzo długo chodziłam na styl goth;) Długie suknie, koronki i glany itd. I tu pozdrawiam moje najtolerancyjniesze liceum pod słońcem;*;*;* Dziś najchętniej napadlabym na szafę Victorii Beckham, zmiana ale mrok pozostaje;)

    • Maria Autor wpisu

      Umówmy się co do jednego: szafa Victorii Beckham o nie jest perwersyjne marzenie, tylko marzenie większości ludzi, hahahaha.

      • Carrie

        Dobra, Wy bierzcie szafę, mnie zostawcie Jej torebki…
        Apropos fajny pomysł na post szafa znanej osoby, w której bym się odnalazła…ojej miałabym problem czyją napaść :D

        • MissSeptaria

          Raczej chodziło mi o to że z glanow w szpilki;p taki progress;) Swoje marzenia już spelnilam chodząc w goth;)

          Eh Victoria;* nie wiem czy jak napadne na jej szafę czy cokolwiek zostanie;p

        • Carrie

          A w temacie to ja już miałam na sobie wszystko, marzenia modowe i katastrofy modowe oraz najrozmaitsze połączenia uparcie na sobie testowałam – najbardziej wszyscy pamiętają styl „stadium kiczu na własnej osobie” nikt się wtedy do mnie nie przyznawał :D

  6. purepoison

    Ryfka z SzafySztywniary pisała ostatnio, że Birkenstccki nie są skórzane – tzn. maja skórzaną wkładkę ale góra klapka jest już z jakiegoś tworzywa. Sama chciała kupić i zrezygnowała (słusznie moim zdaniem)

    • Maria Autor wpisu

      Prawda, wiem o tym, ale ja się sugeruję tym co moja przyjaciółka podolożka (pani od stóp) i fizjoterapeutka w jednym mówi: to są najwygodniejsze buty jakie miała i ja jej tak ufam, a w dodatku tak mi się podobają, że jestem już o krok od kupna :)

      • olimpia

        Ja kupiłam całkowicie nieskórzane Birkenstocki, wersję vegan, i jestem bardzo zadowolona. Stopa się nie odparza, nic złego się nie dzieje, klapeczki są lekkie jak piórko i tak wygodne, że zapominam w ciągu dnia o tym, że mam je na nogach. Polecam na maksa! :)

  7. MadaZet

    Korn :D! Ja w tej fazie namiętnie wręcz nosiłam takie właśnie dresowe bluzy (luźne, suwaczkowe i takie właśnie błyszczące) do… wąskich „skórzanych” spodni doprawiając wszystko kolczastą obrożą… Co prawda nie chciałabym tak znowu, natomiast niewątpliwie byłam wtedy bardziej wyrazista niż kiedykolwiek potem/przedtem. [teraz się to zmienia – wybrałam kolory, pobawiłam się na Polyvore i szyję sobie to, co chcę nosić :)]

    • Maria Autor wpisu

      Oj to byś mi się na pewno w tamtych czasach podobała. Zawsze mi imponowały stylem takie dziewczyny :)

      • MadaZet

        Próbuję sobie przypomnieć kiedy i czemu zrezygnowałam z takich miksów i wyrazistości i nie mam pojęcia. Trochę z łezką w oku sobie przypominam moje ukochane bluzy i polowania w ciuchlandach na takie:) I z lekkim przerażeniem tę obrożę ;D Fajnie było być odważnym i się nie przejmować…

  8. huskyeyes

    Chyba pierwszy raz pokazujesz się tu w białym kolorze (?) Świetnie wyglądasz, bije od Ciebie blask :)
    A gangsta stylówa jest super, mam nadzieję, że kiedyś się pojawi na blogu :D
    Ja nie mam jakiś wstydliwych zachcianek, zazwyczaj jak coś mi się chce to to noszę, a chce mi się raczej rzeczy typowych dla mojego stylu. Chociaż na lato marzą mi się spodnie w palmy…

    • iwona

      Maria pokazywała się już kiedyś w białej bluzce, z czarnymi spodniami. Cudnie było.

      • huskyeyes

        Faktycznie. Biały t-shirt z luźnymi czarnymi spodniami – piękny zestaw!

        • Maria Autor wpisu

          Dzięki dziewczyny. Za tamto i za to, hihihi. Oj teraz to dopiero się chce więcej białego :)))

  9. Biurowa

    W moim wiadomym sklepie są świetne klapki. I sandały. Białe. Cena – nie do przejścia, więc czekam na wyprze.

    Jakichś dziwnych ubraniowych wizji nie mam, ale podoba mi się melanżowa sportowa szara bluza z kapturem, srebrne bransolety – mankiety oraz duży naszyjnik. Stylistyka zbliżona do dresiarskiej :) Nie mam w szafie żadnej z tych rzeczy…

    • Maria Autor wpisu

      Widzę już te rzeczy razem. Superaśnie. Sama bym się tak ubrała. Biurowa, nie poznaję Cię, to jest naprawdę w Twoim przypadku perwersja :)

      • Biurowa

        Nie samym biurem żyje człowiek :)

  10. Daisy K

    Uwielbiam białe koszule. :)

    • Maria Autor wpisu

      Ja jak się okazuje też. Chociaż praktycznie do tej pory wcale nie nosiłam. Chcę więcej :)

  11. fanka zielonej herbaty

    Jak milo sie na Ciebie patrzy. Kobieto, kwitniesz! Po tej ciazy zycze Ci jak najszybciej nastepnej :-)

    Chcialabym stroj a la Jack Sparrow… Na karnawal, naturalnie.

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha :) Trzeba najpierw tę doprowadzić do końca. I Ty też nie chcesz być piękną księżniczką w tiulach albo seksbombą? Tylko jakimś brudnym pijaczyną? Kobiety to naprawdę są dziwne :)))

      • fanka zielonej herbaty

        Nie chce „ksiezniczkowac”. To wszystko przez Ciebie! Sama sie dziwie, ze tak szybko odrzucilam wersje siebie jako sexbomby. Teraz z pelna swiadomoscia wybieram rzeczy proste, nieprzekombinowane, pasujace do wszystkiego. Zero cekinow, zero koronek… Dresow tez nie mam :-(
        A za Jacka Sparrowa przebrala sie nawet Penelope Cruz ;-) wiec ja tez moge. I bym chciala.

  12. Angua

    Twoja perwersja ubraniowa mnie rozłożyła na łopatki :D
    Ja z dziwnych rzeczy chyba miałam na sobie większość, co chciałabym mieć., moje fantazje, jeśli w ogóle, dotyczą raczej cosplayów niż zestawów na co dzień; z drugiej strony przebieranie się za kogoś, kim na co dzień nie jesteśmy, czy to właśnie nie jest cosplay? ;)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo dziękuję za nauczenie mnie nowego słówka ♥

  13. sQra

    Kocham ten dres adidasa. Jest cudny. A moje pierwsze skojarzenie, zanim jeszcze przeczytałam tekst, to właśnie Korn! W liceum słuchałam namiętnie, a i teraz wracam do starych płyt. Jonathan Davis by się nie powstydził.

    • Maria Autor wpisu

      O to to. Do starych płyt, bo to co się ostatnio wyprawiało to było dla mnie nie do przejścia. Z łzami w oczach przyznaję się do zmiany stacji jak to leci :(

  14. Jorun

    O, widzę buty jakie bardzo chciałam sobie ostatnio kupić, bo moje ostatnie sportowe się rozleciały. Teoretycznie to klasyczny model, oldskulowy evergreen itp. w praktyce okazał się nie do dostania:( Byłam bardzo rozczarowana, ostatecznie zadowoliłam się podobnym modelem firmy Ecco.
    PS ktoś tu już kiedyś napisał że ładnie Ci w jasnych kolorach, ten post to zdecydowanie potwierdza!

    • Maria Autor wpisu

      Myślę, że to bardziej kwestia czystości koloru. Od kiedy włosy są naturalne nie muszę już tak mocno trzymać się ciemnych i intensywnych kolorów. A mogłabyś podesłać jakiś link do Ecco. Zerknęłabym sobie…

      • Jorun

        http://www.mivo.pl/pol_pl_Ecco-Vibration-II-Biale-Skorzane-Polbuty-Damskie-04710356338-6470_1.jpg nie przypominają co prawda tego modelu Adidasa ale w mieszczą się w moim pojęciu „klasyczne buty sportowe”. Biało-czarne skórzane halówki, bardzo wygodne, pasują mi do wielu rzeczy. Generalnie smutne że we wszystkich sklepach z typowo sportowymi markami nie było nic o wyglądzie bardziej klasycznym, a jak już coś się znalazło to było bardzo drogie i plastikowe…

        • Maria Autor wpisu

          Spoko buciki, takie delikatne i niepozorne, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. No teraz to faktycznie wszystko takie masywniejsze i bardziej szalone.

  15. Dziadova

    Marzenie senne mnie rozwaliło :) Złote łańcuchy miażdżą system :]
    Fantastycznie wyglądasz w bieli – cudnie wprost!

    Też mam małe marzenie, acz dotyczące stylówy ,,po domu” – chętnie założyłabym coś w stylu Josephine Baker ;D Myślę, że gdyby mój mąż to przeczytał, to ogrzewanie w środku zimy nastawiłby na +30 ;)

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, bardzo dziękuję. A co ma mój biedny mąż powiedzieć? Dresiara… Twój to by chociaż skorzystał :)

  16. olimpia

    Odkąd regularnie występuję w osiedlowej Biedronce w piżamie i szlafroku w chmurki, czuję się spełniona na polu ubraniowych perwersji. :)

    • Biurowa

      Serio?

    • fanka zielonej herbaty

      Serio, serio???

      • olimpia

        Serio, serio. Mam Biedronę dwie minuty od domu, więc czasem rano wstaję, stwierdzam, że nie mam co zjesć na śniadanie i myk myk w szlafroczku po zakupy. Mój dzień zawsze zaczyna się PO śniadaniu. :D

        • MadaZet

          Czadowo :D

  17. Żanka

    Patrząc na obecną modę wydaje mi się, że to Twoje marzenie nie jest wcale perwersyjne! Nawet podobają mi się takie zestawy – oczywiście na innych, bo u mnie dres to tylko na wf i po domu :p
    Ja co chwilę mam jakieś swoje ubraniowe zachcianki…. najbardziej mam ochotę na piękną, zdobną balową suknię (której założyć nie mam i raczej nie będzie miała okazji)

    • Maria Autor wpisu

      I która przetykana jest najdroższymi nićmi, przetykana najszlachetniejszymi kamieniami i tkano ją ręcznie przez kilka lat :) Okazja to chyba mniejszy problem niż skąd wziąć na nią kasę :)

  18. Alicja

    HAHAHAHAHA. Mnie również absolutnie rozwaliła stylówka z dresikiem. Jest mega super extra czadowa uważam. Był taki film z Madonną co ona byłą nauczycielką jogi i tam pomykała własnie w takich połyskliwych dresach adidasa i do tego kaszmirowy sweterek plus jakiś łańcuszek, jak dla mnie była to bardzo inspirująca stylówka, którą nie ukrywam swego czasu (na studiach) wcielałam w życie;)
    Kontynuując temat inspiracji, to dla mnie kolejny inspirujący Twój wpis Mario, dzięki!! Zmusza do pomyślenia, poszukania w mrokach swej modowej historii, a myślę, że takie perwersyjne ubraniowe marzenia sporo o nas mogą powiedzieć… Ja lubię tiulowe spódnice (to praktykują), a marzę o takiej classic ołówkowej i szpilkach do tego (to jeszcze przede mną).

    • Maria Autor wpisu

      To jak widzę bardzo osiągalne marzenie i nie takie do końca mocno perwersyjne :) A ten film z Madonną to mnie zaintrygował. Ale tak sobie myślę, że w momencie oglądania Tobie się podobał, a teraz po latach to chyba byś śmiała się z niego. Ja tak mam z większością filmów :)

  19. encepence

    Swietny pomysl z jeansami i koszula, musze tak sprobowac :-)
    A dres jest mega wygodny, uwielbiam :-)

    • Maria Autor wpisu

      Pewnie. Bo to najprostsze, ale człowiek wygląda w takim zestawie na że się tak wyrażę „ogarniętego” :)

  20. sylwia

    Z tego, co słyszałam, od tego roku skarpetki do sandałów już są ok. Choć przyznam szczerze, ze mi nigdy nie przeszkadzały. Jakoś tak nie przejmuję się modą w kwestii strojów. Natomiast co do marzeń, to uwielbiam ołówkowe spódnice, których nie mogę nosić przez zbyt szerokie biodra, uwielbiam golfy i bluzki z falbanami przy dekolcie i koszule z żabotami, których nie mogę nosić przez zbyt duży biust. W ogóle to jestem ciekawa, czy kiedykolwiek znajdę jakakolwiek koszulę, w której dopnę się na wysokości biustu i która będzie na mnie dobrze leżała. Bo mam wrażenie, ze nie szyją koszul dla kobiet z większym biustem.
    A co do dresów, teraz to mój strój nr 1 (siedzę w domu z dwójką małych dzieci). Kiedyś nawet nie posiadałam – ubierałam się zawsze w stylu biurowym.

    • Maria Autor wpisu

      To jak do dzieci najlepszy jest dresik to sobie może w końcu sprawię i będę realizować swoje zachcianki w domu :)

      • sylwia

        Tak, tak, polecam :)

  21. Asienka

    A ja nie na temat, tylko w ramach koncertu zyczen.. bardzo chcialabym sie dowiedziec, jak sie przekonac, czy jestem czysta wiosna, czy intensywna zima/jesienia, jako brunetka, o kolorystyce generalnie takiej jak Twoja :-) bardzo ciemnobrazowe oczy, przezroczysta skora.

    Zawsze, jak nabiore watpliwosci, to spedza mi to sen z powiek :D Wybacz!

    Na pewno nie lubie ciemnych bezy/kamelowych, zakurzonych kolorow, neonowych rozowych i pomaranczowych.
    ostatnio wykluczalam intensywna zime, ale moze dlatego, ze stylizacje ala calosc na czarno uwazam za nieoptymalne/przytlaczajace dla kogokolwiek z jasne cera i nie-czarnymi wlosami, nawet dla takich modelowych intensywnych zim jak anne hathaway czy ellen page.

    a na temat – slicznie Ci w naturalnym kolorze wlosow!

    • Maria Autor wpisu

      Jeżeli rozważasz te dwa typy to zapewne masz w sobie zauważalne pokłady ciepła i chłód tak nie dominuje w Twoim wyglądzie, żeby definitywnie uznać Cię za zimę. Cechą charakterystyczną intensywnej zimy będzie to, że rozkwita w mocnych, ciemnych kolorach. Że gdy nałoży na siebie dużo fioletu, granatu, brązu, czerni to nie będzie jej to przytłaczało. Natomiast czysta wiosna lepiej będzie się czuła w kolorach, które są energiczne i raczej ciepłe. Czyli gdy na przykład założysz bluzkę w bijącej po oczach szmaragdowej zieleni to twarz i tak będzie na pierwszym planie, a nie kolor bluzki.

      • Asienka

        Dziekuje, bede nadal testowac te dwa typy. W fuksjowej szmince znosze ciemne stylizacje calkiem niezle, i zawsze lubilam fiolet. Poza tym te dwa typy maja troche wspolnych kolorow, roze, zielenie, aqua :-)

        Chyba jestem intensywna zima, ktora ciemne kolory musi skonstrastowac z jakims bijacym po oczach elementem :-)

  22. AnnaPerenna

    Mario, nie dziwi mnie pragnienie dresu jako mała perwersja czy chwilowa przekora. Sama ostatnio założyłam czarną ramoneskę a pod nią malinową bluzę z kapturem (biała wyściółka, malinowy kolor na zewnątrz) :) Ani przez chwile nie czułam się źle. Wręcz przeciwnie, jakoś dziwnie się w duchu uśmiechałam.
    P.S. A na tamtym starym zdjęciu – moja Mama. Dziękuję :)

    • Maria Autor wpisu

      Piękna mama i stylowa. Ja swojej mamy zdjęcie też kiedyś znalazłam w podobnym właśnie stylu utrzymane :) Wszyscy zgodnie z modą na bogato, a ona w jasnej sukience i chuście na to. Mogłaby się spokojnie tak ubrać nawet dzisiaj :)

  23. Kinga

    Korn <3 Najlepszy koncert młodości, na jakim byłam.
    Moja skryta fantazja to taki glam-grunge: sztuczne futro, smokey eye, dżinsy z dziurami i jedwabna bluzka na ramiączkach. I biżuteria, wiadomo, plus ciężkie buty (glany forever) :) Ale czułabym się chyba przebrana :)

    • Maria Autor wpisu

      Byłaś na Kornie. Zazdrość! Foch. Ja byłam na Limp Bizkit, ale jakiś baran zadzwonił, że w spodku bomba i odwołali koncert. A niech to!

      • Kinga

        W Spodku czasem zdarzają się takie żarciki :) Mam nadzieję, że Korn jeszcze zagra kiedyś, ale nie wiem, czy już trochę nie wyrosłam z takiego koncertowania (pogo, pogo, pogo ^^). I ciekawe w czym miałabym iść, bo balerinki, koszule i dżinsy chyba jakoś nie bardzo :)

  24. Anka

    A ja marzę żeby ubrać cętkowane (leopard) sztuczne futro:) Już o krok od spełnienia marzenia byłam w zeszłym roku, kiedy mierzyłam takie futerko (było dobrej jakości – przy tym wzorze to bardzo ważne), ale źle leżało na plecach, odstawało jakoś. Kocham cętki leoparda, jak kiedyś dorwę takie futerko to na pewno założę:) Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w naszym kraju ten wzór kojarzy się z niskim ilorazem inteligencji i kompletnym brakiem gustu (z tlenionymi, podstarzałymi dziuniami)

    • Maria Autor wpisu

      Nie wiem też, cętki i paski są bardzo french chic :)

  25. Małgosia

    Biała koszula i naturalny kolor włosów: klękajcie narody. Wyglądasz fantastycznie, a dzięki kontrastowi czerni i bieli nadal utrzymałaś swój mroczny styl – jakim cudem?! Dres – no nieeeeeeeeeee, to akurat nigdy mnie nie pociągało, byłam raczej z frakcji „dżinsy i flanelowa koszula taty”. Perwersyjne marzenie: czarne szpilki, mała czarna z ogromnym dekoltem i złote, dzwoniące klipsy, wielkie jak młyńskie koła. Choć jak tak sobie pomyślę o piżamce do Biedronki – kuszące :)

    • Maria Autor wpisu

      Wyobraziłam sobie taki zestaw jak opisujesz i się zakochałam. Też bym chciała małą czarną, będzie dekolt, tylko klipsy sobie założę srebrne :)

  26. Azarre

    Moja ubraniowa zachcianka?
    http://1.bp.blogspot.com/-atMnaGAyJ9I/UmfHFtgMwsI/AAAAAAAAByk/74CZejBWPHk/s1600/the-pretty-reckless-going-to-hell1.jpg
    takie ubranko mi sie marzy <3
    ale jak to bywa z tego typu zachciankami pewnie szybko ja zrealizuję, moj facet bedzie zachwycony \,,/.

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, dobre. Taka domina jednym słowem :)

  27. Corba Style

    Fajnie wyglądasz w tej koszuli. Ja przygotowuję post o połączeniu eleganckiej białej koszuli z dżinsami :) Też mam swoją ulubioną starą z H&M i choć już jest o rozmiar za duża to nadal ją nosze :)
    Co do czegoś co bardzo chciałabym założyć to może jakaś krótka sukienka, której nigdy nie ubiorę ze względu na rozmiar ;(

    • Maria Autor wpisu

      Co do tej krótkiej sukienki i rozmiaru to już na prawdę przesadziłaś. Dlaczego nie?

  28. Cicha Woda

    Bardzo chętnie poprzechadzam się po mojej „wsi” w którejś z cudnie wyszywanych sukien Cersei Lanister ;)

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze, tylko proszę bądź miła do ludzi, nie zwalaj ich z nóg tym wyrachowanym spojrzeniem i ostrymi tekstami w jej stylu :)

      • Cicha Woda

        Obiecuję. Teraz tylko czekam na kieckę;)

  29. ruda

    Pięknie pięknie. I naturalny kolor włosów, i usta cudne. W bieli wyglądasz idealnie. Tak czysto. Chciałabym tak. kurczę. klapki są fajne i widzę, że mnóstwo ludzi w nich śmiga, natomiast ja jakoś nie mogę się przekonać. Mam schiz, że zgubię ;). wystarczy, że w domu mi coś pod stopą kłapie ;-).
    ej, Mario! :), fajna ta Twoja zachcianka, wiesz? I ja nawet Cię w tym widzę oczami wyobraźni i wyglądasz świetnie, wcale nie śmiesznie, czy jak dresiara. A w ogóle ten zestaw złoto-dresiarski skojarzył mi się ze stylem Gwen Stefani w latach 90. :))
    Ja chciałabym przez jeden dzień wyglądać jak Helena Bonham Carter.

    • Maria Autor wpisu

      No proszę Cię, Aniu, nie zgubisz. Od razu byś poczuła, że coś jest nie teges. Klapki się dobrze trzymają nóżek :) Ale pojechałaś ostro z tą Heleną. Ciężko mi Ciebie taką wyobrazić, poważnie.

  30. Asienka

    Moja zachcianka bylo kiedys posiadanie jak najwyzszych obcasow i paradowanie w nich w codziennych sytuacjach. Upolowalam kiedys w TK Maxie 14,5 cm piekne obcasy od Paris Hilton, i teraz mysle ze zgroza o moich wystapieniach w nich :-) Bylam dumna ze umiem w nich niezle chodzic, ale sposob myslenia mi sie zmienil, i kiedys ukochane buciki kojarza mi sie jednoznacznie ze striptizerkami.

    Nabylam tez kiedys sztuczne futerko za grosze na wyprzedazach, ale to juz przeszlosc :-)

    Teraz mi sie marza klasyczne elementy garderoby, ale w zywych kolorach :-) Mam ukochany turkusowy plaszcz oversize, tylko partner nie pozwala mi zakladac w jego towarzystwie… I kiedys skomentowal rozowy plaszcz, ktory mi sie podobal, ze chce sie ubierac jak krolowa Elzbieta II, cos w tym jest ;-)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo mi się podobają takie właśnie buty striptizerek. Najfajniejsze są te z przezroczystymi podeszwami na wysokich platformach…

  31. Monika

    Of topic nieco, ale właśnie odkryłam Twojego bloga i wsiąkłam.. Szczególnie zachwyciły mnie te klarowne opisy analizy kolorystycznej. I chyba jestem na dobrym tropie wreszcie. Dziękuję!
    W komentarzach często czytałam Twoje propozycje do dziewczyn, żeby przesłać Ci zdjęcia na maila w razie wątpliwości. Czy to jeszcze aktualna opcja? Bo ja chyba jestem takim mieszanym typem, że nie mogę się zdecydować czy raczej stonowana jesień, czy może jednak lato…

  32. Tofalaria

    Moje perwersyjne, skrywane marzenie ubraniowe – być może typowe dla kobiety łażącej wszędzie w spodniach, nawet na własny ślub – to założyć kiedyś, nie mówię, że na cały dzień, może tylko do zdjęcia lub przejrzenia się w lustrze – jakąś piękną rokokową suknię z wielkim dekoltem, tymi wszystkimi halkami, majtasami, z odpowiednią fryzurą do kompletu i bucikami. :D A teraz proszę o salwę śmiechu!

  33. emm

    Ale Ci ładnie! :)

  34. Dominika

    To, co pierwsze przyszło mi do glowy na temat perwersji ubraniowych to gorset-motyl Ditty von Teese :D chciałabym się w niego wbić i latać pod sufitem na trapezie jak Nicole Kidman w Moulin Rouge :)
    Link do zdjęcia gorsetu: http://www.fakt.pl/m/crop/658/0/faktonline/635260634736877620.jpg

    • Maria Autor wpisu

      No to ostro :) To już gwarantowane spojrzenia wszystkich. W takim gorsecie to bym chyba się w życiu nie ośmieliła wystąpić :))).

  35. Mała Mi

    a ja owszem – jest przecudny!

  36. nieagresywnyanonim

    Prosty, ale fajny zestaw koszulowy :) Autorko bloga albo mieszkasz w okolicy stolicy albo masz swojego sobowtóra, który również jest w zaawansowanej ciąży i porusza się komunikacją miejską ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x